
Bez Wojciecha Gersona i jego szkoły rysunkowej i malarskiej polskie malarstwo było nikłe.
Lot 11. Wojciech Gerson (1831 – 1901). Spring dance; 160 x 120 cm. Oil on canvas, signed and dated 1885 lower right. Estimate 40 000 – 60 000 €. 10/16/19
Pisałem już kilka razy, że Igor Mitoraj zgodził się odlać we Francji swoją rzeźbę Perseusz w ilości 1,000 numerowanych egzemplarzy. Rzeźby te po odlaniu, lub raczej prawdopodobnie po wytłoczeniu, zostały spatynowane chemicznie w różnych kolorach (zielona patyna, brązowa patyna, etc.). Każdego miesiąca kilka z tych rzeźb jest licytowanych, głównie we Francji, po czym wiele z nich pojawia się w Polsce, w różych domach aukcyjnych czy galeriach z dużym przebiciem cenowym. W chwili obecnej aż trzy ‘nowe’ Perseusze będą licytowane we Francji oraz trzy w Polsce. Dla przykładu podam, że Perseusz z Sopockiego Domu Aukcyjnego (SDA aukcja 10/26/19, lot 37) został wyceniony na 40,000 – 45,000 złotych (ok. 9,200 euro – 10.300 euro) z ceną wyjściową 27,000 złotych (ok. 6,200 euro). To jest dokładnie ten sam egzemplarz rzeźby (nr. 933/1,000) jaki został kupiony cztery miesiące temu przez handlarza we francuskim domu aukcyjnym Rossini w dniu 06/25/19 za 3,800 euro (http://www.rossini.fr/html/fiche.jsp?id=10444145&np=&lng=&npp=150&ordre=&aff=&r=)
Pozostałe dwa Perseusze sprzedaje obecnie Agra-Art i Polswissart z wycenami odpowiednio 30,000 – 45, 000 złotych i 28,000 – 35,000 złotych. Wnoszę, że skoro te rzeźby są rynkowo dostępne we Francji przez cały rok ze średnia ceną poniżej 4,000 euro, to polskie domy aukcyjne świadomie żerują na zagubionych polskich klientach. Można przecież im powiedzieć by kupili sobie taniej we Francji, przez internet. Mierzi mnie ta łapczywość i brak przyzwoitości bo, przy tak wielkiej podaży (1,000 egzemplarzy), polski klient już nie odzyska tych pieniędzy. Czy ktoś z polskich domów aukcyjnych chiałby napisać polemikę? Łamy blogu sa otwarte – wiem że tu wchodzicie i czytacie.
Hello Sopocki Dom Aukcyjny and others, any comments? Why not to respect Polish clients?
Lot 22. MITORAJ (Igor) “Persée” bronze à patine brune, 1988, H avec socle = 47 (590/1000). Estimation: 2,500 – 3,200 €. HÔTEL DES VENTES DE BESANCON. 10/13/19
Ciekawa informacja: ta seria została zamówiona przez największą na świecie firmę farmaceutyczną Pfizer. W jakim celu?
Lot 108. IGOR MITORAJ (NÉ EN 1944). Persée, 1988. Bronze à patine brune, signé et numéroté C538 /1000 au dos. H: 37 cm env – Height: 14 5/8 in. Brown patinated bronze, signed and numbered on the reverse. Cette série avait été créée sur commande des laboratoires Pfizer en 1988.
Nous remercions la Galerie Bayart pour avoir eu l’amabilité de confirmer l’authenticité de cette oeuvre et d’avoir partagé avec nous des informations supplémentaires. Estimate 4 000 – 6 000 €. Aguttes. 10/20/19

Lot 109. IGOR MITORAJ (NÉ EN 1944). Persée. Bronze à patine verte, signé et numéroté 0094 /1000 au dos. H: 37 cm env – Height: 14 5/8 in. Green patina bronze, signed and numbered on the reverse. Avec le certificat de l’artiste et un volume biographique édité par Art Objet en 1999. Estimate 4 000 – 6 000 €. Aguttes. 10/20/19
Brzuch-poduszka Aliny Szapocznikow wraca po pięciu latach na rynek. Poprzednia wycena 15,000 – 20,000 euro.
Lot 97. ALINA SZAPOCZNIKOW (NEE EN 1926). VENTRE-COUSSIN, 1968. Multiple en mousse polyurethane. Porte le cachet de l’artiste au dos, 30 x 33 x 16,5 cm – 11.81 x 12.99 x 6.49 in. Polyurethane foam (multiple). Artist’s stamp at the back. Provenance: – Œuvre acquise directement auprès de l’artiste par la famille de l’actuel propriétaire, circa 1970. L’authenticité de cette œuvre nous a été aimablement confirmée par Monsieur Hervé Loevenbruck / The Estate of Alina Szapocznikow Estimate 20,000 – 30,000. Cornette de Saint Cyr. 10/22/19

Trzy pejzaże Stanisława Żukowskiego w dwóch domach aukcyjnych i trzy bóle mojej głowy. Malarz, do którego przyznają się Rosjanie i Polacy. Sygnował swoje prace cyrilicą, sygnował literami łacińskimi i to co najmniej na dwa sposoby. Widziałem jego prawdziwe prace wiszące w rosyjskich muzeach sygnowane ‘Joukovski’ w jednym rogu a drugim rogu cyrylicą. Widziałem też sygnowane podwójnie ‘Joukow(v)ski’ i ‘Żukowski’. Słowem dowolność jaka teraz może spowodować problemy stwierdzenia autentyczności. Moim zdaniem trzeba sobie pooglądać, postudiować jego autentyczne prace w dobrych muzeach lub przynajmniej w albumach sztuki by wyrobić sobie jakieś pojęcie o tych pracach jakie pączkują obecnie w domach aukcyjnych. Pomijam zmordowane farba i pędzlem bohomazy, sprzedawane od 500 euro lub dolarów ale myślę o tych pracach, noszących znamiona autorstwa. Jest na rynku wiele katalogów przedwojennych z fotografiami biało-czarnymi i wiele jego prac było wystawianych na różnych wystawach. Te trzeba sobie koniecznie gdzieś umieścić w specjalnym folderze by był material porównawczy. Przyznam, że bez silnej proweniencji bałbym się wpisać czek. Z tych trzech prac jakie tutaj przedstawiam, zdecydowanie widzę jako dobry ten pejzaż leśny ze strumykiem z Dusseldorfer Auktionhaus.
Lot 303. Zukowski, Stanislaw 1875 Jedrychowice bei Grodno – 1944 Pruszkow. Waldlandschaft mit Bachlauf. Signiert. Datiert 1927. Öl/Lwd., 62 x 75 cm. Reserve 3,000 euro. Dusseldorfer. 10/05/19
W drugim oleju z tego aukcyjnego, tj. Pejzażu z Chatką nie podoba mi sie właśnie ta chatka, ani to rosyjska ani polska – wygląda mi na polski, otynkowany dom z lat 70-tych. Szkoda, że Dusseldorfer jest taki oszczędny w opisach bo sam sobie szkodzi. Również brakuje tam fotografii odwrocia płótcien.
Wygląda na to, że dobrze oceniłem te dwie pierwsze prace. Tę górną z 1927 roku sprzedano za 17,000 euro a tę poniżej za marne 3,000 euro. Praca z Doyle dopiero będzie przedmiotem aukcji.

Lot 304. Zukowski, Stanislaw 1875 Jedrychowice bei Grodno – 1944 Pruszkow. Felderlandschaft mit Gehöft. Signiert. Öl/Lwd., 45 x 70 cm. Reserve 1,200 euro. Dusseldorfer. 10/05/19
Winter Morning z Doyle najmniej mi sie podoba z tych trzech prac. Dlaczego? Malowany byle jako w okresie ‘rosyjskim’ (1903) z sygnatura ‘polską’. Doyle zwykle podaje dokładną proweniencje, gdy taka istnieje. W tym przypadku panuje cisza.
Każdy niech sobie sam wyrobi opinię na temat tych trzech prac. Moja opinia jest jak wyżej i to jest tylko opinia oglądacza katalogów z bólem głowy.

Lot 26. Stanislav Yulianovich Zhukovsky. Russian/Polish, 1873-1944. Winter Morning, 1903. Signed and dated 1903/S. Zurcowski (lr). Oil on canvas laid to board, 10 5/8 x 15 3/4 inches (27 x 40 cm). Estimate: $2,500 – $3,500. Doyle. 10/16/19

Panuje spore zamieszanie odnośnie biografii tej malarki. Inne są źródła litewskie a inne polskie. Były dwie Heleny Romer. Nawet polski artinfo. pl przypisuje tej malarce daty (1875 – 1947) oraz nazwisko męża Ochenkowski (stąd Helana Romer-Ochenkowska). Ta kobieta wzmiankowana jest w wielu miejscach jako córka malarza Alfreda Romera i Wandy Sulistrowskiej i jest również przedstawiana jako literatka i działaczka społeczna…ani słowa o malarstwie. Natomiast jej współczesne źródła podkreślają, że studiowała malarstwo u Edwarda Romera w Wilnie (zarówno Edward i Alfred byli malarzami, krewni, nie bracia) a równiez później w Warszawie u Kazimierza Alchimowicza oraz w Monachium.

Ta właśnie druga Helena Romer (1860 – 1946) to córka Felicjana Romera i Michaliny Kułakowskiej. W tym przypadku nie wierzyłbym głupotom wypisywanym w artinfo. pl lecz wierzył Litwinom. Jedna, jedyna praca Heleny Romer byla licytowana w Polsce lecz ‘specjaliści’ od malarstwa przypisali ją literatce. Trzeba również pamietać, że nazwisko tej malarki to Römerówna lub Römer (tak jak całej rodziny); skoro wymagamy porawności pisania od Litwinów to stosujmy pisownię taką jaka być powinna. Radzę przetłumaczyć sobie notkę biograficzną z katalogu litewskiego. Sporo wiadomości o rodzinie Romerów na stronie: http://old.ldm.lt/RRM/Romers_en.htm.
106. Elena Romerytė (Helena Römerówna, 1860–1946). Kelias per beržynėlį XX a. 4 d-metis, drb., al., 49 x 110. Sign. AD: H. Römerowna. Reserve 6000 euro. Vilniaus Auktionas. 10/04/19
Elena Romerytė (Helena Römerówna, Römer) gimė 1860 m. gegužės 11 d. Ciskodo dvare (Vitebsko gub., dabar – Latvija), mirė 1946 m. Torunėje (Lenkija), Felicijono Römerio ir Michalinos Kułakowskos duktė. Dailės mokėsi Vilniuje pas giminaitį tapytoją Edvardą Matą Römerį ir lankė Ivano Trutnevo vadovaujamą Vilniaus piešimo mokyklą, vėliau studijas tęsė Varšuvoje (pas Kazimierą Alchimavičių), Miunchene. Grįžusi apsigyveno Bokšto gatvės namuose. 1905 m. rudenį kartu su tapytoja Eleonora Onichimovska buvusiuose Römerių namuose Bokšto g. atidarė privačią dailės mokyklą; vėliau Elena turėjo ten pat iki 1915 m. veikusią privačią tapybos mokyklą mergaitėms. I pasaulinio karo metu pasitraukė iš Lietuvos. Tarpukariu gyveno Vilniuje, aktyviai dalyvavo meniniame gyvenime – buvo Vilniaus dailės draugijos narė, parėmė Šv. Onos bažnyčios restauravimą. 1945 m. išvyko gyventi į Torunę. Aliejumi ir akvarele nutapė peizažų, kompozicijų su arkliais, Vilniaus vaizdų, portretų, religinės tematikos paveikslų bažnyčioms, plunksnele ir tušu nupiešė Vilniaus kiemelių fragmentų. Dalyvavo parodose Vilniuje, Varšuvoje, Minske. Dailininkės darbai eksponuoti 2017 m. parodoje „Académie de Vilna – Vilniaus piešimo mokykla (1866–1915)“. E. Romerytės paveikslų turi Lietuvos dailės muziejus, Lietuvos nacionalinis muziejus, Rokiškio krašto muziejus, Varšuvos nacionalinis muziejus. Parengta pagal: Vilniaus piešimo mokykla: 1866–1915 (sud. J. Širkaitė, Vilnius, LKTI, 2017): p. 306; Lietuvos dailininkų žodynas 1795–1918, sud. J. Širkaitė, Vilnius, 2012, p. 331–332.

Pejzaż Kazimierza Stabrowskiego z podróży w okolice Palermo. Litwini nie moga powstrzymać się od przekręcania wszystkich polskich nazwisk; aukcja w Wilnie.
105. Kazimieras Stabrauskas (1869–1929). Kaktusai Palerme ~1911–1913, kart., past., 49,7 x 67,2. Sign. AD: K. Stabrowski, KP: W okolicach Palermo. Reserve 5000 euro. Vilniaus Auktionas. 10/04/19

Praca Tadeusza Kulisiewicza z 1925 roku, wykonana w technice suchej igły, przedstawiająca zakątki Wilna.
85. Tadas Kuliševičius (Tadeusz Kulisiewicz, 1899–1988). Vilnius, 1925, pop., sausa adata, 11,5 x 8,5. Sign. AK: Suchoryt (Wilno), AD: Kulisiewicz 25. Reserve 480 euro. Vilniaus Auktionas. 10/04/19

Jak opis wskazuje, i chyba należy mu wierzyć, jest to portret Kazimierza Brodzińskiego (1791 – 1835), polskiego poety, tlumacza , etc. Akwarela ta nie jest sygnowana i trudno ją datować, choć pewnie na pierwsza połowę XIX wieku; kto wie, może akwarela powstała z natury, tj. za życia portretowanego. Prawdopodobnie należy skontaktować się ze spadkobiercami prof. Klausa Wysockiego (polskie nazwisko) aby spróbować poznać więcej szczegółów. Portret malowany na modłę miniatury i stąd myślę, że mógł powstać za życia Brodowskiego lub został namalowany na podstawie innego współczesnego portretu (jak poniżej). Co można teraz kupić za 90 euro?
Znana jest również rycina, lustrzane odbicie pracy licytowanej, jaka została wykonana (wg opisu) na podstawie miniatury będącej w posiadaniu księcia Czetwertyńskiego.

Lot 3875. Bildnis des Kasimir Brodzinski. Aquarell, unsigniert, 1. Hälfte 19. Jh., verso betitelt. 21 x 18 cm, ovaler, verglaster Goldrahmen 24 x 21 cm. Porträt des polnischen Schriftstellers und Literaturkritikers, der Goethe’s. Werther ins Polnische übersetzte. Provenienz: Aus dem Nachlass von Prof. Dr. Klaus von Wysocki. Reserve 90 euro. Auktionshaus Wendl. 10/26/18