
Lot 263. Marian Puchalski (1912-1970) Polish. “Warszawa”, Oil on board, Signed with initials, and inscribed verso, 5.5″ x 8.5″ (14 x 21.6cm). Estimate GBP 100 – 200. Parker Fine Art Auctions. 09/10/26

Ten niewielki olej Mariana Puchalskiego jest interesującym przykładem malarstwa warszawskiego, które dziś można odczytywać nie tylko jako wedutę, lecz także jako dokument utraconego miasta. Przedstawiony kościół św. Anny wraz z zabudową Krakowskiego Przedmieścia pojawia się tutaj w scenerii miasta tętniącego codziennym życiem Warszawy sprzed katastrofy wojennej. Ta praca jest szczególnie ciekawa właśnie dlatego, że olej na desce jest u tego artysty znacznie mniej typowym medium niż akwarela. Puchalski przywraca miastu jego codzienny gwar. To nie jest Warszawa pomnikowa, lecz Warszawa zamieszkana. Interesujące jest zaludnienie obrazu. Ludzie są niewielkimi, zaledwie zaznaczonymi sylwetkami, podobnie jak tramwaj po prawej stronie.
W tym sensie obraz można zestawić z przedwojennymi widokami Warszawy Władysława Chmielińskiego, którego głównym tematem również były weduty stolicy. Chmieliński stworzył znaczną część swojego dorobku wokół miejskiego pejzażu, zarówno w akwareli, jak i oleju. U obu artystów architektura jest ważna, ale nie stanowi celu samego w sobie: służy odtworzeniu atmosfery miasta.
W szerszym kontekście można przywołać także Tadeusza Ciesielskiego, którego przedwojenne widoki Warszawy należą do tego samego nurtu zainteresowania miastem jako pejzażem i miejscem codziennego życia. Puchalski, Chmieliński i Ciesielski reprezentują jednak nieco odmienne sposoby patrzenia choć ich wspólnym mianownikiem było utrwalenie miasta, którego przedwojenny wygląd w ogromnej części wkrótce zniknął.
Motyw kościoła św. Anny powracał w twórczości Puchalskiego wielokrotnie. W katalogach aukcyjnych znajdują się jego akwarele przedstawiające kościół św. Anny czy kościół oglądany od strony Mariensztatu. Nie mamy więc do czynienia z przypadkowym wyborem motywu, lecz z jednym z jego powracających warszawskich tematów.