Władysław Karol Szerner (1870 – 1936)

Władysław Karol Szerner. Polnisches Landvolk

Nie wiem i nie dociekałem za ile sprzedano ten olej Władysława Karola Szernera, syna malarza Władysława Szernera (1836 – 1915). Syn malował repliki prac ojca sygnując je dosyć podobnie, jednak dodawał po sygnaturze skrót słowa junior ‘jun.’ lub ‘iun.’ tak by nie było wątpliwości kto malował. Generalnie, jeśli się trafi na kompozycję ojca i replikę syna to i bez tego dopisku ‘jun.’ nieźle widać różnicę pędzla na korzyść ojca. Na marginesie, widziałem już znikanie tego dopisku z prac Władysława Karola by taka praca, podszywająca się pod ojca, uzyskała wyższe ceny. Nie o tym jednak. Dusseldorfer Auktionhaus okreslił cenę minimalną 300 euro na tę pracę (42 x 55 cm). Moim zdaniem, ta wycena jest celująca, choć rynek zapewnie nie zgodził się ze mna i prawdopodobnie sprzedano ją za dużo więcej (każdemu jednak wolno głosować własnym portfelem). Prace Szernerów wędrują zazwyczaj do Polski. Ojciec jest drogi jako ‘sztabowy’ monachijczyk. Synek powinien być tani bo to są w większości kopie prac ojca. Tak jednak nie jest. Władysław Karol Szerner to malarz. ktorego ceny niesamwicie sztucznie się zawyża. Widziałem już w przeszłości niewielkie płótna tego malarza (40 x 50 cm, fotografia poniżej, Na popasie) wycenione w Polsce (Rempex) na poważną sumę 80,000 złotych (>$20,000) . Kto ma dobre oczy ten niech choćby porówna ostatnio pokazany na blogu obraz Orłowskiego z tym ‘Na popasie’ – obie prace o podobnej cenie. Tak wysokie wyceny prac Karola Szernera zdecydowanie nie są na korzyść klienta bo wartości artystyczne nie są duże o czym dobrze wiedzą domy aukcyjne lecz nie wszyscy klienci.

Obawiam się, że podobna sytuacja z motywem huculskim Karola Szernera (Polnisches Landvolk) z Dusseldorfer Auktionhaus może się powtórzyć w Polsce. Ludzie, opamiętajcie się!

Władysław Karol Szerner. Na popasie. Żródlo: Rempex

Lot 502. Szerner, Wladislaw Karol 1870 Przybenice – 1936 Wosniki. Polnisches Landvolk. Signiert. Öl/Lwd./Platte, 42 x 55 cm. Reserve 300 euro. Düsseldorfer Auktionshaus. 06/01/19

Aleksander Orłowski (1777 – 1832)

Aleksander Orłowski. Hajji Mirza Isma’il, 1819

Hajji Mirza Isma’il was sent by Fath ‘Ali Shah Qajar to the Caucasus to become the civil administrator (Hokmran) of the Khanate of Erivan, alongside the military governor Hossein Quli Khan. The Qajar tribe itself came from this region. With the signing of the treaty of Torkmanchai in February 1828 the Khanate was annexed by the Russian Empire. Hajji Mirza Isma’il was forced to resign his post and evacuate Erivan and return to Persia.


Lot 69. Alexander Orlowski (Russian, 1777-1832). Hajji Mirza Isma’il, Qajar hokmran (civil administrator) of the Khanate of Erivan, on horseback in a landscape, oil on tin panel, signed and dated 1819 lower right, 42 x 33 cm. Exhibited: Exposition des artistes polonais, Societe des Beaux-Arts, Paris, 1921 (typewritten label on frame). Estimate £ 8,000 – 12,000. Bonhams, 04/30/19. Sold £ 18,812.

Karol Filip Malcz (1797 – 1867)

Karol Filip Malcz. Pot and tea set

Karol Filip Malcz uznawany jest za najwieksze nazwisko polskiego złotnictwa. Najważniejsze prace sam wykonywał a drobniejsze zlecał swoim pracownikom. Na rynkach zwykle spotykane sa drobne jego wyroby jak solniczki, cukiernice, dzbanki, pucharki zaś te o dużej wartości artystycznej (samowary, komplety do kawy i herbaty, duże dzbanki) należą naprawdę do rzadkości. Duży srebrny czajnik z możliwością podgrzewania palnikiem spiryusowym wody (herbaty), licytowany w niemieckim Henry’s, to polski i europejski odpowiednik rosyjskiego samowara. Starannie, ze smkiem artystycznym, wykonany wyrób wzbudził zainteresowanie klientów, licytujących do 4,600 euro. To była duży cymes dla kolekcjonerów nie tylko ‘malczy’ ale generalnie dla kolekcjonerów polskiego srebra.


Lot 440122. Large representative pot and tea set, royal property, Warsaw around 1840/50, 12 lot silver, Master: Malcz, town brand mark Warsaw = anchor in Oval, 2. Baroque, curved shape, acanthus leaf, partly engraved, handle with Acanthus leaf and floral decor with Ivory insert loose, orig. warmer with burner insert also of silver, ornament matching to the pot, beautiful heavy quality with excellent work, engraved coat of arms uninterpreted, approx. 3580 g, unique representativeness , approx. 39x 31 x 33 cm. Reserve 1,800 euro. Estimate 1,800 – 3,600 euro. Henry’s. 06/21/19. Sold 4,600 euro

Tadeusz Ajdukiewicz (1852 – 1916)

Tadeusz Ajdukiewicz. Portrait of a Gentleman with White Collar, 1906

Trudno po latach od powstania tego obrazu przypisać nazwisko mężczyźnie sportretowanemu przez artystę. Tadeusz Ajdukiewicz był jednym z bardziej wziętych prawdziwie salonowych portrecistów. Być może Węgrzy (a może nawet Austriacy) będą najbliżej prawdy. Jeśli osoba jest historycznie ważna to i portret ma wartość nie tylko historyczną ale i monetarną. W innym przypadku trudno uzasadnić zapłacenie 3-4 tysiące euro, lub wszcząć bitkę aukcyjną, za portret nieznanego mężczyzny.


Lot 146. Tadeusz Ajdukiewicz (Wieliczka 1852-1916 Cracow). Portrait of a Gentleman with White Collar, signed, dated and inscribed Tadeusz Ajdukiewicz, Budapest 1906, oil on canvas, 69 x 52 cm. Estimate 3,000-4,000 euro. Dorotheum. 06/24/19

Franciszek Starowieyski (1930 – 2009)

Franciszek Starowieyski. Etude de personnages, 1983

Prace szkicowe Franciszka Starowieyskiego słabo się sprzedają, zarówno w Polsce i na pozostałych rynkach. Na czerwcowej aukcji we Francji sprzedano tylko jeden z trzech jego szkiców. W Polsce panuje ciekawa ostrożność na tle prac Starowiejskiego być może na tle wygenerowanej w 2005 roku afery związanej z falsyfikatem j pracy Zjawa, sprzedanej w Polswissart z certyfikatem autentycznosci podpisanej przez ‘eksperta’ https://www.tvn24.pl/wiadomosci-z-kraju,3/falszywa-zjawa-starowieyskiego-pogrzebala-eksperta,263167.html, ze__Zjawa___Final_bezprecedensowej_prowokacji.html.  Nawet bardzo dobry pastel Starowieyskiego Sebastiana spadł w Agrze Art na aukcji kilka dni temu i jest do nabycia w galerii z zabawnie zakwalifikowanym, przez jakiegoś sezonowego pracownika, okresem powstania ‘Okres: przed 1800’ (czyżby na podstawie datowania pracy ‘1695′ przez artystę?).


Lot 39. Franciszek STAROWIEYSKI (1930 – 2009). Etude de personnages, 1983. Encre sur papier, signée et datée au crayon, 29,5 x 42 cm. Estimate 500-700 euro. Thierry Desbenoit. 06/17/19. Sold 567 euro.


Franciszek Starowieyski. Etude de décors, 1986

Lot 40. Franciszek STAROWIEYSKI (1930 – 2009). Etude de décors, 1986. Crayon et gouache sur papier, signée et datée au crayon, 29,5 x 42 cm. Estimate 500-700 euro. Thierry Desbenoit. 06/17/19.


Franciszek Starowieyski. Etudes, 1985

Lot 41. Franciszek STAROWIEYSKI (1930 – 2009). Etudes, 1985. Crayon et gouache sur papier, signée et datée au crayon, 29,5 x 42 cm. Estimate 500-700 euro. Thierry Desbenoit. 06/17/19.

Piotr Stachiewicz (1858 – 1938)

Piotr Stachiewicz. Ave Maria

AveMaria Piotra Stachiewicza była wielokrotnie reprodukowana w postaci pocztówek przed I wojną światową. Tych pocztówek dotrwało wiele; są czarno-białe, kolorowane, kolorowe. Na ich podstawie można porównać tę ‘pocztówkową’ kompozycję do pracy jaka została wystawiona w Dorotheum. Wydaje mi się, że praca z Dorotheum może być repliką autorska. Różnice pomiedzy kompozycją pocztówkową a aukcyjną najlepiej widać przyglądając się fakturze kory grubej brzozy. Są też i inne drobne różnice. Dodatkowo, niedaleko sygnatury (mało czytelnej) znajduje się chyba nieprzypadkowy napis rep. Co on oznacza? Zatem, czy jest to (znakomita) replika autorska?


Lot 147. Piotr Stachiewicz (Nowosiolk 1858-1938 Cracow). “Ave Maria”, from the folk tales of the Mother of God series, signed, dated P, Stachiewicz rep. 1895, oil on panel, 57.5 x 35.5 cm. Estimate 1,500-2,000 euro. Dorotheum. 06/24/19 (192816)

Piotr Stachiewicz. Ave Maria. Jedna z pocztówek

Wilhelm Kotarbiński (1849 – 1921)

Wilhelm Kotarbiński. Musical Entertainment

Nieduża i zgrabna kompozycja w ładnej oprawie. Brak sygnatury artysty to drobna wada. Duże płótna Wilhelma Kotarbińskiego wyceniane są pomiędzy 50,000 – 100,000 euro. W Polsce również jego prace są wysoko cenione. Rekordową cenę osiągnęła Wenecka serenada wylicytowana w 2015 r w Desie za 1,500,000 złotych.


Wilhelm Kotarbiński. Musical Entertainment

Lot 119. Vasili (Wilhelm) Kotarbinsky (Nieborów near Lódz 1849-1921 Kiev). Musical Entertainment, on the reverse old label bearing the artist’s name, oil on panel, 19 x 31.8 cm, framed. Estimate EUR 6,000.- 9,000. Dorotheum. 06/24/19 (1912160)

Michał Świder (1962 – 2019)

Michał Świder. Quaerebam semper Exspectam semper, 2001-2002

Warto przedstawić twórczośći Michała Świdra i zaprezentować dwie jego prace z niedawnych zagranicznych aukcji. Jest praktycznie nieobecny na polskich rynkach aukcyjnych a na jego prace w Polsce kolekcjonerzy czekali miesiącami, jeśli nie latami. Praktycznie wyizolował się ze środowiska malarskiego i nie dbał o opinie krytyków. Malował na odludziu pod Krakowem. Absolwent ASP w Krakowie.

Zamiast pisać o malarzu podaję poniżej kilka cytatów z prasy. Ten pierwszy to fragment opublikowany kilka dni temu z okazji koncertu krakowskiego poety Leszka Długosza:

Na sztalugach umieszczonych na estradzie ustawiono 7 nieeksponowanych do tej pory obrazów M. Świdra, zmarłego w lutym w podkrakowskim Czernichowie w wieku 57 lat. – To pierwsze pośmiertne, pozapublicystyczne przywołanie tego oryginalnego, metafizycznego, wyrafinowanego artysty, w Polsce znanego na razie w wąskim kręgu wielbicieli jego talentu, którego dzieła na świecie znajdują się w prestiżowych kolekcjach. Miejmy nadzieję, że ta prezentacja będzie krokiem na pięknym szlaku wiodącym do poznania sztuki Michała i zapewnienia mu należnej, wysokiej pozycji w historii współczesnego malarstwa polskiego – stwierdził L. Długosz.

Poeta znał malarza od kilkunastu lat. – Prócz malarstwa ujmowała mnie w nim pewnego rodzaju wspólnota w ocenie rzeczywistości i wyborze postawy. Był czystym artystą, skupionym na tym, co najistotniejsze. Swoiste pójście przeciw zamętowi świata łączyło się z materią, którą przedstawiał na obrazie z elegancją i wykwintnością kulturową. To, co zostawało na jego obrazach, było skondensowane do jedynie potrzebnych elementów; nie było tam tumultu, hałasu. To była wytworna powściągliwość artystyczna. Istotę jego malarstwa ująłem w wierszu “Na żałobnych tablicach starożytności”, opublikowanym potem w tomie “Dusza na ramieniu”, na którego okładce znalazł się jeden z obrazów Michała – przypomniał L. Długosz. (Gosc.pl krakowski, https://krakow.gosc.pl/doc/5653589.Leszek-Dlugosz-Proba-koncertu-pozegnalnego)

Inny artykuł traktował o symboliźmie prac artysty: http://christianitas.org/news/mglisty-symbolizm-michala-swidra/

Również pośmiertne wspomnienie Leszka Długosza: http://leszekdlugosz.com/chwile-ciszy

Mam nadzieję, że te linki będą długo działaly. Polecam też glęboki wywiad jaki Michał Świder udzielił w 2012 roku: http://www.michalswider.pl/download/dlaczegoptakspiewa.pdf

Dyptyk z marcowej aukcji Quaerebam semper Exspectam semper (Zawsze szukam, Zawsze czekam) został namalowany w Nowym Jorku.


Michał Świder. Quaerebam semper
Michał Świder. Exspectam semper

Lot 9268. Swider, Michal (1962 Sedziszów Malopolsk – ) Öl/Lwd., mit Gold verziert, “Quaerebam semper Exspectam semper“, zweiteiliges Gemälde, rs. umfangreich bez., signiert und datiert 2001-2002, zusammen in breiten mattgoldenen Holzrahmen gesetzt (min. best.), die Einzelbilder ca. 40 x 98 cm, Gesamtmaß mit Rahmen ca. 58 x 218 cm, Studium an der Kunstakademie in Krakau. Auktionshaus Heickmann KG. 03/16/19.


Michał świder. NOX IAM, 2003

Lot 166. Michal Swider 1962 Sedziszów Malopolski – “NOX IAM” – Öl/Lwd. (3). Je 80 x 70 cm. Sign. r. u.: Swider. Rückseitig auf der mittleren Tafel betit., sign. und dat.: “NOX IAM” / “NOC JNZ…” / MMIII (2003) (…). Jeweils rückseitig auf jeder Leinwand sign. Rahmen (als Triptychon). Reserve 5,000 euro. Kastern. 09/22/18

Józef Chełmoński (1849 – 1914)

Józef Chełmoński. Midnight Ride, 1873

Dwa duże oleje Józefa Chełmońskiego z aukcji w Sotheby’s. Pierwszy z nich, Nocna jazda, może wzbudzić szalone żądze posiadania, zarówno u kolekcjonerów lecz chyba głównie polskich domów aukcyjnych mogących spodziewać się dużego zarobku na odsprzedaży. Ta praca pochodzi z monachijskiego okresu jaki przerodził się wkrótce u malarza w komercyjnie znakomity (podobna tematyka) okres paryski. Tak roszalalych w pędzie koni chyba żaden z polskich ‘koniarzy’ nie był w stanie namalować. Nie zdziwiłbym się, gdyby cena osiągnięta za to rozmiarami wielkie płótno, przy dobrej reklamie (do jakiej się przyczyniam), znacznie przekroczyła estymację. Myslę, że 500,00 funtów pownno być łatwo osiągnięte.

Druga praca jest spokojna, powstala już po powrocie artysty z Francji i wielu bardziej ceni sobie ten okres od tego komercyjnego. Każda praca Chełmońskiego jest dużym wydarzeniem na rynku. O obu będzie się sporo mówić i napięcie będzie rosło.


Lot 36. JÓSEF CHELMONSKI 1849 – 1914. Midnight Ride, signed, dated and inscribed JÓZEF CHELMOŃSKI / 1873 – Monachium lower left, oil on canvas, 96.5 by 182cm., 38 by 71½in. Provenance: Maria Zaleska, France (by the 1930s); thence by descent. Exhibited: New York, The Metropolitan Museum of Art, Nineteenth Century Polish Paintings: A Loan Exhibition, 1944, no. 16 (as Midnight Ride), illustrated in the catalogue; Montreal, McGill University, Polish Art Exhibition, 1966

A sleigh charges through the snow on a winter’s night. Driven by a man whose face is concealed by a plume of black hair, his passenger is a woman whose nostalgic gaze is a reminder of what, or whom, she might have left behind in the haste of her departure. The intensity and power of the composition is further enhanced by the yellow cape ruffled by the wind and by the exhaustion palpable in the horses’ faces.

Born in Boczki, a small village near Lowicz in central Poland, Chelmonski learned basic drawing technique from his father. At the age of thirteen, he began training with Wojciech Gerson at the Warsaw School of Drawing and – thanks to the assistance of fellow Polish artist Josef Brandt – continued his studies at the Munich Academy of Fine Arts. In 1875 Chelmonski moved to Paris where he developed an impressive international reputation through the promotional efforts of his dealer Adolphe Goupil. By the late nineteenth century, Chelmonski’s compositions were eagerly sought by many prominent British and American collectors who coveted the artist’s depictions of Polish peasant life and of Troikas and Chetverkas (threesomes and foursomes) galloping across the steppe in particular. A smaller canvas of this same subject, dated 1879, is in the Muzeum Śląskie, Katowice, Poland. Estimate 200,000-300,000 GBP. Sotheby’s. 07/10/19 (19337500)


Józef Chełmoński. Hunting in the Meadows, 1895

Lot 38. JÓSEF CHELMONSKI 1849 – 1914. Hunting in the Meadows, signed and dated JOSEF CHELMONSKI / 1895 lower right, oil on canvas, 74 by 117cm., 29 in by 46in. Provenance: Maria Zaleska, France (by the 1930s); thence by descent. Estimate 30,000-50,000 GBP. Sotheby’s. 07/10/19 (1968750)

Jan Zdzisław Konopacki (1856 – 1894)

Jan Zdzisław Konopacki. Waiting for the Ferry, 1881

Był to malarz I illustrator o znakomitym rysunku specjalizujacy się w portretach i pracach o charakterze rodzajowym, szczególnie wiejskim. Na rynku polskim jego prace są bardzo rzadkie a na zagraniczym pierwszy raz widzę. Scenka rodzajowa Waiting for the Ferry przedstawia, prawdopodobnie niedzielne, po zakończonej mszy w widocznym w oddali kościele, spotkanie u przewozu przez rzekę ‘pańskiego’ powozu z grupą odświętnie ubranych chlopów. Praca ta ma znakomitą ilustrowaną w katalogu nowojorskim proweniencję z wystawy w Metropolitan Art w Nowym Jorku. Wątpię jednak by udało sie tę pracę sprzedać w podanych widełkach cen. Inna praca Konopackiego, Powrót żniwiarzy, z tego samego paryskiego okresu (1880) była dwa razy wystawiana w Rempexie w Warszawie (2018, 1019) z wyceną 70,000 – 100,000 złotych, dwa razy spadła i jest do nabycia za 40,000 złotych. W moich oczach, jest to lepsza kompozycja od tej sprzedawanej w UK. Konopacki to zapomniany malarz, wiele jego prac uległo zniszczeniu w czasie wojny, no i moda sie zmieniła. Być może znajdą się zainteresowani tą pracą jeśli uda się ją taniej kupić od tych widełek estymacyjnych. Nie znamy jednak reserve price.

Jan Zdzisław Konopacki. Waiting for the Ferry, 1881

Lot 37. JAN KONOPACKI Polish 1856 – 1894. Waiting for the Ferry; signed and dated J Konopacki / Paris 1881 lower right, oil on canvas, 45 by 85cm., 17½ by 33½in. Provenance Maria Zaleska, France (by the 1930s); thence by descent. Exhibited: New York, The Metropolitan Museum of Art, Nineteenth Century Polish Paintings: A Loan Exhibition, 1944, no. 39 (as Waiting for the Ferry), illustrated in the catalogue, Montreal, McGill University, Polish Art Exhibition, 1966. Estimate 15,000-20,000 GBP. Sotheby’s. 07/09/19. Sold 12,500 GBP.

Praca ta pojawiła się szybko w Polsce, w warszawskiej Desie-Unicum (12/12/2019, lot 14) i została sprzedana za 80,000 złotych


Jan Zdzisław Konopacki. Powrót żniwiarzy, 1880. Źródło: Rempex