Lot 44. Julian Stanczak, American (1928 – ). Title: Trespass. Year: 1980. Medium: Silkscreen, signed and numbered in pencil. Edition: 175. Size: 27 x 22.5 in. (68.58 x 57.15 cm). Estimate $1,200-1,500.
Lot 45. Julian Stanczak, American (1928 – ). Title: Sequential Chroma. Year: 1979. Medium: Silkscreen on Arches, signed and numbered in pencil. Edition: 175. Size: 31 x 26 in. (78.74 x 66.04 cm). Estimate $1,200-1,500.
Lot 46. Julian Stanczak, American (1928 – ). Title: Conferring Blue BR. Year: 1979. Medium: Silkscreen on Somerset, signed and numbered in pencil. Edition: 175. Size: 25 x 25 in. (63.5 x 63.5 cm). Estimate $1,200-1,500.
Gratka na rynku. Nieduży wymiarami obraz Jana Matejki. W MN w Krakowie znajduje się drzeworyt tej pracy.
Prosze samemu szukać. Ani słowa więcej więcej nie dodam.
Uwaga. Proszę koniecznie zapoznać się z opinią zawartą w liście jaki otrzymałem od czytelniczki. Opinia ta jest umieszczona chronologicznie, na dole. 5/24/14.
======================
JAN MATEJKO ( 1838-1893). Maciej Borkowicz, wojewoda poznański, skazany na śmierć głodową, 1873. Olej na desce; 39.7 x 30.8 cm. Sygnowany i datowany w dolnym lewym rogu.
======================
Maciek Borkowicz, wojewoda poznański, skazany na śmierć głodową wg Jana Matejki rysował Florian Cynk. Wycinek z Kłosów 1875 (2) 261. Rycina (drzeworyt poprzeczny sztorcowy) : wys. 28,7 cm, szer. 23,4 cm; papier: wys. 32,7 cm, szer. 25,0 cm. Właściciel: Muzeum Narodowe w Krakowie
Z biegiem Wisły. Obrazki o kraju. Jadwiga Chrzcząszczewska i Jadwiga Warnkówna, Warszawa 1901. Nakładem Gebethnera i Wolfa.
Rozdzial poświęcny Kazimierzowi nad Wisłą. Mowa w powyższym tekście o baszcie górującej nad Zamkiem.
========================
=========================
Szanowni Czytelnicy,
Zauważylem Wasze ogromne zainteresowanie pracą Matejki. Otrzymałem wiele emaili abym podał miejsce aukcji, pośredniczył w sprzedaży, sprzedał ją (nie jest moja!), etc. Widzę, że wielu spośród Was zapałało bardzo snobistyczną chęcią powieszenia ‘Matejki’ u siebie na ścianie a praca jest tylko jedna. Gratuluje zatem posiadania wielkiego ego. Specjalnie nie podałem miejsca aukcji byście sobie sami poszukali. Pierwsze trafne odpowiedzi już do mnie dotarły! Myślę, że pracę mistrza Jana kupi ktoś kto ma gruby portfel, stać go na palenie kubańskich cygar na codzień, latanie prywatnie pierwszą klasą samolotami i kogo będzie stać na rzetelną, profesjonalną konserwację tej pracy (ma spory ubytek farby pośrodku). Mam nadzieję, że ze względu na rzadkość zjawiska, ta praca zostanie sprzedana za rekordową sumę, może wyższą od prac Łempickiej z jej najlepszego okresu. Prasa polska na razie milczy ale nie liczcie, że sprawa przejdzie po cichu. Bardzo nieskromnie powiem, że rozreklamowałem już trochę tę pracę a ku mojemu dużemu zdziwieniu ten blog czytany jest już w ponad 70-ciu państwach.
Praca Matejki jest tylko jedna a tyle dobrych i bardzo dobrych poloników jest na rynku. Można przecież sobie zbudować niezłą kolekcje polskiego malarstwa z innych znakomitych prac czego szczerze Wam życzy autor bloga. 5/18/14
Większość czytelników zauważyla, że praca Jana Matejki miała być licytowana w listopadzie w firmie Heritage Auctions w USA. Praca ta została nagle usunięta z katalogu internetowego. Może ktoś zna kulisy sprawy? 5/22/14
At this point it has not been determined if the item will be offered. Odpowiedż z Heritage Auctions. 5/22/14.
Jedna z osób napisała w tej sprawie na adres bloga następujący list:
UżyczyłAM mojego nazwiska i praca wycofana została z aukcji jako że szkodziło to dobru Polski i naszej narodowej spuściźnie. Sprawa Została już zgfłoszona tu i tam. Obraz Matejki to dobro nARODOWE I NIKT NIECH NIE ŚMIE NIM KUPCZYĆ.
Jeżeli wycofie tą sprawę to być może powróci ten obraz.
Pomijając gramatykę autorki tego listu pisanego zapewnie w pośpiechu, to można oczywiście mieć inną opinię na temat ‘szkodzenia dobru Polski i naszej narodowej spuściźnie’ jak też ‘dobro narodowe i nikt nie śmie nim kupczyć’. Są to słowa napisane w sposób bardzo emocjonalny i mogę je zrozumieć. Jednak myśląc spokojnie, wiekszość współczesnych i dawnych obiektów sztuki jest obiektem handlowym o czym marzą jego współcześni i marzyli kiedyś dawni autorzy. Prace Matejki, zwykle rysunki, pojawiają się często na rynku ale również i jego oleje od czasu do czasu. Matejko to wielkie nazwisko ale co można powiedzieć o pracach innych mistrzów? Zabronić sprzedaży wiekszości dzieł? Większość artystów dokłada przecież jakąś nową wartość do polskiej kultury. Zalecam w tej konkretnej sprawie spokój i rozsądek i podniesienie się z klęczek. 5/23/14.
—————————————————————————————————————
Czytelniczka bloga skopiowała i przysłała mi opinię innej osoby na temat autentyczności tego obrazu jaką znalazła na innym forum dyskusyjnym. Przytaczam poniżej w całości tę opinię dołączając zawartą w niej fotografię czarno-białą i kolorową oryginalnego obrazu Matejki. Wydaje się, że rzeczywiście na podstawie tej opinii i porównania tych dwóch fotografii z fotografią obrazu z aukcji mamy doczynienia z kopią. Można znależć również wiele innych różnic nie wymienionych w opinii (np zieleń rajtuzów odwróconego klucznika vs. koloru niebieskiego w oryginale). Biję się w piersi z powodu mojego pierwotnego entuzjazmu, lecz nie widziałem na oczy oryginalnej pracy Matejki.
Dziękuję czytelniczce za udostępnienie mi tej opinii. 5/24/14.
——————————–
Matejko> zaginione obrazy>
Serdecznie dziękuję za wpis i informację o obrazie Maćko Borkowic, ale muszę Pana zmartwić gdyż jest to tylko kopia nie zbyt udana i nieporadna z początku XX wieku. Obraz oryginalny nie jest zaginiony ale jest w rękach prywatnych i miałem możność widzenia tego obrazu w 1993 roku na wystawie w Warszawie i który się różni stylem malowania oraz opracowaniem szczegółów i twarzy od tego, co Pan przesłał. Przesyłam linki do dwóch fotografii jednej czarnobiałej a drugiej kolorowej, choć ta ostatnia nie jest zbyt dobra, ale widać na obu i porównując z tą kopią, że się różni, chociaż by układem samego ciała, Borkowica który jest u Matejki bardziej nachylony do przodu na kopi w drugą stronę. Sama podobizna twarzy jest inna oraz dłoń spierająca się na ramie otworu wejściowego jest za duża u Matejki jest mniejsza i proporcjonalna w stosunku do twarzy. Fałdy płaszcza, które spierają się na nodze maja inną formę i układ niż widoczne u Matejki oraz kieszeń na płaszczu też ma inny kierunek u Matejki bardziej góra nachylona w lewo. Widoczny wzór na pokrywie włazu u Matejki jest cały i jest 5 tych okręgów a na kopi ostatni widoczny na dole jest połówką zresztą cała ta klapa na Matejki obrazie jest bardziej prostokątna a na kopii kwadrat. To samo tyczy się mężczyzny stojącego za pokrywą włazu w niebieskim płaszczu, który to jego płaszcz jest cały niebieski a na kopii zawinięta część zielona. Oraz ten wzór i frędzelki na kopi są jakieś naiwne u Matejki jest to bardziej naturalne i spontaniczne. Ogólnie rzecz biorąc Matejkowski obraz jest bardziej spontaniczny, co widać gołym okiem sama technika jest zupełnie inna. Sygnatura też nie jest Matejkowską. Gdy popatrzyłem na ten obraz, który pan przesłał od razu stwierdziłem, że to nie Matejko tylko kopia. Jeszcze raz dziękuję, bo jak by nie było jest to ciekawostka byle by się ktoś nie naciął kupując to, jako oryginał. Pozdrawiam.
Fotografie, czarno-biala i kolorowa, oryginalnej pracy Matejki. Proszę nacisnąć na obrazek by uzyskać powiększenie.
——————————————————————-
Kolejna opinia wzięta z innego bloga (autor Piter1974). 5/28/14.
Jestem Matejkologiem i prezentowany obraz nie jest oryginałem gdyż oryginał był wystawiony w 1993 roku w Muzeum Narodowym w Warszawie na wystawie poświęconej Janowi Matejce w 100 lecie śmierci osobiście oglądałem ten obraz. Oryginał obrazu latach 1953 – 1964 był w Muzeum Narodowym w Poznaniu złożony na przechowanie przez urząd podatkowy. Obecnie własność prywatna w Warszawie. Matejko miał charakterystyczny rysunek dłoni i postaci linia jest giętka a nie sztywna a przede wszystkim u Matejki dłonie maja poprawność anatomiczną tu tego nie widać. Proszę popatrzeć na powiększenie http://fineart.ha.com/c/lot-im… dłonie są nadmuchane nie są dłońmi malowanymi przez Matejkę wystarczy popatrzeć na inne jego obrazy gdzie widać rękę z krwi i kości. Jeszcze proszę popatrzeć na to zdjęcie gdzie połączyłem zdjęcie oryginału ze zdjęciem prezentowanym tu na stronie widać ewidentnie przesunięcia, które się nie pokrywają a powinny jeżeli byłby to oryginał a tu nic się nie zgadza. Przesyłam tez dwa zdjęcia z faktycznego oryginału jednego kolorowe a drugie czarnobiałe. Dla mnie to falsyfikat nieudolny do tego pozdrawiam.
====================================
Poniżej, niezłej jakości czarnno-biała fotografia oryginalnej pracy Matejki. Proszę nacisnąć na fotografię aby uzyskać jej powiększenie. 5/29/14.
Bardzo nieudana próba Wlastimila Hofmana zmierzenia się z Grecją antyczną i rzeżbą zwaną Spinario czyli „Chlopcem wyciągającym cierń ze stopy” (fot poniżej). Hofman jest dla mnie bardzo nierównym malarzem. Genialnie malował do czasów ok I wojny światowej by później zejść z najwyższej półki na niższą i jeszcze niżej. Można oczywiście znależć bardzo, bardzo dobre jego prace z okresu międzywojennego ale trzeba dobrze powybierać. Ta akurat międzywojenna jest tak słabiutka, że wątpię by znalazła kupca, nawet za 200 euro.
=========================
Lot 471. Hofmann, Wlastimil (Prag 1881 – 1970 Krakau): Knabe einen Dorn aus dem Fuß ziehend 1927 Öl auf Leinwand auf Pappe, rechts unten voll sign. und dat., leicht wellig, rückseitig Echtheitsexpertise, Ausfuhrgenehmigung und zahlreiche Auktionsnummern, 22 x 31 cm, Rahmen. Reserve 200 €.
Jestem zniesmaczony tą wielką nierzetelnością tego byle-jakiego niemieckiego domu aukcyjnego. Kunsthadler pewnie nigdy nie widział na oczy prawdziwej pracy Alfreda Wierusza-Kowalskiego i powtarza bzdury opublikowane ok 1990 roku w jednej z niemieckich książek. Prace Konarskiego może są i warte 1,000 euro ale kupią je ci, którzy będą się krótko radowali z okazyjności swego zakupu i będą potem próbowali sprzedać te prace jako prawdziwe ‘wierusze’. Spotkałem się już z wieloma takimi przypadkami emerytów upierających się, że Konarski i Wierusz-Kowalski to ta sama osoba i wyceniający takie ‘wierusze’ po kilkanaście i więcej tysięcy dolarów. A wystarczy popatrzeć na te fotografie a potem popatrzec na prace Wierusza-Kowalskiego a emocje powinny prysnąć.
================================
Lot 541. Wierusz-Kowalsky, Alfred von (1849 Suvlaki – 1915 München): Tscherkessenkrieger zu Pferd Tscherkessenreiter mit Ersatzpferd und Jagdhund bei Sonnenuntergang, Öl auf Leinwand, rechts unten signiert J. Konarsky (Joseph Konarsky ist wahrscheinlich das Pseudonym von Alfred von Wierusz-Kowalsky oder ein Mitarbeiter in seiner Werkstatt gewesen), Öl auf Leinwand, rechts unten original sign., rückseitig alt bez. 6, möglicherweise von einem Satz, guter Zustand, 45 x 25 cm, Rahmen. Limitpreis 1.000 €.
================================
Lot 542. Wierusz-Kowalsky, Alfred von (1849 Suvlaki – 1915 München): Kosake zu Pferde Kosakenreiter im roten Militärmantel mit Ersatzpferd und Jagdhund vor Bergkette, Öl auf Leinwand, rechts unten orig. signiert J. Konarsky (Joseph Konarsky ist wahrscheinlich das Pseudonym von Alfred von Wierusz-Kowalsky oder ein Mitarbeiter in seiner Werkstatt gewesen), Öl auf Leinwand, auf Leinwand doubliert, Pendant zur vorherigen Nummer, kleiner Riss fachgerecht restauriert, 45 x 25 cm, Rahmen. Limitpreis 1.000 €.
Coraz tanej wyceniane są te scenki dworskie Bakałowicza. 10 lat temu wycena była 10 x wyższa a prace sprzedawały się do $40,000.
=========================
Lot 123. BAKALOWICZ Ladislaus (1833-1903). Huile sur toile “Le duel”. Signé en bas à droite L. Bakalowicz. Ecole polonaise. Dim.:66.5x93cm. Estimation : 2000 € – 3000 €.
Ostatnia już porcja prac Alicjii Halickiej z majowego katalogu. Prezentację kończę sześcioma akwarelami.
===============================
Lot 24. Alice Halicka (1895-1975). Cubist composition, bottle and sheets of paper on apedestal table. Watercolour signed and dated on the lower right side1916.11 13/16 x 9 1/4 in. 2 000 / 4 000 €. Exhibition. Vichy 1988, cat.33. Reproduced in Cahier de l’Histoire de l’Art n°3 of the year 2005 fig.19.
===============================
Lot 25. Alice Halicka (1895-1975). Cubist composition, violin and partition. Watercolour on paper signed and dated on the upperright side 1917.12 1/4 x 9 7/16 in. 2 000 / 4 000 €. Exhibition. Vichy 1988, cat.35. Reproduced in Cahier de l’Histoire de l’Art n°3 of the year 2005 fig.20.
Lot 26. Alice Halicka (1895-1975). Cubist composition, glass, pipe and book on a pedestal table. Watercolour on paper signed and dated on the upper leftside 1918, resigned in lad pencil.7 7/8 x 10 in. 1 500 / 2 000 €. Exhibition Vichy 1988, cat.36.
Lot 27. Alice Halicka (1895-1975). Cubist composition, bottle, pipe and pen case. Watercolour on paper signed on the upper left side.6 1/4 x 7 7/8 in. 1 500 / 2 000 €. Exhibition. Vichy 1988, cat.39
Lot 28. Alice Halicka (1895-1975). Cubist composition, bottle and sheets of paper. Watercolour on paper, signed and dated on the lowerright side 1915.8 11/16 x 5 15/16 in. 2 000 / 4 000 €. Exhibition. Vichy 1988, cat.32.
Lot 29. Alice Halicka (1895-1975). Cubist composition, apple, pear on a dish, pitcher and book. Watercolour on paper signed and dated on the lowerright side 1914.6 1/4 x 4 3/4 in. 1 500 / 2 000 €. Exhibition. Vichy 1988, cat.31.
Bardzo ciekawy życiorys tego zapomnianego w Polsce artysty. Praktycznie był samoukiem. Walczył w kampanii wrześniowej i przedostał sie potem do Anglii gdzie pozostał. Nic dziwnego, że w Polsce był celowo pomijany. Sylwetkę artysty można poznac pod linkiem:
Prace Kartochwila pojawiają sie najczęsciej w UK. Są niedrogie. Wg mnie sposód tych trzech jakie są w tej chwili na sprzedaż, Trzy slepe kobiety stanowi perełkę.
===========================
Lot 436. Marian Kratochwil (Polish, 1906-1997). Three Blind Women; oils on board, 27cm x 34cm. Estimated Price: £80 – £120.
===========================
Lot 438. Marian Kratochwil (Polish, 1906-1997). The Chariot, Poland, circa 1935-7; signed (to the reverse), oils on canvas, 53cm x 69.5cm. Estimated Price: £200 – £400.
Lot 437. Marian Kratochwil (Polish, 1906-1997). The Holocaust, oils on board, 50cm x 59cm. Estimated Price: £100 – £200.
Lot 23. Alice Halicka (1895-1975). Cubist composition, glass, bottle and pipe. Black chalk on paper signed and dated on the upper leftside 1916. 9 5/8 x 12 1/4 in. 2 000 / 4 000 €. Exhibition. Vichy 1988, cat.34. Reproduced in Cahier de l’Histoire de l’Art n°3 of the year 2005 fig.18.
Lot: 744. Roman Opalka. 1931 Hocquincourt – 2011 Rom. OPALKA1965 / 1 – unendlich. Detail 4045225-4047928. 1965. Tusche auf Papier. Verso signiert, datiert, betitelt und bezeichnet. 32,9 x 24,1 cm (12,9 x 9,4 in), blattgroß. [KP]. Estimate: 38,000 EUR / 52,820 $.
Roman Opalka wird am 27. August 1931 in Hocquincourt in der französischen Picardie geboren. Seine polnischen Eltern kehren mit ihm 1935 nach Polen zurück, von wo die Familie jedoch 1940 von den Nationalsozialisten nach Deutschland deportiert wird. 1946 kann Roman Opalka nach Polen zurückkehren, wo er 1947 eine Lithografen-Lehre in Nova Roda (ehem. Neuburg/Schlesien) beginnt. 1949/50 studiert Roman Opalka an der Hochschule für angewandte Kunst in Lodz. 1950 lernt er seine erste Frau Alina Piekarczyk kennen. 1950 bis 1956 studiert Roman Opalka schließlich an der Kunsthochschule in Warschau. 1957 reist der Künstler erstmals nach Paris. 1959-1963 entsteht eine Reihe von abstrakten und monochrom weißen Gemälden, die sein Frühwerk bilden.
1965 beginnt Roman Opalka sein Hauptwerk “OPALKA1965 / 1 – unendlich”, das mit dem Tod des Künstlers 2011 seine Vollendung findet: Opalka schreibt fortlaufende Zahlen, beginnend wie beim Schreiben links oben nach rechts unten. Er beginnt mit der Zahl Eins, das Ziel ist Unendlich, das heißt das Werk kann solange die Kräfte des Künstlers reichen unendlich weitergeführt werden. Jedes vollgeschriebene Blatt ist ein “Detail” des Gesamtkunstwerkes. Es ist der Versuch die Unendlichkeit erfahrbar zu machen. Jedes Gemälde bzw. jede Zeichnung knüpft seither dort an, wo das vorherige aufhörte. Durch den Schreibduktus der Hand und kaum wahrnehmbare Transformationen des Malgrundes entsteht – unabhängig von den Zahlen – ein zeitliches Fortschreiten der Arbeit.
Ab 1970 konzentriert sich Roman Opalka ausschließlich auf die Fortführung dieses Werkes. Ab 1972 mischt der Künstler mit jeder neuen “Detail”-Leinwand ein Prozent mehr Weiß in die Untergrundfarbe Grau, sodass mit jeder neuen Leinwand der Hintergrund heller wird und die Zahlen darauf weniger kontrastieren. Zu den Leinwänden kommen Tonbandaufnahmen der fortlaufenden Zahlen, wobei die geschriebene und die gesprochene Zahl simultan aufgezeichnet werden. Früh schon fotografiert der Künstler sich jeweils am Ende eines Tages selbst, in immer gleichem weißen Hemd, gleicher Situation vor der soeben bearbeiteten Leinwand und mit gleichem Gesichtsausdruck. Die Konsequenz, mit der Roman Opalka dem Konzept seiner Kunst, der Verknüpfung von Werk und Künstlerleben, im immer fortgeführten Werk “OPALKA1965 / 1 – unendlich” treu bleibt, ist in dieser Ausschließlichkeit einzigartig in der Kunst des 20. Jahrhunderts. 1966 findet in Warschau die erste Einzelausstellung statt. 1972 zeigt Roman Opalka sein Werk auf der Biennale in Venedig, 1977 nimmt er an der Documenta 6 in Kassel teil. 1976 erhält er ein einjähriges Stipendium des DAAD für den Aufenthalt in Berlin. Ebenfalls 1976 begegnet er Marie-Madeleine Gazeau, die seine Lebensgefährtin wird. 1977 ziehen sie gemeinsam nach Südfrankreich, wo Opalka 1985 die französische Staatsbürgerschaft annimmt. Roman Opalka erhält zahlreiche Preise und Ehrungen für sein künstlerisches Werk, so etwa 1991 den Prix National de la Peinture und 1993 den Kaiserring der Stadt Goslar. 1985-1990 ist Opalka Gastprofessor der Sommerakademie Salzburg. Roman Opalka verstirbt 2011 in Rom.
Lot 22. Alice Halicka (1895-1975). Cubist composition with violin, partition and bottle. Oil on canvas signed and dated on the upper rightcorner 1917. (Lack of material on lower and right edge). 31 7/8 x 25 5/8 in. 10 000 / 12 000 €. Exhibition. Vichy 1988, cat.29. Reproduced in Cahier de l’Histoire de l’Art n°3 of the year 2005 fig.15.
UżyczyłAM mojego nazwiska i praca wycofana została z aukcji jako że szkodziło to dobru Polski i naszej narodowej spuściźnie. Sprawa Została już zgfłoszona tu i tam. Obraz Matejki to dobro nARODOWE I NIKT NIECH NIE ŚMIE NIM KUPCZYĆ.
Jeżeli wycofie tą sprawę to być może powróci ten obraz.
Pomijając gramatykę autorki tego listu pisanego zapewnie w pośpiechu, to można oczywiście mieć inną opinię na temat ‘szkodzenia dobru Polski i naszej narodowej spuściźnie’ jak też ‘dobro narodowe i nikt nie śmie nim kupczyć’. Są to słowa napisane w sposób bardzo emocjonalny i mogę je zrozumieć. Jednak myśląc spokojnie, wiekszość współczesnych i dawnych obiektów sztuki jest obiektem handlowym o czym marzą jego współcześni i marzyli kiedyś dawni autorzy. Prace Matejki, zwykle rysunki, pojawiają się często na rynku ale również i jego oleje od czasu do czasu. Matejko to wielkie nazwisko ale co można powiedzieć o pracach innych mistrzów? Zabronić sprzedaży wiekszości dzieł? Większość artystów dokłada przecież jakąś nową wartość do polskiej kultury. Zalecam w tej konkretnej sprawie spokój i rozsądek i podniesienie się z klęczek. 5/23/14.
—————————————————————————————————————
Czytelniczka bloga skopiowała i przysłała mi opinię innej osoby na temat autentyczności tego obrazu jaką znalazła na innym forum dyskusyjnym. Przytaczam poniżej w całości tę opinię dołączając zawartą w niej fotografię czarno-białą i kolorową oryginalnego obrazu Matejki. Wydaje się, że rzeczywiście na podstawie tej opinii i porównania tych dwóch fotografii z fotografią obrazu z aukcji mamy doczynienia z kopią. Można znależć również wiele innych różnic nie wymienionych w opinii (np zieleń rajtuzów odwróconego klucznika vs. koloru niebieskiego w oryginale). Biję się w piersi z powodu mojego pierwotnego entuzjazmu, lecz nie widziałem na oczy oryginalnej pracy Matejki.
Dziękuję czytelniczce za udostępnienie mi tej opinii. 5/24/14.
——————————–
Matejko> zaginione obrazy>
Serdecznie dziękuję za wpis i informację o obrazie Maćko Borkowic, ale muszę Pana zmartwić gdyż jest to tylko kopia nie zbyt udana i nieporadna z początku XX wieku. Obraz oryginalny nie jest zaginiony ale jest w rękach prywatnych i miałem możność widzenia tego obrazu w 1993 roku na wystawie w Warszawie i który się różni stylem malowania oraz opracowaniem szczegółów i twarzy od tego, co Pan przesłał.
Przesyłam linki do dwóch fotografii jednej czarnobiałej a drugiej kolorowej, choć ta ostatnia nie jest zbyt dobra, ale widać na obu i porównując z tą kopią, że się różni, chociaż by układem samego ciała, Borkowica który jest u Matejki bardziej nachylony do przodu na kopi w drugą stronę. Sama podobizna twarzy jest inna oraz dłoń spierająca się na ramie otworu wejściowego jest za duża u Matejki jest mniejsza i proporcjonalna w stosunku do twarzy. Fałdy płaszcza, które spierają się na nodze maja inną formę i układ niż widoczne u Matejki oraz kieszeń na płaszczu też ma inny kierunek u Matejki bardziej góra nachylona w lewo. Widoczny wzór na pokrywie włazu u Matejki jest cały i jest 5 tych okręgów a na kopi ostatni widoczny na dole jest połówką zresztą cała ta klapa na Matejki obrazie jest bardziej prostokątna a na kopii kwadrat. To samo tyczy się mężczyzny stojącego za pokrywą włazu w niebieskim płaszczu, który to jego płaszcz jest cały niebieski a na kopii zawinięta część zielona. Oraz ten wzór i frędzelki na kopi są jakieś naiwne u Matejki jest to bardziej naturalne i spontaniczne. Ogólnie rzecz biorąc Matejkowski obraz jest bardziej spontaniczny, co widać gołym okiem sama technika jest zupełnie inna. Sygnatura też nie jest Matejkowską. Gdy popatrzyłem na ten obraz, który pan przesłał od razu stwierdziłem, że to nie Matejko tylko kopia. Jeszcze raz dziękuję, bo jak by nie było jest to ciekawostka byle by się ktoś nie naciął kupując to, jako oryginał. Pozdrawiam.
Fotografie, czarno-biala i kolorowa, oryginalnej pracy Matejki. Proszę nacisnąć na obrazek by uzyskać powiększenie.
——————————————————————-
Kolejna opinia wzięta z innego bloga (autor Piter1974). 5/28/14.