Jerzy Kossak (1886 – 1955) i Wojciech Kossak (1856 – 1942).

Jerzy Kossak. Napoleon’s vision on St. Helena, 1922

Lot 116. Jerzy Kossak (1890, Krakau – 1963, Krakau). „Napoleon’s vision on St. Helena“, 1922, oil on canvas, 97 x 100 cm, signed and dated on the lower left: Jerzy Kossak 1922. Estimate 10,000 – 20,000 euro. ImKinsky. 05/04/21. Sold 14,000 euro

Wszystkie prace Jerzego i Wojciecha Kossaków jakie ukażą się w ciągu tego tygodnia w austriackim ImKinski zebrałem razem. Wielkim zaskoczeniem jest dla mnie niezwykle ciekawa praca Jerzego Kossaka ‘Wizja Napoleona na św. Helenie’ namalowana w 1922 roku. Nie widziałem do tej pory jej replik (może przemknęła się niezauważona?) a zatem może to być praca jednostkowa. Tak również bywało u Jerzego, że popelnił jedną udana pracę i już do niej więcej nie wracał. Czy tak jest w tym przypadku? Również poniższy, lecz powtarzany wielokrotnie ‘Święty Hubert’ jest dobrze wykończony. Odnośnie prac Wojciecha Kossaka z tego katalogu to zwracaja uwagę jego ‘czyste’ pejzaże, bez najmniejszego śladu sztafażu. Wojciech Kossak jako pejzażysta jest mało znany bo każdy chce ułana na koniu. Okazuje się, że artysta bardzo dobrze radził sobie jako pejzażysta. Kto wie, gdyby nie te niekończące się jego długi do płacenia a stąd konieczność malowania dla kunsthandlerów, może oglądalibyśmy więcej z jego serca płynących obserwacji przyrody. Generalnie, każdy z obrazów z tego katalogu (aż siedemnaście prac Kossaków) jest dobry i można sobie wybrać coś do kolekcji (włączywszy hodowców koni, patrz ‘główki’ końskie Wojciecha!). Spodziewam się dużego zainteresowania tą aukcją zarówno kolekcjonerów (Wizja Napolenona Jerzego może być dużym przebojem wśród tych prac) jak też i handlarzy.

Jerzy Kossak. Saint Hubertus, 1935

Lot 117. Jerzy Kossak* (1890, Krakau – 1963, Krakau). „Saint Hubertus“, 1935, oil on canvas, 70 x 99 cm, signed and dated on the lower right: Jerzy Kossak / 1935. Estimate 7,000 – 14,000 euro. ImKinsky. 05/04/21. Sold 8,500 euro

Wojciech Kossak. Horse and soldier, 1923

Lot 118. Wojciech von Kossak (1857, Paris – 1942, Krakau). „Horse and soldier“, 1923, oil on cardboard, 32 x 24 cm, signed and dated on the lower right: Wojciech Kossak / 1923. Estimate 1,500 – 3,000 euro. ImKinsky. 05/04/21. Sold 3,500 euro

Wojciech Kossak. Washerwoman, 1933

Lot 119. Wojciech von Kossak (1857, Paris – 1942, Krakau). „Washerwoman“, 1933, oil, tempera on cardboard, 41 x 33 cm, signed and dated on the lower right: Wojciech Kossak / 1933. Estimate 1,500 – 3,000 euro. ImKinsky. 05/04/21. Sold 2,200 euro

Wojciech Kossak. Girl and cuirassier on horseback, 1934

Lot 120. Wojciech von Kossak (1857, Paris – 1942, Krakau). „Girl and cuirassier on horseback“, 1934, oil on hardboard, 90.5 x 70.5 cm, signed and dated on the lower left: Wojciech Kossak / 1934. Estimate 5,000 – 10,000 euro. ImKinsky. 05/04/21. Sold 9,000 euro

Wojciech Kossak. The hunt, 1932

Lot 121. Wojciech von Kossak (1857, Paris – 1942, Krakau). „The hunt“, 1932, oil on cardboard, 49.5 x 39 cm, signed and dated on the lower left: Wojciech Kossak / 1932, confirmation of authenticity by the artist on the reverse. Estimate 5,000 – 10,000 euro. ImKinsky. 05/04/21. Sold 6,000 euro

Wojciech Kossak. Resting soldiers in wintery forest

Lot 122. Wojciech von Kossak (1857, Paris – 1942, Krakau). „Resting soldiers in wintery forest“, oil on cardboard, 70.8 x 99.5 cm, signed and indistinctly dated on the lower right: Wojciech Kossak. Estimate 7,000 – 14,000 euro. ImKinsky. 05/04/21. Sold 8,000 euro

Wojciech Kossak. Head of a white horse, 1931

Lot 123. Wojciech von Kossak (1857, Paris – 1942, Krakau). „Head of a white horse“, 1931, oil on cardboard, 45.5 x 35.5 cm, signed, dated and inscribed on the lower right: Wojciech Kossak / 1931. Estimate 1,500 – 3,000 euro. ImKinsky. 05/04/21. Sold 4,500 euro

Wojciech Kossak. Landscape with trees , 1931

Lot 124. Wojciech von Kossak (1857, Paris – 1942, Krakau). „Landscape with trees“, 1931, oil on cardboard, 33 x 40.5 cm, signed and dated on the lower right: Wojciech Kossak / 1931. Estimate 1,000 – 2,000 euro. ImKinsky. 05/04/21. Sold 2,200 euro

Wojciech Kossak. Gallopping horse

Lot 125. Wojciech von Kossak (1857, Paris – 1942, Krakau). „Gallopping horse“, oil on cardboard, 50 x 40 cm, signed and indistinctly dated on the lower left: Wojciech Kossak / 1922 (?). Estimate 3,000 – 6,000 euro. ImKinsky. 05/04/21. Sold 6,000 euro

Wojciech Kossak. Landscape with grove

Lot 126. Wojciech von Kossak (1857, Paris – 1942, Krakau). „Landscape with grove“, oil on cardboard, 17 x 23 cm, signed on the lower left: Wojciech Kossak, old exhibition label 1936 on the reverse. Estimate 1,000 – 2,000 euro. ImKinsky. 05/04/21. Sold 2,200 euro

Wojciech Kossak. Horse head, 1924

Lot 127. Wojciech von Kossak (1857, Paris – 1942, Krakau). „Horse head“, 1924, oil on canvas, 50 x 39.2 cm (cut-out), signed and dated on the lower right: Wojciech Kossak / 1924. Estimate 1,500 – 3,000 euro. ImKinsky. 05/04/21. Sold 4,000 euro

Wojciech Kossak. Portrait of a white horse, 1931

Lot 128. Wojciech von Kossak (1857, Paris – 1942, Krakau). „Portrait of a white horse“, 1931, oil on cardboard, 41 x 31 cm (cut-out), signed, dated and inscribed on the lower right: Wojciech Kossak 1931. Estimate 1,500 – 3,000 euro. ImKinsky. 05/04/21. Sold 5,000 euro

Wojciech Kossak. Soldier watering his horse, 1933

Lot 129. Wojciech von Kossak (1857, Paris – 1942, Krakau). „Soldier watering his horse“, 1933, oil on cardboard, 31 x 24 cm (cut-out), signed and dated on the lower left: Wojciech Kossak 1933. Estimate 3,000 – 6,000 euro. ImKinsky. 05/04/21. Sold 6,500 euro

Wojciech Kossak. Birch forest

Lot 130. Wojciech von Kossak (1857, Paris – 1942, Krakau). „Birch forest“, oil on cardboard, 16 x 22 cm, signed on the lower left: Wojciech Kossak. Estimate 1,000 – 2,000 euro. ImKinsky. 05/04/21. Sold 2,200 euro

Wojciech Kossak. Coastal landscape, 1932

Lot 131. Wojciech von Kossak (1857, Paris – 1942, Krakau). „Coastal landscape“, 1932, oil on cardboard, 15.5 x 21.5 cm (cut-out), signed and dated on the lower right: Kossak / 1932, old exhibition label 1936 on the reverse. Estimate 1,000 – 2,000 euro. ImKinsky. 05/04/21. Sold 2,200 euro

Wojciech Kossak. Landscape with trees, 1934

Lot 132. Wojciech von Kossak (1857, Paris – 1942, Krakau). „Landscape with trees“, 1934, oil on cardboard, 16 x 21 cm, signed and (indistinctly) dated on the lower right: Wojciech Kossak / 1934 (?). Estimate 1,000 – 2,000 euro. ImKinsky. 05/04/21. Sold 2,200 euro

7 thoughts on “Jerzy Kossak (1886 – 1955) i Wojciech Kossak (1856 – 1942).

  1. Tutaj zielona wersja ‘Praczki’ Wojciecha Kossaka
    prahttps://desa.art.pl/index.php?pozycja=9939&language=en
    z Desy w Krakowie (rok 2005).

    A tu ‘Wizja Napoleona’ Wojciecha Kossaka (Wizja Napoleona. Mal. Wojciech Kossak. 1914. Olej na płótnie. 157 x 97 cm. Muzeum Narodowe, Kraków.

    A tu ‘Vive l’ Empereur’ Wojciecha Kossaka 1915, Polski Dom Aukcyjny (2015 rok) chyba identyczny jak ‘Wizja Napoleona’ w Muzeum Narodowym, tyle że wymiary 120 x 200 cm ‘https://polskidomaukcyjny.com.pl/blogs/news/16512480-wojciech-kossak-vive-l-empereur

    Tutaj znowu inna ‘Wizja Napoleona’ Wojciecha Kossaka z 1910 z czaszkami i Napoleon wsadzony na konia, ale jakby żywcem ten sam jak u Jerzego i w poprzednich obrazach.
    http://konserwatordzielsztuki.pl/obrazy-sztalugowe/

    Chyba ten obraz Jerzego Kossaka z 1922 chyba nie jest zbyt oryginalnym pomysłem intelektu Jerzego…Ale faktycznie Jerzy ładnie morze domalował.

    • W pełni zgadzam się, że są oczywiste zapożyczenia Jerzego u Wojciecha a może były w innych przypadkach i w drugą stronę. Spory kredyt przyznaję jednak Jerzemu za tę ‘morską’ wizję bo jest to dramatyczny obraz, bardzo smutny i nostalgiczny, nieobojetny, jednostkowy. Tak to widzę i dlatego wysoko go oceniam. Może dlatego sprzedał się za 14,000 euro (moim zdaniem nisko), najlepiej z całej serii Kossaków u Im Kinsky’ego.

  2. Może byłem zbyt krytyczny. Wzburzone morze i zupełnie inny nastrój i dramaturgia bronią oryginalności ‘Wizji’ Jerzego, a nawet może mamy tu pewien dialog między wizją ojca i syna, gdzie syn wychodzi z ‘cienia’. Bez dwóch zdań obraz Jerzego jest obrazem jednostkowym, nawet jeśli inspirował się wcześniejszym również nieprzeciętnym obrazem Wojciecha.
    Właściwie dwa mogłyby wisieć obok siebie w MN w Krakowie i myślę, że dramatyczna ‘Wizja’ Jerzego z galopem we wzburzonych falach skradłaby całą atencję.
    Cena 14,000 euro również wydała mi się bardzo atrakcyjna, spodziewałem się ‘bicia’ > 20,000 euro.

    Nieprzeciętny obraz na miarę, a nawet pod względem ładunku emocjonalnego przewyższający obraz Wojciecha z MN, poszedł w cenie trzech przyjemnych, aczkolwiek dość pospolitych końskich ‘główek’.

  3. Wojciech Kossak – ‘Łeb koński dla doktora Alfreda’ już w handlu…

    https://onebid.pl/pl/malarstwo-dawne-wojciech-kossak-1856-paryz-1942-krakow-glowa-konia-1934-r/939335

    Końska główka Wojciecha Kossaka sprzedana w maju za 5000 euro w Wiedniu już 21 sierpnia w Polsce na aukcji SDA – cena wywoławcza 3000 euro – czyżby konik przestał się podobać?

    Ile można wycisnąć z kupowania ‘dziś’ za granicą i sprzedawania za trzy miesiące w Polsce? Wszytko przez internet. Nawet nie trzeba się ruszać z domu.
    Czy naiwniak ‘zawsze’ się w Polsce znajdzie, co odkupi drożej, bo nie wie, że sam może kupić przez telefon lub kliknięcie za granicą? Czy warto płacić, za pośrednictwo w kliknięciu np. 1000 do 3000 euro jak to sugeruje SDA? Co zyskał ten obraz od czasu aukcji w Im Kinsky ten obrazek, że estymacja zamiast 1500-3000 euro jak sugeruje poprzedni dom aukcyjny już po trzech miesiącach jest wyższa o 20%-80% wyżej.

    Myślę, że kolekcjoner lub spekulant liczy, że jakiś inny miłośnik tego typu miernej chałtury oszaleje i to końskie lico osiągnie estymację Sopockiego Domu Aukcyjnego w granicach 6000 – 8000 euro (plus prowizja dla SDA). Jeśli tak, czy sprzedający zapłaci podatek?

    Może Urząd Skarbowy powinien przyjrzeć się bliżej tego typu transakcjom?
    A gdyby tak wyszukać podobne przykłady – i niech Urząd sprawdzi czy krótkoterminowi miłośnicy sztuki uiścili podatek od tych transakcji arbitrażowych?

    A może ten ‘kolekcjoner’ popadł w tarapaty finansowe i jest gotów sprzedać ten obrazek ze stratą 50% biorąc pod uwagę prowizję domu aukcyjnego ImKinsky?

    Myślę, że to byłaby wspaniała nauczka dla tego ‘kolekcjonera’, gdyby znalazł się tylko jeden miłośnik ‘kossakowskiej serigrafii’ i to arcydzieło hippiki zakupił przy cenie wywoławczej 3000 euro (15 000 PLN). Choć dla wielu wieszanie czy trzymanie takich Kossaków na widoku coraz cześciej staje się raczej obciachem…co mimo pozytywnego nastawienia do koni w pełni rozumiem.

    Ciekawe gdzie pojawią się kolejne obrazy z tej aukcji w ImKinsky, jeśli ten lub inni podobni ‘kolekcjonerzy krótkodystansowi’ będą chcieli zrealizować swoje plany inwestycyjne. Ciekawe czy w podatkach wszystko się zgadza?
    Warto pamietać, że w internecie nic NIE GINE… i łatwo jest wyszukać daty zakupu na zagranicznych aukcjach i daty szybkiej odsprzedaży w polskich domach aukcyjnych.
    Dlaczego by nie posprawdzać opodatkowania tego krótkoterminowego handlu arbitrażowego? Ufam, że wszystko się będzie zgadzać.

  4. Urząd Podatkowy może mieć grubsze ryby na oku od takiej ‘drobnicy’ handlarskiej. O podobnych przypadkach i konkluzji pisałem wcześniej i jest zarejstrowane w dziale Handlarze.

    • No i ‘Jeleń’ ustrzelił ‘Konika’ na aukcji SDA – a raczej handlarz ustrzelił ‘Jelenia’…
      74 000 PLN (wraz z opłatą aukcyjną), czyli 16 000 euro, za poczciwą łepetynkę rumaka, która wraz z opłatą aukcyjną kosztowała ok 6500 euro…

      Od kwietnia do sierpnia handlarz inwestując 6500 euro zarobił 9500 euro.
      Niby nie jest to dużo…Ale, gdy współpracujący z domami aukcyjnymi i galeriami kapitał spekulacyjny angażuje się w wiele takich transakcji, a następnie obrazy te ‘stoją’ w ofertach galeryjnych lub upłynniane są na aukcjach, to myślę, że jakaś wybiórcza kontrola opodatkowania tego procederu byłaby bardzo pożądana.

      Nie wątpię oczywiście, że parający się spekulacją handlarz nazywany przed dom aukcyjny Kolekcjonerem, gorliwie pobiegnie do Urzędu Skarbowego, zarejestruje transakcje i zapłaci podatek dochodowy…

      Oczywiście obrazy z tej aukcji mógł wykupić sam dom aukcyjny, a teraz odsprzedać z zyskiem, nakręcając emocje i płacąc uczciwie podatek z odstrzelenia kolejnego ‘Jelenia’ (och jakie tam było bicie – całe stado “Jeleni’ polujących na ‘Konika’.

      Zapewne na kolejnych aukcjach pojawią się kolejne obrazy z proweniencją ‘kolekcja prywatna’ z tej aukcji wiedeńskiej

      Myślę, że warto pokazywać ten proceder i uświadamiać nam wszystkim jaką ‘nieświadomą zwierzynę’ czasem jesteśmy. W żargonie giełdowym kupujących po wyspekulowanych w ‘kosmos’ cenach nazywa się ‘Mięsem Armatnim’.

      “Mięso Armatnie’ kupuje bezwartościowe akcje, których cena została podbita przez kapitał spekulacyjny nieproporcjonalnie do wartości, a następnie czeka i czeka, aż cena tych akcji wzrośnie, a cena już tylko spada.

      W każdym bądź razie, za stałe uświadamianie jak nie być ‘mięsem armatnim’ dla polskich domów aukcyjnych oraz handlarzy serdecznie autorowi Polish Art Corner dziękuję!

      • Nie zawsze takie ‘przewałki’ wychodzą. Przykłady z ostatnch dni:

        1. Pastel Sary Bernardt Teodora Axentowicza nie został sprzedany w SDA (21 sierpnia, 2021). Pisałem o tym obrazue w dziale Handlarze
        2. Olej (rzekomo) Władysława Szernera nie został również sprzedany w SDA (21 sierpnia, 2021). Pisałem w dziale Opnie
        3. Olej (rzekomo) Zygmunta Sidorowicza w SDA (21 sierpnia) trafił na jednego jelenia po cenie wyjściowej. Nie było żadnej walki. Pisałem w dziale Opinie

        Z drugiej strony udało się Desie 19 sierpnia upchnąć szmelc namalowany przez Henryka Stażewskiego aż za 65,000 złotych (dział Handlarze). Podobnie było w SDA z tą ‘główką’ konia Wojciecha Kossaka. Obraz był dobry ale zadziałało jedynie nazwisko malarza.

        Generalnie, jest źle ale będzie jeszcze gorzej bo prawa rynku inwestycyjnego będą wkrótce wymagały od Desy (po wyjściu tej firmy na giełdę papierów) do ciągłego ogłaszania lepszych sprzedaży i bicia rekordów. Aby to osiągnąć dojdzie do nadzwyczajnych odkryć nowych-starych malarzy i do skokowego podnoszenia cen poprzednio sprzedanych prac. Już teraz można zaobserwować, że ceny tych samych prac rosną ok. 100% w stosunku do sprzedaży w poprzednim roku (choćby ten nieszczęsny ‘Sidorowicz’ z SDA). Absurd goni absurd. Rynek polskiego jest bardzo płytki i wydaje mi się, że gra na nim ta sama grupa około kilkuset osób, stosunkowo zamożnych, widząca w tym źródło inwestowania. Stąd handluja między sobą ku radości domów aukcyjnych. Muszę dodać, że polskie prawo podatkowe chyba temu sprzyja bo gdy ‘antyk’ jest przetrzymywany przez właściciela przez pół roku to ten go sprzedając nie płaci podatku od zysku . Proszę spróbować kupić cokolwiek innego za granicą czy w Polsce i sprzedać z zyskiem. Urząd podatkowy położy łapę natychmiast. Nie nawołuję absolutnie by opodatkować to co do tej pory nie jest opodatowane lecz widzę lukę pasującą mi do tego co się dzieje na rynku antykwarycznym i te ‘inwestycje’ w sztukę.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s