
Lot 4121. Baroque portrait of a lady. A half-length portrait of a middle-aged lady, elegantly dressed in a tightly fitted blue gown with a red cloak, seated at a reading desk; the subject is depicted in widow’s attire with a black veil and wears flowers and a tiara on a white wig, on the left of the painting is the Polish inscription ‘Anna z Ostrorogow, Jabłonowska, Miecznikowa Koronna [Anna of Ostroróg Jabłonowska, wife of the Crown Sword-bearer]’, thus likely a portrait of Anna of Ostroróg (1610, Poznań – after 1648), wife from 1630 of Jan Stanisław Jabłonowski – Marshal of the Extraordinary Sejm in Warsaw in 1640, Grand Sword-Bearer of the Crown from 1642, Grand Cupbearer of the Crown from 1638 (1600, Łucza – 1647) and mother of Stanisław Jan Jabłonowski – Castellan of Kraków, Grand Hetman of the Polish Crown, Voivode of Ruthenia, etc. (1634, Łucza to 1702, Lviv) and great-grandmother of Stanisław Bogusław Leszczyński, King of Poland and Duke of Lorraine (1677, Lviv to 1766, Lunéville), a slightly impasto Baroque portrait, oil on canvas, c. 1650, unsigned, mounted on a backing board, with conservation issues, set in a late-19th-century frame with flared corners, inner dimensions approx. 80 x 69 cm. Startinh €480. Mehlis. 08/29/26
Ten barokowy portret, z odręczną, złoconą inskrypcją „ANNA Z OSTROROGOW, IABŁONOWSKA, MIECZNIKOWA KORONNA”, przedstawia Annę z Ostrorogów (ok. 1610, Poznań – po 1648), córkę Jana Ostroroga, wojewody poznańskiego – a więc przedstawicielkę jednego z najstarszych i najznamienitszych rodów wielkopolskich, wywodzącego się jeszcze ze średniowiecza. Poprzez to małżeństwo Ostrorogowie weszli w koligacje z rodziną Jabłonowskich, dopiero wówczas piszącą się do grona wschodzących rodów magnackich Rzeczypospolitej.

Anna od 1630 roku była żoną Jana Stanisława Jabłonowskiego (ok. 1600 – 1647), marszałka sejmu nadzwyczajnego w Warszawie w 1640 roku, podczaszego koronnego od 1638 roku, a od 1642 roku miecznika wielkiego koronnego, stąd tytulatura widniejąca na portrecie: „Miecznikowa Koronna”, oznaczająca żonę urzędnika sprawującego ceremonialny urząd miecznika (jednego z dworskich urzędów koronnych, związanego z symbolicznym noszeniem miecza przed monarchą podczas uroczystości). Ze związku tego małżeństwo doczekało się trojga córek i jedynego syna.
Tym synem był nie kto inny, jak Stanisław Jan Jabłonowski (1634–1702), kasztelan krakowski, hetman wielki koronny, wojewoda ruski, bohater odsieczy wiedeńskiej 1683 roku. Anna Jabłonowska jest więc matką jednej z najważniejszych postaci polskiego życia publicznego XVII wieku, prababcią Stanisława Leszczyńskiego, króla Polski i księcia Lotaryngii, którego córka Maria Leszczyńska została królową Francji. Ta sama krew, którą widzimy uwiecznioną na tym stosunkowo skromnym portrecie prowincjonalnej szlachcianki wielkopolskiej, popłynęła więc dwa pokolenia później na dwór wersalski.

Ikonografia portretu jest typowa dla polskiego malarstwa sarmackiego połowy XVII wieku, choć z wyraźnymi elementami żałobnymi: czarny welon, strój wdowi oraz tiara na białej peruce sugerują, że portret powstał po śmierci męża w 1647 roku. Anna przeżyła go, choć dokładna data jej śmierci pozostaje nieznana. Charakterystyczny czerwony płaszcz na niebieskiej sukni oraz umieszczona przy postaci inskrypcja identyfikująca zarówno jej pochodzenie rodowe (z domu Ostrorogów), jak i tytuł zdobyty przez małżeństwo (Miecznikowa Koronna), to typowy dla portretu sarmackiego sposób jednoczesnego podkreślenia dwóch filarów tożsamości szlachcianki tej epoki: urodzenia oraz pozycji zdobytej przez związek małżeński.
Data ok. 1650 roku, przyjęta w opisie katalogowym, doskonale koresponduje z tym odczytaniem – portret powstałby więc wkrótce po owdowieniu Anny, jako pośmiertny hołd dla zmarłego męża i utrwalenie własnej, ugruntowanej już pozycji społecznej wdowy po wysokim urzędniku koronnym.

Znany jest również drugi portret Anny Jabłonowskiej, sprzedany w Desie-Unicum w 2020 roku za 12,000 złotych jako ex-depozyt z Muzeum Sztuki na Wawelu (https://www.desa.pl/pl/wyniki-aukcji-dziel-sztuki/old-masters/malarz-polski-xvii-w/anna-de-szamotuly/). Ta wersja, w typie portretu inskrypcyjnego z pełną genealogią, tak charakterystycznego dla polskiego malarstwa sarmackiego, podaje po łacinie znacznie więcej szczegółów niż skrócona polska inskrypcja na obrazie z aukcji:
„ANNA DE SZAMOTULY COMITISSA AB OSTROROG. IOANNIS PALATINI POZNANIAE ET SOPHIAE DUCISSAE IN ZASLAW FILIAE, NEPTIS VERO IANUSSIJ PALATINI VOLHYNIAE ET ALEXANDRAE DUCISSAE SANGUSZKO FILIAE, ROMANI D. SANGUSZKO PALATINI BRACLAVIAE EXERCITUUM DUCIS. UXOR IOANNI STANISLAI IABLONOWSKI MARESCHALCI CURIAE REGNI”
Czyli: „Anna z Szamotuł, hrabina Ostroróg, córka Jana, wojewody poznańskiego, i Zofii, księżnej Zasławskiej; wnuczka zaś Janusza, wojewody wołyńskiego, i Aleksandry, córki księcia Romana Sanguszki, wojewody bracławskiego i wodza wojsk. Żona Jana Stanisława Jabłonowskiego, marszałka nadwornego koronnego.”
To potwierdza i wzbogaca informacje z poprzedniego portretu: dowiadujemy się teraz, że matką Anny była Zofia, księżna Zasławska (z możnego rodu kniaziów Zasławskich herbu własnego, wygasłego w linii męskiej w XVII wieku, którego dobra przeszły później m.in. na Wiśniowieckich i Sanguszków), a babką ze strony ojca – Aleksandra Sanguszko, córka Romana Sanguszki, wojewody bracławskiego i hetmana. Zatem, ród Anny łączył w sobie krew czterech potężnych rodów kresowych i wielkopolskich: Ostrorogów, Szamotulskich, Zasławskich i Sanguszków.
Strój i typ portretu różnią się jednak zasadniczo od wersji aukcyjnej. Tutaj Anna przedstawiona jest w surowym, niemal zakonnym czarnym habicie z białym, płasko układanym kołnierzem-wimplem, bez biżuterii ani ozdobnej tiary – co może wskazywać na jeszcze głębszą fazę żałoby, lub nawet na przyjęcie przez nią stroju wdowiego o charakterze dewocyjnym (tzw. „habit wdowi”), praktykowanego przez niektóre szlachcianki i magnatki po śmierci męża, czasem wiążący się z życiem na wzór zakonny bez formalnego wstąpienia do klasztoru, a czasem oznaczający rzeczywiste śluby zakonne złożone w podeszłym wieku. Kontrastuje to wyraźnie z portretem aukcyjnym, gdzie mimo czarnego welona żałobnego Anna nosi jeszcze kosztowną tiarę, kolczyki i czerwony płaszcz – sugerując, że ten portret mógł powstać nieco wcześniej w okresie wdowieństwa, zanim przyjęła bardziej surowy, dewocyjny tryb życia uchwycony na drugim wizerunku.
Oba portrety, mimo różnic w stroju i formie inskrypcji, przedstawiają więc tę samą kobietę w dwóch różnych momentach, lub przynajmniej dwóch różnych konwencjach przedstawienia, jej wdowieństwa, dając razem znacznie pełniejszy obraz zarówno jej tożsamości rodowej, jak i duchowej drogi po śmierci męża w 1647 roku. Poprzednio prezentowany na blogu portret Stanisława Jana Jabłonowskiego oraz obecnie jego matki stanowią do pewnego stopnia całość, cho jedynie fragment genealogii rodu Jabłonowskich. Dobrze by sie stało by znalazły się w tym samym muzeum.






















