Lot 192. Kochanowski, Roman Kazimierz. 1857 Krakau – 1945 Freising.
Weidevieh mit Hirtin auf dem Feld unter bewölktem. Sommerhimmel. Öl/Holz. 17 x 24,5 cm. Sign.
Resere 600 euro. Rueff. 03/23/16

lot 422. Kochanowski, Roman (1856 – 1945)
Öl auf Holz. Abstrahiertes, pastos gemaltes Gehöft in stimmungsvoller herbstlicher Landschaft. Im Vordergrund Bäuerin mit Gänsen. Unten rechts in Braun signiert “R. Kochanowski“. Rückseitig mit Bleistift bezeichnet “R. K. P.” sowie Aufhängungshaken und vermutlich Reste früherer Rahmung. Punktuelle Farbabplatzungen. Ungerahmt. Maße des Bildes ca. 12 x 14,8 cm.
Reserve 1,800 euro. Auktionshaus Mette. 01/20/16.
Obraz ten został skradziony z kancelarii urzędującego poprzednio prezydenta Komorowskiego.
Pełen tekst zawarty w linku poniższym.
Praca ta zostałą sprzedana w Rempexie 10 czerwca 2015. Rempex nie chce ujawinić danych sprzedającego i kupującego. Mam nadzieję, że rozasądek w Rempexie zwycięży i firma poda policji nazwisko złodzieja z kancelarii ex-prezydenta Komorowskiego a także niefortunnego kupca. Zasłanianie się tajemnicą handlową to, w tym przypadku, bardzo głupie działanie Rempexu. Shot in the foot.
(Datowanie powstania obrazu na rok 1881 jest błędem i świadczy jedynie o dużej ignorancji ekspertów z Rempexu)
Gazeta Wyborcza dodaje jeden pikantny szczegół jakim byłą wycena tego obrazu Kochanowskiego w dokumentach inwentaryzacyjnych:
http://wyborcza.pl/1,75478,18929291,poszukiwana-gesiarka-z-kancelarii-prezydenta-co-stalo-sie.html
…słowem, wyceniono ten obraz na 2 złote i 50 groszy. Czy w kancelarii byłego przezydenta pracowali sami idioci? Ten wywiad to przyznanie się do groźnej niekompetencji.
Dodatkowe informacje z dzisiejszej (30 września) prasy:
Fragmenty:
O sprawę zaginionych dzieł sztuki Konrad Piasecki pytał w środowym Kontrwywiadzie RMF FM byłego prezydenta Bronisława Komorowskiego. Ten stwierdził między innymi, że “to jest rzecz dosyć śmieszna” i że “jakieś obrazki zniknęły”
————————————————–
Jak podaje prasa polska, pojawiło się pierwsze nazwisko osoby mogącej wkrótce zostać przesłuchanej w związku z kradzieżą ‘Gęsiarki’ Romana Kochanowskiego. Adam Szłapka, sekretarz generalny „Nowoczesnej” jest wymieniany dzisiaj (4 października) jako ten który pracował w pokoju z jakiego zniknął obraz.
Śledztwo to jakoś ślimaczy się. Nie rozumiem dlaczego nie informuje się o przesłuchaniu osoby jaka sprzedała ten obraz w Rempexie. Trzeba podpowiadać policji?
Na marginesie: rzeczywiście wycena ‘Gęsiarki’ na 2,50 zł to grzech jaki popełniono przy bezrozumnym ucinaniu zer ‘starych pieniędzy’ w momencie wymiany starych złotówek na nowe. Kancelaria byłego prezydenta Komorowskiego podała listę obiektów jakie ‘wypożyczył’ ten samemu sobie w ostatnim dniu prezydentury. Jest tam żyranol na 75 groszy, krzesło zabytkowe za 1,76 złotych, stolik za 18 groszy, etc (http://niezalezna.pl/71507-zabral-ze-soba-nawet-zyrandol-ujawniamy-pelna-liste-bronislawa-komorowskiego). Zastanawiam się, co by sie stało, gdyby prezydent Obama w ostatnim dniu prezydentury wypożyczyłby sobie z Białego Domu część wyposażenia Oval Office? Nie dziwi mnie zatem lekceważenie wykazywane przez Komorowskiego w sprawie kradzieży ‘Gęsiarki’.
‘Komorowski jako urzędnik popisał się wyjątkową nonszalancją w podejściu do publicznego mienia’ (http://fakty.interia.pl/prasa/news-rzeczpospolita-komorowski-bierze-wszystko,nId,1898159
————————————————————–
http://www4.rp.pl/Historia/310099886-Rzeczpospolita–odnalazla-Gesiarke.html
Obraz został odnaleziony. Rempex zachował się bardzo elegancko i odkupił ‘Gęsiarkę’ od właściciela. A co robiła i robi policja przez ten czas? Nadal szuka?
10/9/15
——————————————–
To już kpina, że po upływie miesiąca sprawa nie posuneła się ani o krok. Tak przynajmniej wynika z poniższego artykułu opublikowanego chyba dwa dni temu. Wygląda na to, że macki ośmiornicy oplatają nadal policję.
Nie chce mi się wierzyć, że to zwykła kradzież skoro informacja o osobie jaka sprzedała te pracę musi być znana policji na 100%. Rempex musiał ją podać.
Ciąg dalszy na pewno nastąpi.
12/1/15
Zimowy i wieczorny pełen nastroju krajobraz ‘mistrza małego formatu’. Niezła praca Romana Kochanowskiego namalowana prawdopodobnie po 1910 roku. Nie mam najmniejszych wątpliwości co do jej autorstwa.
++++++++++++++++++++++++++
Lot 310. Roman Kochanowski 1856 – 1945. Rising Winter Moon. Oil on cardboard; H 18 cm, W 23 cm; signed lower left ”R. Kochanowski”. Estimate 1,000-1,500 euro. Karbstein. 3/7/15.
Typowy dla Kochanowskiego mały pejzaż namalowany na deseczce pudełka po ulubionych cygarach. Przypuszczam, że praca powstała w latach 1900 – 1915 sądzac po sposobie malowania (większość prac Kochanowskiego nie jest datowanych). Praca ta w Polsce będzie warta dużo wiecej niż w Niemczech. Trzeba tego rodzaju prace Kochanowskiego wyłuskiwać z Niemiec, gdzie malarz spędził wiekszość swojego życia. Deseczka może się podobać bardziej lub mniej, zależnie od gustu, ale jest to 100% autentyk. Warto próbować bo może się udać zakup za te 700 euro.
===================================
Lot 3643. Kochanowski, Roman. 1856 Krakau – Freising 1945. Hirtin an einem Bach mit herbstlichen Weiden. Öl/Holz. Sign. 18 x 13 cm. Gerahmt. Ursula Nusser. Opening 700 euro.
Przyzwoita praca i tania.
=================================
Lot 234. Gemälde ÖL/Holz ‘Landschafts-Szenerie mit Weiher und Figurenstaffage’, rechts unten signiert R. Kochanowski (Roman), * 1856 Krakau + 1945 Freising, gerahmt, incl. Rahmung 22 cm x 25 cm, Gemälde 14,5 cm x 17 cm. Reserve 490 €.
Merry Old England. 9/25/14
Malarz o ogromnej wrażliwości na przyrodę i nie zwracający uwagi na przemijające mody malarskie. Przetwarzał monachijskie łąki, mokradła, wioski w taki sposób by przypominały rodzime krakowskie krajobrazy. Malował też na terenach polskich wyjeżdżając z Monachium wielokrotnie do rodziny i znajomych.
‘Krajobra na skraju lasu’ to typowy pejzaż Kochanowskigo ze zgiętą babiną, mogący byc zarówno ze stron monachijskich jak też i krakowskich. Wydaje mi się, że praca ta powstała w latch 20-tych i jest połączeniem ‘en grisaille’ techinki z jaką wówczas ekperymentował z nieoczekiwanym u niego niebieskim kontrapunktem w postaci sukni babiny. Zwykle, tym kolorem w jego malarstwie była czerwień delikatnie ożywiające prace. Dlaczego praca ta jest taka tania? Odpowiedź jest prosta: praca nie jest sygnowana ale (i to jest ważne!) nosi stempel spuścizny po malarzu (NACHLAS). Ten stempel to są pieniądze! Innymi słowy proweniencja jest 100% pewna. Moim zdaniem, można z zamkniętymi oczami kupić tę pracę. Roman Kochanowski jest nadal bardzo niedowartościowany na polskim rynku ale jest grono kolekcjonerów bardzo ceniącego tego malarza, niemal na równi z Janem Stanisławskim. Kiedyś czas Romana Kochanowskiego nadejdzie.
================================
Lot 1365. Roman Kochanowski, 1856 “” 1945 SKIZZE EINER LANDSCHAFT MIT FIGUR Öl auf Karton. 22,8 x 27 cm. Verso Nachlassstempel. Hinter Glas gerahmt. (981102). Estimate 800 – 1,200 €. Hampel. 9/25/14
Gdzie jak gdzie, ale w Niemczech najczęściej można spotkać nowy obrazek Romana Kochanowskiego. To jest już drugi w tym miesiącu i nigdy nie było dwóch podobnych. Wierzę, że nadejdzie jeszcze taki dzień, gdy jego obrazki znajdą bardziej wyrozumiałych krytyków i będą rozchwytywane na rynku. Trzeba czasu.
Lot 37. KOCHANOWSKI, Roman (1856 – 1945), “Bauernpaar am Feldrand mit Pferdefuhrwerk“, Öl auf Malplatte, verso kleine Vermerke in Bleistift, breite Atelierrahmung, blattvergoldet. Gemälde:H= 17,5 B= 9,0 cm, Rahmen: H= 30,5 B= 23,0 cm. Reserve 960 €. Auktionshaus Gut Bernstorf. 22/03/2014.