W odróżnieniu od poprzedniego wpisu, ta praca Łempickiej jest koszerna. Doniesiono mi o wystawie prac Tamary Łempickiej w Fundacji Kościuszkowskiej, w Nowym Yorku (do 1 listopada), wstęp wolny.
Lot 43. Tamara de Lempicka 1898 – 1980. TROIS NUS, oil on canvas, 135,8 x 58,6 cm; 53 3/8 x 23 1/8 in. Painted circa 1929. Provenance: Barry Friedman Gallery, New York (acquired by 1985). Private collection, New York (and sold: Sotheby’s, New York, February 11, 1987, lot 66). Private collection, Paris (acquired at the above sale). Acquired from the above by the present owner. Literature: Alain Blondel, Tamara de Lempicka, Catalogue Raisonné, 1921-1979, Lausanne, 1999, no. B.122, illustrated p. 210. Estimate 250,000 — 350,000 euro. Sotheby’s. 10/16/19. Sold 420,500 euro
Bardzo dużo jest na rynku falsyfikatów prac Tamary Łempickiej. Są to zwykle marne rysunki i jeszcze marniejsze oleje. Dorobek malarki tej artystki był bogaty i różnorodny i sporo namalowała prac odbiegających od tych najbardziej poszukiwanych i drogich z lat 30-tych (powyżej miliona dolarów). Choć nie kupuję jej prac a jedynie je oglądam to zawsze staram się zwracać uwagę na proweniencję. Tak jest w przypadku tego portretu z aukcji w Hiszpanii. Mój pierwszy odruch nie był najlepszy. Jednak z tyłu płótna naklejonych jest kilka nalepek i przybitych jest kilka stempli wartych prześledzenia.
Jedna nalepka jest z Muzeum w Bernie, jest stempel z Muzeum d’Orsay, są również dwa inne stemple w tym jeden nałożony na nalepkę bardzo znanej Kolekcji Blochów z Chicago. Ta kolekcja istnieje do dzisiaj, można pojechać tam, umówić się i obejrzeć ponad 5 tysiące prac malarskich. Nie słyszałem by prace by z tej kolekcji były sprzedawane ale to nie znaczy, że nie były. Słowem, wysłałem zapytanie do kuratorów tego muzeum i czekam na ich odpowiedź, aby potwierdzili fakt posiadania tej pracy kiedyś w kolekcji. Napiszę osobno jaka była odpowiedź, choć spodziewam się, że tej pracy nigdy tam nie było. Zadziwiającym jest, aby taka średnia praca była wystawiana z fanfarmi aż w tylu muzeach. Wydaje mi się, że ktoś przedobrzył z tymi nalepkami i stemplami. Jeden stempel mógłby wystarczyć i w dodatku powinien być średnio wyraźny by fałszerstwo wyglądało dobrze. Pięć certyfikatów uwierzytelniających, wysyp jak z rogu obfitości, powinno wzbudzić podejrzenia. Podobnie było ostatnio z Wyspiańskim, choć w tamtym przypadku była to wielka amatorszczyzna. Ciekawe case study.
Będę musiał zapaść się pod ziemię jeśli okaże się, że nie mam racji.
Lot 140. TAMARA DE LEMPICKA. Oil on canvas, With a portrait of a woman – Attributed: Signed in the upper left, with various stamps on the back and attributed to Tamara De Lempicka. -MEASURES: 25.5 cm x 20 cm (Frameless). Hand carved frame. 35 cm x 30 cm (with frame). Estimate 10,000 – 12,000 euro, Novartia. 10/27/19
Monochromatyczna abstrakcyjna kompozycja namalowana przez artystę o ciekawym życiorysie.
Lot 129. Kazimierz Zielenkiewicz CAZIEL (SOSNOWIEC 1906 – 1988 ISLE BREWERS), école polonaise. Composition,1952. Huile sur toile, signée et datée en bas à droite. Contresignée et datée au dos; 51 x 41 cm. Estimate 1,000 – 1,200 euro. Louiza. 10/26/19
Lot 66. Oil on canvas, framed. Featuring a still life of wine, grapes, wine glass and plate. Signed Pankiewicz on the lower left corner. Attributed to Josef Pankiewicz (1866-1940, Polish). 32 x 31 cm (12.5 x 12.25 in), Frame: 43 x 43 cm (17 x 17 in). PROVENANCE: Southern Ontario estate. Estimate $1,500 – 2,500. 888 Auctions. 10/24/19
Nie mogąc się otrząsąć po wczorajszej licytacji Wyspiańskiego, tekst poniższy dedykuję firmie 888 Auctions.
Dung is a hot commodity! The dung beetle must work quickly to get his prized poop home. There are other ill-mannered beetles ready to steal his lovely poop!Hi, I’m a tiny dung beetle named Donny. I have tiny hands and no morals. The work of others means nothing to me. So, I will claim their poop for myself and brag that it the hugest and best poop ever to have been made. I will build a wall around my stolen poop.
Jeden Peseusz i jeden Asklepios, każdy z tysięczej serii, wkrotce w Polsce z rynku francuskiego. Może oba zdążą na aukcje gwiazdkowe. Niskie obie wyceny we Francji a w Polsce znajdą się chętni, których da się przekonać by zapłacili do 48,000 złotych. Handlarze, do roboty!
Lot 79. Igor Mitoraj (1944-2014). Asklepios. Sculpture en bronze patiné, signée fonte à la cire perdue justifiée 716/1000. Socle en travertine. Hauteur avec socle : 48.5 cm. Estimate 2,000 – 3,000 euro. Mercier & Cie. 10/26/19
Igor Mitoraj. Persée, 1988 (nr 136/1,000)
Lot 111. Igor MITORAJ (1944 2014). Persée, 1988. Epreuve en bronze à patine verte. Signée en bas à droite et numérotée 136/1000 HC au dos. Sans le socle. 37,5 x 27 x 10 cm. Quelques éraflures et usures à la patine. Estimate 3,000 – 3,500. Druot. 10/25/19
Bardzo lubię górskie pejzaże Stafana Filipkiewicza, chyba bardziej od jego kwiatowych martwych natur. Wiekszość z pejzaży to Beskidy. Ta konkretna akwarela Filipkiewicza wygląda na dobrze zachowaną, jest porządna i czasami trzeba od czegoś rozpocząć. Gdyby była sygnowana Fałat zamiast Filipkiewcz wycena byłaby znacznie wyższa. Sam posiadam jeden spory olej Filipkiewicza, również przedstawiający pejzaż z Beskidów i dlatego częściowo mogę nie być bezstronny. Cenię jednak dodatkowo Filipkiewicza za jego czynny opór wobec Niemców w czasie ostatniej wojny przypłacony śmiercią w obozie koncentracyjnym.
Lot 3250. Filipkiewicz, Stefan (Tarnów 1879-1944 Mauthausen-Gusen), Winter in den Beskiden. Aquarell auf Karton. Sign., nicht bezeichnet, dat. 1919. Sichtmaß: 33,5 x 48 cm. – Unter Glas (ungeöffnet, kleine Abplatzungen am Rahmen). (176) – Der mehrfach ausgezeichnete polnische Landschaftsmaler und Designer Filipkiewicz studierte 1900-1908 an der Warschauer Akademie der Schönen Künste, hatte aber bereits 1899 in Krakau Bilder von der Tatra ausgestellt. Er zählt zu den bedeutendsten Vertretern des Art Nouveau in Polen und ließ sich für seine Landschaften von der Bewegung “Junges Polen” inspirieren. – Unser Blatt zeigt eine Ansicht der Karpatenausläufer zu Winterbeginn. Die in der Ferne liegenden Berge erscheinen in dunklem Violett-Blau bis Hellblau und führen so in die Tiefe, wo in der rechten Bildhälfte neuer Schneefall über der sehr ursprünglichen Landschaft niedergeht. Dabei nutzt Filipkiewicz geschickt einen Tonwert des Kartons und setzt ihn als hellen Ockerton für die ausgedorrte Graslandschaft und die gelblichen Schneewolken ein. Estimate 1,600 euro. Ziska & Lacher. 11/07/19
Za 35,000 euro można zapewnie kupić samochód i za te same pieniądze można kupić ten obrazek, który nawet nie jest przypisany Siemiradzkiemu lecz nieznanemu bliżej ‘Siemiradskiemu’ (to nie jest pomyłka domu aukcyjnego, to jest chwyt dzieki któremu każdy sąd odrzuci ewentualny pozew o zwot pieniędzy). Jestem przekonany, że dom aukcyjny OWL z niemiecką precyzją wymierzył długość i szerokość płótna oraz długość i szerokość ramy oraz zaobserwowal ‘lucky’ numer 703. Chciałbym dowiedzieć się kto namalował to płótno, jaki jest skład chemiczny farby użytej do malowania, etc. Być może praca ta została potraktowana bardziej obcesowo od poniżej opisanej sprzedawanej w Dorotheum lecz za to cena rezerwowa budzi znacznie większy szacunek. Muszę przyznać, że OWL przyjmuje coraz ‘lepszej jakości poloniki’ na swoje aukcje.
Lot 49180. Painting “The Suitors“, two young Romans gaining the favor of a young noble Roman lady in company with her maids, a young boy looking bored aside, signed lower right “H. Siemiradski”, 75 x 100 cm, 1890s, very good cleaned condition with only minor retouchings, color widely grazed, two very small damages, old, likely original framed in a gilt frame (94 x 120 cm, 37 x 47.2 inch), stretcher and frame numbered “703”. Reserve 35,000 euro. Owl Auktionhaus. 10/26/19
Henryk Siemiradzki.Christ at the home of Martha and Mary, 1886
Coraz częściej pojawiają się prace malarskie z bardzo poważnymi certyfikatami. Tak się dzieje, gdy nie ma 100% pewnej proweniencji a istnieje podejrzenie, że praca może mieć autorstwo znanego i drogiego malarza. W przypadku Chrystusa w domu Marty i Marii Henryka Siemiradzkiego (oryginalny obraz o wymiarach 191 x 302,5 cm wisi w Petersburgu) Dorotheum wyraźnie wspomina, że ta mniejsza replika pochodzi z ‘warszatu’ Siemiradzkiego ale nieco sugeruje swoją wyceną, że mogła byc namalowana ręką samego mistrza, jednak bez 100% pewności. Dorotheum dokonało bardzo poważnego wysiłku by ten obraz został sprawdzony za pomocą dostępnych naukowych technik spektometrycznych, spektrometrii masowej pod kątem składu chemicznego poszczególnych farb oraz za pomoca spektroskopii lampowej (UV, IR, X-ray). Te badania zostały wykonane w w jednym z wydziałów wiedeńskiej Akademii Sztuk Pieknych i doprowadziły do powstania technicznego dokumentu jaki można otrzymać wysyłając prośbę do Dorotheum. Ciekawe, ile osób poprosi o ten techniczny certyfikat z pracowni Manfreda Schreinera? Można naprawde czegoś się nauczyć z tego kilkustronnicowego dokumentu. Siemiradzki malował repliki swoich prac i ważne jest stwierdzenie, czy taka replika może być jego autorstwa czy też jest późniejszą kopią. Przeprowadzona analiza w Wiedniu wykazała, że rzeczywiście praca ta mogła powstać pod koniec XIX wieku, czyli za życia Siemiradzkiego. Jak było w rzeczywistości to tego nie wiemy, lecz na pewno nie jest to replika powstała współczesnie w na Ukrainie czy w Izraelu czy też gdziekolwiek indziej. Wycena jaką dokonało Dorotheum jest bardzo konserwatywna i klienci mają spore pole do manewru w zależności od własnej wiedzy i ryzyka.
Niedług pokażę dla porównania inną pracę ‘Siemiradzkiego’, bez certyfikatów i proweniencji, za to wysoko wycenioną.
Lot 628. Workshop of Henryk Siemiradzki (1843–1902). Christ at the home of Martha and Mary, inscribed H. Siemiradzki. pinx. A. D. MDCCCLXXXVI, Roma, oil on canvas, 68.5 x 104 cm, framed. Provenance: European Private Collection. A technical certificate (July 2019) issued by Prof. Manfred Schreiner, Institute for Natural Sciences and Technology in the Arts (Academy of Fine Arts, Vienna), is available upon request. We are grateful to Dr. Olga Sugrobova-Roth for her scientific assistance. The original painting by Henryk Siemiradzki (1886, oil on canvas, 191 x 302.5 cm) is preserved in the State Russian Museum in Saint Petersburg. Estimate 18,000 – 25,000 euro. Dorotheum. 10/23/19. Sold 27,800 euro (bp)
Każda nowa praca Stanisława Wyspiańskiego na rynku, polskim czy zagranicznym, jest dużym wydarzeniem. Kanadyjski dom aukcyjny, 888 Auctions, wystawił jakiś czas temu na aukcję, jaka kończy się 10-go października, pastel przedstawiający portret młodej dziewczyny w niebieskiej sukni, sygnowany typową wiązaną sygnaturą Wyspiańskiego i datowany na 1904 rok. https://www.liveauctioneers.com/item/76082053_stanislaw-wyspianski-polish-pastel-1946-provenance Dodatkowo, na odwrotnej stronie ramy, na papierze zabezpieczającym pracę przed kurzem przyklejone jest orzeczenie Kazimierza Buczkowskiego potwierdzające autorstwo Wyspiańskiego. Można jeszcze znaleźć dodatkową kartkę papieru ze stwierdzeniem, że praca ta pochodzi z kolekcji łódzkiej Gustawa Gayera z datą 1946 r. Na tę pracę zwrócił mi uwagę tydzień temu jeden z czytelników z pytaniem co o niej sądzę. Szczerze mu odpisalem w dwóch słowach, jakich nie chcę publicznie przytoczyć by nie narazić się siłom wyższym. W chwili gdy piszę, jest jeszcze 20 godzin do zakończenia tej akcji a już ktoś zlożył ważną prawnie ofertę kupna za $6,000. Będzie jutro znacznie wyżej.
Postaram się teraz spokojnie wyjaśnić swoje wątpliwości,tj. w pełni zgodzić się z domem aukcyjnym 888 Auction, że (cytuję) praca jest Attributed to Stanislaw Wyspianski (1869-1907, Polish). Jednak, jak ktoś kiedyś napisał, że ‘nikt nie zadowolony ze stanu swojego konta ale większość jest bardzo zadowolona ze stanu swojego umysłu’ jestem przekonany, że walka o ten portret będzie zacięta. Problemem jest czasami nasze wielkie ego, gdy nie możemy zaakceptować innej opinii lub nawet nie probujemy poznać inne opinie. Proszę śledzić polonika jakie pojawiają się w 888 Auctions. Ja śledzę od kilku lat. Prosze sprawdzić katalogi poprzednie jak też inne prace w obecnym katalogu.
Czy wszyscy są zadowoleni z estetyki tego portretu? Co sądzić o tej kluchowatej, nieforemnej poziomej ręce dziewczyny? Czy aby ta druga dłoń, podpierająca głowe, nie jest zbyt duża? Czy tło tej pracy jest takie jakie widzimy w pastelowych pracach Wyspiańskiego?
Orzeczenie profesora Buczkowskiego jest dość silne. Czego w nim brakuje? Proszę poszperać po internecie i odszukać inne orzeczenia tego historyka sztuki. Większość z nich jest przyklejona na odwrociu pracy a rogi kartki z orzeczeniem są dodatkowo ostemplowane w taki sposób by nie można było usunąć bezkarnie takiego orzeczenia i przymocować go do innej pracy. Zwykle też w paragrafie o przedmiocie orzeczenia mamy dość dokładny opis pracy. Jak jest tutaj? Powiem, że zadziwiająco bardzo lakoniczne jest to orzeczenie.
Orzeczenie Kazimierza BuczkowskiegoNalepka
Kartka z proweniencją: Obraz ze zbiorów Gustawa Gayera w Łodzi, 1946 r. Kim byl Gustaw Gayer (powinno być Geyer). Prosze poszukać i sprawdzić daty urodzenie i śmierci tego łódzkiego fabrykanta pochodzenie niemieckiego. Gustaw Geyer urodził się w 1844, zmarł w 1893 roku, czyli kilka lat zanim ewentualnie kupił ten pastel Wyspianskiego. Dlaczego profesor Buczkowski w roku 1961 roku nie ustosunkował się w swoim orzeczeniu do tej proweniencji przylepionej i w dodatku z pieczęcia lakową? Dodatkowo, odcisk na tej pieczęci jest zupełnie nieczytelny, nie wiadomo co przedstawia i kto przystawił tę pieczęć. Proszę poszukać po internecie jak wyglądają prawdziwe odciski lakowe.
Muszę dodać (już zakończeniu aukcji), że w PRL-u kolor odbitych pieczątek był zawsze czerwony lub niebieski. Nie stosowano czarnego atramentu.
Powiekszenie pieczęci
W jaki sopsób praca Wyspiańskiego o takim, wydawałoby się znaczeniu, znalazła sie w Kanadzie? Brakuje pieczątki o zgodzie odpowiedniego urzędu na wywóz jej z Polski jesli to nastapiło w okresie międzywojennym lub powojennym. Niezależnie, informacja od obecnego właściciela skąd tę pracę posiadł winna być podana z najdrobniejszymi szczegółami. Period.
Nie wiem czy nie wystarczy na tyle. Jest to wyłącznie moja opinia i watpliwości o tej konkretnej pracy i oczywiście mogę się mylić. Mógbym pisać więcej ale nie chcę bardziej irytować siebie i innych. Życze zdrowia i pomyslności osobie, która kupi tę pracę.
Auć! Ktoś wylicytował tę kartke papieru za $8,000.
Lot 261. Pastel on paper, framed. Featuring a portrait of a girl. Signed with signature and inscribed 1904 on the upper left corner. Label affixed to verso inscribed ORZECZENIE / Przedmiot crzecznia: Pastel na kartonie. Wynmiary w swietle passepartout 55/44cm. Przedstawia portret mrodej dzeiwszyny. Pastel sygnowany i datowany z lewej u gory: SW 1904. Orzeczenie: Pastel powyzej opisany jest wedlug mego przekonania praca Stanislawa Wyspianskiego. Krakow 16.IX61r. Also stamped with inscrition Dr. Karimeirz Buczkowski Kustosz Mzem Nar. w Krawkowie biegly sadowy w zakresie dziel sztuld and signed with signature in pencil and ink. Another label inscribed ORAZ ZE ZBIOROW GUSTAWA GAYERA w todzi – 1946 and stamped with red wax seal. Attributed to Stanislaw Wyspianski (1869-1907, Polish). 55 x 44 cm (21 x 17.25 inches). Framed size: 73 x 61 cm (28 x 24 inches). PROVENANCE: Private American collection. Estimate $4,000 – 6,000. 888 Auctions. 10/10/19
Dla osób o mocnych nerwach. Niemiecki dom aukcyjny Owl, czyli po naszemu Sowa, od lat paskudzi rynek wielką ilością falsyfikatów udających prace polskich malarzy. Kiedyś do nich pisałem osobiście, potem pisałem na łamach blogu i nigdy nie odpowiadali. Czekałem teraz z niecierpliwościa na ich kolejny katalog i nie zawiodłem się znowu. Tym razem są to o niebo lepsze prace uchodzące za polskich malarzy. Również właściciele domu są bardziej ostrożni bo dodają słowo attributed lub signed co oznacza, że ‘bijcie się ale na własną odpowiedzialność’ bo zwrotów nie przyjmujemy. Pierwsza z tych prac to martwa natura, uchodąca za olej Tadeusza Makowskiego. Sygnatura jest zręczna. Sama praca nosi cenę rezerwową jedynie 800 euro – zatem jest bardzo głeboka wyprzedaż (sale). Należy zauważyć, że na odwrociu płótna(?), znajduje się dziecięca bazgranina (zapewnie dzieci Makowskiego, cha, cha, lub samego artysty), sugerująca powolne dojrzewanie twórcze mające w końcu prowadzić do prac deformujących dzieci na modłę kubistyczną. Biłbym się o tę martwą naturę do ostatniej kropli krwi, najchętniej z właścicielem OWL. Ciąg dalszy na pewno nastąpi.
Sygnatura
Lot 49228. Painting, oil on canvas, still live with apples and walnuts, signed lower right “Makowski”, 26.5 x 40 cms, 10.42 x 15.75 inch, c.1905, overall good condition with small marginal damages, cleaned and new varnished, not framed, the signature resembles the typical signature of the artist, this still life probably is an early painting in the academic manner from the study period in Krakow. Reserve 800 euro. Owl. 10/26/19