Kolejna praca ze zbiorów niejakiej hrabiny Ochodzkiej, żony Ryszarda Ochódzkiego (gral go Stanisław Tym) z filmu Miś w reżyserii Stanisława Barei. Stempel hrabiny jest pięknie wykonany a próropusz na herbowym hełmie godnie się trzyma. Tym razem, zamiast stempla niestniejącej garerii obrazów Istra w Krakowie (patrz poprzedni wpis o falsie Lebensteina) pojawiły się dwa inne stemeple: jeden wskazujący, że niejaki Diamont Hedge Inwestment z Londynu (nie sprawdzałem ale zapewne nieistniejący) był właścicelem tej pracy oraz drugi stempel ze sklepu (rzekomo) antykwarycznego w Austrii, bez podania jego nazwy. Pikanterii dodaje obecność czwartego stempla: ZAKAZ WYWOZU ZA GRANICĘ, co oznacza, że przy wywozie tego tuszu z Polski zostało złamane polskie prawo. Vasari Auction z Francji musi mieć strasznie głupich właściceli skoro dopuścili do sprzedaży falsa z tak takimi stemplami a osoba wykonująca stmple na pewno oglądała film Miś, bo nie posądzam jej o przeczytanie Lalki Bolesława Prusa.
Falsy we Francji – sprawa groźna, choć falsy słabe.
Lot 70. BEKSINSKI Zdzislaw (1929-2005). Face. Ink on paper. Signed upper right and stamped on the back “Ze Zbiorow Hrabiny Ochodzkiej” – “Diamond Hedge Investments Ltd – Co.Num 9390978” – “Zakaz Wywozu Za Granice” – “Antiquitäten Wien Österreich”, (tiny tear on the border), 29,5 cm x 21 cm. Estimate 400 – 600 euro. Vasari Auction. 10/24/20
Zwracam uwagę na kolejny oraz nowy przekręt na rynku polskiej sztuki i o dziwo na rynku francuskim. Rynek francuski generalnie kieruje się zdrowszymi zasadami w odsiewania falsyfikatów, porównując do ‘wolnej amerykanki’ na rynku niemieckim, no i oczywiście rynku amerykańskim. Niemniej, uważać trzeba również we Francji.
Kieruję uwagę na pracę rzekomo Lebensteina z pierwszorzędną proweniencją o dwóch pieczątkach: pochodzącą ‘Ze zbiorów hrabiny Ochockiej’ oraz kupioną w ‘Galerii obrazów Istra, Kraków’. Próbowałem sam odszukać rzeczoną rodzine hrabiów Ochockich i jedyne co odnalazłem to postać głównego bohatera kultowego filmu „Miś” z 1980 roku, czyli Ryszarda Ochódzkiego w którego przeobraził się Stanisław Tym.
Stemple. (Zwracam uwagę na ten sam kolor tuszu obu pieczątek)
Niezrażony niepowodzeniem, zwróciłem się z pytaniem o opinie i wyrocznię do p. Kacpra Krasickiego, który bacznie koryguje niektóre moje wpisy powiązane z genealogią polskiej arystokracji, za co jestem mu bardzo wdzięczny. Fragment listu jaki wczoraj od niego otrzymałem brzmi następująco:
Polskie herbarze i ja również nie znają takiej rodziny hrabiowskiej polskiej. Owszem baron i baronowa Ochoccy występują w „Lalce” Prusa i są postaciami literackimi. Nie znaczy to że nie istniała taka rodzina, tylko na pewno nie zalicza się ona do arystokracji. Z wyrazami prawdziwego szacunku, Kacper Krasicki.’
Dodam od siebie, że moje poszukiwania rzekomej Galerii Obrazów Istra w Krakowie spełzły na niczym. Mamy zatem falszerstwo oparte na uwiarygodnianiu proweniencji za pomocą produkowania fantazyjnych pieczątek z napisami nie mającymi odpowiedników w rzeczywistości. Nie było hrabiowskiej rodziny Ochockich jak równiez nie było Galerii Istra w Krakowie. Francuski dom aukcyjny Vasari Auction wprowadził falsyfikat Lebensteina a także falsyfikat pracy Beksińskiego o czym będzie mowa w kolejnym (ciekawszym) wpisie. Stay tuned!
Lot 69. LEBENSTEIN Jan (1930-1999). Pachydermal figures. Ink on paper. Signed upper right and stamped on the back “Galeria Obrazow Istra Krakow”-“Ze Zbriorow Hrabiny Ochodzkiej” (slight tear on the border), 29.5 x 21 cm. Estimate 800 – 1,000. Vasari Auction. 10/24/20
Lot 484. STYKA, ADAM Kielce 1890 – 1959 New York. Orientalisches Paar. Öl auf Leinwand, sig. u. bez. “Marrakech” u.r., 73×60 cm. Leinwand etwas zu restaurieren. Estimate CHF 9,500. Dobiaschofsky. 11/06/20
Bardzo smrodliwy bąk przydarzył się firmie Dobiaschofsky. Karykatura pracy Adama Styki i to w dodatku niezwykle słabej jakości, łatwa do rozpoznania nawet dla takiego amatora jakim ja jestem, przyczaiła się tam z wyceną aż 9,500 franciszków. Czyżby nabór ‘towaru’ z Polski? Prawdziwa praca Adama Styki, na jakiej marny kopista się wzorowal jest poniżej i została sprzedana w 2015 roku w Artcurial za 39,000 euro. Trzeba jednak przyznać, że na rynku pojawiają sie karykatury jeszcze gorszej jakości tej prawdziej pracy. Wniosek: zaczynam bardzo uważać na ‘poloniki’ u Dobiaschovskiego.
Adam Styka. LES AMOUREUX. (olej, płótno, 82 x 65 cm). Sold for 39,000 euro
Jest to nieustannie ten sam egzemplarz (3/6) sprzedawany w tym samym belgijskim domu aukcyjnym, Louiza. Pokazuję tym razem tę rzeźbę z boku by zobrazować niespotykaną u Kobro kobiecą ‘murzyńską’ deformację. Wiemy dobrze, gdzie ta rzeźba została sprzedana po raz pierwszy a teraz wiemy, że kolejny właściciel taktuje ją jak gorący kartofel i odrzuca następnej osobie. Zastanawiam się, czy aby Louiza nie odkupuje jej od właściciela i, trwając przy swoim (tj. wierze o autentyczności), nie próbuje odzyskać po prostu pieniędzy. Upór Louizy trwa nadal. Fals jest falsem (putting lipstick on a pig) i nic tego nie zmieni.
Lot 50. Katarzyna KOBRO (Moscou, 1898 – Lodz, 1951). Nu debout. Bronze à patine noire , fonte posthume à la cire perdue signé “Kobro” sur la base. Numéroté 3 6. Porte le cachet du fondeur J.Lamy, Paris .Sur un socle en marbre blanc. Hauteur : 57 cm. Hauteur avec le socle : 64,6 cm. Provenance : Galerie Urban, Paris (facture d’achat). Collection particulière, Paris. Estimate 20,000 – 25,000 euro. Louiza. 10/24/20. Sold 20.500 euro.
Falsyfikat obrazu Adama Styki w katalogu domu aukcyjnego Wendl. Obraz został co prawdę sprzedany na aukcji za 2,400 euro lecz dom aukcyjny zorientował się o pomyłce i zwrócił pieniadze kupującemu. Korespondowałem z tym domem aukcyjnym po aukcji i wierzę w ich pomyłkę. Bardzo budujące zachowanie Wendla.
Lot 3371. STYKA, Adam(1890 Kielce – 1959 New York). Orientalisches Paar. Öl/Leinwand. Links unten signiert. 80 x 65 cm. Gerahmt 90 x 76 cm. Vergnügt lachendes Paar im warmen Sonnenlicht Eine kleine restaurierte Stelle mit Hinterklebung. Polnisch-französischer Orientmaler, studierte in Paris an der Ecole des Beaux-Arts bei Cormon. Literatur: Thieme/Becker. Reserve 1,200 euro. Wendl. 10/22/20
Adam Styka.Under the Maroccan Sun. Oil on canvas (81 x 66 cm). Sold at Christie’s.
Stanisław Ignacy Witkiewicz ????Portrait of Young Woman, ca 2002
Sukinsyn, który namalował tę karykaturę pracy Witkiewicza, nabrał już sporo ludzi. Proweniencja (o ile można mówić o preweniencji) jest już długa. Najpierw to g…. sprzedano bez ramy w Treadway Toomay Auction (09/18/2011) aż za $4,500, by trzy lata później właściciel sprzedał ze stratą w Capo Auctions (05/31/14) za $2,500. Prawdopodobnie wtedy, dr. Bogdanowicz, znający się dobrze na neurochirurgii lecz nic nie na malarstwie, kupił ten szmelc. Po jego śmierci pastel ten został w końcu oceniony w Jackson’s jako ‘attributed’. Obawiam sie, że może znaleźć się kolejny doktor, który będzie dzielnie wierzył swoim oczom, że trafił w dziesiątkę. Jedyne rozwiązanie jakie widzę, to należy zniszczyć tę pracę. Nie pisałbym o tym śmieciu, gdyby nie został on mocno rozreklamowany na wieu portalach malarskich. Ciekawe, że oryginany pastel, namalowany przez Stanisława Ignacego Witkiewicza na prawdę istnieje.
Lot 106. POLISH PASTEL WITKIEWICZ DATED 1937. Attributed to STANISLAW IGNACY WITKIEWICZ (Polish 1885-1939). Portrait of Young Woman – 1937. Pastel on paper. Signed and dated lower right 22.75 inches x 15.75 inches (58 x 15.75 cm).Provenance:Estate of the late Dr. Wojciech Bogdanowicz 1936-2017. Estimate $600 – 800. Jackson’s Auction. 09/30/30
Trudno zmusić ludzi do nauki, rozsądku i do myślenia. W katalogu Jackson’s wyraźnie jest napisane, że pastel ten jest jedynie przypisany Witkacemu a nie narysowany przez Witkiewicza. Poza tym, był już dwa razy sprzedany w USA (https://polishartcorner.com/2020/09/22/stanislaw-ignacy-witkiewicz-1885-1939-7/ ). Teraz głupcy walczą o tego falsa nie wierząc, że to jest fals. W artinfo.pl pokazany jest prawdziwy pastel Witkiewicza na podstawie którego powstał ten fals:
Władysław Szerner (1836 – 1915) – na pewno nie. Genre Hunt Scene
Może nie warto pokazywac tego falsa lecz panuje teraz sezon ogórkowy. Dwa lata temu Dorotheum wystawiło na aukcje prawdziwy obraz Władysława Szernera, jaki był ukryty przez ponad sto lat (https://polishartcorner.com/2019/06/24/wladyslaw-szerner-1836-1915-2/ ) i sprzedano za 10,000 euro. Obraz z obecnej aukcji powstał nie wiecej niż dwa lata temu, płótno zostało postarzone wywarem z herbatki, blejtram pomalowany na brązowo a nalepka została odkserowana. Szkoda pracy tego bolszewickiego fałszerza i jego kosztów, bo jakieś na pewno poniósł. Trochę trudno ocenić mi z tej fotografii ale może to nie być nawet namalowana kopia ale po prostu podmalowana fotografia, naklejona na płótno, co widać z innej fotograii. Być może jest to eksport z Chin bo tam jest centrum fałszowania w jakim pracuje kilaset tysiecy ludzi nad nieustannym fałszowaniem dowolnego malarstwa (zapraszam do mojego działu Falsyfikaty – literatura bo tam jest wiecej o tym, równiez chińskim, problemie). Jedna dodatkowa uwaga to ta o braku znajomości malarstwem tych maleńkich domów aukcyjnych w USA. W tym przypadku nie posądzam tego domu o celowe wprowadzanie w błąd. To po prostu brak wiedzy i chęć zarobienia pieniędzy. Jedynie kupujący ponosi ryzyko.
NalepkaRówniutko papier naklejony na płótno
Lot 563. Wladyslaw Szerner. Genre Hunt Scene. Oil Painting. Oil on stretched canvas painting depicting a hunt scene with male figure, dogs and horses. Signed by the artist Wladyslaw Szerner (Polish, 1836 – 1915) in the lower right. Stretcher measures 23.25 inches x 35.5 inches. Estimate $5,000 – 6,000. Starting $50. Greenwich Auction. 07/25/20
Trzeba doprawdę dużej bezczelności, niewiedzy i pogoni za pieniądzem pani mgr. Jadwigi Oczko-Kozłowskiej, nazywającej siebie ‘biegłym rzeczoznawcą w zakresie wyceny dzieł sztuki’ (adres krakowski podany na pieczątce), by okreslić tę namalowaną kreaturę pracą Wojciecha Weissa. Jest to kolejny przykład pokazujący jak zupełnie nieuregulowany jest polski rynek sztuki, niebezpieczny dla nieprzygotownego i ufającego stopniom naukowym (trzeba jednak przyznać, że mgr to bardzo niski stopień naukowy), zagubionego i bez znajomości tematu kolekcjonera. Pieniądze można utopić w takie ‘scheisse’ i później próbować sprzedać kolejnemu niezorientowanemu, zagubionemu kolekcjonerowi. Jedno orzeczenie pani Oczko-Kozłowskiej nie wystarcza do tego falsyfikata, potrzebne są dwa orzeczenie, wydane w odstępie miesiąca. Fotografie obu orzeczeń przedstawiam tutaj ku przestrodze przed panią magister Jadwigą Oczko-Kozłowską ale także ku przestrodze by stać z daleka od tego typu (przepraszam za słowo) gówna, malarskiego a także gówn…(przymiotnik) orzecznictwa. Pytanie: dlaczego właściciel tej pracy nie sprzedał jej w Polsce? Odpowiedź: dlatego, że żaden z polskich domów aukcyjnych nie przyjąłby jej na swoją aukcję, nawet PDA w Krakowie. Pytanie: dlaczego Aukcionhaus OWL przyjął ją na swoją aukcję? Odpowiedź: Aukcionhaus OWL przyjmuje wszystko na swoje aukcje, zwłaszcza polskie falsyfikaty. Pytanie: Dlaczego dom aukcyjny OWL porównuje to gów.. do pracy Weissa sprzedanej w Desie? Odpowiedź: To ostatnia deska ratunku i podpucha dla kupujących. Proszę popatrzeć na fotografię prawdziwej pracy Weissa sprzedanej w Desie za 60,000 złotych (06/06/19, lot 42) i przetrzeć sobie okulary. Czekam na komentarze!
Lot 50305. Painting, oil on board, reclining nude, signed on th eright side “Wweiss”, 61 x 83 cms., 24 x 32.7 inch, 1920s, visible wood grain with tiny tears, some small superficial scratches, otherwise good condition, well old framed (77 x 98 cms., 30.3 x 38.6 inch, attached experts opinion by Jadwiga Oczko-Kozlowska from 23.5.2016 and experts opinion with image by Jadwiga Oczko-Kozlowska from 28.06.2016, a slightly smaller version of this painting has been sold at Desa Unicum in Warsaw in 2019 (Sale 06.06.2019, lot 42). Reserve 6,000 euro. Auktionshaus OWL. 05/30/20
Wojciech Weiss. Akt kobiecy z motylem. Żródło: Desa Unicum. Aukcja 06/06/19. lot 42
Fals rzekomego rysunku Romana Kochanowskiego. Auktionshaus OWL
RZECZ O FALSYFIKATACH
Lot 48152. Kochanowski, Roman Kazimierz (Kraków 1857 – 1945 Freising). Drawing, charcoal on woven paper on cardbouard, couple in an interior, signed lower right “R. Kochanowski”, 40 x 31 cm, 15.75 x 12.2 inch, cardboard 42 x 34 cm, 16.5 x 13.38 inch, c.1900, very good condition, later framed in a good 19th century frame (60 x 55 cm, 23.6 x 21.6 inch. Reserve 150 euro. Auktionshaus OWL 05/18/19
Podróbki prac Romana Kochanowskiegow bardzo rzadko pojawiają się na aukcjach. Pierwsza kategoria falszerstw polega na dopisaniu sygnatury (zwykle w sposób bardzo koślawy) do niezwiązanej lub zbliżonej z tematyką Kochanowskiego pracy namalowanej przez nieznanego malarza. Te najłatwiej rozpoznać znając dukt pędzla Kochanowskiego zaś na dokładkę, sygnatury falszerz kładzie zwykle takie jakie były w latch 20-tych bo są najłatwiejsze do podróbki (tak chyba sobie myślą fałszerze). Podaję dwa przykłądy fałszerstw tego typu: jedna praca jest z domu akucyjnego OWL (ten dom aukcyjny od lat sprzedaje najgorsze gówna rzekomo sygnowane nazwiskami znanych malarzy polskich; podejrzewam, że ma bardzo ścisłą współpracę z twórcami falsyfikatow w Polsce, może nawet to jest polska fałszerska firma mająca za figurantów niemieckich właścicieli) przedstawiającą w ołówku dwie kobiety w pokoju (Kochanowki ani w ten sposób nie malował ani też nie zajmował się takimi tematami). Ta pseudo-sygnatura Kochanowskiego zostałao dorzucona do kompozycji rysunkowej. Drugi falsyfikat to pejzaż z sygnaturą dorobioną w sposób fandazyjny zieloną farbą. Trzeba wiedzieć (tu ułatwię falszerzom), że Kochanowski sygnował głównie czarna farbą. Pejzaż jest oczywiście również nie jego ręki. Jeszcze inny falsyfikat z tej kategorii od lat jest wystawiony na eBay, proszę samemu sprawdzić.
Fals rzekomego oleju Romana Kochanowskiego. Spaziergang in sommerlicher Landschaft Fals rzekomego oleju Romana Kochanowskiego. Sygnatura
Lot 2131. Roman Kochanowski (1856 Krakau – 1945 Freising). Spaziergang in sommerlicher Landschaft. Öl/Lwd, signiert, 31 x 48 cm. Reserve 400 euro. Auktionshaus Mars. 10/13/18
Fals rzekomego rysunku Romana Kochanowskiego. Woodland Stream
Lot 74. KOCHANOWSKI, ROMAN POLISH 1856-1945 “Woodland Stream” oil and charcoal, 8 1/4 x 11 3/4 in (21 x 32.4 cm) signed lower right. Sold $425.Trinity. 01/29/2011
Drugi typ fasyfikatów to celowe namalowanie pracy w stylu Kochanowskiego i sygnowanie jej nazwiskiem malarza. Z mojej obserwacji widziałem takie próby dotyczące jedynie rysunków. Prawdę mówiąc, nie widziałem do tej pory ani jednego oleju celowo namalowanego a la Kochanowski. Rysunki Kochanowskiego są generalnie tanie i nie bardzo rozumiem, po co fałszerze zajmują sie nimi. Jedyna odpowiedż jaka przychodzi mi do głowy to ta, że fałszowane rysunki są tanie i dlatego może łatwiej jest złapać jelenia na nieduże pieniądze i w te sposób szybko zarobić kilka stówek. Powyżej i poniżej dwa przykłady prac w ołówku podszywających się pod rysunki Kochanowskiego. Wyłapałem je kilka lat temu. Na rynkach w Polsce również spotykałem falsyfikaty rysunków, lecz było to na Allegro i dlatego rzecz to zrozumiała i nie ma o czym pisać.
Czy ludzie mają bielmo na oczach, gdy kupują takie badziewie? Oczy świecą się ze śmiechu od patrzenia na takie knoty. Chiałbym dowiedzieć się nazwisk ‘ekspertów’ (są to przecież żywi ludzie ze stopniami naukowymi pewnie mgr lub może dr sztuki) potwierdzający autentyczność prac. Naiwność ludzka nie ma granic!
Biję się w piersi: mój blog nie dociera pod strzechy nowobogackich!
Odbiegam od mojego głównego zainteresowania, tj. aukcjach polskiej sztuki na rynkach zagranicznych jedynie dlatego, że tego typu prace ciągle pojawiają się na rynkach zachodnich.
Dzieła sztuki w promocyjnej cenie. Tak wpadła oszustka
Witkacy, Julian Fałat, Wojciech Weiss, Józef Chełmoński czy Tadeusz Kantor – obrazami tych twórców handlowała Joanna F.-R. W konkurencyjnych cenach sprzedawała dzieła sztuki, które w rzeczywistości były dobrze przygotowanymi fałszywkami. Kobieta usłyszała już akt oskarżenia – informuje policja.
Dlaczego tak tanio? Bo to kolekcja zmarłego męża i musi ją szybko sprzedać, bo ma problemy finansowe – tłumaczyła Joanna F.-R. kontrahentom zaskoczonym niskimi cenami obrazów, które przecież posiadały certyfikaty autentyczności. Kupujący nie wiedzieli jeszcze, że dokumenty były fałszywe, tak samo jak dane kobiety, którymi posługiwała się w sieci czy nazwiska “naukowców” podpisanych pod ekspertyzami.
Śledztwo trwało 3 lata, śledczy uzbierali 40 tomów akt materiału dowodowego. Zaczęło się od zawiadomienia z 2013 r. Na policję zgłosił się jeden z pokrzywdzonych, który kupił kolekcję 28 obrazów za 27 tys. zł. Wszystkie dzieła okazały się fałszywe.
W sumie funkcjonariusze zabezpieczyli 156 obrazów, które Joanna F.-R. wprowadziła do sprzedaży. W sprawę zaangażowano biegłego z zakresu wyceny i oceny dzień sztuki. Jak podaje policja, wszystkie obrazy poddane ekspertyzie były fałszywe, a koszty związane z powołaniem biegłego wyniosły blisko 90 tys. zł
W efekcie podejrzanej przedstawiono 68 zarzutów na szkodę 36 osób. – Ustalono, że Joanna F.-R. w okresie swojej przestępczej działalności usiłowała i doprowadziła pokrzywdzonych do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w kwocie blisko 300 000 zł – informuje policja.
Za popełnienie zarzucanych oskarżonej przestępstw oszustwa, z czego kobieta uczyniła sobie źródło stałego dochodu grozi jej kara do 12 lat pozbawienia wolności.