
Tej olej Jana Lebensteina stanowi obecnie spory rodzynek na jałowym rynku zagranicznym. Obraz jest w USA i kupujący może zaoszczędzić 5%-owy podatek droit de suite, wywrywany ludziom w Europie, który domy aukcyjne ściągają, akumulują i bardzo rzadko wypłacają spadkobiercom. Spory to przekręt w Europie, zwłaszcza w Polsce. W USA tego podatku nie ma.
Lot 23. Jan Lebenstein (Polish, born 1930). Touffue, 1971. Signed and dated 1971 on the reverse. Oil on canvas, 45 by 28 in., 114.3 by 71.1 cm. Provenance: Private Collection, New Mexico; Thence by descent to the present owner. Estimate $8,000 – 12,000. Bonhams. 08/06/20. Sold for $ 43,825 inc. premium
Uwagi nt. droit de suite słuszne, jednakże należy zwrócić uwagę, że kupujący (będący osobą fizyczną) będzie musiał zapłacić stanowy sales tax (w NY jeśli się nie mylę to 8,875%). Dodatkowo, w przypadku chęci przywiezienie działa na teren EOG, liczyć należy się z płatnością cła w wysokości 7%.
Salex tax w stanie New York zaplaci jedynie osoba kupująca i mieszkająca w tym stanie. Osoba ze stanu New Jersey lub każdego innego stanu w USA, tego podatku nie zapłaci. Prawdą jest natomiast, że cło przywozowe na sztukę w EU, sprowadzane spoza EU, wynosi 8% (nie 7%) i trudno uniknąć tego złodziejstwa. Droit de suite jest złodziejstwem wprowadzonym przez EU, rzeczywiście podrażającym niebywale cenę kupna. Trzeba z tym żyć lub wyprowadzić się poza EU, np. do USA i życ poza stanem NY. Wtedy kupno pracy Lebensteina nie bedzie obarczone takimi (raz jeszcze) złodziejskimi podatkami. Amen.