Karol Filip Malcz (1797 – 1867)

Karol Filip Malcz. Silver cake basket

Lot 7012. A Polish 12 Loth standard silver cake basket, Karol Filip Malcz, Warsaw, 19th century, with applied armorial with two coats of arms under a single crowned drape, fluted oval with swing handle and four scroll supports, L. 14 1/4 in, (53.64 oz t.). Estimate $2,000 – 4,000. Clars Auctions. 06/19/26. Sold $2,500

Punce (Hallmarks)

Bardzo ładny srebrny koszyk na ciastka/owoce wykonany prawdopodobnie przez samego Karola Filipa Malcza na aukcji w Clars Auctions w Oakland/USA. Koszyk należy datować przed 1851 rokiem albowiem dopiero w tym roku wprowadzono na tereanch rosyjskiego zaboru nową metodę znakowania zrebra w zołotnikach z obowiązującą minmalną próba srebra ’84’ wynoszącą 87.5% (84/96). Do tego czasu obowiązywałoo znakowanie w łutac a zatem próba ’12’ oznacza 12/16 części czystego srebra (75%). Koszyk ma proawidłowe punce zakładu “Malcz” oraz znak graficzny (kotwica). Dodatkowa punca ‘w Warszawie’ potwierdza miejsce wykonania. Koszyk wygląda na unikatowy i prawdopodobnie niewiele podobnej wysokiej jakości wyrobów Malcza zachowało się do naszych czasów. Wyrób ten może może być obiektem pożądania zarówno kolekcjonerów polskich sreber jak też tych kolekcjonujących wyroby zakładu Karola Malcza, czyli tzw ‘Malcze’.

Niektórzy mogą patrzeć na ten koszyk pod kątem zawartości srebra a tym samym miernikem jego wartości będzie wyłącznie bieżącą cena srebra. Koszyk waży 53.64 troy uncji zaś srebra w stopie jest 75% czyli 42.48 tr. uncji (1tr. oz = 31.1035 g). Na dzień dzisiejszy 1 uncja srebra ma cenę ok $65. Inaczej mówiąc, wartość samego srebra w koszyku to $2,760. Zakup tej unikatowej pracy za $2,500 był zatem niezwykłą okazją (rozumiem, że do tej ceny należy dodać ok 25% opłaty domu aukcyjnego). Sam kunszt złotnika trudno wymierzyć monetarnie a w przypadku tego wyrobu wysiłek artystyczny był znaczny. Dodatkowo, koszyk powstał na specjalne zamówienie o czym świadczy na jego dnie umieszczenie herbu właściciela. Może czytelnicy na podstawie fotografii herbu pomogą rozszyfrować rodzinę dla której ten i pewnie inne przedmioty zostały wykonane przez zakład Malcza. Zapraszam heraldyków do pomocy.

Srebrna łyżka

Lot 623. Four Baroque silver cherub and other spoons, hence three partially gilded, one handle engraved with Polish tekst, alle engraved reverse bowls with foliage, three engraved on the reverse with orb and initials. Apparently no makers’ marks. Germany and Poland, 18th century. Weight 404 g. L. 19–24 cm. (4). Estimate 3,000–5,000 DKK ($465–$780). Rasmussen. 6/1/26. Sold 8,500 DKK ($1,320)

W grupie czterech srebrych łyżek, określonych przez DA Rasmussen jako pochodzących z okresu baroku, znalazła się niewątpliwie jedna polska łyżka. Nie mam wiedzy, czy jest to wczesnobarokowa czy też późnorenesansowa łyżka, lecz na pewno była w posiadaniu polskiego szlachcica. Tego typu łyżki mają wartość muzealną. Na jej trzonku znadowała się częściowo zatarta sentemcja: UTRATA WIECZNA ŻONA WSZETECZNA. W jeżyku staropolskim słowo ‘żona’ niekoniecznie odnosiło się do połowicy małżeńskiej. Oznaczało niewiastę lub po prostu kobietę. Cechą charakteryczną wielu łyżek z tego okresu było posiadanie najróżniejszych sentencji w języku polskim a czasami w łacinie. Wiele takich przedmiotów znajduje się w zbiorach Muzeum Narodowego w Krakowie.

UTRATA WIECZNA ZONA WSZETECZNA

Czasami można spotkać w staropolskiej literaturze niezwykle podobne powiedzenie z tego okresu ‘Utrata wieczna niewiasta wszeteczna‘ („wszeteczna” jako kobieta rozwiązła lub niewierna) oznaczające przekonanie, że posiadanie złej, niemoralnej małżonki sprowadza na mężczyznę największe nieszczęścia, równe potępieniu i wiecznej zgubie.

Fałszerstwa polskich sreber, ciąg dalszy. Tym razem w Holandii

Falsyfikaty na aucji w Vendu Rotterdam

Lot 2509. A silver jat, Poland (former Russian Empire), Warsaw, 1879. Crowned with the stone tablets. The stem decorated with a menorah and openwork knot with filigree work. Flared into a hand. A jat was used when reading from the Torah. Second grade (835/1000). Manufactured by: Cyprian Labecki. With city hallmark: Warsaw. With year letter and essayer’s mark: 1879, Josef Sosnkowski. Gross weight: 21.3 grams. Length 18.5 cm. Estimate €100 – 200. Vendu Rotterdam. 05/13/26

Lot 2512. A silver jat, Poland (former Russian Empire), Warsaw, 1878. Crowned. The stem decorated with wickerwork, a stone and David star. Extending into a hand. A jat was used when reading from the Torah. Second grade (835/1000). Manufactured by: Cyprian Labecki. With city hallmark: Warsaw. With year mark: 1878. Gross weight: 67.8 grams. Length 33 cm. Estimate €150 – 300. Vendu Rotterdam. 05/13/26

Lot 2599. A silver jat, Poland (former Russian Empire), Warsaw, 1879. Crowned with a lion. The trunk decorated with the stone tablets, a Judas star and a lion. Extending into a hand with a ring on the finger. A jat was used when reading from the Torah. Second grade (835/1000). Manufactured by: Cyprian Labecki. With city hallmark: Warsaw. With year letter and essayer’s mark: 1879, Josef Sosnkowski. Gross weight: 41.2 grams. Length 30.5 cm. Estimate €200 – 300. Vendu Rotterdam. 05/13/26

Lot 2651. A silver jat, Poland (former Russian Empire), Warsaw, 1878. Crowned with an eagle. The trunk decorated with wickerwork. Flared into a hand. A jat was used when reading from the Torah. Second grade (835/1000). Manufactured by: Cyprian Labecki. With city hallmark: Warsaw. With year letter and essayer’s mark: 1878, Josef Sosnkowski. Gross weight: 40.3 grams. Length 26 cm. Estimate €200 – 400. Vendu Rotterdam. 05/13/26

Lot 2671. A silver jat, Poland (former Russian Empire), Warsaw, 1878. Crowned. The stem decorated with wickerwork, stones and a David star. Flared into a hand. A jat was used when reading from the Torah. Second grade (835/1000). Manufactured by: Cyprian Labecki. With city hallmark: Warsaw. With year mark: 1878. Gross weight: 52 grams. Length 39.5 cm. Estimate €200 – 400. Vendu Rotterdam. 05/13/26

Holenderski dom aukcyjny dał się mocno nabrać na ten komplet pięciu wykonanych ze srebra ‘Torah pointers‘ zwanych inaczej ‘Jad‘, obiektów religijnych używanych przy czytaniu Tory. Fałszerze zdecydowali się sygnować wszystkie obiekty w jednakowy sposób, tj. puncą Cypriana Łabęckiego, datą 1878 oraz stemplem Jóżefa Sosnowskiego. Problem leży w tym, że zakład Cypriana Łabęckiego już nie działał w 1878 roku. Ten sam zestaw czterech punc jest nieustannie używany do znakowanie (fałszowania) wszelkiego rodzaju przedmiotów ze srebra, o czym wielkrotnie już pisałem, jak jaja carskie, cukiernice, kałamarze, jady, etc. Niektóre z nich można spotkać w znanym mi i wczesniej opisanym sklepie krakowskim: https://antykidecco.pl/srebrny-kalamarz-skorpiony-skorpion-carski-p-3604.html; https://antykidecco.pl/srebrny-carski-mysliwski-kalamarz-koza-kozica-pr84-rosja-srebro-p-6191.html. W ten sposób oznakowane srebra znajduja się w ciągłej sprzedaży na Ebay a także na Allegro. Groźniejsza sprawa, gdy docierają do zachodnuch domów aukcyjnych i ich prawcownicy, nie mający żadnej wiedzy o polskich srebrach, zdają się na swoje puste glowy i nie słuchają innych opinii. Tak się dzieje obecnie na aukcji w Vendu Rotterdam… ale kto im o tym powie?

Z poprzednich wpisów na PAC o identycznych fałszerstwach: https://polishartcorner.com/2024/06/12/raz-jeszcze-o-falszerstwach-polskich-sreber/; https://polishartcorner.com/2025/08/15/zydowska-balsaminka-rzekomo-cypriana-labeckiego-fals-ze-skandynawii/;

Lot 2509
Lot 2512
Lot 2599
Lot 2651
Lot 2671

Kolejny falsyfikat polskiego srebra na niekorzyść Cypriana Łabęckiego

Falsyfikat.

Lot 4889666. A silver egg, checkmaster Józef Sosnkowski (1869-1896), Warsaw, 1878. Richly decorated egg on three feet, inlaid semi-precious stones, cover crowned with crown. Interior motif of kneeling woman with stone in hand. Height 11 cm. Width approx. 4.5 cm. Weight 127 grams. Usage and age-related wear. Estimate €376. Hälsinglands Auktionsverk. 03/15/26

Czytelnik zwrócił mi uwagę na kolejny falsyfikat srebrnego jaja, rzekomo wykonanego w 1878 roku przez warszawskiego złotnika Cypriana Łabęckiego. Czytelnik napisał mi, że korespondował ze szwedzkim domem aukcyjnym sprzedającym tego falsa oceniając, że pracuja tam durnie do których żaden z racjonalnych argumentów nie dociera. Fałszerze sreber (polska produkcja?) zalewają rynki europejskie swoimi współcześnie wykonanymi wyrobami. Na każdym ze srebrnych obiektów (mogą to być cukiernice, jaja imperialne carskie, kałamarze, obiekty kultu żydowskiego jak np. balsaminki) znajduje się ten sam zestaw’ ‘pięknie wybitych’ czterech punc: głowa byka sugerująca wyrób przez Cypriana Łabęckiego, znak probierza (O.C) pisany cyrylicą czyli Józefa Sosnkowskiego, data zawsze ta sama (1878) oraz próba srebra (84) wraz z obok dwugłowym orłem sugerującym wykonanie wyrobu w Warszawie. Fałszerze zawsze posługuja się tymi czterema puncami przy sygnowaniu róźnych swoich falsyfikatów. Do głowy im nie przyjdzie, że w 1878 roku Cyprian Łabęcki nie otworzył jeszcze swojego zakładu oraz, że ten posługiwał się dodatkowo swoim ‘imiennikiem’ pisanym kursywą i wybijanym w prostokącie obok głowy byka. O tym wszystkim pisałem już wielokrotnie na łamach PAC, podając wiele przykładów fałszerstw, najobszerniej w dziale sreber (https://polishartcorner.com/silver/) . Mnóstwo podobnych fałszerstw znajduje się na polskim i międzynarodowym rynku, lecz policja nie reaguje bo ta głupota ludzka nie zabija a jedynie drenuje kieszenie. Budzi jednak zdumienie niefrasobliwość ‘ekspertów’ pracujących w różnych domach aukcyjnych, nadymających się jak te jaja imperialne i bełkoczących o autentyczności sprzedawanych obiektów. Taki bełkot dociera coraz częściej ze Szwecji.

Komplet fałszywych punc na falsyfikacie
Przykład prawdziwych punc z wyrobu wykonanego przez Cypriana Łabęckiego

A fool paid €682 for this forgery. (03/15/26)

Srebry puchar podarowany Wincentemu Darowskiemu (1787 – 1862)

Srebrny puchar, 1851

Lot 4. A magnificent silver goblet with a lid, Alt-Vin, 1851. The inside of the lid is golden. Decorated with hammer work and relief – on one side a noble emblem of the Salpobron family and on the other an agricultural scene. Inscribed “Economic and Agricultural Society of Cracow” as well as “First President Vincent Drobskiy” dated 1852. Stamps, artist’s stamp. Dimensions: height (including lid) – 34 cm, weight – 911 g. Condition: cover slightly bent and dents in the body. Starting $3,000. Behrooz. 01/28/26

Jest to cenny, o historycznym znaczeniu puchar podarowany Wincentemu Darowskiemu (1787 – 1862) w roku 1852 roku przez Krakowskie Towarzystwo Gospodarczo-Rolnicze.

WIncenty Darowski był był kapitanem  4 pułku jady konnej wojsk polskich Księstwa Warszawskiego, odznaczony krzyżem złotym Virtuti Militari. Do 1843 był sekretarzem generalnym Senatu Wolnego Miasta Krakowa a następnie do 1846 roku senatorem. również pierwszym prezesem Towarzystwa Rolniczego Krakowskiego, założonego w listopadzie 1845 roku na zjeździe 17 ziemian w Wolnym Mieście Krakowie. Stowarzyszenie to propagowało nowoczesne metody prowadzenia gospodarstw wiejskich. 1847–82 pod nazwą Towarzystwo Gospodarczo-Rolnicze Krakowskie, działało głównie w zachodniej Galicji; początkowo zrzeszało ziemian, administratorów i dzierżawców dużych gospodarstw rolnych, od końca XIX w. także bogatszych chłopów, przyjmowano też kółka rolnicze; 1911 zrzeszało 325 kółek, 1913 liczyło 4,7 tysiąca członków, w większości chłopów. Towarzysto to działało do 1919 roku. W latach 1853-54 prezesem towarzystwa był malarz Piotr Michałowski.

Pomyślałem, że któreś z krakowskich muzeów powinno być zaintersowane zakupem tego pysznego pucharu i informacje o tej aukcji zostały już wysłane na właściwe ręce. Patrząc na punce na pucharze, wygląda, że został on wykonany ze srebra ‘13’ w 1851 roku w Wiedniu (literka A na puncy) przez złotnika, któego nazwisko pewnie można odszukać. Puchar ma wymiar historyczny dla miasta Krakowa.

Karol Jerzy Lilpop (1781 – 1833)

Karl Jerzy Lilpop. Czajnik, ca 1820

Lot 260. Teekanne, 12löth. Silber, Karol Jerzy Lilpop, Warschau, Polen, Klassizismus, um 1800. Bauchige Form mit zwei Blattrandfriesen. Henkel und Deckelknauf in Ebenholz. H 16 cm. Gewicht 800 g. Im Boden gemarkt. Estimate €450. Auktionshaus Quentin. 10/25/25. Sold €800

Ładny srebry czajni Karola Lilpopa, warszawskiego złotnika ze znanej rodziny zegarmistrzów i przemysłowców, licytowano w niemieckim Auktionshaus Quentin. Kilka podobnych, choć wyglądających na mniejsze, jest własnością Muzeum Warszawy. Przedmiot został opuncowny imiennkiem artysty jak też próbą srebra (’12’) oraz syrenką warszawską świadczącą o wykonaniu go w stolicy. Jedyną wadą, z obserwacji fotografii, jest reparacja dziubka w okolicach korpusa. Obiekt ten ma ponad 200 lat i przetrwał o dziwo tyle wojen.

Abraham Reiner – srebrna podwójna solniczka. Unikat czy nie?

Abraham Reiner. POLISH SILVER SALT AND PEPPER CELLAR, 1880

Lot 302. POLISH SILVER SALT AND PEPPER CELLAR. Assay master Josef Sosnowski, 1880. Hallmarks: ‘84’ silver standard, maker’s mark ‘A.R’., assay master’s mark in Cyrillic ‘O.S.’ (for Osip / Josef Sosnowski) above the date 1880. H.15.8 cm, L.13cm, gross weight: 151 gr. Estimate €500 – 600. Hermitage Fine Art. 10/22/25

Dom aukcyjny Hermitage Fine Art z Monte Carlo planuje licytować podwójną srebrną solniczkę (ewentualnie pojemniki na sól i pieprz) znajdując na niej znaki polskiego probierza Józefa Sosnkowskiego. Złotnikiem, który wykonał ten przedmiot jest Abraham Reiner o czym świadczy punca z literami AR w owalu a także jego znak, czyli biegnący jeleń. Był to najprawdopodobniej warszawski żydowski rzemieślnik. Trudno jest odczytać datę na puncy probierza ale zakładam, że została właściwie opisana jako 1880 rok. Te informacje o nazwisku złotnika nie zostały podane choć przy odrobinie wysiłku można je wyszukać. Ważne jest co innego bo ten przedmiot został wyceniony przez dom aukcyjny stosunkowo wysoko z ceną wyjściową €500. Powstaje pytanie, czy ze względu na wycenę ten obiekt jest unikatem czy też jest dość popularny w świecie polskich solniczek.



Jankiel Kelmer. A silver salt cellar, 1878

A silver salt cellar from the end of the 20th Century, assay mark of Josef Sosnkowski, Warsaw 1872. The interior of the bowls gilded. Height 14.5 cm. Width 13.5 cm. Weight 150 g. Estimate €300. Bukowskis.

Dość pobieżny przegląd sieci pozwala odnaleźć szereg niemal identycznych solniczek sprzedanych w ostatnich latach na zachodnich aukcjach. Dwie spośród nich sa przedstawione poniżej, obie sprzedane w szwedzkim Bukowskim. Jedną z nich wykonał w 1878 roku Jankiel Kelmer, prawdopodobnie również żydowski złotnik z Warszawy (punca JK w prostokącie oraz znak płynącego statku). Druga ma jedynie pokazane punce z okresu Polski międzywojennej z próba srebra ‘2’ oraz puncą lombardu (sowa umieszczona na tarczy). Prawdopodobnie obiekt ten pozbawiony jest innych punc bo Bukowski by je dostrzegł i opublikował.

Te trzy obiekty dzielą jedynie drobne szczegóły jak złocenie czy obecność lub brak kulistych nóżek. Przypuszczam, że te podwójne solniczki były sprowadzone na polski rynek w latach 70-tych XIX wieku i tam były sprzedawane złotnikom (raczej koncesjonowanym a nie cechowym), którzy wykonali minimalną przy nich pracę i ocechowali je swoimi puncami. Przypuszczam również, że wzór tych soliczek nie jest polski ale przywędrował być może z Francji lub z Austrii. W sumie solniczka z Monte Carlo jest ładna, lepiej gdyby miała złocenia, lecz cena €500 euro jest dużą przesadą. Na polskim rynku były również sprzedane niemal identyczne solniczki z puncami innych polskich złotników.



Nie zidentyfikowany polski złotnik. POLISH SILVER SALT AND PEPPER CELLAR

Lot 378. A DOUBLE SALT CELLAR. 875 silver, Poland early 1900s. Height 13.5 cm, weight 138 g.Estimate €300 – 400. Bukowskis. Sold 250 euro

Emil Radke (ok 1808 – 1867)

Emil Radke. BOWL ON STAND

4469570. BOWL ON STAND, Judaica, silver, unidentified marks. Decor with biblical motifs and text in Hebrew. Dimensions 38 x 24 cm, height 21 cm. Weight circa 738 g. Reserve €580. Stockholms Auktionsverk. 09/26/25. Sold €850

Punce na rancie podstawy

Stockholms Auktionsverk nie potrafił zidentyfikować wykonawcy tego wyrobu ze srebra. Znaki są jednak na tyle czytelne, że można doczytać się z imiennika słowa ‘Radke’ wraz z komplementarnym jego znakiem przedstawiającym półksiężyc z trzema gwazdkami. Emil Radke był jednym z najznakomitszych warszawskich XIX-wiecznych złotników mających swój zakład na ulicy Miodowej. Po jego śmierci zakład nadal działał pod szyldem brata(?) Gustawa Radke. Poniżej, dla porównania, punce Emila Radke z innego wyrobu

Punce Emila Radke z innego wyrobu

Sprzedana taca na owoce została chyba poźniej wtórnie wygrawerowana. Na jej misie znajdują się poniższe sentancje w języku hebrajskim z uzupełniającymi rysunkami. Sentencji nie potrafię odczytać. Sam wyrób wygląda, że powstał ok 1840 roku.

Żydowska balsaminka rzekomo Cypriana Łabęckiego. Fals ze Skandynawii

Balsaminka-fals

4466719. A silver jar, Judaica, Josef Sosnkowski, Warsaw 1878. Decoration with lion and filigree, among others. 6 x 6 cm, height 7 cm. Weight approx. 118 g. Reserve €120. Stockholms Auuktionsverk. 08/22/25. Sold €320

Punce

Sezon ogórkowy na antykwarycznym rynku poloników trwa w najlepsze i dlatego warto zająć się obecnie ostrzeżeniami. Pisałem wczoraj o falsach prac Mitoraja, kiedyś pisałem o falsyfikatach polskiego stebra i wracam obecnie do tego ostatniego tematu.

Dom aukcyjny Stockholms Auktionsverk, filia w Finlandii, wystawił niepozorny obiekt, opisany jako pudełko (jar) posiadający punce Józefa Sosnkowskiego. Józef Sosnkowski był probierzem warszawskim w czasie zaborów. Jego rosyjka wersja puncy, czyli “O.C” jest obecna na denku przedmiotu. Samo pudełko przypomina tzw. balsaminkę, czyli pojemnik na wonności stosowany w kulturze żydowskiej. Balsaminka została sztucznie chemicznie pokryta czarnym siarczkiem srebra co mogłoby sugerować jej ok 150 letni wiek. Obok puncy Sosnkowskiego mamy również puncę w owalu przedstawiającą głowę byka. Ta głowa byka to znak polskiego złotnika Cypriana Łabęckiego, działającego w latach 1880 – 1889 (wg. pracy Sławomira Bołdoka ‘Znaki na srebrze‘). Zatem, datowanie na puncy probierza (1878) nie pasuje do okresu działalności złotnika. Warto wrócić w tym momencie do kilku artykułów na PAC o fałszerstwach sreber, głównie cukiernic, na niekorzyść Cypriana Łabęckiego (https://polishartcorner.com/silver/). Było również o innych falsyfikatach mających identycznie sfałszowane punce Łabęckiego: https://polishartcorner.com/2024/02/18/falsyfikaty-sreber-cypriana-labeckiego-na-rynku-holenderskim/, https://polishartcorner.com/2024/06/12/raz-jeszcze-o-falszerstwach-polskich-sreber/. Jak można się zorientować, mamy do czynienia z tą samą ‘fabryką’ produkującą różne fałszywe wyroby, posługującą się tym samym zestawem fałszywych punc. Niektóre wyroby z tej fabryki świecą się nowością a niektóre są sztucznie postarzane. Jedna wspólną cechą jest to, że są to falsyfikaty.

Wyroby identycznie cechowane rozlewają się już nie tylko w Europie ale docierają nawet do USA (np. https://www.liveauctioneers.com/item/164839317_russian-judaica-silver-besamim-spice-box-brooklyn-ny). W Polsce w porządnych firmach są prawidłowo oznaczane jako obiekty z nieprawdziwymi puncami (np. https://archiwum.niemczyk.pl/product/152250/judaika-balsaminka-srebro?desc=0). Pamiętam, że kilka lat temu podobnego falsa balsaminki krakowskie Sztuki Piękne odkryły w Niemczech, choć główny punkt sprzedaży podobnego badziewia otwarcie działa w Krakowie.

Wyżej pokazana balsamimka na aukcji w Stockholms Auktionverks osiągnęła już cenę €120 a do zakończenia aukcji pozostało jeszcze kilka dni. Balsaminka jest wykonana bardzo topornie i ten wyrób nie ma nic wspólnego z dokładną robotą XIX wiecznych mistrzów złotników, którzy musieli zdać egzaminy cechowe by zostać dopuszczeni doi zawodu. Jak widać z przytoczonych przykładów proceder fałszowania musi się obecnie opłacać bo zawsze znajdą się osoby mając dobre mniemanie o swojej wiedzy – to ostatnie dotyczy nie tylko kupujących ale i ekspertów sprzedających w domach aukcyjnych.

Jan Pogorzelski – srebrny kielich, XIX w.

Jan Pogorzelski. Srebrny kielich

Lot 236. A MONUMENTAL SILVER KIDDUSH GOBLET. Warsaw, 19th century. On a round base that is engraved with a geometrical design. A Baluster shaped stem and an outward tapering embossed upper portion. Traces of interior gilding. Slight wobble. 7.7 inches tall and 329 grams. Starting $200. Greenstein. 08/12/25. Sold $425

Dom aukcyjny nieco przesadził z tą monumentalnością kileicha. Jest on spory (ok 20 cm) ale daleko mu rozmiarami i jakością pracy do monumentalności. Greenstein to nowojorska firma handlująca głównie judaikami i często ‘poprawiany’ jest opis by uzyskać lepsze ceny, co zresztą nie dziwi. W przypadku tego kileicha ciekawe są punce wybite na obrzeżu podstawy. Można w nich sporo wyczytać i przypisać historię. Na podstawie puncy “84” oznaczającej zawartość srebra oraz dwugłowego carskiego orła wiemy, że jest to wyrób z terenów polskich zaboru rosyjskiego, najprawdopodobniej z Warszawy. Puncę imienną, po lewej stronie, należy przeczytać jako RADKE of nazwiska firmy założonej w Warszawie ok 1830 roku przez Emila Radke. Jednak … ta punca jest przebita na innej puncy, gdyż obecny również jest punca wytwórcy kielicha, czyli głowa jelenia w otoku. Ta punca świadczy, że kielich wykonał warszawski złotnik Jan Pogorzelski (1819 – 1875) a nie Emil Radke.

Punce Pogorzelskiego z innego wyrobu

Właśnie na immieniku POGORZELSKI firma Radke wybiła swój znak nieco większymi literami i to przebicie nieźle widać bo pozostaly dwie ostatnie litery pierwotnej puncy. Firma Radke była dużą firmą, handlowała również wyrobami na rdzennych terenach rosyjskich, przyjmowała do sprzedaży wyroby innych złotników stawiając na nich swój imiennik. Odnośnie jakości rzemiosła tego kielicha to wydaje mi się, że kielich powstal przez połączenie części stosowanej do wyrobów świeczników z przylutowanym do tej nóżki średniej wielkości kiliszkiem. Cena sprzedaży ($425) jest do przełknięcia. Prawdopodobnie wyrób powstał po 1850 roku a brak znaku probierza może świadczyć, że wyrób powstał na eksport.