Dwie niesygnowane i nieoprawione akwarele autorstwa (prawdopodobnie) Leopolda Gottlieba. Wycena obu prac niezrozumiale konserwatyna.
PS. Przeglądałem prace tego artysty na aukcjach w Polsce umieszczone w portalu artinfo.pl. Zaciekawiło mnie przy jednej pracy (Modelka, olej), jej datowanie przez dom aulcyjny na 1935 rok. To dopiero szczerość (dyskretnego) eksperta!
Lot n°251. Léopold GOTTLIEB (1883-1934). Femme drapée assise. Dessin réhaussé de gouache, annoté au revers. Haut. : 51 cm – Larg. : 35 cm On joint : Léopold GOTTLIEB (1883-1934). Le verseur d’eau. Procédé dans les tons vert, bleu et mauve, porte une annotation au dos. Haut. : 29,5 cm – Larg. : 37,5 cm. Estimation : 40 – 60 €. SARL OEP – OUEST ENCHERES PUBLIQUES. 07/01/21
Ten odlew rzeźby Katarzyny Kobro nie ma numeracji i wygląda na jednostkowy, wykonany w zakładzie Clementi w roku 1986. Znane są odlewy tej rzeźby wykonane we Francji za życia artystki (1948, chyba najbardziej poszukiwane) w zakładzie Valsuani, jak również późniejsze w roku 1989. Modele gipsowe większości rzeźb artystki chyba są obecnie w rękach prywatnych i stąd kilka lat temu wykonano dodatkowe odlewy niektórych jej prac (po 10 sztuk) a co przyszłość przyniesie tego nie wiadomo. Obecnie dom aukcyjny prezentuje tę rzeźbę po bardzo chyba atrakcyjnej cenie bo poźniejsze egzemplarze sprzedawano w granicach $20,000. Generalnie, ilości odlewów danej rzeźby to osobny problem (patrz Mitoraj) ale w przypadku prac Katarzyny Kobro są one nieliczne mogące zaspokoić potrzeby koneserów a nie dekoratorów mieszkań.
Lot 184. TRES JOLI BRONZE “FEMME DEBOUT” DE Katarzyna KOBRO (1898-1951). Sculpture en bronze à la cire perdue à patine noire réalisé en 1986 et signé “K KOBRO” et”HC”. Cachet de fondeur “CLEMENTI”. H : 47 cm. Attestation de Mr Gilbert Clementi, maître artisan fondeur d’art dans la fonderie homonyme. Estimate 6,000 – 7,000 euro. Hôtel des Ventes de Chantilly Oise enchères. 07/18/21. Sold 6,200 euro
Antoni Piotrowski. Winter landscape with a Horse Drawn Carriage, 1883
Obraz Antoniego Piotrowskiego pochodzi z jego, moim zdaniem, najlepszego okresu twóczości, tj. paryskiego. Artusta przyjaźnił się od dawna z Józefem Chełmońskim (wspólna pracownia w Warszawie Hotelu Europejskim a potem mieszkał u niego w paryskim mieszkaniu przez pewien okres) i chyba zapożyczał od niego a nie odwrotnie. Praca Piotrowskiego z Sotheby’s powstała w Paryżu w 1883 rok i wygląda na pierwszy rzut oka na niezłą, mającą w sobie elementy malarstwa monachijskiego. Może wzbudzić zainteresowanie kolekcjonerów oraz oczywiście handlarzy. Wycena jest umiarkowana.
Pierwsze co mi się rzuca w oczy to te wspaniałe czarnej maści konie pędzące i ciągnące sanie które spokojnie prowadzi woźnica starający się jakby powstrzymać lejcami ich wielką energię. Z tyłu sań siedzi spokojny i mędrkujący człowiek palący fajkę i podtrzymujący strzelbę w lewej ręce. Razi mnie dynamika koni z tą niezwykłą nieruchomością i obojętnością obu postaci w saniach. Piotrowski malował nudne dla mnie sceny i te pędzące konie stanowią niespodziankę. A może to nie Piotrowski namalował te konie lub je zapożyczył? Nasuwa się przed oczy inny obraz ale nie Antoniego Piotrowskiego lecz właśnie Józefa Chełmońskiego „Powrót z balu” (80.5 x 160 cm), namalowany w 1879 roku. Na nim są właśnie te konie z pracy Piotrowskiego, nawet ten sam ruch ich nóg. Niezwykle dymaniczna praca.
Józef Chełmoński.Powrót z balu, 1879
Aby porównac różnicę warsztatu trzeba popatrzeć na obie prace. Piotrowskiego praca może się dobrze sprzedać ale daleko jej od pierwowzoru. To porównanie źle wypada a powstała scenka rodzajowa wychodzi na nudną przedstawiająca jadącego na polowanie. Konie niezłe ale reszta jak to u Piotrowskiego – bardzo sztywna. Ogromna różnica w tym przypadku między wyrobnikiem a mistrzem.
Lot 99. Antoni Piotrowski Polish 1853 – 1924. Winter landscape with a Horse Drawn Carriage, signed, dated and inscribed A. Piotrowski. 1883. Paris. / attellage à deux. / Pologne. lower left, oil on canvas laid on board. Unframed: 59.5 by 92.5cm., 23½ by 36½in. Framed: 77.5 by 109cm., 30½ by 43in. The canvas has been attached to a wooden board and there are a number of areas where the canvas is delaminating from the board. The original keyed wooden stretcher is in place behind the board. The paint surface has the areas of delamination mentioned above, together with a discoloured varnish layer and would likely benefit from cleaning. Inspection under ultraviolet light shows a number of crudely applied retouchings. There would appear to be one vertical and one horizontal fracture line which has been retouched. There would appear to be some slight wear within the darker pigments. Estimate 20,000 – 30,000 GBP. Sotheby’s. 07/14/21. Sold GBP 25,200
Nie potrafię odszukać cen sprzedaży sprzed tygodnia dwóch innych martwych natur Tamary Łempickiej ze szwajcarskiego Koller (https://polishartcorner.com/2021/06/20/tamara-lempicka-1898-1980-56/) . Były wycenione szokująco nisko, choć pochodziły z tego samego okresu, ze znakomitą proweniencją. Obecnie, podobnie malowana w stylu art deco Martwa natura z mandarynkami.
Dwóch czytelników zwróciło mi uwagę, że aukcja w Koller sprzed tygodnia, na którą się powołuję, została odwołana. Poza tym była to aukcja komornicza a stąd tak niskie ceny. Na ten charakter aukcji nie zwrócilem uwagi stąd poprzedni wpis o niskich cenach Łempickiej w tym domu jest nic niewarty.
Lot 468. Tamara de Lempicka 1898 – 1980. Nature morte aux mandarins. signed LEMPICKA. (upper left), oil on canvas, 35.6 by 45.8cm., 14 by 18in. Framed: 54 by 63.5cm., 21½ by 25in. Painted circa 1942. Private Collection (acquired in 1979). Sale: MacDougall’s Auctions, London, 29th November 2007, lot 79. Purchased at the above sale by the present owner. Alain Blondel, Lempicka, Catalogue Raisonné 1921-1979, Lausanne, 1999, no. B.234, illustrated in colour p. 32. Estimate 180,000 – 220,000 GBP. Sotheby’s. 06/30/21. Sold GBP 438,500
Bardzo atrakcyjna praca Jana Lamberta-Ruckiego, w dodatku tania…tyle, że tego typu jego prace, często ściągane na polski rynek, mogą mieć wątpliwe autorstwo. W recenzji książki ‘Jean Lambert-Rucki (Warszawa 2017), omówionej w dziale Book Reviews, recenzent, p. Krzysztof Zagrodzki pisze: “najwyższa ostrożność jest tu zalecana.” Zatem, bez eksperta z krwi i kości ani rusz.
Lot 68. Atelier de Jean LAMBERT-RUCKI “Le Porche” peinture sur carton portant la signature et une date 26 en haut à gauche Haut 55- largeur 38 cm. Estimatie 300 – 600 €. PASCAL BLOUET EURL. 06/30/21
Dziękuję czytelnikowi Tomaszowi B. za szybką odpowiedź i chyba za rozwianie wątpliwości co do autorstwa prac z lat 20-tych przypisywanych Janowi Lambert-Ruckiemu. Francuski Artucrial oraz ekspert Marc Ottawi dali jednoznaczną opinię. Dochodzi do tego wyważona ocena eksperta p. Krzysztofa Zagrodzkiego zalecającego ostrożność.
W tym świetle budzi wątpliwość rodzaj ekspertów warszawskiej Desy-Unicum, handlującej podobnymi pracami tegoż artysty z tego samego okresu oraz z jednoznacznym, twardym przypisaniem autorstwa Lambert-Ruckiemu. Naliczyłem cztery prace w katalogach Desy Unicum w latach 2018 – 2021 i ich sprzedaż w przedziale 40,000 do 65,000 złotych. Dodam, że Desa-Unicum w opisach nie wspomina o ‘studiu’ lub ich przypisaniu. Chciałoby się przeczytać te cztery ich ekspertyzy i poznać nazwiska ich ekspertów.
„Jednym z naszych najważniejszych zadań, jako domu aukcyjnego, jest niedopuszczenie falsyfikatów do obrotu na rynku sztuki. Dlatego proces weryfikacji, który przeprowadzamy, jest rozbudowany, czasami długotrwały, nad którym pracuje grono ekspertów. W badaniach podobrazi, płócien, farb i technik malarskich biorą udział doświadczeni konserwatorzy. Prezentujemy wybrane działa historykom sztuki, specjalizującym się w twórczości konkretnych artystów, autorom publikacji i wystaw monograficznych. Prace, które znajdują się na naszych aukcjach, nie mogą budzić najmniejszych wątpliwości ekspertów co do ich oryginalności. Określenie autentyczność na podstawie zdjęć zamieszczonych w internecie jest niemożliwe. Jako eksperci musimy zobaczyć ten obraz na żywo, obejrzeć go w podczerwieni, zapoznać się z dokumentacją, literaturą. Dopiero wtedy można mieć pewność co do autentyczności dzieła.”
Rozumiem, że w tym przypadku mówimy ewentualnie o współautorstwie prac malarza z córka a nie o falsyfikatach. Gdzie jednak było wtedy to ‘grono ekspertów i historyków sztuki’? O poprzednich wpadkach Desy szeroko pisałem. Co na to obecni właściciele tych prac? (07/01/21)
Lot 849. TADE STYKA (1889-1954). Un paysage avec des arbres. Huile sur toile. Signée, 104×109 cm. Estimate 4,000 – 5,000 euro. Veritas Art Auctioneers. 06/30/21
Z tych trzech prac Tadeusza Styki warty grzechu jest, moim zdaniem, jedynie jego jesienny, cieply, pełen słońca pejzaż. Pejzaże tego malarza to rzadkość. Większość jego prac to portrety jak tutaj: portret młodej kobiety z ze sztucznym uśmiechem graniczącym z grymasem oraz portret nieznanego młodego mężczyzny. Wszystkie prace dobre ale wybrałbym zdecydowanie pejzaż.
Tadeusz Styka. Portrait d’une dame
Lot 839. TADE STYKA (1889-1954). Portrait d’une dame. Huile sur panneau dur. Signée, 62×51 cm. Estimate 3,000 – 4,000 euro. Veritas Art Auctioneers. 06/30/21
Tadeusz Styka. Portrait d’un gentleman
Lot 840. TADE STYKA (1889-1954). Portrait d’un gentleman. Huile sur panneau dur. Signée, 75×57 cm. Estimate 5,000 – 6,000 euro. Veritas Art Auctioneers. 06/30/21
Spora wymiarami praca Czesława Moniuszki lecz z jej przesłaniem gorzej. Zbiorowisko szlachy polskiej siedzącej, bawiącej się i popijającej w szynku, ze stojącą postacią właściciela-Żyda w łuku wejścia. Sztucznie wygląda ta kompozycja. Czuję sie jak w teatrze w scenie otwarcia sztuki.
Lot 62. Jan Czselaw Moniuszko. Polish, 1853-1908. Tavern Scene. Signed J. Moniuszko (lc). Oil on Canvas, 17 1/4 x 25 inches. Estimate: $800 – $1,200. Doyle. 06/30/21. Sold $3,000
Po niedawnej moje wpadce z falsyfikatem obrazu Jerzego Dudy-Gracza w Szwecji (https://polishartcorner.com/2020/12/11/jerzy-duda-gracz-1941-2004-2/) stałem się nieco ostrożniejszy i czekam na wynik aukcji. Wydaje się, że praca jest dobra. Obraz niezwykle ‘przystępnie’ wyceniony ale to wynika raczej z nieznajomości w UK tego jednego z najlepszych współczenych polskich malarzy.
Lot 44. JERZY DUDA-GRACZ (POLISH 1941-2004). Composition 1065, signed, dated and numbered Duda Gracz.1065/1986. (upper left), oil on board, 53 x 45 cm (20 7/8 x 17 3/4 in). PROVENANCE: Private collection, Cologne, acquired in the 1970s-1980s; thence by descent to the present owner. EXHIBITED: Cologne, Art Cologne, November 1986. Estimate 800 – 1,200 GBP. Chiswick Auctions. 06/29/21. Sold 9,500 GBP
Rysunek Magdaleny Abakanowicz z lat 80-tych, jeden z serii motywów twarz i głów z tego okresu.
Lot 251. Magdalena ABAKANOWICZ (1930 – 2017). TETE N°5 – 1981. Fusain sur papier. Signé et daté en bas vers le centre gauche “M Abakanowicz, 81”, h: 100 w: 75 cm. Provenance: Galerie Jeanne-Bucher, Paris; Collection particulière, Paris (acquis directement auprès de cette dernière); A l’actuel propriétaire par descendance. Expositions : Paris, Galerie Jeanne-Bucher, “Magdalena Abakanowicz : 21 dessins au fusain”, janvier-février 1982. Commentaire : L’authenticité de cette œuvre a été confirmée par la Marlborough Gallery. Charcoal on paper; signed and dated lower centre left. Estimation 3 000 – 4 000 €. Artcurial. 06/28/21. Sold 6,500 euro
Wątpliwości nie ma odnośnie autorstwa bo tak kiepsko mógł malować tylko Ludwik Gędłek. Niemiecki dom aukcyjny dość suto wycenił te dwie prace w których dobre są jedynie ramy. Jest to karykatura malarstwa monachijskiego, choć w Polsce nie obejdzie się bez cmokania.
Ludwik Gędłek.Hochzeitszug in voller Fahrt
Lot 170. Paar Gemälde. Ludwig Gedlek 1847 Krakau – 1904 Wien “Hochzeitszug in voller Fahrt – Planwagen mit Reifenpanne” je sign. L. Gedlek Öl/Holz, 31 x 63 cm. Estimate 9,000 euro. Kunst- und Auktionshaus Döbritz. 07/10/21. Sold 13,000 euro