Igor Mitoraj (1944 – 2014)

Igor Mitoraj. Dormiente, 2002 (EA II/IV)

Lot 279. Igor Mitoraj (Oederan 1944-2014 Paris). Dormiente, 2002, signé et numéroté EA II/IV, bronze, 30 x 40 x 33 cm, avec socle en bois (100 cm). Cette œuvre est numérotée EA d’une édition de 8 + IV EA. Cette œuvre est accompagnée d’un certificat photo signé par l’artiste. Provenance :Flora Bigai Arte Contemporanea, Pietrasanta; Collection privée européenne. Estimate 40,000 – 60,000 euro. Dorotheum. 06/01/22

Kilka rzeźb Igora Mitoraja z nadchodzących aukcji, wartych zainteresowania, wartych polecenia, wydanych w niewielkim nakładzie kilku sztuk lub może nawet jednostkowych. Proszę zwrócić uwagę, że choć ceny szacunkowe tych prac są rzędu 12,000 – 60,000 euro to jednak są one rozsądne jeśli porównamy do prac tego artysty wydanych w nakładzie kilku tysięcy ezgemplarzy. Te ostatnie (Perseusze, Asclepiosy, Centuriony, etc) są sprzedawane spekulacyjnie we Francji do 10,000 euro a stamtąd są wleczone do Polski na odsprzedaż do 20,000 euro. Mamy porównanie: wyroby pamiątkarskie (nakład 6,000 sztuk) a 10,000 – 20,000 euro vs rzeźby jednostkowe 12,000 – 60,000 euro. Wiele razy o tym pisałem, choć śmieją się ze mnie w Polsce bo interes tam kwitnie i naiwnych nie brakuje.

W Dorotheum mamy Dormiente, rzeźbę jedną z czterch odlanych. We Włoszech jest Centauro, rzeźba o wysokości 140 cm oraz ta sama o zmiejszonych wymiarach (35 cm), każda wykonana w ilości kilku egzemplarzy. Również we Włoszech jest Centurion, rzeźba jednostkowa.


Igor Mitoraj. Centauro, 1987 (2/6)

Lot 29. Igor Mitoraj ( Oederan  1944 – Parigi  2014 ). “Centauro” 1987 bronze cm 139 x 70 x 25.5 Signed and numbered 2/6 Stamp Fonderia Mariani, Pietrasanta   Provenance Private collection, Milan   This work is being archived by the Archivio Mitoraj, Pietrasanta. Estimate € 40,000 – 60,000. Il Ponte. 05/24/22


Igor Mitoraj. Centauro, 1987 (3/8)

Lot 488. Igor Mitoraj (Oederan 1944 – Parigi 2014). Centauro, 1987. Scultura in bronzo, es. 3/8 cm. 24,5x6x24. Firma su una zampa posteriore: Mitoraj, tiratura sotto la pancia: 3/8. Storia: Compagnia del Disegno, Milano; Galleria Gian Ferrari, Milano; Collezione private. Certificato su foto Galleria Gian Ferrari, Milano, 26 luglio 2006. Esposizioni: Voglia di scultura, Milano, Galleria Gian Ferrari, 1987, cat. tav. 53. Bibliografia: Giovanni Testori, Mitoraj. Sculture, Compagnia del Disegno, Milano, 1987, p. 19, n. 4 (riferimento alla versione grande). Estimation 12,000 – 18,000 euro. Farsettiarte. 05/28/22


Igor Mitoraj. Centurion (E.A)

Lot 297. Igor MITORAJ. Centurion, bronze émaillé vert numéroté E. A., 35 x 14,5 x 11 cm. Signé sur le cou : Mitoraj. Certificat photo délivré par l’artisteCe, lot est soumis au droit de suite des artistes. Estimate 20,000 – 30,000 euro. Finarte. 05/19/22. Sold 20,000 euro

Henryk Glicenstein (1870 – 1942)

Henryk Glicenstein. Matka z dzieckiem

Bardzo ciekawa rzeźba Henryka Glickensteina w szwedzkim domu aukcyjnym.

Lot 23. ENOCH HENRYK (“ENRICO”) GLICENSTEIN (1870-1942, POLEN), SKULPTUR. Patinerad brons. Mor med barn. Signerad H. Glicenstein, Rome. Höjd 45, bredd 25, djup 40 cm. Repor, märken. Estimate 18,000 SEK. Skanes Auktionsverk. 05/03/22. Sold SEK 24,000 (ca $2,430).

Katarzyna Kobro (1898 – 1951)

Katarzyna Kobro. Femme nue assise

Lot 58. Katarzyna KOBRO. “Femme nue assise“. Sculpture en bronze, signée. Fonte Clementi. Dim. 21 x 17 x 12 cm. Estimate 10,000 – 15,000 euro. Ivoire – Primardeco. 03/30/22. Sold 11,500 euro

Odlewy prezentowanej na górze rzeźby pojawiają się raz na kilka lat w Belgii lub we Francji. Dolnej nie widziałem jeszcze na rynku. W przypadku obu egzemplarzy brakuje numeru odlewu, lecz nie spodziewam się by nakłady w firmie Clementi, tych (prawdopodobnie) pośmiertnych odlewów, były większe od 10 sztuk. Kilka lat temu odlewnia Clementi wykonała odlewy kilku rzeźb Katarzyny Kobro w ilości 10 sztuk, lecz nie tych prac.

Warto pomyśleć nad wartoscią monetarną i artystyczną rzeźb Katarzyny Kobro, wykonanych w ilościach ok 10 egzemplarzy w porównaniu do masowych odlewów Perseuszów Igora Mitoraja, wykonanych w ilości 6,000 egzemplarzy. Wartość artystyczną każdy sobie sam może oszacować natomiast wartość monetarną można sprawdzić, nawet na tym blogu. W Polsce na nadchodzących aukcjach, Perseusz Mitoraja wyceniony jest obecnie 40,000 – 60,000 PLN (Art House, 4-kwietnia) i to jest cena porównywalna do ceny rzeźb Katarzyny Kobro wykonanych w ilościach policzalnych na palcach obu rąk. Bezwzględne natarcie na zdezorientowanych polskich klientów natępuje pełnym frontem i to od wielu lat! Wiem, że jestem upierdliwy pod tym względem, ale i kropla drąży skałę. Może uda mi się komuś uratować złotówki.

Katarzyna Kobro. Femme assise

Lot 91. KOBRO Katarzyna 1898-1951 : Femme assise. Bronze à patine noire, signature et marqué HC. 21x19x15 cm. Fonte post mortem, cachet Clementi. Attestation de Gilbert Clementi fondeur précisant que cet exemplaire a été réalisé dans les années 80 par ses soins, à la demande de la galerie Franka Bernt.. Estimate 10,000 – 15,000 euro. Chaville Enchères. 04/10/22. Sold 18,500 euro

Tomasz Kawiak (1943)

Tomasz Kawiak. Poche de Jeans, 1989

Portki dżinsowe Tomka Kawiaka w brązie, jedynie do podziwiania, wykonane w pojedyńczym egzemplarzu.

Lot 294. Tomek KAWIAK (né en Pologne en 1943). Poche de Jeans, 1989. Bronze original, justifié EA et signé Au dos du bronze, un singe en érection. A la fin des années 80, l’artiste polonais utilise le jeans comme le symbole de la liberté individuelle face aux régimes communistes du bloc de l’Est. Toutefois, en plaçant un élément facétieux sur la face arrière de l’œuvre, il indique qu’il n’est pas dupe, la liberté occidentale est une vaste farce. H : 38 cm. Estimation : 1 500 – 2 000 €. ETUDE DE PROVENCE – RIBIERE & Associés. 02/20/22. Sold 1,700 euro

Tomasz Kawiak (1943)

Tomasz Kawiak. La Poche

Lot 88. Tomek KAWIAK (né en 1943). La Poche. Sculpture en bronze. Signée et cachet de fondeur Mariani, Pietrasanta, Italie, H 167 cm. Vendu sur désignation, enlèvement à Nice. Estimate 5,000 – 7,000 euro. Vermot & Associés. 12/15/21. Sold 4,800 euro

Poniżej, ciekawa opowieść o perypetiami związanych z zakupem tej rzeźby, napisana przez szczęśliwego jej obecnego właściciela. Kibicowałem tej sprawie i dziękuję za ‘sprawozdanie’.

Handlarz. Na tym blogu to słowo brzytwa, słowo, którego siła rażenia nie pozwala mi spać po nocach. Czy jestem handlarzem? Rozum mówi, że nie. Nie żyję z handlu sztuką, a jak już coś kupuję to w zasadzie tylko dla siebie. Daleko mi do tych, którzy jeszcze nie sprowadzili dzieła do kraju, a już wystawiają je na Allegro. Skąd więc ten wewnątrzny niepokój?

Po pierwsze czasem robię wyjątki. Gdy widzę jakąś masówkę sygnowaną nazwiskiem Mitoraja czy Dalego i uda mi się to coś kupić za połowę ceny, to kupuję.  Sprzedaję szybko ciesząc się z pieniędzy, które mogę zainwestować w coś „bardziej dla siebie”.

Po drugie, jak już coś kupuję „tylko dla siebie”, to też bardzo zwracam uwagę, żeby jednak kupić poniżej aktualnych cen rynkowych. Co prawda od tej reguły jest jeden wyjątek – Marian Michalik, którego martwe natury staram się kupić „za wszelką cenę”, no ale nie zmienia to generalnego nastawienia, a  poszukiwanie okazji zapoczątkowało historię, którą chcę opisać poniżej.

Generalnie celuję w rzeźby. Od czasu do czasu przeglądam agregatory aukcji francuskich czy niemieckich starając się wyłowić coś ciekawego. Przed Bożym Narodzeniem mniej się temu poświęcałem, więc niemal w ostatniej chwili natrafiłem na wielkogabarytową (170 cm) rzeźbę Tomasza „Tomka” Kawiaka w atrakcyjnej (dla mnie) cenie wywoławczej 4500 EUR. Jak się potem okazało sama rzeźba waży ponad 150 kg, więc (słusznie) oceniałem, że sprzedawana ona jest w cenie jej wykonania we włoskiej odlewni. Ustaliłem sobie w głowie limit na 5000 EUR i po krótkiej licytacji kupiłem nawet poniżej tej ceny. Po dwóch dniach zapłaciłem i umówiłem się, że odbiorę (z Nicei) po nowym roku.

Gdy nadchodził już ten czas skontaktowałem się z domem aukcyjnym Vermot & Associés z Paryża, który podał mi adres i telefon do właściciela rzeźby na południu Francji. Umówiłem się, że przyjadę w poniedziałek 10 stycznia. Wielkość rzeźby wskazywała, że po rozłożeniu siedzeń zmieści mi się ona do samochodu, ale dla bezpieczeństwa postanowiłem wynająć małego vana. Poszukiwania auta to osobna historia, generalnie auta są na rynku, ale jak mówiłem, że chcę jechać do Francji, to od razu stawały się niedostępne. Stanęło na tym, że pojadę swoim w niedzielę rano. Przygotowania rozpoczęte, goroączka wyjazdowa narasta, aż tu nagle telefon z Nicei: „Pana rzeźba została skradziona”!

Co robić, co robić? Pieniądze pewnie łatwo bym odzyskał, ale nie oto chodzi. Ja już się myślami widziałem ją w salonie, majestatycznie stojącą w narożniku przy bibliotece, po prostu chciałem ją mieć! Uświadomiłem sobie, że nie znam prawników, nie znam kolekcjonerów sztuki, w sumie to nie znam prawie nikogo… No, ale…. jest przecież blog „Polish Art Corner” z którego tajemniczym (a może po prostu ceniącym prywatność) autorem miałem już okazję korespondować. Opisałem pokrótce sprawę i otrzymałem rzeczową odpowiedź, która finalnie bardzo pomogła. Otóż jednym z proponowanych wątków, któreego tropem poszedłem, był kontakt z autorem rzeźby p. Tomaszem Kawiakiem, który przecież 30 lat tworzył w Nicei, zna francuski i być może losy swojej rzeźby.  

Tak też zrobiłem, po kilku telefonach przeszliśmy na „Ty”, więc i tutaj będę dalej używał już tylko pseudonimu artystycznego. Otóż Tomek znał losy swojej rzeźby, znał osobę która ją sprzedawała i wkrótce poznał też jej dalsze losy. Tak ogólnie rzecz biorąc, to sądziłem, że sprzedający chce się wycofać z transakcji, bo sprzedał ją zbyt tanio (i od razu zaoferował mi zwrot 110% zapłaconej przeze mnie ceny). Nie chciałem więc zwrotu zapłaconej kwoty, w domu aukcyjnym zasugerowałem, że chcę, żeby odkupili podobną rzeźbę od autora, czyli Tomka już po cenie rynkowej. Wtedy obaj bylibyśmy zadowoleni.

Rzeźba, kupiona niegdyś przez kolekcjonera z Nicei, po jego śmierci trafiła w ręce syna alkoholika, który z kolei sprzedał ją za psie pieniądze obecnemu właścicielowi, panu Wilhelmowi. Jak się okazało, to kontrowersyjna postać, handlarz sztuką, były radny Nicei, były kandydat na burmistrza miasta. W rozmowach z Tomkiem twierdził, że trzymał ją w ogródku przy swoim magazynie, skąd zniknęła…. Nie zawiadomił policji, twierdził, że sam ją odnajdzie…

Podczas gdy czekaliśmy na odpowiedź domu aukcyjnego odnośnie propozycji zakupu nnej rzeźby od Tomka – stała się rzecz niesłychana. Moja rzeźba odnalazła się w Paryżu! Rzekomo zabrał ją tam kuzyn pana Wilhelma, aby była bliżej domu aukcyjnego. To tłumaczenie wydawało się absurdalne. Rzeźba stała na wystawie malutkiego, raczej upadającego antykwariatu. Ale nic to! Dla mnie najważniejsze, że się odnalazła, umówiłem się na następny poniedziałek, o 9.00 miało czekać kilku ludzi, którzy pomogą ją załadować do auta. Zajechałem, był tylko kuzyn, starszy człowiek. Przypadkowej osobie zaoferował 20 EUR i w dwójkę, nadludzkim wysiłkiem, wsunęliśmy ją do auta… Rzeźba „Co jest w kieszeni?” rozpoczęła podróż do Polski, a ja zyskałem nowego przyjaciela – Tomka.

Podsumowując, wydaje mi że nacisk powodowany głównie przez Tomka, a zapoczątkowany wymianą maili z J.D. spowodował, iż pan Wilhelm postanowił jednak oddać rzeźbę po wylicytowanej cenie, nie chcąc narażać się na koszty, czy ewentualne odszkodowania.

Ale jak ktoś myśli, że to koniec historii, to jest w błędzie. Jest jeszcze kilka wątków pobocznych… Jeżeli właściciel „Polish Art Corner” pozwoli, a ta opowieść spotka się z zainteresowaniem, to może jeszcze z nimi powrócę.

Krzysztof G.

Wacław Szymanowski (1859 – 1930)

Wacław Szymanowski. Śmiejąca się fala, 1902

Secesyjna rzeźba Wacława Szymanowskiego, wykonana w jednym egzemplarzu (proof) o długiej historii wystawienniczej i proweniencji była licytowana dzisiaj w paryskim Ader. Cena estymacyjna została oczywiście przebita lecz cena sprzedaży była bardzo niska w stosunku do ważności tej pracy.

Lot 14. WACLAW SZYMANOWSKI (1859-1930) SCULPTEUR & MANUFACTURE ÉMILE MULLER À IVRY-SUR-SEINE – COLLECTION MARIE-CHRISTINE DAVID. Śmiejąca się fala (La vague souriante), le modèle créé en [1902], le modèle présenté au Salon de la Sécession, Vienne, 1902. Important groupe. Épreuve en grès émaillé polychrome. Circa 1900. Un léger éclat d’émail à la base. Signé SZYMANOWSKI et porte la mention Grès Émile MULLER en creux sous couverte à l’arrière au dos.
Hauteur: 48 cm – Longueur : 55 cm – Profondeur : 23 cm
Provenance :
Succession Marie-Christine David.

Expositions et œuvres en rapport :
– Salon de la Sécession, Vienne, 1902 – Une épreuve de notre groupe (sans précision du matériau) présentée lors de cette manifestation.
– Salon de la Société des Beaux-arts de Cracovie, 1903 – Une épreuve de notre groupe (sans précision du matériau) présentée lors de cette manifestation.
– Salon de la Sécession, Vienne, 1911-12 – Une épreuve en plâtre du modèle de notre sculpture présentée sous le n° 5 du catalogue lors de cette manifestation.
– Waclaw Szymanowski 1859-1930 – Exposition rétrospective au Musée national de Varsovie, 1981. Une épreuve du modèle de notre sculpture présentée sous le n° 53 du catalogue lors de cette manifestation.
Bibliographie :
Hanna Kotkowska-Bareja – Waclaw Szymanowski 1859-1930 – Catalogue de l’exposition au Musée nationale de Varsovie en 1981, éditions du Musée national de Varsovie, Varsovie, 1981. Une épreuve du modèle de notre sculpture référencée et reproduite sous le n° 53.

WACLAW SZYMANOWSKI (1859-1930) SCULPTOR & MANUFACTURER ÉMILE MULLER IN IVRY-SUR-SEINE – MARIE-CHRISTINE DAVID COLLECTION Śmiejąca się fala (The smiling wave), the model created in [1902], the model presented at the Salon of the Secession, Vienna, 1902 Important group. Polychrome enamelled stoneware proof. Circa 1900. A slight sheen of enamel at the base. Signed SZYMANOWSKI and bears the mention Grès Émile MULLER hollow under cover on the back and back. Height: 48 cm – Length: 55 cm – Depth: 23 cm Origin : Estate of Marie-Christine David. Exhibitions and related works: – Salon of the Secession, Vienna, 1902 – A proof of our group (without specification of the material) presented during this event. – Salon of the Society of Fine Arts in Cracow, 1903 – A proof of our group (without specification of the material) presented during this event. – Salon of the Secession, Vienna, 1911-12 – A plaster proof of the model of our sculpture presented under number 5 of the catalog during this event. – Waclaw Szymanowski 1859-1930 – Retrospective exhibition at the National Museum in Warsaw, 1981. A proof of the model of our sculpture presented under catalog n ° 53 during this event. Bibliography: Hanna Kotkowska-Bareja – Waclaw Szymanowski 1859-1930 – Catalog of the exhibition at the National Museum in Warsaw in 1981, editions of the National Museum in Warsaw, Warsaw, 1981. A proof of the model of our sculpture referenced and reproduced under the n ° 53 . Estimate 3,000 – 5,000 euro. Ader. 12/03/21. Sold 11,000 euro

Igor Mitoraj (1944 – 2014)

Igor Mitoraj. Bocca, 1984

Jednostokowa rzeźba Igora Mitoraja (EA), arist’s proof. Podpowiem handlarzom: wg polskich cen jej wartośc to już ponad 500,000 złotych. Może komuś uda się kupić jednak do własnej kolekcji.

Lot 201. Igor Mitoraj 1944 – 2014. Bocca, incised with the artist’s signature and numbered EA on the base, bronze, 72 by 105 by 84 cm. 28¼ by 41⅜ by 33 in. Executed in 1984, this work is the artist’s proof, aside from the edition of 6. Provenance: Galerie Mitterrand, Paris. Acquired from the above by the present owner in 1991. Estimate 50,000 – 70,000 GBP. Sotheby’s. 10/15/21. Sold 163,800 GBP

Igor Mitoraj (1944 – 2014)

Igor Mitoraj. Sleeping Head (Testa Addormentata) (7/8)

Historię Śpiącej głowy Igora Mitoraja dom aukcyjny Dreweatts opisał poniżej dość dokładnie. Jest to studium do dużej wymiarami rzeźby znajdującej się w Londynie. Studium Śpiącej głowy zostało odlane w ilości ośmiu (8) egzemplarzy a sprzedawany jest oznaczony numerem siódmym. Warto zwrocić uwagę na cenę estymacyjna to 20-30K GBP, którą można porównać do cen estymacyjnych w Polsce innych rzeźb Mitoraja, np. Perseusza, wykonanego w ilości 7,000 egzemplarzy (siedem tysięcy!). Auktualnie na polskich aukcjach wycena Perseuszów , wyrobów typowo pamiątkarskich, to 80,000 złotych a przewiduję, że dojdzie do 100,000 zł przed Bożym Narodzeniem. Ciekawe, że nikt w Polsce nie pisze o tym właśnie jednym z największych oszustw na polskim rynku.

PS. Uzupełnienie o dziale Handlarze.

Lot 203. Igor Mitoraj (Polish 1944-2014). Sleeping Head (Testa Addormentata). Bronze on base. Signed, numbered 7/8 and stamped with the foundry mark Fonderia d’Arte Massimo del Chiaro, Lucca, Italy. Inc. base: 36 x 40cm (14 x 15½ in.). Opening 18,000 GBP. Estimate 20,000 – 30,000 GBP. Dreweatts. 10/12/21

The current lot is a small maquette study for the large-scale Testa Addormentata located in Canada Square, Canary Wharf, London and was created in bronze in 1983. Mitoraj’s work combines elements of surrealism with minute study of ancient Greece and Rome. Testa Addormentata depicts a bandaged face, sleeping, resting on its side. The green patina is particular effective giving the sculpture an almost emerald glow.

Wacław Bernard Szczeblewski (1888 – 1965)

Wacław Bernard Szczeblewski. Figural bowl with Venus on a shell with two dolphins

Lot 3411. Bernard Vaclav Szczeblewski (active around 1875-1900), Polish sculptor of Art Nouveau style. c, green-brown patinated zinc casting, signed on the back, more rubbed, h. 30 cm. Opening 320 euro. Historia Auktionhaus. 08/17-23/21. Sold 650 euro

Wacław Bernard Szczeblewski (1888 – 1965) to polski rzeźbiarz, który przebił się na rynki międzynarodowe w zasadzie jedną rzeźbą ‘MOUSSE SIFFLEURS’ przedstawiającą gwiżdżącego chłopca. Widziałem już ze dwie dziesiątki tej pracy w USA w różnych wymiarach (13 cm do 0.5 m), jak też przerobionych np. na lampy. Każda z nich jest uważana na oryginał a jest to, myślę, spore nieporozumienie. W Polsce sprzedano do tej pory kilkanaście egzemplarzy tego gwiżdżącego chłopca i sprzeda się w przyszłości dużo więcej bo ‘supply’ jest wielkie i nieustannie pojawiają się na aukcjach zachodnich. Która z nich by prawdziwym odlewem a która jedynie wyrobem pamiątkarskim tego nie wiem.

Rzeźby Szczeblewskiego z obecnej aukcji w Niemczech nie spotkałem do tej pory. Gdybym nie znał nazwiska artysty to pomyślałbym, że to robota francuska z przełomu XIX/XX wieku.

Wacław Bernard Szczeblewski. MOUSSE SIFFLEURS

Jean Lambert-Rucki (1888 – 1967)

Jean Lambert-Rucki. LE CAVALIER

Originalna rzeźba Jeana Lambert-Ruckiego wykonana za jego życia. Wiele rzeźb tego artysty na rynku to odlewy posmiertne.

Lot 193. Jean LAMBERT-RUCKI 1888-1967. LE CAVALIER, circa 1937. Bronze à double patine brune et verte, plaque en bronze doré pour le visage. Signé sur la terrasse. Épreuve d’artiste. Fondeur Valsuani, fonte ancienne, 41 x 30 x 15. Estimate 4,000 – 6,000 euro. Besch Cannes Auction. 08/15/21. Sold 4,000 euro