Witold Kaczanowski (Witold K) (1932)

Witold Kaczanowski (Witold K). An abstract painting of a figure sitting at a window, 1971

Malarz o życiorysie, którego nie jeden by pozazdrościł. Praca została zauważona przez kolekcjonerów i odpowiednio wyceniona.

Lot 96. Witold Leszek Kaczanowski (Polish/American b. 1932), oil on canvas. An abstract painting of a figure sitting at a window. Signed and dated 1971. Dimensions are: 16 1/2 inches tall X 13 3/4 inches wide, 41.9 cm X 34.9 cm, while the frame measures 18 1/2 inches tall X 15 1/2 inches wide, 47 cm X 39.4 cm. All measurements are approximate. Condition: Minor abrasions to paint surface. Not examined out of frame. Provenance: From an Ashburn, Virginia collection. Estimate $300 – 400. Oakridge Auction Gallery. 04/24/21. Sold $2,500

Mojżesz (Moise) Kisling (1891 – 1953)

Mojżesz (Moise) Kisling. Didi, 1936

Lot 14. MOÏSE KISLING (1891-1953). Didi, 1936. Huile sur toile, signée en bas à gauche et titrée au dos, 33 x 24 cm, 13 x 9 7/16 in. PROVENANCE: Collection privée, Paris. BIBLIOGRAPHIE: Henri Troyat & Jean Kisling, Kisling 1891-1953, Jean Kisling, Turin, 1982, tome II, n° 77, p.311. Estimate 25,000 – 30,000 euro. Aguttes. 05/04/21

Mojżesz Kisling był bardzo pracowitym malarzem. Sam mam jeden wielki i gruby tom z jego pracami a widzę, że dodatkowych kilka jest w opracowaniu. Nie ma tygodnia by nie pojawiały się jego oleje w najważniejszych domach aukcyjnych a także we francuskich głównie domach jak również w kilku innych krajach zachodnio-europejskich nie wspominając oczywiście o Polsce. Tematyka prac jest zróżnicowana a także ceny. Jednak, chyba najwyższe ceny na jego prace są…w Polsce. (No kidding!). Żeby kupić dobrą pracę Kisslinga to chyba trzeba dobrze poznać jego różne etapy twórczości. Ja zwracam uwagę jedynie na te wczesne lata, po I wojnie światowej, bo te prace z tego okresu wydają mi się bardzo spontaniczne i malowane bez upiększania i późniejszego wypracowanego manieryzmu z perfekcyjną linią. To są moje wrażenia osobiste i niejeden krytyk z krwi i kości gotów będzie skrzyżować ze mną szable, tak jak potrafił pojedynkować się sam Kisling. Przykładowo, portret przyszłej żony, namalowany w 1915 roku (poniżej) jest dla mnie niezwykle intygujący i spontaniczny a na kwiaty w wazonie (na samym dole wpisu) to pewnie znalazł od razu grubego gościa.


Mojżesz (Moise) Kisling. Portrait of Renée Kisling, 1915

Lot 44. Moise KISLING (Cracovie 1891 – Sanary sur mer 1953). Portrait of Renée Kisling. Made in 1915. Oil on canvas, 54,5 x 46 cm. Signed and dated lower left “Kisling 1915. On the reverse side on the frame, partially torn label “Malborough”. Provenance : Collection Mr François Hummel and Mme Francine Cabriéres, Chamonix Private sale Christie’s, 2006 Acquired by the current owner from the latter. Collection Madame and Mr S. Bibliography: Henri Troyat, Kisling, catalogue raisonné, volume 2, n° 7, reproduced p.103.
Moïse Kisling will evoke the first moments of his meeting with Renée: “It was there (in my studio) that one evening, which was like any other evening, a young girl entered. Her name was Miss Gros, she painted and was curious to visit my studio. I liked her at once strangely, with her hair of a violent blond, coiffed like a dog, her face with a pointed chin, a large nose, an irregular face, but animated by a questing look. »

Moïse Kisling painted this portrait of Renée in 1915, the year they met. The brushstroke is spontaneous; the palette of colours, both dark and vivid, mixing blue, green and bright red, gives an intensity, a particular strength to the portrait. The angular lines of Renée’s face are a gift that Kisling chooses to highlight, revealing an expressive and resolutely modern portrait in a three-quarter stance. Renée, a charismatic personality and true muse, never ceased to fascinate the artist. Weekly Confessions, not referenced (year 1936), extracted from Claude de Voort’s monograph, Kisling 1891-1953, Paris, Editeur J. Kisling, 1996. Estimate 40,000 – 60,000 euro. Millon. 05/04/21

Wracając do Polski i Kislinga to obserwuję duże nim zainteresowanie domów aukcyjnych a artifo.pl informuje o ponad 800 pracach tam sprzedanych. Zaglądam do tych polskich katalogów sporadycznie a jedynie pokazuję te prace, które zostały ostatnio ściągniete z zamiarem czystego zysku. Tak też się niedawno stało, gdy moim zdaniem słaby akt i w dodatku wyglądający na trochę niewykończony, został sprzedany niecałe pół roku temu w Sotheby’s, chyba za wyjściowe $30,000 ($40,320 z opłatami, ok 150,000 złotych) i już jest oferowany przez Sopocki Dom Aukcyjny za wyjściowe 190,000 złotych i wycenie (ho, ho, ho!) 250,000 – 350,000 złotych (8 maja, 2021, lot 11). To dopiero trzeba mieć sokole oko by taki skarb wygrzebać z aukcji w USA i zawieźć do Polski. W USA nikt sie nie poznał ale w Polsce specjalistów od wyceny jest wielu. Trochę lepszy półakt Didi Kislinga oferuje obecnie Aguttes (na samej górze tego wpisu) za połowe polskiej ceny (na zachodzie jest taniej!).

Mojżesz (Moise) Kisling. Nu assise. Sprzedany w Sotheby’s USA a obecnie na aukcji w Sopockim Domu Aukcyjnym

Lot 161. Moïse Kisling 1891 – 1953. Nu assise. Signed Kisling (upper right). Oil on canvas, 17 5/8 by 11 1/4 in. (44.7 by 28.5 cm). Framed: 24 3/4 by 18 3/4 in. (62.8 by 47.6 cm). Painted circa 1935. To be included in the Volume IV et Additifs aux Tomes I, II, et III of the Catalogue Raisonné de l’Oeuvre de Moïse Kisling currently being prepared by Jean Kisling and Marc Ottavi. Estimate $30,000 – 50,000. Sotheby’s. 11/19/20. Sold $40,320


Wracając do obfitości prac, zwracają również uwagę liczne litografie, głównie wydane po śmierci malarza i sygnowane przez jego syna ze stemplem atelier artysty. Te sprzedawane są skromnie we Francji od 40 do 60 euro, natomiast w Polsce domy aukcyjne ‘zapominają’ zwykle dodawać, że te kopie wyprodukowane zostały przez syna a nie ojca. Wycena w Polsce to do kilku tysięcy złotych a to już pachnie diabelską siarką. Może wrócę do tematu tych litografii pośmiertnych jak tylko rynek odpocznie i zbiorę kilka przykładów. To wygląda bardzo podobnie do wspomnianego przeze mnaie dwa tygodnie temu ekscesu w Polsce ze sprzedażą serigrafii pośmiertnych Tamary Łempickiej (https://polishartcorner.com/2021/04/11/tamara-lempicka-1898-1980-akwatinta-z-ok-1932-roku-vs-serigrafia-po-1990-roku/) z wyceną prawie do $20,000. Pachnie siarką!


. Mojżesz (Moise) Kisling. Portrait d’une femme brune, 1943

Lot 19. Moise KISLING (Cracovie 1891 – Sanary sur mer 1953). Portrait d’une femme brune. Made in 1943. Oil on canvas, 32 x 24 cm. Signed lower left “Kisling. Provenance: Parke Bernet, New York 1973. Private collection. Bibliography: Jean Kisling, Kisling 1891-1953, Text by Henri Troyat, Catalogue raisonné, Tome 2, Edition Jean Kisling, Italy,1982, reproduced under number 202 p.152. Estimate 30,000 – 35,000 euro. Millon. 05/04/21


Mojżesz (Moise) Kisling. Bouquet of flowers

Lot 101. Moses KISLING (1891-1953). Bouquet of flowers, circa 1925. Oil on canvas. Signed lower left. Height : 65 cm. 65 cm ; Width : 50 cm. Will be included in the “Volume IV and Additives to Volumes I, II and III” of the Catalogue Raisonné of the Work of Moses Kisling currently being prepared by Mr Marc Ottavi. A certificate of Mr. Marc Ottavi will be given to the buyer. Estimate 30,000 – 50,000 euro. Audap & Associes. 04/28/21


List od cztreniczki i moja odpowiedź:

Szanowny Panie,

W kwestii grafik Mojżesza Kislinga nie do końca mogę się zgodzić z Pana ostatnim wpisem. Trudno także o porównania z pośmiertnymi odlewami pamiątkarkimi Mitoraja.  

–   Grafiki sygnowane “Atelier Kisling” zostały wydane ok 60 lat temu, w znanej powszechnie ilości, od lat są przedmiotem obrotu rynkowego i nikt ich już nie powiela 

–   Jak na grafiki mają duży walor dekoracyjny (odnoszę się tylko do większych rozmairarmi kopomozycji typu “Piękna Ewa” , “Martwa Natura z Rybami”, “Portret Chłopca” itp. 

– Ceny wywoławcze nie są przeważnie windowane: 500-800 złotych. Czasem mniej rozgarnięci nabywcy licytują te częściej powielane grafiki do kwot powyżej 4 tysięcy złotych. To już wyłącznie ich problem. Rzadsze grafiki sa oczywiście odpowiednio droższe. 

Nie wydaje mi się także by sporych rozmiarów grafiki typu “Bukiet Kwiatów”, “Piękna Ewa”, “Martwa natura z rybami” byly gdziekolwiek do nabycia za 40-60 euro. To jakieś odosobnione przypadki w rodzaju grafik Pankiewicza, które raz na pięć lat rzeczywiście można wyszukać w okazyjnej cenie.       

W przypadku Mitoraja mówimy o przepłacaniu na poziomie kilku-kilkunastu-kilkudziesięciu? tysięcy złotych. Te 200-300 złotych w kontekście Kislinga to doprawdy margines. 

A.


Szanowna Pani,

Pozwolę sobie nieco później na ustosunkowie precyzyjnie do tematu grafik, które wykonał Mojżesz Kissling a następnie powielał syn malarza. Potrzebuję trochę czasu by wgryźć się w ten temat a może pomogą też czytelnicy bardziej zorientowani. Dlatego w tej chwili kieruję kilka szybkich ad hoc uwag.

Jeśli grafili zostały wykonane 60 lat temu to jest ich dość dużo na rynku i wydaje mi sie, że powstały w sporych seriach, każda po 100 – 150 sztuk. To widać po opisie, gdzie czasami pojawiają się na nich różne litery (‘R’ czasami ‘W’) a czasami nakład jest opisany równiez cyframi rzymskimi a nie arabskimi. Przyznam, że nie rozumiem w tej chwili tych oznaczeń ale jest ich wiele.

Pełna moja zgoda odnośnie walorów dekoracyjnych grafik Mojżesza Kislinga.

Ostatnie cen estymacyjnych w polskich domach aukcyjnych to przykładowo: 4,000 – 7,000 złotych (Desa, Portret rudowłosej), 2,000 – 3,000 zł (Desa, Chlłopiec w niebieskim berecie), 2,200 – 2,500 zł (SDA, Pejzaż), etc., wszystkie na nadchodzących aukcjach. Ma Pani rację, że każdy może wydać swoje pieniądze w dowolny sposób, tj. ci mało rozgarnięci maja prawo przelicytować. Można licytować i niktomu prawo tego nie zabrania. Obecnie we Francji widzę aż trzy grafiki na aukcjach wycenione 40 – 60 euro w Millon, są też inne wycenione 100 – 150 euro w innych miejscach.

Najważniejsza dla mnie sprawa to ta, że grafiki te zostaly wykonane najprawdopodobniej już po śmierci Mojżesza Kislinga na zlecenie jego syna, Jeana Kislinga. Mają one wytłaczaną pieczęć ‘Atelier Kisling’, sygnaturę Jeana Kislinga a nie Mojżesza Kislinga a numeracja nakładu jest różna, co może sugerować wielokrotną produkcje kolejnych serii tej samej grafiki (może 60 lat temu?).

Dodam, że bardzo porządne domy aukcyjne we Francji dodają przed taką grafiką ‘D’après Moïse KISLING’ co oznacza, ze prace te wykonano ‘według’ a nie ‘przez’ Mojżesza Kislinga. To nie jest drobiazg, bo prace wykonane i zatwierdzone przez samego artystę byłyby cenione o niebo wyżej. Warto zauważyć, że polskie domy aukcyjne pomijają owe słowo ‘d’apres’ opisując je jako prace samego artysty. To d’apres może być oczywiście rozważane jako określenie semantyczne ale w tym właśnie leżą pieniądze; może zatem pominięcie ‘d’apres‘ prowadzi do walki o te prace tych ‘mało roztargniętych’…ku uciesze tych rozgarniętych. Myślę, że wrócę do tej sprawy ale potrzeba mi czasu by dotrzeć do źródeł.

Grafik Pankiewicza chyba nikt nie powielał po jego śmierci.

Pozdrawiam i dziękuję Pani za uwagi. JD (PAC). (04/24/21)


….i odpowiedź:

Dziękuję za odpowiedź. 

Miał Pan rację w kwestii cen grafik sygn. “Atelier Kisling”. Zajrzałam na kilka zachodnich stron, typu catawiki,  liveauctioners i  wspomniane grafiki rzeczywiście są do nabycia w cenach znacząco poniżej 100 euro. Sugerowałam się zawsze polskimi cenami oraz francuskim ebayem (gdzie ceny od lat oscylują na poziomie min. 250-300 euro, a teoretycznie powinno ich tam być najwięcej!). Podobnie jest zresztą z grafikami Norblina i Chodowieckiego, ceny zachodnie nijak się mają do realiów naszego rynku aukcyjnego. 


Proszę oczywiście zbadać temat gdyż  na aukcjach pojawia się coraz więcej, zwłaszcza mniejszych wymiarami litografii, w dość irytujących cenach wywoławczych. Zawyżanie cen pośmiertnych odbitek Chagalla czy serigraii S. Dalego to zresztą w Polsce tradycja.
pozdrawiam,

A. (04/26/21)


BREAKING NEWS. Rozmawiałem przed chwilą z Ottavi’m. Mówi mi że czwarty tom ‘catalogue raisonné’ przewidziany jest na 2023 rok. Przy tej okazji zostaną wznowione trzy porzednie tomy, uzupełnione i poprawione.
Tymczasem załączam skan z “Dictionnaire de l’Estampe en France” z krótkim opisem graficznej działalności Kislinga. Tamże na końcu odsyła on do drugiego tomu ‘catalogue’ który “zawiera listę grafik oryginalnych oraz replik wydanych po śmierci Kislinga pod kontrolą swojego syna”.

Krzysztof Zagrodzki

(04/26/21)

Portret Marii Leszczyńskiej i Ludwika XV

Portret Marii Leszczyńskiej i Ludwika XV

Maria Leszczyńska była córką polskiego króla Stanisława Leszczyńskiego i Katarzyny Opalińskiej. Poślubiła piętnastoletniego króla Francji Ludwika XV w 1725 roku i miała z nim w sumie dziecięcioro dzieci. Życiorys obojga nadaje się na serial filmowy i zapewne takie już były nakręcone. Maria Leszczyńska pochodziła z polskiej rodziny królewskiej i stąd jej obecność na blogu, nawet portret zostal namalowany przez nieznanego malarza. Jej kilka portretów było już prezentowanych wcześniej na blogu, w późniejszym wieku. Para portretów z roku w którym nastapiły zaślubiny?

Lot 11. Ludwig XV. (1710 – 1774) und Maria Leszczynska (1703 – 1768). Der 15-jährige Ludwig heiratete die 7 Jahre ältere polnische Prinzessin im Jahr 1725. Die beiden Porträts dürften zu diesem Anlass oder kurz danach entstanden sein. ÖL/LWD, 18 Jhd. Maße: L 55 cm, B 46 cm. Starting 1,400 euro. Kunstauktionen Nachtmann. 04/30/21

Paweł Merwart (1855 – 1902)

Paweł Merwart. Fillette dans un jardin, 1885

Z niewielkim opóźnieniem prezentuję przyjemną pracę Pawła Merwarta z belgijskiego Vanderkindere.

Lot 61. MERWART Paul (1855 – 1902). Huile sur toile marouflée sur toile “Fillette dans un jardin“. Signé (Me)rwart et daté 1885. Signature partielle. Ecole franco-polonaise. Dim.:+/-46x33cm. Estimate 500 – 700 euro. Vanderkindere. 04/20/21

Edward Drdacki (ok. 1830 – ok. 1890)

Edward Drdacki. Berger et son troupeau sur fond de paysage, 1873

Z drobnym opóźnieniem wprowadzam olej prawie nieznanego malarza, Edwarda Drdackiego, tworzącego w drugiej połowie XIX wieku, głównie na terenach lwowskich. Zarzuca się mu obecnie amatorskość prac. Uważam, że jak na amatora(?) powstawały na jego miedzianych blachach dobre prace. Ta z Vandrkindere wygląda na najlepszą spośród tych nielicznych jakie były sprzedane na aukcjach lub są obecne w polskich muzeach (MNW). Gratulacje dla kolekcjonera, który ją kupił za jedyne 400 euro!

Lot 106. DRDACKI Edward (c. 1830 – c.1890). Huile sur cuivre “Berger et son troupeau sur fond de paysage“. Signé en bas à droite E. Drdacki et daté 1873 ou 1875. Ecole de l’Est. (Légers écaillements). Dim.:+/-48,4×64,5cm. Estimate 400 – 600 euro. Vanderkindere. 04/20/21

Igor Mitoraj (1944 – 2014)

Igor Mitoraj. Ikaria

Lot 507. Igor Mitoraj (Oederan 1944 – Parigi 2014). “Ikaria” bronze (h 41.5 cm) signed and numbered 7/8. Estimate € 7,500 – 8,000. Il Ponte. 04/21/21. Sold €26000

Trzy rzeźby Igora Mitoraja, wykonane w mikroskopijnej ilości egzemplarzy (8 egz, 8 egz, 4 egz.) i w dodatku najdroższa wyceniona jest w Christie’s na min. 20,000 euro. Czy można kupić obecnie w Polsce rzeźbę Igora Mitoraja za równowartość 20,000 euro? Można, za około 15,000 euro. Będzie to jeden z 6,000 egzemplarzy Perseusza lub Asklepiosa. Duży nakład i rzeźby te wykonane zostały ok dwadzieścia lat temu na zlecenie (zdaje się) farmaceutycznej firmy Pfizer, tej samej od szczepionki Covid. Takie rozdawnictwo pamiątek firm farmaceutycznych było formą przypodobania się lekarzom by przepisywali ich leki. Ostatnie dwie sprzedaże Perseusza i Asklepiosa w Polsce to każda po 65,000 złotych (hammer bo należy dodać 20% opłat aukcyjnych). Kto kupuje jedną z wykonanych 6,000 prac? Osoby mało zorientowane. Obecnie na trzech aukcjach zagranicznych mamy trzy rzeźby, których ilość można zliczyć do ośmiu a nie sześciu tysięcy. Może jednak warto zajrzeć na aukcje zagraniczne by dokonać bardziej przemyślanego zakupu prac genialnego rzeźbiarza?


Igor Mitoraj. Tindaro

Lot 79. Igor Mitoraj (1944–2014). Tindaro, firma e iscrizione ‘EA MITORAJ’ (sul lato sinistro), bronzo, 64 x 25 x 25 cm. Realizzata nel 1990; edizione di 8 esemplari + prova d’artista  ‘TYNDAREUS’; SIGNED AND INSCRIBED (ON THE LEFT EDGE); BRONZE. L’opera non richiede Attestato di Libera Circolazione al fine della sua esportazione. This work does not require an export license. Provenance: Galleria Contini, Venezia, Collezione privata, Roma. Estimate 20,000 – 30,000 euro. Christie’s. 05/06/21. Sold 56,250 euro


Igor Mitoraj. Tindaro con piede, 1998

Lot 73. MITORAJ, IGOR Oederan 1944 – 2014 Paris. “Tindaro con piede“. Bronze, hellbraun patiniert, verso sig. “Mitoraj”, bez. “E/A” u. num. IV/IV, verso a. Sockel Giesser-Stpl. “Fonderia d’Arte/del Chiaro/ Pietrasanta/Lucca”, H: 37 cm. Die Bronze entstand 1998. Estimate CHF 9,500. Dobiaschofsky. 05/07/21. Sold CHF25,000

Maria Melania Mutermilch (1876 – 1967)

Maria Melania Mutermilch. Floral Still Life

Lot 4. Maria-Mela Muter (French/Polish, 1876-1967). Floral Still Life. Signed bottom right, oil on canvas. Unframed (24 3/4 x 16 3/4 in. (62.9 x 42.5cm)). Provenance: Private Collection, Paris. Private Collection, Paris (by family descent). We are grateful to Ms. Urszula Lazowski for confirming the authenticity of this work. Estimate $12,000 – 18,000. Freeman’s. 05/09/21

Myślę, że martwa natura z bukietem kwiatów obroni się bez centyfikatu p. Urszuli Łazowski. Przypomnę, że p. Łazowski dokonuje ekspertyz na podstawie fotografii i niedawno miała bardzo nieprzyjemną wpadkę: https://polishartcorner.com/2021/02/06/maria-melania-mutermilch-1876-1967-27/. Pozostałe dwie prace Meli Muter pochodzą z kolekcji Fibaków i nie dziwię się, że pozbyli się obu, zwłaszcza tego słabego oleju. Natomiast rysunek tuszem przedstawia Henriego Barbusse, osoby mocno związanej z komunizmem sowieckim i w dodatku bolszewikiem. To mi wystarcza by podziwiając artyzm ręki Meli Muter zostawić tę pracę innym.


Maria Melania Mutermilch. Strollers on the Rhone River

Lot 34. Mela MUTER (Varsovie 1886 – Paris 1967). Strollers on the Rhone River. Circa 1945. Oil on panel, 46 x 38 cm. On the reverse of the panel, label and number “12630 Muter”. Provenance: Wojtek and Ewa Fibak Collection. Estimate 12,000 – 15,000 euro. Millon. 05/04/21


Maria Melania Mutermilch. Portrait of the writer Henri Barbusse

Lot 35. Mela MUTER (Varsovie 1886 – Paris 1967). Portrait of the writer Henri Barbusse. Ink on paper, 30,5 x 23,5 cm. Signed lower left “MUTER” and titled lower right “Barbusse. Provenance: Wojtek and Ewa Fibak Collection. Adrien Gustave Henri Barbusse (Asnières 1873 – Moscow 1935) was a French writer, poet, journalist, politician and painter. Mela Muter surrounded herself with writer friends such as Henri Barbusse, Romain Rolland or the poet Rainer Maria Rilke. Henri Barbusse co-edited the newspaper Clarté in the early 1920s, the newspaper of the Union of Communist Students. Mela Muter, politically committed, contributes to the newspaper of her friend by drawing many pictures. She also portrays her friend Henri Barbusse on several occasions. Estimate 2,500 – 3,000 euro. Millon. 05/04/21

Jan Lebenstein (1930 – 1999)

Jan Lebenstein. Petrified Flight, 1964

Bardzo dobrej passy prac Jana Lebenteina ciąg dalszy. Dziwię się, iż jego obrazy nie tylko są tak nisko wyceniane ale, że rzeczywiście można je kupić w widełkach wyceny (patrz niedawna aukcja w Nowym Jorku).

Lot 271. Jean (Jan) Lebenstein, 1930 – 1999 Pologne. Petrified Flight (1964). Oil on canvas. Sig. ’64 and sig. on back 1964 with title, 97 x 161,5 cm. On back old label “LV n°1996” and stamp “Douane France 1967”. Estimate 18,000 – 28,000 euro. De Vuyst. 05/15/21

Hala Ajdukiewicz (1884 – 1967). Uzupełnienie

Hala Ajdukiewicz. Still life

Tajemnicza malarka, bez biografii i bez najmniejszego zainteresowania w Polsce jej twóczością mimo ‘mocnego’ malarskiego nazwiska. Raczej nie amatorka. Jej imię to Hala (Halina?) a czasami Hula. Nic więcej nie wiem a to już jej druga zarejestrowana tutaj praca. Jeśli czytelnicy czegoś się dowiedzą to napiszą – proszę być dobrej myśli.

Lot 93. Hula Ajdukiewicz. Still life. Oil painting on canvas signed lower right by Hula Ajdukiewicz, a listed Polish painter active during the 19th to 20th century. The painting is in very good condition, it shows same paint cracks and is framed in an antique frame. The canvas measures about 15 x 25 inches and 20 1/2 x 30 1/2 inches framed.The frame does show some age wear. Starting C$500. Estimate C$1,800 – 2,500. Galerie Du Louvre. 04/24/21


Uzupełnienie (04/21/21):

Czytelnicy zwrócili mi uwagę, że w Polsce panuje wymienność nazwiska Ajdukiewicz. Dom aukcyjny Desa-Unicum sprzedał w 2019 roku (9,000 złotych) pastel Juliana Ajdukiewicza, sygnowany wyraźnie jako ‘Hala Ajdukiewicz’ (https://desa.pl/pl/archiwalne-aukcje-dziel-sztuki/prace-na-papierze-sztuka-dawna-q24r/julian-ajdukiewicz/dama-z-bukietem-fiolkow-1916-r/). Już po roku od sprzedaży, ta sama praca znalazła się na aukcji w domu Libra https://artlibra.pl/oferta/portret-kobiety-z-bukietem-fiolkow/) i została tam sprzedana za 16,000 złotych. W obu przypadkach, pommo dość wyraźnej sygnatury, oba domy aukcyjne zdecydowały sie przypisać ją Julianowi Ajdukiewiczowi (1883 – 1941), synowi Tadeusza Ajdukiewicza. Pikanteriii dodaje fakt, że oba domy zaznaczają, iż obraz jest sygnowany jako ‘Hala Ajdukiewicz’. Pozwoliłem sobie zażartować, że Julian Ajdukiewicz w pewnym okresie życia ‘wyszedł z ukrycia’, zdecydował się zmienić płeć, wyprzedzając czasy o ponad 100 lat. Dlaczego zatem, wrócił do swojej synatury i płci już w latach 20-tych XX wieku aż do końca życia?

Jestem przekonany, że Hala Ajdukiewicz i Julian Ajdukiewicz to są dwie różne osoby. Wystarczy popatrzeć na rękę (pędzel) by dojść do tego wniosku. Dodatkowo, sygnatury są bardzo różne. Skąd zatem wzięło się przypisanie pracy Hali Julianowi. Przykro mi wytykać znowu Desę-Unicum, tym razem obok Libry. Odnoszę wrażenie, że pośpiech z jakim pracuje Desa by wyjść na rynek co 2-3 dni z nową aukcją ma się nijako do jakości opisu, do kwerendy, do rzetelności tej firmy. To już kolejny przypadek, gdy Desa puszcza smrodliwego bąka w towarzystwie kolekcjonerów malarstwa i udaje, że nic się nie wydarzyło. Wydarzyło się. Sprzedano klientowi pracę innego malarza (malarki) pod nazwiskiem Juliana Ajdukiewicza. Może jednak wybitni eksperci Desy-Unicum wiedzą coś czego nie wiedzą inni? Zapraszam do przekazania tych informacji.

Niedawno pisałem o Janie Gwalderbie Olszewskim (https://polishartcorner.com/2021/04/19/jan-gwalbert-olszewski-1873-1943-czy-aby-na-pewno/). Tam również Desa-Unicum w 2019 roku popełniła nonszalancki błąd. Może by tak zwolnić tempo by zyskać na rzetelności, dokładności, precyzji? Jeśli do tego dodam sprzedaż tam brzydkiego falsa Adama Styki (https://polishartcorner.com/2020/11/26/adam-styka-1890-1959-na-pewno-nie-nagel-niemcy-i-desa-unicum-polska/ ) to błyszczący na ulicy Pieknej 1A dom firmy szybko matowieje.

Bardzo mi nie na rękę ‘tykać’ polskie domy aukcyje a robię to jedynie przy okazji pracy jaka wypłynęła na rynkach zagranicznych. Jak podaje Artinfo. pl, sprzedaż sztuki w pierwszym kwartale 2021 wzosła o 72% w porównaniu do kwartału ubiegłego roku. Ile ‘popełniono’ błędow na koszt kupujących i ile ich naprawiono? Ciekawi mnie ta statystyka.

Poniżej kilka sygnatur z prac Hali Ajdukiewicz oraz z prac Juliana Ajdukiewicza. Niech rozsądzą i wypowiedzą się również inni kolekcjonerzy.

Sygnatury Hali Ajdukiewicz:

Źródlo: tytułowy obraz wpisu
Źródło: https://polishartcorner.com/2020/09/16/hala-ajdukiewicz-xix-xx-w/
Źródło: https://desa.pl/pl/archiwalne-aukcje-dziel-sztuki/prace-na-papierze-sztuka-dawna-q24r/julian-ajdukiewicz/dama-z-bukietem-fiolkow-1916-r/

Sygnaturay Juliana Ajdukiewicza:


Ważne uzupelnienie czytelnika o Hali Ajdukiewicz (04/22/21):

Nawiązując do rozważań dotyczących tajemniczej Hali Ajdukiewicz, ciekaw jestem, czy któryś z czytelników blogu natrafił już na trop prowadzący do Bukaresztu. 

W artykule “Tadeusz Ajdukiewicz – Malarz dworów europejskich”, wydrukowanym w czasopiśmie “Art & Business” w 1994 r., dowiadujemy się, że Tadeusz Ajdukiewicz umarł na tyfus w Krakowie w 1916 r.*

Autorka tego materiału Anna Prugar pisze dalej: “W Rumunii pozostały dzieci Ajdukiewicza: córka Hala i syn Bronek. Hala również poświęciła się malarstwu, studiowała w Paryżu, Wiedniu i Bukareszcie, bardzo ceniła twórczość ojca i przede wszystkim dzięki niej osobiste przedmioty, zdjęcia, szkice i obrazy ojca przetrwały do dzisiaj w prywatnym rumuńskim mieszkaniu u przypadkowych spadkobierców rodziny Ajdukiewiczów.”

Wśród tych pamiątek, kontynuuje autorka, zachował się portret księżniczki Ghica. “Ze starą arystokratyczną rodziną Ghiców Ajdukiewicz był związany przez małżeństwo córki Hali z przedstawicielem tego rodu Dimitrie Vladoianu.”

U spadkobierców z linii rodziny Ghiców znajdują się “4 portrety córki” pędzla Ajdukiewicza oraz “zdjęcia rodzinne żony i córki”. Jest tu również zdjęcie Ajdukiewicza w mundurze legionisty – jedna z ostatnich podobizn malarza. “Posłał ją córce do Bukaresztu, był to ich ostatni kontakt. Wkrótce artysta zmarł.”

Według innych źródeł dziadkiem męża Hali Ajdukiewicz (ze strony matki) był książę Dimitrie Ghica, premier Rumunii w latach 1868-1870.

W.S.

* Art & Business, 5/6 – 1994


Trudno będzie w przyszłości komukolwiek pomieszać Halę Ajdukiewicz, malarkę, córkę Tadeusza Ajdukiewicza z jej bratem, Julianem Ajdukiewiczem, również malarzem. Ja się czegoś nauczyłem, czytelnicy również. Także tacy profesjonaliści jak Desa-Unicum i Libra winni zanotować w swoich kajetach te informacje by w przyszłości nie wprowadzać w błąd swoich klientów.

Załączam poniżej również tekst artykułu o Tadeuszu Ajdukiewiczu z Art & Business dziękując tym samym czytelnikowi za jego przesłanie (04/23/21):

Powoli wyłania się postać malarki (i nie tylko) Hali Ajdukiewicz (Haliny Anny Karoliny Ajdukeiwicz). Nawiązała ze mna kontakt osoba z Rumunii, pisząca biografię córki Tadeusza Ajdukiewicza. Będę dodawał te informacje jak tylko je otrzymam: https://polishartcorner.com/2021/04/21/hala-ajdukiewicz-xix-xx-w-2/. Na razie data urodzenia i miejsce wiecznego spoczynku. (05/08/21)

Halina Anna Karolina Ajdukiewicz, córka Tadeusza Ajdukiewicza, urodziła się w Krakowie 20 maja 1884 roku. Mieszkała w Zizinie (Rumunia), koło Braszowa(Brasov), i w tej miejscowości jest pochowana. (05/08/21). Poniżej portret Haliny Ajdukiewicz, pędzla ojca, Tadeusza Ajdukiewicza.

Portret ten został sprzdany w Agrze-Art jako ‘Portret dziewczynki: https://sztuka.agraart.pl/licytacja/233/14635?fbclid=IwAR1l0IWmC0prI9qFy7lVOJwWeV5NC3zHhWYCl0gz11JixI2p4ErPAaEfHM

Tadeusz Ajdukiewicz. Portrtet córki, Haliny (Hali) Ajdukiewicz. Źródło: Agra-Art

Podaję informację o dacie urodzin i dacie śmierci Haliny Ajdukiewicz:

Halina Anna Karolina Ajdukiewicz, córka Tadeusza i Salomei Ajdukiewiczów urodziła się w Krakowie 20 maja 1884 roku, zmarła 8 października 1967 roku w miejscowości Bran, niedaleko Braszowa (Rumunia). Została pochowana w miejscowości Zizin.

Te informacje otrzymałem od. p. Andra Dumitrescu, która pisze książkę o tej malarce. Dziękuję pięknie!

Zofia Stryjeńska (1891 – 1976)

Zofia Stryjeńska. Harvest Scene

Prawdopodobnie jest to dobra praca Zofii Stryjeńskiej. Cena wyjściowa to $5,000. W Polsce obecnie taka praca jest warta 100,000 – 150,000 złotych a za pół roku, jak tak dalej pójdzie, to 200,000 – 300,000 złotych. Gentlemen, start yours engines. Wyścig rozpoczęty.

Lot 5. Zofia (Sophie) Stryjenska (Polish, 1894-1976). Harvest Scene. Signed bottom right, mixed media on canvas mounted to panel. (27 1/8 x 38 in. (68.9 x 96.5cm)). Provenance: Private Collection (acquired as a gift circa 1960). Private Collection, Pennsylvania (by family descent in 2001). Estimate $10,000 – 15,000. Freeman’s. 05/11/21. Sold $35,000


Zofia Styjeńska. Prządka, 1953

Inna wersja tego motywu z tytułem “Prządka” (!), datowana 1953, jest reprodukowana w katalogu wielkieij wystawy w Krakowie w 2008 roku.

K. Zagrodzki