Falsyfikaty polskich XIX wiecznych srebrych cukiernic na rynku niemieckim oraz polskim

Lot 2793. Russland – Zuckerdose. FALS

Lot 2793. Russland – Zuckerdose Silber, punz. 84 zolotniki, Beschauermarke Josef Sosnkowski, 1896, Warschau, aufwendig gestaltete Zuckerdose auf vier relieferten Tatzenfüßen m. plastischem Wolfskopf, oktogonaler Korpus m. passendem flachen Scharnierdeckel, auf oktogonaler flachen Plinthe naturnah gestaltete plastischen Darstellung eines Wildschweines m. zwei Frischlingen, reicher reliefierter Eichenblattdekor m. springenden Hasen, umlaufend reicher Gravur- u. Ziselierdekor, Eichenblattmotiv u. Zackenfries, innen leicht kupferfarbend, Schauss. Schloss, 1 Schlüssel, im Boden leichte Blasen, feine Kratzer, Alterssp., Hca. 10,5 cm, Lca. 14 cm, Gges. ca. 624g. Starting 1,200 euro. Auktionshaus Franke. 01/27-29/22

To będzie trochę przydługi wpis a w dodatku wyeksponowany nie na podstronie Silver lecz na głównej stronie blogu. Przy kolekcji polskiego malarstwa dobrze eksponują się polskie stare srebra i niejeden kolekcjoner poluje na takie. Trzeba jednak trochę znać się również srebrach lub korzystać z wiedzy innych, tak jak ja to często robię kontaktując się z p. A. W. z Gdańska. Falsyfikatów jest bowiem sporo i można je kupić nie tylko w Sopockim Domu Aukcyjnym (przykład podam na końcu) lecz również w Dorotheum. W sprzedaży falsyfikatów przoduje oczywiście Allegro.

Zainspirowała mnie do tego wpisu ‘kolekcja’ srebnych cukiernic, rzekomo rosyjskich, na nadchodzącej aukcji w niemieckiem Auktionshaus Franke, z których jedna miała punce warszawskiego probierza, Józefa Sosnkowskiego (O. C – symbole cyrilicą), czynnego w latach ok 1851- 1896.

Lot 2793. Russland – Zuckerdose. FALS. Punce wewnątrz cukiernicy na przykrywce
Lot 2793. Russland – Zuckerdose. FALS. Punce na denku podstawy cukiernicy

Wygląda na to, że wieczko cukiernicy najpierw zostało ostemplowane znakami probierniczymi (punca z głową w owalu jest nieznana wśród polskich złotników) a następnie polerując go zdarto wszystkie wypukłości punc, po czym pozłocono go i dopiero zamontowano na zawiasach. Warto również zwrócić uwagę na niezwykłą precyzję złocenia wnętrza cukiernicy. Ta wartswa złota wygląda jak mosiądz i brakuje jakichkolwiek znaków użytkowania.

Lot 2793. Russland – Zuckerdose. FALS. Widok na wnętrze
Lot 2793. Russland – Zuckerdose. FALS. Jedna z nóżek

Bonusem do tej cukiernicy jest działający zamek oraz kluczyk. Ten kluczyk to doprawdę rarytas bo niewiele ich się uchowało. Mamy zatem komplet, warty co najmniej 1,200 euro. Cukiernica ma charkter ‘myśliwski’ z dzikami (łocha z warchlakami) ustawionymi na górnym medalionie oraz głowami wików lub niedźwiedzi(?) wpasowanymi w boki oktagonalnej skrzynki. To dopiero jest raytas z końca XIX wieku, zachowany w stanie idealnym. Czyżby?

Warto teraz zwrócić uwagę jakie cukiernice sprzedaje obecnie Allegro. Sprzedawca firmy Antiki Decco z Krakowa (nazwisko i adres są podane na stronie), sprzedaje inna ‘myśliwską’ cukiernicę o tych samych elementach dzika z młodymi (młode ustawione sa trochę inaczej) oraz głowami wików-niedzwiedzi otoczonymi tymi samymi liśćmi dębowymi (https://allegro.pl/oferta/srebrna-cukiernica-mysliwska-dziki-locha-662g-8944571829?reco_id=8606ad11-6758-11ec-becb-246e9680b528&sid=041047f9c36843e364ecb91b45c568a2755aa386fe7e14ee7421a14291fbf951).

Cena jest poodobna do tej z Niemiec, (4,900 złotych), choć złoceń wewnątrz skrzynki nie ma. Łapy na jakich opiera się ta owalna skrzynka są te same co powyżej sprzedawanej w Niemczech.

SREBRNA CUKIERNICA – MYŚLIWSKA, DZIKI LOCHA 662G. FALS. Allegro

Punce, czyli halmarks, sa tutaj inne, choć probierz Sosnkowski jes obecny:

SREBRNA CUKIERNICA – MYŚLIWSKA, DZIKI LOCHA 662G. FALS. Allegro. Punce

Warto zauważyć na punce rzekomo Cypriana Łabęckiego. Te same punce obecne były na niedawno sprzedawanych cukiernicach w Dorotheum. Punce są fałszywe, cała cukiernica jest fałszywa. Inne obiekty skrzynkowe z Allegro tego samego sprzewdawcy są również fałszywe. Tych fałszywych ‘mysliwskich’ cukiernic krakowski sprzedawca Antiki Decco na wiele na sprzedaż. Każda jest inna i każda jest falszywa. Trzeba jednak powiedzieć uczciwie, że sprzedawca nazywa te obiekty ‘stare’ co jest pojęciem względnym. Jednak obecność fałszywych punc świadczy o oszukańczych praktykach.

Wracając do aukcji z niemieckiego z Auktionshaus Franke to wystepują na niej jeszcze inne cukiernice z prawdopodobnie tego samego źródła, z puncami, które są fałszywe (lot 2791, 2794).

Wiemy już, że Dorotheum nabrało się na tych fałszerzy a obecnie nabiera się Auktionshaus Franke zaś w przyszłości będą nabierali się inni. A jak jest na polskim rynku w znanych domach aukcyjnych, mających najznakomitszych na świecie ekspertów? Podaję jeden przykład z Sopockiego Domu Aukcyjnego (SDA):

Sopocki Dom Aukcyjny. Cukiernica skrzynkowa. Fals. Fake. Fałszerstwo

Sopocki Dom Aukcyjny bardzo starannie opisał tego falsa jako: Cukiernica skrzynkowa, Warszawa, Cyprian Łabęcki, 1872 r., srebro p. 84, wytłaczane, odlewane, sztancowane, grawerowane, m. 720 g, cechowane na spodzie: znak wytwórcy (łeb byka), znak probierza “O.C./1872”, próba 84 i godło probierni warszawskiej; zamek z kluczykiem, sprawny; wym. 14 x 15 x 11 cm. (https://www.sda.pl/aukcja/obiekty/cukiernica-skrzynkowa,16669,pl).

Prawdą w tym opisie jest jedynie to, że jest to cukiernica skrzynkowa, być może srebrna. Jednak wszystko inne jest nieprawdą: punce są fałszowane, cukiernica nie została wykonana w 1872 roku lecz współcześnie, kluczyk jest współczesny i zamek jest współczesny. Od patrzenia na tę cukiernicę aż bolą oczy i dziwię się, że SDA tak bezceremonialnie, beztrosko i lekko podeszła do oceny tego ‘antyku’.

Brak wiedzy espertów SDA jest oczywisty. Ta firma znana jest mi ze sprzedaży bezwartościowych kolorowych plakatów przedstawiających prace Tamary Łempickiej z ceną wyjściową 22,000 złotych i pieczęciami córki lub wnuczki artystki [Franciszek Starowieyski: Myślę że praw do wynagrodzenia (DROIT DE SUITE) nie powinni mieć spadkobiercy. To z reguły hieny, które żerują na przodkach]. SDA dała się nabrać na falsa Łabęckiego i ewentualnie nabrała kupującego. Jeśli SDA przyśle jakieś wyjaśnienia z przeprosinami za tę wpadkę to obiecuję, że opublikuję w całości.

Falsyfikaty polskiego malarstwa z domu aukcyjnego OWL. Fälschungen polnischer Malerei aus dem Auktionshaus OWL

Jacek Malczewski-Falsyfikat z niemieckiego domu aukcyjnego OWL

Auktionshaus OWL jest domem aukcyjnym w Niemczech (Bielefeld), który charakteryzuje się już od wielu lat sprzedażą falsyfikatów polskiego malarstwa. Myśle, że właściciele tego domu, Thomas S. & Thomas S., dobrze wiedzą czym handlują, tj. szmelcem, falsyfikatami i to bardzo słabymi. Dlaczego piszę , iż sądzę że dobrze wiedzą o tym procederze? Nie odpowiadają na listy gdy inni im zwrócą uwagę i zwykle nie wycofują obiektów z katalogów. Jedynym tłumaczeniem tego procederu może być brak ich wiedzy, co jest również bardzo prawdopodobne, choć niekoniecznie prawdziwe. Przypuszczam, że mają stałych dostawców tego towaru z Polski. Żyją z tego zarówno oni, jako właściciele OWL, jak też żyją dostarczyciele tego szmelcu. Tracą jedynie naiwni kupujący liczący na atrakcyjne ceny tych wystawianych falsyfikatów jako prac prawdziwych, nie zauważonych przez innych. Wiele razy już na tym blogu pokazywałem przykłady falsyfikatów z ich domu aukcyjnego i na niewiele to się zdało. Obaj panowie grają głupków. Pewnie w prawie niemieckim jest jaka luka z której korzystają i moga śmiać się w oczy tym naiwnym kupującym. Nie jestem jedyny, który pokazuje ich fałszerstwa rynkowe. Są inne portale, np: https://sztukipiekne.pl/polska-sztuka-na-zagranicznych-aukcjach-19-pazdziernika-2021/, wytykające OWL te śmierdzące falsyfikaty. Łatwo będzie dojść kim są jego dostawcy bo ślad w papierach na pewno pozostał.

Myślę, że gdyby każdy z czytelników mojego blogu wysłał raz dziennie na adres OWLa: (contact@auktionshaus-owl.de) link do tego mojego wpisu to na jakiś czas skrzynkę pocztową mieliby zablokowaną i musieliby się odnieść do tego problemu. Można też do nich dzwonić by spróbować przekonać do prowadzenia interesu z honorem. Można też link z tym wpisem wysłać do innych domów aukcyjnych w Niemczech by te miały świadomość z kim się spotykają na wystawach, wernisażach sztuki, etc, tj. że mają do czynienia z rozprowadzającymi falsyfikaty polskiego malarstwa

Podaję kilka przykładów z obecnego ich katalogu aukcyjnego (23 pażdziernik). Uważam, że ani jedna praca tam uchodząca za polskie malarstwo nie jest prawdziwa, każda z nich jest falsyfikatem. Ten proceder jest pewnie dobrze płatny i OWL może mieć mnie w nosie (albo nawet gorzej) mój blog, opinie innych. Ja ich mam tak samo. Przykłady falsyfikatów z OWL z obecnego katalogu:

  1. Lot 53121-Czachórski
  2. Lot 53136 Holzmuller
  3. Lot 53317 Holzmuller
  4. Lot 53142 Jerzy Kossak
  5. Lot 53147 Jacek Malczewski
  6. Lot 53167 Jan Styka
  7. Lot 53227 Witcacy (już wycofany)
  8. Lot 53270 Janikowski
  9. Lot 53271 Janikowski

Z braku miejsca na blogu przedstawiam nieomawianą przez innych pracę rzekomo Jacka Malczewskiego.

Kiedyś napisałem o podobnym procederze, na dużo mniejszą skalę, w innym domu aukcyjnym. Skończyło się na porozumieniu, wymianie kilku listów i nie ma tam już falsyfikatów. Warto również w kontekście tego procederu zwrócić uwagę na dom aukcyjny Historia Auktionhaus, również w Niemczech.

Dodam, że łamy blogu są otwarte dla OWLa. List zamieszczę bez skrótów, czyli w całości. Czekam na odpowiedź.

Alfred Wierusz-Kowalski (1849 – 1915) ?

Alfred Wierusz-Kowalski ? Wilk przy strumieniu-fals

W języku polskim funkcjonuje stary już idiom ‘ dać się oszwabić’ czyli dać się oszukać. Pochodzenie jest zdecydowanie niemieckie jako, że ‘Szwab’ to u nas pogardliwa nazwa Niemca tak jak ‘Rusek’ czy ‘Kacap’ to Rosjanin ….a ‘Polack’ to Polak w USA.

Niemiecki dom aukcyjny Schwab chce nas właśnie oszwabić ładując na swoją aukcję karykaturę obrazu Wierusza-Kowalskiego typu ‘Samotny Wilk’. Rynek niemiecki jest pełen tego typu falsyfikatów i ktoś je produkuje i dostarcza na ten rynek. Za cenę wyjściową tego obrazu, 1,000 euro, można zaprosić kumpli, kupić ze sto kilogramów dobrej kiełbasy i popić ją kilkoma skrzynkami piwa. Może być dobra zabawa zamiast smutku z tego ogłupiałego wilka-pieska. O polskiej ‘proweniencji’ obrazu świadczy polski tytuł tej pracy prywieziony zza granicy (Wilk przy strumieniu), bo nie spodziewam, by w tym domu Schwab byli aż tak mądrzy i znali nasz język.

Podsumowująć, jest to próba oszustwa ‘na wilka’.

Lot 406768. Alfred Jan Maksymilian von Wierusz-Kowalski (1849-1915), ‘wilk przy strumieniu‘ / ‘A wolf at a stream’, 1900. Technik: Öl auf Leinwand. Signatur: unten rechts signiert und datiert ‘A.W. Kowalski 1900’, Maße: 48 x 71 cm. Opening 1,000 euro. Auktionhaus Schwab. 04/17/21

Alfred Wierusz-Kowalski (1849 – 1915) ?

Alfred Wierusz-Kowalski (1849 – 1915) ? Schlittenfahrt

Lot 17. Alfred von Wierusz-Kowalski Suwalkin/Polen 1849 – 1915 München. Schlittenfahrt. Öl auf Holz, 30,5 x 19,5 cm, signiert u.r. Estimate 10.000 EUR – 12.000 EUR. Tiberius Auktionen GmbH. 03/29/21

Jest to trochę komiczna sytuacja, gdy obok prawdziwych prac Wierusza na nadchodzących aukcjach w Niemczech (Siebers), rzetelnie wycenionych, znajdziemy tam również rzetelnie wycenioną inną pracę tyle, że przywiezioną gdzieś z Polski czy Ukrainy. Ciekaw jestem czy ktoś da się nabrać. Druga z prac, spora wymiarami akwarela pokazana niżej, da się użyć do zapakowania śledzia wyjętego prosto z beczki. Komedia komedią, lecz przecież ktoś to maluje po to by inni kupili: Beksiński w USA już osiągnął $5,500 a aukcja kończy się dopiero za 5 dni. Niewątpliwy talent malarski obaj fałszerze z większym pożytkiem moglibyby wykorzystać w inny sposób, malując dużo prostsze prace, np. koła, na które jest zapotrzebowanie w Polsce w każdych ilościach i wymiarach.

Alfred Wierusz-Kowalski (1849 – 1915) ? Pferdeschlitten mit Mädchen und einem Mann vor winterlicher Landschaftskulisse.

Lot 3626. Wierusz-Kowalski, Alfred von (1849 Suwalken – München 1915). Pferdeschlitten mit Mädchen und einem Mann vor winterlicher Landschaftskulisse. Aquarell mit Deckweiß/Papier (gebräunt), li. u. sign. 40x 30 cm. Starting 300 euro. Auktionshaus Dannenberg. 03/25-27/21

Jan Stanisławski (1860 – 1907) ?

Jan Stanisławski ? Venedig, San Marco Portal

W Dorotheum zaczynają majaczyć. Gorączka spowodowana wirusem chińskim z Wuhan (zwanym poprawnie politycznie covid) ich dopadła. Na kartonie jest co prawda domalowane nazwisko Stanisławskiego ale równie dobrze można napisać nazwisko np. Canaletto i wtedy eksperci z Dorotheum napisaliby ‘Canaletto-attributed’. Majaczenie wiąże się nie tylko z atrybucja ale też z wyceną. Niezaszczepieni winni uważać przeglądając katalog Dorotheum bo mogą się zarazić – oglądać tylko z założoną maską N95!

Lot 168. Jan Stanislawski zugeschrieben/attributed (1860-1907). Venedig, San Marco Portal, bezeichnet Jan Stanislawski, Öl auf Karton, 38,5 x 27,5 cm, gerahmt. Estimate 3,000 – 3,600 euro. Dorotheum. 02/18/21, Sold 1.520 euro (niesamowite!)

Jacek Malczewski ? (1854 – 1929) oder die Hundescheiße von Auktionshaus Owl

Jacek Malczewski oder die Hundescheiße von Auktionshaus Owl
Zamiast komentarza za 15,000 euro.

Lot 51230. Malczewski, Jacek (Radom 1854 – 1929 Krakau) attr.  Gemälde, Öl auf Karton, Selbstportrait in weiter Landschaft, unten rechts signiert und datiert “J. Malczewski 1910”, 64,5 x 95,5 cm, guter, weitgehend unberührter Originalzustand mit einigen alten und minimalen späteren Retuschen, KArton an den Kanten und Rändern bestoßen, Signatur vollständig unberührt, Firniß gedunkelt und durchgehend angeschmutzt, sauber gerahmt in breitem Goldrahmen (89 x 118 cm), Rahmen guter Zustand 3001 Jacek Malczewski malte eine Vielzahl von Selbstportraits in den unterschiedlichsten Sujets, gern stellte er sich wie auf diesem Gemälde frontal mit zurückgeschobenem Hut und hoher Stirn dar, ein nahezu identisches Selbstportrait mit gleicher Haltung der linken Hand aber vollständig abweichendem Hintergrund findet sich auf dem 1907 datierten und 72 x 96 cm messenden Gemälde “Harpia we snie”. Reserve 15,000 euro. Auktionshaus OWL. 10/31/20

Zdzisław Beksiński ? (1929 – 2005) – ze zbiorów hrabiny Ochodzkiej oraz jej męża Ryszarda

Zdzisław Beksiński ? Face

Kolejna praca ze zbiorów niejakiej hrabiny Ochodzkiej, żony Ryszarda Ochódzkiego (gral go Stanisław Tym) z filmu Miś w reżyserii Stanisława Barei. Stempel hrabiny jest pięknie wykonany a próropusz na herbowym hełmie godnie się trzyma. Tym razem, zamiast stempla niestniejącej garerii obrazów Istra w Krakowie (patrz poprzedni wpis o falsie Lebensteina) pojawiły się dwa inne stemeple: jeden wskazujący, że niejaki Diamont Hedge Inwestment z Londynu (nie sprawdzałem ale zapewne nieistniejący) był właścicelem tej pracy oraz drugi stempel ze sklepu (rzekomo) antykwarycznego w Austrii, bez podania jego nazwy. Pikanterii dodaje obecność czwartego stempla: ZAKAZ WYWOZU ZA GRANICĘ, co oznacza, że przy wywozie tego tuszu z Polski zostało złamane polskie prawo. Vasari Auction z Francji musi mieć strasznie głupich właściceli skoro dopuścili do sprzedaży falsa z tak takimi stemplami a osoba wykonująca stmple na pewno oglądała film Miś, bo nie posądzam jej o przeczytanie Lalki Bolesława Prusa.

Falsy we Francji – sprawa groźna, choć falsy słabe.

Lot 70. BEKSINSKI Zdzislaw (1929-2005). Face. Ink on paper. Signed upper right and stamped on the back “Ze Zbiorow Hrabiny Ochodzkiej” – “Diamond Hedge Investments Ltd – Co.Num 9390978” – “Zakaz Wywozu Za Granice” – “Antiquitäten Wien Österreich”, (tiny tear on the border), 29,5 cm x 21 cm. Estimate 400 – 600 euro. Vasari Auction. 10/24/20

Jan Lebenstein ? (1930 – 1999) czyli tworzenie nowej polskiej arystokracji

Jan Lebenstein ? Pachydermal figures

Zwracam uwagę na kolejny oraz nowy przekręt na rynku polskiej sztuki i o dziwo na rynku francuskim. Rynek francuski generalnie kieruje się zdrowszymi zasadami w odsiewania falsyfikatów, porównując do ‘wolnej amerykanki’ na rynku niemieckim, no i oczywiście rynku amerykańskim. Niemniej, uważać trzeba również we Francji.

Kieruję uwagę na pracę rzekomo Lebensteina z pierwszorzędną proweniencją o dwóch pieczątkach: pochodzącą ‘Ze zbiorów hrabiny Ochockiej’ oraz kupioną w ‘Galerii obrazów Istra, Kraków’. Próbowałem sam odszukać rzeczoną rodzine hrabiów Ochockich i jedyne co odnalazłem to postać głównego bohatera kultowego filmu „Miś” z 1980 roku, czyli Ryszarda Ochódzkiego w którego przeobraził się Stanisław Tym.

Stemple. (Zwracam uwagę na ten sam kolor tuszu obu pieczątek)

Niezrażony niepowodzeniem, zwróciłem się z pytaniem o opinie i wyrocznię do p. Kacpra Krasickiego, który bacznie koryguje niektóre moje wpisy powiązane z genealogią polskiej arystokracji, za co jestem mu bardzo wdzięczny. Fragment listu jaki wczoraj od niego otrzymałem brzmi następująco:

Polskie herbarze i ja również nie znają takiej rodziny hrabiowskiej polskiej. Owszem baron i baronowa Ochoccy występują w „Lalce” Prusa i są postaciami literackimi. Nie znaczy to że nie istniała taka rodzina, tylko na pewno nie zalicza się ona do arystokracji. Z wyrazami prawdziwego szacunku, Kacper Krasicki.

Dodam od siebie, że moje poszukiwania rzekomej Galerii Obrazów Istra w Krakowie spełzły na niczym. Mamy zatem falszerstwo oparte na uwiarygodnianiu proweniencji za pomocą produkowania fantazyjnych pieczątek z napisami nie mającymi odpowiedników w rzeczywistości. Nie było hrabiowskiej rodziny Ochockich jak równiez nie było Galerii Istra w Krakowie. Francuski dom aukcyjny Vasari Auction wprowadził falsyfikat Lebensteina a także falsyfikat pracy Beksińskiego o czym będzie mowa w kolejnym (ciekawszym) wpisie. Stay tuned!

Lot 69. LEBENSTEIN Jan (1930-1999). Pachydermal figures. Ink on paper. Signed upper right and stamped on the back “Galeria Obrazow Istra Krakow”-“Ze Zbriorow Hrabiny Ochodzkiej” (slight tear on the border), 29.5 x 21 cm. Estimate 800 – 1,000. Vasari Auction. 10/24/20

Adam Styka ? (1890 – 1959) czyli smród u Dobiaschofskiego w Szwajcarii

Adam Styka ? Orientalisches Paar. Dobiaschofsky

Lot 484. STYKA, ADAM Kielce 1890 – 1959 New York. Orientalisches Paar. Öl auf Leinwand, sig. u. bez. “Marrakech” u.r., 73×60 cm. Leinwand etwas zu restaurieren. Estimate CHF 9,500. Dobiaschofsky. 11/06/20

Bardzo smrodliwy bąk przydarzył się firmie Dobiaschofsky. Karykatura pracy Adama Styki i to w dodatku niezwykle słabej jakości, łatwa do rozpoznania nawet dla takiego amatora jakim ja jestem, przyczaiła się tam z wyceną aż 9,500 franciszków. Czyżby nabór ‘towaru’ z Polski? Prawdziwa praca Adama Styki, na jakiej marny kopista się wzorowal jest poniżej i została sprzedana w 2015 roku w Artcurial za 39,000 euro. Trzeba jednak przyznać, że na rynku pojawiają sie karykatury jeszcze gorszej jakości tej prawdziej pracy. Wniosek: zaczynam bardzo uważać na ‘poloniki’ u Dobiaschovskiego.

Adam Styka. LES AMOUREUX. (olej, płótno, 82 x 65 cm). Sold for 39,000 euro

Katarzyna Kobro ? (1898 – 1951)

Katarzyna Kobro ? Nu debout.

Zachęcam do prześledzenia historii tego fałszerstwa: https://polishartcorner.com/2020/03/24/katarzyna-kobro-1898-1951-5/; https://polishartcorner.com/2019/10/14/katarzyna-kobro-1898-1951-3/.

Jest to nieustannie ten sam egzemplarz (3/6) sprzedawany w tym samym belgijskim domu aukcyjnym, Louiza. Pokazuję tym razem tę rzeźbę z boku by zobrazować niespotykaną u Kobro kobiecą ‘murzyńską’ deformację. Wiemy dobrze, gdzie ta rzeźba została sprzedana po raz pierwszy a teraz wiemy, że kolejny właściciel taktuje ją jak gorący kartofel i odrzuca następnej osobie. Zastanawiam się, czy aby Louiza nie odkupuje jej od właściciela i, trwając przy swoim (tj. wierze o autentyczności), nie próbuje odzyskać po prostu pieniędzy. Upór Louizy trwa nadal. Fals jest falsem (putting lipstick on a pig) i nic tego nie zmieni.

Lot 50. Katarzyna KOBRO (Moscou, 1898 – Lodz, 1951). Nu debout. Bronze à patine noire , fonte posthume à la cire perdue signé “Kobro” sur la base. Numéroté 3 6. Porte le cachet du fondeur J.Lamy, Paris .Sur un socle en marbre blanc. Hauteur : 57 cm. Hauteur avec le socle : 64,6 cm. Provenance : Galerie Urban, Paris (facture d’achat). Collection particulière, Paris. Estimate 20,000 – 25,000 euro. Louiza. 10/24/20. Sold 20.500 euro.