Jan Chełmiński. Napoleon leading the cavalry officers in winter
Lot 40. Jan van Chelminski (Polish, 1851-1925). Napoleon leading the cavalry officers in winter, signed ‘Jan V. Chelminski’ (lower right), oil on canvas, 58.4 x 85.5cm (23 x 33 11/16in). Provenance: Private collection, USA. Estimate £10,000 – £15,000. 03/26/25. Sold 22,000 GBP
Lot 140. Tamara de Lempicka 1898 – 1980. Composition Abstraite, signed LEMPICKA. and dated 1960. (lower left), oil on canvas, 40.9 by 30.5 cm. Executed in 1960. Provenance: Private Collection, Mexico, Christie’s, New York, 5 November 1991, lot 227, Private Collection (acquired at the above sale), Christie’s, New York, 20 September 2011, lot 105 (consigned by the above), Private Collection (acquired from the above), Christie’s, London, 5 February 2016, lot 8 (consigned by the above). Acquired from the above by the present owner. Estimate 200,000 – 300,000 HKD. Sotheby’s. 03/29/25. Sold 635,000 HKD (ca $81,600)
Obraz ten dość często przechodzi z rąk do rąk. W 2011 roku został sprzedany za $37,500, w 2018 za 52,500 GBP a obecnie wyceniono go na wiele dolarów z Hong-Kongu (200,000 – 300,000), przekładających się na ok $25,700 – 38,600. Wartość tego obrazu stanowi chyba sygnatura Tamary Łempickiej a nie sama kompozycja.
Antoni Kozakiewicz. Russian soldier and female figure standing outside a cottage
Lot 678. Anton Kozakiewicz oil on board, Russian soldier and female figure standing outside a cottage. 31.5 cm x 23 cm, framed, signed. Estimate £400 – £600. Mitchells Auctions. 03/27/25. Sold 1,500 GBP
Bardzo przeciętna scenka rodzajowa Antoniego Kozakiewicza przedstawaijaca rozmowę żołnierza (w bardzo krzywych oczach Brytyjczyków jest to rosyjski sołdat) z wiejską dziewczyną. Wiele takich scenek w różnych scenariach malował i Kozakiewicz, Streitt i inni polscy malarze. Pracę Kozakiewicza nieco ratuje ozdobra pozłacana rama nad którą trzeba jednak popracować.
Faktycznie A.Kozakiewicz namalował co najmniej 3 obrazy z serii flirtujący żołnierz-zalotnik z chłopską dziewczyną. Do tego po tym czako to chyba jednak jest kawalerzysta Cesarskiej i królewskiej armii Austro-Węgier w przededniu I wojny światowej ?
Henryk Gotlib. Surrey landscape with trees and a gate
Lot 184. Henryk Gotlib, Polish/British 1892-1966. Surrey landscape with trees and a gate; oil on canvas, signed lower right ‘Gotlib’, 63.3 x 77 cm (ARR). Provenance: the Estate of the Artist, no.100. Estimate £700 – £900. Roseberys. 03/25/25. Sold 900 GBP
Pochodzenie tych prac Henryka Gotliba z obecnej aukcji jest dobrze udokumentowane. Oleje i akwarele, zwaszcza te z okresu powojennego nie każdemu być może przypadną do gustu. Warto jednak zwrócić uwagę na jego rysunki.
Henryk Gotlib.Portrait of Janet Gotlib
Lot 185. Henryk Gotlib, Polish/British 1890-1966. Portrait of Janet Gotlib; watercolour and pencil on paper, signed lower right ‘Gotlib’, 39.8 x 31.7 cm: together with 2 other smaller works on paper by the same artist, ‘Man and woman embracing, 1935’ and ‘Still life with vase and fruit’, cat. no.203 (3) (ARR). Provenance: the Estate of the Artist (cat. no.20). Estimate 250 – 350 GBP. Sold 380 GBP
Rys 1Rys 2Henryk Gotlib. Fishermen mending nets
Lot 186. Henryk Gotlib, Polish/British 1892-1966. Fishermen mending nets; watercolour and pencil on paper, 34.2 x 24.7 cm (ARR). Provenance: the Estate of the Artist, no.317. Estimate 300 – 500 GBP. Sold 900 GBP
#1.Adam Styka. Uliczka w Biskirze. Olej, tektura naklejona na sklejkę, 55 x 46 cm. Agra Art. Wycena 35,000 – 45,000 PLN. 03/23/25Sygnatura na obrazie z aukcji w Agrze-Art
Obie prace przedstawiam z blogowymi numeracjami jako #1 z Agry-Art oraz #2 z Desy-Unicum. Moim zdaniem, nie da się przypisać autorstwa żadnej z nich Adamowi Styce.
Obraz sprzedawany w Agrze-Art jest stosunkowo małego formatu o żółtej dominującej tonacji, chyba niespotykanej w pracach Adama Styki – zakładam, że fotografia dobrze oddaje kolorystykę rzeczywistej pracy. Obraz ten nie ma proweniencji co zwykle budzi zaniepokojenie. Powstaje oczywiście przypuszczenie, że jest to być może replika autorska nieznanej bliżej kompozycji lub może oryginalna kompozycja Adama Styki. Na niekorzyść autorstwa przemawia zły balans, czy też ‘środek ciężkości’ tej kompozycji, skierowany w lewą stronę patrzącego. W większości podobnych prac z prawej strony mamy dodatkowe postacie, stojącego czy siedzącego Araba, równoważące w ten sposób kompozycję. Najbardziej zbliżony do tej pracy jest obraz tutaj przedstawiony z numerem #4. Sygnatura obrazu z Agry-Art ma niespotykany krój liter. Zwraca uwagę zwałaszcza litera ‘A’ z daszkiem, malowana od poziomej górnej kreski, jak też w podobny i w podobny nietypowy sposób powstała litera ‘M’. Podałem 9 przykładów sygnatur Adama Styki z obrazów o podobnej tematyce – ta z obrazu z Agry Art jest zdecydowanie odmienna, nie spotykana na jego prawdziwych obrazach. Tej sygnatury zdecydowanie nie mógł położyć Adam Styka. Przyglądając się tej pracy, martwi mnie też bardzo zlokalizowane pasmo fioletu cienia łączącego się z żółcią słońca na ziemi – wydaje mi się, że te fiolety w innych pracach były kładzione w bardziej stonowany sposób. Dodatkowo, twarz pierwszoplanowej postaci, czyli Araba na osiołku, jest nieropoznawalna, twarz jest plamą, nie ma żadnych rysów. Na innych pracach postacie pierwszoplanowe mają cechy indywidualne. To wszystko razem budzi wątpliości odnośnie przypisania tej tej pracy Adamowi Styce. Liczy się także tzw. moje negatywne ‘pierwsze wrażenie’.
#2.Adam Styka. Uliczka w Marrakeszu, 1938-44. Olej/płótno, 47 x 55 cm. Desa-Unicum. Wycena 60,000 – 80,000 PLN. 03/20/25. NOT SOLDSygnatura na obrazie z aukcji w Desie-Unicum
Desa Unicum w natępujący sposób uzupełniła sprzedawaną Ulicę w Marrakeszu (#2): “Styka często replikował swoje kompozycje albo „wyciągał” z nich poszczególne motywy i umieszczał na kolejnych obrazach. Wielokrotnie raz powzięty przez niego temat przewija się później w różnorodnych redakcjach. To tego typu scen należy niewątpliwie prezentowana w katalogu uliczka południowego miasta – najpewniej Marrakeszu. Jej najwcześniejsza znana dzisiaj wersja pochodzi z roku 1920 (kolekcja prywatna) i prezentuje oprócz o wiele większego formatu (ok. 99 × 122 cm), także odmienny sposób operowania światłem i barwą, wpadającymi w odcienie srebrzysto-błękitne. Pod względem układu kompozycyjnego te dwie wersje są niemalże analogiczne. Inne rozwiązanie zostało natomiast zastosowane na obrazie znanym z monografii rodu Styków (również z kolekcji prywatnej), w którym cały kadr został rozszerzony i wzbogacony o dodatkowe postacie.”.
Ten wymieniony obraz dużego formatu na który powołuje się Desa, lecz bez pokazania fotografii, to Sous les remparts de Marrakech i przedstawiam jako #3. W 2023 obraz ten sprzedany został w Christie’s za 28,000 GBP (ok 140,000 PLN). Obecnie #2, wyglądający na zminaturyzowaną kopię obrazu #3 Desa wyceniła aż na 80,000 PLN lecz go nie sprzedała. Trzeba dodać, że obraz Adama Styki z Christie’s miał niepodważalną proweniencję, począwszy od wystawy w 1920 roku, po sprzedaż w USA a potem sprzedaż w Christie’s-UK. Obraz z Desy nie miał żadnej proweniencji i wygląda na zmiejszoną kopię o innej tonacji barw. Wątpię by była to kopia autorska. Adam Styka, wg podanego na płótnie datowania miałby wykonać ten mały obraz w Polsce w przedziale aż 6 lat (1938-44), włączywszy w to oczywiście okres okupacji niemieckiej i tragicznej śmierci jednego z synów, roztsrzelanego przez Niemców. By wykonać tak dokładną kopię powinien mieć obraz przez oczami lub przynajmniej dobrą jego fotografię. Ciągle coś zakładamy nie mając dowodów – pełno jest tutaj katalogowego wishfull thinking. Warto zwrócić uwagę, że ramka w której zamknięta jest sygnatura została namalowana niepewnie wijącą się linią. Zwykle, zamykała w pewny sposób imię i nazwisko.
Nie spotkałem się z żadną opinią historyków sztuki, nie spotkałem się z opinią rodziny Adama Styki by artysta ten replikował swoje prace. Faktem jest, że pojawiają się duble czy triple jego prac uchodzące za ręki Adama Styki. O tym pisałem ostatnio na przykładzie pracy sprzedawanej w Sopockim Domu Aukcyjnym (https://polishartcorner.com/2025/02/08/adam-styka-1890-1959-w-sopockim-domu-aukcyjnym/) oraz w Desie-Unicum (https://polishartcorner.com/2020/11/26/adam-styka-1890-1959-na-pewno-nie-nagel-niemcy-i-desa-unicum-polska/). Czytelnik napisał mi, że potrzebny jest catalog reaisonne prac tego artysty. Kto by tym się zajął? Rodzina chyba odpada, bo ostatnim z rodu, który miał wiedzę o pracach był syn artysty Andrew Styka, zmarły ok 2008 roku. Przyjmuję tezę, której do tej pory nikt nie podważył, że Adam Styka nie wykonywał replik swoich prac. Te tak zwane ‘repliki’, są falsyfikatami co widać gdy porówna się je z pracami opublikowanymi za życia artysty. Jeśli polskie domy aukcyjne mają wiarygodne inne informacje tj. o wykonywaniu replik przez samego Adama Stykę to proszę podać konkretne źródło – inaczej mówiąc put up or shut up! Proszę więcej nie gdybać i nie przypuszczać. Te wasze teorie prowadzą do sprzedawania niektórych prac do których poprzednio podałem linki. Kopiści kopiują prace Adama Styki bo da się na nich dobrze zarobić. Eksperci domów aukcyjnych nie maja czasu by dobrze zastanowić się czy dana praca to oryginał czy też kopia. Brak proweniencji to szczegół zwykle nieistotny. Ważna jest natomiast wycena, na którą zgodzi się sprzedający a dom aukcyjny zbierze swoje opłaty z których żyje. Dziwię się i dziwuję, że Desa wyceniła obraz #2 na 60,000 – 80,000 PLN. Czy tam pracują ludzie bez zdrowego rozsądku? Czy nikt stamtąd nie postarał się dotrzeć do oryginału z 1920 roku i nie zastanowił się nad prawdopodobieństwem autentyczności?
Pan Janusz Miliszkiewicz pisał w jedym ze swoich artykułów „KLIENCIE BROŃ SIĘ SAM”. Trzeba się bronić i trzeba myśleć samodzielnie by nie ulec nieodpowiedzialnym sugestiom. Nie wszystko o czym piszą w katalogach musi być prawdą lecz również ‘nobody is perfect’, włączywszy mnie oczywiście i moje opinie. Jak do tej pory żaden z polskich domów aukcyjnych nie polemizował z moimi opiniami. Zagraniczne domy aukcyjne, gdy piszę czasami o swoich wątpliwościach to odpisują, czasami korygują swoje katalogi i wtedy dziękują. Z Polski odpowiada mi echo.
#3. Adam Styka. Sous les remparts de Marrakech, 1920. Oil on canvas, 98 x 120.9 cm. Christie’s. Estimate GBP 15,000 – 20,000. 07/13/23. SOLD 28,000 GBP. Exposition de Tadé et Adam Styka – Galeries Georges Petit – Paris 1920 (original labels verso)Sygnatura na obrazie z Christies#4. Adam Styka. Ruelle baignée de soleil. Huile sur toile, 54 x 65cm. Gros & Delettres. Estimate 4,000 – 6,000 euro. 06/25/18. SOLD 3,600 euroSygnatura na obrazie z Gros & Delettres#5. Adam Styka. In the souk. Oil on canvas, 56.7 x 45.8 cm. Christie’s. Estimate GBP 5,000 – GBP 7,000. 11/30/2006. Sold GBP 15,600Sygnatura na obrazie z Christies#6.Adam Styka. Arabes cheminant dans une rue de Fès. Huile sur toile, 63 x 84 cm. Rouillac. 06/09/2013. SOLD 18,500 €Sygnatura na obrazie z Roulliac#7. Adam Styka. Pochodzenie obrazu jest mi nieznaneSygnatura z powyższego obrazu Adama Styki#8. Adam Styka. Rue animée dans la médina de Fès. Oil on canvas; h: 127 w: 87 cm. Artcurial. Estimate €18,000 EUR – €25,000 EUR. 12/18/2011. SOLD €30,450. Sygnatura na obrazie z Artcurial#9. Adam Styka. A little street in Morocco. From the book “The Styka Family Saga” by Czesław Czaplińki, p. 164. No information on medium or size was given. Sygnatura z powyższego obrazu
Zacząłem otrzymywać już pierwsze listy dotyczące tego wpisu. Wybrane przeze mnie fragmenty będę prezentował na blogu, wszystkie oczywiście za zgodą ich autorów.
Jak widać, Agra Art za bardzo się pośpieszyła przy wypełnianiu kart katalogu aukcyjnego obrazem Adama Styki. Trzy miesiące to mało czasu by przyjrzeć się porządnie tej pracy i przeprowadzić kwerendę. Trzeba również polegać na zaufanych, mających dobrą wiedzę handlarzach a nie na przypadkowych łapichrustach. Obraz ten został sprzedany we Francji za 6,240 euro (bp):
Lot 506. Romuald Pawel Kowalczewski 1879 – 1922 – Bauernhof mit Bäuerin – Öl/Lwd. 36,5 x 54,5 cm. Sign. r. u.: R. Kowalczewski. Zierrahmen. Kl. Riss r. u. Kl. Flicken (etwas rest.). Polnischer Künstler. Estimate 200 EUR – 400 EUR. Kunst- & Auktionshaus Kastern. 03/22/25. Sold 200 euro
Uczeń Gersona ale chyba został dobrym rzemieślnikiem a nie poetą. Praca przedstawiająca chłopską zagrodę jest typu fotograficznego bez marginesu na odczucia czy dopowiadania.
Aleksander Gąssowski. BEACH-SIDE LANDSCAPE AT SUNSET
Lot 94. Alexander DE GASSOWSKI (1835-1895): BEACH-SIDE LANDSCAPE AT SUNSET. Oil on canvas, signed lower right, with a consignment to the Baroness L’Huillier lower left. 35 x 55 cm. Old restoration, chips. Estimate 200 – 300 euro. Jean-Marc Delvaux. 03/21/25. Sold 600 euro
Debatę, czy ten spokojny i pastelowy olej namalował Aleksander Gąssowski czy też może Artur Gąssowski zostawiam tym, którzy mają większą wiedzę. W sygnaturze widzę nadinterpretację statusu społecznego artysty (‘de‘) co było dość powszechne wśród polskich rozbitków-emigrantów i ich potomków a zwłaszcza tych, którzy naleźli się na emigracji po powstaniu listopadowym.
– Obrazy Alexandre DE GASSOWSKI odróżnia od obrazów Jego krewnego Arthura de Gassowskiego brak imienia w sygnaturze oraz fakt, że Alexander często kładł na obrazie dedykację autorską (nie będę ich tłumaczył komu są poświęcone bo handlarze potem je kradną (sic!).
Podobnie syn Maurycy Roman Gąssowski urodzony w Besançon (gdzie Alexander wystawiał podobnie jak Monet swoje prace w The ‘Société des amis des Beaux-Arts de Besançon‘ )-żołnierz błękitnej armii Hallera uczestnik wojny z sowietami w roku 20. Ma swój biogram na Wikipedii. Cześć Ich pamięci! Pozdr. Adartem
Mojsze Mędrzyżecki vel Maurycy Mędrzycki vel Maurice Mendjizky.
Lot 146. Maurice MENDJISKY (1890-1951) Bouquet of flowers, 1920 Oil on canvas. Signed and dated upper right. (Damage). 70 x 50 cm. Estimate 1,500 – 2,000 euro. Adre. 03/20/25. Sold 6,000 euro.
Martwa natura dostrzeżona i odpowiednio doceniona.
Jan Wacław Zawadowski (Zawado). Paysage près d’Orcel, 1930
Lot 149. Jan-Waclaw Zawadowski, dit ZAWADO (1891-1982). Paysage près d’Orcel, vers 1930. Huile sur toile. Signée en bas à droite. 42 x 72 cm. Estimate 1,500 -2,000 euro. 03/20/25. Sold 2,000 euro
Dwa oleje Jana Wacława Zawadowskiego zostały sprzedane bez wielkiego entuzjazmu na aukcji w francuskim Ader. Być może w Polsce prace te zostaną lepiej potraktowane, zwłaszcza niezły pejzaż.
Jan Wacław Zawadowski (Zawado). Bouquet of gladioli in a vase
Lot 150. Jan-Waclaw Zawadowski, known as ZAWADO (1891-1982. Bouquet of gladioli in a vase, circa 1930. Oil on canvas. Signed lower left. 73 x 54 cm. Estimate 1,000 – 1,500 euro. Ader. 03/20/25. Sold 1,800 euro
Henryk Levittoux. Plaster medallion representing Karol Levittoux, 1847
Lot 190. Henryk Levittoux (1822-1879), plaster medallion representing Karol Levittoux, Paris, 1847 Signed, localized and dated at center. Identified on the left of the profile: Karol Levittoux. Polish inscription in relief at bottom: Wiecznej pamięci Karola / Brat Henryk. Inscription in Polish engraved at top: Urodzil sie w Womelsku (Kumelsk?) w Augustowskiem Roku 1820 d. 31 Października spalil sie zywcem za Wolność i Ojczyznę w 1841 d. sierp. W Cytadelli (sic) więzieniu Stanu w Warszawie. Dedicated in French in pencil at bottom: À Monsieur Guinard / Hommage d’un respect profond / et d’une vive reconnaissance / H. Levittoux. 15.5 x 14.5 cm Framed under glass.
Karol Levittoux (1820-1841), son of a Napoleonic soldier who settled in Poland in 1813, in turn became a Polish independence activist. Arrested and imprisoned in the Warsaw Citadel, he committed suicide by setting fire to his bed so as not to denounce his comrades-in-arms. Henryk Levittoux (1822-1879), Karol’s brother, a doctor and artist, left Poland for political reasons and stayed in Paris between 1844 and 1858. The dedication is possibly to Joseph Guinard (1799-1874), a French politician and defender of the Republic. A bronze medallion by the foundry Eck & Durand is kept at the National Museum in Szczecin (MNS/N/15905). Estimate 1,000 – 1,200 euro. Ader. 03/20/25. Sold 1,000 euro
Moim zdaniem ten medalion był najciekawszym polonikiem na dzisiejszej aukcji w DA Ader. Rodzina Levittoux mająca polsko-francuskie korzenie, owoc związku małżeńskiego napoleońskiego oficera Piotra Levittoux-Desnouettes z Marią Życzyńską z guberni kowieńskiej przewija się wielokrotnie w historii Polski. Owocem tego związku był m.in. Henryk Levittoux, lekarz, rzeźbiarz, miłośnik sztuki jak też upamiętnony przez niego na medalu starszy o dwa lata brat Karol. Życie Karola Levittoux było krótkie bo zmarł śmiecią samobójczą przez samospalenie w Cytadeli Warszawskiej w wieku 21 lat. Jego życie jest dobrze upamiętnione w historii Polski, znane jest z wierszy, opowiadań, pieśni, książek historycznych, w malarstwie. Poniżej przedstawię wybrane fragment z różnych źródel. Warto wiedzieć, że kolejni potomkowie Piotra Levittoux również zapisali się w historii Polski, już w XX wieku. Karol Levittoux, stryjeczny wnuk słynnego konspiratora został zabity w 1926 roku przez piłsudczyków w czasie przewrotu majowego. Stryjeczny prawnuk Karola, major Henryk Julian Levittoux, lekarz i uczestnik kampanii wrześniowej, jeniec obozy w Charkowie zginął zamordowany przez sowietów w 1940 roku. Jego brat pułkownik Jerzy Levittoux był szefem sztabu w dywizji generała Maczka i zginął w 1944 roku w Normandii.
Postawa 21-letniego Karola Levittoux wywarła duże wzburzenie w świecie politycznym, miała silny wpływ w polskiej literaturze. Pisał o Karolu Levittoux mi. inn. Cyprian Norwid, Zygmunt Krasiński. Aby uczcić pamięć patrioty, Klementyna z Sanguszków Małachowska ufundowała Kościół pod wezwaniem św. Karola Boromeusza, który znajduje się przy ulicy Chłodnej w Warszawie. Bohaterski czyn młodzieńca inspirował również współczesnych artystów, w tym Przemysława Gintrowskiego, który jest autorem piosenki “Karol Levittoux”.
Wracając do Karola Levittoux, jego portret wykonał Antoni Kozakiewicz (obraz zaginony), znany obecnie jedynie z repliki nieznanego malarza – poniżej. Znane są również inne kopozycje przedstawiające tego bohatera.
Kopia obrazu wg Antoniego Kozakiewicza
Warto dodać, że Levittoux,autor tego medalionu, był zaprzyjaźnony z Janem Matejko, któremu pozował do obrazu Mikołaj Kopernik czyli rozmowa z Bogiem.
Jan Matejko.Astronom Kopernik czyli rozmowa z Bogiem
W sumie, nazwisko Levittoux zapisało się w historii Polski na wielu płaszczyznach. Czy o tym teraz uczą w polskich szkołach?
Syn b. oficera armii francuskiej Piotra Levittoux-Desnouettes, osiadłego na ziemiach polskich po wyprawie Napoleona Bonaparte na Rosję w 1812 i Marii z Życzyńskich, ur. w Kumelsku w gub. kowieńskiej. Podczas nauki w gimnazjum w Łukowie, założył tam tajną organizację gimnazjalną, miał też powiązania personalne z warszawską filią Stowarzyszenia Ludu Polskiego. Po ukończeniu gimnazjum w 1838 podjął naukę na tzw. Dopełniających Kursach Pedagogicznych w Warszawie, gdzie kontynuował działalność konspiracyjną, będąc założycielem organizacji skupiającej głównie młodzież z kręgów gimnazjalnych, z w/w kursów, młodych urzędników itp. Działalność obu jego organizacji sprowadzała się głównie do spraw edukacyjnych i agitacji patriotycznej. Levittoux, aresztowany w lipcu 1840 w ramach fali aresztowań członków jego konspiracji, rozpoczętej w 1839, został osadzony w X Pawilonie. Zeznania innych aresztantów wskazywały na jego znaczącą rolę w organizacji. Komisja śledcza w maju 1841 wnioskowała o zesłanie go na Syberię, lecz namiestnik Królestwa Polskiego Iwan Paskiewicz polecił kontynuowanie śledztwa. Więzień, w następstwie odmowy składania zeznań obciążających współtowarzyszy, był brutalnie dręczony przez śledczych zarówno moralnie jak i fizycznie, łącznie z biciem. Konsul francuski w Warszawie, na prośbę ojca Levittoux, podjął starania o złagodzenie jego losu, powołując się na jego francuskie pochodzenie. W czasie nieobecności Paskiewicza, przebywającego w tym czasie w Petersburgu, uzyskał zapewnienie od osób z najbliższego kręgu namiestnika, że prośba będzie rozpatrzona pozytywnie. Tymczasem nie powiodła się nieznana bliżej próba ułatwienia więźniowi, zapewne iluzorycznej, ucieczki z X Pawilonu; odkrycie podczas rewizji przysłanego mu w grzbiecie książki listu oraz pilnika do cięcia krat naraziło go na dodatkowe represje ze strony władz. W rezultacie załamany Levittoux podjął decyzję o samobójstwie. Popełnił je pod koniec lipca 1841 podpalając nocą siennik na swojej pryczy w celi nr 21 X Pawilonu. Został pochowany gdzieś na terenie lub stokach Cytadeli. Jego męczeńska śmierć wywołała powszechne wzburzenie opinii publicznej w Europie, wywołując potępienie caratu, co wpłynęło na przejściowe złagodzenie reżimu więziennego i metod śledczych. Zrodziła też romantyczną legendę poświęcenia dla ojczyzny. Znalazła również odbicie w literaturze, m.in. w poezji C.K. Norwida, W. Syrokomli, M. Romanowskiego i R. Zmorskiego. W ostatnich latach jedną ze swoich ballad wg tekstu Jerzego Czecha poświęcił mu P. Gintrowski. [ wg. Polskiego Słownika Biograficznego]