Wojciech Fangor (1922 – 2015)

Wojciech Fangor. M 73, 1970

Wojciech Fangor Polish 1922 – 2015. M 73, 1970, signed, inscribed and dated FANGOR / 1970 / M 73 44 X 44″ on the reverse, oil on canvas, 112 by 112cm., 44 by 44in. Purchased directly from the artist in 2000. Estimate 300,000 – 500,000 GBP. Sotheby’s. 11/09/21. Sold 474,800 GBP

Kolejne wirujące koło Wojciecha Fangora. Malarz pod koniec swojego życia nie potrafił zrozumieć skąd biorą się nagle zwyżkujące ceny na tego typu jego prace. Wojciech Kaczanowski (żyjący malarz) pisze w swoich wspomnieniach, że Fangor, mieszkający w USA, po wystawie w MoMa nie mógł przez 15 lat sprzedac ani jednej swojej pracy. W tamtym czasie krytycy byli lepiej wykształceni od obecnych. Wydaje mi się, że obecnie są to młodzi niedouczeni, którzy nie znają historii wirujących kół i nie znają ich pierwowzoru. Krytycy z lat 60-tych i 70-tych znali lepiej historię lecz już pomarli. Obecie niedouczeni starają się uczą innych.

Jeden z czytelników przysłał mi w maju tego roku długi list, poruszający w treści m.in. Fangora i jego pulsujące koła. Przedstawiam fragment listu:

„(…) Prawdziwe czerwone koło stworzył dekady wcześniej Iwan Kliun (Red Light). To była wybitna praca prawdziwego awangardzisty. Przed nim nikt nie malował na płótnie wirującego koła. Ten rosyjski awangardzista stworzył jedna taka prace. Jedną. Dziesiątki lat później niejaki Fangor Wojciech zgwałcił jego pomył i natworzył tworów kliuno-podobnych. O Kliunie wie niewielu, o Fangorze pierniczą i zachwycają się wszyscy. Taki już urok obrzydliwego postmodernizmu w sztuce.(…)”

Przedstawiam zatem poniżej ‘Red Light’ Iwana Kliuna, zachęcam do wyszukania w sieci informacji o tym rosyskim awangardziście i do zastanowienia się nad tym, czy Fangor nie popełnił plagiatu, świadomie lub nieświadomie. Nie ma to oczywiście znaczenia w świecie sztuki, gdzie jeden zrzyna od drugiego i podpisuje to swoim nazwiskiem.

Ivan Kliun. The Red Light, ok 1923

To czego Fangorowi nie da się odebrać to zasługi w tworzeniu bardzo oryginalnych prac w okresie socrealizmu w latach 1948-53 a także w okresie późniejszym, tj. krótkim okresie odwilży politycznej i wyjazdu na zachód w początkach lat 60-tych. Przedstawiam chyba po raz kolejny kilka takich wybitnych prac tego artysty. Jak widać na poniższym plakacie pierwszomajowym, wirujące żółcią i bielą słońce na czerwonym tle (może to być równie dobrze jajecznicza na czeronym obrusie) może być pierwowzorem kół, które teraz w Polsce kosztują koszmarne miliony. Warto też przyjrzeć się i zapamiętać inne plakaty pierwszomajowe oraz filmowe jak „Anna proletariuszka”. Niektórzy tak budowali swoje kariery.

Wojciech Fangor. 1 maja, 1960 (napisy Henryka Tomaszewskiego)
Wojciech Fangor. Anna Proletariuszka
Wojciech Fangor. Rysunek z Przekroju

Wojciech Fangor (1922 – 2015). 1 maja

Wojciech Fangor. Plakat, 1960 (napisy Henryka Tomaszewskiego)

Powyższy plakat Wojciecha Fangora z 1960 roku dedykuję wielbicielom artysty, kórzy obchodzą dzisiaj święto 1 maja. Nasuwa mi się spostrzeżenie, że żółte słońce z białą aureolą (ewentualnie jajecznica z rozbitym żołtkiem) to pierwowzór jego kół wirujących! Późniejszy sukces mógł być podświadomie inspirowany tym wczesnym partyjnym plakatem. Poniżej, obraz #2, z 1964 roku, sprzedany niedawno w Polsce za ponad 3,000,000 złotych. Uderzające podobieństwo.

Wojciech Fangor. #2, 1964

Przypomnę, że na polskich ziemiach 1 maja zostało uznane po raz pierwszy za święto państwowe w 1940 roku, ziemiach wówczas okupowanych przez Niemcy i ZSRR. Na terenie Generalnej Gubernii, Hans Frank zadekretował święto 1 maja jako święto robotnicze – dzień wolny od pracy. Pod okupacją sowiecką identyczną decyzję podjęły „władze” Białoruskiej i Ukraińskiej Socjalistycznych Republik Radzieckich. Święto 1 maja było jednakowo uroczyście obchodzone od zarania Związku Sowieckiego oraz od 1933 roku w III Rzeszy.

Wojciech Fangor. Rysunek z Przekroju, 1951 rok.

Wojciech Fangor (1922 – 2015)

Fotografia z wystawy prac Fangora. Gdzie i kiedy odbyła się ta wystawa? Nie wiem. Każdy może interpretować tę fotografię w dowolny sposób. Moja interpretacja. Widzę osiem ‘Kół wirujących’ wiszących na ścianie, porażające mnie swoją wielkością (dosłowną i przenośną), na które nikt nie zwraca uwagi. Ani jedna osoba nie patrzy na żadną z tych prac. Wszyscy odwrócenie są tyłem od obrazów. Nikt też nie patrzy na (chyba) ‘Falę’ wiszącą z lewej strony. Ludzie zajęci są rozmową zamiast stać w kolejce by szybko kupic te wiszące koła. Gdyby ktoś z obecnych je wtedy hurtem kupił i był tak mądry jak mądry jest teraz to miałby w nosie wysokość otrzymywanej obecnie państwowej emerytury i mieszkałby w ciepłych krajach. Dlaczego żaden z ówczesnych krytyków nie był tak mądry jak mądrzy są obecni krytycy i nie podpowiedział? Czy współcześni krytycy są o niebo mądrzejsi od tych z lat 60/70-tych XX wieku?

Lot 375. Wojciech FANGOR (1922-2015), peintre, graphiste, sculpteur polonais et co-créateur de l’École polonaise des affiches. Épreuve argentique d’époque, 17,8 x 24,4 cm. Cachet du photographe SLAWNY. Estimate 80 – 100 euro. Marie-Saint Germain. 04/06/21


Pozwalam sobie powtórzyć wpis czytelnika odnośnie mojego wspisu:

Adam Głodowicz Edit

Jest to fotografia z wernisażu Fangora w Galerie Lambert, w której w okresie 5-29 lutego 1964 r. artysta miał indywidualną wystawę.

Odnośnie do mądrości krytyków – Fangor jako jedyny dotąd polski artysta miał indywidualną wystawę w Guggenheim Museum w Nowym Jorku w 1970 r. ergo można było już wtedy zakładać (i obstawiać), że para puszczona w te tłoki nie pójdzie w gwizdek, a koła dotoczą go pewnie na wzniesienia Parnasu. Jak długo jego gwiazda będzie błyszczeć? Ciężko przewidzieć. Z tego co nauczyła nas dotychczas historia (nie tylko sztuki), wnioskować możemy, że romanse z ideologią spółki Marks&Engels opłacają się, a namalowanie Lenina w Poroninie czy innej alegorycznej pracy przedstawiającej cnoty marksizmu-leninizmu, znacząco zwiększają szanse na cmoki oraz ochy i achy krytyki.

P.S. Osobiście wolałbym mieć w kolekcji obraz liczony Opałki, niż trzy wirujące koła, względnie porywające fale.


Ja ze swej strony dodam satyryczny wierszyk jaki funcjonował w czasach PRLu odnosnie kariery i Lenina, mający odniesienie do wpisu czytelnika:

W Poroninie na jedlinie

Wiszą gacie po Leninie

Kto chce w pracy awansować

Musi gacie pocałować


Rozumiem, że jest to bardzo buwersujące porównanie ale przecież sam Stanisław Bareja w fimie ‘Poszukiwany, poszukiwana’ oraz ‘Nie lubię poniedziałku’ w swój sposób odnosił się do współczenej sztuki i krytyków. Raz był to zwariowany artysta malujący wyłącznie dłonie i widzący w tym dobry interes a w innym były to słynne ‘dreblinki’ wystawione przypadkowo w Zachęcie przez innego artystę i uznane za jury konkursu za rewelację. Na dole te sławne ‘Dłonie’ czy ‘Dłoń’ z pierwszego z wymienionych filmów a poniżej rzeźba artysty. Proszę obejrzeć oba filmy!

Poszukiwany, poszukiwana
Nie lubie poniedziałku

Wojciech Fangor (1922 – 2015). Real or scam?

Wojciech Fangor. MA 1, 1971

Coraz więcej znaków zapytania pojawia się odnośnie pracy Fangora MA 1, wystawionej na sprzedaż przez dom aukcyjny Berry Art w Perth, Australia (https://polishartcorner.com/2021/01/29/wojciech-fangor-1922-2015-real-or-scam/) . Niektórzy, doradzają wyjazd do Perth by obraz obejrzeć, ja odradzam. Po kolei zatem.

Art Basel 2017. Po raz pierwszy praca ta pojawiła się w Art Basel w 2017 roku i nie ma śladu, że została sprzedana. Może była, może nie. Bardzo ciekawą natomiast sprawą tam podaną jest proweniencja

Proweniencja. Proweniencja opisana jest nastepująco: Provenance: Acquired directly from the artist The Collection of Mildred Freese, Milwaukee Private collection, UK. https://www.artbasel.com/catalog/artwork/53659/Wojciech-Fangor-MA-1

Collection of Mildred Freese. Kim była pani Mildfred Freese z Milwaukee? Pani ta zmarla w 2008 roku (Milwaukee, WI, USA). Więcej informacji o zmarłej: https://www.legacy.com/us/obituaries/jsonline/name/mildred-freese-obituary?pid=112488220. Nikt nie wspomina o kolekcjonowaniu przez nią malarstwa a jedynie o jej zawodzie dziennikarskim oraz sukcesach w biznesie wynajmowania mieszkań. Mogły być również inne osoby o tym imieniu i nazwisku lecz brak jest danych o innych ‘kolekcjonerach’ z Milwaukee, WI.

Berry Art. Warto dowiedzieć się z samego źródła o firmie Berry Art: https://www.berryart.com.au/aboutus. BerryArt is an online art gallery dedicated to supporting emerging International artists & advertising the Cream of Modern Art paintings & prints. We endeavor to make art affordable to consumers and create a platform for collaboration and communication within the artistic community. Adres firmy: Level 29, 44 St Georges Terrace, St. Martins Tower, Perth, WA 6000, Australia.

Adres firmy Berry Art. Martins Tower, Perth. St. Martins Tower to najwyższy budynek w Perth, chyba biurowiec, wynajmujący pomieszczenia innym firmom: https://www.regus.com/en-gb/australia/perth/st-martins-tower-1561 . Prawdopodobnie na piętrze 26 znajduje się biuro firmy Berry Art, która jest oczywiście wirtualną galerią. Prawdopodobnie tym biurem (office) jest krzesło, komputer i biurko a może tylko skrzynka pocztowa. Są to moje spekulacje. Można sobie obejrzeć online jak wyglądaja typowy office. Do tej pory wszystko jest w porządku.

Marcel Hilmer. Jest chyba właścicielem firmy Berry Art. Posiada firmę https://www.dnb.com/business-directory/company-profiles.marcel_hilmer.85199ce59066e131beb5d77e1fd88d7c.html o nazwie PROSTRA CONSULTING. Webside firmy:  www. artspaces.com.au  (strona nie otwiera się). Company Type: Sole Proprietorship Independent. Wygąda na to, że art space to wynajmowanie przestrzeni na sztukę. Wirtualna space? Chyba tak. Słowem, prezentowana sztuka na Bery Art gdzieś sobie wisi a firma pobiera 5% od sprzedaży, głównie prac australijskich artystów, za pośrednictwo.

Zatem, firma Berry Art jest firmą zarejstrowaną, nie posiadającą żadnej galerii i za jej pośrednictwem artyści sprzedają swoje prace. Obraz Fangora MA 1 znajduje się licho wie gdzie w świecie. Wiekszość osób zainteresowanych tą pracą koresponduje z Gulcin-em Ozer-em (czasami bezpośrednio z adresu mailowego Macela Hilmera), który tego obrazu nie widział na oczy, i dlatego nie może nikomu wysłać dodatkowych fotografii tej pracy. Korespondencja z nim oparta jest na półprawdach i człowiek ten zwodzi potencjalnych kupców i mami ich niską ceną. Jestem przekonany, że MA 1 nie miał w ręku i nie widział. Proszę zapytać Berry Art o mozliwość zapłaty za ten obraz poprzez escrow account, czyli w sposób bezpieczny. Aprobują tylko wire transfer. Myślę, że można ten obraz kupic za niską cenę, dużo poniżej $50,000. Proszę sie targować!

A obraz MA 1 istnieje gdzieś, lecz na pewno nie w Perth w Australii. Przypuszczam, że jest to falsyfikat bo dlaczegóż właściciel nie chce wydobyć go z ukrycia i sprzedać za godziwą cenę. Prawdopodobnie poprzedni ‘Fangor’, sprzedany przez Bery Art również był falsyfikatem. O tym piszą do mnie czytelnicy mający ostrzejszy wzrok i lepszą wiedzę na temat prac Fangora. Fangor za $75,000 – 85,000 to bardzo dobra cena. Tyle, że nie za falsyfikat.

MA 1 zniknął już z Artprice.com. oraz z katalogu aukcji Berry Art, tak samo jak porzedni obraz ‘Fangora’. Do zobaczenia w Polsce?

Real or Scam?


Poniżej jest opinia na temat firmy Berry Art, opublikowana w marcu 2021 na łamach portalu Live Auctioneers:

Berry Art is a Scam. I paid 20, 000 USD to a con artist pretending to call himself Marcel Hilmer along to his accomplice Gulcin Ozer. They are using a fake identity and a fake company that do not belong to them. After a month chasing them, everyday having a new excuse not to ship the piece i paid for it happens that the whole thing was a scam, and i never received what i paid for. The case is now in hand of different police in all countries involved. Please beware. (04/11/21)

Wojciech Fangor (1922 – 2015). Real or scam?

Wojciech Fangor. MA 1, 1971

To już drugi w ciągu ostatnich dwóch tygodni obraz Wojciecha Fangora z serii Wirujących kół na aukcji w nieznanym australijskim domu aukcyjnym w Perth(https://polishartcorner.com/2020/12/29/wojciech-fangor-1922-2015-19/). Poprzedni obraz był w katalogu lecz zniknął przed aukcją i jak wynika z korespondencji blogowej został sprzedany wcześniej (Jaś nie doczekał). Spodziewam się obecnie identycznej sytuacji. Generalnie, coś tu źle pachnie: a) obraz wyceniono na $70,000 – 100,000, gdy cena estymacyjna winna być około $400,000 b) cena wyjściowa $2,000, czyli obraz na każdą kieszeń c) obraz był sprzedany w Art Basel w 2017 roku za nieznaną sumę (https://www.artbasel.com/catalog/artwork/53659/Wojciech-Fangor-MA-1 ), choć był już wtedy wyceniony na $150,000 – 180,000 (https://www.artnet.com/auctions/artists/wojciech-fangor/ma-1) d) dom aukcyjny jest ‘obscure’, tj. miał jedną jedyną zarejestrowana aukcję na Live Auctioneers na której wystawił poprzednio Fangora i trochę prac współczesnych artystów australijskich, sprzedając wtedy minimalną ilość prac ze swojego katalogu e) właściciel obrazu jest rzeczywiście przyciśniety do muru, skoro gotów jest sprzedać ten obraz już za $2,000 f) jedyną formą zapłaty jaka akceptuje ten dom australijski jest bank transfer, czyli szukaj wiatru w polu, jeśli obraz okaże się efemerydą g) osób/firm gotowych kupić obrazy Fangora jest wiele i dlaczego wlaściciel nie zdecydował się np na taki deal: https://www.beloosesky.com/artists/wojciech-fangor ? g) australijski dom aukcyjny tłumaczy, że właściciel gotów sprzedać obraz za less than Market value. That hurts! Może by sprzedać za lepszą gotówkę w innym miejscu?

Zainteresowani, czując okazję łatwego zarobku, zanim wyjmą gotówke i nerwowo prześlą pieniądze (wire tarnsfer) powinni poprosić o dodatowe fotografie obrazu wykonane na tle aktualnej gazety australijskiej by mieć pewność, że obraz nie jest fatamorganą.

Wiem, że właściciele domu Berry Art prowadzą zakulisowo szereg rozmów z potencjalnymi klientami. Kupi obraz największy ryzykant lub osoba nie mająca zielonego pojęcia z kim ma doczynienia. Obraz nie dotrwa do dnia aukcji – tego jestem pewny.

Obraz pokazał się w Artpice. Jest do kupienia za fixed price $85,000. Link będzie działać tak długo aż ktoś da się nabrać i kupi: https://www.artprice.com/marketplace/2237920/wojciech-fangor/painting/ma-1-is-a-oil-on-canvas-painted-by-wojciech-fangor

Czekam z niecierpliwością na trzeci obraz Fangora z Berry Art. Może pojawi się za kolejne dwa tygodnie?

Duct Tape Banana sold on Art Basel for $120,000 (https://www.refinery29.com/en-us/2019/12/8985156/duct-tape-banana-art-basel-miami)

Lot 59. MA 1 is a original painting by Wojciech Fangor by the famed Polish Painter, produced in 1971. These are very hard to come by indeed, especially in such a great condition. These cool heat circle series have become very popular indeed at Auction and are starting to gain some real traction in the Art Market of recent years. The painting and smoothness of the Oils, are a wonder to behold and a testament to Fangors skill with the brush: they almost look spray painted. On the reverse, in black oil paint is the inscription FANGOR MA 1 1971. This is in a very unique condition. The Oils still look vital, bright and luminous. There is no visible damage to the paint, canvas or any part of the frame, which is unusual. The Canvas has also been boxed framed to protect it. The Seller is having to part with this, due to immediate liquidity issues & therefore will be looking to take less than Market value.

There is no visible damage to the paint, canvas or any part of the frame, which is unusual. The Canvas has also been boxed framed to protect it (where most of these have been kept with a open Canvas. 99.1 x 99.1 cm. Estimate $70,000 – 100,000. Berry Art. 02/06/21

Wojciech Fangor (1922 – 2015)

Wojciech Fangor. M62, 1968

Trochę zabawny jest ten opis katalogowy a entuzjazm graniczy z nerwowością i niepewnością domu aukcyjnego: za ile M62 da się sprzedać? Cena wyjściowa i estymacyjna patrzą na siebie ze zdziwieniem i ta wytworzona sytuacja sugeruje czytelnikom brak znajomości współczesnego rynku przez dom aukcyjny. Jednak, dla równowagi opinii, muszę zgodzić się, że cena wyjściowa w przypadku tej pracy jest abolutnie adekwatna. To, że znajdą się osoby gotowe zapłacić za ten obraz $100,000 a może wielokrotność tej ceny to nie oznacza, że mają rację. W 1990 roku ten obraz nie osiagnąłby $1,000 na żadnej aukcji a w 2009 został już sprzedany za $22,500: https://www.christies.com/lot/lot-wojciech-fangor-m62-5179443/.

Podnoszenie poprzeczki cenowej trwa odkąd świeżo dyplomowani krytycy po ukończeniu Wyższj Szkoły Gotowania na Gazie rozpoczęli odkrywanie nowych i jeszcze nowszych wartości. Połączenie działalności krytyków z naganiaczami domów aukcyjnych działa (jak na razie) na lemingów jak kiełbasa na psa. Nieprawdaż?

Lot 46. M62 is a original painting by Wojciech Fangor by the famed Polish Painter, produced in 1968. These are very hard to come by indeed, especially in such a great condition. These heat circle series have become very popular indeed at Auction and are starting to gain some real traction in the Art Market of recent years. The painting and smoothness of the Acrylics, are a wonder to behold and a testament to Fangors skill with the brush: they almost look spray painted. On the reverse, in black oil paint is the inscription FANGOR M62 1968. As previously mentioned, this is in a very unique condition. The Acrylics look vital, bright and luminous. There is no visible damage to the paint, canvas or ay part of the firm, it is unusual. 60.3 x 60.3 cm. Estimate $70,000 – $90,000. Starting $5,000. Berry Art. 01/16/21

Obraz ten zniknął nagle z katalogu aukcyjnego, zapadł się pod ziemię i nie był licytowany. Zagadkowa historia. (01/17/21)

Wojciech Fangor (1922 – 2015)

Wojciech Fangor. #10, 1964

Osoby o poszarganych nerwach powinny długo i wnikliwie wpatrywać się w to wirujące koło, bo #10 ma niezwykłe własności i może uleczyć bez pójścia do lekarza.

Lot 137. Wojciech Fangor (1922-2015). #10, signed, titled and dated ‘FANGOR #10 1964’ (on the reverse), oil on canvas, 39 x 39 in. (99.1 x 99.1 cm.). Painted in 1964.
Provenance: Beatrice Perry, New York, acquired directly from the artist, circa 1965. The Mayor Gallery, London. Acquired from the above by the present owner, 2015. Estimate $150,000 – 200,000. Christie’s. 10/07/20

Wojciech Fangor (1922 – 2015)

Wojciech Fangor. B65, 1965

Spodziewam się, że dla jednych może to być fajerwerk na zamknięcie letniego sezonu a dla drugich wystrzał kapiszonu. Wszystko zależy od zainteresowań, sposobu patrzenia na sztukę, głębokości kieszeni, uległości na perswazję innych, wysokości podjęcia ryzyka, etc.

Obraz B65 Fangora rzeczywiście był sprzedany w 2007 roku w Sotheby’s za $19,200, przy dolnej wycenie $8,000. Według obecnego opisu, obraz był przechowywany przez kolekcjonera w Polsce do obecnej chwili. Polski kolekcjoner wywiózł ten obraz teraz na aukcję do Niemiec, do dobrego domu aukcyjnego jakim jest Ketterer Kunst, którego specjalizacją jest sztuka współczesna. Polski kolekcjoner spodziewa się, że teraz obraz sprzeda się za wiele więcej niż poprzednio. Można na to liczyć jak na Zawiszę. Dlaczego jednak polski kolekcjoner nie próbuje sprzedać tej pracy w Polsce, skoro rynek na wirujące koła Fangora jest w Polsce a nie w Niemczech? Coś tu nie gra. Patrząc z innego punktu, cena w Polsce to już cena ostateczna a cena w Niemczech (teoretycznie) winna być niższa od polskiej ceny. Może zatem jest to tzw. ‘double dip’? Obraz sprzedany w Niemczech wraca niedługo do Polski by osiągnąć jeszcze wyższą cenę. Może o to właśnie chodzi? Trzeba wycisnąć jak najwięcej od innego kolekcjonera, który dostanie oczopląsów patrząc na to kolo.

Ogólnie mówniąc trwa pewien obłęd z tymi wirującymi kołami. W 1995 roku odnotowano sprzedaż pracy M44 (91 x 91 cm) w Christie’s za marne $1,035 (tysiac i trzydzieści pięć dolarów). Potem nie wiadomo dlaczego ceny zaczęły piąć się by dojrzewać w Polsce, głównie w Desie-Unicum i Polswissart. Te dwa domy napędzają ceny. Jakież to nowe cudowne wartości odkryto w tych pracach w ostatnich 20 latach, których poprzednio nie widziano, bo były bardzo glęboko ukryte? Myślę, że warto o tym osobno napisać by spróbować powstrzymać cugle rozpędzonej Desy i Polswissart. Widzę coś na podobnieństwo amerykańskiej aukcji papierów firm internetowych.com z lat 90-tych. Wiadomo jak to się skończyło, choć już nie wszyscy o tym pamiętają.

Lot 233. Wojciech Fangor (1922 – 2015). B65. 1965. Oil on canvas. Verso signed, dated and titled. 59.8 x 60.3 cm (23.5 x 23.7 in).
• Made the year of his important exhibition at MoMA.
• Characteristic work from the 1960s in unusual colors.
• The MoMA acquired a first work by the artist as early as in 1966
• The year marked a transition for Fangor: In 1964/65 the artist lived in West-Berlin, in 1965 he moved to England and eventually relocated to the US in 1966, also because of the increasing success he had overseas.
PROVENANCE: Galerie Springer, Berlin (verso of the stretcher with a typographically inscribed gallery label).
Private collection Great Britain (until 2007).
Private collection Poland.
LITERATURE: Sotheby’s, New York, Auction 8294, Contemporary Art, February 26, 2007, lot. no. 174 (with color illu. on p. 188).

Estimate € 80,000 – 120,000. Ketterer Kunst. 07/17/20

Wojciech Fangor (1922 – 2015)

Wojciech Fangor. M9, 1969

Fangor i jego wirujące koła są obecnie w Polsce ‘red hot’. Trzeba pamietać, że takie szybkie rozgrzanie, jeśli zapomnimy o niezbędnym procesie hartowania (z metalurgii), może doprowadzić do zniszczenia materiału; inaczej mówiąc ‘what goes up must come down’. Tak się zwykle dzieje ze spekulacją akcjami na giełdzie i tak może sie zdarzyć ze spekulcjami kołami wirującymi. Jak można się domyslić, nie jestem wielkim wielbicielem tego rodzaju malarstwa i daleko mu do ligi w jakiej znaduje się np. Tamara Łempicka. Życzę powodzenia pompującym byleby nie zrobiłą się dziura w tej oponie. Martwi mnie, że obecnie kolekcjonerzy preferują czyste złudzenia optyczne, puste linie geometryczne, od wzruszeń, doznań, podziwiania piękna przyrody, kobiecej urody, metafor, dwuznaczności w odczytywaniu, myślenia o historii, etc.

Lot 28. Wojciech Fangor (1922-2015). M9, signed, titled and dated ‘FANGOR M9 1969’ (on the reverse), oil on canvas,47 5/8 x 47 5/8 in. (121 x 121 cm.). Painted in 1969. Provenance: Irving Luntz, Palm Beach. By descent from the above to the present owner. Estimate $200,000 – 300,000. Christie’s. 03/05/20. Sold $567,000 (with buyer’s premium)

Wojciech Fangor (1922 – 2015)

Wojciech Fangor. Untitled abstract, 1973

Czy ta praca Fangora warta jest $8,000 – 12,000? Może dużo więcej a może dużo mniej?

Lot 2020. Wojieck Fangor (1922-2015 Polish). Untitled abstract, 1973. Mixed media on paper under glass. Signed and dated lower right: Fangor. Sight: 19″ H x 23″ W. Estimate $8,000 – 12,000. John Moran. 11/19/19