Zygmunt Dobrzycki (1896 – 1970)

Zygmunt Dobrzycki. Le dresseur de chevaux

Rejestruję tę pracę, lecz jej nie chwalę. Droga i mała a dużo większe, lepsze i tańsze można upolować na rynkach, zwłaszcza belgijsko-holenderskich.


Lot 117. ZYGMUNT DOBRZYCKI (Oleksin 1896 – Beauvallon 1970) , Le dresseur de chevaux . Huile sur carton 26.5 x 21 cm. Signé en bas à droite ‘Dobrzycky’ Oil on cardboard; 10.7/16 x 8.1/4 in.; signed lower right. Estimate 1,500-2,000 euro. Leclere. 06/24/19 (191850)

Alicja Halicka (1894 – 1975)

Alicja Halicka. Nature morte cubiste

Przyznam, że jedynie inetersują mnie prace Halickiej z jej okresu kubistycznego. Te malowane ukratkiem, aby zazdrosny mąż nie widział. Te, jakie przetrwały składowane na strychu. Są dla mnie spontanicznie malowane z potrzeby malowania. Późniejsze obrazy to, wg. mnie, rozmycie talentu na malo znaczące widoczki paryskie czy amerykańskie. Szkoda, że mąż tak jej zaszkodził. Nie dziwię się, że wczesne jej prace, jak ta obecnie na rynku, są drogie.


Lot 106. ALICE HALICKA (Cracovie 1894 – Paris 1975). Nature morte cubist, circa 1916. Huile sur toile, 55 x 46 cm. Signé en haut à droite ‘Halicka’. Estimate 20 000 – 30 000 €. Leclere. 06/24/19 (1948100)

Stanisław Grocholski (1858 – 1932)

Stanisław Grocholski. Modlący sie Żyd, 1882

Modlący się Żyd Stefana Grocholskiego to często reprodukowany olej tego autora pochodzący ze zbiorów Muzeum Narodowego w Warszawie. Obraz prezentowany jest na stronie internetowej muzeum z datą powstania 1892, choć data to drobna pomyłka. Obok sygnatury jest miejscowość i data: Monachium 82. Ale nie o tym. Obraz ten łatwo zapada w pamięci tym, którzy interesują się Grocholskim, mnie włączywszy. Przeglądąjc niedawno katalog jednego z węgierskich domów aukcyjnych zobaczyłem modlącego się tego samego Żyda namalowanego troszkę pod innym kątem. Takie było pierwsze wrażenie. Ale to nie była druga praca Grocholskiego, choć łudząco podobna.

Gyula Stetka. Portrait of a man in fur cap, 1882

Mamy zatem dwa obrazy modlącego się tego samego Żyda namalowne przez dwóch malarzy, którzy ustawili sztalugi tuż obok siebie. Jednym był Stefan Grocholski a drugim, wg opisu katalogowego, był węgierski malarz Gyula Stetka (1855 – 1925). Grocholskiego sztaluga była ustawiona na wprost modela, zaś Stetka ustawił swoją po lewej stronie Grocholskiego. Obie prace mają identyczne wymiary płótna (100 x 75 cm) i ta druga rownież jest identycznie datowana (Munchen 1882).

Ten sam Żyd, ta sama czapka, ten sam czarny chałat z tymi samymi dziurami, te sam skręt glowy, to samo skrzyżowanie rąk; jedynie tła i dodatki w tle są różne. Wiem, że bez obecności synatur nie potrafiłbym odróżnić pracy Grocholskiego od pracy Stetki.

Ciekawostka warta odnotowania to i odnotowuję. Kto siedział i malował Żyda po prawej stronie Grocholskiego? Gdzie jest ten trzeci obraz?


187. Stetka Gyula (Királylehota, 1855 – Budapest, 1925). Portrait of a man in fur cap, 1882, oil on canvas, 100*75 cm, s.l.r.: Stetka Gyula Munich 1882. Starting price: 460 000 Ft. Nagyhazi. 05/17-25/19.

Wojna 1920 roku. Propaganda bolszewicka

Cymes dla tych, którzy pogardzają bolszewizmem i bolszewicką Rosją oraz dla osób zaintereowanych pamiątkami z wygranej wojny w 1920 roku z zarazą bolszewicką.

Dzisiaj, tj. 4 czerwca w Sotheby’s na aukcji Russian Works of Art był licytowany talerz porcelanowy: Feats of Labour: A Soviet porcelain platter, State Porcelain Factory, Petrograd, circa 1921 z adotacją:

painted by Vasiliy Timorev, the cavetto with a military scene depicting Soviet soldiers fighting against the Polish white eagle inscribed ‘Pan’s Poland’, the border with a motto in Russian ‘From feats of labour to feats of war and from feats of war to feats of labour’, signed ‘V. Timorev 20.12’, with green Imperial cypher of Alexander III dated [18]90, blue factory mark, diameter 37.5cm, 14¾in

Wydaje mi się, że talerz był namalowany najpóźniej w środku 1920 roku a nie w 1921  bo czymże miałby się chwalić malarz Timorew w roku 1921? Chyba nie sromotną przegraną bohaterskiej i niezwyciężonej amii czerwonej z burżuazyjnymi ‘polskimi panami’? Talerz to propagandowa bolszewicka robota robiona na wyrost. Na tym szmelcu propagandowym widzimy rosyjskich robotników kujących broń i kierująch bagnety przeciw Polsce prezentowanej symbolem Białego Orła (bez korony) trzymającego w jednej szponie miecz a w drugiej granat z zapalonym lontem. Na tle orła jest napis ‘Polska Panów’ lub ‘Pańska Polska’. Jak to sie skończyło to wiemy z historii. Dla mnie jest to cymes bo robota propagandowa nie wypaliła i malarz ‘puścił bąka’. Talerza użyto z manufaktury ceramiki Aleksandra III-go bo bolszewickie fabryki porcelany produkowały pewnie wtedy onuce dla krasoarmiejcew.

Powiększenie fragmentu talerza

Talerz, przy wycenie 30,000-50,000 funtów brytyjskich sprzedano za 131,250 GBP! Mam nadzieję, że talerz kupiło Muzeum Narodowe w Warszawie by godnie przygotować wystawę w okragłą rocznicę ‘Cudu nad Wisłą‘.

Talerz ten przypomina mi  historię z wyborów prezydenckich w USA w roku 1946, gdy Chicago Daily Tribune wydrukowal dodatek nadzwyczajny ‘Dewey defeats Truman’. Kto zycięzył wtedy to wiemy. Podobna historia miała miejce w 2016 roku, gdy spodziewano sie innego wyniku wyborów w USA i dużo demokratycznych balonów napełnionych helem zmarnowało się.

Harry Truman w dzień po wyborach prezydenckich, 1946

Lot 352. Feats of Labour: A Soviet porcelain platter, State Porcelain Factory, Petrograd, circa 1921 painted by Vasiliy Timorev, the cavetto with a military scene depicting Soviet soldiers fighting against the Polish white eagle inscribed ‘Pan’s Poland’, the border with a motto in Russian ‘From feats of labour to feats of war and from feats of war to feats of labour’, signed ‘V. Timorev 20.12’, with green Imperial cypher of Alexander III dated [18]90, blue factory markdiameter 37.5cm, 14¾in.

Catalogue Note. An almost identical platter is in the collection of the British Museum, London.

The visually bold and impressive platter depicts the military conflict on the Polish front. The Polish-Soviet War of 1919–1921 erupted as a continuation of the Russian Civil War and shortly acquired an international dimension. For Lenin, guided by Marxist ideology, this conflict was an opportunity to sovietise Poland and export the socialist revolution further west into capitalist Europe. Renowned worldwide for its strong graphic appeal and a new visual style, agitfarfor, or propaganda porcelain, was one of the favoured tools of the new Soviet states to promote their dreams and ideology to the people.

The painter Vasiliy Timorev trained in the workshop of Ilya Repin at the Saint Petersburg Academy of Arts and Elizaveta Kruglikova’s studio in Paris. Timorev began his career as a graphic artist, thereby mastering the skill of creating a synthesis between visual narrative and finely calligraphed inscriptions. In 1918, he started working on propaganda porcelain at the State Porcelain Factory alongside other talented artists who helped the young Soviet government to champion their new vision of the world.

Estimate 30,000-50,000 GBP. Sothebys. 06/04/19. Sold 131,250 GBP

Magdalena Spasowicz (1927)

Magdalena Spasowicz. Winterliche Strasse im Polen, 1986

Uczennica Jana Cybisa i jego wpływ, moim zdaniem, widać w większości jej prac. Tak malowała w latach 60-tych XX wielku i tak maluje 60 lat później. Malarka o olbrzymiej żywotności i tytan pracy. Najprościej, jej prace można kupić w Warszawie w Galerii Napiórkowskiej. Jest tam olbrzymi wybór a także on-line tej galerii. Nie maluje portretów, głównie pejzaże, stosunkowo niedawno włączyła martwe natury. Łatwo rozpoznać jej styl. Mnie podobają się jej prace i nawet mam jeden z jej pejżaży jaki dawno temu zamieściła w swoim katalogu autorskim i nadal jest tam obecny. Trzeba pamiętać, że namalowała do tej pory mnóstwo prac, nadal maluje i w związkiu z tym rynek może być już nasycony i ceny nie będą rosły. Jednak, mająć do wyboru malowanki pacykarzy sprzedawane na rynku Starego Miasta kupiłbym właśnie któryś jej pejzaż z Warszawy. Podobają mi się również jej pejzaże z żaglówkami z lat 70-tych ale tych nie ma już ani na rynku ani w galeriach. Rozeszły się dawno.

Zapłacenie 100 euro za te pracę to kradzież zuchwała!


Lot 4493. Spasowicz, Magdalena (geb. 1927). Winterliche Strasse in Polen. Öl/Lwd. (min. Altersspuren), re. u. sign. und dat. (19)86. Ca. 36,5x 47 cm. Reserve 100 euro. Auktionshaus Dannenberg. 06/20/19

Zygmunt Waliszewski (1897 – 1936)

Zygmunt Waliszewski. Au coeur de Tiflis

Szybka sprzedaż okazyjne(?) kupionej pracy malarskiej polskiego artysty nie jest absolutnie wymysłem polskim. Spotkałem się z tym na rynkach niemieckich, amerykanskich a teraz właśnie przykład z  rynku francuskiego. Ludzie widzą okazje i podejmują ryzyko.

W listopadzie ubiegłego roku wystawiona była wczesna praca Zygmunta Waliszewskiego (24.5 x 30 cm, datowana na 1920 rok i namalowana w Tyflisie w Rosji) w mało znanym paryskim domu aukcyjnym Pescheteau-Badin z wyceną 600-800 euro. Autor sygnował prace cyrilicą a przedstawiała wnętrze podwórza domu. Pracę tę sprzedano z przebiciem za 3,200 euro.

Obecnie, po sześciu miesiącach, ta sama praca znalazła się w niezłym Leclere, równiez w Paryżu. Wycena 8,000-10,000 euro.

Być może Leclere sugerował się niedawną, bo grudniową swoją aukcja na jakiej ‘poważną’  Martwą naturę tegoż autora (fot poniżej) sprzedano za 58,500 euro (wycena 30,000-40,000 euro).

Zobaczymy wkrótce.

ZYGMUNT WALISZEWSKI Зыѓмунт Валишев́ский (Saint-Pétersbourg 1897 – Cracovie 1936). Au coeur de Tiflis. Réalisé en 1920. Huile sur carton, 24.5 x 30 cm. Signé, daté et localisé en bas à droite en cyrilique russe ‘С Валишев́ский 920 ТИФЛИС ‘Waliszewski 920 Tiflis’. Realized in 1920; oil on carboard; 9.5/8 x 11.13/16 in.; signed, dated and located lower right. Estimate 8,000 – 10,000 €. Leclere. 6/24/19 (190)


Zygmunt Waliszewski. Nature morte aux pommes et à la bouteille de vin, 1931

Tamara Łempicka (1898 – 1980)

Tamara Łempicka. La Sagesse

Największa polska dama na zagranicznych rynkach. Najważniejsze jej obrazy były wyceniane i są sprzedawane do 5 milionów dolarów. Nie znam innego polskiego malarza, którego wybrane obrazy były droższe od prac Tamary Łempickiej. Jej obrazy z lat 30-tych są chyba najbardziej cenione i nie trafiaja na wtórny polski rynek aukcyjny. Kupowane są przez klientów zagranicznych i chyba są za drogie dla polskich kolekcjonerów. Okazje za granicą się nie trafiają i dlatego przepływu do Polski nie ma.

La Sagesse znana jest z kilku wersji a ta być może jest subiektywnie najlepsza. Kilka prac Łempickiej było sprzedawanych w maju w Christie’s. Ta była najdroższa. Wkrótce pokaże te inne, jakie były niedawno tam prezentowane.


Lot 399. Tamara de Lempicka (1898-1980). La Sagesse, signed ‘T. DE LEMPICKA.’ (upper left), oil on panel, 21 5/8 x 14 5/8 in. (54.8 x 37.1 cm.). Painted in 1940-1941. Provenance; M. Soulas, Argentina (acquired from the artist, 1941). Private collection, Buenos Aires (by descent from the above); sale, Christie’s, New York, 13 May 1993, lot 258. Acquired at the above sale by the present owners. Estimate USD 800,000 – USD 1,200,000. Christies. 05/14/19, Sold $1,215,000

Stefan Bakałowicz (1857 – 1947)

Stefan Bakałowicz. At her Toilet

W Sotheby’s na aukcji Russian Pictures znalazła sięt praca Stefana Władysławowicza (otczestwo). Olej namalowany w Rzymie w 1927 roku. Przynależność malarza do kultury rosyjskiej trochę umowna ale skoro Sotheby’s zauważyło, że malarstwo rosyjskie sprzedaje się wyżej od polskiego to i zaliczyło ex-studenta Cesarskiej Adademii Petersburskiej do tego katalogu tematycznego. Malarstwo Stefana Bakałowicza dobrze wytrzymuje próbę czasu natomiast prace jego ojca, Władyslawa Bakałowicza, zwłaszcza te przedstawiające francuskie sceny dworskie, mocno wietrzeją.


Lot 22. STEPAN VLADISLAVOVICH BAKALOWICZ 1857-1947. At Her Toilet, signed in Latin, inscribed ROMAE and dated MCMXXIV l.l., oil on canvas, 46 by 36cm, 18 by 14¼in. Estimate 10,000-15,000 GBP. Sothebys. 06/04/19

Wojciech Fangor (1922 – 2015)

Wojciech Fangor. B63, 1965

Najmniejsze wymiarami (60 x 60 cm) wirujące koło Fangora. Przeglądając ceny podobnych wymiarami prac tego malarza widzę, że wycena tej z Dorotheum to podpucha lub bardzo rzetelna i precyzyjna ocena austriackeigo eksperta wspóczesnego światowego malartwa, szczegónie Fangora. Trzy inne prace (60 x 60) w ostatnich dwóch latach sprzedano w przedziale $175,000-250,000 a tej też niczego przecież nie brakuje.

Przyznam, że nie potrafię ocenić, które ‘kolo’ jest dobre a które mniej dobre. Żartując, rozumiem, że im większe płótno (koło) tym wyższa wartość pracy ale jak subtelnie ustawić hierarchię jednakowo-wymiarowych prac Fangora. Czy nie są to aby repliki ‘Pomysłu #1’ tylko w innych kolorach? Może ktoś pomoże?


Lot 242. Wojciech Fangor (Warsaw 1922–2015). B 63, 1965, signed, titled and dated 1965 on the reverse, oil on canvas, 60 x 60 cm, framed . Provenance:
Galleria Method, Bergamo (acquired directly from the artist). European Private Collection. Estimate 60,000-80,000 euro. Dorotheum. 06/05/19. Sold 174,100 euro

Teofil Kwiatkowski (1809 – 1891)

Teofil Kwiatkowski. Polonaise de Chopin ou Bal à l’hôtel Lambert

Polonez Chopine-Bal w Hotelu Lambert to bardzo znana praca Teofila Kwiatkowskiego, powielona przez niego w wielu replikach. Poniżej dwie spośród replik przechowywane w NM w Poznaniu oraz w MN w Warszawie. Kolejna wersja jaka pojawiła sie na aukcji wygląda na niedokończoną, niesygnowaną pracę tegoż malarza z zarysowaną sylwetką Chopina grającego po lewej stronie. Holenderski dom aukcyjny nie podał wymiarów tej pracy natomiast wycenił ją wysoko, na 2,500-3,000 euro. Good luck!

Teofil Kwiatkowski. Polonez Chopina. MN w Poznaniu

Lot 154. KWIATKOWSKI, Teofil. Polonaise de Chopin ou Bal à l’hôtel Lambert. Drawing, brown ink wash over pencil, bluish grey laid paper, watermark “D&C Blauw”; not signed. Stuck by corners. Estimate € 2.500 / 3.000. Arenberg Auctions. 06/14/19


Prace Teofila Kwiatkowskiego są cenione, sporo ich jest rynku, ze sporym wyborem tematów (portrety, martwe natury, prace symboliczne, pejzaże) i jesli jakaś z nich podoba się to należy taką kupić by cieszyła oko. Wiele z nich z rynków zachodnich wędruje do Polski ale ‘greed’ nie zawsze popłaca. Przykład. W listopadzie 2018 amerykański Jackson’s Auction sprzedał dwa dobre i spore portrety (46 x 38 cm), jako para (one lot), za $3,200. Te dwie prace (portret ojciec i syna?) trafiły na aukcję do Desy Unicum w Warszawie (23 maj 2019), zostały rozdzielone (rodziny nie należy dzielić!) i wystawione, każdy z identyczną wyceną 15,000-20,000 złotych (ok $3,900-5,200). Ten sprytny w zamyśle chwyt nie udał się i obie spadły z aukcji. Dlaczego? Nie tylko drogo ale obie akwarele przedstawiają nieznanych mężczyzn. Gdyby to były urodziwe kobiety to prawdopodobnie doszłoby do tansakcji. Gdyby obaj mężczyźni posiadali nazwiska, lub byli postaciami historycznymi albo walczyli w powstaniu listopadowym to również historia sprzedaży mogłaby byc inna. [Myśle, że prace winny być sprzedawane jako jeden lot.] Słowem, Teofil Kwiatkowski, subtelny w ważny Polski malarz, ale selekcja jego prac jest ważna dla kolekcjonera.


Teofil Kwiatkowski. Portret mężczyzny, 1846
Teofil Kwiatkowski. Portret chłopca, 1846