Olga Boznańska.Bildnis Infantin Margarita nach Diego Velazquez
Olgi Boznańskiej rendition jednej z ostatnich prac Diego Velazqueza Portretu Infantki Margarity Teresy w niebieskiej sukni. Praca Boznańskiej może stać się najważniejszym hitem jesienno-zimowym a może nawet całego 2019 roku.
Lot 123. Olga Boznańska. (Krakau 1865-1940 Paris). Bildnis Infantin Margarita nach Diego Velazquez, signiert Olga Boznanska, Öl auf Platte, 98,5 x 70 cm, gerahmt. Estimate 9,000-15,000 euro. Dorotheum. 09/18/19. Sold 40,300 euro
Diego Velazquez. Infanta Margarita Teresa in a Blue Dress, 1659. Oil on canvas, 127 cm × 107 cm. Kunsthistorisches Museum, Vienna
Bardzo oszczędnie namalowany portret pięknej młodej damy w kapeluszu podkreslającym modę z okresu art-nouveau. Praca mogłaby służyc jako okładka do czasopisma z tamtego okresu lub okładka książki, której fabuła tyczy romantycznej miłości (poniosła mnie fantazja!) sprzed 100 lat. Dobra praca Zofii Atteslander, może najlepsza jej praca jaką widzialem na rynku. Mieli zadzwonić do mnie z domu aukcyjnego, lecz nie zadzwonili. Pech.
Lot 4212. Zofia Atteslander, Damenportrait, elegant gekleidete Dame mit großem Hut, den Betrachter anblickend, leicht pastose Portraitmalerei in fein abgestimmter Farbigkeit, Öl auf Pappe, rechts mittig signiert und datiert “Zo Atteslander 1904”,restaurierungsbedürftig, gerahmt, Falzmaße ca. 61 x 50,5 cm.Künstlerinfo: polnische Malerin (1874 Luborzyca bis um 1928), Studium in Krakau bei Jazek Malczewski, nachfolgend in München bei Franz von Lenbach und Heinrich Knirr sowie ab 1902 in Dachau bei Adolf Hölzel, 1904 schuf sie in Wiesbaden ein Portrait der rumänischen Königsfamilie, war in Paris tätig, Quelle: Thieme-Becker, AKL und Wikipedia. Opening 120 euro. Mehlis. 08/24/19. Sold 1,200 euro
Bardzo ‘ładny’ portret Władysława Bendy, którym jestem trochę rozczarowany. Autor namalował piękną modelkę lecz portret ten został drobiazgowo wylizaniy by prawdopodobnie zadowolić portretowaną lub jej rodzinę. Został stworzony komiksowy charakter przypominający ‘superwoman’.
Wladyslaw Theodor Benda (American/Polish, 1873-1948). Glamour in Red. Mixed media on board, 14 x 12-3/4 inches (35.6 x 32.4 cm) (image). Signed lower left. Estimate: $2,000 – $3,000. Heritage. 10/15/19
Attribué à Joseph GRASSI. Portrait du prince Josef Antoni Poniatowski. Ader
Lot 45. Attribué à Joseph GRASSI (1757-1838). Portrait du prince Josef Antoni Poniatowski (1763-1813). Toile, 92 x 72 cm, Au revers du châssis, différentes étiquettes. Petits accidents et restaurations anciennes. Provenance: Collection Bernard Franck en 1913. Exposition: Ce tableau a figuré dans l’exposition du Palais des Beaux-arts de la Ville de Paris (actuel Petit-Palais), David et ses élèves, du 7 avril au 9 juin 1913, sous le n°173, comme étant du baron Antoine Gros. Il s’agit de la reprise de la composition de Joseph Grassi conservée au Palais Royal de Varsovie. Estimate 3,000-4,000 euro. Ader. 06/22/18.
Wizerunek postaci księcia Józefa Poniatowskiego jest ukształtowany w naszej świadomości głównie za sprawą portretu namalowanego przez Józefa Grassiego (poniżej), będącego w kolekcji Zamku Królewskiego w Warszawie.
Józef Grassi. Portret księcia Józefa Poniatowskiego. Zamek Królewski, Warszawa
Jednak, niekoniecznie ten konkretny portret był później powielany w sztychach, kopiach, Warto bowiem zwrócić uwage, że niektóre kopie różnią się istotnimi detalami od tego ‘warszawskiego’, jak np. odwrócona jest kolejność medali na piersi Poniatowskiego. Pytanie zatem rodzi się, czy Grassi nie namalował przypadkiem repliki (może większej ilości replik?), różniącej się szczegółami?
W czerwcu ubiegłego roku w katalogu francuskiej firmy Ader pojawił się portret księcia Józefa Poniatowskiego przypisany przez dom aukcyjny Józefowi Grassiemu (1757 – 1838). Portret miał znaną proweniencję od 1913 roku (co było przedtem, nie wiadomo), był wystawiany publicznie i był namalowany przez b. dobrego malarza. Fizycznie, portret ten wyglądał na sterany życiem, z licznymi wgnieceniami, ubytkami malatury, widocznymi gołym okiem in-paintings, oraz bardzo starym werniksem. Można sobie było wyobrazić, że po oczyszczeniu, profesjonalnej konserwacji, ukazałby się portret księcia jakością równy temu z Warszawy. Wycena pracy była rozsądna jak na atrybucje, bo jedynie 3,000-4,000 euro. Warto porównać sobie te dwa różne portrety oraz popatrzeć (poniżej) na na definitywne słabe i słabiutkie znane kopie by uświadomic sobie różnice jakości.
Portret księcia Józefa Poniatowskiego (wg Józefa Grassiego), olej/płótno, 106,5 x 81,5 cm, kopia obrazu Józefa Grassiego z ok. 1810 roku z Zamku Królewskiego w Warszawie. Lot 85. Desa Unicum. 03/12/15. Estimate 12,000-18,000 PLN. Wylicytowano 15,000 PLN
Byłem troche zaskoczony znalezieniem na aukcji w Desie, portretu Poniatowskiego, chyba jako karykatury, sprzedanego aż za 15,000 złotych przy szalonej wycenie 12,000-18,000 złotych. Ktokolwiek go kupił pewnie wstydzi sie do dzisiaj (Desa również winna wstydzić się wyceny, jak też zaakceptowania na aukcję tak słabej pracy). Inna kopia portretu, ta przechowywana w Muzeum Historycznym miasta Krakowa, jest również słaba, choć lepsza od tej z Desy.
Portret księcia Józefa Poniatowskiego (wg Józefa Grassiego). Olej na płótnie, 76 x 65,5 cm. Muzeum Historyczne miasta Krakowa
Wracajać do aukcji a Ader, zawsze jest niepewność autorstwa, gdy proweniencja ma sporą przerwę, zwłaszcza pomiędzy datą śmierci Grassiego a pojawieniem się w 1913 roku. Na aukcjach zdarzają się jednak niespodzianki. Być może wąska grupa osób wie coś więcej niż inni i wtedy zaczyna się już licytacja poparta argumentami, nie znanymi wszystkim. Jak by nie było, pracę z Ader sprzedano za 42,500 euro, czyli jakby wyszła spod pędzla Grassiego.
Może jest również i trzecia replika (poniżej), bo ta pojawia się również w literaturze, podobna do portretu z Ader, lecz obie różnią się również szczegółami. Znane są również najróżniejsze sztychy.
Trzeci portret. Pochodzenie nieznane.
Portret księcia Józefa Poniatowskiego (wg Józefa Grassiego). Współczesna kopia (60 x 50 cm)
Na zakończenie tego tematu przedstawiam współczesną kopię pracy Grassiego. Właścicielem tej kopii jest bardzo znany kolekcjoner polskiego uzbrojenia, który gotów jest ją sprzedać za $500.
Dwie bardzo dobre prace Wlastila Hoffmana były na aukcjach w okresie
2018-19, kilka OK oraz wiele słabiutkich. Na podstawie tego wpisu można był się
przyjrzeć jak nierównym był malarzem.
Po kolei zatem. ‘Lami disparu’ czyli wersja Śmierci ptaszka z zafrasowanymi dziećmi/faunami, namalowana przez Hofmana we Francji w 1920 roku była na aukcji bardzo niestarannie i nieprofesjonalnie wyceniona na 1,000-2,000 euro. Przy odrobinie dociekliwości, można było odszukać komplementarne płótno Hofmana z tego same okresu będące w zbiorach Muzeum Narodowego w Warszawie pt. Zagubione szczęście z 1919 r, również powstałe w Paryżu.
Tak dobra praca Hofmana została zauważona i sprzedano ją za 16,000 euro (hammer). Rynek francuski ustali taką wartość choć w Polsce byłaby dużym hitem. Wydaje się, że kolekcjoner kupił tej olej bo nie widziałem go w Polsce. Można się doprawdę pochwalić tym Hofmanem.
Lot 332. Wlastimil HOFMANN (1881-1970). Lami disparu, 1920. Huile sur toile signée en bas à gauche, datée et située Paris, 115 x 146,5 cm. Estimation: 1,000 – 2,000 €. Mercier & Cie. 10/07/18
Wlastimil Hofman. Zagubione szczęście, 1919. Olej, płótno, 116 x 146 cm. Muzeum Narodowe w WarszawieWlastimil Hofman. Self-portrait, 1916
Inną dobrą pracą Hofmana był jego autoportret z 1916 roku, czyli podobno (jak mądrzy napisali w książkach i z tym należy się trzeba zgodzić) w najlepszym jego przedwojennym (I wojna światowa) okresie. Bardzo dużo jest znanych autoportretów Hofmana i malował je aż do schyłku swojego życia, lecz ten namalowany w Pradze zasługuje na wyróżnienie. Czesi wycenili go na 150,000 – 200,000 czeskich koron (ca 6,000 – 8,000 euro) przy cenie rezerwowej ok 2,800 euro a sprzedano go za 170,000 koron. Praca miała słuszne wzięcie.
Lot 235. Self-portrait, year 1916, oil on cardboard, dimensions 46 x 33,5 cm, signed and dated on the upper left: Prague 1916 Vlastimil Hofmann, on the reverse label Towarzystwo Przyjacioł‚ Sztuk Pięknych w Krakowie, number 939, stamp Marie Adeltova, Prague II., street Spalena 106, frame. Exhibited: Exhibition of paintings by Wlastimil Hofmann from Krakow, The Topic salon in Prague, Narodni trida II., from November 24 to December 8, 1924, catalogue number 45. Tentative estimated price (EUR): 6 000 – 8 000. Tentative Starting price (EUR): 2 800. Estimate CZK 150,000 – CZK 200,000. Antiques Gallery USTAR. 11/29/18
Wlastimil Hofman. Faune, 1919
Dobry jest również portrecik młodego fauna z 1919 roku, sprzedany za 2,500 euro.
Lot 233. Wlastimil HOFMANN (1881-1970). Faune, 1919. Huile sur toile signée en bas à gauche, datée et située «Paris», 27 x 35 cm. Estimate 150-200 euro. Mercier et Cie. 10/07/18
Wlastimil Hofman. Portrait Of A Gir
Za OK uznałbym portret dziewczyny-anioła z amerykańskiego domu Kodner, niezauważony i sprzedany za jedyne $1,000, choć wyceniony do $4,000 oraz drugi portret opisany jako ‘Portret dziewczyny o zielonych oczach’ z Niemiec.
Lot 149. Vlastimil Hofmann, Czech/Polish (1881-1970) Oil on cardboard “Portrait Of A Girl”. Signed lower left. Measures 9-3/4″ x 12-3/4″, frame measures 15-3/4″ x 18-3/4″. Condition: Good condition. Estimate: $2000.00 – $4000.00. Starting $1,000. Estimate $2,000-4,000. Kodner. 03/06/19
Wlastimil Hofman. Portrait of a girl with green eyes
Lot 2692. VLASTIMIL (WLASTIMIL) HOFMAN 1881 Prague – 1970 Szklarska (Poland). Portrait of a girl with green eyes.
Oil on cardboard. 23 x 31 cm (F. 36 x 44 cm). Signed ‘Wlastimil Hofman’
lower right. Restored. Frame. Provenance: Private collection Lower
Saxony. Reserve 2,500 euro. Hargesheimer Kunstauktionen Düsseldorf GmbH. 09/22/18. Sold 3,300 euro
Również, poniżej, ‘Anioł i starzec’ też budzi zainteresowanie, choć jest być może powrót Hofmana do swojej tematyki z początków XX wieku – może się jednak tutaj mylić. Malowane w okresie międzywojennym?
Wlastimil Hofman. Der Engel und der Alte
Lot 51. Hofman, Wlastimil 1881 Prag – 1970 Szklarska Poreba. Der Engel und der Alte. Signiert. Öl/Holz, 49 x 34,5 cm.Estimate 300 euro. Dusseldorfer. 12/01/18. Sold 3,600 euro
Wlastimil Hofman. Three Girls
Było też kilka słabiutkich portretów, głównie dzieci, i tymi pewnie będą częstowani rodacy w Polsce.
Lot 465. Vlastimil Hofman. Three Girls. Oil on cardboard, 15×38 cm.Signed. Estimate $1,000-1,500. Tiroche. 01/29/19
Wlastimil Hofman. Girl with a Cat
Być może Dziewczynka z kotem jest to praca z nieprawego łoża…ale oddana w duchu artysty.
Lot 207. Wlastimil Hofmann (1881-1979)- attributed, Girl with cat, oil on card board described upper right framed on the reverse old polish paper label with description; 34x23cm. Estimate 50-100 euro. Art Antique Gallery & Auctioneers E. P. Deutsch. 04/09/19
Wlastimil Hofman. Betender vor Christusfigu
Poza tym, była Spowiedź, namalowana w 1967 roku …ale to nie ta spowiedź z lat 1905 i troche póżniejszych. Chyba niepotrzebnie praca ta podpierała się dobrą, jednstronnicową ekspertyzą – właściciel miał watpliwości porównując to tych bardzo wczesnych olejów Hofmana.
Lot 1623. HOFMANN, WLASTIMIL (1881-1970), “Betender vor Christusfigur“, im Hintergrund rote Draperie, u.re. sign. u. dat. 1967, Öl/Malplatte, HxB: ca. 61×81 cm (76×95 cm mit Rahmen). Part. min. Berieb u. Flecken. Mit Rahmen. Altersspuren. Verso Beschreibung in Polnisch. Opening 900 euro. Eppli Auktionshalle. 12/28/19
‘Ładny’ obrazek Kanelby z dzisiejszej aukcji. Potrafił sympatycznie malować dzieci.
Lot 42: Raymond Kanelba Polish/American, 1897-1960 Hubert with Flag. Signed Kanelba (ll), and inscribed as titled on reverse of frame. Oil on card, 16 x 10 3/4 inches Estimate $2,000-3,000. Doyle. 07/18/19.
Wachtel o 15 lat wyprzedził tą pracą okres polskiego socrealizmu (żart z mojej strony). Bardzo dobrze narysowany portret uśmiechniętej młodej wiejskiej kobiety.
Lot 307. Wilhelm Wachtel (1875 Lwiw – 1942 USA). Lächelnde Bäuerin, Öl auf Leinwand, 63,5 cm x 45 cm, unten rechts ‘933 datiert und signiert; Der polnische Maler, Grafiker, und Illustrator war ein wichtiger Vertreter des Realismus. Im Zuge des Zweiten Weltkriegs wanderte er in die USA aus und schuf vor allem Genreszene, die das schwierige Leben von jüdischen Siedlern darstellte, darunter einige Porträts. Reserve 1,100 euro. Auktionshaus an der Ruhr. 07/20/19
Marcin Jabłoński. Portrait of a Child with a Book, 1839
Obraz ten pojawia się na rynkach antykwarycznych i znika dosyć często. Dawno, dawno temu widziałem go w Dorotheum, później znalazł się w USA i tam ‘wchodzi’ na aukcje, bez sprzedaży. Ta praca z Nowego Orleanu jest sygnowana (uwaga!) czerwoną farbą. Sygnatura, nie przypomina w niczym sygnatury Jabłońskiego z innych prac tego malarza jakie oglądałem. Dobrze rozumiem, że wygląd sygnatury nie jest tym co gwaratuje autorstwo i może zmieniać się czasem. Ta czerwona sygnatura niszczy ten dobry portret z początków XIX wieku, kto wie przez kogo namalowany.
Marcin Jabłoński. Portrait of a Child with a Book, 1839 Sygnatura pracy
Poniżej, sygnatura Marcina Jabłońskiego z jego pracy z 1827 roku:
Lot 796. Martin Jablonksi (Polish, 1801-ca. 1870). “Portrait of a Child with a Book“, 1839, oil on canvas, signed with a monogram and dated. Framed, 26-1/8″ x 20-7/8″, framed 30-1/4″ x 24-7/8”. Estimate $3,000 – 5,000. New Orleans Auction Galleries. 07/28/19
Henryk Siemiradzki. Portrait of a Bearded Man, 1890
Rzeczywiście, może to być studium do dużej pracy Siemiradzkiego ‘Chrystus i Samarytanka” , 1890 (olej na płótnie, 106 x 184 cm), obecnie w zbiorach Lwowskiej Galerii Sztuki. Pyszna sygnatura.
O niebo lepsze i tańsze jest to malarstwo od współczenego!
Henryk Siemiradzki. Portrait of a Bearded Man, 1890 – sygnatura
Lot 57. HENRYK HEKTOR SIEMIRADZKI (Russian 1843-1902). Portrait of a Bearded Man- likely a study of Christ for the painting Christ and the Samaratin-1890. Oil on canvas. Signed lower right and dated 1890. 17 inches x 13.5 inches (43 x 34 cm). Estimate $25,000-50,000. Jackson’s Auctioneers. 07/30/19
Maria Melania Mutermilch. PORTRAIT OF A WOMAN WITH HANDKERCHIEF
Zdecydowanie nie podoba mi się Portret kobiety z chustką, nie tylko ze wzgędów estetycznych. Mela Muter to tragiczna postać i zwykle cenię sobie jej portrety smutnych kobiet, mężczyzn a zwłaszcza jej martwe natury. Portret z aukcji ma znakomitą proweniencję, bezsporną. Jeśli wierzyć opisowi, ciągłość posiadania jest nie do obalenia. Zatem co widzę złego? 1) nie podoba ami się brak jakiegokolwiek tła na tym portrecie. Zwykle postacie malowane przez nią są usytułowane w jakiejś konkretnej sytuacji: pokoju ze ścianami, siedzą przy stole, etc. W tym przypadku tło stanowi zamalowana na żółto plaszczyzna. 2) Nie podobają mi się ręce modelki, zwłaszcza ta wielka łopata, tj jej lewa reka. 3) Moim zdaniem, sygnatura jest zdecydowanie ‘poprawiona’, może ręką malarki a może nie reką malarki (na dole pokazuję powiszększenie sygnatury. 4) Nie podoba mi się obecnoć potwierdzenia autentyczności. Skoro praca ma tak dobrą proweniencję to dlaczego właściciel zwrócił się do polskiej rzeczoznawczyni (Teresy Marii Pabis) by potwierdzić autentycność. Szukałem w internecie informacji o tej rzeczoznawczyni. Są artykuły świadczące o jej bardzo szerokiej wiedzy: potrafi poświadczyć autentyczność pracy Edouarda Maneta oraz Józefa Chełmońskiego (ten Chełmoński to był jednak najprawdopodobniej Józef lecz Rapacki –proszę odszukać w sieci ciekawej dyskusji w 2016 roku. Wedlug p. Pabis był to Chełmoński a wg. Pana Matuszczaka, specjalisty od Chełmońskiego i autora książek o tym malarzu, to nie był Chełmoński). W przypadku pracy Meli Muter, dom aukcyjny nie pokazał kopii dokumentu p. Pabis poświadczenia autentyczności (może ktoś z czytelników otrzymał ten dokument z domu aukcyjnego – chętnie zamieszczę lub omówię kopię ekspertyzy). Generalnie mam zasadę, że nie należy poprawiać tego co jest oczywiste. Oczywista jest proweniencja. Boję się rzeczoznawców, którzy mają tak szeroką wiedzę od Francji do Polski a może i znacznie szerszą. Sam jako kolekcjoner mógłbym jedynie wyrazić swoją zdecydowaną opinię o jednym, jedynym malarzu, którego kolekcjonuję. Moim zdaniem nie można znać się na każdym z malarzy.
Wartość pracy p. Ekspert oceniła w listopadzie 2017 na 120,000 –
160,000 złotych, tj ok. $30,000 – 40,000. Teraz praca jest w Anglii z
wycena GBP 5,000-7,000, czyli głęboka wyprzedaż. Dlaczego właściciel
nie sprzedał jej w Polsce i dlaczego nie została przyjęta do żadnego z
polskich domów aukcyjnych?
Zwykle szukam dziury w całym. Dlatego proszę obserwować tę aukcję. Moje uwagi moga być trafne lecz mogą są błędne.
Maria Melania Mutermilch. Powiększenie sygnatury
Lot 348. Property of a gentleman – Marie Mela Muter (1876-1967) – PORTRAIT OF A WOMAN WITH HANDKERCHIEF – oil on ply panel, 19.6 by 16.45ins. (49.8 by 41.8cms.), framed – signed upper left. Provenance – by repute purchased in May 1971 by the parents of the present vendor from Pilar Saavedra, wife of the Franco-Uruguayan poet Jules Supervielle, and a friend of the family. Supervielle is said to have purchased the present work directly from the artist in 1941. This work has been authenticated by Teresa Maria Pabis, Krakow, Poland (report available with translation). Estimate 5,000-7,000 GBP. Semley Auctioneers. 07/13/19.
UZUPEŁNIENIE (07/16/19):
Dziękuję p. Krzysztofowi za wczorajszą wymianę maili w sprawie pracy Meli Muter. Część listów była wymieniona prywatnym kanałem. Otrzymałem też od niego PEŁNĄ kopię eksperyzy napisanej przez p. Pabis (6 stron). Espertyza jest na tyle obszerna, że omówię jedynie najważniejsze wątki.
opisano pochodzenie pracy z zagranicznej kolekcji oraz życiorys właściciela.
dyskutowny był opis pracy Meli Muter (Kobieta trzymająca chustkę) oraz podano przykłady prac znanych osób portretowanych przez tę malarkę
został podany krótki biogram artystki
szeroko rozbudowano rozdział traktujący o twórczości malarki (ok 3 strony ekspertyzy)
w rozdziale o materiale porównawczym zaprezentowano 12 prac portretowych Meli Muter
zostały przedstawione fotografie oraz analizy pracy Meli Muter w podczerwieni oraz ultrafiolecie i wyciągnieto wnioski
w celach porównawczych, przedstawiono fotografie trzech sygnatur artystki pochodzących z innych prac
próbowano zidentyfikować modelkę tej pracy jako identyczną z modelką namalowaną na innej pracy artystki (praca z ex-kolekcji Fibaka)
we wnioskach, espertyza w pelni potwierdziła autorstwo Meli Muter.
Moje wnioski po przeczytaniu i analizie ekspertyzy. Napisałem poprzednio, że proweniencja pracy jest bezsporna i dlatego autorstwo jest bezsporne. Espertyza powinna ograniczyc się do stwierdzenia silnej proweniencji oraz do wniosków wyplywających z badań analitycznych (IR i UV) ; uważam, że reszta jest zbędna. Ekspertyza nie zmieniła mojej subiektywnej oceny estetyki pracy – dla mnie to jest nie najlepszy olej Meli Muter. Może dlatego tyle kontrowersyjnych opinii, nie tylko na moim blogu.
Obserwowałem aukcję
tej pracy. Były oferty 4,400 i 4,600 funtów, chyba poniżej ceny rezerwowej, bo
pracy nie sprzedano.