Lot 291. Ludwig KLIMEK 1912-1992. SCENE DE PLAGE Huile sur toile signée en bas à gauche, titrée au dos 65 x 81 cm. Estimate €800 – 1,000. Besch Cannes. 08/15/26
Ludwik Klimek najwyraźniej wiedział, że najlepszy sposób na upał to zignorować parawan, znaleźć się ewentualnie w cieniu kolorowego namiotu i pozwolić słońcu robić to co potrafi najlepiej. Podczas gdy my przewracamy się z boku na bok w 35 stopniach, jego bohaterki leniuchują au naturel na plaży w pełnej harmonii z żywiołami. Może to właśnie recepta na tegoroczne wakacje: mniej kremu z filtrem, więcej ekspresjonistycznego luzu. Podobne kompozycje Klimka da się lubić na płótnie, choć zdecydowanie lepiej na plaży.
Obraz rzekomo Floriana Cynka, sprzedawany w Rempexie z certyfikatem autentyczności
Dziękuję pracownikom REMPEXU za uważne czytanie mojego blogu. Pracownicy domów aukcyjnych to moi najwierniejsi czytelnicy, choć nigdy bezpośrednio nie odzywają się (może raz w przeszłości SDA mi groził).
Cenzorzy pracujący w domu aukcyjnym REMPEX wygumkowali sprzedawany wcześnej przez nich falsyfikat, czyli obraz Floriana Cynka noszący tytuł „Wizja pisarza – Portret H. Sienkiewicza”. Obraz ten był obecny pod linkiem np. https://rempex.com.pl/wydarzenia/491-private-sale-sztuka-dawna/przedmioty/141982-wizja-pisarza-portret-h-sienkiewicza?lot_filter[archive]=true. Był również obecny na stronach artinfo. pl oraz na platformie Onebid (https://onebid.pl/pl/malarstwo-dawne-florian-cynk-1838-1912-wizja-pisarza-portret-henryka-sienkiewicza-1910/1925297). Teraz nie ma po nim śladu. W podobny sposób pozbyto się w ZSRR obecności Jeżowa stojącego obok Stalina (patrz zdjęcia poniżej). Jak widać Rempex podążył tą wypróbowaną drogą, znaną również z książki Georga Orwella Rok 1984. Tak jak Jeżow zniknął z fotografii tak zniknął z historii sprzedaży w Rempexie falsyfikat uchodzący za obraz Floriana Cynka. Niemniej, pracy raz zaistniałej w internecie nie da się całkowicie wymazać i obecnie pozostał wstyd oraz rozszedł się siarkowy smród po tym kompromitującym falsyfikacie.
Woroszyłow, Mołotow, Stalin i Jeżow na tle Wołgi na fotografii w kwietniu 1937 roku. W 1938 roku na fotografii Jeżowa już nie było
Pracownicy Rempexu po przeczytaniu mojego wpisu bardzo szybko zareagowali na własną gafę. Próba sprawnego (?) zacierania śladów powiodła się na miarę Jeżowa bo obraz zniknął z polskich witryn. Można było te sprawę inaczej załatwić ale widać REMPEX zdecydował pójść tą właśnie drogą zamiast wyjść z twarzą by z klasą przeprosić. Zabrakło zwykłej przyzwoitości.
Brawa dla Rempexu i ich ekspertów za próby sprzedaży naiwnym kolekcjonerom falsa polskiego malarstwa. Przejrzystość krajowego rynku antykwarycznego, w oparciu o ten przykład, widać jak na dłoni. Wystarczyło wysłać na adres blogu wyjaśnienia i przeprosiny bo wiele osób by przyjęło ten gest ze zrozumieniem. Zachęcam Rempex do dalszego uważnego czytania Polish Art Corner.