Fotografia obrazu Adama Styki “U żródła” z 1925 roku, prawdopodobnie zaginionego, na którym fałszerz sie wzorował została już wprowadzona na blog. Dziękuję czytelnikowi za informacje i polecam uwadze ‘ekspertom’ z Desy-Unicum.
Wilhelm Stryjowski (Stryowski). Life of the Raftsmen on the Vistula
Lot 510. August Wilhelm Stryowski (Danzig 1834–1917 Essen). Life of the Raftsmen on the Vistula, signed W. Stryowski, oil on canvas, 32.5 x 46 cm, framed. Provenance: Sale, von Zengen, Bonn, 2002, no. 395, lot 1346; Private Collection, Germany. Estimate €12,000 – 18,000. Dorotheum. 10/22/26
Wilhelm Stryowski był przede wszystkim gdańszczaninem, artystą ukształtowanym przez miasto pogranicza, w którym przez stulecia przenikały się wpływy polskie, niemieckie, kaszubskie i żydowskie. Niełatwo wpisać go w jedną tradycję narodową. Deklarował narodowość niemiecką, lecz w swojej twórczości z wyjątkową uwagą utrwalał społeczny i obyczajowy krajobraz ziem związanych z polską kulturą.
Szczególne miejsce zajęli w jego malarstwie flisacy wiślani. Stryowski nie traktował ich wyłącznie jako malowniczego motywu. Dostrzegał w nich nośników świata obyczajów, pracy i tradycji, który łączył dorzecze Wisły z portowym miastem u jej ujścia. Jego olej z aukcji w Dorotheum można więc odczytywać jako świadectwo wspólnego, polsko-niemieckiego dziedzictwa miasta. Łączy ono niemiecką kulturę artystyczną XIX wieku z żywym zainteresowaniem tematami zakorzenionymi w polskim pejzażu, historii i codzienności.
Osobom kręconym nosem polecam przejrzeć polskie czasopisma z XIX wieku w których prace tego artysty były dość dobrze reprezentowane, tudzież bardzo pozytywne recenzje były publikowane. Prac Styowskiego jest na rynku bardzo mało. Nie dziwsię się, że Dorotheum wysoko oceniło ten obraz i spodziewam się dużego zaintesowania tą perełką.
Lot 497. Mecislas RAKOWSKI, Polish School (1882–1947). Oil on panel: Interior of a Church. Signed and dated: M. de Rakowski 1929. Dimensions: 27 x 35 cm. Estimate €350 – 500. Horta. 10/06/26. Sold €850
Oddane przez Mieczysława Rakowskiego impastowym pociągnięciem pędzla wnętrze świątyni ujęte jest w nastrojowej, ciemnej tonacji, rozświetlonej jedynie migotliwymi plamami światła witraży i ołtarza. Artysta podkreślił monumentalność gotyckich arkad oraz ciszę i skupienie panujące w kościele. Drobne sylwetki wiernych u dołu kompozycji wzmacniają poczucie skali i sacrum. Warty zauważenia postimpresjonistyczny olej polskiego artysty mieszkającego w Belgii.
Estymacja 150,000 -200,000 złotych. Desa Unicum. 10/15/26
Czasami moje horoskopy sprawdzają się dość dobrze. Przewidziałem 5 lat temu, że obraz Adama Styki sprzedany w Bonhams wyląduje w Desie: https://polishartcorner.com/2021/09/23/adam-styka-1890-1959-67/. The Eagle has landed! : https://desa.pl/pl/aukcje-dziel-sztuki/sztuka-dawna-xix-wiek-modernizm-miedzywojnie-qkte/adam-styka/czerpanie-wody/. Miałem wątpliwości odnośnie autentyczności tej pracy lecz obecnie, dzięki dość dokładnym fotografiom na stronie katalogu Desy, tych wątpliwości się pozbyłem. Dodatkowo, dołączone dość długie ‘opracowanie merytoryczne’ o Adamie Styce, Aleksandrze Laszenko i Michale Wygrzywalskim jedynie wprowadza niepotrzebne zamieszanie i potwierdza generalną zasadę: ‘czysty typ nordycki i bez mydła jest czysty’. Mam nadzieję, że kilku czytelników wybierze się na Piękną 1A by naocznie przekonać się o moim podejrzeniu. Nie liczę na odpowiedź pracowników Desy, choć przekonałem się, że są moimi wiernymi czytelnikami. Chętnie jednak zamieszczę ich opinię, bez skrótów jeśli się na to zdecydują. Moim zdaniem ten obraz jest nieudanym falsyfikatem. Inne opinie?
PS. W zasadzie nie przeglądam polskich katalogów aukcyjnych a czytelnicy sami sygnalizują mi krajowe problemy. Tak było również w przypadku tego obrazu.
Warto prześledzić dukt pędzla przy kładzeniu tej sygnatury. Obdwódka sygnatury składa się wyraźnie z trzech części – była trzykrotnie przerywana. Jak jest w przypadku synatur Adama Styki to należy się im przypatrzeć na prawdziwych jego obrazach. Polecam pod tym względem książkę wydaną przez Marię i Andrzeja Styków „The Art and Family Memories. Styka”. Dodatkowo, wyraźnie widać różnice przy dość mozolnym pisaniu samej sygnatury i chyba nie trzeba być grafologiem by je dostrzec. Mógłbym dokładnie to wyjaśnić lecz nie warto ułatwiać życia przyszłym fałszerzom. Wydawało by się, że sygnatura kładzona dużymi literami jest łatwa do skopiowania a okazuje się, że jak ktoś jest paprułą to i taką sygnaturę spaprze. Wyrażny brak ostrożności i za duże aragancja fałszerza.
Dodam, że obraz jest dużych wymiarów i Adam Styka bardzo przykładał się do malowania twarzy. Jak jest w przypadku tego topornie malowanej buzi tego beduina to najlepiej pokazać na powiększeniu:
Fowiekszenie fragmentu obrazu
Przykładowo, przedstawiam głowę dziecka na podobnym treści innym obrazie Adama Styki :
Zagraniczne domu aukcyjne podają zwykle nazwisko osoby odpowiedzialnej za daną aukcję. Dobrze by się stało, gdyby i polskie domy domy również podawały nazwisko osoby, która przyjmowałaby pytania odnośnie konkretnych prac.
Verso
Warto również przypatrzeć się odwrotnej stronie tego obrazu (verso). Obraz z pewnością pownien mieć około 100 lat, tyle samo lat płótno. A tu widzimy lekko zółte płotno, bez śladu kurzu, rama nowiutka z napisami ołówkiem, pewnie ramiarza. Ciekawi mnie jak wyglądają gwoździe, którymi to płótno jest przybite do nowego również blejtramu. W opisie nie jest wspomiane, że oryginalne płótno jest wzmocnione nowym, zatem czytać należy, że jest to oryginalne płótno. Dodatkowo, Desa wspomina o ‘nalepkach aukcyjnych’. W zasadzie jedną z nich (ta biała) jest nalepką Desy, zaś druga to, myślę, jest nalepką Bonhams (mogę sie mylić bo nie potrafię odczytać). Inaczej mówiąc jest tylko jedna nalepka aukcyjna a nie nalepki. W sumie na obraz należy patrzeć nie tylko z przodu ale także ocenić jego tył. Nic mi nie pasuje do tych 150,000 – 200,000 złotych.
Jak nisko zeszły domy aukcyjne skoro za proweniencję uznają sprzedaż w Bonhams. A co było wcześniej? Gdzie ewentualnie wystawy, katalogi, wiarygodne zeznania poprzednich właścicieli? Czy nikt nie widział sprzedaży falsów w dużych zagranicznych domach aukcyjnych? Nikt nie ma czasu na sprawdzanie takich drobiazgów jak proweniencja. W domach aukcyjnych panuje biegunka aukcyjna: byleby szybciej i więcej.
Zagadka pochodzenia falsyfikata pracy Adama Styki, sprzedawanego przez Desę Unicum została wyjaśniona przez czytelnika, który nadesłął mi następujący list:
„To jest oczywisty bullshit ! Jedyny oryginał jaki uznaję Adama Styki to : At The Watering Hole / U Źródła, Morocco, 1925 r.
Obrazek ten na stronie jest mały i w sumie nie ostry (trudno go więc poprawnie skalować) dlatego fałszerze mają problem z jego kopiowaniem i odczytaniem szczegółowych twarzy młodego Beduina.
Kluczowe są jednak elementy kształtu wzgórz na horyzoncie i cień osła oraz kręgi na wodzie, których debile nie są wstanie podrobić prawidłowo! Nie znana jest barwa oryginału dlatego wychodzą takie paskudztwa kładzione za grubą kreską.(…)”
Adam Styka. U źródła
Dodam od siebie, że choć mam książkę Andrzeja i Marii Styków to nie odnalazłem w niej kopii tego obrazu. Jedynie w wersji internetowej można ten obraz odnależć. Warto przypomieć, że kopiowanie prac uznanych za zaginione, na podstawie starych fotografii, należy do dość powszechnych procedur fałszerzy. Pojawiają się wtedy na rynku takie falsy uznawane za cudem odnalezione. Do takich prac należy właśnie obraz sprzedawany przez Desę-Unicum. Można zauważyć nico inny format oryginalnej pracy, obcięcia na górze i na dole. Oryginał posiada róznież inną sygnaturę. Czy ktoś słyszał o tym żeby Adam Styka kpiował swoje prace? Ja nie słyszałem a jedynie w Desie już nie pierwszy lat sprzedawane są takie ‘dublery’ uznawane za prawdziwe. Pisałem o gorączce giełdowej panującej w tym domu aukcyjnym, która przejawia się już biegunką. Warto zastanowić się nad tym modelem powodującym biegunkowe ‘obsrywanie’ rynku.
Czy ten obraz zniknie z witryn Desy? Wątpię. Można przecież nazwać tę pracę ‘inną wersją popularnego tematu u Adama Styki’ … i kto udowodni, że to nie jest prawda? Mając takich ekspertów da się tak napisać. Warto śledzić tę aukcję na żywo.
Lot 169. Glicenstein, Enrico (Henryk) (Polish/Jewish/American, 1870-1942), The Wounded (Wounded Soldier), c. 1960s, cast bronze sculpture, made posthumously by Roman Bronze Works, New York, cast signature “Glicen” at lower side, 23.5 x 8 x 7 inches. Catalogue Raisonne number 213. A copy of the catalogue raisonne is included with purchase. Provenance: The Estate of Hugo Dreyfuss (the son-in-law of the artist, who was married to Beatrice Glicenstein). Estimate $500 – 800. Concept Art Gallery. 10/03/26
To przejmująca rzeźba przedstawiająca rannego żołnierza, klęczącą postać przyciągającą do piersi ciężar ciała i ekwipunku, z twarzą wyrażającą wyczerpanie i ból pochodzi prawdopodobnie z amerykańskiego okresu artysty. Glicenstein zachowuje tu swoją charakterystyczną ekspresję: gruba, niemal „ciosana” faktura powierzchni, monumentalizm bryły mimo niewielkiego formatu, i skupienie na człowieku w chwili skrajnego wysiłku.
Odlew pośmiertny został wykonany przez renomowaną odlewnię Roman Bronze Works w Nowym Jorku, pochodzi bezpośrednio z kręgu rodzinnego artysty, od zięcia Hugo Dreyfussa, męża córki Beatrice gwarantując autentyczność i ciągłość proweniencji. Numer 213 w Catalogue Raisonné sytuuje tę pracę w udokumentowanym dorobku rzeźbiarza, co czyni ją pozycją kolekcjonerską o wysokiej wiarygodności, tym bardziej wartościową, że jako odlew jednostkowy nie należy do serii.
Lot 10. Jan Van Chelminski (Polish, 1851–1925). “Untitled”, 1898. Oil on Canvas. Image: 7″ H x 12″ W. Frame: 22″ H x 27.5″ W. Signed by the artist. Provenance: Prominent Naples Estate. Estimate $4,000 – 6,000. Market Auctions. 10/07/26
Jan Chełmiński ?Untitled
Lot 11. Jan Von Chelminsky (Polish, 1851–1925). “Untitled”, 1898. Oil on Canvas. Image: 7″ H x 12″ W. Frame: 22″ H x 27.5″ W. Signed by the artist. Provenance: Prominent Naples Estate. Estimate $4,000 – 6,000. Market Auctions. 10/07/26
Lot 1210. Wlodzimierz Los Polish, 1849-1888). Oil on canvas, signed and dated “Wodimier Los, Muchen, 1884” ll, 16 1/2 x 26 in., framed size: 28 1/4 x 37 3/4 in. Provenance: From a private Dauphin County, PA estate. Sleigh Ride at Full Gallop, oil. Estimate $10,000 – 20,000. Alex Cooper. 10/02/26. Sold $10,000
Włodzimierz Łoś kształcił się w monachijskiej pracowni Józefa Brandta, przejmując od niego zainteresowanie kresowym pejzażem, końmi i sceną rodzajową. Sleigh Ride at Full Gallop jest typowym przykładem tego kręgu tematycznego: pędzące konie, sanie, zimowy krajobraz i wiejska zabudowa tworzą atrakcyjny, lecz dość konwencjonalny obraz „monachijskiej” Polski.
Na tle najlepszych prac Brandta czy Wierusza-Kowalskiego kompozycja Łosia wydaje się jednak schematyczna i mniej przekonująca w budowaniu ruchu. Próba przedstawienia galopu koni, dynamika sceny pozostaje nieco powierzchowna, a postacie i pejzaż są podporządkowane znanemu już wówczas repertuarowi motywów. Nie jest to zatem praca, którą stawiałbym w pierwszym szeregu dorobku Łosia. Jej znaczenie polega raczej na tym, że pokazuje młodszego monachijczyka związanego z estetyką Brandta i powtarzania popularnych wówczas motywów kresowych. Przy dość skromnym dorobku artysty jest to jednak interesujący dokument jego późnej twórczości.
Lot 86. MAGDALENA ABAKANOWICZ (1930-2017). Maza (from the Incarnations Cycle), stamped with the artist’s monogram, title and date ’87 MAZA’ (on the base), bronze, 24 x 81⁄8 x 9 in. (61 × 20.7 × 23 cm.), Executed in 1987. This work is unique. Provenance: Marlborough Fine Art, London; Private Collection, New York, 1988; By descent from the above to the present owners. Exhibited: London, Marlborough Fine Art, A Selection of Important Sculpture, June-August 1988. Estimate $15,000 – 20,000. Christie’s. 10/02/26. Sold $24,230 (with bp)
CyklInkarnacje Magdalena Abakanowicz rozwijała od 1986 roku przez kolejne dwie dekady. Jest to seria niewielkich, odlewanych w brązie głów-studiów, z których każda nosi indywidualne imię (m.in. Maga, Magdoxa, Magdelet). Abakanowicz nadawała poszczególnym odlewom warianty własnego imienia, sugerując, że są to kolejne „wcielenia” czy odbicia jej własnej tożsamości, rozproszonej w licznych, nigdy identycznych powtórzeniach. Prezentowana rzeźba Maza z 1987 roku jest unikatowym odlewem reprezentującym charakterystyczną dla Inkarnacji surową formę, nieukształtowaną bryłę przypominającą głowę, osadzoną na wysokim, prostym, prostopadłościennym cokole.
Wylicytowana do tej pory cena za tę unikatową rzeźbę to zaledwie $13,000, czyli równowartość jednego(!) z 6,000 Perseuszów w polskich domach aukcyjnych. Ironia?
Lot 2. Tade Styka (Polish-French, 1889–1954). “Portrait of a Woman“. Oil on canvas. Image: 31.75″ H x 24.75″ W. Frame: 40″ H x 32.75″ W. Additional Frame: 40.5″ H x 33” W. Signed by the artist. Accompanied by an additional frame. Starting $2,000. Estimate $15,000 – 18,000. Market Auctions. 10/07/26
Niezły portret kobiety a la Tadeusz Styka. Za bardzo pachnie Hollywood. Ładna buzia, czerwone jak krew usta. Utalentowany malarz, jednak ‘close but no cigar’. Inne opinie mile widziane.
EACH ITEM OFFERED FOR SALE AND SOLD BY MARKET AUCTIONS IS SOLD “AS-IS” AND “WHERE-IS,” WITHOUT ANY REPRESENTATIONS OR WARRANTIES, EXPRESS OR IMPLIED, (…).
BUYERS ARE STRONGLY ENCOURAGED TO MAKE AN INDEPENDENT EVALUATION OF ALL ITEMS OF INTEREST PRIOR TO AUCTION.
5090464. JERZY POTRZEBOWSKI (1921-1974). Hansom cab, oil on canvas, signed, Poland. mage dimensions approx. 61×53 cm, frame dimensions approx. 74×67 cm. Estimate €443. Stockholms Auktionsverk. 09/29/26. Sold €1,190
Ten obraz doskonale reprezentuje najbardziej rozpoznawalny wątek twórczości Jerzego Potrzebowskiego czyli sylwetki koni i zaprzęgów, zwłaszcza dorożek z woźnicą najczęściej w scenerii nocnej lub zimowej. Potrzebowski czerpał inspirację wprost z „Zaczarowanej dorożki” Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego. Prezentowana kompozycja z jej granatowym niebem, samotną latarnią rzucającą ciepłe światło i tajemniczym, złotookim czarnym kotem obserwującym przejeżdżający pojazd jest wizualizacją tego rodzaju poetyckiej atmosfery. Scena ta nabiera cech baśniowej opowieści.
Bolesław Biegas (Biegalski). The power of Will (1/8)
Lot 105. Boleslas BIEGAS (1877–1954). The Power of Will. Bronze cast with an antique patina. Signed on the base, stamped “Blanchet Fondeur,” and numbered 1/8. 208 x 50 x 40 cm. Minor wear on the patina. Estimate €30,000 – 50,000. Goxe – Belaisch. 10/11/26
Rzeźbę ‘La puissance de la volonte’ (Siła woli) Bolesław Biegas wykonał na początku swojej kariery w Paryżu w 1903 roku. Jej spatynowany plaster zachował się i znajduje się obecnie w Musée des Beaux-Arts w Lyonie jako depozyt Polskiego Towarzystwa Historyczno-Literackiego w Paryżu – artysta podarował swoją spuściznę artystyczną tej organizacji. Odlew w brązie w skali 1:1 został prawdopodobnie znacznie później wykonany w ilości ośmiu egzemplarzy. Warto przypatrzeć się dwóm stronom tej rzeźby.