Julian Henisz (1944 – 2018)

Julian Henisz. Mare et sous bois, 1990

Rysunek wygląda tak realistyczny jakby to była fotografia. Z zainteresowaniem szukałem informacji o tym artyście. Okazuje się, że jest nim Julian Henisz (1944 – 2018). Biografię znalazłem w nekrologu opublikowanym w Piaseczno News w 2018 roku. Wydaje mi się, że francuski dom aukcyjny pisał właśnie o tym artyście, zniekształacając zarówno jego imię i nazwisko. Dodam, że w Polsce na rynku aukcyjnym Juliusz Henisz praktycznie nie istnieje.

Julian Henisz był absolwentem warszawskiej ASP. Zajmował się malarstwem, rysunkiem, grafiką, ceramiką architektoniczną i witrażem. Otrzymał wyróżnienie i I. nagrodę (w zespole) na I. ogólnopolskim konkursie na malarstwo ścienne dla gmachu A.W.F. w Warszawie (witraż, 1969/70). Był członkiem ZPAP (sekcja malarska) od 1973 roku oraz ZPAP Polska Sztuka Użytkowa (od 1985 roku), zaś w roku 2000 wstąpił do dwóch grup artystycznych – Grupy Piaseczno oraz Triady. Wykonał liczne projekty i realizacje, zarówno indywidualne, jak i zespołowe dla architektury świeckiej i sakralnej (ceramika, witraż). Wystawiał w galeriach polskich i europejskich. Jego prace znajdują się w zbiorach prywatnych oraz państwowych, w kraju i za granicą. W 2016 roku artysta przekazał w darze Konstancińskiemu Domowi Kultury materiały dotyczące rodzin Heniszów, Machlejdów, Hersów i Müllerów. W zbiorze tym znalazło się ponad 300 fotografii, blisko 30 obrazów olejnych oraz ponad 80 rysunków, które stały się bazą kolekcji mającego powstać Muzeum Konstancina.

Julian Henisz

Lot 652. Julius HEINISZ (né en Pologne vers 1941). Mare et sous bois. Fusain signé et daté 1990 en bas à droite, 49 x 32 cm. Estimate 59 – 100 euro. Côte Basque Enchères Lelièvre – Cabarrouy. 01/31/22

Jan Lebenstein (1930 – 1999)

Jan Lebenstein. Litografie, 1966

Dwie litografie Jana Lebensteina wzięte z teki wydanej w 1966 roku. Egzemplarze wyjęte z różnych tek. Moim zdaniem, zamiast je licytować to warto dołożyć ok $1,000 by upolować oryginalny rysunek tuszem tego artysty z podobnego okresu. Zdarza się dość często.

Lot 1042. Jan Lebenstein (Polish, 1930-1999). Plates Four and Ten from Carnet Incomplet, 1966, edition of 80. Both signed and dated “Lebenstein 66” in pencil l.r., numbered “…/80” in pencil l.l., and embossed with plate number l.r. Lithographs printed in umber on wove paper, image sizes to 13 5/8 x 9 7/8 in. (34.6 x 25.2 cm), unmatted, unframed. Condition: Full sheets with deckled edges, toning to edges of sheets, Plate 10 with water staining to lower edge (far outside of the image), Plate 4 with even overall toning. Estimate $400-600. Skinner. 01/30/22

Julian Stańczak (1928 – 2017)

Julian Stańczak. Blue Cut-Out Fold, 1970 (101/165)

Serigrafia Juliana Stańczaka, sygnowana przez autora. Spory nakład.

Lot 1076. Julian Stanczak (Polish/American, 1928-2017). Blue Cut-Out Fold, 1970, edition of 165. Signed “J Stanczak” in pencil l.r., numbered “101/165” in pencil l.l. Screenprint in blue and black on paper, image size 24 3/8 x 24 3/8 in. (61.9 x 61.9 cm), framed. Estimate $800-1,200. Skinner. 01/30/22

Jan Konarski

Jan Konarski. Kosakenreiter

Mam mieszane uczucia w stosunku do tego porządnego niemieckiego domu aukcyjnego za przypisane tej marności Wieruszowi. Tłumaczę to wejściem na rynek pracy w Niemczech młodego i niewykształconego pokolenia. Dziwić się jednak nie ma czemu skoro stosunkowo jeszcze niedawno polskie domy aukcyjne, te największe, powielały to same głupstwo. Miniaturka Konarskiego z tej aukcji jest dość podłej jakości artystycznej.

Lot 239. WIERUSZ-KOWALSKI, ALFRED VON(‘J. Konarski’) 1849 Suwlaki – 1915 München. Kosakenreiter. Öl auf Holz. 14 x 8,5cm. Mit Pseudonym signiert unten rechts: Konarski. Estimate 1,000 – 1,5000 euro. Van Ham. 01/26/21

Antoni Piotrowski (1853 – 1924)

Antoni Piotrowski. Self Portrait

Najprawdopodobniej jest to autoportret Antoniego Piotrowskiego z późniego okresu życia. Proszę popatrzeć i porównać z wczesniejszą fotografią malarza.

Antoni Piotrowski. Fotografia

Lot 1990. Antoni Piotrowski Poland 1853-1924 – Realist Self Portrait Painting. Oil on Panel. Signed Lower Right. Inscription and Exhibition Label en Verso. 11″ x 14″ 14″ x 17″ Gilt Frame. Provenance: Private New York Estate, Exhibition Label Rear. Estimate $2,000 – 20,000. Great Estate Auctioneers and Estates. 01/30/22

Label

Fałszowane srebra, ciąg dalszy

Cukiernica-Fals. Auktionshaus Franke

Lot 2791. Russland – Deckeldose Silber, punz. 84 zolotniki, weitere Punze verschl. u. unbekannt, aufwendig gestaltete Deckeldose auf drei reliefierten Tatzenfüßen, runder Korpus m. passendem flachen Scharnierdeckel, auf mittiger flacher Plinthe naturnah gestaltete plastische Darstellung eines röhrenden Hirsches u. eines grasenden Kitzes, umlaufend reicher u. feiner Gravurdekor, Eichenblätter u. Zackenfries, umlaufend ansgesetzte plastische Hirschgeweihe, durchbrochen gearbeitet, feine Kratzer, Alterssp., Hca. 15 cm, Dca. 12,5 cm, Gges. ca. 629g. Opening 1,200 euro. Auktionshaus Franke. 01/27-29/22

Zanim pojawią się na rynku nowe prace malarskie pragnę tymczasem uroczyć czytelników kolejnymi falsyfikatami polskiego i rosyjskiego srebra. Pojawiły się w róźnych miejscach nowodieła-cukiernice chyba z tego samego źródła. Jedna z cukiernic jest na rynku niemieckim w Auktionshaus Franke (fot. powyżej) a drugą znajdziecie państwo na polskim Allegro: https://allegro.pl/oferta/srebrna-cukiernica-mysliwska-596g-secesja-1857-9186498347?bi_s=ads&bi_m=listing%3Adesktop%3Acategory&bi_c=NGQzNGE4YWUtMDgzMS00NGZhLTlmOTMtMmNlYjliYjI0YzBkAA&bi_t=ape&referrer=proxy&emission_unit_id=02846c57-8940-4dca-a986-2f8d868f5f88

Cukiernica-Fals-Allegro (Antiki Dekko – Kraków)

Przepiękna XIX w. cukiernica typu skrzynkowego, okrągła, wsparta na czterech nóżkach w formie łap z nakrywą profilowaną umocowaną na zawiasie. Pokrywę cukiernicy wieńczy ryczący jeleń – również ze srebra. Srebro niezwykle bogato grawerowane, wnętrze wypolerowane ze złoceń. Na bokach cukiernicy liczne zdobienia ze srebra. Wartość cukiernicy podnosi fakt, iż jest kompletna i sprawna technicznie, zamek sprawny wraz z kluczykiem. Waga: ponad 596 g !!!Próba: 84. WYMIARY:- wysokość całkowita 150 mm, – długość 140 mm. PUNCE:Widoczne na zdjęciach, znajdują się pod spodem cukiernicy. STAN PRZEDMIOTU: Patrz zdjęcia – cukiernica była pokryta patyną czasu, lecz poddana została profesjonalnemu czyszczeniu.

Cukiernica z domu Franke jest wykonana znacznie staranniej porównując do tej na Allegro: ma ‘złocenia’ wewnątrz, ma staranniej wykonane ‘starzenia’ srebra. Ma jednak bardzo niestarannie sfałszowane punce, np. bardzo koslawe ósemki w dacie puncy, brak puncy jubilera, dwugłowy orzeł rosyjski jest bardzo koślawie zdeformowany.

Akuktionshaus Franke – Niemcy. Fałszywe punce

Punce na cukiernicy z Allegro (sprzedawca Antyki Dekko z Krakowa) ma jak zwykle punce Cypriana Labęckiego (głowa byka) oraz jak zawsze ten sam datownik (1872) jak też powtarzające się nazwisko probierza (O. C – Józef Sosnkowski). Cukiernica z Allego jest bardzo świeżo wykonana, nie ma śladów uzytkowania oraz śladów patyny.

Antiki Decco – Kraków. Fałszywe punce

Jeleń na obu cukiernicach pochodzi z tego samego odlewu, obie cukiernice osadzone sa na tych samych nóżkach.

Akuktionshaus Franke – Niemcy. Nóżka cukiernicy
Antiki Decco – Kraków. Nóżka cukiernicy

Ciekawe, a nawet bardzo ciekawe, że opis cukiernicy na Allegro to „SREBRNA CUKIERNICA – MYŚLIWSKA 596G SECESJA 1857”. Mamy zatem Secesję w 1857 roku oraz kłopoty nawet z odczytania sfałszowanej pouncy, na której widnieje ta nieszczęsna data 1872.

Moje pisanie o tym na nic sie nie zda, podobnie jak z pisaniem o falsyfikatach na rynku malarskim. Ludzie wszystko kupią i dlatego rynek falsyfikatów ma się dość dobrze.

Podsumowanie 2021 roku

Na podsumowanie minionego roku prezentuję jak zwykle mapę przedstawiającą listę państw w których blog był czytany. Zauważyłem, że państwa obu Ameryk, włączywszy przesmyk Środkowej, za wyjątkiem trzech dawnych Gujan, są suto reprezentowane. W Europie, nie ma ani jednego wyjątku i blog cieszy się dużym powodzeniem. Azja jest również nieźle reprezentowana a jedynie Iran, Afganistan i Tadżykistan jak też Północna Korea mnie omijają. Australia z przyleglościami, za wyjątkiem Nowej Gwinei, czyta blog od dechy do dechy. Jedyne zaniedbanie widzę na kontynecie afrykańskim. Jest tam jeszcze wiele białych plam i postaram się to nadrobić w przyszłym roku, choć nie obiecuję poprawy – trudny to teren dla mnie. Dodam, że państwa arabskie są mi bardzo przyjazne i mam wśród nich doprawdę wielu zwolenników – proszę popatrzeć na Półwysep Arabski i Północną Afrykę. Chwalę mieszkańców Grenlandii (ok. 56,000 osób) za przeglądanie Polish Art Corner natomiast boli mnie, że na Szpicbergenie (populacja ok 3,000 osób) nie było ani jednego, choć to terrytorium norweskie. W sumie czytelnicy z 136 państw przewinęli się przez blog a najwięcej z nich miałem oczywiście w Polsce, następnie w Niemczech i USA. Tyle statystyki i nauki geografii na zamknięcie 2021 roku.

Blog jest dość popularny i czytany jest codziennie przez czytelników szukających informacji o polskim malarstwie na zagranicznych aukcjach. Takich wejść w dobry dzień może być kilka tysięcy. Nie potrafię powiedzieć ilu jest kolekcjonerów a ilu handlarzy – nie ma takiej metody identyfikacji. Sądzę, że tych drugich jest znacznie więcej. Informacje z mojego blogu są czasami podawane lub powielane na innych blogach, choć brakuje tam informacji o czerpanym źródle. Nawet ci ‘najlepsi’ nie potafią przełknąć słów „Polish Art Corner”. Wstyd panowie i panie z renomowanych polskich domów aukcyjnych i galerii. Ja nazwę Waszych firmy wymieniam a wy mnie ignorujecie!

Generalnie blog jest ignorowany przez polskie domy aukcyjne, choć je czasami gryzę widząc tam niedorzeczności i przekręty jasne jak słońce. Jedynie raz otrzymałem stamtąd list grożący mi procesem sądowym. Good luck to you if you wish to sue me! Im więcej waszych gróźb tym więcej mojej aktywności wokól was i bacznego przyglądania się waszym aukcjom.

Odzew czytelników jest jako taki. Generalnie widzę, że większość oczekuje dostać coś za darmo nie dając nic z siebie. Było jednak kilka znakomitych wyjątków, dzięki którym blog warto dalej prowadzić. Przede wszystkim udało mi się nakłonić Pana K. Z. (wszyscy chyba wiedzą kto kryje się pod tymi inicjałami) do pisania na stronie OFFSIDE, mającej 100% autonomiczność. Autor OFFSIDE dokłada wszelkich trudów by upowszechnić wiedzę o artystach, jak też wypowiada się bardzo spokojnie na kontrowersyjne tematy. Była w tym roku spora niespodzianka w postaci listu od czytelniczki z Rumunii, która odkryła nam wszystkim biografię polskiej malarki Haliny Ajdukiewicz, córki Tadeusza Ajdukiewicza. Dzięki tej informacji wszyscy nauczyliśmy się czegoś, zwłaszcza Desa-Unicum.

Do sukcesów zaliczam również korespondecję z wieloma ekspertami w dość wąskich dziedzinach sztuki. Gdy czegoś nie wiem o miniaturach to zawsze mam możliwość konsultacji z p. Markiem Klimkiem (https://miniatury.wordpress.com/), znam również eksperta białej broni i uzbrojenia jak też polskich sreber. Piszą też czytelnicy gdy zauważą mój błąd lub gdy chcą uzupełnić wpis. To bardzo ważne bo przecież jedynie dzięki wspólnej pracy i wymianie uwag blog istnieje w sieci.

Na listy prywatnie staram się odpowiadać nie na forum lecz osobnym majlem. Nie lubie listów z pytaniami „co pan sądzi o tym obrazie?” lub „czy warto kupić ten obraz i za ile” i takie pomijam. Generalnie nie udzialam rad w sprawie zakupów i nie daję typów co warto kupić a czego nie warto. Zostawiam to innym blogom i blogerom oraz ich sumieniu lub braku takiego.

Zapobiegam zalewaniu blogu przez spam i dlatego każda uwaga czytelników jest wpierw czytana przeze mnie a potem ewentualnie manualnie zatwierdzana. Niektórym się to nie podoba bo chcieliby dać wyraz swojej frustracji ale od tego są inne miejsca w sieci. Merytoryczne uwagi krytyczne zawsze wprowadzam i tych się nie obawiam. Jednak, niektórzy myślą, że jak coś napiszą to automatycznie będzie to na blogu – tak nie jest  i nie będzie w przyszłości.

Blog prowadzę nadal jako formę swojego hobby. Nie mam z niego żadnego dochodu a wręcz odwrotnie, dokładam nieco do niego. Wpisy proszę traktować jedynie jako moje opinie (free speech), gwarantowane mi prawem. Mam jednak coraz mniej czasu na prowadzenie blogu ze względów zawodowych. Stąd pojawiają się zaniedbania i brak wpisów na innych podstronach. Prawdopodobnie niektóre z nich zlikwiduję.

Rynek malarstwa jest obecnie rozgrzany w Polsce do czerwoności. Wygląda na to, że każdy obecnie potrafi udzielić innym rad co należy kupić a ceny przestały się liczyć. Ważne by kupić kawałek zamalowanego płótna. Polska prasa ekscytuje się kolejnymi pobitymi rekordami. Przewiduję, że w 2022 roku będzie podobnie bo rekordy po to się ustanawia by inni mogli je pobić. Przypomina to trochę sytuację amerykańskiej giełdy sprzed krachu w 1929 roku, gdy pucybut udzialał rad osobom postronnym o aukcjach na których da się zarobić. Polski rynek malarski przypomina mi również lokalną Amber Gold, czyli współczesną Ponzi Scheme, napędzaną tytułami gazet oraz wywiadami z oszołomionych do nieprzytomności z radości właścicielami domów aukcyjnych. Ale to jest tylko moja opinia. Życzę zatem udanych zakupów w 2022 roku lecz równocześnie wiele ostrożności przy podejmowaniu decyzji.

Do siego roku!

Falsyfikaty polskich XIX wiecznych srebrych cukiernic na rynku niemieckim oraz polskim

Lot 2793. Russland – Zuckerdose. FALS

Lot 2793. Russland – Zuckerdose Silber, punz. 84 zolotniki, Beschauermarke Josef Sosnkowski, 1896, Warschau, aufwendig gestaltete Zuckerdose auf vier relieferten Tatzenfüßen m. plastischem Wolfskopf, oktogonaler Korpus m. passendem flachen Scharnierdeckel, auf oktogonaler flachen Plinthe naturnah gestaltete plastischen Darstellung eines Wildschweines m. zwei Frischlingen, reicher reliefierter Eichenblattdekor m. springenden Hasen, umlaufend reicher Gravur- u. Ziselierdekor, Eichenblattmotiv u. Zackenfries, innen leicht kupferfarbend, Schauss. Schloss, 1 Schlüssel, im Boden leichte Blasen, feine Kratzer, Alterssp., Hca. 10,5 cm, Lca. 14 cm, Gges. ca. 624g. Starting 1,200 euro. Auktionshaus Franke. 01/27-29/22

To będzie trochę przydługi wpis a w dodatku wyeksponowany nie na podstronie Silver lecz na głównej stronie blogu. Przy kolekcji polskiego malarstwa dobrze eksponują się polskie stare srebra i niejeden kolekcjoner poluje na takie. Trzeba jednak trochę znać się również srebrach lub korzystać z wiedzy innych, tak jak ja to często robię kontaktując się z p. A. W. z Gdańska. Falsyfikatów jest bowiem sporo i można je kupić nie tylko w Sopockim Domu Aukcyjnym (przykład podam na końcu) lecz również w Dorotheum. W sprzedaży falsyfikatów przoduje oczywiście Allegro.

Zainspirowała mnie do tego wpisu ‘kolekcja’ srebnych cukiernic, rzekomo rosyjskich, na nadchodzącej aukcji w niemieckiem Auktionshaus Franke, z których jedna miała punce warszawskiego probierza, Józefa Sosnkowskiego (O. C – symbole cyrilicą), czynnego w latach ok 1851- 1896.

Lot 2793. Russland – Zuckerdose. FALS. Punce wewnątrz cukiernicy na przykrywce
Lot 2793. Russland – Zuckerdose. FALS. Punce na denku podstawy cukiernicy

Wygląda na to, że wieczko cukiernicy najpierw zostało ostemplowane znakami probierniczymi (punca z głową w owalu jest nieznana wśród polskich złotników) a następnie polerując go zdarto wszystkie wypukłości punc, po czym pozłocono go i dopiero zamontowano na zawiasach. Warto również zwrócić uwagę na niezwykłą precyzję złocenia wnętrza cukiernicy. Ta wartswa złota wygląda jak mosiądz i brakuje jakichkolwiek znaków użytkowania.

Lot 2793. Russland – Zuckerdose. FALS. Widok na wnętrze
Lot 2793. Russland – Zuckerdose. FALS. Jedna z nóżek

Bonusem do tej cukiernicy jest działający zamek oraz kluczyk. Ten kluczyk to doprawdę rarytas bo niewiele ich się uchowało. Mamy zatem komplet, warty co najmniej 1,200 euro. Cukiernica ma charkter ‘myśliwski’ z dzikami (łocha z warchlakami) ustawionymi na górnym medalionie oraz głowami wików lub niedźwiedzi(?) wpasowanymi w boki oktagonalnej skrzynki. To dopiero jest raytas z końca XIX wieku, zachowany w stanie idealnym. Czyżby?

Warto teraz zwrócić uwagę jakie cukiernice sprzedaje obecnie Allegro. Sprzedawca firmy Antiki Decco z Krakowa (nazwisko i adres są podane na stronie), sprzedaje inna ‘myśliwską’ cukiernicę o tych samych elementach dzika z młodymi (młode ustawione sa trochę inaczej) oraz głowami wików-niedzwiedzi otoczonymi tymi samymi liśćmi dębowymi (https://allegro.pl/oferta/srebrna-cukiernica-mysliwska-dziki-locha-662g-8944571829?reco_id=8606ad11-6758-11ec-becb-246e9680b528&sid=041047f9c36843e364ecb91b45c568a2755aa386fe7e14ee7421a14291fbf951).

Cena jest poodobna do tej z Niemiec, (4,900 złotych), choć złoceń wewnątrz skrzynki nie ma. Łapy na jakich opiera się ta owalna skrzynka są te same co powyżej sprzedawanej w Niemczech.

SREBRNA CUKIERNICA – MYŚLIWSKA, DZIKI LOCHA 662G. FALS. Allegro

Punce, czyli halmarks, sa tutaj inne, choć probierz Sosnkowski jes obecny:

SREBRNA CUKIERNICA – MYŚLIWSKA, DZIKI LOCHA 662G. FALS. Allegro. Punce

Warto zauważyć na punce rzekomo Cypriana Łabęckiego. Te same punce obecne były na niedawno sprzedawanych cukiernicach w Dorotheum. Punce są fałszywe, cała cukiernica jest fałszywa. Inne obiekty skrzynkowe z Allegro tego samego sprzewdawcy są również fałszywe. Tych fałszywych ‘mysliwskich’ cukiernic krakowski sprzedawca Antiki Decco na wiele na sprzedaż. Każda jest inna i każda jest falszywa. Trzeba jednak powiedzieć uczciwie, że sprzedawca nazywa te obiekty ‘stare’ co jest pojęciem względnym. Jednak obecność fałszywych punc świadczy o oszukańczych praktykach.

Wracając do aukcji z niemieckiego z Auktionshaus Franke to wystepują na niej jeszcze inne cukiernice z prawdopodobnie tego samego źródła, z puncami, które są fałszywe (lot 2791, 2794).

Wiemy już, że Dorotheum nabrało się na tych fałszerzy a obecnie nabiera się Auktionshaus Franke zaś w przyszłości będą nabierali się inni. A jak jest na polskim rynku w znanych domach aukcyjnych, mających najznakomitszych na świecie ekspertów? Podaję jeden przykład z Sopockiego Domu Aukcyjnego (SDA):

Sopocki Dom Aukcyjny. Cukiernica skrzynkowa. Fals. Fake. Fałszerstwo

Sopocki Dom Aukcyjny bardzo starannie opisał tego falsa jako: Cukiernica skrzynkowa, Warszawa, Cyprian Łabęcki, 1872 r., srebro p. 84, wytłaczane, odlewane, sztancowane, grawerowane, m. 720 g, cechowane na spodzie: znak wytwórcy (łeb byka), znak probierza “O.C./1872”, próba 84 i godło probierni warszawskiej; zamek z kluczykiem, sprawny; wym. 14 x 15 x 11 cm. (https://www.sda.pl/aukcja/obiekty/cukiernica-skrzynkowa,16669,pl).

Prawdą w tym opisie jest jedynie to, że jest to cukiernica skrzynkowa, być może srebrna. Jednak wszystko inne jest nieprawdą: punce są fałszowane, cukiernica nie została wykonana w 1872 roku lecz współcześnie, kluczyk jest współczesny i zamek jest współczesny. Od patrzenia na tę cukiernicę aż bolą oczy i dziwię się, że SDA tak bezceremonialnie, beztrosko i lekko podeszła do oceny tego ‘antyku’.

Brak wiedzy espertów SDA jest oczywisty. Ta firma znana jest mi ze sprzedaży bezwartościowych kolorowych plakatów przedstawiających prace Tamary Łempickiej z ceną wyjściową 22,000 złotych i pieczęciami córki lub wnuczki artystki [Franciszek Starowieyski: Myślę że praw do wynagrodzenia (DROIT DE SUITE) nie powinni mieć spadkobiercy. To z reguły hieny, które żerują na przodkach]. SDA dała się nabrać na falsa Łabęckiego i ewentualnie nabrała kupującego. Jeśli SDA przyśle jakieś wyjaśnienia z przeprosinami za tę wpadkę to obiecuję, że opublikuję w całości.

Zdzisław Ruszkowski (1907 – 1991)

Zdzisław Ruszkowski. View over Charmouth Bay

Życiorys Zdzisława Ruszkowskiego jest dobrze nakreślowny przez dom aukcyjny. Dodatkowy splendor z posiadania tej pracy to proweniencja prowadząca do lordowskiej rodziny Croftów. Można w ten sposób otrzeć się o archeologię oraz o Hollywood ale o tym trzeba poczytać.

Lot 1095. Zdzislaw Ruszkowski [1907-1990] – View over Charmouth Bay,:- signed bottom right, oil on canvas, 44 x 34cm. * Provenance. The Leicester Galleries, Cork St, London, where bought by The Rt. Hon Lord Croft. * Biography Ruszkowski was born in 1907 in Tomaszow, Poland and grew-up influenced by his father, also a painter. Later influences were Van Gogh, Cezanne and the Old Masters such as Titian and Rembrandt. In 1935 Ruszkowski went to Paris, where he became closer to the work of Cezanne and the countryside around Aix-en-Provence in the south of France. In 1939 he visited Versailles, but the threat of war in Europe affected his enthusiasm to paint and in 1940 he left France for England to serve with the Polish army based in Scotland. Ruszkowski’s preoccupation with light assumed a major influence in his work from the mid-50s and large areas of dark shadow are used to achieve contrast, form and expression. Light also plays a constructional role in his paintings and transitions from shadow to light have defined shape and colour. There is an artist’s Catalogue Raisonne produced by Michael Simonow. Estimate 800 – 1,200 GBP. Bearnes Hampton & Littlewood. 01/18-20/22

Kazimierz Alchimowicz (1840 – 1916)

Kazimierz Alchimowicz. Nude at the grass

Tym aktem Alchimowicza (zapewne Kazimierza) zamykam stary rok. Oby w Nowym Roku nie brakowało podobnej tematyki.

Lot 133: Kasimierz Alchimowiz. Nude at the grass. Oil on canvas. 27 x 75 cm. Starting 1,500 euro. Duran. 12/28/21. Sold 8,500 euro