
Lot 273. Alice HALICKA (1895-1975) “Ecole Judaïque, scène animée” aquarelle et lavis 43×37. Expert : Eric SCHOELLER. Ancienne Collection Françoise LEDOUX (Provenance familiale). Estimate 1,000 – 1,5000 euro. Thierry-Lannon. 04/29/23. Sold 3,200 euro

Lot 440. Wladyslaw Jackiewicz (Poland, 1924-2016). “Obraz XXV/85“. Signed Jackiewicz and dated -85. Canvas 101 x 121 cm. Provenance: Sopocka Galeria Sztuki, Sopot, acquired 1990 by the present owner. Estimate 40 000 – 50 000 SEK (3 600 – 4 510 EUR). Bukowskis. 04/26/23. Sold SEK 42,000

Lot 441. Wladyslaw Jackiewicz (Poland, 1924-2016). “Obraz XXIV/86“. Signed Jackiewicz and dated -86. Canvas 101 x 121 cm. Provenance: Sopocka Galeria Sztuki, Sopot, acquired 1990 by the present owner. Estimate 40 000 – 50 000 SEK (3 600 – 4 510 EUR). Bukowskis. 04/26/23. Sold SEK 42,000

Lot 200. Leszek Pindelski – Three-quarter Length Portrait of Renata Maria Wachowiak, pastel, signed, dated and inscribed 1916, 68cm x 48cm, within a painted and gilt wood frame, together with a charcoal with watercolour portrait by Stanislaw Korzeniewski featuring the same sitter. Note: the Polish artist Leszek Pindelski was the sitter Renata Wachowiak’s brother-in-law. He was killed in action during the Kampania Wrzeœniowa (September Campaign defence of Poland) 1939. Estimate 80 – 120 GBP. Toovey’s. 04/19/23. Sold 110 GBP


Lot 64. Magdalena Abakanowicz (Polish, 1930-2017). NANA (Red with Black), 1970-80, mixed media and dyed woven sisal, signed M. Abakanowicz, titled and dated (verso), 120 x 67 inches. The Estate of Bernice Weissbourd, Evanston, Illinois. Estimate $30,000 – $50,000. Hindman. 04/19/23. Sold $190,000

Lot 115. Magdalena Abakanowicz (Polish, 1930-2017). Untitled (Face), 2005, jute and resin on metal base, incised MA, inscribed and dated. Height: 27 inches. Provenance: Acquired directly from the Artist by the present owner. Base: 8 x 81/2 inches. Estimate $10,000 – $15,000. Hindman. 04/19/23. Sold $14,000
„Rynek sztuki dostał zadyszki” to tytuł artykułu, który przeczytałem w internetowym numerze Parkietu z dnia 25 marca, https://www.parkiet.com/inwestycje-alternatywne/art38202371-rynek-sztuki-dostal-zadyszki. Postanowiłem sam przeanalizować dane bo Parkiet do tej pory niemiłosiernie napędzał do kupowania sztuki by ceny pięły się w nieustannie w górę dając tym samym strumień zysku. Polskie malarstwo było uważane tam za bardzo dobrą inwestycję. Z moich obserwacji wynikało, że ceny wielu obrazów rzeczywiście podwajały się w ostatnim czasie co kilka lat. Skoro Parkiet mówi o zadyszce (ja pisałem znacznie wsześniej o zapaści) to postanowiłem popatrzeć dokładniej na kilka wybranych marcowych aukcji malarstwa by dowiedzieć się czy to jest jedynie ‘zdyszka’ czy też może coś więcej.
Doszły do mnie pogłoski, że jakieś polskie urzędy zaczęły zaglądać do ksiąg sprzedaży domów aukcyjnych. To wywołało podobno spore zamieszanie w tych instytucjach, gdyż od zysków sprzedaży trzeba przecież zapłacić podatek. Jeśli sprzedaż była fikcyjna to również należy od niej zapłacić podatek. Zatem jakie jest lepsze rozwiązanie: zapłacić podatek od fikcyjnych sprzedaży czy też podawać prawdziwe wyniki? Wydaje się, że to drugie będzie zwyciężało. Może dlatego mamy „zadyszkę” i rynek zaczął się oczyszczać. Na tym tle ciekawi mnie jak zachowają się nowi klienci i czy będą nadal wierzyli w błyskawiczne podwajanie zysków oraz jak zachowają sie starzy klienci, którzy kupili być może przepłacony ‘towar’? Jak zachowają się handlarze, jeśli będzie brakowało klientów w Polsce? Jak zachowają się kolekcjonerzy i czy zaczną w końcu kupować na zachodzie? Czy zadyszka nieleczona nie przeobrazi się w coś innego np. zawał?
W marcu było kilka ciekawych aukcji w polskich domach. Przypatrywałem się tam aukcjom malarstwa przełomu XIX /XX wieku oraz współczesnemu w domach Polswissart, Agra-Art, Desa-Unicum i Libra. Oto tabela pokazująca ilość pozycji sprzedanych (kolumna 3), natomiast w kolumnach 4-6 mamy podany procent pozycji sprzedanych powyżej widełek wyceny, pozycji sprzedanych w widełkach wyceny oraz obiektów sprzedanych poniżej wyceny. Porównania w kolumnach 4-6 odnoszą się jedynie do ilości prac sprzedanych, gdyż porównanie do wszystkich prac wystawionych na aukcję wyglądałoby znacznie gorzej.
| Dom aukcyjny Data aukcji | Sprzedano | Powyżej wyceny | Widełki wyceny | Poniżej wyceny | |
| 1 | Polswiss Art 3-14-23 | 72/100 (72%) | 7/72 (10%) | 30/72 (42%) | 35/72 (49%) |
| 2 | Desa 3-16-23 | 47/81 (58%) | 4/47 (8%) | 15/47 (32%) | 28/47 (60%) |
| 3 | Agra-Art 3-19-23 | 49/73 (67%) | 8/49 (16%) | 11/49 (22%) | 30/49 (61%) |
| 4 | Agra-Art 3-19-23 | 31/70 (44%) | 2/31 (7%) | 11/34 (34%) | 18/31 (56%) |
| 5 | Libra 3-23-23 | 25/60 (42%) | 1/25 (4%) | 9/25 (36%) | 15/25 (60%) |
Polswissart nieco pozytywnie odbiega od pozostałych domów ilością pozycji sprzedanych bo bo ma ich aż 72%. Natomiast na żadnej z wymienionych aukcji nie widzę szaleństwa cenowego, gdyż jedynie około 10% prac sprzedało się powyżej wyceny. Poniżej wyceny sprzedało się większość prac (około 60%), reszta czyli jedynie ok. 30% była wyceniona prawidłowo. Wiele prac spada obecnie z aukcji. Rynek zbladł i przypuszczam, że będzie ciężko sprzedać prace artystów powielających w nieskończoność te same tematy (jedynie Wojciech i Jerzy dobrze sie trzymają). Obecnie nawet ‘pewniaki’ nie są sprzedawane.
Kilka moich uwag na tle tej tabeli i zawartości katalogów:
Dobrze rozumiem, iż posiadanie domu aukcyjnego to trudny biznes, zwłaszcza w centrum Warszawy. Trzeba zapłacić nie tylko pracownikom, samemu zarobić oraz uważać by konkurencja nie przykryła czapką. Brakuje mi nazwy domu aukcyjnego, przyjaznego, w którym można by podyskutować rzetelnie i bez osłonek o wadach i zaletach danej pracy, nauczyć się czegoś od antykwariusza i poczuć się bezpiecznie w takim miejscu.
Na pozytywnie: dobry to moment dla kolekcjonerów a niedobry dla (być może) przestraszonych ‘inwestorów’. Pojawią się dobre i tańsze prace malarskie i będzie w czym wybierać. Każdy może interpretować dane z tabeli na swój sposób. Dodam, że należy patrzeć również na zawartość katalogów by zobaczyć, które z prac zostały sprzedane a które spadły. Takie porównanie z katalogiem może prowadzć do dodatkowych obserwacji. Generalnie, ta ‘zadyszka’ to dobry znak bo może wróci przejrzystość na rynku.
Czytam z ciekawością prezentowane w katalogach epistoły czy cytaty zachwalające zwłaszcza nieznanego mi artystę. Czasami zastanawiam się równocześnie czy osoby wprowadzające te informacje potrafią myśleć krytycznie i czy mają odrobinę rozumu. Przykładowo, Polswiss Art umieścił taką oto notatkę o Marcinie Jasiku w swoim marcowym katalogu (lot 100) na tle jego pracy.
Płótna Marcina Jasika niosą ze sobą wiele przypowieści, a jednocześnie szukają odpowiedzi na fundamentalne pytania o naturę ludzkiej egzystencji. Ich abstrakcyjny język przekłada się na intuicyjny gest, którym jednak kieruje świadomy wysiłek zbliżenia się lub zaoferowania wglądu w istotny poziom znaczeniowy obrazów artysty.

Proszę zatem przypisać ten tekst do powyższego obrazu z tego katalogu i niech każdy odnajdzie na płótnie „szukania odpowiedzi na fundamentalne pytania o naturę ludzkiej egzystencji”. Na marginesie, obraz ten sprzedano powyżej widełek estymacyjnych. Czyżby kilka osób ‘znalazło odpowiedzi’ i dostrzegło jego rzeczywistą niezwykłość czy też …(nie chcę niczego sugerować).

Lot 982. Roman Kochanowski 1857 Krakau/Polen – 1945 Freising. Studium an den Kunstakademien in Krakau und Wien. Öl/Pappe. In spätsommerlicher Landschaft Reisigsammlerin am Waldesrand. U.l. sign. Verso Etikett: Ständige Kunst-Ausstellung der Münchner Künstler-Genossenschaft. 12,5 x 18,5 cm. Opening 800 euro. Frank Pege. 04/28/23. Sold 3,600 euro

Lot 1602. KOZAKIEWICZ, ANTON (1841-1929, Poland), “The Card Reader“, women in front of a camp, having the card placed on the meadow, l.r. signed, dated and inscribed ‘A. Kozakiewicz 1884, Munich’, oil/canvas (verso manufacturer’s stamp: Adrian Brugger, Munich), HxW: approx. 54×92 cm (97×136 cm with frame). Craquelé, restored and part. retouched. With frame (edges partially damaged). VERSO label of auction house Lempertz (there as title “Die Kartenschlägerin”). Opening 13,000 euro. Eppli. 04/22/23. Sold 13,000 euro

Lot 496. Ölgemälde, Napoleons Rückmarsch von Moskau. Öl/Leinwand. Signiert Kossak 1927. 103 x 52 cm. Jerzy Kossak (1886 – 1955) war ein polnischer Maler, der sich auf Militärszenen spezialisiert hatte. Während des Ersten Weltkriegs diente er an der italienischen Front als Leutnant im österreichischen Ulanenregiment.Zustand: II. Starting 500 euro. Stauffer. 04/22/23. Sold 6,000 euro
Nic znaczącego się nie działo w ubiegłym tygodniu na rynku poloników. Może czegoś nie zobaczyłem i stąd ta cienkość. Postaram się to nadrobić w następnych tygodniach bo zapowiedzi są dość ciekawe.

Proponuję przypomnieć sobie Osła Jana Lebensteina powstałego w 1974 roku: https://polishartcorner.com/2023/03/22/jan-lebenstein-1930-1999-74/. Przyznam, że deformacja osła jest przednia lecz Figury osiowe sprzed 10-15 lat bardziej kontrolowały mój wzrok. Akryl z aukcji sprzedano za €10,000 czyli dokładnie w połowie widełek wyceny. Teraz nabywca musi wpatrywać się w osła i osioł wpatruje się w domowników. Ceny na dobre prace Lebensteina nadal są niskie i wiele z nich pozostaje poza Polską. Zachęcam do dalszego szukania.
Starowieyski, o którym pisałem tydzień temu, miał kolejny swój bogaty dzień we Francji: https://polishartcorner.com/2023/04/05/franciszek-starowieyski-1930-2009-18/. Dominowały na aukcji drobne i małe wymiarami rysunki sprzedane pomiędzy €200 a €300 a tylko jedna praca wzbudziła większe zainteresowanie za €3,800. Wyrażam żal, że młodzi (i starzy) artyści nie brali w przeszłości lekcji u Franciszka Starowieyskiego. Może rynek współczesnej polskiej sztuki wyglądałby teraz inaczej. Starowieyski był chyba jedynym współczesnym artystą od którego można było się nauczyć rysunku. Czego teraz uczą w szkołach to łatwo sprawdzić na aukcjach współczesnych absolwentów i ich nauczycieli.

Z braku sztuki malarskiej przerzucam się na rzemiosło. We Francji był licytowany srebrby serwis do herbaty wykonany jeszcze za czasów caratu w warszawskiej firmie Nagalski i Psyk:https://polishartcorner.com/2023/04/07/serwis-do-herbaty-firmy-nagalski-i-psyk/. Kolekcjonerzy patrzą na srebro pod kilkoma aspektami: wykonawcy, rodzaju wyrobu, wykonania, estetyki, wagi, rzadkość, stanu zachowania i pewnie kilka innych. W tym przypadku garnitur powstał chyba po 1913 roku, gdy Nagalski i Psyk przejęli firmę Riedel, Nagalski i Psyk, a przed sierpniem 1915, gdy Rosjanie wycofali się z Warszawy. Serwis był wieloczęściowy lecz być może brakowało podgrzewacza (palnika) do samowara. Bardzo mało jest wyrobów na rynku tej firmy a w dodatku był na sprzedaż cały komplet w bardzo dobrym stanie, ważący ponad 5,5 kg (srebro próby 875). Aukcja odbywała się w pośpiechu i zakończyła się na 4,800 euro. Estetyka wyrobów może pachnieć teraz myszką lecz biorąc pod uwagę, że był to komplet, rzadkie nazwisko firmy, znakomity stan zachowania, to myślę, że była to okazja rynkowa. Ile podobnych mogło zachować się do naszych czasów? Być może ten komplet wykonany był na zamówienie i drugiego mogło nie być. Ktokolwiek kupił będzie się cieszył jeśli zatrzyma dla siebie lub sprzeda ze sporą nawiązką w Polsce.

Na koniec chcę wrócić raz jeszcze do małego obrazu Wierusza już dwa razy tutaj omawianego: https://polishartcorner.com/2023/03/30/alfred-wierusz-kowalski-1849-1915-raz-jeszcze-o-obrazie-sprzed-kilku-dni/. Przyglądałem się po raz kolejny tym fotografiom katalogowym, opisowi katalogowemu, opisowi na plecach, napisom na plecach, opinii wyrażonej w prywatnym liście przez dużej klasy czytelnika – fachowca o podejrzeniu obecności podmalowanej fotografii, innym opiniom. Nie będę już więcej wracał do tego tematu z własnej woli (zachęcam jednak czytelników do opinii i przemyśleń) bo obraz trzeba było obejrzeć na własne oczy a tak to może dyskutujemy o mirażu fotograficznym. Im więcej patrzę na ten obraz tym mniej podoba mi się. Nie podoba mi się wymiar podany przez dom aukcyjny (12.75″ x 17.25″) vs wymiar podany na nalepionej zachowanej kartce poprzedniego właściciela (13.50” x 18”). To są spore różnice w calach (0.75”) a cal trzyma swoją miarę od pokoleń (2.54 cm) czyli w tym przypadku różnica wynosi prawie 2 cm na maleńkim obrazie. Inny problem to te stencilowe napisy z tyłu. Przypuszczam, że obraz Wierusza (jeśli Wierusza) powstał w Monachium i napis „GALLERY OF FINE ART” sugeruje poza niemieckie pochodzenie deski. Poniżej tego napisu widzimy napis możliwy do odczytania jako MUNICH (tak to odczytuję lecz można i inaczej, zależnie kto co widzi), zaś powyżej może być napis WIMMER, sugerujący znany monachijski dom aukcyjny. Mogę się mylić co do napisu Wimmer i Munich. Taka mahoniowa(?) deska malarska zwykle miała też stencilowe napisy reklamujące pochodzenie firmy, która ją wyprodukowała. W przypadku tej deski takich napisów nie ma. Czyżby Wierusz kupował deski na off-market lub sam je heblował?

Na papierowej nalepce mamy informacje o proweniencji – obecność w ‘Powers’ Collection’ czyli Powers’ Art Gallery. Leniwy nie jestem i zadałem sobie trochę trudu na szukania:
The gallery, in the Powers Building, housed the private art collection of Daniel Powers. It began in 1875 with 4 rooms of art and expanded to include 30 rooms of copies and originals, including statues, paintings, stereoscopes and stuffed birds. After Powers died in 1897, the gallery closed, and the collection was sold at auction in New York City in 1899.
According to The Art Treasures of America, Powers owned works by O. Achenbach, L. E. Adan, J. F. Ballavoine, Carl Becker, Ed. Blume, W. A. Bouguereau, C. E. Boutibonne, L. Bruck-Lajos, J. B. Burgess, L. E. Caille, J. Carolius, G. Chierici, P. C. Comte, A. De Bergh, H. Debuel, J. A. Degrave, G. De Jonghe, P. R. De Jonghe, Albert Dillens, Ed. Dubuffe, J. Durpré, O. Erdmann, E. Eroli, E. Farrari, A. Garcia-Mencia, Théo. Gerard, Adolf Gillon, J. Gonzales, J. Gyselinckx, H. Hiller, Carl Hoff, Julius H bner, A. R. Jacobi, A. Jacomin, Eastman Johnson, L. Knaus, Kowalski, C. Kronberger, C. Laren, Louis Lassalle, C. Lemaire, J. E. Leman, A. Leonardi, I. Leon Y Escosura, A. A. Lesrel, A. Lieben, J. L. E. Meissoniier, W. Menzel, J. G. Meyer von Bremen, A. Moreau, C. L, Muller, Carl Muller, E. Munier, A. Munzel, F. Newhall, Nechutrey, H. Ochmiden, B. Pagani, G. Palizzi, C. Pécrus, Léon Perrault, Otto Piltz, A. Piot, E. Prati, Theo. Rabe, H. E. Reyntjens, Pio. Ricci, A. Rigon, A. Romako, A. Rosenboom, F. Roybet, N. Sanesi, E. Sarri, F. Schlesinger, A. Schreyer, A. Schwartz, Anton Seitz, A. Selz, C. Sohn, H. Tenkate, J. B. Trayer, E. Verboekhoven, J. G. Vibert, F. Voltz, Jules Worms, Baron Wynveld, and R. S. Zimmerman.
Jak można zauważyć, nazwisko Kowalski figuruje wśród artystów kolekcji lecz jako jedyny nie mający imienia. Informacje o Powers’ Colllection przechowywane są w Frick Library w Nowym Jorku. W tej bibliotece bez trudu można zamówić to czego się poszukuje tyle, że trzeba wiedzieć czego się szuka i należy przygotować się wcześniej do szukania, tj, przejrzeć katalogi on-line. https://research.frick.org/directory/detail/380.
Druga część proweniencji mówi o sprzedaży pracy w styczniu 1899 roku przez American Art Association w Nowym Jorku. Te informacje o sprzedażach w tej instytucji są dostępne do publicznego oglądana i można zamówić odpowiedni kilometraż pudełek i oglądać je osobiście, również w Nowym Jorku, na Madison Ave róg z 56 Street (dobry adres!). Może nawet zachowane są fotografie prac sprzedawanych, choć mocno w to wątpię. Trzeba zatem samemu potwierdzić tę sprzedaż.
Wnoszę zatem, że proweniencja obrazu Wierusza może być ‘koszer’ tyle, że obraz (jeśli to ten) został spaprany przez amatora-konserwatora. Te spaparania mogą występować, jak dyskutowałem wcześniej, w partiach nieba, podmalowań widocznych w spękaniach farby a także zamalowania wykruszonych krawędzi powstałych przez ocieranie o ramę (lewa góra partia jest dość widoczna). Prawdopodobnie, przemalowania są stare i zwykła lampa UV niczego nie dostrzeże.
Obrazu Wierusza w rękach swoich nie miałem i nie będę go miał. Dyskusja na temat autentyczności jest wielowątkowa i pouczająca. Wątpliwości nadal istnieją a jak jest w rzeczywistości to zobaczymy myślę, że już wkrótce na aukcji w Polsce w renomowanym domu aukcyjnym …lub na Allegro. Fotografie warto sobie zachować, bo obraz na polskiej aukcji pewnie będzie już inny. Dziękuję korespondentom za uwagi i …do kolejnej dyskusji na podobny temat. Czy ten spaprany retuszami obraz wart był $ 32,000 to już osobny wątek.
Wesołych Świąt wszystkim życzę!
Uzupełnienie:
Czytelnik zwrócił mi uwagę na aukcję we francuskim domu aukcyjnym w mieście La Baule, w którym był licytowany mały olej Tadeusza Ajdukiewicza. Aukcję przegapiłem, katalog (bez fotografii) odnalazłem i być może przedstawiam właściwą fotografię tej pracy. Opis: katalogowy: Lot 396. Tadeusz Ajdukiewicz (1852-1916), Portrait orientaliste – Arnaute ou mercenaire de l’Empire Ottoman, huile sur panneau, signé en bas à droite, 16 x 21,5 cm. Estimate €2000/3000. Hotel des ventes de la Baule. 04/08/23. Sold €11,000

Cena wylicytowana wzbudza spory szacunek a obraz jest mały lecz rzeczywiście przedni!