Jan Wolski

Jan Wolski jest zupełnie nieznanym malarzem-amatorem i w dodatku na brak jego talentu malarskiego nie można narzekać. Jego liczne próby zmierzenia się i zmagania sięz tematyką monachijską kończyły się zawsze, moim zdaniem, żałosnymi resultatami. Dlatego dziwi mnie, że czasami dobre lub bardzo dobre domy aukcyjne umieszczają w katalogach jego prace. Prawdopodobnie jest to wynikiem niskiego znaczenia polskiego malarstwa poza Polską oraz bylejakością tzw ‘specjalistów’ domów aukcyjnych o znikomej wiedzy dla których ważna jest jedynie sprzedaż a nie jakość. No, ale tak jest, gdyż polskie malarstwo jest potęgą jedynie w Polsce i nie należy oczekiwać cudów poza granicami.

Podobnych knotów jak prace Wolskiego nie umieszczam z zasady na swoim blogu. Tym razem robię wyjątek by pokazać do jakich aberracji dochodzi i zdarza się całkiem często, gdy zdesperowani fałszerze zmywają lub ulepszają sygnature Wolskiego ‘uszlachetiając’ knota sygnaturą lepszego malarza np. sygnaturą Konarskiego a nawet samego Wierusza. O takim przypadku pisałem właśnie kilka dni temu.

================================

Los 2700. Jan Wolski. (Polnischer Maler. Tätig Ende 19. Jh.). Rückkehr von der Jagd. Troika-Schlitten mit heimkehrenden Jägern in winterlicher Landschaft. Öl/Holztafel. R. u. sign.; Verso altes Etikett mit Betitelung. 18,3 cm x 31,5 cm. Rahmen. Return from the hunt. Winter scene with a troika. Oil on panel. Signed. Limit 400 €.

Kunstauktionshaus Schloss Ahlden. 10/05/2014 – 17/05/2014.

Tadeusz Żukotyński (1855 – 1912)

Jeden z wieku przykładów polskich malarzy, którzy po emigracji z Europy do USA zniknęli z pola widzenia, choć znakomicie się zapowiadali. Tadeusz Żukotyński, który swoje nazwisko wykuł na skalnym bloku na jakim siedzi wartownik pałacowy wykazał tą pracą, że wiele nauczył się od Matejki a także w Monachium i że nie był tuzinkowym malarzem. Prawdopodobnie mógł odnieść duży sukces w Europie a wybrał USA gdzie zniknął malując obrazy o treści religijnej dla kościołów. Kościoły przetrwały i jego dużej wielkości prace do głównej nawy są na pewno zauważane przez wiernych ale czy są podziwiane? Taka sztuka też jest potrzebna ale być może na przełomie XIX i XX wieku osoby z mniejszym talentem mogłyby te pracę wykonać. Żukotyński tam się zmarnował a jednym z przykładów jego talentu jest ta praca. Ciekawe, że powyższa praca pojawiła się kilka lat temu na rynku w Szwajcarii i została wylicytowana za 52,500 euro. Czy ta licytacja została zakończona sprzedażą to osobiście wątpię bo wktrótce była praca licytowana w Niemczech przy wycenie ok 12 tys euro i chyba spadła. Ta aukcja jest trzecią lub czwartą z limitem nie mającym nic wspólnego z piewszą licytacją.

Obraz Żukotyńskiego jest znakomity ale wymiarami jest duży i trudno będzie go zadaptować do przeciętnego mieszkania. Poza tym, mając jeden obraz autora chciałoby się dokupić i drugi tylko gdzie go znaleźć?

==============================

Los 1240. Tadeusz Graf von Zukotynski (1855 Podolien/Ukraine – 1912 Chicago/USA), Orientalischer Palastwächter.

Zur Rechten eines Palasteinganges sitzender nordafrikanischer Wächter mit Gewehr und Dolch. Großformatiges, realistisch gemaltes Hauptwerk des polnischen Künstlers, das in seiner beeindruckenden, überaus qualitätvollen Charakterisierung der annähernd lebensgroß geschilderten Figur und in seinem außergewöhnlichen Motiv dem frühen Oeuvre Zukotynskis zugeordnet werden muss. Zukotynski studierte an der Akademie der Künste in München, wo er mit dem höchsten Preis ausgezeichnet wurde. Später wanderte er in die USA aus, wo er ab 1888 in Chicago ansässig war. Öl/Lwd.; R. u. sign.; 171 cm x 110 cm. Rahmen.
An oriental palace guard. Oil on canvas. Signed. Limit 12,500 €.

Kunstauktionshaus Schloss Ahlden. 10/05/2014 – 17/05/2014.

Jan Konarski ??? (vs. Jan Wolski ?)

Nawet bardzo porządny i solidny dom aukcyjny, za jakiego mam Dobiaschofskiego w Szwajcarii, poptrafi popełnić głupstwo. Praca powyższa przypisana została Janowi Konarskiemu, pod jakim pseudonimem ukrywał się najprawdopodobniej Franciszek Bujakiewicz. Dodatkowo warto raz jeszcze powtórzyć, że niektórzy uważają iż Jan Konarski i Alfred Wierusz-Kowalski to ta sama osoba. Jest to głupstwo oparte na pastiszach Konarskiego, nieźle oddającego charakter prac Wierusza. Zatem, Jan Konarski vel Bujakiewicz to niezła ręka i prace Konarskiego moga stanowic namiastkę Wierusza dla tych, którzy nie moga sobie pozwolić na wydanie 100,000 dolarów na oryginalną pracę mistrza. Praca sprzedawana przez Dobiaschofskiego nie ma śladu charakteru Konarskiego. Jest to knot. Knot jakie malował w sporych ilościach niejaki Jan Wolski. Sygnaturę Jana Wolskiego widać po przyjrzeniu się dolnemu prawemu rogowi. Na kanwie tej sygnatury powstala zamglona nowa sygnatura przypominająca (ślepym lub ufnym w potęgę własnego rozumu) podpis Konarskiego. Podróba sygnatury jest kiepska, zwłaszcza, że stara nie została zmyta. Sygnaturę zawsze da się podrobić przy odpowiednich staraniach ale przerobić styl Wolskiego na Konarskiego niepodobna. Cenowo, Konarski może kosztować 1,000 euro. Ta amatorska i nieudana praca, prawdopodobnie Wolskiego, warta jest ‘co łaska’.

==================================

456. KONARSKI, J. Polen, 19./20. Jh. Troika. Öl auf Holz, sig. u.r., 17,5×31,5 cm. Estimate CHF 1,800 (ca $2,000).

Dobiaschofsky. May 14-17, 2014.

Jan Chełmiński (1851 – 1925)

Dobry obraz Jana Chełmińskiego namalowany już w USA, gdy wżenił się tam bogato (z miłości?) i mogł malować co chciał i kiedy chciał nie martwiąc się już o byt artysty. Taki Wojciech Kossak miotający się często w USA w okresie międzywojennym, machający wówczas pędzlem kogo się dało i gdzie się dało i odwiedzający państwo Chełmińskich w Nowym Yorku, chyba zżymał się w środku na tę wymarzoną i nieosiągalną dla siebie sytuację.

Ten obraz widziałem stosunkowo niedawno, chyba właśnie przed rokiem i również w Doyle na jednej z poprzednich aukcji, ale spadł. Wydaje mi się, że $30,000 to trochę za dużo bo sceny napoleońskie straciły mocno na emocjach rodaków.

Darowałbym sobie doylowskie katalogowe ‘van’ lub ‘von’ przed nazwiskiem Chełmińskiego bo w USA to teraz śmieć a jedynie ponad 100 lat temu pracując w Niemczech podkreślał artysta w ten sposób swoje szlacheckie a nie chamskie pochodzenie.

==================================

Lot 18. Jan Van Chelminski. Polish, 1851-1925. Napoleon Passing through the Guadarrama Mountains, 1808. Signed Jan V. Chelminski (ll); inscribed Hazel Hortman on the stretcher. Oil on canvas; 30 5/8 x 39 5/8 inches (77.8 x 100.6 cm)

There is a painting entitled The Crossing of the Guadarrama Pass, Campaign in Spain, 1808 listed in a catalogue of an exhibition at M. Knoedler & Co., New York, Military Pictures of the French, Russian, Polish and British Armies by J.V. Chelminski. The exhibition was held from Jan. 31 to Feb. 12, 1916. The painting is listed as no. 20. Chelminski’s second wife, Leonia, was the daughter of New York art dealer, Michael Knoedler.

Chelminski chose to depict Napoleon’s advance through the Somosierra Pass in the Guadarrama Mountains on the morning of November 30, 1808. Napoleon’s troops, shown hunched and braced against the frigid morning air, follow closely behind their intrepid leader up the frozen pass towards the Spanish contingent. Such carefully observed effects as these made Chelminski one of the great history painters of the late 19th and early 20th centuries.

Property of a New York Collector. Estimate $30,000-50,000.

Doyle, May 6, 2014.

[Sprzedano za $31,250. Nieźle!]

Karol (Karl) Witkowski (1860 – 1910)

Uczeń Matejki a także Piloty’ego w Monachium. W Polsce prawie nieznany a w USA pojawiają się regularnie na aukcjach jego prace przedstawiające scenki rodzajowe głównie z dziećmi tak jak te dwie prace z kwietniowych katalogów. Wygląda na to, że malarz za życia miał powodzenie i sporo malował. Kto umie czytać ten zauważy, że namalowana poniżej scenka z chłopcem była namalowana w 1891 roku a nie 10 lat wczesniej jak podaje katalog, but who cares.

====================================

Lot 42. Karl Witkowski Aus./Am. 1860–1910 A Bag of Groceries Signed and dated “Copyright 1902 by K. Witkowski” l.l. Oil on canvas 20 1/2 x 14 in. 52.1 x 35.6 cm. Estimate $4,000 – $6,000.

Barroforf Galleries. April 30, 2014.

====================================

Lot 4103B. Karl Witkowski, Polish/American, 1860-1910, o/canvas, Shoe Shine Boy, dated 1881, all-over craquelure, Signed and dated LR da 22″ x 18″ sight size. Estmate $4,000 – $6,000.

William Bunch Auctions. April 22, 2014.

Józef Brandt (1841 – 1915)

Za około godzinę kończy sie internetowa aukcja niedużej pracy Józefa Brandta z dobra proweniencją. Licytacja rozpoczęła się od $19,500 a w chwili obecnej cena za tę pracę już osiągnęła $39,000. Powodzenia!

[Sprzedano za $51,600]

===============================

Item No. 3356249. Josef von Brandt, Polish, 1841-1915, Cossack Trumpeter Sounding a Charge, oil on canvas, signed and inscribed lower right. Very faintly inscribed on canvas verso. Fragments of an old paper label. 17 1/2 x 23, framed 28 x 34. Original canvas, light vertical stretcher marks visible in raking light, no inpainting visible under blacklight, canvas slightly rippled and needs rekeying; toned varnish, most visible in the sky. Provenance: Purchased by William Brewster of the Brewster Carriage Company, 1866-1949, in Paris circa 1890 and passed down to his granddaughter Marie. Estimate $30000-50000.

iGavel. 04/09/14.

Leon Fortuński (1859 – 1895)

Malarz o dużym talencie, który przeżył jedynie 36 lat. W Polsce uznany za Polaka a za granicą patrzą jedynie na jego miejsce urodzenia (Koszyce) i przypisują mu narodowość słowacką (to tak jakby o Wojciechu Kossaku napisać, że to Francuz z racji urodzenia w Paryżu). Wystawiał swoje prace w TZSP w Krakowie, Lwowie, Warszawie a malował w Monachium.
W ciagu ostatnich 10 lat zauważylem zaledwie kilka prac Fortuńskiego na rynku (fotografie poniżej). Poza tym opublikowane były drzeworyty jego innych prac.

Złe oceny z Dorotheum to obraz wymiarowo mały ale o sporej wartości artystycznej; połączenie smutku i niepokoju dziecka w oczekiwaniu być może na karę. Praca ta została ściągnięta do Dorotheum z firmy Freeman z rynku amerykańskiego. Sprzedana tam była 18 czerwca 2013 roku za $10,000. Kupił pracę handlarz spodziewając się ogromnego zysku i wystawił ją w Brnie w Czechach (6 październik 2013) lecz handel się nie udał a Czesi nie uznali Fortuńskiego za swego malarza. Teraz handlarz wsadził pracę do Dorotheum w Austrii mając nadzieje na finalizację przewałki finansowej. Fortuński jest mało znanym polskim monachijczykiem choć niewątpliwie warto pokusic się o jego pracę do kolekcji. Wahałbym sie podbijać wyżej od 8,000 euro ale za tę kwote handlarz nic nie zarobi i dlatego sądzę, że cena rezerwowa jest wyższa.

[Pracy nie sprzedano]

======================================

Lot No. 94. Leon Fortunski (Kassa, Slovakia 1859–1895). Bad Marks, signed Leon Fortunski, oil on canvas, 47 x 35 cm, framed. Estimate EUR 8.000,- to 10.000,-
Dorotheum. 08.04.2014.

==================================

Ta sama praca pojawiła się u Hampla (04/08/16) jako lot 2196 z ceną szacunkową € 5.000 – 6.000. Słowem tanieje z roku na rok.

======================================

Olej na płótnie, 90 x 73 cm. 1884.

Olej na desce, 34,5 x 26,5 cm, 1885.

Lot 794. Trzy gracje, Nagel, 6 czerwca 2012.

Page from an issue 1889. THE ILLUSTRATED LONDON NEWS.

Portret dziewczyny

Franciszek Żmurko (1859 – 1910)

Franciszek Żmurko. Portrait de femme

Być może jest to szkic Żmurki do jednej z kompozycji, takiej jak poniżej. Gwarancji jednak nie ma. Dla odważnych.


Lot 260. Franciszek ZMURKO (1859-1910). Portrait de femme. Huile sur toile, signée en bas à droite. 26,5 x 40 cm. Estimate : 1 000 / 1 500 €. Delorme. 26th of march 2014.


Franciszek Żmurko. Ewa

EWA. olej/płótno, 62 x 67 cm; sygnowany p. d.: `Fran. Żmurko. Desa Unicum. 18.06.2009. Lot 005.

Otolia hr. Kraszewska (1859 – 1945)

Otolia Kraszewska. Dame mit Buch

Prawdziwy obraz Otolii Kraszewskiej choć jest zniszczony do stopnia bez możliwości rozsądnej renowacji. Dziura w dolnej lewej stronie to drobiazg; problemem jest złuszczona farba i jej ‘spalenia’. Rozważając ewentualny zakup należy tę pracę obejrzeć osobiście i to w obecności zaprzyjaźnionego konserwatora.

Ten mały olej wygląda jakby był szkicem do większej pracy, niedawno sprzedanej w Niemczech (poniżej fortografia). Można sobie wyobrazić jak wyglądała gdy wyszła spod pędzla artystki. Należy wyrazić żal, że jest tak zniszczona bo to jest dobra praca Otolii Kraszewskiej.


Los 3232. Kraszewska, Otolia Gräfin. 1859 Shitomir – ?, Malerin u. Zeichnerin, studierte in St. Petersburg bei Aiwasowskij, seit den 1890er Jahren in München ansässig, wo sie Mitarbeiterin der “Jugend” war, “Dame mit Buch“, Öl/Lwd, romantische Stimmung, feiner Duktus, naturalistische Malweise, re. ob. sign., Lwd. wellig, tlw. besch., stark gebräunt, hing jahrelang über Kamin, rest.bedürftig, Ra., 29×21,5cm. Limitpreis 400 €. Auktionshaus Franke. 04/04/2014.


Otolia Kraszewska. Junges Paar bei der Kartenlegerin