
Lot 45B. EWA JUSZKIEWICZ (B. 1984). Braided Bun, signed, dated and titled ‘Ewa Juszkiewicz ‘Braided Bun’ 2022′ (on the reverse); oil on canvas 78 ¾ x 63 in. (200 x 160 cm.). Painted in 2022. Provenance Almine Rech, New York. Acquired from the above by the present owner, 2022. Estimate $600,000 – 800,000. Christie’s. 11/19/26
Ewa Juszkiewicz jest przykładem artystki, której międzynarodową pozycję w dużej mierze ukształtował nie tyle przełom w malarstwie, ile skuteczny mechanizm promocji i rynkowego pozycjonowania. Obie prace z obecnych aukcji, Koilos Gyne i Braided Bun, opierają się na tym samym chwycie. Artystka bierze konwencję portretu z XVIII–XIX w., usuwa twarz modela i zastępuje ją czymś innym. W pierwszym obrazie jest to gąszcz liści i strąków na popiersiu o fakturze skorodowanego kamienia. W drugim jest to kłąb splecionych warkoczy nad błękitną, atłasową draperią.
W Braided Bun najlepsze są włosy, malowane drobnymi, miękkimi pasmami, i to one budzą zainteresowanie. Reszta jest jednak mniej przekonująca. Atłas ma efektowny, lecz dość jednostajny połysk, ciało jest gładkie i pozbawione właściwości, a tło o chmurkowatej fakturze przypomina studyjny sztafaż fotograficzny, a nie malarską przestrzeń dawnych portretów. W Koilos Gyne kontrast między marmurowymi lokami a organiczną plątaniną liści jest czytelny, ale wnętrze sylwetki wypełnia roślinny kolaż, w którym brakuje hierarchii i ciężaru. Zarzut naśladownictwa ma tu uzasadnienie: obrazy przywołują mistrzów portretu, lecz nie dorównują im ani w modelunku, ani w psychologii.
Zasłonięcie lub zniekształcenie twarzy jest dobrze znane w sztuce, od surrealistów po współczesnych artystów, i samo w sobie nie stanowi odkrycia. Przy powtarzaniu formuły z roku na rok istnieje ryzyko, że staje się ona znakiem firmowym artystki. Efekt karykatury czy dowcipu zdecydowanie przeważa nad głębszą refleksją.
Wysokie estymacje, 250–350 tys. dolarów u Sotheby’s i 600–800 tys. u Christie’s, trudno wywieść wyłącznie z malarskiej jakości. Rynek premiuje czytelny, efektowny kolor i silne wsparcie galerii. Ceny świadczą o popycie, nie o trwałości. O tym, czy ma rację strona krytyczna, czy broniąca, zdecyduje dopiero czas, czyli to, czy prace utrzymają się po wygaśnięciu mody.
W Polsce zainteresowanie Ewą Juszkiewicz nabrało rozpędu wraz z jej sukcesem za granicą, co odsłania dobrze znany mechanizm lokalnego rynku: zagraniczna legitymizacja potrafi zmienić obojętność w zachwyt. Najciekawszym zjawiskiem może być więc nie samo jej malarstwo, lecz sposób, w jaki jego rynkowa wartość została skonstruowana i rozpropagowana.

Lot 689. Ewa Juszkiewicz b. 1984. Koilos Gyne signed, titled, dated 2019 and stamped with the artist’s name, title and date 2019 (on the reverse); oil on canvas 59 by 45 ¼ in. 150 by 114.8 cm. Executed in 2019. Provenance: Galerie Rolando Anselmi, Berlin Private Collection Acquired from the above in 2022 by the present owner Literature: Ewa Juszkiewicz, ongoing, illustrated in color (online) (artist website). Estimate $250,000 – 350,000. Sotheby’s. 11/17/26