Szymon Mondzain (1890 – 1979)

Szymon Mondzain. La faim

Lot 44. Simon MONDZAIN (Chelm 1888 – Paris 1979). La faim. Circa 1915. Huile sur toile. 73 x 60 cm. Signé en haut à gauche “Mondzain”. Au dos, sur le châssis, tampon du fabriquant de châssis “Paris American Art”. Provenance : Atelier de l’artiste; Par descendance, collection de la famille de l’artiste

Bibliographie :
Chagall, Modigliani, Soutine, Paris pour école, 1905-1940, 2 avril – 23 août 2020, musée d’art et d’histoire du Judaïsme, Paris, éditions du Mahj & Réunion des musées nationaux, reproduit p.107.
Simon Mondzain, 21 septembre – 31 décembre 2012, Konstancin-Jeziorna, Villa La Fleur, Muza SA éditions, reproduit p. 86.
Simon Mondzain, exposition itinérante : Institut Polonais de Paris (1999), galerie d’art contemporain Zachęta à Varsovie (2000), musée de Silésie à Katowice (2000), éditions de l’Institut d’histoire juive, Varsovie, 1999, reproduit p. 35.

Exposition :
Chagall, Modigliani, Soutine, Paris pour école, 1905-1940, 2 avril – 23 août 2020, musée d’art et d’histoire du Judaïsme, Paris.
Simon Mondzain, 14 janvier – 30 avril 2013, musée de la Terre, Chelm.
Simon Mondzain, 21 septembre – 31 décembre 2012, Konstancin-Jeziorna, Villa La Fleur.
Simon Mondzain, 27 octobre -28 novembre 1999, Institut Polonais de Paris.
Les amitiés de Simon Mondzain, Galerie d’Art Contemporain Zachęta à Varsovie 28 février – 26 mars 2000.
Les amitiés de Simon Mondzain, mai-juin 2000, musée de Silésie, Katowice.

Estimate 20,000 – 25,000 euro. Millon. 11/29/22. Sold 65,000 euro

Na wczorajszej aukcji w Millon było licytowanych kilka olejów Szymona Mondzajna oraz kilka jego rysunków. Do bólu przejmującą pracą był sprzedany jego ‘Głód’, wystawiany szeroko, nawet w Villi la Fleur w Polsce. Do tej pory znałem tego malarza jako twórcę takich głównie sobie kwiatowych martwych natur oraz ładnych pejzaży niewiele wyróżniających sie z natłoku. La faim sprzedano za 65,000 euro a nie zdziwiłbym się, gdyby dodano jedno zero. Jak porównać ten obraz do dzisiaj sprzedanych dwóch prac Ewy Juszkiewicz, każda za ponad $500,000? Obie wyglądają przeraźliwie marnie, za to są modne i dobrze wylansowane, zwłaszcza w Hong Kongu. Nie sposób zrozumieć cen i przypisać je do, subiektywnej co prawda, wartości obrazu.

Szymon Mondzain. Rue à Clamart

Lot 47. Simon MONDZAIN (Chelm 1888 – Paris 1979). Rue à Clamart. Circa 1913-1914. Huile sur toile. 73 x 60 cm. Signé en bas à gauche “Szaman Mondszajn”/ Au dos, sur le châssis, l’étiquette ancienne avec les indications manuscrites «n°5 Clamart» et contre-signé sur le châssis “Mondzain”. Provenance : Vente Artcurial, 4 décembre 2007, lot numéro 288

Bibliographie :Simon Mondzain, 21 septembre – 31 décembre 2012, Konstancin-Jeziorna, Villa La Fleur, Muza SA éditions, reproduit p. 117.
Exposition :
Simon Mondzain, 21 septembre – 31 décembre 2012, Konstancin-Jeziorna, Villa La Fleur.
Simon Mondzain, 14 janvier – 30 avril 2013, musée de la Terre, Chelm.
Salon d’Automne, 1919, Paris, n° 1376.

Estimate 8,000 – 10,000 euro. Millon. 11/29/22. Sold 18,000 euro.

Szymon Mondzain. Le port d’Alger

Lot 48. Simon MONDZAIN (Chelm 1888 – Paris 1979). Le port d’Alger. Huile sur toile, 46 x 55 cm. Signé en bas à gauche “Mondzain”. Estimate 3,000 – 4,000 euro. Millon. 11/29/22. Sold 3,200 euro

Jan Rubczak (1884-1942)

Jan Rubczak. Prats de Mollo, les remparts

Przykład na to, że nie tylko w Polsce przewala się obrazy z aukcji na aukcje. W czerwcu tego roku ten obraz został sprzedany w domu Rossini za 4,800 euro (https://polishartcorner.com/2022/06/11/jan-rubczak-1884-1942-6/) a obecnie Millon sprzedał go już za 13,000 euro. To oznacza, pisząc cynicznie, że nie trzeba zawozić obrazu do Polski by na nim zarobić. Jest jeszcze oczywiście kolejna możliwość zawiezienia go teraz do Polski by znowu windować ceny i to może się wkrótce wydarzyć, choć sukces takiej operacji jest bardzo teraz ryzykowny.

Lot 54. Jan RUBCZAK (Stanislawow 1884 – Auswitz 1942). Prats de Mollo, les remparts. Circa 1919. Huile sur toile, 65 x 81cm. Signé en bas à droite “Jan Rubczak”. Au dos de la toile, de manière effacée, localisé ” Prats de Mollo les remparts” en haut à droite et contresigné en haut à gauche ” Jan Rubczak”. Exposition : Salon d’Automne, 1919, Paris, Prats de Mollo les remparts, n° 1695. Estimate 10,000 – 15,000 euro. Millon. 11/29/22. Sold 13,000 euro

Magdalena Abakanowicz (1930 – 2017)

Magdalena Abakanowicz. Composition, 1997

Jest to jedna z prac polskich artystów, które były dzisiaj licytowane w Sotheby’s. Kompozycja Magadaleny Abakonowicz nie została sprzedana wysoko, bo była to drobna jej praca. Było na tej aukcji kilka niespodzianek. Największe dla mnie to, że tak wielkie nazwiska jak Fangora Fala spadła, jedna z prac Beksińskiego również nie została sprzedana a także trzy oleje Winiarskiego, nawet portret sferyczny Bolesława Biegasa nie przeszedł z rąk do rąk. To jest dla mnie kolejny dowód, że ceny prac polskich osiągnęły stan nasycenia i trudno będzie przerzucać nimi w nieskończoność dla zarobku. Ten sam trend mamy już na polskich aukcjach. Nadchodzi czas roządnego kupowania dla własnej kolekcji i sądzę, że wkrótce będzie dużo takich okazji. Na pozytywnie, sprzedano pracę Tadeusza Makowskiego oraz jeden (ten lepszy) obraz Beksińskiego. Słowem, nadchodzi okres smuty na aukcjach dla czystych handlarzy a dobry dla kolekcjonerów tyle, że ci ostatni powinni nieco poczekać aż ceny spadną do rozsądnego poziomu.

Lot 29. Magdalena Abakanowicz 1930 – 2017. Composition, signed and dated M Abakanowicz 1997 lower left, watercolour and ink on paper. Unframed: 35.5 by 43.1cm., 14 by 17in.  Framed: 60.5 by 65.5cm., 23¾ by 25¾in.Estimate 2,000 – 3,000 euro. Sotheby’s. 11/29/22. Sold 3,528 euro.

Efraim Mandelbaum (1884 – 1942)

Efraim Mandelbaum. Bildnis einer mit Blumen geschmückten Frau

Chyba niewiele prac tego żydowskiego malarza, ucznia Mehoffera i Wyczóła, zachowało się do naszych czasów. Jak można się domyśleć, został zamordowany przez Niemców, choć dom aukcyjny napisać, że zmarł jako ‘deportiert’. Brak przyzwoitości nawet w podaniu faktów biograficznych.

Lot 2539. Ephraim Mandelbaum (Geb. 1884 Lublin. 1942 oder 1943 deportiert). Bildnis einer mit Blumen geschmückten Frau. Expressives, wohl von den Fauvisten beeinflusstes Werk des jüdischen Malers, der in Krakau studierte und 1925 nach Paris ging. Öl/Lwd.; L. u. sign.; 62 cm x 50 cm. Rahmen. Estimate 360 – 720 euro. Schloss Ahlden. 12/04/22

“KTO STOI ZA POLISHARTCORNER.PL” – list w sprawie mojego blogu krążący w Polsce i moja riposta

Polishartcorner

Otrzymałem od czytelnika list z prośba bym się się do niego ustosunkował. Podobno list ten krąży gdzieś w Polsce. Oto treść listu:

KTO STOI ZA POLISHARTCORNER.PL

 
Szanowni Uczestnicy polskiego rynku sztuki!
Zapewne wielu z Was miało już przyjemność obcowania z treścią bloga www.polishartcorner.pl, pełnego niezmiernie interesujących wpisów i ciekawostek z polskiego rynku sztuki. Niestety ten blog jest administrowany przez osobę nie podającą swojej tożsamości do publicznej wiadomości, więc wierne grono fanów portalu nie wie komu może zawdzięczać dostęp do tych fascynujących treści.
Wychodząc naprzeciw oczekiwaniom ciekawskich, przeprowadziłem wnikliwą analizę i postarałem się wyśledzić kto stoi za tym przedsięwzięciem.
Ku mojemu wielkiemu zaskoczeniu wyszło, że założycielem tej domeny od 2015 roku jest
Pan KONRAD SZUKALSKI
Członek zarządu i współwłaściciel domu aukcyjnego Agra ART
W zakresie historii rejestracji tego zacnego błoga, wszystkie dostępne informacje techniczne są dołączone do niniejszego listu.  Domena ta została zarejestrowana przez Pana Konrada Szukalskiego prywatnie w 2015 roku u dostawcy home.pl. Później była przenoszona na serwery zagraniczne i anonimizowana, żeby zatrzeć ślady prowadzące do Pana Konrada Szukalskiego.  
Czemu ktoś, o takiej wiedzy i szczerej chęci naprawy polskiego rynku sztuki, chce pozostać anonimowy? Tego niestety może nie dowiemy się nigdy, ale możemy próbować domyślać się.
Wnikliwy odbiorca treści z www.polishartcorner.pl szybko zauważa, że ów bloger bardzo tendencyjnie i krytycznie wypowiada się o wszystkich liczących się domach aukcyjnych za wyjątkiem Agra Art. Czy może ma ukryty motyw dyskredytacji jednych, celem interesu innych?
Wpisy na blogu często mają charakter domniemania, czasem mniej, czasem bardziej uzasadnionego, mającego zniechęcić potencjalnych odbiorców danego dzieła sztuki, oferowanego przez jedną z galerii czy domów aukcyjnych. Czy w takim razie zniechęcenie potencjalnego klienta do danego zakupu lub sprzedawcy, może być korzyścią dla innych uczestników rynku? Na tak postawione pytanie, możemy założyć pozytywną odpowiedź,.
Szanowni Uczestnicy polskiego rynku sztuki, informacje zawarte w tym liście, użyjecie jak uznacie za stosowne. Możecie także je uznać za niewiarygodne, wszak osoba za nimi stojąca pozostaje anonimowa…. 

Pozdrawiam,

Szanowni Czytelnicy.

Właścicielem tej blogu i tej domeny NIE JEST p. Konrad Szukalski z Agry-Art. Nie znam go i nie rozmawiałem z tym Panem nigdy, przenigdy.

„Wnikliwa analiza” czytelnika jest nietrafna, choć pewne elementy są prawdziwe. Zatem od początku.

Blog założylem w 2013 roku na łamach WordPress i zauważyłem pewne zainteresowanie czytelników. Nosiłem się nawet wtedy z myślą kupienia domeny polishartcorner.com lecz rzeczywiście ok 2015 roku ubiegł mnie właściciel Agry-Art. Napisałem o tym otwarcie na blogu (proszę przewertowac lata 2014/15) czując się, że zostałem okradziony przez p. Szukalskiego lecz po roku nieaktywności, domena ta stała się znowu własnością do kupienia, co zrobiłem, płacąc ok $18. Zakup był na wolnym rynku. Poprzednie wpisy z lat 2013-16 przetransferowałem do zakupionej domeny. Jedyna prawdziwą w liście czytelnika jest informacja, że rzeczywiście p. Szukalski kupił tę domenę (spryciarz!!!) ale chyba na moje publiczne wytknięcie tej ‘kradzieży’ intelektualnej, zwrócił ją do banku domen. Pretensji do niego nie mam, choć miałem, gdy to odkryłem.

Pisałem również krytycznie o Agrze Art i proszę przewertować ponad 5,000 wpisów. Zanajdziecie takie wpisy.

O domach aukcyjnych czasami wyrażam się krytycznie, lecz robię to przypadkowo i to w kontekście zauważonych braku fachowości, sprzedaży falsów, przekrętów i to wszystko w relacji do mojego wpisu o aukcjach zagranicznych. Mógłbym ciągle pisać o tych przekretach, falsach, etc. ale moim zainteresowaniem jest coś innego, tj. pojawiające się prace polskich artystów na rynkach zagranicznych a nie na rynku polskim.

Autorowi listu brakuje i zdolności detektywistycznych w tropieniu i… rozumu, skoro myśli, że stoję za Agrą i walczę z pozostałym polskim światem antykwarycznym. Wierutna bzdura. Jest mi wszystko jedno kto z kim Polsce walczy i kto kogo w tej branży kopie po kostkach. Nie mam żadnego szczególnego uznania do Agry ani złości do innych domów. Agra jak widzę ma sezonowe aukcje i chyba dlatego lepiej dobiera ‘towar’ bo ma czas na przyjrzenie mu się dokładniej. Desa i SDA i kilka innych domów idą na ilość aukcji i wielki przemiał prac i może dlatego wszystkie te przykre dla klientów ‘wpadki’ domy aukcyjne mają zakodowane w swoim ryzykownym modelu biznesowym.

Drobnym blędem autora listu stanowi nazwa domeny: nie jest to polishartcorner.pl lecz polishartcorner.com. Każdy może sobie kupić polishartcorner.pl i pisać tam co mu się podba. Nie mam nic wspólnego z domeną o końcówce .pl.

Prawdą są końcowe uwagi autora listu do którego się odnoszę, że jego list można (i należy) odczytać jako niewiarygodny jak też prawdą jest, że autor polishartcorner pisze anonimowo. Przestańcie się ekscytować kto jest autorem blogu; jeśli chcecie czytać to czytajcie a jeśli nie chcecie to czytajcie co innego, np. Trybunę Ludu.

Blog ma charakter rozrywki dla mnie. Za blogiem stoję wyłącznie ja. Nie zarabiam na nim a dokładam do niego czas i pieniądze. Może ktoś chciałby go kupić? Poważne oferty proszę składać w zalakowanych kopertach. Hey, you never know! Pozdrawiam.

Zofia Szomberg-Szymberska (1884 – 1943)

Zofia Szomberg-Szymberska. Still life with sunflowers in a jug, 1929

Zamiast prezentować kolejne perfekcyjne kwiaty w wazonie Mojżesza Kislinga (jeszcze wiele ich przedstawię), wolę pokazać martwą naturę Zofii Szomberg – Szymberskiej, której życiorysu nie znam. Dwie jej prace były na polskich aukcjach …i tyle. Chętnie umieszczę jej biografię o ile któryś z czytelników posiada jakiś dane. Słownik Artystów Polskich, czyli biblia kolekcjonerów, zaczął wychodzić w 1971 roku i przez 50 lat przedstawiono biografie artystów do litery ‘S’. Czekamy na nastepne ale jak na razie życiorys Zofii Szomberg-Szymberskiej nie został opublikowany. Może następne pokolenie kolekcjonerów doczeka.

Lot 397. Sophie de Schomberg Szymberska (Polish 1884-1945). Still life with sunflowers in a jug. Signed, inscribed and dated Sophie de Schomberg-Szymberska/Paris 1923 “Tournesols” (to reverse) Oil on canvas 80.5 x 64.9cm. Estimate 250 – 350 GBP. Wooley & Wallis. 12/14/22

Oddźwięk czytelnika był byskawiczny. Dziękuję. Oto biografia:

ZOFIA SCHOMBERG-SZYMBERSKA (1884 WARSZAWA –1943 AIX-LES-BAINS)

Kształciła się w Warszawie w szkole lekarskiej. Po studiach wyjechała do Włoch, a następnie do Paryża, gdzie uczęszczała na wykłady Henriego Bergsona. Jej przygoda z malarstwem zaczęła się we francuskiej stolicy. Leczyła się wówczas psychiatrycznie u doktora Józefa Babińskiego – słynnego neurologa i neurochirurga polskiego pochodzenia. Prawdopodobnie, początkowo malarstwo traktowała jako formę autoterapii. Malarka była siostrzenicą pisarza i krytyka Michała Mutermilcha – męża Meli Muter w latach 1899–1919. Dzięki protekcji Meli Muter, kontynuowała swe poszukiwania artystyczne i od 1921 r. wystawiała obrazy na salonach paryskich. Benówna związana była z pisarzem Tadeuszem Szymberskim. Do grona jej znajomych należeli Stanisław Ignacy Witkiewicz oraz słynny antropolog Bronisław Malinowski. Artystka malowała m.in. portretyi pejzaże o charakterze onirycznym. Podczas II wojny światowej wraz z mężem, który był pracownikiem Biblioteki Polskiej w Paryżu, wyjechała do Aix-les-Bains. W 1943 r. Tadeusz zmarł na zawał serca. Strata najbliższej osoby była dla malarki zbyt bolesna. Tego samego dnia odebrała sobie życie w odmętach jeziora Bourget.

Teresa Pągowska (1926 – 2007)

Teresa Pągowska. Sans titre, 1982

Z dużym ociąganiem publikuję tę pracę bo doprawdę nie wiem co ona przedstawia i jak ją ocenić, nie mówiąc jak ją wycenić. Może ktoś pomoże, lecz jedynie na serio.

Lot 4521. Teresa Pagowska (1926-2007), Sans titre, 1982, pastel sur papier, signé et daté, 49,5×84,5 cm. Estimate: CHF1,500 – CHF2,500. Piguet. 12/07/22

Elisabeth (Elżbieta) Jerichau Baumann (1818 – 1881)

Elisabeth (Elżbieta) Jerichau Baumann. The stocking-mender

Lot 911/124. Elizabeth Jerichau-Baumann (b. Warsaw 1819, d. Copenhagen 1881). The stocking-mender. Interior with a young woman in a traditional folk costume from North Zealand sitting by the window and sewing. 1858–68. Unsigned. Oil in canvas. 36×25 cm. Period frame. Stamped on the frame and on the stretcher with the Osborne inventory stamp of 1873 and the personal stamp of Queen Victoria.

Exhibited: Presumably exhibited at The Academy of Arts in Berlin 1868. However, not in the catalogue, but mentioned in Friedrich von Boetticher, “Malerwerke des neunzehnten Jahrhunderts”, Dresden 1891, p. 613 as no. 29 with the title “Strumpfstopferin”. Two exhibition labels on the frame and stretcher.

Literature: Sir Arthur Durrant, “Catalogue for the Paintings, Sculpture & other Works of Art at Osborne”, 1876, no. 513, p. 330. Here with the title “Peasant Woman of North Germany” and the subtitle “An interior; whole length figure, seated, and mending a stocking”. Jerzy Miskowiak, “Elisabeth Jerichau-Baumann. Nationalromantikkens enfant terrible”, Frydenlund, 2018, mentioned p. 231 and ill. p. 230. Jerzy Miskowiak, “Elisabeth Jerichau-Baumann”, (English/Polish text), Bosz, Poland, 2020, no. 192, mentioned and ill. p. 179.

Illustrated: Sine Krogh and Birgitte Fink, “Breve fra London – Elisabeth Jerichau Baumann og den victorianske kunstverden”, Copenhagen 2017, p. 150.

Provenance: The painting was purchased in September or October 1868 by Victoria, Princess Royal (1840–1901) and was gifted to her mother Queen Victoria (1819–1901) during a vacation at Osborne House, Isle of Wight, in Christmas 1868. It subsequently hung on the first floor of the main wing of Osborne House, Queen Victoria’s favorite residence, until her death in the same location in 1901. Upon her death, the painting became property of Edward VII (1841–1910), who gave Osborne House to the nation and converted it into a training facility for the Royal Navy. The painting was therefore transferred to another royal residence. It then became property of George V (1865–1936), and at some point between 1910 and 1923 it was gifted to Princess Christian of Schleswig-Holstein (1846–1923), third daughter of Queen Victoria and married to the Danish-born Prince Frederick Christian Charles Augustus of Schleswig-Holstein (1831–1917). The painting was bequeathed to their daughters Princess Helena Victoria (1870–1948) and Princess Marie Louise (1872–1956) of Schomberg House, who owned it until Princess Marie Louise’s death in 1956, after which it was sold through her estate. Sold from jeweller Lou Goldberg’s (1921–2015) collection in Montreal in 2015. Waddington’s Auction House, Toronto, Canada, 26.01.2017 no. 22.

Estimate 200,000 – 300,000 DKK. Rasmussen. 11/29/22. Sold 160,000 DKK

Proszę sobie podzielić ceny estymacyjne tych prac Elżbiety Baumann przez ok. 7.17 by otrzymać ich wyceny w U$. Jakby nie dzielić wyjdzie niezwykle niska cena jeśli porównamy do (generalnie) większości współczesnego badziewia sprzedawanego na aukcjach w polskich domach aukcyjnych. Dobre czasy dla handlarzy w Polsce już się skończyły i powoli będziemy wracali do rozsądnych cen i dobre malarstwo  zaczną kupować w końcu kolekcjonerzy. Jeśli ktoś mi nie wierzy to proszę przeanalizować kilka ostatnich aukcji w Polsce i porównanć ilość pozycji sprzedanych do pozycji wystawionych. Proszę również porównać ceny osiągnięte do cen estymacyjnych. Na początek proponuję ostatnią aukcję w SDA (https://artinfo.pl/wyniki-aukcji/aukcja-sztuki-fantastycznej-71a67253-840f-438b-a688-8634b83ac497). Spekulantom i handlarzom pozostanią jedynie NTF-y, na których wyjdą jedynie dobrze osoby sprzedające te udziały. Wracamy do klasyki!

Elisabeth (Elżbieta) Jerichau Baumann. A poor Roman boy, 1879

Lot 911/132. Elizabeth Baumann. (b. Warsaw 1819, d. Copenhagen 1881). A poor Roman boy. Signed and dated Elisabeth Jerichau 1879. Oil on canvas. 50×62 cm. Throughout her life, Elisabeth Jerichau Baumann was concerned with social inequality and injustice, and she thus depicted the harsh conditions of life of poor people in several works. In the 1860s and early 1870s, she found models for her depictions of orphans among the children at the orphanage ‘The Foundling Hospital’ in London. During her stays in Italy, where she traveled to several times, she also painted beggars and miserable children on the street with great empathy and compassion.

Estimate 75,000 – 100,000 DKK. Rasmussen. 11/29/22. Not sold

Bolesław Biegas (1877 – 1954)

Bolesław Biegas. : Chopin (La Harpe de l’Inspiration)

Lot 133. BIEGAS Boleslas 1877-1954 : Chopin (La Harpe de l’Inspiration). Bronze à patine brune, signature. Cachet de fondeur Landowski 188x55x36 cm. Expositions : Biegas Gand Palais en 1977, modèle similaire – Trianon de Bagatelle “Chopin” en 1983 – Trianon de Bagatelle ” Biegas ” en 1992, modèle similaire. Œuvre répertoriée dans les archives de Mr Derying. Provenance : Gal. Matignon Fine Art-Paris. Estimate 10,000 – 15,000 euro. Chaville Encheres. 11/27/22. Sold 38,000 euro

Bolesław Biegas. : Chopin (La Harpe de l’Inspiration) – fragment

Oryginalny plaster tej rzeźby „Fryderyk Chopin, Harfa natchnienia, 188 x 55 x 36 cm, wykonał Bolesław Biegas w roku 1908. Myślę, że ten odlew w brązie wykonano za życia artysty i jest to znakomita i rzadki brąz. Ta rzeźba jest wielkości wysokiego człowieka ale jej wielkośc nie przeraża

Bolesław Biegas. : Chopin (La Harpe de l’Inspiration)

Leopold Horowitz (1838 – 1917)

Leopold Horowitz.

Malarz, który pracował między innymi w Warszawie, choć z pochodzenia był podobno Węgrem. Wykonał wiele portretów polskich arystokratów i arystokratek. Prace jego na rynkach są drogie, choć to zależy jak historycznie znana jest osoba portretowana. Obraz z aukcji w Zofingen przedstawia nieznaną matronę a brak jej nazwiska sprawia, że wycena za obraz jest bardzo niska.

Lot 3135. Horovitz Leopold 1837 – 1917. Höhe: 82cm Breite: 65.5cm. Frauenportrait. Oel auf Leinwand,  oben rechts signiert, datiert 1891. Starting Bid: CHF640. Zofingen. 26.11.2022. Not sold