Ludwika Maria Gonzaga (1611 – 1667)

MINIATURE PORTRAIT OF MARIE LOUISE GONZAGA, QUEEN OF POLAND

Ludwika Maria Gonzaga (1611 – 1667) była żoną dwóch polskich królów,  Władysława IV oraz później Jana Kazimierza. Wg opisu domu aukcyjnego, miniatura została namalowana w XVIII wieku. Z przyjemnością ją dołączam do innych portretów i wizerunków królewskich zarejestrowanych na tym blogu.

Lot 201. 18TH C. MINIATURE PORTRAIT OF MARIE LOUISE GONZAGA, QUEEN OF POLAND. Watercolor and gouache, the young Queen depicted with curled hair wearing a crown and string of pearls. Her bright blue dress adorned with drop pearls, ribbon and emerald pins, and her purple fleur-de-lis embroidered cape decorated with pearl, ruby, and emeralds and, most notably, lined with ermine fur, calling attention to her royal status, 3 5/8” x 2 7/8”, brass and enamel frame 5 3/8” x 3 5/8”. Marie Louise Gonzaga (1611-1667) was the Queen of Poland and Grand Duchess of Lithuania. A dominant force who remained active in Commonwealth politics, she was a strong supporter of the monarchy and religious persecution, making her a polarizing figure as well one of the most powerful and influential queens of Poland. Estimate $400 – 800. William Smith Auction. 04/30/21

Jan Gwalbert Olszewski (1873 – 1943). Czy aby na pewno???

Jan Gwalbert Olszewski ??? Polowanie, 1916

Lot 820. OLSZEWSKI, JAN GWALBERT. Bedzin 1873 – 1943 Warschau. “Polowanie” (Die Jagd). Öl auf Leinwand, sig., dat. (1)916 u. bez. “Monachium”(?) (München) u.r., verso a. Salon-Etikett betitelt, 60×97 cm. Ausstellung: Salon Malarzy Polskich (Salon polnischer Maler), Krakau, Nr. 236 (verso Etikett). Estimate CHF 1,200. Dobiaschofsky. 05/07-08/21

W katalogu szwajcarskiej firmy Dobiaschofsky pojawił się obraz opisany jako ręki Jana Gwalberta Olszewskiego, sygnowany, datowany (1916 rok) oraz podpisany miejscem powstania (Monachium – prawdę powiedziawszy polegam w tym przypadku na opisie katalogowym bo widzę jedynie fragment tego napisu). Obraz przedstawia grupę ludzi w zaśnieżonym lesie, przygotowujących się do polowania. Obraz taki mógłby namalować Julian Fałat, Adam Setkowicz, Stanisław Gibiński, Jan(?) Konarski, etc., czyli artyści związani ze szkołą monachijską. Doszedł obecnie do szkoły monachijskiej Jan Gwalbert Olszewski, który nigdy nie studiował w Monachium a wręcz odwrotnie, związany był z Akademią Petersburską. Wg. opisu biograficzngeo, artysta ten od 1913 roku aż do 1939 roku byl nauczycielem w warszawskim Liceum im Batorego. W jego twórczości nie ma obrazów typu ‘monachjijskich’. Takie nieścisłości zdarzają sie oczywiście w opisach katalogowych firm zagranicznych, błędne odczytanie czy przypisanie sygnatury…ale czy tylko u firm zagranicznych? Poniżej więcej o tym.

Jan Gwalbert Olszewski??? Trójka, 1917. Źródło: Desa Unicum

By dopełnić, Desa Unicum w 2019 roku sprzedała za 7,500 złotych pracę Jana Gwalderba Olszewskiego o podobnej tematyce monachijskiej porównując do oleju z Dobiaschofskiego (https://desa.pl/pl/archiwalne-aukcje-dziel-sztuki/art-outlet-sztuka-dawna-wp2u/jan-olszewski/trojka-1917-r/). Znajdziemy w katalogu trzymetrowy opis potwierdzający autorstwo tego malarza. Obraz jest niemal identycznie sygnowany lecz datowany jest o rok później ( 1917 r.) i opisany jako powstały również w Monachium. Wspomniałem, że w tym czasie Jan Olszewski od kilku lat uczył w liceum Batorego w Warszawie. Oba obrazy noszą nalepkę wystawową Salonu Malarzy Polskich w Krakowie. Według opisu biograficznego w Słowniku Artystów Polskich, malarz ten nigdy nie wystawiał swoich prac w Krakowie.

Opis tego obrazu w katalogu Desy-Unicum: Pogoń konnego zaprzęgu pędzla Jana Olszewskiego to próba realistycznego oddania zarówno warunków krajobrazowych, jak i urody dynamiki zwierząt. Podpierając się najlepszą tradycją „polskich monachijczyków” oraz wpływem malarstwa konnego Alfreda Wierusza-Kowalskiego, Olszewski wykorzystał szerokie spektrum zabiegów plastycznych, by nadać swojemu dziełu energiczności. W ciekawy sposób namalował on zmierzchające niebo oraz śnieg wydeptany przez konie. Ujęcie anatomiczne zwierząt zasługuje na najwyższą uwagę, ponieważ Olszewski doskonale posłużył się skrótem perspektywicznym przy tworzeniu sylwety białego konia, czym rozbił schematyzm ujęcia „trójki”. Jak informuje nalepka na odwrociu, obraz był prezentowany w Salonie Malarzy Polskich w Krakowie.

Jan Gwalbert Olszewski. Pejzaż spod Trzebnia, 1920. Źródło: Altius

Dodam w tym momencie, że sygnatury z obrazu u Dobiaschofskiego i z Desy-Unicum nie pokrywaja się z sygnaturami Jana Gwalberta Olszańskiego z innych jego prawdziwych prac. Po kolej: 1) z 1920 roku na spokojnym letnim pejzażu sprzedanym w domu Altius (http://www.altius.com.pl/index.php?&aukcje_id=17&obiekty_id=3591&disp=ikony), obrazu bardzo odbiegającycm od omawianych powyżej dwóch prac.

Jan Gwalbert Olszewski. Ogród, 1941. Źródło: Desa-Unicum

2) Prawie identyczna sygnatura do powyższej z Altius występuje na obrazie namalowanym przez Jana Olszewskiego 1941 roku (!) sprzedanego w Desie- Unicum, (https://desa.pl/pl/archiwalne-aukcje-dziel-sztuki/art-outlet-sztuka-dawna-0tua/jan-olszewski/ogrod-1941-r/),

Jan Gwalbert Olszewski. Rybak, 1895. Źródło: Galeria Zak

oraz 3) z wczesnego oleju (1895 r.) sprzedanego w Galerii Zak (https://galeriazak.pl/pl/p/Jan-Olszewski-%E2%80%9EWedkarz%2C-1895-r./4882). W przypadku tych trzech ostatnich prac trudno doszukać się w nich ducha monachijskiego. Sygnatury nie pasują, tematyka nie pasuje, ręka (pędzel) nie ta sama.

Jan Gwalbert Olszewski. W drodze, 1916. Źródło: Galeria Zak

Znalazłem jeszcze inna pracę przypisaną temu malarzowi (1916 r.), w Galerii Zak (https://galeriazak.pl/pl/p/Jan-Gwalbert-Olszewski-W-drodze%2C-Monachium%2C-1916-r./4033) o tematyce monachijskiej ale sygnaturze do niczego, nie przypominającej tych z odpowiednich prac monachijskich ani też z niemonachijskich. Ku mojej uciesze oczu, ta ostatnia sygnowana jest wyraźnie jako ‘S Olszewski’ a opisana jest jako Jan Gwalbert Olszewski. Słowem panuje bałagan. Jak mogą sprzedawać malarstwo ci co nie mogą odczytać nawet sygnatury?

Zadziwia mnie pobieżność atrybucji dokonanej przez wybitnych ekspertów Desy-Unicum, czy Galerii Zak, pośpiech w przypisaniu, bez zastanowienia się. Dojdzie do zwrotu pieniędzy czy też za późno na roszczenia?

Jestem przekonany, że w błędzie jest Dobiaschofsky, kolejny błąd popelniła Desa-Unicum (aukcje co 3 dni więc nie ma się czemu dziwić) i błąd popełniła Galeria Zak. Calkiem niedawno wykazałem, że Desa-Unicum sprzedała za 65,000 złotych falsyfikat pracy Adama Styki: https://polishartcorner.com/2020/11/26/adam-styka-1890-1959-na-pewno-nie-nagel-niemcy-i-desa-unicum-polska/. Trzeba uważać na polskim rynku bo śmierdzące bąki potrafi wypuścić nawet największy gracz. Można rozgrzeszyć Dobiaszofskiego za błąd ale jak odnieść się do Desy?

Wygląda na to, że Jan Gwalbert Olszewski (1873 – 1943) nie malował tematów monachijskich a sygnował swoje prace bardzo podobnie, od końca XIX wiek, niemal do końca swojego życia. Istniał na pewno inny malarz o nazwisku Olszewski, wystawiający w krakowskim Salonie Malarzy Polskich. Myślę, że czytelnicy wiedzą coś więcej o nim i napiszą wkrótce w tej sprawie.

Życiorys malarzana WIkipedii: https://pl.wikipedia.org/wiki/Jan_Gwalbert_Olszewski

Oraz jego synatura tam podana:


Czytelnik nadesłał dodatkowe informacje na temat Jana Gwalderba Olszewskiego jak również malarza o nazwisku Stanisław Olszewski. Dziękuję za błyskawiczny odzew na mój apel. Praca J. G. Olszewskiego (?) jest obecnie u Dobiaschofskiego na aukcji a inna była zakwalifikowana przez ‘wybitnych ekspertów z Desy-Unicum‘ s jako pracę J.G. Olszewskiego i tam sprzedana. O tych dwóch pracach można przeczytać powyżej.

Moje pytanie jest aktualne: czy nastąpi(ł) zwrot pieniędzy klientom? J.D. (04/20/21)

List od p. J. W. (04/20/21)

Witam,

Podsyłam Panu kilka materiałów mogących rozwiać wątpliwości.  
Jestem prawie pewien , że DESA oraz Galeria Żak przypisała prace stworzone przez (kopiste ??)Stanisława Olszewskiego- J.G.Olszewskiemu  – w jakim celu ? Trzeba pytać tych wybitnych ekspertów..

Odnalazłem linka do materiałów z pracami J.G.Olszewskiego : http://bc.wbp.lublin.pl/dlibra/docmetadata?id=10883&from=&dirids=1&ver_id=&lp=1&QI=B2634A20CE5FCA93B4E7DFC6B2710FA6-5

link potwierdzający lata pracy w szkole J.G.O: http://www.batory.edu.pl/o-szkole/historia/nauczyciele

Stanisław Olszewski – jedyne co na ta chwile znalazłem to reprodukcje prac S.O w formie pocztówek:
https://www.lasy.gov.pl/pl/informacje/publikacje/do-poczytania/czarowny-las/czarowny_las.pdf

Znalazłem jeszcze taką wzmiankę nawiązująca do S.Olszewskiego
https://artinfo.pl/dzielo/stanislaw-olszewski

Pozdrawiam
J.W


Aleksander Sobieski (1677 – 1714) i Jan III Sobieski (1629 – 1696) – dwa portrety

Alexandre SOBIESKI, PRINCE DE POLOGNE

Lot 67. ECOLE FRANÇAISE DU XIXE SIECLE. Alexandre SOBIESKI, PRINCE DE POLOGNE. Huile sur toile (rentoilée, petits éclats) avec cartouche et armoiries peintes en haut à gauche. Cadre doré, 63 x 50 cm.
Biographie: Aleksander Benedykt Stanisław Sobieski (9 septembre 1677 – 16 novembre 1714) est le fils de Jean III Sobieski, roi de Pologne, et de son épouse, Marie Casimire Louise de la Grange d’Arquien. Il est candidat aux élections libres au trône de Pologne en 1697, à la suite de la mort de son père, mais sans succès. En 1702, il décline l’offre de Charles XII de Suède de l’installer comme roi rival d’Auguste II de Pologne. Il meurt à Rome en 1714, étant peu avant devenu frère capucin. Estimate: 800 – 1 000 €. Osenat. 04/18/21. Sold 3,800 euro

Dwa portrety rodziny rodziny królewskiej. Aleksander Sobieski, syn Jana III Sobieskiego, był rozważany obok starszego brata Jakuba jako kandydat na polski tron po śmierci ojca. Znanych jest kilka jego portretów Aleksandra Sobieskiego, w tym wykonany Jana Kupeckiego. Ten z aukcji w Osenat jest dość atrakcyjny, opisany na dole półtna oraz posiada w górnym prawym rogu heb Rzeczpospolitej ujęty pod koroną. Portret wykonany zapewne za życia królewicza. Może został kupiony do Wilanowa?

Portrait of John Sobieski, King of Poland

Portret Jana III Sobieskiego (miniatura na miedzi) jest prawdopodobnie dużo późniejszy, wizerunek króla z wąsami często powielany.

Lot 235. Anonyme du XIXe siècle. Portrait of John Sobieski, King of Poland. Oil on copper. Size: 17 x 12 cm. Estimate 300 – 500 euro. Galerie Moderne. 04/19/21

Antoni Gramatyka (1841 – 1922)

Antoni Gramatyka. Gehöft am Weichselufer mit Blick auf das Benediktinerkloster Tyniec bei Krakau

Przyjemny widoczek na klasztor w Tyńcu. Krakowski malarz, krakowski motyw.

Lot 1628. Antoni Gramatyka (1841 Kalwaria Zebrzydowska – 1922 Krakau). Gehöft am Weichselufer mit Blick auf das Benediktinerkloster Tyniec bei Krakau. Gramatykas außerordentliche Begabung für die Wiedergabe von atmosphärischen Stimmungen wie detaillierten Interieurs macht ihn zu einem der großen Realisten der polnischen Malerei im 19. Jh.; Seine Ausbildung erhielt er an den Kunstakademien in Krakau und Wien. Ab Mitte der 1870er Jahre ließ er sich in Krakau nieder und suchte seine Motive vor allem in der ländlichen Umgebung der Stadt. Öl/Karton. R. u. sign.; 24,5 cm x 33,5 cm. Rahmen. Oil on cardboard. Signed. Starting 1,200 euro. Kunstauktionshaus Schloss. 05/07-08/21. Sold 1,200 euro

Teodor Butkiewicz (XIX w.)

Teodor Butkiewicz. Reiterporträt von Felicjan Szybalski als Leutnant des 2. Ulanen-Regiments, 1897

Osoba malarza Teodora Butkiewicza nie została zajestrowana w Słowniku Artystów Polskich. W zbiorach Muzeów, Narodowego w Warszawie i Krakowie, nie odnalazłem on-line ani jednej jego pracy. Żadna też z jego prac nie była sprzedana w Polsce w ostatnich 30 latach. Warto zainteresować się tym malarzem bo obraz przedstawia Felicjana Szyblalskiego, osoby historycznie udkumentowanej. Przedstawiony jest on w mundurze 2 Pułku Ułanów w formacji, której walczył w powstaniu węgerskim (1848 – 49). Przeszukałem internet z ciekawości by się czegoś więcej o nim dowiedzieć i poniżej to co zebrałem.

Felicja Szymbalski, herbu Prus, urodził się 20 listopada 1822 roku w Niewiarowie, obwodzie bocheńskim, zmarł 19 grudnia 1892 roku w Morawicy znajdującej się na terenie Małopolski i tam jest pochowany w grobowcu rodzinnym obok żony Izabelli z Brennerów de Flammenburg-Szybalskiej, niepodal kościoła św. Bartłomieja.

Rozwijając nieco więcej temat, Felicjan Szybalski wywodził się z rodziny szlacheckiej i czynnie angażował się w ważne wydarzenia swojej epoki. Wziął udział nie tylko w powstaniu węgierskim lecz również w latach 1863 – 1864 podczas powstania styczniowego był konspiratorem związanym z obozem “czerwonych”. Mieszkał w Morawicy, był uznanym agronomem dzierżawiąc tę miejscowość od rodziny Potockich i tam spędził ostatnie lata swojego życia. Podobno zdobywał wiele nagród na wystawach rolniczych.

Portret Felicjana Szybalskiego został namalowany w 1897 roku czyli już po jego śmierci. Adnotacja na obrazie wskazuje, że tak wyglądał portretowany w roku 1848 roku jako kapitan oddziału lansjerów 2 Pułku Ułanów w czasie walk powstania węgierskiego. Dodam, iż zauważyłem, że ten portret był już wcześniej wystawiany na aukcji.

Seweryn Bieszczad. Portret Felicjana Szybalskiego

Ciekawe jest, że znany jest również inny portret Szybalskiego, namalowany przez Seweryna Bieszczada (1852 – 1923). Portretowany jest ubrany również w mundur 2 Pułku Ułanów. Wymiarów tego płótna nie zdołalem odszukać. Podobnie, jak portet Butkiewicza, obraz powstał w okresie późniejszym. Dodam, że w w MN w Krakowie znajduje się jeszcze inny portret Felicjana Szybalskiego, namalowany w 1862 roku przez Aleksandra Rycerskiego (1825 – 1866). Fotografia tej ostatniej pracy nie jest podana.

Felicjan Szybalski. Fotografia ok. 1890 r.

Na zakończenie, na jednej ze stron Facebooka odnalazłem powyższą fotografię Felicjana Szybalskiego, wykonaną w ostatnich latach jego życia (ok 1890 roku).

Lot 1549. Theodor Butkiewicz (Polnischer Maler. Gestorben 1901). Reiterporträt von Felicjan Szybalski als Leutnant des 2. Ulanen-Regiments. Fein gemaltes, historisch bedeutendes Porträt Felicjan Szybalski (1822 – 1892), der im 2. Ulanen-Regiment (auch als “weiße Ulanen” bezeichnet) unter General Józef Wysocki Wladyslaw Tchórznicki in Ungarn in den Polnischen Legionen als Freiwilliger am ungarischen Aufstand 1848/49 teilnahm und in mehreren schwierigen Schlachten und Gefechten kämpfte. Später beteiligte sich Szybalski am Januaraufstand in Kongresspolen gegen die Teilungsmacht des Russischen Kaiserreiches 1863/64. Öl/Lwd., doubl. R. u. sign. u. dat. “T Butkiewicz 1892”, m. u. Inschrift “Kapitan Szybalski 1848”. 84 cm x 64 cm. Wohl originaler Prunkrahmen. Oil on canvas, relined. Signed and dated “T Butkiewicz 1892”, further inscription “Kapitan Szybalski 1848”. Opening 6,500 euro. Kunstauktionshaus Schloss. 05/08-09/21.

Stanisław Czarnowski (1872 – 1919)

Stanisław Czarnowski. Elegant seated woman, 1905

Rzeźbiarz, znany głównie z nagrodzonej pracy Silacz, wystawionej na warszawskiej Starówce na skarpie Góry Gnojnej. Warto zauważyć bardzo ciekawe tłumaczenie tytułu tej rzeźby z aukcji w Millon z języka angielskiego (Elegant seated woman) lub francuskiego (Elégante assise) na język polski. Artinfo.pl przetłumaczyło jak na poniżej załączonej fotografii. Chyba jednak trafnie ktoś nazwał mnie trollem!

Lot 78. Stanilas CZARNOWSKI (1872 – 1919). Elegant seated woman. Bronze with brown patina. Signed, dated and localized on the lower right “S. Czarnowski Paris 1905. On the back of the sculpture at the bottom “Converset Fondeur Paris”. H : 43 cm W : 26 cm D.31 cm. Estimate 2,000 – 3,000 euro. Millon. 05/04/21

Tłumaczenie tytułu rzeźby przez Artinfo.pl
Po zmianie tytułu

Cieszy mnie, że Polish Art Corner dociera pod strzechy artinfo.pl. (05/03/21)

Zygmunt Menkes (1896 – 1986)

Zygmunt Menkes. Self-portrait as a Sailor, 1925

Lot 9. Zygmunt MENKES (Lvov 1896 – New-York 1986). Self-portrait as a Sailor, 1925. Oil on canvas. 73 x 60 cm. Signed and dated lower left “Menkes 1925. Estimate 25,000 – 35,000 euro. Millon. 05/04/21

Autoportret Zygmunta Menkesa niemal jak fotografia! Wczesna praca artysty. Więcej w opisie katalogowym.

Zygmunt Menkes, was born in Lwow (Poland) in 1896 and spent his childhood in an environment that he himself defined as sad. He escapes through his imagination by drawing. In 1914, he started studying at the Art Institute of his native town. In 1919, he enrolled at the Academy of Fine Arts in Krakow and left for Berlin three years later. He realized that he had to go to Paris and finally arrived there in 1923. After a year, without resources, he was forced to return to Poland. He returned to Paris the same year with the firm intention of staying.
He appears at the Salon d’Automne and the Salon des Indépendants from 1924 to 1927. He exhibited from 1926 until 1951 at the Salon des Tuileries. Menkes became one of the most original and important painters of the Ecole de Paris. In 1935, he moved to New York where he participated in numerous exhibitions, gained public recognition and received awards. He exhibited in Paris, Warsaw, Lviv, Berlin, New York, Tel Aviv, Toronto. His works are in the collections of the following New York museums: Museum of Art; Jewish Museum; Metropolitan Museum of Art; Whitney Museum of American Art, the Museum of Art in Jerusalem, the National Museum in Warsaw, the Museum of Modern Art in Lodz and the Centre Pompidou.

Zygmunt Menkes portrays himself here as a sailor in the centre of the composition. Every summer, the painter goes to the South of France to paint. He is particularly fond of the coastal towns of the Var and especially Sanary-sur-Mer. Zygmunt Menkes is passionate about self-portraits; he represents himself alone, accompanied, as a musician, with his palette, inventing situations, playing with his moods and the viewer. From his self-portraits emerges a mischievous, deep and joyful personality.


Czytelnik (K. K.) przysłał mi link do tej pracy, sprzedanej w Izraelu w 20219 roku za $20.060. Dziękuję. https://tiroche.co.il/product/preAuctions?prodId=280&auctionId=172&lang=english (04/20/21)

Zygmunt Sidorowicz (1846 – 1881)

Zygmunt Sidorowicz. Sonnenuntergang am Seeufer, 1879

Dobry i nieduży wymiarami pejzaż Zygmunta Sidorowicza przedstawiajacy zachód dnia, z delikatnie dodaną postacią kobiety siedzącą przy brzegu rzeki (jeziora?). Artysta żył krótko, namalował prac mało i każda z nich jest do pewnego stopnia sporym dla mnie wydarzeniem jak również dla osob zainteresowanych bardzo dobrym malarstwem monachijskim.

Lot 2390 Sidorowicz Zygmunt 1846 Lemberg – 1881 Wien. “Sonnenuntergang am Seeufer“. Oel auf Holz. Unten links signiert. Datiert 1879. Gerahmt. Bildmasse 14 cm × 26 cm Provenienz: Privatbesitz Bern. Starting CHF 3500. Zofingen. 17.04.2021. Sold 5,000 CHF

Tadeusz Styka (1889 – 1954)

Tadeusz Styka. Lion and Lioness

Ten obraz Tadeusza Styki dość dobrze wpisuje się do jego znanego lecz odpryskowego fragmentu twórczości jakim były zwierzęta, głównie lwy. Wykonane przez niego portrety, zwłaszcza młodych i pięknych kobiet, są chyba bardziej poszukiwane.

Lot 1881. Styka Tadeusz 1889 Kielce – 1954 New York “Lion and Lioness“. Oel auf Karton. Unten rechts signiert. Gerahmt. Bildmasse 60 cm × 80 cm. Starting CHF 5000. Zofingen. 17.04.2021. Sold 6,000 CHF

Ponownie o ‘Dziewczynie z mandoliną’ Tamary Łempickiej

Tamara Lempicka. Woman with mandolin, ca. 1933. Aquatint signed and numbered 41/100 lower left, 63 x 41 cm. Źródło: katalog Binoche et Giquello z dnia 15 kwietnia 2021, lot # 80 . Sold 28,000 euro

Zakończyła się właśnie aukcja we francuskim domu aukcyjnym Binoche et Giquello, na której licytowana była akwatinta Tamary Łempickiej ‘Femme à la mandoline’ (63 x 41 cm). Praca ta została wykonana w nakładzie 100 egzemplarzy około 1932-33 roku i każdy z egzemplarzy został ręcznie sygnowany i numerowany przez artystkę. Numerowany ezgzemplarz 91/100 sprzedano dzisiaj wysoko bo za 28,000 euro (hammer) przy wycenie 12,000 – 15,000 euro, https://polishartcorner.com/2021/04/07/tamara-lempicka-1898-1980-52/ .

Dzień wcześniej (14 kwietnia, 2021) Sopocki Dom Aukcyjny sprzedał na aukcji współczesnie wykonaną serigrafię ‘Dziewczyny z mandoliną’ (egzemplarz 167/175, wymiary sporo większe od akwatinty: 97 x 60 cm) za aż 30,000 złotych (ok. 6,700 euro), przy wycenie (uwaga!) 60,000 – 75,000 złotych, https://polishartcorner.com/2021/04/11/tamara-lempicka-1898-1980-akwatinta-z-ok-1932-roku-vs-serigrafia-po-1990-roku/ . Ta sprzedaż w SDA jest moim zdaniem sporą klapą ale też dużym sukcesem. Klapą jest ponieważ ekspert wyceniający tę pracę okazał się partaczem skoro sprzedano ledwo za połowę dolnej wyceny. Klapą było wzorowanie się na sprzedaży innego egzemplarza (166/175) tej serigrafii w PolswisArt (lot #36), sprzedanego 8 grudnia 2020 za 60,000 złotych przy wycenie 20,000 – 30,000 złotych. Słowem, dwa kolejno numerowane egzemplarze tej samej serigrafii (166/175 i 167/175) różnią się znacznie cenami sprzedaży: 60,000 złotych vs 30,000 zlotych. Jednak w obydwu przypadkach jest to spory sukces SDA i PolswisArt bo takie ‘plakaty’ dekoracyjne, wydane po śmierci Tamary Łempickiej w latach 1990-2000, ktoś kupił za duże pieniądze zamiast wydać w kiosku ‘Ruchu’ po 500 -1,000 złotych. Stracili zatem obaj kupujący. Jest dokładnie tak jak na giełdach papierów wartosciowych: bulls win, bears win, only pigs loose co się tłumaczy na nasze w tym przypadku, że kupujący zawsze traci przy takich wycenach a wygrywa broker.

Tamara Lempicka. Femme bleue a la Guitare. serigrafia barwna, papier, 97 x 60 cm (zadruk), sucha pieczęć l.d.: TAMARA de LEMPICKA, numerowana l.d.: 167/175, p.d.: PUBLISCHED BY DK ART. PUBLISCHING INC. / PRINTED BY KOLIBRI ART STUDIO. INC. Dołączony certyfikat Kitzy Łempickiej. Żródło: artinfo.pl – katalog SDA z dnia 14 kwietnia 2021, lot #14. Sold 30,000 złotych

Ciekaw jestem ile jeszcze serigrafii tego kultowego oleju Tamary Łempickiej zostało sprowadzonych do Polski i ile z nich będzie wciskanych na aukcje. Osoby o sokolim wzroku na pewno zauważyły na tych dwóch przykładach tendencję spadkową (wpływ Polish Art Corner?).

Proponuję powołanie Rzecznika Praw Kolekcjonera (RPK) do którego mogłyby kierowane skargi na podobne przypadki. Niech Sejm, Senat i Prezydent powołają kolejny urząd burokratyczny a na członków tego gremium można zatwierdzić po jednym z przedstawicieli największych polskich domów aukcyjnych aby było tak jest teraz.

W zasadzie ten tekst będący moją opinią powinien ukazać się w dziale Opinie ale krew mnie zalewa, gdy obserwuję takie przypadki.