Lot 1020. FRANCISZEK JOZEF KUCHARZYK (1880 – 1930) – “Altwienerin” – vergulde sculptuur in brons – gesigneerd – H: 24 cm. Estimate €100 – 200. DeWit. 08/24/25
Na stronach bloga pochodzącego z Rzepiennika Strzyrzewskiego, czyli miejsca urodzenia Franciszka Kucharzyka, pojawiła się udokumentowana informacja na temat daty śmierci tego rzeźbiarza. Do tej pory źródła podawały niepewny rok 1930, lecz obecnie mamy notatkę z gazety międzywojennej przesuwającą ten moment na rok 1937 (https://mojrzepiennik.blogspot.com/2024/07/franciszek-jozef-kucharzyk-niedoceniony.html). Sporo rzeźb tego artysty wypłynęło na rynek w ostatnich 15 latach i jedną z nich jest pokazany tutaj pozłacany(?) brąz przedstawiający młodą dziewczynę, określoną na napisie podstawy jako Altwinerin. Przypuszczam, że praca powstała przed wybuchem I wojny światowej. Franciszek Kucharzyk studiował a potem pracował głównie w Wiedniu. Jego nazwisko ulegało tam czasami zniekształceniu przez pracowników odlewni rzeźb – bywało przedstawiane jako ‘Kucharczyk’ innym razem jest to ‘Kucharzik’ a obecnie na rzeźbie mamy napis ‘Kuharzik’. W większości przypadków pisownia nazwiska jest jednak prawidłowa. W sumie, niewiele wiadomo o działalności tego artysty po zakończeniu I wojny światowej i warto pogrzebać bu dociec dlaczego przestał tworzyć po odzyskaniu przez Polskę niepodległości. Ciekawe, że w eseju “A History of Polish Art”, autorstwa Józefa Holewińskiego, wydanym w języku angielskim w 1916 roku w Londynie przez Polish Information Commitee, Franciszek Kucharzyk jest wymieniany (strona 41) jako jeden z ‘most gifted in sculpture‘ (książkę tę można łatwo odnaleźć w sieci i ściągnąć na własny komputer)
Co zatem było powodem (chyba) zupełnego braku akywności artystycznej Franciszka Kucharzyka w dwudziestoleciu międzywojennym?
Lot 1378. Moïse Kisling – Krakau 1891 – 1953 Sanary-sur-Mer – Ohne Titel. Versandkosten 1916. Holzschnitt auf Japan-Bütten, 29,8×45,5 cm, Blattgrösse Unten rechts vom Künstler in Bleistift signiert und datiert “Kisling 1916”, links nummeriert “9/50”. Zustand: Das Papier insbesondere an den Rändern leicht verschmutzt und mit Knittern, der Druck sauber in der Erhaltung. Estimate CHF 500. Kornfeld. 09/09/25. Passed
Odbitka oryginalnego drzeworytu wykonanego przez Mojżesza Kislinga w 1916 roku, przez niego sygnowana i numerowana. Dwa lata temu odbitka tego samego klocka, z osobistą dedykacją artysty została sprzedana dość nisko ale jej stan nie był najlepszy (https://polishartcorner.com/2023/03/28/mojzesz-moise-kisling-1891-1953-62/). W Polsce nadal bardzo często i stosunkowo drogo są sprzedawane w galeriach i domach aukcyjnych pośmiertne litografie prac Mojżesza Kislinga wydane na zlecenie syna artysty z napisem „Atelier Kisling” wraz z podpisem „Jean Kisling”. O ich znaczeniu i wartości warto zapytać Marca Ottawiego, eksperta twórczości tego artysty. Odpowiedź znam ale warto by i inni dowiedzieli się zanim rozważą zakup takiej litografii. Podobną sytuację mamy w przypadku najrozmaitszych limitowanych w nakładzie współczesnych litografii/wydruków bardzo cenionych i drogich prac Tamary Łempickiej pochodzących głównie z okresu międzywojennego. Przoduje w ich wydawaniu kolejne pokolenie pań ‘de’ Łempickich (chyba już wnuczki i prawnuczki) dorabiających sobie tą działalnością, żyjących z twórczości babci/prababci również na polskim rynku. Na rynku liczą się jedynie, jak powyższa, oryginalne odbitki prac Mojżesza Kislinga, przez niego wykonane i przez niego sygnowane, podobnie jak i te niezwykle rzadkie litografie Tamary Łempickiej z lat 30-tych XX wieku.
Lot 339. Jerzy Potrzebowski Polen 1921-1974. Hästdroska genom staden. Signerad Jerzy Potrzebowski. Olja på duk, 50 x 61 cm. Estimate 3.000 – 4.000 SEK (€ 270 – 360). Uppsala Auctions. 08/19/25. Sold SEK 11,000
Zaczarowana dorożka to temat powtarzany przez Jerzego Potrzebowskiego, zwykle o różnych kolorystykach i w różnych sytuacjach, choć dorożka na tle bramy to najczęstszy chyba motyw. Połączenie jego malarstwa z poezją nigdy jednak nie nudzi i wcale mnie nie dziwi, że jego twórczość cieszy się sporym zainteresowaniem. Jerzy Potrzebowski przeźył piekło niemieckich obozów koncentracyjnych
Jerzy Potrzebowski. Häst harvar åkern vid solrosorna, 1972
Lot 352. Jerzy Potrzebowski Polen 1921-1974. Häst harvar åkern vid solrosorna. Signerad och daterad Jerzy Potrzebowski 72. Olja på duk, 99,5 x 59 cm. God kondition. Rammått: 112 x 72,5 cm. Estimate 5.000 – 6.000 SEK (€ 450 – 540). Uppsala Auctions. 08/19/25. Sold SEK 13,000
Jerzy Potrzebowski. Jätte med tyngd genom landskap, 1972
Lot 348. Jerzy Potrzebowski Polen 1921-1974. Jätte med tyngd genom landskap. Signerad och daterad Jerzy Potrzebowski 72. Olja på duk, 81 x 73 cm. God kondition. Enstaka obetydlig rispa. Rammått: 84 x 76 cm. Estimate 4.000 – 5.000 SEK (€ 360 – 450). Uppsala Auctions. 08/19/25. Sold SEK 13,000
Louis Marcoussis (Ludwik Kazimierz Władysław Markus). La belle martiniquaise, 1912
Lot 404. Louis Marcoussis Warschau 1883 – 1941 Cusset. La belle martiniquaise, 1912, gedruckt 1924. Kaltnadel auf festem Velin mit Blindstempel “STAATLICHES BAUHAUS WEIMAR”, 28,7×22,2 cm, Plattenkante; 40×30 cm, Blattgrösse. Unten rechts vom Künstler in Bleistift signiert “marcoussis”, links nummeriert “103/140”. Provenienz Slg. Eberhard W. Kornfeld, Bern, rückseitig mit dem Sammlerstempel, Lugt 913b. Zustand: Blatt mit leichten Griffspuren, Ecken teilweise etwas bestossen. Rückseitig Montierungsreste. In sehr guter Erhaltung. Estimate CHF 18,000. Kornfeld. 09/11/25. Sold CHF 22,000
Nie sądzę by te dwie niezwylke rzadkie oryginalne odbitki prac Ludwika Markusa, postałe u zarania fascynacją artysty kubizmem, zainteresowały kolekcjonerów prac Jerzego Kossaka czy Adama Setkowicza. Jeśli jednak trafią na polski rynek sztuki (w co mocno wątpię) to czy również otrzymają dokumenty ‘potwierdzenia autentyczności’ wystawione przez polskich historyków sztuki zatrudnionych przez galerie lub domy aukcyjne?
Louis Marcoussis (Ludwik Kazimierz Władysław Markus). Guillaume Apollinaire
Lot 405. Louis Marcoussis – Warschau 1883 – 1941 Cusset – Guillaume Apollinaire. Versandkosten 1912-1920 Radierung, Aquatinta und Kaltnadel auf Arches-Bütten mit Wasserzeichen 49,3×27,8 cm, Plattenkante; 61,5×44 cm, Blattgrösse Unten links nummeriert “I/X (30)”, die Nummer “I” handschriftlich in Bleistift vermerkt Werkverzeichnis Milet 33/V (v. VI). Provenienz Slg. Eberhard W. Kornfeld, Bern, rückseitig mit dem Sammlerstempel, Lugt 913b. Zustand: Mit je einem hinterlegten Einriss am linken und oberen Rand, insgesamt in sehr schöner Druckqualität und Erhaltung Erläuterungen Das Blatt erschien im vorliegenden V. Zustand, herausgegeben von Camille Bloch, Paris, in gesamthaft 30 Exemplaren. Zehn Abzüge wurden römisch nummeriert, bei unserem handelt es sich um die Nummer “I” von “X”. Solange Milet konnte im Werkverzeichnis von sechs Bearbeitungszuständen vier nachweisen. Die Graphik ist ein frühes, bedeutendes Beispiel für Marcoussis’ Radierkunst. Estimate CHF 14,000. Kormfeld. 09/11/25. Passed
Józef Warnia-Zarzecki. Bildnis eines Mannes mit Fellmütze
Lot 875. Zarzecki, J. (19. Jh., polnischer Maler) – Charakterstarkes Bildnis eines Mannes mit Fellmütze, Öl auf Holztafel, unten rechts signiert “J. Zarzecki”, ca. 28,5 x 21 cm, kleine Retuschen, Kratzer, Goldstuckrahmen bestoßen, Gesamtmaße ca. 44 x 36,5 cm. Starting €400. Blank Auktionshaus. 09/13/25. Sold €1,000
Biografia Józefa Zarzeckiego pojawiła się już wcześniej na PAC z racji jego dość zaskakującego obrazu przedstawiającego uliczną scenkę biskupa rozmawiającego z żebrakami (https://polishartcorner.com/2022/03/05/jozef-warnia-zarzecki-1850-1925/). Ten wówczas tanio sprzedany obraz został oczywiście zatargany przez handlarza do Polski, gdzie chyba dużej kariery nie zrobił. Generalnie, twórczość malarska tego artysty jest mało znana w Polsce i jedynie garść jego obrazów jest pokazana w sieci. Niewielki wymiarami portret mężczyzny w czapce z aukcji w Niemczech dostarcza kolejnych informacji o wrażliwości i możliwościach pędzla tego artysty.
4466719. A silver jar, Judaica, Josef Sosnkowski, Warsaw 1878. Decoration with lion and filigree, among others. 6 x 6 cm, height 7 cm. Weight approx. 118 g. Reserve €120. Stockholms Auuktionsverk. 08/22/25. Sold €320
Punce
Sezon ogórkowy na antykwarycznym rynku poloników trwa w najlepsze i dlatego warto zająć się obecnie ostrzeżeniami. Pisałem wczoraj o falsach prac Mitoraja, kiedyś pisałem o falsyfikatach polskiego stebra i wracam obecnie do tego ostatniego tematu.
Dom aukcyjny Stockholms Auktionsverk, filia w Finlandii, wystawił niepozorny obiekt, opisany jako pudełko (jar) posiadający punce Józefa Sosnkowskiego. Józef Sosnkowski był probierzem warszawskim w czasie zaborów. Jego rosyjka wersja puncy, czyli “O.C” jest obecna na denku przedmiotu. Samo pudełko przypomina tzw. balsaminkę, czyli pojemnik na wonności stosowany w kulturze żydowskiej. Balsaminka została sztucznie chemicznie pokryta czarnym siarczkiem srebra co mogłoby sugerować jej ok 150 letni wiek. Obok puncy Sosnkowskiego mamy również puncę w owalu przedstawiającą głowę byka. Ta głowa byka to znak polskiego złotnika Cypriana Łabęckiego, działającego w latach 1880 – 1889 (wg. pracy Sławomira Bołdoka ‘Znaki na srebrze‘). Zatem, datowanie na puncy probierza (1878) nie pasuje do okresu działalności złotnika. Warto wrócić w tym momencie do kilku artykułów na PAC o fałszerstwach sreber, głównie cukiernic, na niekorzyść Cypriana Łabęckiego (https://polishartcorner.com/silver/). Było również o innych falsyfikatach mających identycznie sfałszowane punce Łabęckiego: https://polishartcorner.com/2024/02/18/falsyfikaty-sreber-cypriana-labeckiego-na-rynku-holenderskim/, https://polishartcorner.com/2024/06/12/raz-jeszcze-o-falszerstwach-polskich-sreber/. Jak można się zorientować, mamy do czynienia z tą samą ‘fabryką’ produkującą różne fałszywe wyroby, posługującą się tym samym zestawem fałszywych punc. Niektóre wyroby z tej fabryki świecą się nowością a niektóre są sztucznie postarzane. Jedna wspólną cechą jest to, że są to falsyfikaty.
Wyżej pokazana balsamimka na aukcji w Stockholms Auktionverks osiągnęła już cenę €120 a do zakończenia aukcji pozostało jeszcze kilka dni. Balsaminka jest wykonana bardzo topornie i ten wyrób nie ma nic wspólnego z dokładną robotą XIX wiecznych mistrzów złotników, którzy musieli zdać egzaminy cechowe by zostać dopuszczeni doi zawodu. Jak widać z przytoczonych przykładów proceder fałszowania musi się obecnie opłacać bo zawsze znajdą się osoby mając dobre mniemanie o swojej wiedzy – to ostatnie dotyczy nie tylko kupujących ale i ekspertów sprzedających w domach aukcyjnych.
Lot 451. Igor MITORAJ (1944/2014) after. Male torso. Large brown patina bronze, signed and numbered. Travertine base. Height : 38 cm (48 cm with base). Estimate €2,500 – 3,000. Martin et Associés. 09/07/25
Kilka dni temu pisałem na blogu o lipcowym falsie rzeźby Perseusza Igora Mitoraja (https://polishartcorner.com/2025/08/11/igor-mitoraj-1944-2014-88/). W katalogu nadchodzącej akcji wrześnowej we Francji znajduje się inny egzemplarz z tej samej serii, choć o dużo lepszej patynie, opisany rzetelnie napisem ‘after’ – i tu na tym tle opisu ukłony w stronę domu aukcyjnego. Zatem oprócz ok 6,000 sztuk Perseusza, powstałego ‘z prawego łoża’ mamy na rynku ok 1,000 sztuk lewizny. Tę ilość 1,000 sztuk szacuję na podstawie numeracji na rzeźbach, choć trudno oczekiwać prawdy na pracach wykonanych i numerowanych w podziemiach bo może być ich zarówno mniej jak i więcej. Trzeba uważać nie tylko na Perseusza lecz również na inne wtórne kopie prac Mitoraja. Skoro jest tak wielki i niezrozumiały dla mnie rynek na te 6,000 sztuk to znajdą się tacy próbujący wepchnąć się z falsyfikatami. Osobną sprawą, bardzo ciekawą dla mnie, jest technika wykonania tych 6,000 sztuk. Jedni uważają, że to są odlewy a ja, że powstały przez nacisk hydrauliczny matrycy na blachę z brązu. Nikt nie chce pytać wytwórcy bo chyba nie wiadomo, kto te Preseusze wykonał. Prawda może mocno zaboleć tych wszystkich kolekcjonerów bo przecież nie zaboli domy aukcyje żyjące głównie z opłat aukcyjnych. Warto by napisać np. do Artcurial, czy do Fundacji Mitoraja z prośbą o wyjaśnienie. Spodziewam się jednak wykrętów odpowiedzi bo te tysiące egzemplarzy jest dobrym interesem.
Lot 236. A MONUMENTAL SILVER KIDDUSH GOBLET. Warsaw, 19th century. On a round base that is engraved with a geometrical design. A Baluster shaped stem and an outward tapering embossed upper portion. Traces of interior gilding. Slight wobble. 7.7 inches tall and 329 grams. Starting $200. Greenstein. 08/12/25. Sold $425
Dom aukcyjny nieco przesadził z tą monumentalnością kileicha. Jest on spory (ok 20 cm) ale daleko mu rozmiarami i jakością pracy do monumentalności. Greenstein to nowojorska firma handlująca głównie judaikami i często ‘poprawiany’ jest opis by uzyskać lepsze ceny, co zresztą nie dziwi. W przypadku tego kileicha ciekawe są punce wybite na obrzeżu podstawy. Można w nich sporo wyczytać i przypisać historię. Na podstawie puncy “84” oznaczającej zawartość srebra oraz dwugłowego carskiego orła wiemy, że jest to wyrób z terenów polskich zaboru rosyjskiego, najprawdopodobniej z Warszawy. Puncę imienną, po lewej stronie, należy przeczytać jako RADKE of nazwiska firmy założonej w Warszawie ok 1830 roku przez Emila Radke. Jednak … ta punca jest przebita na innej puncy, gdyż obecny również jest punca wytwórcy kielicha, czyli głowa jelenia w otoku. Ta punca świadczy, że kielich wykonał warszawski złotnik Jan Pogorzelski (1819 – 1875) a nie Emil Radke.
Punce Pogorzelskiego z innego wyrobu
Właśnie na immieniku POGORZELSKI firma Radke wybiła swój znak nieco większymi literami i to przebicie nieźle widać bo pozostaly dwie ostatnie litery pierwotnej puncy. Firma Radke była dużą firmą, handlowała również wyrobami na rdzennych terenach rosyjskich, przyjmowała do sprzedaży wyroby innych złotników stawiając na nich swój imiennik. Odnośnie jakości rzemiosła tego kielicha to wydaje mi się, że kielich powstal przez połączenie części stosowanej do wyrobów świeczników z przylutowanym do tej nóżki średniej wielkości kiliszkiem. Cena sprzedaży ($425) jest do przełknięcia. Prawdopodobnie wyrób powstał po 1850 roku a brak znaku probierza może świadczyć, że wyrób powstał na eksport.
Wiktor Mazurowski. Set of officers of different regiments of the Cuirassiers of the Guard, at the time of Emperor Nicholas I of Russia, 1880
Lot 18. WIKTOR MAZUROWSKI (Warsaw, Poland, 1859 – 1944). Set of officers of different regiments of the Cuirassiers of the Guard, at the time of Emperor Nicholas I of Russia“, 1880. Guard, at the time of Emperor Nicholas I of Russia”, 1880. Oil on canvas. Relined. Signed on the lower right with his monogram. Good general condition. Provenance: Private collection of Monaco. Acquired on May 21, 2008 in Bukowskis, Finland (sold for 70 000 €, expenses included). Measurements: 95 x 123,5 cm. Estimate €40,000 – 45,000. Setdart. 09/09/25. Passed
Polski artysta, który studiował malarstwo w ASP w Petersburgu otrzymując tam wielki złoty medal. Spora część jego twórczości zawiązana jest z tematyką rosyjską, szczególnie wojskową. Ironia sprawiła, że Wiktor Mazurowski został zamordowany w pierwszych dniach Powstania Warszawskiego przez SS-mana z rosyjskiej jednostki RONA. Większość obrazów artysty znajduje się w muzeach rosyjskich a w polskich muzeach pustki. Obraz z obecnej aukcji przechodził z rąk do rąk w ostatnich 20 latach, lub próbował przechodzić, co wcześniej odnotowalem na łamach blogu. Realistycznie patrząc, biorąc pod uwagę tematykę, praca ta mogłaby zainteresować środowisko rosyjskie. – trudno będzie ją sprzedać gdzie indziej i powtórzyć wynik sprzedaży z 2008 roku (~€70,000); raczej trzeba nastawić się na sporą stratę finansową.
This painting by the Polish artist Wiktor Mazurowski is an exceptional example of historicist military painting, a genre in which Mazurowski excelled. Although painted in 1880, the work is a meticuus reconstruction and homage to the elite corps of Russian heavy cavalry during the reign of Emperor Nicholas I (1825-1855), an era known for its strict military discipline and spectacular dress uniforms. The work presents a group portrait of officers belonging to different regiments of the Russian Imperial Guard Cuirassiers. They are arranged in a parade or review formation in an open and serene landscape under a cloudless sky. The composition is deliberately static and formal, designed to display with maximum clarity and precision the details of the uniforms. The Uniforms are the true protagonists of the work. Mazurowski displays his mastery to differentiate the regiments through their livery: breastplates, tunics, helmets, etc. Thus, all officers wear the characteristic breastplate (breastplate and backplate) of polished steel that gives its name to their unit (“cuirassier”). This element reflects light and visually unifies the group as heavy cavalry. As for the tunics, some officers wear white tunics (probably of the Horse Guards regiment) and others wear tunics of a distinctive yellow or gold color (possibly of the Cuirassier regiment of His Majesty’s Guard). They wear imposing polished metal helmets (kaskas), topped with high horsehair plumes, whose color (white or red) could also indicate regimental or rank differences. The attention to detail is extraordinary in the golden epaulettes, belts, white gloves, tight white suede pants and high black riding boots. Each officer carries his regulation saber. Mazurowski’s style is that of late 19th century academic realism. His brushstroke is fine and precise, almost invisible, seeking a neat and enameled finish. The objective is the reliable and documentary representation. The lighting is clear and uniform, allowing every detail of the uniforms and the features of the officers to be appreciated. The Cuirassiers of the Guard a military elite, the Tsar’s personal guard and a symbol of the might of the Russian Empire. By painting this scene decades after the period it depicts, Mazurowski evokes a nostalgia for the “Golden Age” of Tsarist military splendor. In short, this work is a visual document of great historical and artistic value, a testimony to a fascination with military history and a tribute to the magnificence and order of one of Europe’s most prestigious cavalry corps. Victor Vikentevich Mazurovsky, born in Warsaw, was a prestigious painter of battle scenes and military portraits. He trained at the St. Petersburg Academy of Fine Arts, where he specialized in military scenes. He won a large gold medal in 1888, which allowed him to travel throughout Europe. Upon his return to Russia, he documented army life and accompanied Russian troops in the Russo-Japanese War and World War I, creating numerous sketches and paintings. In 1907, he co-founded the Polish Society of Fine Arts in St. Petersburg. After the February Revolution of 1917, he worked as a curator and painter at the Petrograd Military Museum, devoting several works to the Polish-Bolshevik war. In 1924, he returned to Poland, exhibiting in Warsaw. In 1927, he settled in Rome, where he lived and created until 1939. Mazurowski and his wife were killed in Warsaw on August 7, 1944 during the Warsaw Uprising, by SS RONA soldiers, when they were unable to keep up with a column of civilians. His work focuses mainly on war themes and military scenes, although he also painted portraits and genre scenes. His works on the Russian-Turkish war brought him fame in Russia. Many of his works are in Russian museums, and only a few in private collections in Poland.
Lot 378. Igor MITORAJ (1944/2014) after. Perseus. Large green patina bronze, signed and numbered on 1000. Travertine base. Height : 38 cm excluding base. Estimate €2,500 – 3,000. Aix Enchères et Expertises. 07/19/25
Dom aukcyjny uczciwie napisał, że jest to wtórna kopia Perseusza (after). Czytelnikom blogu proponuję przyjrzeć się fotografiom tej rzeźby i zastanowić się co ją negatywnie wyróżnia spośród ‘prawdziwych‘ 6,000 sztuk wykonanych {chyba) przez Artcurial na zlecenie jednej z firm farmaceutycznych. Falsyfikat tej rzeźby wyceniono niezwykle wysoko, tak jak są obecnie wyceniane we Francji prawdziwe Perseusze. Na polskim rynku mamy już sporo falsyfikatów różnych rzeźb Igora Mitoraja i przed przepłaceniem jednej z nich warto mieć wiedzę i upewnić się czy nie jest to fals.