Henryk Hayden. Still life with a pipe and a mug, 1920
Lot 69. Henri Hayden (1883-1970). Still life with a pipe and a mug, 1920. Oil on canvas, size 51 x 32 cm (20 x 12 1/2 inches). Frame dimensions 53 x 34 cm (21 x 13 1/3 inches). Signed and dated lower right and on verso. Starting GBP 10,000. Estimate GBP 20,000- 40,000. The Cultural Tradition. 09/16/25. Passed
Warto natomiast zwrócić uwagę na kilkadziesiąt prac Henryka Haydena jakie będą oferowane przez francuski Ader na aukcji 30 września. Są to obrazy, rysunki i litografie znacznie późniejsze lecz ich zaletą jest, że są prawdziwe i pochodzące z jednej kolekcji. Jedną z prac z tego katalogu, martwą naturę, przedstawiam poniżej a cały katalog jest do ściągnięcia z głównej strony PAC.
Henryk Hayden.Nature morte à l’ail
Lot 114.Henri HAYDEN (1883-1970). Nature morte à l’ail, vers 1930 ?. Huile sur toile non montée.Signée en bas à gauche. 33 x 46 cm. Estimate €2,000 – 3,000. Ader. 09/30/25
Zainteresowanych twóczością Henryka Haydena zapraszam do zapoznania się z książką p. Krzysztofa Zagrockiego, wydaną przez Bibliotekę Polską w Paryżu w 2013 roku.
Krzysztof Zagrodzki. Henri Hayden, ISBN 83-899092-48-4
Lot 16. Henryk Stazewski (1894-1988). 1964. 16. Acrylic and shaped wood on Masonite, 70 x 40 cm (27 1/2 x 15 3/4 inches). Overall size 82 x 52 x 8,5 cm (32 1/4 x 20 1/2 x 2 inches). Signed on verso. Starting GBP 25,000. Estimate GBP 30,000 – 50,000. The Cultural Tradition. 09/16/25. Passed
Relief Henryka Stażewskiego z okresu chyba najbardziej poszukiwanego na polskim rynku.
4469570. BOWL ON STAND, Judaica, silver, unidentified marks. Decor with biblical motifs and text in Hebrew. Dimensions 38 x 24 cm, height 21 cm. Weight circa 738 g. Reserve €580. Stockholms Auktionsverk. 09/26/25. Sold €850
Punce na rancie podstawy
Stockholms Auktionsverk nie potrafił zidentyfikować wykonawcy tego wyrobu ze srebra. Znaki są jednak na tyle czytelne, że można doczytać się z imiennika słowa ‘Radke’ wraz z komplementarnym jego znakiem przedstawiającym półksiężyc z trzema gwazdkami. Emil Radke był jednym z najznakomitszych warszawskich XIX-wiecznych złotników mających swój zakład na ulicy Miodowej. Po jego śmierci zakład nadal działał pod szyldem brata(?) Gustawa Radke. Poniżej, dla porównania, punce Emila Radke z innego wyrobu
Punce Emila Radke z innego wyrobu
Sprzedana taca na owoce została chyba poźniej wtórnie wygrawerowana. Na jej misie znajdują się poniższe sentancje w języku hebrajskim z uzupełniającymi rysunkami. Sentencji nie potrafię odczytać. Sam wyrób wygląda, że powstał ok 1840 roku.
Lot 20. Jan Lebenstein (1930 – 1999). COMPAGNON,1968, signature and date on the back: signature, title, and date, oil on canvas, 45.5 x 38.0 cm. Starting price: € 2.000,00. Estimate: € 4.000,00 – 6.000,00. Capitolium Art. 09/09/25. Sold €7,000
Olej Jana Lebensteina na nadchodzącej aukcji we włoskim Capitolium Art. Należałoby sprawdzić czy obraz przypadkiem Campagnons nie był wystawiany w Włoszech za życia artysty co niewątpliwie by podniosło cenę sprzedaży przy tak mikrym szacunku. Frapująca kompozycja.
Lot 196. Henryk Uziemblo (1879-1949) Polish. A Man in Regional Dress, Watercolour, Signed, 19.25″ x 13.75″ (48.9 x 34.9cm). Estimate GBP 300 – 500. Parker Fine Arts. 09/11/25. Passed
Portret drużby krakowskiego (jak wynika z opisu autorskiego? ołówkiem na odwrociu) ręki Henryka Uziembło. Na rynku można znaleźć podobne portrety drużb krakowskich tego artysty jak też sporo portretów kobiet w strojach ludowych. W sumie jest to drobiazg
Lot 10. Franciszek STAROWIEYSKI (1930-2009). Premier jour, 1986. Technique mixte sur toile. 295 x 600 cm (3 panneaux 295 x 200 cm). Signée et datée 1686 sur chaque panneau. Estimate €12,000 – 15,000. Ader. 09/30/25. Sold 40,000
Wrześniowy katalog poloników firmy Ader zawiera prawie 90 prac Franciszka Starowieyskiego, wielkich i drobnych. Chyba wszystkie pochodzą z kolekcji zaprzyjaźnionego z nim Alin Avila. Polecam zapoznanie się z krótkim esejem tego kolekcjonera, który skopiowałem na końcu tego wpisu. Spodziewam się sporego zainteresowania tą kolekcją sądząc po olbrzymiej liczbie ściągniętego katalogu Adera (PDF) z pierwszej strony PAC. Inna sprawa związana z tymi pracami to rewelacyjnie ich niska wycena, zbyt niska porównując do np. do przyklejonych ogórków czy bananów do płótna z rynków zachodnich czy z krajowych wirujących kółek lub też bardzo kiepsko kopiowanych portretów kobiet z XVIII czy XIX w. mających włosy zamiast twarzy. Sądzę, że prace Starowieyskiego wejdą mocno w przyszłości do kanonu malarstwa. Natomiast to co obecnie jest modne, zwłaszcza na terenie Polski i bije tam kolejne rekordy, obróci się w przyszłości w drobny przyczynek z nabitymi w butelkę inwestorami bo nie są to przecież kolekcjonerzy.
Na początek kolekcji prac Stroweiejskiego z katalogu Adera przedstawiam trzy wielkie wymiami jego kompozycje, których tworzenie obserwowała publiczność.
Franciszek Starowieyski. Deuxième & troisième jour, 1986
Lot 11. Franciszek STAROWIEYSKI (1930-2009). Deuxième & troisième jour, 1986. Technique mixte sur toile. 295 x 600 cm (3 panneaux 295 x 200 cm). Signée et datée 1686 sur chaque panneau. Estimate €12,000 – 15,000. Ader. 09/30/25. Sold €41,000
Franciszek Starowieyski. Quatrième, cinquième & sixième jours, 1986
Lot 12. Franciszek STAROWIEYSKI (1930-2009). Quatrième, cinquième & sixième jours, 1986. Technique mixte sur toile. 295 x 800 cm (4 panneaux 295 x 200 cm). Signée et datée 1686 sur chaque panneau. Estimate €15,000 – 18,000. Ader. 09/30/25. Sold €50,000
Przybywszy do Paryża w 1982 roku, aby namalować portret Gérarda Depardieu w roli Dantona, Franciszek Starowieyski wiarygodnie wciela się w Dawida w filmie Andrzeja Wajdy (1983), w którym pojawia się w kilku scenach. Po hotelu opłaconym przez produkcję, zatrzymuje się u mnie, gdzie narodzi się nasza przyjaźń, która potrwa wiele lat, tym bardziej że Michelle M. daje mu chęć do powrotów, powrotów szybkich i częstych.
Przez następną dekadę, około trzy razy w roku, Franek Starowieyski przebywa w Paryżu. Są to pobyty romantyczne i zawodowe, które pozwalają mu zmienić otoczenie i opuścić tumult kraju, gdzie przestrzeń artystyczna ograniczona do plakatu daje mu światową sławę.
Tymczasem w Paryżu ma wielu przyjaciół wśród polskiej emigracji. Tutaj może z całkowitą wolnością rozwijać swoją twórczość, w której dominuje nieustanne poczukiwanie perfekcji. Pracuje w kilku pracowniach wokół Bastille i bierze udział w licznych wystawach, organizowanych między innymi przez galerię Area. Odwiedza handlarzy na targach staroci, a kiedy wraca do Warszawy ma z czego utrzymać swoją rodzinę.
Zawsze datuje swoje dzieła, odwracając „9” na „6” – 1983 staje się 1683. Mówi, że to z miłości do XVII wieku. Tłumaczy mi, jak identyfikuje się z esencją tego okresu w historii, który postrzega jako szczyt połączenia tradycji z postępem. Podróżuje między opowieściami mitologicznymi i religijnymi oraz osiągnięciami nauki – Galileusz i Newton… W sztuce : Pierre Puget i Caravaggio, podczas gdy Cervantes i Milton to jego ucieczki literackie. Choć sięga ku wielkim geniuszom spoza swojego kraju, zawsze powraca do Polski, wyjaśniając mi pojęcie „sarmatyzmu”, opowiadając o przywiązaniu do swoich korzeni. Twierdzi, że bycie „awangardowym” oznacza opiewanie własnego pochodzenia.
Szczególnie ceni barokową perłę, którą jest Pałac w Wilanowie pod Warszawą. Barok (który według wielu go charakteryzuje), sprzyja miłosnym spotkaniom precyzji i wyobraźni.
Z konieczności rygoru w obserwacji i zwięzłości w myśleniu, Starowieyski, zanim zaczyna rysować, konfrontuje to, co widzi, z figurami z jego wyobraźni. Tak należy rozumieć miniaturowe obrazki, które tworzy na jednej kartce papieru, zgodnie z duchem oszczędności. Należy je postrzegać jako repertuar projektów, dzieł możliwych lub porzuconych. Wiele lat później jeden z tych małych obrazków może stać się dużym rysunkiem, rzadziej obrazem. We wnętrzu jego dłoni powstaje szkic ogromnych przestrzeni. Mówię „szkic”, ale w rzeczywistości wszystko tu jest wystarczająco obecne, z precyzją godną muchy.
Jako zawodowy sportowiec, uwielbia pokazywać się pełen energii poprzez performanse, które wykonuje przed wąskim (lub nie) gronem odbiorców. Tak było podczas „Teatru rysunku” w listopadzie 1986 w Maison des Arts w Créteil, miejscu znanym wówczas z wystaw, za które byłem odpowiedzialny. Kilka lat wcześniej zorganizowałem inny „teatr” z Robertem Malavalem, który podobnie jak Franek pracował na żywo przed niewielką, ciekawą, skupioną, czasem poruszoną publicznością.
Starowieyski zbudował pokój ze ścianami pokrytymi naciągniętymi, impregnowanymi płótnami. Zamknął się tam na sześć dni, aby malować: „Pokażę wielką furię świata”. Publiczność była zaproszona do obserwacji, siedząc lub leżąc na materacach. O ile jego gest trwał tylko chwilę, jego koncentracja była namacalna, i nie chodzi tylko o spojrzenie: „Nie widzisz otwartymi oczami, ale wtedy, kiedy je zamkniesz, kiedy odnajdujesz oczy dziecka. Widzisz wtedy z własnego świata, całym swym ciałem, z całego tego, kim jesteś, to wtedy musisz się rzucić naprzód. To jest tak ulotne jak wieczność”. Napięcie było wyczuwalne. Linie, gesty, ciało – czysta energia, szkic mysli. Wirtuozeria przekracza tragiczny wymiar przekazu, i na odwrót.
Lot 199. Eugen Urbanski de Neczuja (1877-1955) Polish. The Guitar Player, Oil on canvas, Signed, 28.75″ x 35.5″ (73.1 x 90.2cm). Estimate GBP 2,000 – 3,000. Parker Fine Art. 09/11/25. Sold GBP 1,800
Portrety Eugeniusza Urbańskiego przedstawiające panienki czy panie w niedzielnych strojach grające na gitarach czy też spacerujące przez pola są dla mnie pretensjonalne.
Eugeniusz Nieczuja Urbański.Sunny harvest landscape with a young lady, 1920
Lot 4709. Eugeniusz Nieczuja-Urbański, Sommerwindsummery sunny harvest landscape with a young lady in a white dress in the wind, in front of a harvested field with straw dolls, impasto, impressionistic painting with characterful brushstrokes in light colours, oil on canvas, signed and dated lower left “E. Nieczuja-Urbański 1920”, indistinctly stamped “Sklad …” to the reverse of the canvas, incorrect modern annotation “Franciszek Urbanski-Nieczuja” on the stretcher, minor craquelure, backed losses to the canvas, restored, originally framed, inner dimensions approx. 95 x 66 cm. Artist information: also Eugen Nieczuja de Urbanski, erroneously Urbanski de Neczujaz, Polish painter, playwright and amateur actor (1877 to 1955), studied at the Warsaw Academy. Starting €850. Mehlis. 09/30/25. Sold €2,400
Lot 214. Henryk Gotlib (1892-1966) Polish. A Bowl of Fruit, Oil on canvas, Signed, 20″ x 24″ (50.8 x 61cm). Estimate GBP 300 – 500. Parker Fine Art Auctions. 09/11/25. Sold 850 GBP
Odnoszę wrażenie, że trudno jest nadal przebić się pracom Henryka Gotliba na polskim rynku. Generalnie, przeważają tam prace figuratywne, których zniekształcenia nie przemawiają do esetyki kupujących. Artysta jest bardziej znany i ceniony na rynku brytyjskim lecz tam jego obrazy są nadal bardzo tanie bo właśnie nie ma nimi wielkiego zainteresowania w Polsce i koło się zamyka. Trudno jednak przejść obojetnie nad tą martwą naturą bo jest to dobry obraz.
Stefan Filipkiewicz. Still Life of Flowers in an Urn
Lot 200. Stefan Filipkiewicz (1879-1944) Polish. Still Life of Flowers in an Urn, Oil on canvas, Signed, 27.5″ x 23.75″ (69.8 x 60.3cm). Estimate GBP 1,000 – 1,500. Parker Fine Arts. 09/11/25. Sold GBP 1,200
Kwiatowe martwe natury to jeden z motywów malarskich Stefana Filipkiewicza. Ciekawsze może były jego pejzaże beskidzkie malowane o różnych porach roku, szczególnie jesienne i zimowe. Artysta został zamordowany przez Niemców.
Lot 201. Wlastimil Hofman (1881-1970) Polish. Girls with a Dog, Oil on board, Signed, 20″ x 27.5″ (50.8 x 69.8cm). Estimate GBP 6,000 – 8,000. Parker. 09/11/25. Sold GBP 11,000
Pełna nostalgii dobra praca Wlastimila Hofmana wyglądająca na powstałą w okresie międzywojennym.