Henryk Berlewi (1894 – 1967)

Henryk Berlewi. GEOMETRIC ABSTRACT COMPOSITION

Amerykański dom aukcyjny kieruje się nieznanym mi bliżej algorytmem wyceniającym bardzo precyzyjnie swoje obiekty na sprzedaż. W przypadku pracy Berliewiego zabrakło $6 by górna wycena osiagnęła pełne $6,000. Powaga autorytetu sprowadzona do absurdu.

Natomiast pozytywnie warto zauważyć, że praca ma dobrą proweniencję oraz, że była wystawiona na wystawie berlińskiej jeszcze za życia artysty.


Lot 972. HENRIK BERLEWI. GEOMETRIC ABSTRACT COMPOSITION. PAINTING. SIGNED: H. Berlewi (ll); Mixed Media / Cardboard; 11.25 x 15.25 Inches. CONDITION: Very good to excellent. PROVENANCE: Exhibitions: Retrospektive Ausstellung Henryk Berlewi, Institut Français, Berlin, 1964. Starting $3,600. Estimate $4,590 – 5,994. Kotler Galleries. 07/31/19

Wilhelm Sasnal (1972)

Wilherm Sasnal. Czeczenia, 2000

To juz bardzo wysoka szkoła jazdy. Być może mam duże braki by zrozumieć współczesną sztukę oraz cel tej konkretnej sprzedaży włączywszy rozumowanie domu aukcyjnego/właściciela tej pracy. Niemniej, potrafię liczyć $$$. Według opisu, praca ta została sprzedana z 2005 roku w bardzo dobrym domu aukcyjnym Philips za drobne $120,000, włączywszy opłaty aukcyjne. 14 lat później praca Sasnala ma w domu Hood and Sons wartość (estimate) $40,000-60,000, czyli ok. połowę wartości sprzed lat. Dom aukcyjny wyraźnie sugeruje, że $60,000 to max ile klient o dobrym psychicznym zdrowiu winien zapłacić za Czeczenię. Zobaczymy, czy wyjściowe $20,000 nie zakończy tej aukcji. Może to być jakiś miernik w stosunku do znanych nam wszytkim ‘wirujących kół’. Please, correct me.

Właściciele polskich domów aukcyjnych powinni się złożyć dla własnego dobra, by nie tylko utrzymać tę cenę sprzed lat lecz ją rekordowo przebić!

Lot 45. Wilhelm Sasnal (POLISH, 1972) Untitled – Czeczenia (in 2 parts) oil on canvas, Signed and dated 2000 on the overlap of each panel. Oil on canvas. Larger panel 27 x 31 ½ in. (70.2 x 80 cm); smaller panel 17 ¾ x 21 ½ in. (45 x 54.6 cm). Executed in 2000. Prov. Phillips New York: Thursday, November 10, 2005 [Lot 00005] Contemporary Art Part I Sold For 120,000 USD Premium. Starting $20,000. Estimate $40,000-60,000. Bill Hood & Sons. 08/06/19

Fiasko ze sprzedaża dwóch prac malarskich Wilhelma Sasnala w USA. W 2005 roku jego upolitycznioną Czeczenię sprzedano za $120,000. Dzisiaj (08/06/19), po 14 latach praca ta straciła 80% wartości. Sprzedano ją za $24,000 (wycena $40,000 – 60,000). Moje przewidywania były bliskie. Drugi obraz, Rzeka, został sprzedany za $4,900 (wycena $10,000 – 15,000). Próżne są słowa zachęty do kupna mówiące o okazji do ‘dobrej inwestycji‘ za którymi stoją jedynie cudze pieniądze. Warto zacytować powiedzenie don’t try to catch a falling knife.


Wilhelm Sasnal. The River

Lot 44. Wilhelm Sasnal (POLISH, 1972) Ink on Paper, The River, 42 x 59-1/8 inches. Estimate $10,000-15,000. Bill Hood & Sons. 08/06/19

Roman Kochanowski (1857 – 1945)

Fals rzekomego rysunku Romana Kochanowskiego. Auktionshaus OWL

RZECZ O FALSYFIKATACH

Lot 48152. Kochanowski, Roman Kazimierz (Kraków 1857 – 1945 Freising). Drawing, charcoal on woven paper on cardbouard, couple in an interior, signed lower right “R. Kochanowski”, 40 x 31 cm, 15.75 x 12.2 inch, cardboard 42 x 34 cm, 16.5 x 13.38 inch, c.1900, very good condition, later framed in a good 19th century frame (60 x 55 cm, 23.6 x 21.6 inch. Reserve 150 euro. Auktionshaus OWL 05/18/19

Podróbki prac Romana Kochanowskiegow bardzo rzadko pojawiają się na aukcjach. Pierwsza kategoria falszerstw polega na dopisaniu sygnatury (zwykle w sposób bardzo koślawy) do niezwiązanej lub zbliżonej z tematyką Kochanowskiego pracy namalowanej przez nieznanego malarza. Te najłatwiej rozpoznać znając dukt pędzla Kochanowskiego zaś na dokładkę, sygnatury falszerz kładzie zwykle takie jakie były w latch 20-tych bo są najłatwiejsze do podróbki (tak chyba sobie myślą fałszerze). Podaję dwa przykłądy fałszerstw tego typu: jedna praca jest z domu akucyjnego OWL (ten dom aukcyjny od lat sprzedaje najgorsze gówna rzekomo sygnowane nazwiskami znanych malarzy polskich; podejrzewam, że ma bardzo ścisłą współpracę z twórcami falsyfikatow w Polsce, może nawet to jest polska fałszerska firma mająca za figurantów niemieckich właścicieli) przedstawiającą w ołówku dwie kobiety w pokoju (Kochanowki ani w ten sposób nie malował ani też nie zajmował się takimi tematami). Ta pseudo-sygnatura Kochanowskiego zostałao dorzucona do kompozycji rysunkowej. Drugi falsyfikat to pejzaż z sygnaturą dorobioną w sposób fandazyjny zieloną farbą. Trzeba wiedzieć (tu ułatwię falszerzom), że Kochanowski sygnował głównie czarna farbą. Pejzaż jest oczywiście również nie jego ręki. Jeszcze inny falsyfikat z tej kategorii od lat jest wystawiony na eBay, proszę samemu sprawdzić.

Fals rzekomego oleju Romana Kochanowskiego. Spaziergang in sommerlicher Landschaft
Fals rzekomego oleju Romana Kochanowskiego. Sygnatura

Lot 2131. Roman Kochanowski (1856 Krakau – 1945 Freising). Spaziergang in sommerlicher Landschaft. Öl/Lwd, signiert, 31 x 48 cm. Reserve 400 euro. Auktionshaus Mars. 10/13/18


Fals rzekomego rysunku Romana Kochanowskiego. Woodland Stream

Lot 74. KOCHANOWSKI, ROMAN POLISH 1856-1945 “Woodland Stream” oil and charcoal, 8 1/4 x 11 3/4 in (21 x 32.4 cm) signed lower right. Sold $425. Trinity. 01/29/2011

Drugi typ fasyfikatów to celowe namalowanie pracy w stylu Kochanowskiego i sygnowanie jej nazwiskiem malarza. Z mojej obserwacji widziałem takie próby dotyczące jedynie rysunków. Prawdę mówiąc, nie widziałem do tej pory ani jednego oleju celowo namalowanego a la Kochanowski. Rysunki Kochanowskiego są generalnie tanie i nie bardzo rozumiem, po co fałszerze zajmują sie nimi. Jedyna odpowiedż jaka przychodzi mi do głowy to ta, że fałszowane rysunki są tanie i dlatego może łatwiej jest złapać jelenia na nieduże pieniądze i w te sposób szybko zarobić kilka stówek. Powyżej i poniżej dwa przykłady prac w ołówku podszywających się pod rysunki Kochanowskiego. Wyłapałem je kilka lat temu. Na rynkach w Polsce również spotykałem falsyfikaty rysunków, lecz było to na Allegro i dlatego rzecz to zrozumiała i nie ma o czym pisać.

Fals rzekomego rysuku Romana Kochanowskiego