Lot 32. BARBARA FALENDER (POLISH B. 1947). Szkic do “Ewy” (Sketch to Eve), 1976; cast bronze with brown patina 14 x 17 x 22 (5 1/2 x 6 3/4 x 8 5/8 in.), weight: 6 kg (13.2 lb), stamped at the top edge. CONDITION: The sculpture is in good condition, no visible issues to report. PROVENANCE Acquired directly from the artist The Stanisław and Alicja Jonas Collection. Estimate $6,000 – 8,000. Shapiro Auctions. 06/27/28. Sold $4,500
Współczenie pracująca rzeźbiarka mająca swoją pracownie tuż przy wejściu do Barbakanu warszawskiego. Zasłynęła w latach 70-tych swoimi ‘Poduszkami erotycznymi” wykonanymi w białym marmurze z Carrary (Michał Anioł rzeźbił w blokach marmuru sprowadzonych stamtąd), bardzo śmiałymi niewielkimi rzeźbami oraz tym, że wykiwała PRL-owskich cenzorów w ten sposób, że przyjęli te prace za abstrakcje a nie za artystyczny seks. Artystka bywała w USA i wystawiałą tam swoje prace. O ile wiem, rzeźba z aukcji była prezentem artystki dla p. Jonasów, z którymi byłą zaprzyjaźniona. Rzeźby Bardary Falender rzadko pojawiają się na polskim rynku a na amerykańskim widzę po raz pierwszy. Zakup pracy za wyjściowe $3,000 będzie sukcesem dla kolekcjonera.
Lot 66. JULIUSZ FORTUNAT KOSSAK (POLISH 1824-1899). Gentleman on a Horse, graphite and watercolor on paper, 19 x 20 cm (7 1/2 x 7 7/8 in.) [sight], framed dimensions: 38 x 39 cm (15 x 15 3/8 in.), signed at lower left. CONDITION Observed in frame under glass, the work is in good condition, some overall craquelure, waviness to the paper and minor paper aging. PROVENANCE: Polish art dealer Zbigniew Michal Legutko (1940-2006) Lipert Gallery, Brooklyn, New York, sale, October 22, 1983, no. 104, The Stanisław and Alicja Jonas Collection. Estimate $5,000 – 7,000. Shapiro Auctions. 06/28/25. Sold $3,750
Na prośbę właściciela Shapiro Auctions zareklamowałem jego czerwcową aukcję na któej będzie szereg niezłych współczesnych poloników z nowojorskiej kolekcji Stanisława i Alicji Janasów. Moja reklama nie oznacza wcale entuzjazmu do wszystkich prac tam sprzedawanych. O jednej z nich napisałem bezpośrednio do domu aukcyjnego a teraz zacząłem dokładniej przedlądać ten katalog. Nie podoba mi się ten rysunek sygnowany imieniem i nazwiskiem Juliusza Kossaka. Nie chodzi o odbiegającą od innych sygnaturę artysty lecz o sposób rysowania konia i jeźdźca i cienowanie, brakuje tej lekkości widocznej na wielu wczesnych pracach Juliusza Kossaka, znanych mi z albumów jak też widzianych naocznie. Światłocienie pochodzące od konia były traktowane niezykle schematycznie a czasami nie było ich wcale a tutaj widzimy idące od kopyt konia. Dla mnie proweniencja pochodząca od nieżyjącego i poznanego delara Zbigniewa Legutko (zmarł ok 20 lat temu) nie jest miarodajna bowiem przemykały się czasami na jego aukcjach na Greenppointcie zaskakujące prace pochodzące ze ścian zmarłych polonusów.
Lot 869. Julian Fałat Tulyholove 1853–1929 Bystra. A winter encounter, signed, located and dated lower right: jFałat / Polesie 1917, oil on panel, unframed: 50 x 132 cm.; 19¾ x 52 in., framed: 72.7 x 156 cm.; 28⅝ x 61⅜ in.Provenace: Probably with Salon Sztuki Achilleon, Bielska, or purchased directly from the artist; Probably where acquired by Kazimierz Korab Karpinski (d. 1938), Bielsko-Biała; Thence by descent to his nephew, Stanislaw Korab Karpinski (1903–1981), Vienna and London; Thence by descent to the present owner. Estimate GBP 12,000 – 18,000. Sotheby’s. 07/03/25. Sold GBP 13,970 (bp)
Odnoszę wrażenie, że nawet największe domy aukcyjne, jak tutaj Sotheby’s, cierpią chronicznie na brak ‘towaru’ na sprzedaż. Dwa obrazy sygnowane nazwiskiem Juliana Fałata znalazły się katalogu tego domu aukcyjnego. Olej powyższy zdumiewa swoją nieporadnością, surrealistyczną humoreską dobrą może 50 lat wcześniej (chłopska wersja ‘wypadku w drodze’). Rozumiem, że znawcy tego malarza będą mówili o spadku formy artysty, czyli o tzw. sfałaceniu’ jego prac. Może tak jest może nie jest, lecz kto chce wyrzucić w błoto 12,000 – 16,000 funtów niech ma świadomość o mozliwości podarowania tych pieniędzy na cele charytatywne. Dodatkowo, opisowi katalogowemu towarzyszy kilometrowa notatka wspomagająca. Jak napisał dziennikarz i komentator polityczny Stanisław Michalkiewicz “czysty typ nordyscki i bez mydła jest czysty”. Zatem wystarczą oczy i zdrowy rozsądek. Drugi z obrazów też podłej jakości. Co tu powiedziec o paryskim Wyspiańskim? Opinie przeciwne mile widziane.
Julian Fałat. Polesie
Lot 870. Julian Fałat Tulyholove 1853–1929 Bystra. The frontrunner, signed and located lower left: jFałat / Polesie , watercolour and pastel on cardboard, unframed: 34.6 x 81.5 cm.; 13⅝ x 32⅛ in., framed: 55 x 103 cm.; 21⅝ x 40½ in. Provenance: Probably with Salon Sztuki Achilleon, Bielska, or purchased directly from the artist; Probably where acquired by Kazimierz Korab Karpinski (d. 1938), Bielsko-Biała; Thence by descent to his nephew, Stanislaw Korab Karpinski (1903–1981), Vienna and London; Thence by descent to the present owner. Estimate GBP 6,000 – 8,000. Sotheby’s. 07/03/25. Sold GBP 5,334 (bp)
Lot 866. Stanisław Wyspiański Kraków 1869–1907. Best friends, signed with initials and inscribed centre right: SW/Paris, pastel on paper, unframed: 41.5 x 31.5 cm.; 16⅜ x 12⅜ in. framed: 46.7 x 36.5 cm.; 18⅜ x 14⅜ in. Acquired by the grandfather of the present owner, by 1939; Thence by descent. Estimate GBP 15,000 – 20,000. Sotheby’s. 07/03/25. Sold GBP 15,240
Paryski okres Stanisława Wyspiańskiego?
Pan Marek Klimek (https://miniatury.wordpress.com/), nadesłał fotografię odwrotnej strony pracy Wyspiańskiego z ‘intrygującą’ nalepką oraz prosił o zamieszczenie komentarza. Oto nalepka:
Nalepka
Wygląda na to, że Sotheby’s przegonił ze swojej kadry osoby anglojęzyczne.
Miniaturki na ogniwach bransoletki: Napoleon Bonaparte, Książe Józef Poniatowski, Julian Ursyn Niemcewicz, Tadeusz Kościuszko
Otrzymałem list od korepondenta zawierający prośbę o pomoc czytelników Polish Art Corner w rozwikłaniu proweniencji dość niezwykłej bransoletki zawierającej miniatury czterech historycznych postaci: Napoleona, księcia Józefa Poniatowskiego, Juliana Ursyna Niemcewicza oraz Tadeusza Kościuszki. Bransoletka ta może okazać się dość niezwykłą pamiątką czasów napoleońskich. Zawiera w niej ukryte pukle włosów trzech spośród przedstawionych historycznych postaci, włączywszy Napoleona. Być może pukle te są autentyczne co można obecnie potwierdzić w dość prosty sposób. Czytlenicy mogący pomóc swoją wiedzą proszeni są o bezpośrednie komentarze lub listy na adres blogu. Oto obszerne fragmenty listu cztelnika:
Szanowny Panie, (…). Załączam kilka zdjęć złotej bransoletki (14k, bez puncy), którą zakupiłem w domu aukcyjnym Bukowskis w 1983 roku. Bransoletka zawiera miniatury — maleńkie, o wysokości zaledwie 21 mm — dlatego malarz skupił się przede wszystkim na twarzach; stroje (mundury) zostały oddane dość schematycznie.
Miniatura przedstawiająca Napoleona została opatrzona sygnaturą (monogram o wielkości ok. 1 mm), którą odczytuję jako „JUG”.
Pod trzema miniaturami znajdują się skrytki z puklami włosów, a pod wizerunkiem Napoleona – karteczka z napisem po francusku: „Włosy Cesarza, Napoleona, obcięte na wyspie Św. Heleny.”
Być może któryś z Pańskich czytelników posiada informacje dotyczące proweniencji tej bransoletki, tożsamości jubilera lub autora miniatur.
Sygnatura na miniaturze
Proszę dysponować zarówno zdjęciami, jak i treścią mojego listu, wedle własnego uznania. Z serdecznymi pozdrowieniami, KG
List czytelnika:
Włosy są widać w świetnym stanie i jest ich bardzo dużo. Czy ktoś zbada je genetycznie i otrzyma materiał porównawczy- śmiem wątpić. Sam zbiór z racji swojej ilości robi spore wrażenie.
Za same włosy Napoleona Bonaparte można by wziąć sporo euro. Chętnych kolekcjonerów pamiątek po cesarzu okazało się tak wielu, że trzeba było uruchomić dodatkowe linie telefoniczne. Kosmyk włosów Napoleona, ucięty dzień po jego śmierci na Wyspie Świętej Heleny, został sprzedany na aukcji w Nowej Zelandii za 13 tys. dolarów. https://tvn24.pl/swiat/lok-napoleona-za-13-tys-dolarow-ra138506-. Pozdr. J.
Lot 130. Jan Van Chelminski (Polish, 1851-1925). Oil on Panel. Undated, signed lower right, ‘Muchen’ under signature, depicting a hunt scene, in a gold-tone gesso on wood frame. Property from: a Private Collector, Chicago (East Lakeview), Illinois. Height: 11 1/4 inches, Width: 15 inches (panel). Frame Size: 17 1/4 inches by 20 1/8 inches. Estimate $1,000 – 2,000. Leonard Auction Company. 06/24/25
Obraz ten jest tak podłej jakości malarskiej, że zacząłem zastanawiać się czy go przedstawić na blogu czy też nie. Odnalazłem jednak pierwowór tej pracy sprzedany w 2018 roku w niemieckim Neumeisterhttps://polishartcorner.com/2019/07/22/jan-chelminski-1851-1925-15/. Nie słyszałem by Jan Chełmiński malował repliki swoich prac, nawet we wczesnym swoim okresie malarskim w Monachium. Niech każdy sobie wysnuje wniosek porównując obie prace o niemal identycznych wymiarach – warto popatrzeć na fotografie dobrzej rozdzielczości. ‘Zopfy’ chętnie malowali w pewnym okresie wielcy polscy monachijczycy i nic złego mieć na płótnie wyfryzowanych paniczyków na koniach spędzających czas na polowaniach. Gorzej, kupić słabą i wytartą kopię.
Jan Chełmiński nie sygnował swoich prac “Chelminsky”
Obraz z Neumeister:
Jan Chełmiński. Höfischer Ausritt zur Parforcejagd,
Okazuje się, że jest i trzecia taka sama kompozycja Jana Chełmińskiego. Przesłał ją czytelnik z nastepuącym komentarzem (fragment cytuję):
Same sygnatury na obu obrazach budzą moją wątpliwość. Chełmiński słynął z bardzo dokładnego odwzorowywania malowanych postaci i zwierząt Również w 2 i 3 planie (obiekty są nadal ostre w zbliżeniu, a nie rozmywa się rysunek postaci np. psów żenada !). Uważam, że jest 3 OBRAZ Z TEJ SERII – NAJLEPSZY moim skromnym okiem. Höfischer Ausritt. Ca. 1880/90er Jahre. Öl auf Holz. Rechts unten signiert und bezeichnet “München”. 29 x 38 cm (11,4 x 14,9 in). PROVENIENZ: Peter Karbstein & Norbert Schultze, Düsseldorf, Auktion 15. Juni 1983, Lot 19 (mit Farbabb. im Kat.). Kunstauktionshaus im Hotel Königshof, Cäcilia Wolf, Bad Oeyenhausen, 17. Juni 1984, Lot 487 (mit Kaufquittung in Kopie). Privatsammlung Norddeutschland. https://www.kettererkunst.de/image-max.php?obnr=117000370&anummer=446&ebene=0&ext=0&imgmax=1. Pozdr. JM
Jan Chełmiński. Höfischer Ausritt
Trzeba zatem bardzo uważać decydując się na zakup pracy (rzekomo) Jana Chełmińskiego.
Lot 82. RAYMOND KANELBA (1897-1960). Portrait d’une femme signed ‘Kanelba’ (upper right); dated ‘1945’ (on the reverse) oil on canvas 72 x 52 cm (28 3/8 x 20 1/2 in). Painted in 1945. Provenance: Private collection (commissioned directly from the artist). Private collection, UK (by descent from the above). Estimate GBP 3,000 – 5,000. Bonhams. 06/18/25. Sold GBP 3,000
Udany jest portret kobiety w wykonaniu Rajmunda Kanelby ale nie jest porywający – ot, obraz na zlecenie portretowanej. Urokliwy jest oczywiście mały flecista lecz wygląda on na brata co najmniej kilkunastu podobnych dzieci z fujarkami, obrazów namalowanych wczesniej i później. W sumie dobry warsztat ale były lepsze obrazy w wykonaniu Kanelbauma.
Rajmund Kanelba (Kanelbaum). Le flûtiste
Lot 83. RAYMOND KANELBA (1897-1960). Le flûtiste signed ‘Kanelba’ (lower right) oil on board 45 x 37.6cm (17 11/16 x 14 13/16in). : Private collection, UK (acquired directly from the artist). Private collection, UK (by descent from the above). Estimate GBP 3,000 – 5,000. Bonhams. 06/18/25. Sold GBP 3,000
Lot 54. MAGDALENA ABAKANOWICZ (1930-2017). Black Ball Abakan, 1966, woven and dyed jute over steel armature, height 32in (81.3cm); width 27in (68.6cm); depth 34in (86.4cm). Provenance: Wright, Chicago, Post War + Contemporary Art, 21 November 2006, Lot 129. Private Collection, Los Angeles (acquired from the above). Literature: Los Angeles, J.F. Chen Gallery, Collision, 2019. Estimate $100,000 – 150,000. Bonhams. 06/17/25. Sold $140,200 (bp)
Rok temu przestawiłem jeden z czarnych abakanów Magdaleny Abakanowicz, którego sprzedaż wywołała spore zdziwienie czytelników, https://polishartcorner.com/2024/06/28/magdalena-abakanowicz-1930-2017-53/. Był to przykład na spadek ceny pracy tej artystki. Po aukcji dowiedziałem się od czytelnika, że Fundacja Abakanowicz (https://www.abakanowicz.art.pl/index.php), nie chciała potwierdzić autentyczności tego czarnego abakanu. Falsyfikaty drobniejszych prac atystki dobrze już funkcjonują na rynku a ten abakan był pierwszym znanym mi egzemplarzem dużej pracy. Jak jest w przypadku abakanu z nadchodzącej aukcji w Bonhams tego nie wiem. Warto zauważyć, że dom aukcyjny podaje, że abakan ten powstał w 1966 roku, natomiast jego proweniencja (amerykańska) jest podana dopiero od 2006 roku, czyli jeszcze za życia artystki. Kogo zapytać o poradę? W Polsce ukazał się catalog raissone prac Magdaleny Bakanowicz (https://magdalenaabakanowicz.pl/en_us/product-category/catalogue-raisonne/) od którego treści Fundacja Abakanowicz odżegnuje się oświadczeniem już na pierwszej stronie. Mamy typowe polskie piekło, nawet na rynku artystycznym i wydawniczym. Komu teraz wierzyć?
Praca w Bonhams jest wyceniona od razu na $100,000 – 150,000. Warto zatem pytać by kolekcjoner nie został ewentualnie bez pieniędzy, za to z ptaszkiem w garści.
Lot 344. Becher von Antoni Zielenkiewicz Warschau, Anfang 19. Jhdt. Innen vergoldet. Punzen. 12 lot. H 10 cm, 162 g. Oprning €100. Dusseldorfer Auktionshaus. 05/22/25.
Niewiele XVIII wiecznych wyrobów ze srebra, wykonanych przez polskich złotników dotrwało do naszych czasów. Jednym z rodzimych złotników był wówczas Antoni Zielenkiewicz, pracujący w Warszawie, jak się przyjmuje, w bardzo wąskim przedziale lat 1785 – 1790. Nielicznie zachowane do naszych czasów wykonane przez niego wyroby ze srebra przechowywane są obecnie głównie w muzeach. Muzeum Historyczne w Warszawie przechowuje małą solniczkę https://kolekcje.muzeumwarszawy.pl/en/objects/611/), Muzeum Narodowe w Warszawie posiada rondel do jarzyn, oraz przedmiot określony jako wazę do kieliszków (https://cyfrowe.mnw.art.pl/pl/artysci/68230) zaś w Muzem Nadwiślańskim w Kazimierzu Dolnym znajduje się lichtarz (https://cyfrowe.mnw.art.pl/pl/artysci/68230). Prawdopodobnie, polscy kolekcjonerzy mogą być posiadaczami kilku innych jego prac.
W ubiegłym miesiącu Dusseldorfer Auktionhaus licytował nieduży srebrny kubek wykonany przez Antoniego Zielenkiewicza. Korpus kubka oparty jest na trzech kulistych nóżkach; wnętrze kubka jest złocone. Zwracają również uwagę ręcznie wykonane zdobienia. Spód kubka cechowany jest znakiem złotnika “AZ” wybitym w owalu oraz cechą próby srebra “12”. Spora to rzadkość na rynku ze względu na nazwisko złotnika i czasy wykonania.
Lot 100. Erb Erno , 1878-1943. Lanch. Oil on cardboard, 48X64 cm. Signed: Signed (Slightly faded signature). Estimate: $1500 – 2000. Monefiore. 06/11/25. Sold $3,800
Na rynku dominują oleje Erno Erba przedstawiające przekupki lwowskie. Przypuszczam, że większość z nich pochodzi z okresu wojny, biedy i walki o byt, walki przegranej i zakończonej zamordowaniem artysty przez Niemców. Dwie prace Erno Erba z nadchodzących aukcji, odbiegające od tematu lwowskiego, powinny wzbudzić zainteresowanie, zwłaszcza pełne słońca łodzie rybackie w zatoce chronionej falochronem. Zarówno ta jak i mężczyzna posilający się z dzbanka są malowane gęstą pastą, charkteryzującą fakturę większości prac tego artysty.
Erno Erb.Bateaux amarrés
Lot 52. ERB, Erno (1878-1943). Sans titre – Bateaux amarrés. Huile sur panneau. Signée en bas à gauche: E. Erb Provenance: Collection privée, St-Léonard 35,5×49,5cm – 14×19,5″. Estimate €2,000 – 3,000. Iegor. 06/17/25