Nowości jakie łatwo pominąć

‘Ładny’ polonik przedstawiam w dziale Polonica. Odszyfrowalem też imię Rozwadowskiego na pracy w dziale Bid All Your Wealth. (04/02/20)

Proszę wybaczyć brak nowych wpisów na głównej stronie. Domy aukcyjne również boją się wirusa. Jedyny boom widzę w Ameryce, gdzie sporo prac Kossaków, Brandta, Rozwadowskiego, Witkacego, Lempickiej, etc. pojawia się z bardzo atrakcyjnymi cenami wywoławczymi i wycenami, co przedstawiam w dziale Bid All Your Wealth. (04/03/20)

2020!

Polish Art Corner w 2019 roku

Moim Czytelnikom ze wszystkich zakątków świata składam serdeczne życzenia sukcesów w pracy oraz życiu osobistym. Wszelkiej pomyślności i zmian tylko na lepsze w 2020 roku!

Mapa przedstawia państwa do których dotarł (i nie dotarł) mój blog w 2019 roku.

Erazm Rudolf Fabijański ? (1826 – 1892)

Erazm Rudolf Fabijański ? BALLO DI POPOLANI IN PAESAGGIO, 1851

Nie bardzo mi się chce wierzyć, by te dwa oleje zostały namalowane przez Erazma Fabijańskiego. Okolo 1851 roku studiował malarstwo w Rosji. Skąd zatem takie tematy włoskie skoro, jak wynika z jego życiorysu, tak jeszcze nie zaglądał? Mogę się mylić, lecz trzeba być ostrożnym i nie zawsze wierzyć temu co inni piszą, tj. trzeba czytać krytycznie.

Lot 512. ERASMUS RUDOLF FABIJANSKI (Zytomiere Ucraina 1829 – Cracovia 1891). BALLO DI POPOLANI IN PAESAGGIO. BALLO DI GITANI IN PAESAGGIO. Coppia di dipinti ad olio su tela ovale, cm. 95 x 62. Il primo, firmato e datato 1851, in basso. PROVENIENZAFamiglia romana: CONDIZIONI DEI DIPINTI. Rinteli tardo ottocenteschi timbrati ‘Dessaigne, Paris’. Un foro al centro del primo dipinto. CORNICI. Cornici ovali in legno e stucchi dorati, del XIX secolo. Reserve 1,200 euro. Casa d’Aste Babuino. 11/28/19

Erazm Rudolf Fabijański ? BALLO DI GITANI IN PAESAGGIO

Igor Mitoraj (1944 – 2014)

Igor Mitoraj. Perseusz, nr 46/1,000

Kolejne dwa spośód jednego tysiąca (1,000) Perseuszy(ów) na aukcjach we Francji oraz dwa w Polsce. Warto porównać co oferuje Francja a co oferują domy w Polsce. Zakładam, choć może być to nietrafne, że kolor patyny nie odgrywa roli i jest to jedynie kwestia osobistej estetyki. Zatem we Francji te dwa Perseusze mieszczą się w widełkach wyceny od 3,500 euro do 6,000 euro. Dodam, że ceny zrealizowanych sprzedaży w tym roku tych rzeżb we Francji zaczynają się już za 3,000 euro do 4,300 euro w zależności od miasta i domu aukcyjnego. W Polsce natomiast Perseusz w Agrze-Art ma widełki wyceny 30,000 45,000 złotych (6,800 – 10,200 euro; 1 euro = ca 4.4 złotych), natomiast w Polswissart widełki są niższe, 28,000 – 35,000 złotych (6,300 – 7,900 euro). Spora różnica dla tej samej rzeźby; czyżby Polswissart miał bardziej ‘konserwatywnych’ rzeczoznawców lub może Agra-Art zna lepiej oczekiwania i możliwości rynku polskiego? Jak bym nie liczył, wyceny w Polsce zaczynają się od cen sprzedaży we Francji wliczając do nich dodatkowe opłaty, tzw. premium. Czyli jest to czysty handel, tak jak glazurą czy czymkolwiek innym. W sumie polskie domy aukcyjne, te czy inne, mają pełną świadomość co robią.

Kopii rzeźby Perseusza powstało tyle, że potrzeba kilka ciężarówek do ich przewiezienia, Perseusz Igora Mitoraja to nie jest pojedyńczy heros a jest to, wg. nomenklatury wojskowej, PUŁK sklonowanych herosów. Klienci co prawda winni mieć świadomość co kupują lecz domy aukcyjne winny stać po ich stronie a tego nie jestem pewien. Czy musicie w ten sposób handlować?

Lot 68. Igor MITORAJ : Persée. Epreuve en bronze signée et numérotée 46/1000, socle en pierre. Joint : certificat daté 1988. H. 38 cm, 48 avec le socle. Estimate 3,500 -4,500 euro. Hôtel des Ventes Victor Hugo. 09/27/19


Igor Mitoraj. Perseusz, nr 19/1,000

Lot 356. Igor MITORAJ (1944-2014). Persée, 1988. Épreuve en bronze à patine vert antique, signée et justifiée B19/1000. Socle en travertin (petit accident à l’arrière du socle). H. 37,5 cm – L. 26,5 cm – P. 5 cm (hors socle). On joint une plaquette de présentation des bronzes de l’artiste. Estimate 4,000 – 6,000 euro. De Baecque & Associés. 10/12/19

Henryk Siemiradzki (1843 – 1902) – atrybucja

Henryk Siemiradzki – atrybucja. Wazon czy kobieta, 1874

Bonhams reklamuje na jednej ze swoich aukcji sprzedaż ‘Zawartości XIX wiecznej Wilii Baltyckiej’. Zanim zacząłem przeglądać ten katalog zacząłem zastanawiać się co tam moglo przetwać w tej willi po przemarszach niezwyciężonej Czerwonej Armii? Okazuje się, że ta bałtycka willa była dobrze ukryta przed bolszewikami bo sporo przetrwało. Może zresztą należy rozszerzyć pojęcie ‘Willi bałtyckiej’ nie tylko nie tylko na naszą Litwę i Kurlandię ale równiez na kraje skandynawskie, częściowo Niemcy, Polskę(?), choć Wolne Miasto Gdańsk bym wykluczył bo tam nic nie przetrwało. [Takie dryfujące myśli bardzo rozpraszają.] Zawartość katalogu sugeruje jednak, że ta willa była chyba na wschód od Suwałk i to pod specjalnym protektoratem, skoro gromadzonych skarbów nie porąbano jakiejś okrutnej zimy.  Ale do rzeczy. Znalazłem tam akwarelę Krukowskiego (o której już pisałem) oraz akwarelę przypisaną Henrykowi Siemiradzkiemu ‘Kobieta czy wazon’ jako replikę sporego oleju tego malarza. Po powiekszeniu i dokładnym obejrzeniu tej akwareli zdecydowanie wybrałem wazon.

Lot 14. After Genrikh Ippolitovich Semiradsky. ‘Wazon Czy Kobieta (The Girl or the Vase)’, inscribed and dated ‘Roma 1874 HSiemiradzki’ (lower right) watercolour, 38 x 52cm (14 15/16 x 20 1/2in). Provenance: Anon. sale, Bolland & Marotz, Bremen, date unknown, lot 835. Estimate £ 2,000 – 3,000. Bonhams. 10/16/19

Henryk Siemiradzki. Wazon czy kobieta, 1874

Mapa

tabela

Szanowni Czytelnicy,

Przedstawiam mapę polityczna świata na jakiej zaznaczone są państwa w jakich czytany jest mój blog. Im bardziej czerwony kolor tym więcej jest tam czytelników. Mapa jest automatycznie generowana przez WordPress.com.

Z żalem dzielę się  informacją, że w Azji nie znajduję czytelników w Korei Północnej, jak również w Iranie, Kirgistanie, Turkmenistanie, tudzież w Tadżykistanie i Afganistanie. Czytelnicy w Uzbekistanie również mnie olewają. Do listy ze smutkiem muszę dodać Nepal oraz Kambodżę i Laos.

W Afryce, za wyjątkiem kilku państw arabskich mających granicę z Morzem Śródziemnym oraz Mauretanii, Angoli, RPA, Tanzanii i Kenii blog mój jest nieznany. Zadowolony jestem z Nigerii, choć korespondencja z czytelnikami ma charakter mało związany z polską sztuką.

Jestem zadowolony z obu Ameryk, aczkolwiek widzę, że trzeba dotrzeć do Paragwaju, jedynej białej plamy na mapie.

Z Australii i Oceanii brakuje mi czytelników w Nowej Gwinei.

Cieszy mnie, że cała Europa czyta Polishartcorner!

images