Andrzej Jerzy Mniszech (Mniszek) (1823 – 1905)

Andrzej Jerzy Mniszech (Mniszek). A young woman reclining in an alcove, panel

Obraz jest niesygnowany lecz z dokładnym wyjaśnieniem atrybucji autorstwa. Chyba to wytłumaczenie nie było wystarczająco przekonywujące bo oferta 10,000 euro, którą ktoś złożył była poniżej ceny rezerwowej i obrazu nie sprzedano.

Lot 186. André Jerzy MNISZECH Wischnowitz, 1823 – Paris, 1905. Jeune femme alanguie dans une alcove. Panneau parqueté (Restaurations). A young woman reclining in an alcove, panel, by A. J. Mniszech; h: 83 w: 116 cm. Provenance : Acquis dans le commerce parisien par les parents de l’actuel propriétaire dans les années 1930 (comme attribué à Winterhalter); Collection particulière du Sud-Ouest de la France


Commentaire : Issu de la noblesse polonaise, André Mniszech s’installe à Paris en 1854. Il étudie avec Jean François Gigoux et Léon Cogniet et devient un peintre réputé, réalisant notamment les portraits de nombreux compatriotes émigrés en France. Il constitue également, suivant en cela ses ancêtres, une remarquable collection d’œuvres d’art qui fut dispersée les 19 avril 1902 et 9 et 10 mai 1910.

Nous attribuons ce panneau à André Mniszech pour des raisons à la fois techniques et stylistiques. On y remarque la matière riche et sensuelle, la touche raffinée et les empâtements chers à Mniszech. Quant aux draperies faisant ressortir la blancheur du corps de la jeune femme, on les retrouve dans nombre de ses œuvres, tout comme la luminosité, l’intensité des blancs et la profondeur des rouges. Citons par exemple ‘Le Portrait du fils de l’artiste Léon’, vendu à Paris le 20 juin 2022, ‘La femme au perroquet’ passée en vente à Paris en 2006, ou encore ‘L’allégorie de la peinture’ vendue à Varsovie le 6 décembre 2015, où les blancs, très présents, jouent et contrastent avec des noirs profonds ou des verts lumineux. Enfin, Mniszech utilisait très rarement des toiles, leur préférant des panneaux de qualité, ce qui lui permettait un travail approfondi sur les couleurs, la richesse sensuelle de la matière, la beauté et la finesse des détails (par exemple, la peau de panthère) que le support de bois rehausse.

Quant au modèle, il s’agit très probablement d’Isabelle de la Gâtinerie (1840-1910), qui devint la seconde épouse du peintre en 1886. Nous connaissons d’elle un petit portrait par Paul Gervais daté de 1888. Le visage rond et plein présente de nombreuses similitudes avec celui de notre jeune femme : des cheveux blonds légèrement frisés sur les tempes, une peau très pâle, un nez droit, de grands yeux surmontés d’épais sourcils et d’un grand front. Enfin, les épaules rondes annoncent un corps aux formes généreuses, tel celui de la belle endormie. Le tableau présenté ici date-t-il de 1886, année du mariage ? Il n’est pas exclu qu’il soit un peu antérieur, la jeune femme semblant un peu plus âgée sur le portrait de Gervais.

André Mniszech connaissait la famille de la Gâtinerie depuis les années 1860, en atteste un ‘Portrait de Berthe de la Gâtinerie’, sœur d’Isabelle, de 1869. Il est possible que Mniszech ait fait la connaissance des deux sœurs par l’intermédiaire de leur mère, Marie-Eugénie Gallian, baronne Marrier de la Gâtinerie, qui était peintre. Dans tous les cas, cette œuvre, empreinte de douceur et de délicatesse, de sensualité, est d’un caractère très intime, ce qui explique qu’elle ne soit pas signée.
Estimation 12 000 – 15 000 €. Artcurial. 11/22/23. Not sold

Polish school a la Alfred Wierusz – Kowalski

Polish school a la Alfred Wierusz – Kowalski. Coach with girls and farmers in landscape

Austriacki dom aukcyjny wyraźnie i uczciwie zaznaczył, że jest to jedynie ‘polska szkoła’. Jednak, znaleźli sie mądrzejsi, potafiący odczytać sygnaturę …. i poniosły ich konie. 7,900 euro to pokaźna suma. Możnaby odbyć podróż dokoła świata (nieco przesadzam) lub kupic i wypić ok 800 butelek słabego wina.

[Czego pan się czepiasz? Przecież obraz wyraźnie jest podpisany A. Wierusz-Kowalski. To była okazja na rynku!]

Sygnatura

Lot 178. Polish School 19th Century, coach with girls and farmers in landscape, described bottom left, unreadable, framed, 75 x 100 cm. Art Antique Gallery & Auctioneers E. P. Deutsch. 11/21/23. Sold 7,900 euro.

Leszek Piasecki (1928 – 1990)

Leszek Piasecki. Stelldichein

Obraz Leszka Piaseckiego w stylu Ludwika Gędłka, tj. statyczny, bardzo nudny a w dodatku temat sprzed 100 lat zostal drętwo powtórzony. Osiągnięta cena kupna jest OK, tyle, że dlaczego prace Gędłka wylansowano na tak drogie?

Lot 138-082861/0003. Leszek Piasecki (Lemberg 1928-1990). Stelldichein, signiert Leszek Piasecki, Öl auf Leinwand, 60 x 90 cm, Abblätterungen, gerahmt. Starting 300 euro. Dorotheum. 11/20/23. SOld 750 euro

Wojciech Fangor (1922 – 2015) czyli Wojcieck nadal żyje i pracuje

Wojcieck Voy Fangor. Abstract composition

Lot 71. POLISH ABSTRACT OIL PAINTING BY WOJCIECK V FANGOR. Wojcieck Voy Fangor, Polish, American, 1922 to 2015, oil crayon painting on paper depicting an abstract composition, 1972. Signed and dated, lower right. Framed. Wojcieck Fangor is known for Abstract illusion and optical art painting, social realism, posters. Mr. Fangor, who was known for his blurred circles, amoebas and cloud shapes in dense, saturated colors that seemed to throb and swirl, first became known in the United States in the 1960s, when his work was included in two group exhibitions at the Museum of Modern Art in New York. In 1970, he had a one man show at the Guggenheim Museum. His work, perched midway between Color Field painting and Op Art, dazzled critics, notably John Canaday of The New York Times, who reviewed the work in rapturous tones. One of a kind artwork. Dimensions: Overall size: Frame 28 x 35 in. image 18 1/2 x 25 1/2 in. All measurements are approximate. Estimate $100 – 150. Antique Arena. 11/25/23

Gorąco proszę historyków oraz rzeczoznawców sztuki zatrudnionych w Sopockim Domu Aukcyjnym o zwrócenie uwagi na ten ‘plemnikowy’ rysunek Wojciecha Fangora, rzetelnie sygnowany długopisem w dolnym prawym rogu, tudzież datowany. Rozumiem, że presja by zarobić jest wielka lecz odstapienie od niej będzie wam w niebie policzone. To tak na marginesie podobnego rysunku sprzed około miesiąca (https://polishartcorner.com/2023/10/29/fangor-w-sopockim-domu-aukcyjnym-cd/). Rysunek w Antique Arena osiągnął już $400; aż piętnastu potencjalnych ‘bidders’ go obserwuje. Nieprawdą jest, że Wojciech Fangor zmarł – on nadal maluje i rysuje, podobnie jak setki innych pracowitych artystów.

PS. Gratulacje dla ‘kolekcjonerów’ wzbogacających swoje zbiory w niemieckim domu Kastern. Jerzy Kossak również ciągle maluje.

Jerzy Kossak1886 Krakau – 1955 Krakau – Die Hochzeit – Öl/Karton. 54,2 x 79,5 cm. Sign. und dat. (lot-tissimo.com)
Jerzy Kossak1886 Krakau – 1955 Krakau – Kavallerist – Öl/Karton (konvex gewölbt). 46,3 x 35 cm. S (lot-tissimo.com)
Jerzy Kossak1886 Krakau – 1955 Krakau – Zwei Soldaten auf der Rast – Öl/Bristolkarton. 24 x 30 cm (lot-tissimo.com)

Nowy trend proweniencji w polskich domach aukcyjnych czyli ‘kolekcja intytucjonalna’

Napisał do mnie list stały i uważny czytelnik. Oto jego fragmenty:

(…) Ciekaw jestem, czy zauważył Pan nowy trend w proweniencji w PL, dokładniej rzecz biorąc w Desie, gdzie nagminnie używany jest termin “kolekcja instytucjonalna”? Nie wiem, skąd to się wzięło na taką skalę, ale widzę to coraz częściej. 

Tu, chociażby, https://desa.pl/pl/aukcje-dziel-sztuki/sztuka-wspolczesna-klasycy-awangardy-po-1945-rgf5/pinchas-burstein/bokser-9kbb/ a wygląda na to, że to obraz sprzedany w listopadzie 2022 na aukcji w Amsterdamie https://www.invaluable.com/auction-lot/maryan-polish-american-1927-1977-207-c-53f4b55ba5. Może to coś z podatkami ma wspólnego?

Tych przykładów jest sporo: 

https://desa.pl/pl/aukcje-dziel-sztuki/magdalena-abakanowicz/magdalena-abakanowicz/nr-5-z-cyklu-portety-anonimowe-anonimous-portraits/,

https://desa.pl/pl/aukcje-dziel-sztuki/magdalena-abakanowicz/magdalena-abakanowicz/postac-siedzaca-hv8z/,

https://desa.pl/pl/aukcje-dziel-sztuki/sztuka-wspolczesna-klasycy-awangardy-po-1945-rgf5/tadeusz-kantor/egzekucja-wedlug-goi/,

https://desa.pl/pl/aukcje-dziel-sztuki/sztuka-wspolczesna-klasycy-awangardy-po-1945-rgf5/jerzy-nowosielski/portret-mezczyzny-afuf/ to kilka wybranych (…)

Zaciekawił mnie ten temat. Dawniej, domy aukcyjne traktowały osobę prywatną jako ‘kolekcjonera’, który kupił pracę poza Polską by za miesiąc-dwa przytargać ją na aukcję. W ten sposób maskowano słowo ‘handlarz’. Nie mam nic przeciw handlowaniu ale takiego ‘kolekcjonera’ należy właściciwie nazwać – on kolekcjonerem nie jest bo jest hadlarzem. Kolekcjoner to inna kategoria ludzi a handlarzowi wszystko jedno czy handluje workami kartofli czy też Malczewskim. Period.

Co kryje sie pod okresleniem ‘kolekcja instytucjonalna’? Gdyby Desa chciałą choc raz przyznać sie, że przegląda Polish Art Corner to by odpowiedziała. Wiem, że czyta bo reaguje ale nie odpisuje i teraz też pewnie nie odpisze (obym sie pomylił). Będę zatem spekulował. Wydaje mi się, że za tym określeniem może stać właśnie ta firma. Mając pieniądze może sobie pozwolić na zakup dowolnej pracy na zachodnim rynku a znając wielu klientów na stopie towarzyskiej może sobie pozwolić im na zasugerowanie wskazanego obiektu.

Pozwolenie na takie sytuacje by dom aukcyjny (potencjalny jedynie pośrednik kupna-sprzedaży) sam się stał strona zainteresowaną a tym samym windował ceny jest chyba sprawą unikatową polskiego rynku. Czasami czytam, że np. dom aukcyjny Christie’s zaznacza w opisie, że ma interes w sprzedaży danej pracy; inaczej mówiąc jest jej właścicielem. Takich zaznaczeń nie ma w opisach polskich domów aukcyjnych. Czy takie sprawy mają miejsce? Z własnego doświadczenia wiem, że mają bo przez pomyłkę zachodni dom aukcyjny przesłał mi ok 10 lat temu rachunek do zaplacenia… wystawiony na warszawską Desę. Ja tę aukcję przegrałem o jedno postąpienie i okazało sie, że walczyłem z Desą … ale ich rachunku nie zapłaciłem. Tak to wiem o tym procederze z pierwszej ręki.

Proweniencja pracy jako ‘kolekcja instytucjonalna’ brzmi o wiele lepiej niż ‘handlarz’ czy ‘kolekcjoner’. Która to polska instytucja kryje się za tym określeniem? Warto pytać dla przejrzystości. Nieczego nie sugeruję ale chyba znam odpowiedź.

Przyznam, że ta sprawa może zupełnie nie interesować drobnych kolekcjonerów a jedynie ‘deweloperów’. Ci drudzy nie maja czasu zastanawiać sie nad tym problemem bo w końcu trzeba coś zrobić ze strugą płynącej gotówki. Zatem, po co ja o tym piszę?

Alfred Wierusz-Kowalski (1849 – 1915)

Alfred Wierusz-Kowalski. Ride in the twilight

Obraz o niespotykanej poświacie i odblaskach.

Warto poczytać co piszą o Wieruszu durnie z Lempertz, opierając sie zresztą na (nie)sławnej książce H. P. Bühlera: Jäger, Kosaken und polnische Reiter. Josef von Brandt, Alfred Wierusz von Kowalski, Franz Roubaud und der Münchner Polenkreis, 1993, przetłumaczonej kropka w kropke później na polski język:

While some of his less complex and accomplished paintings are sometimes signed “J. Konarski”, in this work “Ride into Twilight” he wrote out his full name “A. Wierusz-Kowalski”.

Takie porównanie Alfreda Wierusza-Kowalskiego do J. Konarskiego wynika z bezkrytycznej pomyłki autora tej książki (Bühlera), potem powielanej zarówno w Niemczech jak też w Polsce. Jak dobrze poszukać w katalogach internetowych ‘najznakomitszych’ polskich domów aukcyjnych to w identyczny sposób opisywano jeszce tam niedawno prace nieistniejącego Konarskiego by uzyskać wyższe ceny, porównywalne do cen prac Wierusza. Domy aukcyjne, czy to polskie czy też niemieckie, zatrudniają głównie młodzież bez głębszej wiedzy która nie potrafi generalnie myśleć a w szczególności myśleć krytycznie. Błąd raz popełniony przez jedna osobę będzie powielany przez innych… aż może kiedyś kolejni dyplomowani historycy uznają, że tak musi już być skoro większość tak twierdzi. Opinia zbiorowa jest czasami ważniejsza od opinii jednostki. Przykro zatem czytać w katalogu dobrej firmy Lempertz takie bzdury. Wiem, że firma ta czasami pyta ekspertów o opinie, gdy domowi eksperci są niepewni. W przypadku tej pracy Wieusza żadnej wątpliwości autorstwa oczywiście nie ma. Powstał jednak niesmak bo tombak Konarskiego to nie złoto Werusza.

Obraz osiagnął dobra cenę (240,000 euro) lecz jest to zaledwie 1/6 ceny jednej z pracy Ewy Juszkiewicz ($1,500,000) z ubiegłego roku. Zabawne, nieprawdaż?

Lot 2181. Alfred von Wierusz-Kowalski, Ride in the twilight. Oil on canvas. 100 x 80 cm. Signed lower right: A. Wierusz-Kowalski. Provenance: Galerie Keul, Wiebaden – Private collection Germany. Literature: H, P. Bühler: Jäger, Kosaken und polnische Reiter. Josef von Brandt, Alfred Wierusz von Kowalski, Franz Roubaud und der Münchner Polenkreis, 1993, Abb. 14. Estimate 100,000 – 140,000 euro. Lempertz. 11/18/23. Sold 240,000 euro

Marian Trzebiński (1871 – 1942)

Marian Trzebiński. Transporting the Wounded

Artysta dość popularny i wzięty za czasów zaborów oraz po odzyskaniu niepodleglości natomiast obecnie prawie zapomniany znakomity akwareleista. Warto zatem przypomnieć Mariana Trzebińskiego i wygląda, że to jest to jego debiut na blogu.

Lot 1225. Marian Trzebinski (Polish, 1871-1942). Watercolor on Paper, Transporting the Wounded, H 14″ W 26″ | Signed in the lower right. Watercolor on paper depicting a WW1 era horse-drawn ambulance transporting wounded soldiers with nurses in attendance. Matted and framed under glass, H 25.5″, W 37.5″. Estimate $400 – 600. DuMuchelles. 11/17/23. Not sold

Włodzimierz Terlikowski (1873 – 1951)

Włodzimierz Terlikowski. Villa Pisani, 1918

Lot 682. Wlodzimierz Terlikowski (Polish/France, 1873-1951). Dieppe, 1918, signed lower left “W. de Terlikowsky -189” oil on canvas, 18-1/4 x 21-3/4 in.; gilt wood frame 25-1/8 x 28-5/8 x 2-5/8 in. Estimate $2,000 – 4,000. Brunk. 11/17/23. Sold $1,800

Przyjemny pejzaż nadmorski w wykonaniu Włodzimierza Terlikowskiego z atrakcyją ceną sprzedaży.

Włodzimierz Terlikowski. Villa Pisani, 1920

Lot 683. Wlodzimierz Terlikowski (Polish/France, 1873-1951). Villa Pisani, 1920, signed lower left “20/W. de Terlikowski”, oil on canvas, 23-1/2 x 31-3/4 in.; gilt wood frame, 29-1/2 x 37-5/8 x 1-7/8 in. Estimate $2,000 – 4,000. Brunk. 11/17/23. Sold $1,200

Władysław Bakałowicz (1833 – 1903)

Władysław Bakałowicz. Court Scene

Francuska wielopostaciowa scena dworna w wykonaniau Władysława Bakałowicza przywędrowała kiedyś z Paryża do New Jersey. Tego typu prace tego artysty sprzedawane były 20 lat temu znacznie wyżej. Straszny natłok postaci a od plotek tam przekazywanych to aż w uszach i głowach szumi. Piękne życie starego reżimu.

Lot 3204. Ladislaus Bakalowicz, large oil on canvas, Ladislaus Wladyslaw Bakalowicz (Polish, 1833-1903), Untitled (Court Scene), signed “Bakalowicz, Paris” lower left, 29″h x 32″w (canvas), 35″h x 47″ (frame), Estimate $4,000 – $6,000. Milea Bros. 11/17/23. Sold $8,000

Alina Szapocznikow (1926 – 1973)

Alina Szapocznikow. Sculpture-bouche

Jedna z wersji Ust-lampy Aliny Szapocznikow.

Lot 425. Alina Szapocznikow 1926 – 1973. Sculpture-bouche, signed with the artist’s initials and dated 69 (on the underside), tinted polyester resin, glass, lightbulb and metal, 18 ½ by 4 ½ by 5 ½ in. 47 by 11.4 by 14 cm. Executed in 1969. Estimate 150,000 – 200,000 USD. Sotheby’s. 11/16/23. Sold $254,000 (bp).