Znowu Konarskiego sprzedają mizdrząc się do Wierusza-Kowalskiego. Nie wiem czy to niewiedza i głupota czy raczej marketing. Chyba to drugie, choć jak wykazala historia głupota Niemców nie ma granic. Można kupić za 50-100 euro ale na Boga nie za 700!
Lot 2103. Konarski, Jan, eigtl. Alfred von Wierusz-Kowalski, Suwalki 1850 – 1918 München, polnischer Maler. “Schlittenfahrt” durch die mit Schnee bedeckten Felder, kleine Häuser im Hintergrund, unten rechts bez., Öl/Karton, HxB: 35/12 cm. Mit verglastem Rahmen. Starting 700 euro. Siebers. 11/05/20
Lot 484. STYKA, ADAM Kielce 1890 – 1959 New York. Orientalisches Paar. Öl auf Leinwand, sig. u. bez. “Marrakech” u.r., 73×60 cm. Leinwand etwas zu restaurieren. Estimate CHF 9,500. Dobiaschofsky. 11/06/20
Bardzo smrodliwy bąk przydarzył się firmie Dobiaschofsky. Karykatura pracy Adama Styki i to w dodatku niezwykle słabej jakości, łatwa do rozpoznania nawet dla takiego amatora jakim ja jestem, przyczaiła się tam z wyceną aż 9,500 franciszków. Czyżby nabór ‘towaru’ z Polski? Prawdziwa praca Adama Styki, na jakiej marny kopista się wzorowal jest poniżej i została sprzedana w 2015 roku w Artcurial za 39,000 euro. Trzeba jednak przyznać, że na rynku pojawiają sie karykatury jeszcze gorszej jakości tej prawdziej pracy. Wniosek: zaczynam bardzo uważać na ‘poloniki’ u Dobiaschovskiego.
Adam Styka. LES AMOUREUX. (olej, płótno, 82 x 65 cm). Sold for 39,000 euro
Lot 541. Stanislaw Korzeniewski, “Winterwaldszene“polnischer Maler, Mitglied der „Münchner Schule“ (1869 Kowno/Kauna, Litauen – 1942 München), Öl/Leinwand auf Holzplatte, unten links signiert, 1. Hälfte 20. Jh., kleine, aber sehr treffende Studie einer winterlichen Waldpartie, altersgemäß guter Zustand, leicht angeschmutzt, 21 x 15 cm (HxB), silberfarbener Rahmen, Rahmenbreite 5,5 cm Winter in the woods, oil on canvas on wood, 1st half 20th century, signed bottom left, small study, good age-appropriant condition, a bit spotty, framed. Reserve 180 euro. Auctionshaus Breitschuh. 10/24/20. Sold 280 euro
Mocno niedoceniony przez kolekcjonerów i współczesną krytykę polski monachijczyk. Pamiętam, że ponad 25 lat temu prace Romana Kochanowskiego były podobnie traktowane, tj. były zapomiane i lekceważone. Przez 25 lat wiele się zmieniło odnośnie Kochanowskiego i wzrosło zainteresowanie. Wtedy można było kupić jego pejaże do max 400 euro a teraz w Polsce za podobne prace trzeba zapłacić 15,000 – 25,000 złotych. Z pracami Korzeniewskiego nic się jednak nie zmieniło i nadal czekają na swego odkrywcę i popularyzatora. Widziałem sporo jego małych pejzaży u znajomego kolekcjonera, malowanych grubą pastą, wiele z nich nawet nie było sygnowanych (pochodziły z dobrego żródła z czystą jak łza proweniencją) i zadziwiały pewnością i ekspresją ręki i śmiałym doborem kolorów. Korzeniewski malował portrety, martwe natury i pejzaże i te ostatnie cenię u niego najwięcej. Ci co mają czas czekać kolejne 20-25 lat by spopularyzować tego malarza winni zwrócić uwagę za jego maleńkie prace i ‘zbierać’ je z rynku, póki są jeszcze tanie, bo każdy z nich jest dobry już od kilkudziesięciu lat, tj. momentu namalowania.
Stanisław Korzeniewski. Stillleben mit Zwiebel, Krug und Casserole
Lot 807. Stanislaw Korzeniewski, Stillleben mit Zwiebel, Krug und Casserole, polnischer Maler, Mitglied der „Münchner Schule“ (1869 Kowno/Kauna, Litauen – 1942 München), Öl/Leinwand, auf Hartfaser kaschiert, unten rechts signiert, 1. Hälfte 20. Jh., modernes Stillleben im Spiel mit verschiedenen Stofflichkeiten, altersgemäß guter Zustand, Malträger leicht wellig, insgesamt etwas angebräunt, 38 x 33 cm (HxB), goldfarbener Rahmen, Rahmenbreite 9 cm Still life with onions, jar and casserole, oil on canvas, mounted on fibreboard, 1st half 20th century, signed bottom right, good age-appropriate condition, board a bit wavy, allover slightly brownish tanned, framed. Reserve 280 euro. Auctionshaus Breitschuh. 10/24/20. Sold 600 euro
Stanisław Korzeniewski. Sich putzender Vogel
Lot 751. Stanislaw Korzeniewski, Sich putzender Vogel, polnischer Maler, Mitglied der „Münchner Schule“ (1869 Kowno/Kauna, Litauen – 1942 München), Federzeichnung in Tusche, aquarelliert/Papier, unten mittig in Schwarz handsigniert, um 1910, ortsbezeichnet “München”, japonisierende Szene eines Vogels auf einem Gartenzaun, der sich mit dem Schnabel das Gefieder richtet, altersgemäßer Zustand, angebräunt und Farben deutlich verblasst, Darstellung 37 x 33 cm (HxB), hinter Glas, gerahmt, Gesamtmaß 43 x 40 cm (HxB) Pluming bird, ink drawing with watercolour around 1910, signed in black bottom middle, located Munich, japonizing scene, age-appropriate condition, brownish and colours faded, framed behind glass. Reserve 170 euro. Auctionshaus Breitschuh. 10/24/20. Sold 220 euro
Lot 102. Gemälde Edward Dwurnik 1943 Radzymin – 2018 Warschau. Studierte in Warschau bei Eugeniusz Eibisch, 1966/67 bei Jerzy Jarnuszkiewicz. D.s Arbeiten entstanden aus der Beobachtung des Lebens der Bewohner der Provinz u. der Warschauer Vorstädte. Die originäre Bild-Gest., die sich unter dem Einfluß der naiven Malerei u. der Pressefotografie herausbildete, ist charakterisiert durch Deformation der Figuren u. eine Vielzahl von Details, die dicht gedrängt die Komp. ausfüllen; bes. sichtbar in den Bildern der 1970er Jahre – in vielfigurigen Szenen von ausgedehnter, mitunter comic-artiger Narrativität als auch in panoramahaften Stadtansichten aus der Vogelperspektive mit Staffage sowie in Porträts. “Gerlinde” u. re. sign. u. dat. E. Dwurnik 1978 verso auf der Leinwand mit einem Klebezettel des Künstlers mit den Angaben Öl/Lwd., 65,5 x 54,5 cm. Estimate 1,000 euro. Döbritz. 10/24/20. Sold 3,500 euro
Gerlina, Erika i Monika, trzy młode kobiety widziane oczami Edwarda Dwurnika.
Edward Dwurnik.Erika, 1978
Lot 103. Gemälde Edward Dwurnik 1943 Radzymin – 2018 Warschau. “Porträt (Erika)” 1978 u. re. sign. u. dat. u. bez. E. Dwurnik 1978 Amelswüren (Erika) Öl/Platte, 70 x 60 cm. Estimate 800 euro. Döbritz. 10/24/20. Sold 2,400 euro
Edward Dwurnik.Monika, 1978
Lot 104. Gemälde Edward Dwurnik 1943 Radzymin – 2018 Warschau. “Monika” u. li. sign. u. dat. E. Dwurnik 1978 verso auf der Leinwand mit einem Klebezettel des Künstlers mit den Angaben Öl/Lwd., 65,5 x 54,5 cm. Estimate 800 euro. Döbritz. 10/24/20. Sold 2,000 euro
Stanisław Moszyński.Szene mit polnischen Bauern in traditioneller Kleidung beim Kartenspiel
Malarz oraz ksiądz, w zasadzie amator z bardzo krótkim epizotem nauki u Jacka Malczewskiego. Jego prace na rynku to niezwykla rzadkość. Ten olej z rynku niemieckiego dość twardo jest namalowany i czuje się rękę amatorską. Polskie domy aukcyjne (jeśli wstawią obraz na aukcję) mogą bajerować klientów rzadkością nazwiska lecz trzeba też patrzeć własnymi oczami na wykonanie kompozycji a niekoniecznie na opis katalogowy.
Lot 987. Moszynski, Stanislaw (1869 Sójki – 1907 Zakopane). Öl/ Lwd. Szene mit polnischen Bauern in traditioneller Kleidung beim Kartenspiel. R. u. sign. Maloberfläche mit l. Altersspuren, rest. 34 x 43,5 cm. Rahmen. Reserve 350 euro. Kunstauktionshaus Leipzig. 10/24/20. Sold 350 euro
Feliks Topolski.THE PROCESSION AT WESTMINSTER ABBEY
Lot 3483. FELIKS TOPOLSKI (1907-1989). ARR. THE PROCESSION AT WESTMINSTER ABBEY, THE OPENING OF THE LAW COURTS, OCTOBER 1960′. PENCIL AND WATERCOLOUR, EXTENSIVELY INSCRIBED AND SIGNED. 22 x 67cms. Starting 80 GBP. JS Fine Art. 10/17/20
Trzy brawurowo rysowne prace Feliksa Topolskiego. Dla koneserów jedynie.
Feliks Topolski.The Kitchen
Lot 671. Feliks Topolski (1907-1989) ”The Kitchen‘ by Arnold Wedew, Royal Court Theatre’ signed, inscribed and dated 1960 l.l., pencil and ink 25 x 34.5cm *Artist’s Resale Right may apply to this lot. Estimate 200 GBP – 300 GBP. Sworders. 11/01/20
Feliks Topolski.My Fair Lady, New York
Lot 158. Feliks Topolski (Polish-British, 1907-1989). ‘My Fair Lady, New York’, signed, inscribed and dated ’56 l.l., pencil, pen and ink and wash, 24 x 30.5cm. Estimate 400 – 600 GBP. Sworders. 10/20/20
Tadeusz Makowski czyli bullshit w Auktionshaus Wendl.
Falsyfikat obrazu Tadeusza Makowskiego w katalogu domu aukcyjnego Wendl. Obraz został co prawdę sprzedany na aukcji za 1,000 euro lecz dom aukcyjny zorientował się o pomyłce i zwrócił pieniadze kupującemu. Korespondowałem z tym domem aukcyjnym po aukcji i wierzę w ich pomyłkę. Bardzo budujące zachowanie Wendla.
Tadeusz Makowski (1882 – 1932) czyli bullshit w Auktionshaus Wendl. Sygnatura
Lot 3063. MAKOWSKI, Tadeusz (Oświęcim 1882 – 1932 Paris). Zwei Kinderfiguren mit Esel. Öl/Leinwand. Links unten signiert. 40 x 50 cm. Gerahmt 59 x 68 cm. Zwei Kinder als Spielzeugfiguren mit einem Tier. Polnischer Maler und Grafiker, studierte in Krakau. Stellte in Paris bei den Independants. Reserve 1,000 euro. Auktionhaus Wendl. 10/24/20
Dla porównania (poniżej) taka sama kompozycja byla sprzedawana w Agrze Art w 2010 roku i przy cenie rezerwowej 580,000 złotych nie znalazła nabywcy, choć miała paryską proweniencje oraz ekspertyzę historyka sztuki. Mamy zatem dość późnego ‘dubla’ (i taniego) u Wendla!
Tadeusz Makowski. Dwoje dzieci z królikiem. Olej, sklejka (42.5 x 72 cm). Zródło: Agra-Art
Włodzimierz Terlikowski.Le Louvre vu des quais, 1919
Lot 86. Wlodzimierz TERLIKOWSKI (1873-1951.) Le Louvre vu des quais, Paris 1919 Oil on canvas. Signed and dated (19)19 lower left. 54 x 65 cm. Estimate 1,500 – 2,000 euro. Magnin Wedry. 10/27/20
Przedstawiam fotografie jedynie dwóch prac z rynku francuskiego. Dolna, jest tania bo nie jest sygnowana. Jej autorstwo jednak nie budzi żadnych zastrzeżeń. Terlikowski pojawia się na rynku głównie fancuskiem i to w ilości inlflacyjnej. Prace tam można kupić do 2,000 euro. Po przejechaniu polskiej granicy nabieraja nadzwyczajnej wartości do 30,000 złotych. To taki drobny prekręt polskich domów aukcyjnych vel handlarzy. Ciekawe co teraz wydarzy sie w Polsce z tymi cenami bo widzę na horyzoncie hiperinflację prac tego malarza. W USA na aukcji 16-go pażdziernika w Fine Art Consignors pojawiło się aż 50 (pięćdziesiąt) olejów tego malarza. Nie pokazuję tych prac na razie na blogu bo trzeba je jakoś wpierw pogrupować. Wszystkie są licytowane od $1,000. Jeśli pojawią się razem w Polsce to ceny Terlikowskiego powinny spaść. Jeśli nie spadną to będzie oznaczało, że nastąpiła jakaś skoordynowana polityka domów aukcyjnych, typu kartelu.
Nie ma nic złego w dołączeniu dobrej pracy tego malarza do kolekcji. Trzeba to jednak zrobić za właściwą (tj. niską) cenę, bez wydmuchiwania jej w Polsce i absolutnie nie szukania jego prac na polskim rynku.
Włodzimierz Terlikowski.Bouquet de fleurs
Lot 250. Vladimir de TERLIKOWSKI “Bouquet de fleurs” Huile sur toile non signée 60 x 46 cm. Estimate 600 – 700 euro. Albi. 10/17/10
Jeden z czytelników przysłał mi kilka dni temu komentarz odnośnie praca Józefa Popczyka o jakich się wyraziłem, że je rozreklamowałem na blogu a w następstwie tego zaczęły pojawiać się na polskim rynku aukcyjnym. Oczywiście, że przesadziłem z tym moim wpływem na polski rynek i świadom jestem, że żadnego takiego wpływu nie posiadałem i nie posiadam. Treść komentarza czytelnika skłoniła mnie do zainteresowania się tematem Józefa Popczyka, bo zwykle czytelnicy mają rację skoro piszą w konkretnej sprawie. Oto treść komentarza czytelnika o inicjałach ZG:
Proponuję pochylić się nad twórczością “Artysty Popczyka”. Prawdopodobnie takiego autora nigdy nie było. Kto zetknął się na żywo z tymi obrazami wie, że są to współcześnie malowane, na starych podłożach obrazy. Zresztą warto zestawić to z twórczością niejakiego Janusza Reszki (proszę zerknać w jego Bio). Nagły wysyp tylu prac tego autora powinien być zastanawiający.
Rzeczywiście, post-impresjonistyczne a zwłaszcza kubistyczne prace Józefa Popczyka zaobserwowałem na rynku w ostatnich 10 latach. Firma Art Price, mająca największy zasób danych artystycznych, posiada informacje o aukcjach tego malarza dopiero od 2011 roku. Co się działo przed 2011 rokiem i czy wogóle coś się działo? Józef Popczyk jako malarz nie istnieje wcześnej na międzynrodowym rynku malarskim a przecież jego kubistyczne prace datowane są latach 1925-35. Natomiast polskie artinfo.pl informuje o jedynie 6 pracach sprzedanych w Polsce i to w dodatku w ostatnich 5-ciu latach – zatem niewiele. To tyle na temat prac Józefa Popczyka.
Czytelnik radził mi zainteresować się polskim współczesnym malarzem Januszem Reszką (ur 1952). Informacje o nim skopiowałem z jednej ze stron internetowych:
Artysta urodzony w 1952 roku w Łodzi. Edukację ukończył w Liceum Sztuk Plastycznych w Łodzi. W latach 1975-1988 był związany z Grupą Malarzy w Kazimierzu Dolnym. W 1988 r. wyjechał do Paryża, tam ukończył Szkołę Konserwacji Zabytków i Dzieł Sztuki. Pracował jako konserwator obrazów jednocześnie uprawiając malarstwo sztalugowe oraz fresk. W 2018 powrócił do Polski, gdzie rozpoczął cykl wystaw indywidualnych i zbiorowych. Prace artysty znajdują się w zbiorach prywatnych i Muzeach wielu Krajach Europy, USA, Australii m.in Japonii, Szwajcarii, Izraelu, Francji, Syrii, Kuwejcie, Tunezji, Wielkiej Brytanii, Niemczech, Chorwacji, Słowenii i Kanadzie. Aktualny styl uprawiany przez artystę to postkubizm chromatyczny.
Być może rzeczywiście Józef Popczyk i Andrzej Reszka to jedna i ta sama osoba. To chyba nie jest przypadek, że Andrzej Reszka od 1988 roku mieszkał we Francji i wysyp jego prac jest własnie we Francji. Proawdodpodobnie również artysta o nazwisku Stan Reszka malujący ‘pointylistycznie’ to również Andrzej Reszka. Natomisat post impresjonistyczne franuskie krajobrazy, synowane Józef Popczyk, również przypisałbym Andrzejowi Reszce (na podstawie esperymentalnych prac Stana Reszki). Należałoby zapytać i przycisnąć do spowiedzi p. Andrzeja Reszkę o jego ewentualne okresy życia a) kubistyczne, postimprsjonistyczne i pointylistyczne.
Jest to nieustannie ten sam egzemplarz (3/6) sprzedawany w tym samym belgijskim domu aukcyjnym, Louiza. Pokazuję tym razem tę rzeźbę z boku by zobrazować niespotykaną u Kobro kobiecą ‘murzyńską’ deformację. Wiemy dobrze, gdzie ta rzeźba została sprzedana po raz pierwszy a teraz wiemy, że kolejny właściciel taktuje ją jak gorący kartofel i odrzuca następnej osobie. Zastanawiam się, czy aby Louiza nie odkupuje jej od właściciela i, trwając przy swoim (tj. wierze o autentyczności), nie próbuje odzyskać po prostu pieniędzy. Upór Louizy trwa nadal. Fals jest falsem (putting lipstick on a pig) i nic tego nie zmieni.
Lot 50. Katarzyna KOBRO (Moscou, 1898 – Lodz, 1951). Nu debout. Bronze à patine noire , fonte posthume à la cire perdue signé “Kobro” sur la base. Numéroté 3 6. Porte le cachet du fondeur J.Lamy, Paris .Sur un socle en marbre blanc. Hauteur : 57 cm. Hauteur avec le socle : 64,6 cm. Provenance : Galerie Urban, Paris (facture d’achat). Collection particulière, Paris. Estimate 20,000 – 25,000 euro. Louiza. 10/24/20. Sold 20.500 euro.