Jan Konarski

Jan Konarski. Polnische Pferdeschlitten

Erzatz Wierusza za 300 euro, choć do końca nie jestm pewien kto malował tę sannę jadącą korytem strumyka a nie po śniegu (płozy sań się tepią!). Sygnatura Konarskiego trochę inna od tych znanych ale to mało ważne. Cieszy mnie przyzwoitość domu Dusseldorfer, że  odciął się od powszechnego w Niemczech przypisywania Wieruszowi-Kowalskiemu nazwiska Konarskiego i odwrotnie. W Polsce na aukcji taki obraz to już 20,000 -50,000 złotych, zależnie od domu aukcyjnego, bo nie ma doprawdę czym tam handlować. Trzeba uważać by nie wpaść sidła takich manipulacji.

Lot 1485. Konarski, Jan Polen 19. Jhdt. Polnische Pferdeschlitten. Signiert. Öl/Lwd., 42 x 57 cm. Estimate 300 euro. Dusselforfer Auktionshaus. 09/25/20. Sold 2,600 euro

Wlastimil Hofman (1881 – 1970)

Wlastimil Hofman. Symbolistische Szene, 1958

Schyłkowa praca Wlastimila Hofmana, pretendująca do symbolizmu, choć dla mnie wygląda na bardzo wydumaną i bardzo dziwną. Plusami są, że wygląda na namalowaną przez Hofmana oraz cena wyjściowa a minusów jest sporo. Wydaje mi się, że ktoś kupi ten obraz jedynie na handel do Polski bo w znaczącej kolekcji tego obrazu nie widzę. Desa-Unicum przyjmie pracę na aukcję bo przyjmuje już chyba wszystko.

Lot 1364. Hofman, Wlastimil 1881 Prag – 1970 Szklarska Poreba. Symbolistische Szene. Signiert. Öl/Platte, 50 x 60 cm. Estimate 400 euro. Dusseldorfer Auktionshaus. 09/25/20

Stanisław Kamocki (1875 – 1944)

Stanisław. Kamocki. Interior view of the church of St. Stanislaw (St. Stanislaus) in Frydman (Friedmann)

Odgrzewany kotlet (https://polishartcorner.com/2020/04/12/stanislaw-kamocki-1875-1944-4/#comments ), prawdopodobnie wątpliwego kucharza. Warto zwrócić uwagę na drastyczny spadek ceny estymacyjnej w porównaniu z nową wyceną, która nadal jest absurdalnie wysoka.

Lot 1348. Stanislaw Kamocki (1875 Warsaw – 1944 Zakopane). Interior view of the church of St. Stanislaw (St. Stanislaus) in Frydman (Friedmann)// Large-format, impressionistic work from the artist’s early oeuvre, probably from 1911, painted with a soft pastose style and in a light, pastel colouring. Kamocki studied from 1891-1900 at the Cracow Academy of Art under Jan Stanislawski, the founder of modern Polish landscape painting, and became one of his most important students; through two scholarships in Paris in 1901/02 and 1904/05 he also became acquainted with current international art trends. Kamocki, who belonged to the “Mloda Polska” (Young Poland) movement, preferred to paint outdoors and found the motifs for this on long journeys through Poland and neighbouring areas. From 1919 Kamocki headed the landscape painting class at the Krakow Academy, and in 1937 he became a professor. From 1899 on, he participated in numerous exhibitions, from 1906 also in the exhibitions of the Vienna Secession, of which he was a member from 1911 to 1918. Kamocki’s works can be found in the National Museums in Krakow and Warsaw, among others. Oil/floodwood; r. and signed; verso with reference to the date and verso 1911. 85 cm x 104 cm. Frame. /V/Oil on canvas. Signed. Inscribed and dated 1911 on the reverse. Estimate 8,500 euro. Schloss Ahlden. 09/06/20

Jan Stanisławski ? (1860 – 1907)

Jan Stanisławski ? Summer Landscape

Schloss Ahlden w najlepszej swojej formie. Pogratulować wyceny i pogratulować tak znakomitego literackiego opisu, ocierającego się o Nagrodę Nobla. Proponuję modlić się do tej pracy jak do świętego obrazka. W maju się nie udało (https://polishartcorner.com/2020/04/10/jan-stanislawski-1860-1907-14/ ) z powodu chińskiego wirusa to może teraz się uda?

Lot 1271. Jan Stanislawski (1860 Olschana – 1907 Cracow). Summer Landscape. Under a high, slightly cloudy sky, farmsteads surrounded by trees are hinted at in the distance above the horizon. In the foreground harvested fields with only a few sunflowers, behind them, in the middle distance, green pastures. In pastose colour application and an impressionistic painting style, landscape details are captured summarily and with a few strokes in bright colour values. Stanislawski is considered one of the most important Polish landscape painters and a pioneer of Impressionism in Poland. He studied in Warsaw, Cracow and Paris, where he lived until 1895 and was strongly influenced by Monet. In 1887 he took over the landscape painting class at the art academy in Cracow and led his students to open-air painting. In 1898 he became a member of the “Wiener Secession” and exhibited there several times between 1901 and 1905. Craquelée. Oil/painting cardboard. L. and signed; 29.5 cm x 41 cm. Frame. Oil on cardboard. Signed. Estimate 14,000 euro. Schloss Ahlden. 09/06/20

Wlastimil Hofman ? (1881 – 1970)

Wlastimil Hofman ? Symbolistische Szene mit einem Hirtenknaben beim Bekrönen eines Engels mit einem Blütenkranz.

Konia z rzędem temu kto dostrzeże w tej pracy rękę Wlastimila Hofmana.

Lot 1361. Wlastimil Hofmann (1881 Prag – 1970 Szklarska Poreba/Schreiberhau/Polen). Symbolistische Szene mit einem Hirtenknaben beim Bekrönen eines Engels mit einem Blütenkranz. Öl/Malkarton. R. o. sign.; 19,5 cm x 25 cm. Rahmen. Reserve 550 euro. Kunstauktionshaus Schloss Ahlden. 09/05/20

Julian Fałat ? (1853 – 1929)

Julian Fałat ? Winterlandschaft. 1913

Dusseldorfer Auktionshaus w Niemczech, dwa razy do roku ma swoje aukcje malarstwa, srebra i porcelany. Zwykle, znajduje się tam kilka prac malarskich polskich artystów, lub nam tak się wydaje, że autentycznie polskich. Nie mam problemów z tym domem aukcyjnym i nie posądzam go o złą wolę w prezentacji czasami słabych prac lub prac jakie uznaję za falsyfikaty. Na plus należy zaliczyć niskie ceny wyjściowe, które w przypadku prac prawdziwych są oczywiście podpuchami by walczyło o nie wiele osób. Nie można oburzać się na falsyfikaty, bo wystawiają tam to co ludzie przynoszą na aukcje. Przecież nawet polskie domy aukcyjne wystawiają falsyfikaty, zatem czego oczekiwać od domów niemieckich. Do rzeczy zatem po tym wstępie na otwarcie sezonu jesiennego.

W jesiennym katalogu tego domu, wzbudził moje zainteresowanie pejzaż Fałata (fot. wyżej), sygnowany niezwykle wyraźnie „Osiek, 1913” z ceną wyjściową 2,000 euro. Na ten obraz zwrócił uwagę też i inny czytelnik z pytaniem: czy to ten obraz, który sprzedała Agra Art w grudniu 2018 roku za 55,000 złotych (ok. 15,000 euro), https://sztuka.agraart.pl/licytacja/415/25321. Wg. mnie obraz jest ten sam (nawet rama jest ta sama) a przemawiaja za tym drobne szczegóły jakie trudno byłoby dokładnie skopiować. Fotografia poniżej z katalogu Agry-Art.

Lot 1378. Falat, Julian 1853 Tuliqtowy – 1929 Bystra Bielska. Winterlandschaft. Signiert. Datiert: Osiek 1913. Mischt./Malk., 30 x 90 cm. Estimate 2,000 euro. Dusseldorfer Auktionshaus. 09/25/20. Sold 10,500 euro

Julian Fałat ? RZEKA WŚRÓD ŚNIEGÓW, Z OKOLIC OSIEKA, 1913 (z katalogu Agry-Art)

Jak może dojśc do tego by obraz sprzedany za 15,000 euro w Polsce pojawił się z ceną wywoławczą 2,000 euro? Dodam, że obraz z Agry Art był wyceniony na 70,000 – 100,000 złotych a sprzedano go za cene wyjściową, czyli ‘marne’ 55,000 złotych. Czy ten obraz sprzedano czy może ‘sprzedano’ by go uwiarygodnić? Trudno jest napisać coś konkretnie, bo trzeba by było zapytać o to Agrę jak naprawde było z tym obrazem. Warto jednk pytać bo przykładów patologji polskiego rynku jest wiele. Podobne przykłady znane są z przeszłości i proszę ich poszukać w dziale moim Falsyfikaty – literatura. Ten obraz ‘Fałata’ (nie podoba mi się bardzo jako Fałat i 5 groszy nie dam za jego autentyczność – taka moja opinia) i jego wędrówkę z Agry-Art do Niemiec można dyskutować na wielu płaszczyznach. Aż strach pisać by nie wdać sie w jakiś spór prawny z obu stron. Jednak, Agra-Art być może winna nam, z dobrej woli, wyjaśnienia dlaczego obraz tam ‘sprzedany’ za 15,000 euro, teraz ktoś usiłuje sprzedać za ułąmek tamtej wartości. Jeśli ktoś z czytelników ma swoją opinię i chciałby się z nią podzielić to udostępniam łamy. To samo tyczy Agry-Art.

Nalepka wystawowa z tyłu pracy

Maurycy Trębacz (1861 – 1941)

Maurycy Trębacz. Gypsy Girl

Na tyle słaba praca Maurycego Trębacza, że gotów byłbym posądzać cudze autorstwo. Jednak myślę, że to Trębacz malował bo spod jego ręki wychodziły znakomite oleje ale również takie jak te prace. W sumie, nierówno malował. Aby tę pracę doprowadzić do jakiegoś ‘ludzkiego’ wyglądu wymagane jest gruntowne czyszczenie (cleaning) by usunąć ten stary ciemno-żóty werniks oraz czarne plamy powstałe z obsrywania obrazu przez muchy. Motywy cygańskie w wykonaniu Kozakiewicza i Streitta są o niebo lepsze. Bardzo podobna i niedana praca Trębacza (raczej knot, bez dyplomacji pisząc) była licytowana kilka lat temu: https://polishartcorner.com/2017/01/12/maurycy-trebacz-1861-1941-2/

Lot 31687. Maurycy Trebacz (1861-1941), Gypsy Girl. 72 x 62 cm. Oil on cardboard. Signed. Estimate $1,000 – $1,500. Hammersite. 09/01/20

100-na Rocznica ‘Cudu nad Wisłą’

Jerzy Kossak. Cud nad Wisłą

Poniżej, kopia rozkazu operacyjnego nr 10,000 wydanego w nocy z 8 na 9 sierpnia 1920 r. przez Szefa Sztabu Generalnego gen. Tadeusza Rozwadowskiego i jego ręką spisanego. Jest ostateczną modyfikacją planu bitwy warszawskiej. Generał chcąc zachować totalną tajemnicę, by plany nie wpadły w ręce nieprzyjaciela przedstawił je dowódcom do wglądu. Stąd ich podpisy poświadczają, że się z nimi zapoznali i będą je realizować. Ta ostateczna modyfikacja planu przesądziła o ostatecznym zwycięstwie Polaków w bitwie warszawskiej.

Rozkaz nr 10,000 napisany ręcznie przez generała Tadeusza Rozwadowskiego.
Oryginał dokumentu przechowywany jest w Instytucie Piłsudskiego w Nowym Jorku, USA

Rozkazowi podporządkowali się inni dowódcy składając pod nim stosowne podpisy. Wśród nich byli Józef Piłsudski, gen. Maxime Weygand, płk. Włodzimierz Zagórski, gen. Edward Rydz-Śmigły i inni. Łącznie 14 podpisów. W dalszej części rozkazu gen. Rozwadowski przedstawia szczegółowe wytyczne dla poszczególnych polskich armii. Generał rozrysował także dowódcom niektóre uderzenia na nieprzyjaciela.


Rozkaz Nr. 71 wydany 14 sierpnia 1920 roku przez gen. Tadeusza Rozwadowskiego

Gen. Rozwadowski w przededniu 15 sierpnia, uznawanego za dzień zwycięstwa, wydał rozkaz nr 71, w którym nakazał odczytać żołnierzom:

„Bitwa dziś rozpoczęta pod Warszawą i Modlinem decydować będzie o losach dalszych całej Polski. Albo rozbijemy zupełnie dzicz bolszewicką i udaremnimy tym samym zamach sowiecki na niepodległość Ojczyzny i byt Narodu albo ciężka niedola i nowe jarzmo czeka nas wszystkich bez wyjątku (…). Ale my stolicy nie damy, Polskę od nich oswobodzimy i zgotujemy tej czerwonej hordzie takie przyjęcie, żeby nic z niej nie zostało.”

Generał Tadeusz Rozwadowski – twórca rozkazu 10,000, planu zwycięskiej bitwy warszawskiej

Jerzy Kossak. Śmierć księdza Skorupki

12 sierpnia Józef Piłsudski złożył na ręce premiera Rządu Obrony Narodowej Wincentego Witosa, swoją dymisję z zajmowanych stanowisk Naczelnika Państwa i Naczelnego Wodza. List brzmiał następująco:

Belweder, 12 VIII 1920 r.

Wielce Szanowny Panie Prezydencie!

Przed swym wyjazdem na front, rozważywszy wszystkie okoliczności nasze wewnętrzne i zewnętrzne przyszedłem do przekonania, że obowiązkiem moim wobec Ojczyzny jest zostawić w ręku Pana, Panie Prezydencie, moją dymisję ze stanowiska Naczelnika Państwa i Naczelnego Wodza Wojsk Polskich.

Powody i przyczyny, które mnie do tego kroku skłoniły, są następujące:

1. Już na jednym z posiedzeń ROP miałem zaszczyt wypowiedzieć jeden z najbardziej zasadniczych powodów. Sytuacja, w której Polska się znalazła, wymaga wzmocnienia poczucia odpowiedzialności, a przeciętna opinia słusznie żądać musi i coraz natarczywiej żądać będzie, aby ta odpowiedzialność nie była czczym frazesem tylko, lecz zupełnie realną rzeczą. Sądzę, że jestem odpowiedzialny zarówno za sławę i siłę Polski w dobie poprzedniej, jak i za bezsiłę oraz upokorzenie teraźniejsze. Przynajmniej do tej odpowiedzialności się poczuwam zawsze i dlatego naturalną konsekwencją dla mnie jest podanie się do dymisji. I chociaż ROP, gdy tę sprawę podniosłem, wyraziła mi pełne zaufanie i upoważniła w ten sposób do pozostania przy władzy, nie mogę ukryć, że pozostają we mnie i działają z wielką siłą te moralne motywy, które wyłuszczyłem przed R.O.P. parę tygodni temu.

2. Byłem i jestem stronnikiem wojny „a outrance” z bolszewikami dlatego, że nie widzę najzupełniej gwarancji, aby te czy inne umowy czy traktaty były przez nich dotrzymane. Staję więc z sobą teraz w ciągłej sprzeczności, gdy zmuszony jestem do stałych ustępstw w tej dziedzinie, prowadzących w niniejszej sytuacji, zdaniem moim, do częstych upokorzeń zarówno dla Polski, a specjalnie dla mnie osobiście.

3. Po prawdopodobnym zerwaniu rokowań pokojowych w Mińsku pozostaje nam atut w rezerwie – atut Ententy. Warunki postawione przez nią są skierowane przeciwko funkcji państwowej, którą od prawie dwu lat wypełniam. Ja i ROP, rząd czy sejm, wszyscy mieliby do wyboru albo zostawić mnie przy jednej z funkcji, albo usunąć mnie zupełnie. Co do mnie wybieram drugą ewentualność. Jest ona bardziej zgodna z godnością osobistą i jest praktyczniejsza. Pozostawienie mnie na jednym z urzędów zmniejsza mój autorytet i tak silnie poderwany i doprowadza z konieczności do powolnego zniszczenia tej siły moralnej, którą dotąd jeszcze reprezentuję dla walki i dla kraju. Biorę następnie pod uwagę mój charakter bardzo niezależny i przyzwyczajenie do postępowania według własnego zdania, co z warunkami postawionymi przez Ententę nie zgadza się. Wreszcie przeczy to systemowi, któremu służyłem w Polsce od początku swojej pracy politycznej i społecznej, której podstawą zawsze była możliwie samodzielna praca nad odbudowaniem Ojczyzny, ta bowiem wydawała mi się jedynie wartościową i trwałą. Obawiam się więc, że przy pozostawieniu przy funkcjach przodujących oraz przy moim charakterze i przyzwyczajeniach wyniknąć mogą ze szkodą dla kraju tarcia mniejsze i większe, które nie będąc przyjemne dla żadnej ze stron wszystko jedno skończyć by się musiały moim usunięciem się.

Wreszcie ostatnie. Rozumiem dobrze, że ta wartość, którą w Polsce reprezentuję, nie należy do mnie, lecz do Ojczyzny całej. Dotąd rozporządzałem nią, jak umiałem samodzielnie.

Z chwilą napisania tego listu uważam, że ustać to musi i rozporządzalność moją osobą przejść musi do rządu, który szczęśliwie skleciłem z reprezentantów całej Polski.

Dlatego też pozostawiam Panu, Panie Prezydencie, rozstrzygnięcie co do czasu opublikowania aktu mojej dymisji: Również Panu wraz z Jego kolegami z Rządu pozostawiam sposób wprowadzenia w życie mojej dymisji i wreszcie oczekiwać wówczas będę rozkazu Rządu co do zużytkowania moich sił w tej czy innej pracy. Co do ostatniego proszę tylko nie krępować się ani wysoką szarżą, którą piastuję, ani wysokim stanowiskiem, które posiadam. Nie chciałbym bowiem mnożyć swoją osobą licznej rzeszy ludzi nie układających się w żaden system, czy to z powodu kaprysów i ambicji osobistej, czy to z powodu słabości charakteru polskiego, skłonnego do wytwarzania najniepotrzebniejszych funkcji dla względów osobistych.

Proszę Pana Prezydenta przyjąć zapewnienie wysokiego szacunku i poważania, z jakim pozostaję

Józef PIŁSUDSKI


Po zamachu majowym w 1926 roku, gen. Rozwadowski został uwięziony na Antykolu w Wilnie, w więzieniu wojskowym przy ul. Dzikiej. Zmarł 18 października 1928 r. Płk dr Bolesław Szarecki, który odbył konsylium z lekarzami badającymi zwłoki generała, stwierdził jako więcej niż pewne otrucie. Podobnie uważał słynny chirurg lwowski prof. Tadeusz Ostrowski, badający generała na krótko przed śmiercią. Zakaz przeprowadzenia sekcji zwłok jest bardzo mocną poszlaką w tym względzie.

Jan Styka (1858 – 1925)

Jan Styka. Winter Travellery

Budzący zaufanie lecz słabiutki pastel Jana Styki. Estymacja wzięta z sufitu.

Lot 371. Jan Styka signed lower left pastel on artist board – “Winter Travellery” 20 x 16 inches. Estimate £1,000 – £1,250. Kristen Leigh Auction. 09/25/20

Rajmund Kanelba (Kanelbaum) (1897 – 1960)

Rajmund Kanelba (Kanelbaum). PORTRAIT OF A LADY

Rajmund Kanelba w swojej nalepszej formie. Bardzo subtelnie namalowany portret młodej kobiety z głową, którą przykrywa rdzawy szal. Niezmiernie urokliwa akwarela zamyślonej i pięknej niewiasty. Tak niewiele ruchów pędzla potrafiło wydobyć obraz jakim można sie szczycić. Kapelusz z głowy!

Lot 533. RAJMUND KANELBA (POLISH, 1897-1960). PORTRAIT OF A LADY, signed lower left, watercolour, framed. 59.5cm by 49cm. Estimate £700 – £900. Elstob & Elstob. 08/15/20