Głowa Hucuła w drzeworycie z 1932 roku autorstwa Władysława Żurawskiego. Artysta studiował w krakowskiej ASP i jego nauczycielami byli kolejno: Wojciech Weiss, Jacek Malczewski, Józef Pankiewicz, Julian Fałat i Teodor Axentowicz. Mając takie CV i nauczycieli z najwyższej półki artysta wybrał inną drogę: uczył rysunku w różnych gimnazjach niemal przez całe życie. Jego drzeworyty znajdują się zdecydowanie w cieniu prac Władysława Skoczylasa, zupełnie niesłusznie bo rylec też miał bardzo ostry. Ale na taką modę nic nie można na razie poradzić.
Lot 7556. Wladyslaw Zurawski (1888-1962), Polish graphic artist, head, woodcut on paper, u. re. hand sign. u. dated 1932, above monogrammed in the floor, and unclear on the left, 12 x 10 cm, behind glass u. Pp. Ger. 22 x 19 cm. Reserve 80 euro. Historia Auktionshaus. 11/09/19
A to jest praca Tamary Łempickiej z zapowiedzi listopadowego katalogu Sotheby’s. Estymacja!
Serdecznie rekomenduję polskim hanlarzom!
Tamara de Lempicka 1898 – 1980. LA TUNIQUE ROSE. Signed De Lempicka. (lower right). Oil on canvas, 28 5/8 by 45 3/4 in. 72.6 by 116.3 cm. Painted in 1927. Estimate $6,000, 0000 – 8,000,0000. Sotheby’s. 11/ 12/19.
Sold $13,362,500 – Absolutny rekord za pracę jakiegokolwiek polskiego artysty na rynkach zagranicznych
W odróżnieniu od poprzedniego wpisu, ta praca Łempickiej jest koszerna. Doniesiono mi o wystawie prac Tamary Łempickiej w Fundacji Kościuszkowskiej, w Nowym Yorku (do 1 listopada), wstęp wolny.
Lot 43. Tamara de Lempicka 1898 – 1980. TROIS NUS, oil on canvas, 135,8 x 58,6 cm; 53 3/8 x 23 1/8 in. Painted circa 1929. Provenance: Barry Friedman Gallery, New York (acquired by 1985). Private collection, New York (and sold: Sotheby’s, New York, February 11, 1987, lot 66). Private collection, Paris (acquired at the above sale). Acquired from the above by the present owner. Literature: Alain Blondel, Tamara de Lempicka, Catalogue Raisonné, 1921-1979, Lausanne, 1999, no. B.122, illustrated p. 210. Estimate 250,000 — 350,000 euro. Sotheby’s. 10/16/19. Sold 420,500 euro
Bardzo dużo jest na rynku falsyfikatów prac Tamary Łempickiej. Są to zwykle marne rysunki i jeszcze marniejsze oleje. Dorobek malarki tej artystki był bogaty i różnorodny i sporo namalowała prac odbiegających od tych najbardziej poszukiwanych i drogich z lat 30-tych (powyżej miliona dolarów). Choć nie kupuję jej prac a jedynie je oglądam to zawsze staram się zwracać uwagę na proweniencję. Tak jest w przypadku tego portretu z aukcji w Hiszpanii. Mój pierwszy odruch nie był najlepszy. Jednak z tyłu płótna naklejonych jest kilka nalepek i przybitych jest kilka stempli wartych prześledzenia.
Jedna nalepka jest z Muzeum w Bernie, jest stempel z Muzeum d’Orsay, są również dwa inne stemple w tym jeden nałożony na nalepkę bardzo znanej Kolekcji Blochów z Chicago. Ta kolekcja istnieje do dzisiaj, można pojechać tam, umówić się i obejrzeć ponad 5 tysiące prac malarskich. Nie słyszałem by prace by z tej kolekcji były sprzedawane ale to nie znaczy, że nie były. Słowem, wysłałem zapytanie do kuratorów tego muzeum i czekam na ich odpowiedź, aby potwierdzili fakt posiadania tej pracy kiedyś w kolekcji. Napiszę osobno jaka była odpowiedź, choć spodziewam się, że tej pracy nigdy tam nie było. Zadziwiającym jest, aby taka średnia praca była wystawiana z fanfarmi aż w tylu muzeach. Wydaje mi się, że ktoś przedobrzył z tymi nalepkami i stemplami. Jeden stempel mógłby wystarczyć i w dodatku powinien być średnio wyraźny by fałszerstwo wyglądało dobrze. Pięć certyfikatów uwierzytelniających, wysyp jak z rogu obfitości, powinno wzbudzić podejrzenia. Podobnie było ostatnio z Wyspiańskim, choć w tamtym przypadku była to wielka amatorszczyzna. Ciekawe case study.
Będę musiał zapaść się pod ziemię jeśli okaże się, że nie mam racji.
Lot 140. TAMARA DE LEMPICKA. Oil on canvas, With a portrait of a woman – Attributed: Signed in the upper left, with various stamps on the back and attributed to Tamara De Lempicka. -MEASURES: 25.5 cm x 20 cm (Frameless). Hand carved frame. 35 cm x 30 cm (with frame). Estimate 10,000 – 12,000 euro, Novartia. 10/27/19
Monochromatyczna abstrakcyjna kompozycja namalowana przez artystę o ciekawym życiorysie.
Lot 129. Kazimierz Zielenkiewicz CAZIEL (SOSNOWIEC 1906 – 1988 ISLE BREWERS), école polonaise. Composition,1952. Huile sur toile, signée et datée en bas à droite. Contresignée et datée au dos; 51 x 41 cm. Estimate 1,000 – 1,200 euro. Louiza. 10/26/19
Lot 66. Oil on canvas, framed. Featuring a still life of wine, grapes, wine glass and plate. Signed Pankiewicz on the lower left corner. Attributed to Josef Pankiewicz (1866-1940, Polish). 32 x 31 cm (12.5 x 12.25 in), Frame: 43 x 43 cm (17 x 17 in). PROVENANCE: Southern Ontario estate. Estimate $1,500 – 2,500. 888 Auctions. 10/24/19
Nie mogąc się otrząsąć po wczorajszej licytacji Wyspiańskiego, tekst poniższy dedykuję firmie 888 Auctions.
Dung is a hot commodity! The dung beetle must work quickly to get his prized poop home. There are other ill-mannered beetles ready to steal his lovely poop!Hi, I’m a tiny dung beetle named Donny. I have tiny hands and no morals. The work of others means nothing to me. So, I will claim their poop for myself and brag that it the hugest and best poop ever to have been made. I will build a wall around my stolen poop.
Jeden Peseusz i jeden Asklepios, każdy z tysięczej serii, wkrotce w Polsce z rynku francuskiego. Może oba zdążą na aukcje gwiazdkowe. Niskie obie wyceny we Francji a w Polsce znajdą się chętni, których da się przekonać by zapłacili do 48,000 złotych. Handlarze, do roboty!
Lot 79. Igor Mitoraj (1944-2014). Asklepios. Sculpture en bronze patiné, signée fonte à la cire perdue justifiée 716/1000. Socle en travertine. Hauteur avec socle : 48.5 cm. Estimate 2,000 – 3,000 euro. Mercier & Cie. 10/26/19
Igor Mitoraj. Persée, 1988 (nr 136/1,000)
Lot 111. Igor MITORAJ (1944 2014). Persée, 1988. Epreuve en bronze à patine verte. Signée en bas à droite et numérotée 136/1000 HC au dos. Sans le socle. 37,5 x 27 x 10 cm. Quelques éraflures et usures à la patine. Estimate 3,000 – 3,500. Druot. 10/25/19
Bardzo lubię górskie pejzaże Stafana Filipkiewicza, chyba bardziej od jego kwiatowych martwych natur. Wiekszość z pejzaży to Beskidy. Ta konkretna akwarela Filipkiewicza wygląda na dobrze zachowaną, jest porządna i czasami trzeba od czegoś rozpocząć. Gdyby była sygnowana Fałat zamiast Filipkiewcz wycena byłaby znacznie wyższa. Sam posiadam jeden spory olej Filipkiewicza, również przedstawiający pejzaż z Beskidów i dlatego częściowo mogę nie być bezstronny. Cenię jednak dodatkowo Filipkiewicza za jego czynny opór wobec Niemców w czasie ostatniej wojny przypłacony śmiercią w obozie koncentracyjnym.
Lot 3250. Filipkiewicz, Stefan (Tarnów 1879-1944 Mauthausen-Gusen), Winter in den Beskiden. Aquarell auf Karton. Sign., nicht bezeichnet, dat. 1919. Sichtmaß: 33,5 x 48 cm. – Unter Glas (ungeöffnet, kleine Abplatzungen am Rahmen). (176) – Der mehrfach ausgezeichnete polnische Landschaftsmaler und Designer Filipkiewicz studierte 1900-1908 an der Warschauer Akademie der Schönen Künste, hatte aber bereits 1899 in Krakau Bilder von der Tatra ausgestellt. Er zählt zu den bedeutendsten Vertretern des Art Nouveau in Polen und ließ sich für seine Landschaften von der Bewegung “Junges Polen” inspirieren. – Unser Blatt zeigt eine Ansicht der Karpatenausläufer zu Winterbeginn. Die in der Ferne liegenden Berge erscheinen in dunklem Violett-Blau bis Hellblau und führen so in die Tiefe, wo in der rechten Bildhälfte neuer Schneefall über der sehr ursprünglichen Landschaft niedergeht. Dabei nutzt Filipkiewicz geschickt einen Tonwert des Kartons und setzt ihn als hellen Ockerton für die ausgedorrte Graslandschaft und die gelblichen Schneewolken ein. Estimate 1,600 euro. Ziska & Lacher. 11/07/19
Za 35,000 euro można zapewnie kupić samochód i za te same pieniądze można kupić ten obrazek, który nawet nie jest przypisany Siemiradzkiemu lecz nieznanemu bliżej ‘Siemiradskiemu’ (to nie jest pomyłka domu aukcyjnego, to jest chwyt dzieki któremu każdy sąd odrzuci ewentualny pozew o zwot pieniędzy). Jestem przekonany, że dom aukcyjny OWL z niemiecką precyzją wymierzył długość i szerokość płótna oraz długość i szerokość ramy oraz zaobserwowal ‘lucky’ numer 703. Chciałbym dowiedzieć się kto namalował to płótno, jaki jest skład chemiczny farby użytej do malowania, etc. Być może praca ta została potraktowana bardziej obcesowo od poniżej opisanej sprzedawanej w Dorotheum lecz za to cena rezerwowa budzi znacznie większy szacunek. Muszę przyznać, że OWL przyjmuje coraz ‘lepszej jakości poloniki’ na swoje aukcje.
Lot 49180. Painting “The Suitors“, two young Romans gaining the favor of a young noble Roman lady in company with her maids, a young boy looking bored aside, signed lower right “H. Siemiradski”, 75 x 100 cm, 1890s, very good cleaned condition with only minor retouchings, color widely grazed, two very small damages, old, likely original framed in a gilt frame (94 x 120 cm, 37 x 47.2 inch), stretcher and frame numbered “703”. Reserve 35,000 euro. Owl Auktionhaus. 10/26/19
Henryk Siemiradzki.Christ at the home of Martha and Mary, 1886
Coraz częściej pojawiają się prace malarskie z bardzo poważnymi certyfikatami. Tak się dzieje, gdy nie ma 100% pewnej proweniencji a istnieje podejrzenie, że praca może mieć autorstwo znanego i drogiego malarza. W przypadku Chrystusa w domu Marty i Marii Henryka Siemiradzkiego (oryginalny obraz o wymiarach 191 x 302,5 cm wisi w Petersburgu) Dorotheum wyraźnie wspomina, że ta mniejsza replika pochodzi z ‘warszatu’ Siemiradzkiego ale nieco sugeruje swoją wyceną, że mogła byc namalowana ręką samego mistrza, jednak bez 100% pewności. Dorotheum dokonało bardzo poważnego wysiłku by ten obraz został sprawdzony za pomocą dostępnych naukowych technik spektometrycznych, spektrometrii masowej pod kątem składu chemicznego poszczególnych farb oraz za pomoca spektroskopii lampowej (UV, IR, X-ray). Te badania zostały wykonane w w jednym z wydziałów wiedeńskiej Akademii Sztuk Pieknych i doprowadziły do powstania technicznego dokumentu jaki można otrzymać wysyłając prośbę do Dorotheum. Ciekawe, ile osób poprosi o ten techniczny certyfikat z pracowni Manfreda Schreinera? Można naprawde czegoś się nauczyć z tego kilkustronnicowego dokumentu. Siemiradzki malował repliki swoich prac i ważne jest stwierdzenie, czy taka replika może być jego autorstwa czy też jest późniejszą kopią. Przeprowadzona analiza w Wiedniu wykazała, że rzeczywiście praca ta mogła powstać pod koniec XIX wieku, czyli za życia Siemiradzkiego. Jak było w rzeczywistości to tego nie wiemy, lecz na pewno nie jest to replika powstała współczesnie w na Ukrainie czy w Izraelu czy też gdziekolwiek indziej. Wycena jaką dokonało Dorotheum jest bardzo konserwatywna i klienci mają spore pole do manewru w zależności od własnej wiedzy i ryzyka.
Niedług pokażę dla porównania inną pracę ‘Siemiradzkiego’, bez certyfikatów i proweniencji, za to wysoko wycenioną.
Lot 628. Workshop of Henryk Siemiradzki (1843–1902). Christ at the home of Martha and Mary, inscribed H. Siemiradzki. pinx. A. D. MDCCCLXXXVI, Roma, oil on canvas, 68.5 x 104 cm, framed. Provenance: European Private Collection. A technical certificate (July 2019) issued by Prof. Manfred Schreiner, Institute for Natural Sciences and Technology in the Arts (Academy of Fine Arts, Vienna), is available upon request. We are grateful to Dr. Olga Sugrobova-Roth for her scientific assistance. The original painting by Henryk Siemiradzki (1886, oil on canvas, 191 x 302.5 cm) is preserved in the State Russian Museum in Saint Petersburg. Estimate 18,000 – 25,000 euro. Dorotheum. 10/23/19. Sold 27,800 euro (bp)