Jan Lebenstein (1930 – 1999)

Jan Lebenstein. Figura osiowa, 1960

W paryskim katalogu Libert Damien, zawierającym futra, kryształy, buty, szklanki, trochę europejskiego malarstwa, zauważyłem Figurę osiową Jana Lebensteina z roku 1960. Praca ta wyceniona została na 2,000-3,000 euro co było fantastycznie atrakcyjną ceną, zważywszy wartość podobnych prac tego autora w Polsce. Walka o tę pracę rozpoczęła się od 1,500 euro i zakończyła na cenie 11,000 euro. Emocji miałem co niemiara ale skończyło się dobrze dla innego licytującego. Proszę przeszukać polskie katalogi aby mieć pojęcie o cenach.


LOT n°125. Jan LEBENSTEIN (1930 – 1999). L’oiseau. Peinture sur toile, signée en bas à droite, et daté 60. Haut. : 100 cm – Larg. : 100 cm. Estimation 2,000 – 3,000 €. 12/02/14. Libert Damien.

Wojciech Kossak (1856 – 1942)

Wojciech Kossak. Arabischer Reiter

Prawdziwy obraz ale cieniutki. Zapewnie szybko namalowany przez Wojciecha i jeszcze szybciej sprzedany by pokryć kolejny weksel.

Pozostaję z szacunkiem ale z zamkniętym portfelem.


Lot No. 156. Wojciech (Adalbert) Kossak  (Paris 1857-1942 Krakau). Arabischer Reiter, signiert Wojciech Kossak, Öl auf Leinwand auf Karton, 48 x 58 cm. Estimate EUR 2.200,- to 3.000,-Dorotheum 11/03/2014

 

Zygmunt Sidorowicz (1846 – 1881)

Zygmunt Sidorowicz. Bildnis Wanda von Stypulkowska

Jeden z wielu krótko-żyjących polskich monachijczyków. Wspaniały pejzażysta. Czasami pojawiają się portrety jeg pędzla i taki właśnie znalazł się na marcowej aukcji w Dorotheum. Należy zauważyć, że jest to portret pannicy, Wandy Stypułkowskiej. Zwykle, portrety są mniej cenione od pejzaży za wyjątkiem oczywiście portretów dzieci. Tak jest w tym przypadku. Najlepszy z poloników w katalogu tej aukcji.


Lot No. 115 . Zygmunt Sidorowicz (Lemberg 1846-1881 Wien). Bildnis Wanda von Stypulkowska, rückseitig betitelt, signiert bezeichnet Sidorowicz Monachium, Öl auf Leinwand, 45 x 35 cm, gerahmt (Rahmen beschädigt), krakeliert. Estimate EUR 2.000,- to 2.600,-. Dorotheum 11/03/2014

Samowar Ludwika Nasta

Ludwik Nast. Samowar, 1851

Lot 34. A mid-19th century Polish silver samovar by Ludwik Nast, Warsaw 1851. Of ovoid form, lobed wooden finial and domed cover with applied alternating acanthus leafs and sunflowers, scrolled handle with wooden knopped, plain body with upper undulating band, tap in the form of a lion, raised on a collet foot with acanthus band, kettle on a tripod frame with acanthus cabriolet legs and lion paw feet, supported on a triangular plinth with a band of acanthus leafs, raised on three globe feet, height 38.5cm, weight total 76oz. Bonhams. 12 Feb 2014. Estimate £1,000 – 1,500. [Sprzedano za £ 2,500]


 Tym razem nie o malarstwie ani o rzeźbie a o rzemiośle artystycznym, konkretnie o wyrobach ze srebra. Jeszcze bliżej, o srebrnym samowarze Ludwika Nasta z Warszawy jaki będzie licytowany w Bonhams. Taki samowar jak powyżej może pełnic funkcję dekoracyjną albo użyteczną. Skłaniałbym się do parzenia herbaty bo do tego został zrobiony. Ludwik Nast był właścicielem zakładu wyrobów ze srebra w Warszawie w XIX wieku działającego (jak podają książki) w latach ok 1821-38 po czym jego syn, Ludwik Walenty Nast, przejął zakład (ok 1854-90). Wyroby z punca Nastów są spotykane na rynku polskim (sztućce, cukiernice, lichtarze). Samowar jaki pojawił sie na w UK należy do rzadkości. Wyceniony zostal na 1,200-1,800 euro co jest dobrą ceną zważywszy na rzadkość przedmiotu i dobrą jakość wykonania. Z zamieszczonej fotografii można zauważyć, że przedmiot ten został niestety wyczyszczony ‘na klamkę’ co obniża jego wartość. Można rownież zauważyć uszczypnięcie drzewa rączki samowaru. Mogą być równiez i inne wady dlatego należy prosić firme o ‘condition report’. Na jakiej podstawie samowar został datowany (1851) pozostanie chyba tajemnicą. Nie jest to jednak samowar z ‘najwyższej półki’ bo dużo lepszy, wykonany przez przez Karola Filipa Malcza (konkurenta warszawskiego z tego samego okresu) był kilka lat temu na aukcji. Poniżej fotografia samowaru z pracowni Malcza.

Filip Malcz. Samowar

Ten właśnie samowar był dwukrotnie sprzedawany poza Polską (Niemcy i UK) zanim zawędrował do kraju i chyba za każdym razem dało się na nim sprzedającemu dobrze zarobić. O ile samowar Malcza kwalifikuje się na stoły arystokratyczne to samowar Nasta zaliczyłbym na stół mieszczański. Różnice w jakości wzoru, proporcjach, detalach widać na obrazkach (mówiąc w inny sposób, samowar Malcza ma się do samowara Nasta jak biskup do wikarego). Wygląd puncy powinien przesądzić o tym, który to z Nastów ją wyprodukował (nie ma jednak znaczenia przy zakupie a jedynie jest to dodatkowa wiedza właściciela). Wracając do samowaru Nasta to warto go kupić w widełkach cen bo jest to rękodzieło a nie manufaktura. W dodatku, za tę cenę, w Polsce, można sobie pozwolić jedynie na niezłą polską srebrną cukiernicę z lat 50-tych XIX wieku. Nie każdy przecież widział samowar Malcza i nie każdy na moje szczęście czyta tę stronę.

Piotr Potworowski (1898 – 1962)

Piotr Potworowski. Winter landscape, 1954

Malarz z wysokiej półki ale znany głównie tym bardziej wtajemniczonym, wrażliwym na abstrację i syntezę. Zimowy pejzaż, olej en grisaille, jaki namalował Potworowski w Anglii w 1954 roku będzie licytowany na marcowej aukcji w Bonhams z wyceną £2,000 – 3,000. Warto pomyślec o tej pracy tworząc high-end kolekcję współczesnego polskiego malarstwa.


Lot 35. Peter Potworowski (Polish, 1898-1962). Winter landscape, initialled and dated ‘P.P.’54’ (lower left), oil on canvas, 26 x 45.5cm (10 1/4 x 18in). PROVENANCE: Gift from the artist to the present owner in the 1950s


W czerwcu ubiegłego roku sprzedana została w USA (Concept Art Gallery) inna praca tego malarza, namalowana w Polsce w 1960 roku i wystawiona w 1961 roku w nowojorskim MOMA, m.in w towarzystwie wcześniej omawianej pracy Teresy Pągowskiej. Praca ta, reprodukowana w książeczce ’Fifteen Polish Painters’ wyceniona była na $4,000-8,000 a wylicytowano ją po zażartej walcei za $30,000; do tej ceny trzeba dorzucic 23% młotkowego.

Piotr Potworowski. Prisoner Devoured by Lice, 1960

Potworowski, Tadeusz Piotr (Polish 1898 – 1962). Prisoner Devoured by Lice, 1960, oil, tempera, yarn stitching, collage on wood, 61.5 x 24 inches. Exhibited: The Museum of Modern Art, New York “Fifteen Polish Painters” 1960; The Minneapolis Institute of Arts loaned by MOMA; The G. David Thompson Collection; An Exhibition of Works Acquired from the G. David Thompson Collection by Alcoa The American federation of the Arts Travelling Exhibition from the Alcoa Collection September 1967-July 1971, Alcoa Collection; WQED Television Art Auction, circa 1980; an interesting abstract expressionist treatment of the surface featuring collage elements in the European modernist style reminicent of Alberto Burri; signed Potworowski lower left and signed on attached paper labels on reverse. Provenance: G. David Thompson, Pittsburgh Pa. ; ALCOA Corporate Collection; WQED television Art Auction circa 1980; purchased by the current owner from the WQED Auctionwelded corner Alcoa Made ; aluminum frame measuring 62.5 x 25 inches

Verso z nalepkami jakie dodają splendoru i wartości. To jest proweniencja

Józef Pankiewicz (1866 – 1940)

Józef Pankiewicz. Sans titre [Eglise Saint-Maclou à Rouen]

W przypadku prac Pankiewicza warto zauważyć każdą  jego nawet najmniejszą pracę jaka pojawia się na rynkach zagranicznych. Takim drobiazgiem  jest akwaforta jaka będzie licytowana w Belgii w Ferraton – Bruxelles pod koniec lutego ze śmieszną wyceną 25/50 euro. Praca przedstawia Portal kościoła St. Maclou w Rouen. Identyczna autorska odbitka tej pracy została sprzedana w Polsce kilka lat temu za 2,400 zł. Można zatem powiesić sobie na ścianie coś wartościowego za naprawde małe pieniądze.


Lot 540. Sans titre [Eglise Saint-Maclou à Rouen]. Eau-forte en noir, signée dans la planche et collée en plein sous passe-partout. Gravure publiée dans L’Art décoratif en 1905. Dim. support : 25 x 18 cm ; sujet : 20,5 x 15 cm.

Wojciech Kossak (1856 – 1942)

Wojciech Kossak. Battle of Raszyn

Lot 591.  Battle of Raszyn . Signed “W. KOSSAK” l.l., identified on a presentation plaque. Oil on canvas, 22 x 31 1/2 in. (55.9 x 80.0 cm), framed. Condition: Craquelure. Estimate $5,000-7,000

Bostoński dom aukcyjny Skinner sprzedał dzisiaj (7 luty, 2014) olej Wojciecha Kossaka noszący tytuł ‘Bitwa pod Raszynem’. Praca ta zapewnie powstała około 1913 (nie jest datowana) tj w okresie w jakim artysta pracował na inną kompozycją o tym samym tytule. Kompozycja wyglądała bardzo atrakcyjnie w porównaniu do ‘masówek’ tego malarza i wzbudziła nie tylko moje zainteresowanie. Na obrazie przedstawiony jest książe Józef Poniatowski wydający rozkazy bitewne a w głebi obrazu wre walka. Pierwsze co mnie uderzyło to w tej kompozycji to wygląd księcia Poniatowskiego, jakby ‘zdjęty’ z pracy Juliusza Kossaka, ojca Wojciecha; ten sam płaszcz, nawet jego rozwianie jest identyczne, ta sama postura jeźdźca na koniu…jedynie koń u Wojciecha jakiś rachityczny w porównaniu do araba Juliusza.

Juliusz Kossak. Portret księcia Józefa na koniu

Juliusz Kossak. Portret księcia Józefa na koniu, 1879. Akwarela. 78 x 63 cm. Muzeum w Łańcucie.

Pomyślałem, że są to sprawy rodzinne: ojciec tak przedstawiał księcia to i synowi może nie wypada zmieniać wyglądu zwłaszcza, że książę Poniatowski wygląda dostojnie i przystojnie. Trzeba jednak wiedzieć, że książe Poniatowski w owym wieku miał już swoje lata (45 lat w czasie bitwy pod Raszynem), był trochę styrany zabawami w Łazienkach warszawskich… no i łysiał już porządnie. Słowem nosił peruczkę by zasłonić swoje już niedoskonałe, wysokie czolo. To taka mała dygresja/obserwacja wskazująca może na to, że Wojciech cenił Juliusza do tego stopnia, że gotów był ‘zerżnąć’ wizerunek do swojej kompozycji. Nie jest to zreszta żaden grzech bo w malarstwie wszystko jest dozwolone i żadne prawa autorskie nie są respektowane bo ich nie ma.

Przyglądając się dalej kompozycji Wojciecha wydawało mi się, że ją już gdzieś widziałem. Nie byłem zaskoczony, bo rodzina Kossaków (Juliusz, Wojciech a zwłaszcza Jerzy) znana była z tworzenia replik. Rzeczywiście, ten oryginalny olej Wojciecha nie jest aż tak oryginalny. Trzeba tylko dobrze poszukać a wzór zaraz się znajdzie. Tym wzorem jest znakomita, bardzo rozbudowana i dynamiczna monochromatyczna kompozycja w akwareli Juliusza Kossaka nosząca tytuł ‘Bitwa pod Raszynem’ namalowana w 1884 roku.

Juliusz Kossak. Biwa pod Raszynem, 1884

Juliusz Kossak. Bitwa pod Raszynem, 1884. Akwarela, gwasz, ołówek. 23 x 32 cm. Muzeum Narodowe, Warszawa.

Jeśli teraz porównamy pracę Wojciecha z aukcji u Skinnera z pracą Juliusza to ta pierwsza, moim zdaniem, wypadła marnie, ubogo,  sztywnie i bez dynamizmu. Na podstawie tej pracy widać różnicę klasy artystów, ojca i syna.

Skinner sprzedał “Bitwę pod Raszynem’ Wojciecha Kossaka za $17,000+23% młotkowego, czyli ponad $20,000, tj.  na złotówki ponad 60,000 zł. Niewątpliwie praca Wojciecha jest dobrze namalowana i autorstwo pędzla nie musi budzić wątpliwości. Wątpliwość budzi jedynie wtórność tej kompozycji. Wojciech zamiast dodać coś do kompozycji ojca to ujął jej dużo i ją zubożył. Zastanawia jednak fakt, że około 20 lat po namalowniu akwareli przez Juliusza Wojciech odwrorował ją w sposób jakby mił ją przed oczami. Współczuję człowiekowi, który kupił tę pracę bo nie jest warta tych pięniedzy.

Feliks Topolski (1907 – 1989)

Feliks Topolski. Lloyd George

Bardziej znany w Anglii niż w Polsce. Próby przebicia się jego prac, głównie rysunków, na rynkach aukcyjnych w Polsce są mizerne. Rzadko jego prace są wyceniane powyżej 1,000 złotych a i tak popyt jest mikry. W Anglii natomiast często pojawiają się produkty jego ręki i to w bardzo dobrych domach aukcyjnych. Tym razem Bonhams wystawił sporej wielkością pracę przedstawiającą Lloyd-Georga jadącego dorożką wśród wiwatujących tłumów. Moim pierwszym wrażeniem był Ignacy Jan Paderewski przejeżdżający przez Krakowskie Przedmieście w Warszawie ale podobno na odwrociu papieru jest nieszczęsny opis autorski. Paderewskiego może bym kupił ale Lloyd-Georg niech wisi u Anglików.


Lot 336. Feliks Topolski (Polish, 1907-1989). Lloyd George, signed and inscribed (on the backboard), pen, ink and watercolour; 39 x 32cm (15 3/8 x 12 5/8in). Estimate £500 – 700. 11 Feb 2014. Bonhams. [Sprzedano za 562 funty]

Henryk Gotlib (1890 – 1966)

Henryk Gotlib. Ewa, 1962

Bonhams sypnął w lutym i marcu kilkoma polonikami. Jednym z nich jest akt Henryka Gotliba z 1962 roku zatytułowany Ewa. Kilka podobnych aktów w wykonaniu tego malarza było ostatnio na rynku brytyjskim.


Lot 89. Henryk Gotlib (Polish, 1890-1966). Eve, 1962, signed ‘GOTLIB’ (lower left), oil on canvas ; 127 x 76cm (50 x 29 15/16in). PROVENANCE: Purchased from the Boundary Gallery by the present owner. EXHIBITED: Scottish National Gallery of Modern Art, Henryk Gotlib Paintings and Drawings, 11 July – 17 August 1970, no: 35. Estimate £1,000 – 1,500. Bonhams 11 marca 2014-02-07

Alfons Karpiński (1875 – 1961)

Alfons Karpiński. Still Life with Red and White Roses

Zakładam, że jest to martwa natura pędzla Alfonsa Karpińskiego, najprawdziwszy z najprawdziwych twór tego malarza (są na rynku  falszerstwa). Warta jest $1,000-2,000 wg katalogu amerykańskiej firmy Leslie-Hindmann (aukcja 20 lutego 2014) a w Polsce pewnie ok 8 tys złotych. Słowem, dla handlarza marny zarobek a dla kolekcjonera…marny nabytek.  Problemem jest olbrzym podaż podobnych prac Karpińskiego przewyższający popyt, czyli wylewający sie poza granice kolekcjonerstwa. Martwych natur z kwiatami (róże, maki, cynie, mimozy, etc)  na stole w obecności filiżanki (kubeczka, statuetki, paterki,…) i fragmentem obrazu w tle jest olbrzymia ilość na rynku aukcyjnym i antykwarycznym. Wszystkie sprawnie i szybko namalowane z charkterystyczną mgiełką rozmazanych konturów mogą nieżle dekorować pokoje jadalne czy wypoczynkowe zasiedziałych i nieruchliwych mieszczan; podobnie jak dawniej meblościanki.

Still Life with Red and White Roses, oil on card, signed A. Karpinski (center left); 16 x 19 1/2 inches.

Gdyby zebrać np ze sto podobnych martwych natur Karpińskiego i zrobić z nich wystawę to na biletach nie dałoby sie zarobić. Za nudne i zbyt podobne do siebie, nie wnoszące niczego nowego.  Dlatego należy szukać bardziej oryginalnych prac Karpińskiego z wczesnego okresu, sprzed I wojny światowej. Takich prac nie da sie kupić za $2,000. To będą już poważne pieniądze a prace będą sprzedawane w najlepszych domach aukcyjnych tak jak na poniższym obrazku. Życzę takich właśnie zakupów!

Alforn Karpiński. Au Cafe Concert, 1907

AU CAFÉ CONCERT, signed and dated A. Karpinski 1907 l.l., oil on canvas, 113 by 197.5cm., 44 1/2 by 77 3/4 in., sold 38,400 GBP . Sotheby’s 15 June 2004