Zygmunt Ajdukiewicz (1867 – 1917)

Zygmunt Ajdukiewicz. Polish Exile, 1885

Lot 414. Zygmunt Ajdukiewicz (Polish, 1861 – 1917) “Polish Exile” oil on panel, 1885, signed to upper right with date, titled in graphite to panel at verso, in a gilt frame. [Framed: 15″ H x 13.25″ W]. Condition to work is good with some minor losses to edge. Estimate $1,200-$2,200. Rolland NY. 07/25/26. Sold $1,400

Ten niewielki, kameralny portret starca w szerokim czarnym kapeluszu, z bujną, siwą brodą i laską w dłoni, sygnowany i datowany na 1885 rok, powstał w przełomowym momencie kariery Zygmunta Ajdukiewicza. To właśnie rok 1885, po zakończeniu studiów w Akademii Sztuk Pięknych w Wiedniu oraz w Akademii Monachijskiej, jest datą, w której artysta osiadł na stałe w Wiedniu, gdzie jego starszy kuzyn Tadeusz Ajdukiewicz otworzył mu drzwi do dworskich i arystokratycznych kręgów zamawiających portrety.

Choć sława i pieniądze przyniosły Zygmuntowi Ajdukiewiczowi przede wszystkim reprezentacyjne portrety cesarskiego dworu wiedeńskiego, to tego typu studium starca, malowane w konwencji akademickiego realizmu, z dużą wrażliwością na fakturę siwej brody, zmarszczek i sfatygowanego stroju, wywodzi się z zupełnie innego rejestru jego twórczości jakim była monachijskia szkoła malarstwa rodzajowego. W tym duchu młodzi polscy artyści chętnie portretowali typy ludowe, żebraków, pastuchów czy, jak w tym wypadku, być może polskiego zesłańca lub emigranta politycznego. 

Format i technika, olej na desce, niewielkie rozmiary, wskazują na studium warsztatowe raczej niż zamówienie reprezentacyjne. Tego typu prace młodzi absolwenci monachijskiej Akademii malowali chętnie jako “popisowe” ćwiczenia z charakteru i faktury, jednocześnie budując sobie markę na rynku kolekcjonerskim, zanim w pełni rozwinęli karierę portrecistów, jaką Ajdukiewicz kontynuował już w Wiedniu aż do śmierci w 1917 roku.

Elisabeth (Elżbieta) Jerichau Baumann (1818 – 1881)

Elizabeth (Elżbieta) Jerichau Baumann. An Italian woman with three sleeping children

Lot 9163. Elisabeth Jerichau Baumann (b. Warsaw 1819, d. Copenhagen 1881). An Italian woman with three sleeping children. Unsigned. Inscribed on the mount Elisabeth Jerichau Baumann. Black chalk on paper. 15×13 cm. Unframed. Condition: Slightly brown. Estimate 4,000–6,000 DKK ($620–$920). Rasmussen. 08/03/26. Sold 4,600 DKK ($700)

Ten mały, niesygnowany rysunek kredką czarną przedstawiajcy kobietę siedząca przy źródle, tulącą niemowlę, ze śpiącymi dziećmi u jej stóp, na tle łagodnego pejzażu z górami i drzewem, od razu przywołuje na myśl kompozycje włoskiego Cinquecenta. Schemat Madonny z Dzieciątkiem i putti, tak charakterystyczny dla Rafaela czy manierystów florenckich, przeniesiony tu jest na grunt sceny rodzajowej. To skojarzenie nie jest przypadkowe. Elisabeth Jerichau-Baumann, urodzona w Polsce, po latach nauki w Düsseldorfer Kunstakademie odbyła swój “Grand Tour” i trafiła do Rzymu, gdzie weszła najpierw w krąg artystów niemieckich, a potem duńskich, poznając tam swojego przyszłego męża, rzeźbiarza Jensa Adolfa Jerichaua. Prace z jej włoskiego okresu poświęcone były przede wszystkim lokalnemu życiu i miejscowym typom ludzkim, a podczas swoich licznych pobytów we Włoszech malowała z wielkim współczuciem i empatią także żebraków i biedne dzieci uliczne.

Rysunek z obecnej aukcji doskonale wpisuje się w ten nurt. Nie jest to jednak dosłowna scena religijna, lecz obserwacja z życia: włoska kobieta czerpiąca wodę ze źródła (motyw studni/fontanny, tak częsty w malarstwie rodzajowym XIX wieku jako pretekst do sceny rodzajowej na świeżym powietrzu), otoczona śpiącymi dziećmi. Artystka najwyraźniej świadomie żongluje tu językiem Renesansu, piramidalną kompozycją, kontrapostem postaci matki, miękko cieniowanym pejzażem w tle, by nadać scenie z ludu dostojeństwo klasycznego obrazu sakralnego. To zabieg typowy dla wykształconych w duchu akademickim malarzy działających we Włoszech w połowie XIX wieku, którzy w prostych scenach z życia chłopów i wieśniaczek szukali echa dawnych mistrzów.

Ten niewielki, skromny w formie i pozbawiony sygnatury rysunek, zdaje się być szkicowym, kameralnym odpowiednikiem zainteresowania Elżbiety Baumann pejzażem i macierzyństwem, które ujmowały jej twórczość rzymskiego okresu.