
Wzburzona czytelniczka napisała do mnie list, którego obszerne fragmenty cytuję:
Szanowny Panie, Jako jeden z niewielu ma pan odwagę obnażać proceder sprzedaży fałszerstw na rynku aukcyjnym i antykwarycznym, który przybiera w ostatnich latach przerażające więc rozmiary. Mając ten fakt na uwadze chciałabym opisać ciekawy mechanizm na konkretnym przykładzie z rynku polskiego: Aktualnie w ofercie domu aukcyjnego Rempex dostępny jest obraz: Nr katalogowy 60. Florian Cynk, Wizja pisarza – portret H. Sienkiewicza, olej, płótno; 68 x 105,5 cm; sygn. i dat. l. d.: F. Cynk 910. Uzyskałam informację od pracownika Rempexu z Warszawy, że obraz jest dostępny w sprzedaży i posiada certyfikat autentyczności wystawiony przez Adama Konopackiego (…). Obraz był też wystawiany na aukcji w 2023 r.: https://onebid.pl/pl/malarstwo-dawne-florian-cynk-1838-1912-wizja-pisarza-portret-henryka-sienkiewicza-1910/1925297. Ale do rzeczy: sprawdziłam ten obraz rzekomo z Sienkiewiczem i rzekomo autorstwa Floriana Cynka. W rzeczywistości: oryginalny obraz namalował Emanuel Boháč, czeski malarz, żyjący w l. 1867-1940. Świadczy o tym poniższa pocztówka. Na jej podstawie dowiadujemy się również jaki jest jego tytuł i co przestawia.

Dalsze poszukiwania doprowadziły do odnalezienia aukcji na której w 2021 r. wystawiano kopię obrazu – autor Jan Medek, sprzedany za 39 000 Kč. Ten obraz nie był jednak podstawą do fałszerstwa naszego rzekomego Floriana Cynka: https://obrazyvaukci.cz/polozka/jan-medek_frantisek-palacky-pise-dejiny-naroda-ceskeho-84044. (…).
Ciekawy przykład fałszerstwa obrazu z polskiego rynku posiadającego certyfikat firmy p. Adama Konopackiego (certyfikatu tego nie widziałem i opieram się na rzetelności relacji czytelniczki). Rempex przerobił czeskiego historyka i polityka Františka Palackyego na naszego Noblistę Henryka Sienkiewicza, zaś czeskiego malarza Emanuela Boháča na Floriana Cynka. Obraz przedstawia alegoryczną scenę: František Palacký (zwany w Czechach ‘Ojcem narodu’) siedzi przy biurku pisząc swoje monumentalne dzieło Dějiny národu českého (Historia narodu czeskiego), podczas gdy uskrzydlona, na wpół ukazana postać kobieca (prawdopodobnie alegoria Historii lub Sławy) unosi wieniec/wstęgę w kierunku tłumu postaci historycznych — rycerzy, duchownych i wojowników z różnych epok czeskiej historii — którzy przemierzają w tle, symbolizując wieki dziejów, które Palacký opisuje. Nie potrafiłem odszukać miejsca przechowania tego obrazu, znanego obecnie z serii pocztówek wydawnictwa “Salon J.P.P.”, typowych dla popularnych na przełomie XIX/XX w. pocztówek patriotycznych związanych z czeskim odrodzeniem narodowym.
Obraz ten niestety prześlizgnął się do Rempexu w żenującej i kompromitującej ekspertyzie. Większość dzieci ze szkoły podstawowej zauważy, że Henryk Sienkiewicz został tutaj namalowany bez brody i wąsów i to już powinno zatrzymać uwagę eksperta. Żarty na bok z brody i wąsów bo podobne przypadki wprowadzania falsów mają miejsce (np. ostatnio w Dusseldorfer Auktionshaus:https://polishartcorner.com/2026/04/07/leonard-winterowski-1868-1927-w-dusseldorfer-auktionshaus/). Pomysłowość fałszerzy rośnie, ostrożność ekspertów maleje, ilość prawdziwych lecz do tej pory nieznanych prac polskich malarzy mogących zasilić rynek jest coraz mniejsza, za to nieufność klientów jest duża i będzie nadal rosła.
W przeszłości krytykowałem ‘ekspertów’, którzy cynicznie i bezkarnie preparowali certyfikaty by CELOWO zawyżyć atrybucje obrazów (patrz dział https://polishartcorner.com/the-red-flag/). Spierałem się też nawet niedawno, choć bezcelowo, z ekpertyzami namaszczającymi własnym nieuctwem oczywistą fałszywą sygnaturę i fałszywy obraz (jak pisał François de La Rochefoucauld Nikt nie jest zadowolony ze swego majątku, za to każdy – ze swego rozumu“). Nie można jednak być ekspertem ‘od wszystkiego’ nawet jeśli ma się dużą wiedzę. Zawsze trzeba mieć ostrożny stosunek do ekspertyz i ekspertów bo ‘nobody is perfect’. Najlepszym ekspertem może być niekiedy kolekcjoner wybranych prac danego malarza, nie mających pieczątek eksperta czy tytułu historyka sztuki, i jego oko najlepiej odniesie się do autentyczności.
Dodam, że obecnie jest dużo ławiej odsiać plewy od ziarna porównując do np. sytuacji sprzed ok 10 lat. Zapewne każdy ma obecnie komputer i za pomocą AI może w ciągu kilku minut wykryć oczywiste fałszerstwo. Zaprzęgając AI do dyskutowanej tutaj fotografii obrazu rzekomo Floriana Cynka otrzymujemy natychmiast pracę czeskiego malarza i nie potrzeba już do tego ekspertyzy i eksperta. Trzeba jednak zadać pytanie AI – każdy kolekcjoner winien to robić przed rozważeniem zakupu płótna. AI jest sporym ułatwieniem mogącym zepchnąć ekpertów do analizy bardzo trudnych przypadków. Właściciele galerii oraz pracownicy domów aukcyjnych zanim przyjmą obraz na sprzedaż powinni sami wykonać taką prostą pracę porównawczą. Od czegoś trzeba zacząć.
Mam nadzieję, że dyskutowany obraz zniknie na zawsze z witryn Rempexu a może nawet nie wejdzie szybko na Allegro.

Mamy obecnie okres wakacyjny i niewiele dzieje się na rynku. Może czytelnicy mają również inne problemy o których warto napisać by je ‘obnażyć’?