
Lot 9163. Elisabeth Jerichau Baumann (b. Warsaw 1819, d. Copenhagen 1881). An Italian woman with three sleeping children. Unsigned. Inscribed on the mount Elisabeth Jerichau Baumann. Black chalk on paper. 15×13 cm. Unframed. Condition: Slightly brown. Estimate 4,000–6,000 DKK ($620–$920). Rasmussen. 08/03/26
Ten mały, niesygnowany rysunek kredką czarną przedstawiajcy kobietę siedząca przy źródle, tulącą niemowlę, ze śpiącymi dziećmi u jej stóp, na tle łagodnego pejzażu z górami i drzewem, od razu przywołuje na myśl kompozycje włoskiego Cinquecenta. Schemat Madonny z Dzieciątkiem i putti, tak charakterystyczny dla Rafaela czy manierystów florenckich, przeniesiony tu jest na grunt sceny rodzajowej. To skojarzenie nie jest przypadkowe. Elisabeth Jerichau-Baumann, urodzona w Polsce, po latach nauki w Düsseldorfer Kunstakademie odbyła swój “Grand Tour” i trafiła do Rzymu, gdzie weszła najpierw w krąg artystów niemieckich, a potem duńskich, poznając tam swojego przyszłego męża, rzeźbiarza Jensa Adolfa Jerichaua. Prace z jej włoskiego okresu poświęcone były przede wszystkim lokalnemu życiu i miejscowym typom ludzkim, a podczas swoich licznych pobytów we Włoszech malowała z wielkim współczuciem i empatią także żebraków i biedne dzieci uliczne.
Rysunek z obecnej aukcji doskonale wpisuje się w ten nurt. Nie jest to jednak dosłowna scena religijna, lecz obserwacja z życia: włoska kobieta czerpiąca wodę ze źródła (motyw studni/fontanny, tak częsty w malarstwie rodzajowym XIX wieku jako pretekst do sceny rodzajowej na świeżym powietrzu), otoczona śpiącymi dziećmi. Artystka najwyraźniej świadomie żongluje tu językiem Renesansu, piramidalną kompozycją, kontrapostem postaci matki, miękko cieniowanym pejzażem w tle, by nadać scenie z ludu dostojeństwo klasycznego obrazu sakralnego. To zabieg typowy dla wykształconych w duchu akademickim malarzy działających we Włoszech w połowie XIX wieku, którzy w prostych scenach z życia chłopów i wieśniaczek szukali echa dawnych mistrzów.
Ten niewielki, skromny w formie i pozbawiony sygnatury rysunek, zdaje się być szkicowym, kameralnym odpowiednikiem zainteresowania Elżbiety Baumann pejzażem i macierzyństwem, które ujmowały jej twórczość rzymskiego okresu.