Book Reviews

Otwieram nową stronę ‘Book & Reviews’ na której znajdą się informacje o książkach, mówiących o polskiej sztuce (malarstwo, rzeźba, srebro, ceramika, etc), wydanych stosunkowo niedawno. Pomysł na tę stronę dał mi jeden z czytelników i sam sie dziwię, że nie wpadłem na to wcześniej. Zachęcam do przesłania recenzji bo sam nie zawsze mam dostęp do tych pozycji. Zapraszam czytelników i autorów do przesyłania innych tytułów. Zachowam kolejność alfabetyczną nazwisk artystów.


Lista artystów wymienionych w książkach:

  • Boznańska Olga
  • Czedekowski Bolesław Jan
  • Halicka Alicja
  • Jakimowicz Mieczysław
  • Jerichau-Baumann Elizabeth
  • Kochanowski Roman
  • Lambert Rucki Jean
  • Mutermilch Maria Melania
  • Rychter-Janowska Bronisława
  • Trębacz Maurycy

OLGA BOZNAŃSKA (1865 – 1940)


BOZNAŃSKA NON FINITO ANGELIKA KUŹNIAK, 2019

BOZNAŃSKA NON FINITO ANGELIKA KUŹNIAK

Olga Boznańska. Najwybitniejsza malarka epoki. Obywatelka świata.

Jej portrety intrygowały, niepokoiły, obnażały duszę malowanej osoby. Nie uznawała banalnego piękna. Charakter, emocje, uczucia były dla niej ważniejsze niż uroda modeli.

Po Paryżu chodziła w sukni giupiurowej z trenem pełnym falban i plis. Wzbijał się za nią tuman kurzu. Na głowie miała olbrzymi, sinoczarny wał włosów wysoko w kok zaczesanych. Na nim czarne gniazdo z dżetów i flaneli podpięte wysoko z tyłu kwiatami, spod którego spływały czarne strusie pióra. Wyglądała jak posąg wyjęty na chwilę z ciemności piramidy.

Przez trzydzieści lat malowała w pracowni przy Boulevard Montparnasse. Bywali tam m.in. Zofia Stryjeńska, Mela Muter, Wojciech Kossak, Artur Rubinstein. Pojawiała się Maja Berezowska ze swoimi kochasiami.

W tle kręcił się roller coaster historii: Budowa wieży Eiffla, pierwsza wojna światowa, kryzys gospodarczy, początek drugiej wojny.

Mistrzyni biografii, reporterka Angelika Kuźniak przygląda się wybitnej artystce z dociekliwością śledczej. Efektem jest napisany przepięknym językiem przenikliwy, pełen poczucia humoru portret Olgi Boznańskiej. Kobiety genialnej, delikatnej, zmysłowej, świadomej swojego talentu. Niezależnej. Portret artystki, która dla sztuki była w stanie poświęcić wszystko: miłość, dobrą opinię i święty spokój.

Wydawca: LITERACKIE. Rok wydania: 2019. Format: 145 x 205 mm. Ilość stron: 336. EAN: 9788308068083


Portret za mgłą. Maria Rostworowska. 2015

Może z początku wart jest odnotowania prosty fakt, którego wartość jednak trudno przecenić: teraz, w okresie stechnicyzowanego barbarzyństwa, gdy sztuka i kultura stają się takim samym towarem jak każdy inny – Maria Rostworowska pisze właśnie o sztuce. Kreśli biografię znakomitej polskiej malarki Olgi Boznańskiej. Odnosi się wrażenie, jak gdyby role się zamieniły. Teraz Maria Rostworowska delikatnymi dotknięciami pędzla maluje kolejne portrety Olgi Boznańskiej: tę z dzieciństwa, tę z młodości w okresie monachijskim, tę u szczytu sławy w Paryżu, a niekiedy w Krakowie, i tę w starości, czasem w nędzy, lecz nigdy w poniżeniu. Boznańska stoi przed sztalugami i maluje, przez cały czas, całe swoje życie.

W swoich portretach artystka starała się wyrazić to, co ludzie niechętnie na ogół pokazują na zewnątrz: prawdę. Rzecz interesująca, że Rostworowska postępuje w stosunku do Boznańskiej niemal dokładnie tak jak Boznańska w stosunku do swoich modeli: szuka w niej – operując bardzo bogatym materiałem archiwalnym – jej własnej prawdy, jej poszukiwania, jej pasji. Jarosław Rudniański

Rok wydania: 2015. Autor: Maria Rostworowska. ISBN: 9788389425911. Wymiar: 21cm x 26cm. Ilość stron: 465


Olga Bozńanska. 2015

Katalog wystawy w MNW. Muzeum Narodowe w Warszawie 2015, 266 s., oprawa twarda, 28×21 cm


Olga Boznańska. Piotr Kopszak. 2006

Rok wydania: 2006. Autor: Piotr Kopszak. ISBN: 9788374770569. Wymiar: 19cm x 23.5cm. Ilość stron: 95


Manggha Boznańskiej. Inspiracje sztuką Japonii w malarstwie Olgi Boznańskiej. 2006

Katalog Wystawy, Centrum Sztuki i Techniki Japońskiej manggha, Kraków 2006. Tekst dwujęzyczny: polsko-angielski rok wydania: 2006, il. stron: 170,


Boznańska. Helena Blum. 1974

Bolesław Jan Czedekowski (1885 – 1969) by Maria Borowiejska-Birkenmajerowa


Krajowa Agencja Wydawnicza, Krakow 1994. 215 stron


ALICJA HALICKA (1894 – 1975) by Krzysztof Zagrodzki

ALICJA HALICKA (1894 – 1975) by Krzysztof Zagrodzki

Alicja Halicka, jedna z najwybitniejszych artystek swego pokolenia, to dziś postać częściowo zapomniana. Jej nazwisko pojawia się na wystawach i w publikacjach zazwyczaj w dwóch kontekstach: dla zilustrowania tez o zabarwieniu feministycznym lub też w rozważaniach o asymilacji obcych twórców w środowisku paryskim. A przecież Halicka, choć żyła w cieniu męża, w swoim czasie zbierała liczne pochwały zarówno od krytyków, jak i publiczności. Album Alicja Halicka, otwierający serię “Mistrzowie École de Paris”, ma za zadanie przybliżyć biografię i twórczość tej wszechstronnej artystki.

Autor: Krzysztof Zagrodzki. Wydawnictwo: Muza. Seria wydawnicza: Mistrzowie Ecole de Paris. Rok wydania: 2011. Oprawa: twarda. Liczba stron: 96. Format: 27.7 x 22.1 cm. Numer ISBN: 9788377580967.


MIECZYSŁAW JAKIMOWICZ (1881 – 1917) by Jan Kazimierz Kapera


Jan Kazimierz Kapera: Mieczysław Jakimowicz (1881-1917) Nowy Jork, nakładem autora 200 numerowanych egzemplarzy, 2005. Książka do kupienia poprzez: http://www.jkkfinearts.com

Nowe wydanie monografii Mieczysława Jakimowicza (1881-1917), “polskiego Khnopffa”, jak nazywali go współcześni mu wiedeńscy krytycy sztuki, jest pierwszą próbą przedstawienia dorobku tego genialnego i oryginalnego malarza, dziś niemal całkowicie zapomnianego. Jest ona owocem zauroczenia i głębokiej fascynacji niezwykłą osobowością i jedyną w swoim rodzaju wrażliwością najwybitniejszego przedstawiciela polskiego “symbolizmu nastroju”.

Mieczysław Henryk Jakimowicz urodził się w Warszawie 17 maja 1881 roku. Był siostrzeńcem polskiego pisarza noblisty Władysława S. Reymonta. Studiował w warszawskiej Szkole Sztuk Pięknych, a od 1900-1907, z przerwami, w krakowskiej ASP u Unierzyskiego, Mehoffera i Wyczółkowskiego. Był członkiem Grupy Pięciu (Grupy Norwid) obok Leopoplda Gottlieba (z którego siostrą ożenił się w 1904 r.), Witolda Wojtkiewicza, Vlastimila Hofmana i Jana Rembowskiego, z którymi wystawiał od 1905 roku, m.in., w Krakowie, Wiedniu, Berlinie, Lwowie. Od 1908-1912 mieszkał i tworzył w Paryżu, przyjazniąc się z wieloma artystami z polskiej kolonii artystycznej, m.in., z Olgą Boznańską, ktora namalowała dwa jego portrety. Praca “Dziwne Oczy” została zakupiona przez ministerstwo oświaty do zbiorów Muzeum Luksemburskiego. Miał także dwie indywidualne wystawy we Lwowie i Krakowie w 1912 i rok pózniej w Poznaniu. Od stycznia 1913 roku mieszkał z żoną i córką w Zakopanem, gdzie zmarł 27 lipca 1917.

 “Geniusz prawdziwy zdradza wielkość swą już w samym sposobie traktowania rzeczy: maximum in minimis…” – to zdanie Johna Ruskina dobitnie tłumaczy charakter twórczości Jakimowicza. Malarz do krańcowości ograniczył rolę koloru w swoich obrazach, wybierając w zamian ołówek, pióro, czarny lub ciemny tusz indyjski, gwasz lub białą kredę. Artysta cichy i skromny, niezwykle pracowity, długie godziny spędzał w paryskiej pracowni przy Champagne Premiere.  Można by go śmiało nazwać poetą rysunku, gdyż jego kartony zapełniały wyimaginowane postacie, pochodzące z najgłębszych pokładów duszy, zastygłe w nieskończonej zadumie nad sobą i światem, pełne melancholii i bezgranicznego smutku. Jego wizje i zjawy zdają się pochodzić z innych wymiarów, oddzielone od widza zwiewną mgłą, a w autoportretach przezroczystymi lub czarnymi szkłami okularów, zza których patrzył na świat oczyma człowieka doświadczonego  przez los i świadomego nadchodzącej śmierci (gruźlica). Jakimowicz pracował w unikalnej technice, stosując tysiące subtelnych, wręcz mikroskopijnych linii plamek i kropek czarnego tuszu  tworzących nieskończoną gamę odcieni szarości,  kreujących  aurę tajemniczości i niedopowiedzenia.  Swiatło, często rozmyte lub rozproszone, jak u wspolczesnego mu malarza Eugene`a Carriere, idealnie służyło budowaniu światów widmowych i urojonych. Wirtuozeria techniczna Jakimowicza, w połączeniu z pozornie ubogimi środkami wyrazu ujawniła w przypadku jego kompozycji coś bardzo niezwykłego, jedynego w swoim rodzaju, co w każdej innej technice zostałoby zagubione i spłycone.  “Przez kartony Mieczysława Jakimowicza przewija się owo światło szczególne, które uwydatnia najistotniejsze przeżycia człowieka: miłość, tęsknotę, samotność, przedśmiertną wędrówkę ku mogile, trwogę i śmierć” – pisał w nekrologu artysty Stefan Żeromski. Wszystkie te przeżycia nie były obce temu wybitnemu malarzowi Młodej Polski, który w swoim krótkim życiu stworzył dzieła, nie mające sobie podobnych w historii malarstwa polskiego.


ELIZABETH JERICHAU-BAUMANN (1818 – 1881) by Jerzy Miśkowiak


Książka autorstwa Jerzego Miśkowiaka i projektu Lecha Majewskiego przedstawia życie i twórczość Elisabeth Jerichau-Baumann, XIX-wiecznej artystki polskiego pochodzenia, która większość życia spędziła w Danii. Jerichau-Baumann portretowała najważniejsze duńskie osobistości – członków rodziny królewskiej, arystokratów, polityków, aktorów i pisarzy, m.in. Hansa Christiana Andersena, ale także dzieci i żebraków. Malarka chętnie posługiwała się alegoriami – jest autorką niezwykle popularnego przedstawienia Danii jako Walkirii niosącej duńską flagę i miecz, której wizerunek był wykorzystywany m.in. na pudełkach czekoladek czy pocztówkach. Na płótnach artystki wielokrotnie pojawiały się również Turczynki, Egipcjanki, Żydówki i Włoszki, a zwłaszcza bohaterki sag i baśni – Halgjerde, Lorelei, nimfy i liczne syrenki, powstałe zapewne z inspiracji warszawskim herbem. Album, zawierający biografię artystki i polskie konteksty jej twórczości, przybliża na niemal 300 reprodukcjach styl malarki i czasy, w których żyła.

Liczba stron: 240. Liczba zdjęć: 236. Format: 240 × 300 mm. ISBN: 978-83-7576-469-7. EAN: 9788375764697. Oprawa: twarda. Rok wydania: 2020. Język: polsko-angielski


ROMAN KOCHANOWSKI (1857 – 1945)


Praca zbiorowa, redakcja katalogu wystawy: Zofia Katarzyna Posiadała, “Roman Kochanowski [1857-1945] w 150. rocznicę urodzin”. Wydawnictwo Muzeum im. Jacka Malczewskiego w Radomiu.

Niezwykle staranny album z setkami kolorowych fotografii prac Romana Kochanowskiego, wydany w 2007 roku z okazji 150 rocznicy urodzin malarza. Album ten dopełniał objazdową wystawę malarstwa Kochanowskiego po wielu mueach w Polsce. Promotorem albumu była p. Barbara Lewkowicz, kolekcjonerka malarstwa Romana Kochanowskiego.

Roman Kochanowski. Malarz polskiego krajobrazu. Monachium 1972. Autorzy: Tadeusz Lewkowicz i Wiktor Trościanko.

Książka ta wydana była w nakladzie 200 numerowanych egzemplarzy i nigdy nie dotarła do polskich księgarnii ze względu, że autor wstępu, Wiktor Trościanko, był pracownikiem Radia Wolna Europa w Monachium. Była to pierwsza monografia Romana Kochanowskiego.


Jean Lambert Rucki (1888 – 1967) by Artur Winiarski

Jean Lambert Rucki, Artur Winiarski, Villa la Fleur/Muza, Warszawa 2017, oprawa twarda, format : 32,5x 25,5 cm, liczba stron 240

ISBN : 978-83-287-0896-9

Można powiedzieć że Jan Lambert Rucki nie miał dotychczas szczęścia aby zaistnieć w polskim piśmiennictwie. Jest zatem nieobecny w standartowych opracowaniach na temat historii sztuki polskiej, nie figuruje w spisie polskich prac wystawionych na salonach paryskich, nie ma go w trzecim tomie Polskiej Bibliografii Sztuki i mogę tak długo wymieniać. Ale na tym nie koniec, “drzewo wiadomości dobrego i złego”, czyli Wikipedia zawiera hasło ‘Lambert Rucki’ po fracusku, po angielsku, oraz…po arabsku (chyba żeby rozsierdzić Muzułmanów, bowiem artysta to całkowice chrzścijański). Tylko nie po Polsku. Natomiast aluzje do polskich korzeni artysty można prędzej znaleźć w źródłach obcojęzycznych (‘of Polish origins’), podczas gdy poczciwy Bénézit określa go wprost jako ‘Polonais’. Szczęściem nie rewindykują go nasi “bracia od szabli i od szklanki” bowiem nasz artysta miał w sobie po matce również krew węgierską.

Tak więc Lambert Rucki, którego twórczość budzi coraz większe zainteresowanie (o czym świadczy jego częsta obecność na tych stronach) pozostawał dla polskiego odbiorcy postacią słabo znaną. Z tym większym zadowoleniem należy powitać ukazanie się solidnej monografii artysty autorstwa Artura Winiarskiego, kustosza zbiorów museum Villa la Fleur w Konstancinie.

Droga artystyczna Lamberta Ruckiego prowadzi zatem z rodzinnego Krakowa, gdzie studiuje na Akademii pod skrzydłami Pankiewicza, do Paryża w którym osiada w 1911 roku zapisując się do Akademii Colarossi. Jego losy wojenne to temat do powieści, gdzie przewija się Legia Cudzoziemska, internowanie we Francji czy praca przy wykopaliskach w Grecji. Ale centralną część albumu stanowi doskonale udokumentowana i ukazująca w szerokim kontekście opowieść o twórczośći Ruckiego jako oryginalnego i współpracującego z największymi sławami tej epoki (tu przydał by się indeks) artystę-dekoratora. Osobne części tomu są poświęcone jego dziełom w dziedzinie sztuki sakralnej, jak też  uczestnictwu w latach powojennych w odbudowie zniszczonych świątyń.

Co może zaskoczyć w tym tomie to że pomija malarstwo Lambert Ruckiego. Wszyscy znamy te kubizujące kompozycje, gdzie na tle kolorowych płaszczyzn snują się “les noctambules” – lunatycy, zapożyczeni zresztą z rzeźbiarskiej ikonografii artysty. Autorstwo tych prac było już dawno podważane i chociaż jeszcze owe kompozycje błąkają się po różnych aukcjach, najwyższa ostrożność jest tu zalecana.

Poziom edytorski książki – papier, reprodukcje, układ graficzny – zasługują na same pochwały. Opuszczając standartowe rozmiary serii wydawniczej inspirowanej przez muzeum w Konstancinie, inteligentnie dostosowano tu format do smukłych kompozycji Lambert Ruckiego. Publikacja, jak wszystkie z tamtąd pochodzące, jest dwujęzyczna polsko-angielska.       

Krzysztof Zagrodzki                     


Maria Melania Mutermilch (1876 – 1967)


De ParÍs a Girona. Mela Muter i les artistes polonesos a Catalunya. Museu d’Art de Girona 2018, 273 s., 28 x 21 cm 

ISBN : 978-84-393-9808-0

Kontakty Meli Muter z Hiszpanią sięgają roku 1911 kiedy to galeria Josep Dalmau organizuje wystawę 33 dzieł artystki w Barcelonie. Sukces tej prezentacji skłania galerzystę do przedstawienia  w roku następnym jej prac w szerszym kontekście malarstwa polskiego tych lat. Na wystawę tę składa się zbiór 136 prac piętnastu artystów, wśród których znajdujemy takie nazwiska jak Boznańska, Gottlieb, Makowski, Nadelmann czy Zak. Artystka jeszcze kilkakrotnie powraca do Hiszpanii, przy czym szczgólnie ważny wydaje się jej dwumiesięczny pobyt w Geronie między kwietniem a czerwcem 1914 roku. Tu jako “zwiastun nowoczesności” łatwo wkomponowuje się w mejscowe milieu kulturalne i cieszy się dużą popularnścią. Tu też maluje obraz którym szczyci się miejscowe museum ‘Rzeka Oynar w Gironie’. To jeden ze szczęśliwych okresów w jej karierze : “Tam malowałam moje pierwsze dobre obrazy” wspomni później.

Mija osiemdziesiąt lat i do przypomnienia jej obecności w tym mieście daje impuls wizyta Bolesława Nawrockiego, która zaowocuje zorganizowaniem  wystawy Meli Muter w 1994 roku.

I wreszcie ten temat podjęła w ostatnim czasie nowa ekipa muzeum w Geronie serwując nam przy okazji wystawy bardzo cenny katalog, omawiający szczegółowo związki artystki z Hiszpanią. Oprócz wyczerpującego tekstu Artura Tanikowskiego, wszystkie inne artykuły są tu sygnowane przez autorów hiszpańskich (katalońskich?) i trzeba powiedzieć pięcioletni okres przygotowań przyniósł owoce w postaci solidnej porcji niezwykle ciekawych informacji na temat tak środowiska hiszpańskiego jak i samej malarki. Że poszczególne autonomiczne rozdziały pisane przez różnych autorów czasem powtarzają te same informacje to rzecz nieunikniona. W urzeczywistniniu tego ambitnego planu niezbędna była współpraca kolekcji Nawrockich, Uniwersytetu w Toruniu a także kolekcjonerów prywatnych. Przypomnijmy żę wystawa była prezentowana od listopada 2018 do kwietnia 2019, później miała zostać wysłana do Muzeum Tytoniu (!) w Andorze. Na wystawie można było obejrzeć ok. 100 pozycji (brakuje mi tu zwięzłego spisu wystawionych dzieł i dokumentów) gdzie oprócz obrazów Meli Muter pokazano próbkę prac Boznańskiej, Pankiewicza, Gottlieba, Zaka, Nadelmanna i Kramsztyka.

Niech czytelników nie znających tego języka nie zniechęca hiszpański tytuł katalogu, ostatnia część tomu zawiera tłumaczenia tekstów na kataloński, angielski i polski. Zainteresowanych odsyłam na adres: https://llibreria.gencat.cat/product_info.php?products_id=8876&language=en

Krzysztof Zagrodzki


Mela Muter. A właściwie Maria Melania Mutermilch. Wybitna polska malarka, zaliczana do kręgu École de Paris. Urodziła się w 1876 roku w Warszawie, w rodzinie zamożnego żydowskiego kupca Fabiana Klingslanda. Zmarła w 1967 roku, w Paryżu. Do Paryża, razem z mężem i synkiem, wyjechała z Warszawy w 1901 roku. Piękna kobieta, paryska muza najwybitniejszych artystów pierwszej połowy XX wieku. Była wielką miłością Leopolda Staffa. Została kochanką słynnego francuskiego działacza socjalistycznego Raymonda Lefebvre’a. Przyjaźniła się i korespondowała z Rainerem Maria Rilke. Malowała portrety, pejzaże, martwe natury. Była już znana w Europie przed Drugą Wojną Swiatową. Po wojnie, w biedzie i samotności, została niemal zapomniana. Dopiero od niedawna, na nowo, zdobywa wielbicieli. Jej obrazy są poszukiwane przez kolekcjonerów. Osiągają ceny od kilkunastu, do kilkuset tys. złotych.

Książka Karoliny Prewęckiej: „Mela Muter. Gorączka życia” jest pierwszą, dużą opowieścią, o tej wielkiej artystce, jej życiu i twórczości, na tle historii XX wieku.

ISBN: 978-83-654-1143-3


BRONISŁAWA RYCHTER-JANOWSKA (1868 – 1953) by Bogdan Podgórski


W poszukiwaniu piękna. Bronisława Rychter-Janowska (1868 – 1953). Bogdan Podgórski. 2015

Album „W poszukiwaniu piękna. Bronisława Rychter-Janowska 1868-1953”, to niezwykła, pięknie wydana monografia nietuzinkowej artystki, związanej z Lwowem, Starym Sączem i Krakowem – Bronisławy Rychter-Janowskiej, obrazująca jej życie i twórczość. Bogato ilustrowana publikacja zawiera też m.in. kalendarium życia i twórczości artystki, recenzje współczesnych jej krytyków i ciekawe anegdoty. To także przedstawione przez autora, oczarowanie malarki polskim dworem, symbolem polskości i dawnej kultury szlacheckiej. Bo ten właśnie motyw stanowił osobny rozdział twórczości artystki. Dodatkowym walorem publikacji są liczne barwne oraz archiwalne reprodukcje prac Rychter-Janowskiej znajdujące się w zbiorach muzealnych i prywatnych, jak również pierwszy raz publikowane fotografie archiwalne artystki, jej bliskich i przyjaciół.

Książka od 2015 r. dostępna jest w księgarniach muzealnych w Krakowie, Księgarni Akademickiej na ul. św. Anny 6 w Krakowie, niektórych krakowskich galeriach sztuki oraz na Allegro.

Autor: Bogdan Podgórski. Rok wydania: 2015. ISBN: 978-83-941168-1-1. Ilość stron: 220. Wymiar: 27cm x 21cm. Okładka: Twarda


MAURYCY TRĘBACZ (1861 – 1941) by Żydowski Instytut Historyczny


Książka wydana w 1993 roku przez Żydowski Instytut Historyczny. Zawiera ok 200 stron włącznie z życiorysem artysty oraz mnóstwo fotografii jego prac: znanych oraz zagionych (głównie czarno białe fot tych ostatnich). Poza tym, sporo rysunków oraz fotografie artysty.

Jedyna praca o Maurycym Trębaczu jako ukazała się do tej pory.


POLSKI NEW LOOK by Barbara Banaś


“Polski new look” jest pozycją obowiązkową w biblioteczce każdego miłośnika designu.

W tej bogato ilustrowanej książce znajdziesz wszystko, co powinieneś wiedzieć o historii rozwoju europejskiego i polskiego wzornictwa oraz niebagatelnej roli, jaką odegrał w niej Polski Instytut Wzornictwa Przemysłowego. To nie koniec. Barbara Banaś w “Polskim new looku” opowiada także o największych sukcesach Polaków w dziedzinie sztuki użytkowej, a także o tym, co ma z tym wspólnego Christian Dior.

New look kojarzy się przede wszystkim z designem lat 50. i 60. XX wieku. Takim określeniem nazywano “dobre wzory” i propagowano “nowoczesną” sztukę użytkową. Hasło to stało się na tyle popularne, że debiutancka kolekcja ubrań Christiana Diora została nim właśnie nazwana. Trend dotarł do Polski na chwilę przed odwilżą polityczną z 1956 roku i szybko przeniknął do tkanek polskiego designu. Barbara Banaś, autorka “Polskiego new looku”, opowiada o historii rozwoju tego nurtu w sztuce projektowania, wspominając między innymi Wandę Telakowską i założony przez nią Instytut Wzornictwa Przemysłowego w Warszawie. Ale przecież na projektach powstających w IWP nie kończy się ceramiczny design lat 50. i 60. O niezwykle ciekawych, a dotąd rzadko omawianych dokonaniach polskich wytwórni porcelany, porcelitu i fajansu opowiada właśnie ta publikacja.

Książka zawiera ponad 200 kolorowych fotografii, które przedstawiają szczytowe osiągnięcia designu polskich fabryk (m.in. w Wałbrzychu, Ćmielowie, Pruszkowie, Włocławku, Bogucicach), wytwórnie prywatne i zakłady związane ze słynną Cepelią (m.in. w Łysej Górze, Włocławku czy Bolesławcu). Fotografie uzupełniają zapisy wywiadów z projektantami, a także biogramy artystów i indeks projektów rzeźby figuralnej.

O autorce:

Autorka “Polskiego new looku”, Barbara Banaś, jest doktorem historii sztuki, kustoszem Działu Ceramiki i Szkła Współczesnego Muzeum Narodowego we Wrocławiu i adiunktem kulturoznawstwa na Uniwersytecie Wrocławskim. Od lat zajmuje się tematami rzemiosła artystycznego XX wieku i designu współczesnego.

Autor: Barbara Banaś. Wydawnictwo: Marginesy. Rok wydania: 2019. Ilość stron: 360. ISBN-10 : 8366335321. ISBN-13 : 978-8366335325