Tamara Łempicka (1898 – 1980)

Tamara Łempicka. Nature morte à la bouteille de lait

Lot 3807. TAMARA DE LEMPICKA (Warsaw 1898 – 1980 Cuernavaca). Nature morte à la bouteille de lait. Circa 1942. Oil on canvas. Signed upper right: LEMPICKA. 41 x 50.5 cm. Provenance: – Estate of the artist. – Christine Tamara Foxhall, Houston, by descent from the above.  – Sotheby’s, New York, auction 10 April 1987, lot 96. – Sotheby’s, New York, auction 26 February 1993, lot 95. – Collection Pinhas, Los Angeles. – Christie’s, New York, auction 7 November 2007, lot 501. – Private property Switzerland, acquired at the above auction. Literature: Blondel, Alain: Tamara de Lempicka, Catalogue raisonné 1921-1979, Lausanne 1999, p. 321, no. B.236 (with ill.). Minimum hammer price CHF 37 500 (€ 35 050). Koller. 06/22/21

Dwa nieduże oleje Tamary Łempickiej z żelazną proweniencją (ironclad) począwszy od spuśnizny po arystce aż do ostatniej sprzedaży w 2007 roku w Christie’s (USA). Dodatkowo, te same dwie prace były aukcjonowane dwa lata temu z tym samym szwajcarskim domu aukcyjnym z niemal identyczną minimalną ceną rezerwową. Wydaje się, że obrazy spadły wtedy i stąd po dwóch latach ich powtórne pojawienie się w Kollers. Ciekawe jest zatem to co się wydarzyło w 2007 roku w Christie’s. Może to być pewna lekcja i nauka na dziś. Przypomnę, że 2007 rok w USA giełda pięła się w góre i tylko w górę, ceny domów szalaly a można było dom kupić nie mając żadnego wkładu finasowego (downpayment), nie pytano czy kupujący miał pracę czy też był bezrobotny, karty kredytowe ofiarowały kredyt bez sprawdzenia czy da się go spłacić. Panowało szaleństwo na rynku i kupowano co się dało na kredyt: domy, samochody, malarstwo, etc pożyczając pieniądze z banków. Bankierzy natomiast przepakowywali te pożyczki i sprzedawali je durniom jako znakomite inwestycje. Ceny same się napędzały i panowała spekulacja pełną gębą. W końcu giełda nagle pękła, domy potaniały z $600,000 na $200,000. Ludzie oddawali bankom klucze domów, klucze kupionych za pożyczkę samochodów, etc, banki prosiły rząd amerykański w końcu o wspomożenie przed upadkiem. Piszę dlatego byśmy wpletli tamte czasy w sprzedaż obu tych płócien Tamary Łempickiej w 2007 roku w Christie’s.  Proszę sobie wyobrazić, że w tym szale kupowania, martwa natura z bochnem chleba została wtedy sprzedana za $313,000, zaś ta dolna praca z cytrynami za $241,000.  Obecnie właściciel stara się sprzedać obie pracę z wielką stratą bo za 10% tamtej ceny. Trzeba przyznać, że obie prace są z okresu lat 40-tych, pobytu artystki w USA, ale nadal są to prace Tamary Łempickiej. Przecież nie mogła stracić zupełnie formy w ciągu 10 lat???

Jaki wniosek? Popatrzmy trzeźwo na to co sie dzieje aktualnie na polskim rynku antykwarycznym i zastanówmy się nad podwajającymi się co dwa lata cenami sprzedaży tych samych prac. Czy widać jakąś analogię do tego co wydarzyło się w USA i na świecie w 2007 roku? A może trzeba przypomnieć czasy z lat 30-tych lub patrząc kilka wieków wstecz ceny cebulek tulipanów w Holandii za czasów Rembrandta. Proszę popatrzeć na kilka niedawnych tytułów artykułów prasy traktujacych o rynku antykwarycznym, choćby z https://www.parkiet.com/sztuka . : Ceny rosną fantastycznie”, „Jest szansa na rekordową cenę”, „Ceny skaczą do góry”, „Antykwariusze zdecydowanie podnoszą ceny”, „Obraz na wagę złota”, „Jak inwestować w sztukę nie będąc Elonem Muskiem”, „Prosty przepis na zysk, etc, etc, etc. Są to przykłady zapędzania ludzi kijem do kupowania sztuki. 15 lat temu ludzie kupowali dom w USA i sprzedawali po roku z wielkim zyskiem, podobnie było z akcjami giełowymi. Do czasu. Nastapił wkrótce krach i ludzie potracili nagle swoje oszczędności (giełda) i marzenia. Tak się chyba teraz dzieje na ryku antykwartycznym w Polsce. Przypomnę, że pierwsza chyba zarejestrowana sprzedaż obrazu Wojciecha Fangora z serii Wirujacych kól miała miejsce ok 1990 roku i cena sprzedaży była ok. $1,000 (chyba w Christie’s). Obecnie w Polsce takie prace sprzedają się już po 7,000,000 złotych. Fangor to jedynie jeden z wielu przykładów. Spekulacja cenowa sztuką jest nieustannie napędzana. Wkrótce zostaną z tym najdroższym malarstwem na ścianach bogaci deweloperzy wiedzący, że ta ‘inwestycja’ im się nie udała. Wiadomo, że na giełdzie: bulls win, bears win and only pigs loose. Pamietajcie, że brokerzy zawsze wygrają (opłaty od kupującego i sprzedającego) a tymi ‘pigs’ jesteście właśnie wy, nie wytrzymujący ciśnienia rynku i tych namolnych telefonów i maili namawiających was na nadzwyczajną inwestycję. Nie wierzycie? Popatrzcie na te dwa dobre i prawdziwe obrazy Tamary Łempickiej.

Tamara Łempicka. Cruche et citrons sur une chaise

Lot 3813. TAMARA DE LEMPICKA (Warsaw 1898 – 1980 Cuernavaca). Cruche et citrons sur une chaise. Circa 1942. Oil on canvas. 51 x 40.5 cm. Provenance: – Estate of the artist. – Christine Tamara Foxhall, Houston, received by descent from the above. – Sotheby’s, New York, auction 10 April 1987, lot 95. – Sotheby’s, New York, auction 26 February 1993, lot 92.- Collection Pinhas, Los Angeles. – Christie’s, New York, auction 7 November 2007, lot 500.  – Private property Switzerland, aquired at the above auction. Literature: Blondel, Alain: Tamara de Lempicka, Catalogue raisonné 1921-1979, Lausanne 1999, p. 322, no. B.239 (with ill.). The two paintings offered here by the Polish Art Deco painter Tamara de Lempicka are beautiful examples of the still lifes so important to her oeuvre. These are characterised by their compositional simplicity and the very typical Art Deco colours. In March 1939 Lempicka arrived in the USA with her second husband Baron Knuffer. In 1941 the expansion of the war hindered her exhibition activities. She then withdrew to her country house in Connecticut, where she devoted her time to a series of still lifes of everyday objects, vegetables, fruits and bottles, enabling her to reach a state of peace far removed from the upheavals of the times. She paid close attention to the solidity of her compositions and, with skilfully staged contours, constructed rounded forms that nevertheless retain their depth. Fully committed to the classical ideal of the genre, she usually decorated her still lifes with draped cloth. Influences of the trompe l’œil tradition can also be recognised in these works. Minimum hammer price. CHF 29 000 (€ 27 100). Koller. 06/22/21

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s