Lot 866. Stanisław Wyspiański Kraków 1869–1907. Best friends, signed with initials and inscribed centre right: SW/Paris, pastel on paper, unframed: 41.5 x 31.5 cm.; 16⅜ x 12⅜ in. framed: 46.7 x 36.5 cm.; 18⅜ x 14⅜ in. Acquired by the grandfather of the present owner, by 1939; Thence by descent. Estimate GBP 15,000 – 20,000. Sotheby’s. 07/03/25. Sold GBP 15,240
Paryski okres Stanisława Wyspiańskiego?
Pan Marek Klimek (https://miniatury.wordpress.com/), nadesłał fotografię odwrotnej strony pracy Wyspiańskiego z ‘intrygującą’ nalepką oraz prosił o zamieszczenie komentarza. Oto nalepka:
Nalepka
Wygląda na to, że Sotheby’s przegonił ze swojej kadry osoby anglojęzyczne.
Miniaturki na ogniwach bransoletki: Napoleon Bonaparte, Książe Józef Poniatowski, Julian Ursyn Niemcewicz, Tadeusz Kościuszko
Otrzymałem list od korepondenta zawierający prośbę o pomoc czytelników Polish Art Corner w rozwikłaniu proweniencji dość niezwykłej bransoletki zawierającej miniatury czterech historycznych postaci: Napoleona, księcia Józefa Poniatowskiego, Juliana Ursyna Niemcewicza oraz Tadeusza Kościuszki. Bransoletka ta może okazać się dość niezwykłą pamiątką czasów napoleońskich. Zawiera w niej ukryte pukle włosów trzech spośród przedstawionych historycznych postaci, włączywszy Napoleona. Być może pukle te są autentyczne co można obecnie potwierdzić w dość prosty sposób. Czytlenicy mogący pomóc swoją wiedzą proszeni są o bezpośrednie komentarze lub listy na adres blogu. Oto obszerne fragmenty listu cztelnika:
Szanowny Panie, (…). Załączam kilka zdjęć złotej bransoletki (14k, bez puncy), którą zakupiłem w domu aukcyjnym Bukowskis w 1983 roku. Bransoletka zawiera miniatury — maleńkie, o wysokości zaledwie 21 mm — dlatego malarz skupił się przede wszystkim na twarzach; stroje (mundury) zostały oddane dość schematycznie.
Miniatura przedstawiająca Napoleona została opatrzona sygnaturą (monogram o wielkości ok. 1 mm), którą odczytuję jako „JUG”.
Pod trzema miniaturami znajdują się skrytki z puklami włosów, a pod wizerunkiem Napoleona – karteczka z napisem po francusku: „Włosy Cesarza, Napoleona, obcięte na wyspie Św. Heleny.”
Być może któryś z Pańskich czytelników posiada informacje dotyczące proweniencji tej bransoletki, tożsamości jubilera lub autora miniatur.
Sygnatura na miniaturze
Proszę dysponować zarówno zdjęciami, jak i treścią mojego listu, wedle własnego uznania. Z serdecznymi pozdrowieniami, KG
List czytelnika:
Włosy są widać w świetnym stanie i jest ich bardzo dużo. Czy ktoś zbada je genetycznie i otrzyma materiał porównawczy- śmiem wątpić. Sam zbiór z racji swojej ilości robi spore wrażenie.
Za same włosy Napoleona Bonaparte można by wziąć sporo euro. Chętnych kolekcjonerów pamiątek po cesarzu okazało się tak wielu, że trzeba było uruchomić dodatkowe linie telefoniczne. Kosmyk włosów Napoleona, ucięty dzień po jego śmierci na Wyspie Świętej Heleny, został sprzedany na aukcji w Nowej Zelandii za 13 tys. dolarów. https://tvn24.pl/swiat/lok-napoleona-za-13-tys-dolarow-ra138506-. Pozdr. J.
Lot 130. Jan Van Chelminski (Polish, 1851-1925). Oil on Panel. Undated, signed lower right, ‘Muchen’ under signature, depicting a hunt scene, in a gold-tone gesso on wood frame. Property from: a Private Collector, Chicago (East Lakeview), Illinois. Height: 11 1/4 inches, Width: 15 inches (panel). Frame Size: 17 1/4 inches by 20 1/8 inches. Estimate $1,000 – 2,000. Leonard Auction Company. 06/24/25
Obraz ten jest tak podłej jakości malarskiej, że zacząłem zastanawiać się czy go przedstawić na blogu czy też nie. Odnalazłem jednak pierwowór tej pracy sprzedany w 2018 roku w niemieckim Neumeisterhttps://polishartcorner.com/2019/07/22/jan-chelminski-1851-1925-15/. Nie słyszałem by Jan Chełmiński malował repliki swoich prac, nawet we wczesnym swoim okresie malarskim w Monachium. Niech każdy sobie wysnuje wniosek porównując obie prace o niemal identycznych wymiarach – warto popatrzeć na fotografie dobrzej rozdzielczości. ‘Zopfy’ chętnie malowali w pewnym okresie wielcy polscy monachijczycy i nic złego mieć na płótnie wyfryzowanych paniczyków na koniach spędzających czas na polowaniach. Gorzej, kupić słabą i wytartą kopię.
Jan Chełmiński nie sygnował swoich prac “Chelminsky”
Obraz z Neumeister:
Jan Chełmiński. Höfischer Ausritt zur Parforcejagd,
Okazuje się, że jest i trzecia taka sama kompozycja Jana Chełmińskiego. Przesłał ją czytelnik z nastepuącym komentarzem (fragment cytuję):
Same sygnatury na obu obrazach budzą moją wątpliwość. Chełmiński słynął z bardzo dokładnego odwzorowywania malowanych postaci i zwierząt Również w 2 i 3 planie (obiekty są nadal ostre w zbliżeniu, a nie rozmywa się rysunek postaci np. psów żenada !). Uważam, że jest 3 OBRAZ Z TEJ SERII – NAJLEPSZY moim skromnym okiem. Höfischer Ausritt. Ca. 1880/90er Jahre. Öl auf Holz. Rechts unten signiert und bezeichnet “München”. 29 x 38 cm (11,4 x 14,9 in). PROVENIENZ: Peter Karbstein & Norbert Schultze, Düsseldorf, Auktion 15. Juni 1983, Lot 19 (mit Farbabb. im Kat.). Kunstauktionshaus im Hotel Königshof, Cäcilia Wolf, Bad Oeyenhausen, 17. Juni 1984, Lot 487 (mit Kaufquittung in Kopie). Privatsammlung Norddeutschland. https://www.kettererkunst.de/image-max.php?obnr=117000370&anummer=446&ebene=0&ext=0&imgmax=1. Pozdr. JM
Jan Chełmiński. Höfischer Ausritt
Trzeba zatem bardzo uważać decydując się na zakup pracy (rzekomo) Jana Chełmińskiego.
Lot 82. RAYMOND KANELBA (1897-1960). Portrait d’une femme signed ‘Kanelba’ (upper right); dated ‘1945’ (on the reverse) oil on canvas 72 x 52 cm (28 3/8 x 20 1/2 in). Painted in 1945. Provenance: Private collection (commissioned directly from the artist). Private collection, UK (by descent from the above). Estimate GBP 3,000 – 5,000. Bonhams. 06/18/25. Sold GBP 3,000
Udany jest portret kobiety w wykonaniu Rajmunda Kanelby ale nie jest porywający – ot, obraz na zlecenie portretowanej. Urokliwy jest oczywiście mały flecista lecz wygląda on na brata co najmniej kilkunastu podobnych dzieci z fujarkami, obrazów namalowanych wczesniej i później. W sumie dobry warsztat ale były lepsze obrazy w wykonaniu Kanelbauma.
Rajmund Kanelba (Kanelbaum). Le flûtiste
Lot 83. RAYMOND KANELBA (1897-1960). Le flûtiste signed ‘Kanelba’ (lower right) oil on board 45 x 37.6cm (17 11/16 x 14 13/16in). : Private collection, UK (acquired directly from the artist). Private collection, UK (by descent from the above). Estimate GBP 3,000 – 5,000. Bonhams. 06/18/25. Sold GBP 3,000
Lot 54. MAGDALENA ABAKANOWICZ (1930-2017). Black Ball Abakan, 1966, woven and dyed jute over steel armature, height 32in (81.3cm); width 27in (68.6cm); depth 34in (86.4cm). Provenance: Wright, Chicago, Post War + Contemporary Art, 21 November 2006, Lot 129. Private Collection, Los Angeles (acquired from the above). Literature: Los Angeles, J.F. Chen Gallery, Collision, 2019. Estimate $100,000 – 150,000. Bonhams. 06/17/25. Sold $140,200 (bp)
Rok temu przestawiłem jeden z czarnych abakanów Magdaleny Abakanowicz, którego sprzedaż wywołała spore zdziwienie czytelników, https://polishartcorner.com/2024/06/28/magdalena-abakanowicz-1930-2017-53/. Był to przykład na spadek ceny pracy tej artystki. Po aukcji dowiedziałem się od czytelnika, że Fundacja Abakanowicz (https://www.abakanowicz.art.pl/index.php), nie chciała potwierdzić autentyczności tego czarnego abakanu. Falsyfikaty drobniejszych prac atystki dobrze już funkcjonują na rynku a ten abakan był pierwszym znanym mi egzemplarzem dużej pracy. Jak jest w przypadku abakanu z nadchodzącej aukcji w Bonhams tego nie wiem. Warto zauważyć, że dom aukcyjny podaje, że abakan ten powstał w 1966 roku, natomiast jego proweniencja (amerykańska) jest podana dopiero od 2006 roku, czyli jeszcze za życia artystki. Kogo zapytać o poradę? W Polsce ukazał się catalog raissone prac Magdaleny Bakanowicz (https://magdalenaabakanowicz.pl/en_us/product-category/catalogue-raisonne/) od którego treści Fundacja Abakanowicz odżegnuje się oświadczeniem już na pierwszej stronie. Mamy typowe polskie piekło, nawet na rynku artystycznym i wydawniczym. Komu teraz wierzyć?
Praca w Bonhams jest wyceniona od razu na $100,000 – 150,000. Warto zatem pytać by kolekcjoner nie został ewentualnie bez pieniędzy, za to z ptaszkiem w garści.
Lot 344. Becher von Antoni Zielenkiewicz Warschau, Anfang 19. Jhdt. Innen vergoldet. Punzen. 12 lot. H 10 cm, 162 g. Oprning €100. Dusseldorfer Auktionshaus. 05/22/25.
Niewiele XVIII wiecznych wyrobów ze srebra, wykonanych przez polskich złotników dotrwało do naszych czasów. Jednym z rodzimych złotników był wówczas Antoni Zielenkiewicz, pracujący w Warszawie, jak się przyjmuje, w bardzo wąskim przedziale lat 1785 – 1790. Nielicznie zachowane do naszych czasów wykonane przez niego wyroby ze srebra przechowywane są obecnie głównie w muzeach. Muzeum Historyczne w Warszawie przechowuje małą solniczkę https://kolekcje.muzeumwarszawy.pl/en/objects/611/), Muzeum Narodowe w Warszawie posiada rondel do jarzyn, oraz przedmiot określony jako wazę do kieliszków (https://cyfrowe.mnw.art.pl/pl/artysci/68230) zaś w Muzem Nadwiślańskim w Kazimierzu Dolnym znajduje się lichtarz (https://cyfrowe.mnw.art.pl/pl/artysci/68230). Prawdopodobnie, polscy kolekcjonerzy mogą być posiadaczami kilku innych jego prac.
W ubiegłym miesiącu Dusseldorfer Auktionhaus licytował nieduży srebrny kubek wykonany przez Antoniego Zielenkiewicza. Korpus kubka oparty jest na trzech kulistych nóżkach; wnętrze kubka jest złocone. Zwracają również uwagę ręcznie wykonane zdobienia. Spód kubka cechowany jest znakiem złotnika “AZ” wybitym w owalu oraz cechą próby srebra “12”. Spora to rzadkość na rynku ze względu na nazwisko złotnika i czasy wykonania.
Lot 100. Erb Erno , 1878-1943. Lanch. Oil on cardboard, 48X64 cm. Signed: Signed (Slightly faded signature). Estimate: $1500 – 2000. Monefiore. 06/11/25. Sold $3,800
Na rynku dominują oleje Erno Erba przedstawiające przekupki lwowskie. Przypuszczam, że większość z nich pochodzi z okresu wojny, biedy i walki o byt, walki przegranej i zakończonej zamordowaniem artysty przez Niemców. Dwie prace Erno Erba z nadchodzących aukcji, odbiegające od tematu lwowskiego, powinny wzbudzić zainteresowanie, zwłaszcza pełne słońca łodzie rybackie w zatoce chronionej falochronem. Zarówno ta jak i mężczyzna posilający się z dzbanka są malowane gęstą pastą, charkteryzującą fakturę większości prac tego artysty.
Erno Erb.Bateaux amarrés
Lot 52. ERB, Erno (1878-1943). Sans titre – Bateaux amarrés. Huile sur panneau. Signée en bas à gauche: E. Erb Provenance: Collection privée, St-Léonard 35,5×49,5cm – 14×19,5″. Estimate €2,000 – 3,000. Iegor. 06/17/25
Lot 583. Adam Styka Polish/American, 1890-1959. Portrait of a Woman. Signed Adam Stryka (ll). Oil on panel. 12 1/2 x 10 inches (31.8 x 25.4 cm). Estimate $3,000 – 5,000. Doyle. 06/11/25. Sold $2,000.
Portret kobiety noszący sygnaturę Adama Styki jest dość niezwykły. Wygląda na pracę powstałą na południu USA a może w Meksyku. Artysta czekał wówczas na zgodę wjazdu do USA i znanych jest wiele prac o dość jasnym słońcu, żółciach i czerwieniach. Obraz jest porządnie namalowany, cekiny lśnią jak u marokańskich kobiet ale męczy brak brak wzmianki o proweniencji oraz niewielki rozmiar tej pracy. Obawiam się tej pracy bo namalowana kobieta jest piękna ale bardzo zimna a artysta potrafił wydobyć na swoich płótnach i jedno i drugie.
Adam Styka. The water carrier in the setting sun
Lot 393. Adam STYKA (1890-1959). The water carrier in the setting sun. Oil on cardboard; 38 x 46 cm Provenance: – Sotheby’s London, November 20, 2012, lot 112. Estimate €8,000 – 12,000. Aponem. 06/17/25. Sold €8,000
Problemu i wątpliwości z drugim olejem nie widzę. Obraz ten został sprzedany w Sotheby’s w 2012 roku za GBP16,250 i jego proweniencja wystawowa i galeryjna została wówczas dobrze opisana. Adam Styka malował wiele podobnych prac w latach 20-tych i 30-tych XX wieku o różnych porach dnia, gdy lazurowa woda (Nilu?) zmieniała tak bardzo swój kolor.
Stanisław Fabijański. Scout on horseback by the river
Lot 1586. Stanislaw Ignacy Fabijanski-Poraj. Scout on horseback by the river, oil on canvas; framed, 53 x 38,5 cm, signed on the lower left: St. Fabijanski, private collection, Vienna. Estimate €2,000 – 4,000. Im Kinsky. 06/16/25. Passed
Praca Stanisława Fabijańskiego być może z okresu monachijskiego lub jest to pokłosie tego okresu. Jak by nie patrzeć, obraz odbiega od większości jego późniejszych prac pokazujących archtekturę Krakowa i okolic. Podoba mi się uchwycenie atmosfery spokoju i kolorytu zapadającego zmroku. Obraz moim zdaniem o niebo lepszy od podobnych statycznych prac Ludwika Gędłka z jeźdźcami przykładającymi rękę do czoła i wypatrującymi nieprzyjaciela. Praca będzie wyglądała znacznie lepiej po zmianie brudnego werniksu.
Juliusz Holzmüller. Polish parade with horse-drawn carriage, 1909
Lot 1580. Juliusz Holzmüller. Polish parade with horse-drawn carriage, 1909, watercolour on paper; framed, 38 x 70 cm (cut-out), signed, inscribed and dated on the lower left: Juliusz Holzmüller / Wieden 1909, private collection, Vienna. Estimate €1,000 – 2,000. Im Kinsky. 06/16/25. Sold €1,100
Sporo niewiele znaczących akwarel Juliusza Holzmüllera było sprzedawanych na polskich rynkach aukcjnych. “Weselu krakowskiemu”, z austriackiego domu Im Kinsky, można zarzucić przeładowanie szczegółami lecz bardzo pozytywnie wśród innych wyróżnia się.