Henryk Stażewski (1894 – 1988)

Henryk Stażewski. Untitled (No. 20), 1971

Lot 255. Henryk Stazewski (1894-1988). Untitled (No. 20), signé, daté et inscrit ‘nr. 20-1971 H. Stazewski’ (au dos), acrylique et reliefs d’isorel sur isorel, 61 x 61 x 4 cm. Réalisé en 1971. Provenance: Galerie d’Eendt, Amsterdam. Acquis auprès de celle-ci par le propriétaire actuel. Estimate €25,000 – 35,000. Christie’s. 05/27/25. Sold €35,000

Wydawałoby się, że ukrywanie proweniencji to specjalizacja polskich domów aukcyjnych a tu taka siurpryza w Christie’s. Okazuje się, że pokazany powyżej obraz Henryka Stażewskiego został sprzedany rok temu właśnie w Christie’s za całe €63,000. Wygląda na to, że właściel przestraszył się tej swojej śmiałości, położył uszy i …nie zapłacił. Jak inaczej wytłumaczyć ten nędzny postępek? Obecnie cena estymacyjna jest dokładnie taka sama jak przed rokiem: https://polishartcorner.com/2024/04/23/henryk-stazewski-1894-1988-57/. Brakuje jednak w obecnym katalogu informacji o poprzedniej sprzedaży. Trzeba jednak uczyć się od największych i nie zwracać uwagi na takie drobiazgi.

Wobec faktu powtórnej sprzedaży nasuwa się pytanie o właściwą cenę tego obrazu. Być może rok temu ktoś zasugerował się cenami prac Henryka Stażewskiego powstałych na początku lat 60-tych. Rynek jednak potrafi płatać figle i dlatego z ciekawością będę śledził wynik tej aukcji. Sam nie jestem zainteresowany pracami tego artysty ale szanuję pasje kolekcjonerów, mniej ‘inwestorów’.

Obraz sprzedano za €35,000 czyli prawie o 50% taniej niz przed rokiem. Big SALE!

Tomasz Tatarczyk (1947 – 2010)

Tomasz Tatarczyk. Untitled, 1992

Lot 93. TOMASZ TATARCZYK. Untitled. Mixed media (oil, charcoal and pencil) on paper, 67 x 98 cm, including frame 73 x 105 cm. Signed Tomasz Tatarczyk and dated 1992. Black ruts in wet snow. You can almost feel the moisture and hear the clattering sound of a car driving forward on the muddy road. Silhouettes of dark fir trees in a snow-white landscape undulate like a cardiogram. Tomasz Tatarczyk’s works evoke a physical sensation and convey an experience of sound and presence. The palette is reduced to black and white tones and the motifs are cropped so that it becomes almost abstract compositions. Tomasz Tatarczyk (Poland, 1947—2010) is known for his contemplative works based on careful observations of his immediate surroundings. Studies of a closed gate, roads, hills, canyons and water turn into stills in an ongoing story where the focus is on the experience of a close contact with nature. In his almost monochrome works he wanted to capture reality but also a reflective meditative state. The rhythmic brushstroke, in which he builds up a surface and texture with small short brushstrokes, reinforces this appropriation. His paintings, which often appear dark and melancholic at first glance, reveal on closer inspection a deeper reflection on human existence and the eternal cycles of nature. Born in Katowice in 1947, Tatarczyk began his studies at Warsaw University of Technology where he studied from 1966 to 1972. Subsequently, he continued his artistic education at the Academy of Fine Arts in Warsaw from 1976 to 1981, where he studied under Jan Tarasin’s direction. During the period 1980—1988 he served as an assistant in the Academy’s painting faculty. Tatarczyk divided his time between Warsaw and his house near Kazimierz, where nature and landscape became his natural source of inspiration. Tatarczyk is regarded as one of the most significant contemporary artists in Poland and he made his debut in 1984 at the legendary Galeria Foksal in Warsaw. In 2008 he received The Jan Cybis Award. Estimate €13,800 – 16,100. Stockholms Auctionsverk. 05/22/25. Sold SEK 160,000

Interesująca interpretacja prac Tomasza Tatarczyka z przywołaniem kardiogramów.


Tomasz Tatarczyk. Untitled, 1990

Lot 94. OMASZ TATARCZYK. Untitled. Mixed media (oil, charcoal and pencil) on paper, 74 x 119 cm, including frame 82 x 127 cm. Signed Tomasz Tatarczyk and dated 90. Black ruts in wet snow. You can almost feel the moisture and hear the clattering sound of a car driving forward on the muddy road. Silhouettes of dark fir trees in a snow-white landscape undulate like a cardiogram. Estimate €18,400 – 20,700. Sold SEK 200,000

Juliusz Kossak (1824 – 1899)

Juliusz Kossak. Sobieski pod Wiedniem

Lot 501. Juliusz Kossak (Wisnicz bei Bochnia 1824-1899 Krakau). Jan Sobieski (Johann III., König von Polen 1674-1696), als Sieger am Kahlenberg bei Wien (12. 9. 1683), monogrammiert unten rechts: JK (ligiert), unten mit Bleistift zum Thema sowie rückseitig auf ausgeschnittenem Karton bestätigt von seinem Sohn, dem Maler Wojciech von Kossak (Paris 1857-1942 Krakau), aus dem Jahr 1926, Aquarell auf Papier, ca. 11,3 x 16,7 cm, Passepartout, gerahmt (19 x 24 cm). Estimate €6,000 – 9,000. Dorotheum. 05/27/25. Sold €9,000

Powierdzenie autentyczności przez Wojciecha Kossaka

Wielkości kartki pocztowej akwarelka Juliusza Kossaka, sygnowana monogramem wiązanym (JK), wymagała powierdzenia autentyczności przez Wojciecha Kossaka jako, że nie była najlepszej jakości. Wojciech często potwierdzał autentyczność nie tylko prac swojego ojca lecz również wielu swoich olejów budzących u innych wątpliwości ze względu na obecność już za jego życia liczych falsyfikatów z którymi czasami walczył. Poszukiwałem fotografii lepiej dopracowanej i dużej wersji tego obrazu Juliusza Kossaka sądząc, że być powinna, lecz bez sukcesu.

Warto w tym miejscu dodać, że olej Juliusza Kossaka o głośno kwestionowanym autorstwie, przedstawiający księcia Józefa Poniatowskiego na Szumce, z niedawnej aukcji w Doyle, nie został sprzedany: https://polishartcorner.com/2025/05/06/juliusz-kossak-1824-1899-prove-it/. Słaby to był dzień w Doyle.

Bolesław Biegas (Biegalski) (1877 – 1954)

Bolesław Biegas (Biegalski). Demon, 1922

Lot 750. Biegas, Boleslaw 1877 Koziczyn/Ciechanowa – 1954 Paris. Demon. Bronze. Signiert. Datiert 1922. Exemplar: 4/8. H 44 cm. Starting 1,200 euro. Dusseldorfer. 05/23/25. Sold €7,500

Bolesław Biegas to w moich oczach jeden z najważniejszych polskich rzeźbiarzy. W niemieckim Dusseldorfer Auktionhaus pojawił się niedawno w katalogu odlew w brązie jego rzeźby o nazwie Demon, sprzedanay za €7,500. Ten niemiecki dom aukcyjny coraz bardziej zaniża loty, nie tylko ze względu na ustawianie cen prac niemal od €1 lecz ze względu na brak opisów sprzedawanych prac malarskich, rzeźbiarskich oraz rzemiosła. W zasadzie każdy zainteresowany powinien sam odrobić lekcję skoro przemierza się do kupna lecz dom aukcyjny nie powinien się ograniczać jedynie do opublikowania fotografii, wymiarów pracy i podania prowokacyjnej ceny wyjściowej by przywołać największą ilość ‘succers’. Ciekaw jestem kiedy ten odlew rzeźby został wykonany i podejrzewam, że nie za życia artysty bo nie było go chyba na to stać – artysta żył na garnuszku możnych sponsorów. Brakuje nazwy zakładu odlewniczego (fourdy) oraz daje się zauważyć pewna niedbałość napisu nazwiska autora na odlewie jak też ledwie widoczny numer odlewu. Ten kto mial (ma) model gipsowy decydował o ilości odlewów. Ciekawe, że gips tej rzeźby był na aukcji we Francji ok 11 lat temu: https://polishartcorner.com/2014/03/06/boleslaw-biegas-biegalski-1877-1954/. Dobrze byłoby poznać historię tego odlewu i odlewów innych rzeźb Bolesława Biegasa z serii Demonów bo pojawiają się czasami na aukcjach wykonane w seriach właśnie po 8 sztuk.

Stanisław Żukowski (1873 – 1944)

Stanisław Żukowski. Bewaldete Landschaft mit Koppel

Lot 1336. Zukowski, Stanislaw 1875 Jedrychowice bei Grodno – 1944 Pruszkow. Bewaldete Landschaft mit Koppel. Signiert. Öl/Malk., 25,5 x 32,5 cm. Opening €500. Dusseldorfer. 05/24/25. Sold €4,200

A oto obraz Stanisława Żukowskiego mającego prawdziwe orzeczenie autentyczności napisane przez Kazimierza Buczkowskiego. Obraz jest sygnowany cyrylicą i jest to jeszcze inna (wczesna) wersja sygnatury tego artysty. Spotkałem się z chyba poprawniejszą pisownią i częściej spotykaną “Жуковский” jako tłumaczenie nazwiska artysty na język rosyjski. Jest jednak wiele innych wersji prawdziwej sygnatury tego malarza (np. “Жуковскiй”) lecz nie one powinny decydować o autentyczności jego prac. Należy być ostrożny przy zakupie prac Stanisława Zukowskiego bowiem są one powszechnie fałszowane a różnorodność sygnatur temu sprzyja. Byle pejzaż czasami ktoś podpisuje jego nazwiskiem i nie ma na to kija w krajach uważających się za praworządne demokracje. Trzeba trzymać się proweniencji, katalogów, starych fotografii, etc., a zaufanie należy odłożyć na inne okazje.

Orzeczenie Kazimeirza Buczkowskiego

Maria Hiszpańska-Neumann (1917 – 1980)

Maria Hiszpańska-Neumann. Figures, 1960 (47/50)

Maria Hiszpanska-Neumann (Poland, 1917-1980). Figures. Colour woodcut, signed 47/50.P. 46 x 27 cm. Not examined out of the frame, yellowed. Estimate SEK 3,000. Bukovskis. 06/28/25. Passed

Nie każdego stać na drogi obraz a mamy w Szwecji spory wymiarami, niedrogi kolorowy drzeworyt Marii Hiszpańskiej-Neumann, opisany przez artystkę w języku niemieckim, wykonany w 1960 roku w niskim nakładzie 50 odbitek.

Leon Wyczółkowski (1852 – 1936)

Leon Wyczółkowski. Zimmer-Interieur

Lot 1551. Wyczolkowski, Leon 1852 Huta Miastowska – 1936 Warschau. Zimmer-Interieur. Signiert. Pastell. 22 x 30 cm. Starting €300. Dusseldorfer. 05/24/25. Sold €4,600

Orzeczenie Kazimierza Buczkowskiego

Jako pokłosie aukcji w Duesseldorfer Auktionhaus warto pokazać obrazy tam sprzedane mające orzeczenia Kazimierza Buczkowskiego. Jedną z prac jest powyższy pastel Leona Wyczółkowskiego a drugim będzie wkrótce przedstawiony olej Stanisława Żukowskiego. To tak a propos niedawnej nieudanej sprzedaży w amerykańskim domu aukcyjnym Doyle falsyfikatu uchodzącego za obraz Jacka Malczewskiego z fałszywym orzeczeniem autentyczności Kazimierza Buczkowskiego: https://polishartcorner.com/2025/05/04/jacek-malczewski-1854-1929-13/. Falsyfikat został usunięty z katalogu przed aukcją i na nic zdała się cała robota fałszerzy. Takie fałszywe orzeczenia Kazimierza Buczkowskiego są powszechnie preparowane w Polsce używając starych maszyn do pisania i daja się na nie nabrać nawet ‘najlepsi’ tj. zauważono podobe przed miesiącem w Desie-Unicum. Strach kupować bo kto tam ma czas na drobiazgowe rozważania nad krojem czcionki maszyny do pisania, przyglądania się sygnaturze rzecznika czy rozważania nad brakiem pieczątki (pieczątek) pod i obok orzeczenia. Przemysł fałszowania jest wielki, rozwija się dość szybko i dostarcza na rynek co rusz coś nowego.


Leon Wyczółkowski. Herrenportrait, 1901

Lot 1935. Wyczolkowski, Leon 1852 Huta Miastowska – 1936 Warschau. Herrenportrait. Signiert. Datiert 1901. Kohlezeichnung. 38 x 27 cm. Opening €200. Sold €1,400


Leon Wyczółkowski. Portrait Tadeusz Zuk-Skarszewski

Lot 1937. Wyczolkowski, Leon 1852 Huta Miastowska – 1936 Warschau. Portrait Tadeusz Zuk-Skarszewski. Handsigniert. Lithographie. 29 x 34 cm. Opening €150. Sold €460


Leon Wyczółkowski. Portrait Tadeusz Zuk-Skarszewski

Lot 1938. Wyczolkowski, Leon 1852 Huta Miastowska – 1936 Warschau. Portrait Tadeusz Zuk-Skarszewski. Handsigniert. Lithographie. 40 x 47 cm. Opening €150. Sold €600


Leon Wyczółkowski. Rathaus zu Posen, 1933

Lot 1936. Wyczolkowski, Leon 1852 Huta Miastowska – 1936 Warschau. Rathaus zu Posen, 1933. Lithographie. In der Platte signiert. 38 x 26 cm. Opening €100. Sold €320

Adam Pełczyński (1865 – 1928)

Adam Pełczyński. Parklandschaft im Frühling, 1911

Lot 579. Pelczynski, Adam 1865 Gorlice, Polen – 1928 Ebenda. Parklandschaft im Frühling · 1911. Öl auf Leinwand · 61 x 80,5 cm. Unten rechts signiert und datiert: Adam Pelczynski (19)11. Rahmen. Opening €1,900. Gailer Kunstauktionshaus am Chiemsee Auctions, 05/24/25. Passed

Artysta, którego można zaliczyć do grona monachijczyków, choć polskie domy aukcyjne preferują z tej grupy Józefa Brandta, Wierusza czy też kilku innych z wybranego wąskiego grona o mocnych wypracowanych podstawach finansowych. Na pejzażach Adama Pełczyńskiego nie da się zarobić w Polsce a w Niemczech cena wyjściowa została zdecydowanie za wysoko ustalona. Niezależnie, kwitnące drzewo udekorowane setkami drobiazgowo namalowanymi stożkami białych kwiatuszków nieco mnie razi porówniując do plamowo potraktowanych innych drzew. Powtórka z nieudanej sprzedaży w Dorotheum z ubiegłego roku ze znacznie wyższą wyceną.

Edward Dwurnik (1943 – 2018)

Edward Dwurnik.

Lot 451. Dwurnik, Edward (Radzymin 1943 – Warschau 2018). Londyn (Parlament). 1994. Acrylic/canvas. 150 x 220 cm. Unframed. Lo. ri. sign. and dat. E. Dwurnik 1994, on the reverse titled Londyn (Parlament) and worknum. IX-703 and 1990 as well as sign. and dat. Again. – Polish artist. D. studied painting and sculpture at the Academy of Warsaw 1963-70. He exhibited at Documenta VII, MoMA in New York and Museum Ludwig in Cologne, among others. Mus.: Warsaw (Nat. Mus.), Cologne (Mus. Ludwig), Vienna (Albertina), Moscow (Pushkin Mus.), Dresden a. others. Opening €25,000. Stahl. 05/24/25. Sold €27,000

Wielki obraz Edwards Dwurnika sprzed muzułmańskiego najazdu na Londyn, Anglię i generalnie na Europę. Zatem, może to być ważny wspólczesny historyczny obraz bo kto wie, czy za parę lat nie zburzą tam gmarch Parlamentu, lub nie przebudują go ma meczet. Big Ben również nadaje się na minaret z wrzeszczącym muezzinem. Swoją drogą, to samo może spotkać za już kilka lat PKiN w Warszawie jeśli wygra wybory za tydzień kandydat koalicji 13 grudnia. Wracajac do obrazu Dwurnika, jest wielki wymiarami i dlatego osiągnieta cena jest wysoka bo jak wszem wiadomo w malarstwie współczesnym liczy się nazwisko malarza (najlepiej zmarłego) wielkość jego płótna a już mniej jego zawartość czyli przekaz.

PS. Wracam na łąmy PAC po krótkiej przerwie i postaram się nadrobić majowe zaległości, czasami z dodatkiem ironii i cynizmu.

Rajmund Kanelba (Kanelbaum) (1897 – 1960)

Rajmund Kanelba (Kanelbaum). Boy with Oboe

Lot 55. RAJMUND (RAYMOND) KANELBA (POLISH, 1897-1960). ‘Boy with Oboe’. Oil on canvas board. Signed upper right. Property from a Manhattan, NYC estate. Dimensions: 14.75″ h x 12.50″ w. Frame: 19.25″ h x 17″ w. Estimate $3,000 – 5,000. Clarke Auction Gallery. Sold $3,200

Warto zauważyć, że portret chlopca jest oryginalnej ramie, wykonanej na 99% przez samego artystę. Podobnych portretów dzieci powstało mnóstwo głównie w okresie amerykańskim i to była drobna komercjalizacja Rajmonda Kanelby jako odpowiedź na zainteresowanie rynku. To co bardziej sobie cenię u tego malarza to subtelne portrety kobiet. Portret kobiety wykonany w roku 1930 jest chyba dopiero zapowiedzią rozwoju Kanelby w tym kierunku.


Rajmund Kanelba (Kanelbaum). Woman with red kerchief, 1930

Lot 263. RAYMOND KANELBA (1897-1960). Woman with red kerchief, 1930 Oil on canvas Signed and dated ‘1930’ lower left (Restoration with piece on back) Oil on canvas, signed and dated ‘1930’ lower left 70 x 42 cm – 27 1/2 x 16 1/2 in. Estimate €1,200 – 1,500. Aguttes. 05/24/25