Wojciech Fangor (1922 – 2015). Po raz kolejny

Wojciech Fangor. Untitled, 1972

Lot 341. Wojciech Fangor (Polish, 1922-2015). Untitled. Crayon on paper 1972. Signed and dated lower right, ‘Fangor 72’ Provenance: Chalette International, New York; Private Collection, Philadelphia; Freeman’s Philadelphia, 25 October 2022, Lot 35; Private Collection; Sothebys, New York,Contemporary Discoveries, 2024, Lot 92 Dimensions: (Frame) 34 in. (H) x 24.5 in. (W) (Paper) 28 in. (H) x 20 in. (W). Estimate £5,000 – 8,000. Sloane Street Auctions. 09/24/26

Obraz ten wraca na rynek niemal co roku. W dodatku cena estymacyjna jest coraz niższa, pomimo podwójnej jego obecności na aukcjach w Sotheby’s, w USA i w UK, https://polishartcorner.com/2026/01/14/wojciech-fangor-1922-2015-50/. Co jest w nim takiego nieciekawego, że nasi handlarze a także macki domów aukcyjnych nie potafią go dosięgnąć by rzucić na polski rynek? Przecież podobne sytuacje miały już miejsce. A może tak Sopocki Dom Aukcyjny by spróbował raz jeszcze?https://polishartcorner.com/2023/10/22/fangor-z-usa-w-sopockim-domu-aukcyjnym-za-100000-140000-zlotych/. Gramy dalej bo może ktoś w końcu kupi. Tak to wygląda w tym biznesie.

Jerzy Kossak (1886 – 1955)

Jerzy Kossak. Winter Patrol, 1937

Lot 72. Jerzy Kossak (Kraków 1886–1955). Winter Patrol, signed, dated Jerzy Kossak 1937, oil on board, 39.5 × 29 cm, framed behind glass. Estimate €1,600 – 1,800. Dorotheum. 09/16/26. Sold €2,400

Jak należy się spodziewać, temat w scenrii zimowej przemarzniętego do kości kirasjera na koniu był wielokrotnie replikowany przez Jerzego Kosska. Wcześniejszą replikę z 1935 r, bardzo słabą (fot poniżej), Sopocki Dom Aukcyjny przekuł kiedyś w zadziwiającą sumę 12,000 złotych (potrafią tam wycisnąć pieniądze nawet kamienia!). Mały wymiarami obraz(ek) z obecnej aukcji wygląda dobrze i na podstawie fotografi gotów jestem przyjąć, że namalował go JK bez swoich pomocników.

Jerzy Kossak. Kirasjer, 1935. Źródło: SDA

Generalnie, męczą mnie bardzo te wątpliwe prace Jerzego Kossaka obserwowane na aukcjach i w galeriach w Polsce. Wkrótce dojdzie do tego, że w każdym domu, mieście czy wsi, będzie wisiał obraz tego malarza, prawdziwek czy szatan. Zauważyłem, że niektórzy sprzedający z desperacją reklamują autentyczność jego prac np. na podstawie nalepek czy stempli na odwrociu bez względu co obraz przedstawia i przez kogo został namalowany.