Wojciech Kossak (1856 – 1942)

Wojciech Kossak. Cavalerie polonaise, 1935

Nikt nie dał się nabrać.

Lot 187. WOJCIECH RITTER VON KOSSAK (1857-1942). Cavalerie polonaise, 1935. Signée et datée en bas à gauche. Huile sur toile, 50 x 100 cm. Estimate €10,000 – €15,000. Bonhams-Cornette de Saint Cyr. 11/25/26. Passed

Zbigniew Makowski (1930 – 2019)

Zbigniew Makowski. Untitled, 1968

“Metafizyczny iluzjonizm’ Zbigniewa Makowskiego w domu aukcyjnym o dość przewrotnej nazwie.

Lot 28. Zbigniew Makowski, 1930-2019 (PT), Untitled, 1968. Untitled, 1968. Watercolor and india ink on paper. H 730 mm W 530 mm (visible measurement). Signed, dated and inscribed in the center: Zbigniew Makowski, 68, Warszawa. (Frame). Provenance: Galerie Bernard, Grenchen; Swiss Private Property. Estimate CHF 4,000 – 6,000. German Switzerland. 11/25/24. Sold CHF 7,500

Ryszard Winiarski (1936 – 2006)

Ryszard Winiarski. Chance in Game 6×6, 1983

Na rynkach zachodnich mamy obecnie zatrzęsienie prac Ryszarda Winiarskiego.

Lot 54. Ryszard Winiarski, 1936-2006 (PL). Chance in Game 6×6, 1983. Acrylic on wood, mounted on painted fiberboard. H 479 mm W 479 mm. Signed and dated lower right: Winiarski, 83. Titled lower left: chance in game 6×6. Verso signed, dated and inscribed: winiarski, 83, chance in game 6×6 with return to the black box. (Frame). Provenance: Richard Paul Lohse, Zurich; Estate Johanna Lohse James, Zurich. Estimate CHF 4,000 – 6,000. German Auktionen. 11/25/24. Sold CHF 6,500

Tadeusz Styka (1889 – 1954)

Tadeusz Styka. Portrait de femme aux bijoux

Miłośnik talentu Tadeusza Styki lub może zwyczajnie, tak po ludzku, zakochany w tym konkretnym kobiecym portretcie stracił głowę w trakcie licytacji. Być może portetowaną była bardzo znana kobieta, o czym nie wiem. A może zwycięzca tej licytacji liczy na obecność jeszcze większego miłośnika talentu Tadeusza Styki na terenie Polski? Moim zdaniem kupione zostało solidne nazwisko.

Lot 40. Tadeusz dit Tadé STYKA (1889-1954). Portrait de femme aux bijoux. Oil on canvas signed lower right – Restorations – lining – 90 x 72 cm. Estimation 3,000 – 5,000 euro. Chevau-Legers Enchères. 11/23/24. Sold 7,500 euro.

Falsyfikaty brązów Igora Mitoraja na rynku francuskim (oraz już polskim)

Igor Mitoraj. Perseusz. Fake!

Lot 45. Igor MITORAJ (1944/2014). D’après. Persée. Important bronze à patine verte, signé et numéroté (609?) sur 1000. Socle en travertin. Hauteur : 38 cm hors socle. Mise à prix : 3 400 €. Estimation : 3 500 € – 4 000 €. Hôtel des ventes de la Haute-Marne. 11/23/24

Nadarzyła się okazja by znowu napisać o rzeźbach Igora Mitoraja, brutalnie wybitych sztancą w ilości kilku tysiący egzemplarzy (np. Perseusz – 6,000 numerowanych sztuk, serie literowe A, B, C, D, E, każda po 1,000 sztuk). Tym razem o falsyfikatach tych rzeźb, ODLEWÓW z prawdziwego egzemplarza. Motorem tym jest sprzedaż wyżej pokazanej rzeźby Perseusza, bardzo rzetelnej opisanej przez dom aukcyjny jako D’après. Dom aukcyjny pokazał bez ukrywania fotografie numeracji tej rzeźby (poniżej).

Numeracja na falsyfikacie

Powiększenie numeracji na falsyfikacie

Jako amator, który obserwuje rynek poloników i wytyka tu i tam pewne grube i cienkie nierzetelności czy nawet przekręty, zauważyłem kilka różnic wobec analogicznych rzeźb Perseusza wybitych sztancą.

Po pierwsze, egzemplarze wygniecone prasą hydrauliczną mają identyczną numerację “/1000 HC“. Ten napis jest nieco rozmyty, nie ma ostrych krawędzi. Dopiero obok tego napisu ręcznie nabijano literę serii oraz numer egzemplarza. Poniżej przykład prawdziwego egzemplarza o numeracji D 779:

Numeracja z egzemplarza D 779/1000 HC

Na egzemplarzu D 779 widzimy, że zarówno litera D jak i mumery zostały indywidualnie nabite ręcznie. Te numery wyglądają bardzo ostre porównując je do obok numeru ze sztancy /1000 HC. Warto przypatrzeć się fotografiom falsa oraz fotografii prawdziwego egzemplarza. Na odlanym falsyfikacie, numeracja została wydrapana na (gipsowej) matrycy i dlatego nie odróżnia się od fragmentu ‘/1000 HC’.

Po drugie, bardzo drobna lecz zauważalna różnica to kolor śruby przymocowującej Perseusza do postumentu. Obie śruby w pokazanych egzemplarzach są moziężne ale oksydację mosiądzu widzimy jedynie na egz D779. Należy pamiętać, że Perseusza wykonano w 1988 roku i każda nowa mosiężna śruba powinna ulec po ponad 35 latach wyraźnej oksydacji, jak widać jedynie na egz D779. Wynika z tego, że fałszywego Perseusza zamocowano stosunkowo niedawno.

Po trzecie, obserwując egzemplarz Perseusza należy przyjrzeć się położonej patynie. Oryginalne (prawdziwe) egzemplarze mają różne patyny, jej kolor, w zależności oczywiście od użytych związków chemicznych. Ta patyna zwykle jest niejednorodna na poszczególnym egzemplarzu, choć zdarzają się oczywiście wyjątki. Ogólna obserwacja: patyny kładziono ze znawstem i osoby, które je tworzyły posiadały spore umiejetności jej tworzenia. Na sprzedawanym dzisiaj egzemplarzu widzimy jednorodną ‘nudną’ patynę (przyznaję, że jest to moja subiektywna ocena).

Po czwarte, warto zwrócić uwagę na postument na którym jest zamocowany Perseusz. Oryginalne egzemplarze zostały zamocowane na postumencie z jasnego i bardzo porowatego trawertynu. Patrząc na te rzeźby od numeru A do D daje się zauważyć, że zamocowano je na postumentach pochodzących z pociętych kamiennych kawałków wapiennej skały, prawdopodobnie pochodzącej z tego samego miejsca. Egzemplarz-falsyfikat zamocowano na trawertynie(???) wydobyym z innego miejsca, różniącym się kolorem oraz porowatością. Typowe postumenty na których mocowano Preseusza w 1988 roku pokazane są poniżej:

Postumenty na których mocowano Perseusza

Czytelnicy mają prawo przyczepić się do każdej z omawianych przeze mnie różnic. Jednak, gdy się weźmie wszystko razem (‘do kupy’) to nasuwają się oczywiście wątpliwości. Dom aukcyjny bardzo rzetelnie napisał, że ta rzeźba Perseusza została wykonana ‘według’ i nie jest oryginał. Ja nie trzymałem w ręku tej pracy w odróżnieniu do pracowników domu aukcyjnego i oceniam jedynie na podstawie fotografii. Prawdopodobnie mając pracę przed oczami widać i inne różnice, np. wysokość rzeźby będzie inna porównując do prawdziwego egz.

Powstaje teraz oczywiste pytanie, czy jest to pojedyńczy falsyfikat czy jest ich więcej na rynku. Obserwując rynek francuski wydaje mie się, że należy być bardzo ostrożny przy zakupach. Obecnie zauważyłem bardzo podejrzane dwa egzemplarze na nadchodzących aukcjach w tym innym domu aukcyjnym:

Perseusz-fals?
Numeracja

(podobna fałszowana numeracja)

Lot 540. Igor MITORAJ (1944/2014) Persée. Important bronze à patine brune, signé et numéroté sur 1000. Socle en travertin. Hauteur : 38 cm hors socle. Estimation : 3 000 € – 6 000 €. Hôtel des Ventes de Metz – Martin et Associés. 12/01/24

(brak dodatkowych fotografii oraz informacji o serii)

Lot 620. Igor MITORAJ (1944/2014). Perseus. Large green patina bronze, signed and numbered on 1000. Travertine base. Height : 38 cm excluding base. Estimate 3,000 – 6,000 euro. Hôtel des Ventes de Metz – Martin et Associés. 12/01/24

Narzuca się oczywiste kolejne pytanie czy takie falsyfikaty dotarły już na polski rynek a może są one tworzone w Polsce? Obserwowałem już podobny przypadek w jednej z galerii w Polsce. Również, chyba rok temu zwróciła się do mnie czytelniczka z Polski bym popatrzył jej zakup Perseusza w innej polskiej galerii, który wzbudził wątpliwości lecz niestety po fakcie – próbowała odzyskać pieniądze.

Ogólnie mówiąc, zakup rzeźby, która została wykonana w ilości 6,000 egzemplarzy nie jest żadną ‘inwestycją’ i również nie przeniesie dumy kolekcjonerowi. Zostały te rzeźby wykonane w Paryżu i należy je traktować jako suvenir czyli tzw. ‘Pamiątkę z Paryża’. Trudno będzie odzyskać wydane pieniądze a jedynym wygranym jest dom aukcyjny. Pisałem o tym na stronie https://polishartcorner.com/igor-mitoraj/ narażając się oczywiście tym co handlują tymi rzeźbami. Rynek francuski każdego dnia jest nimi zawalony a polski podąża tą samą drogą.

Emil Lindeman (1864 – 1945)

Emil Lindeman. Still life

Ładna i dekoracyjna martwa natura wykonana przez Emila Lindemana (Lindemanna). Dom aukcyjny przyłożył się bardzo dobarwiając pracę życiorysem artysty, powołując się nawet na autorytet Wikipedii, której hasło może każdy bezkrytycznie tworzyć by uchodziło za prawdę, całą prawdę i tylko prawdę.

Lot 4372. Emil Lindeman, Rose Still Lifeopulent bouquet of pink and white roses in a silver vase on a small side table against a grey-blue background, impasto still life painting in finely coordinated colours, oil on canvas, c. 1920, signed “E. Lindeman” lower right, some craquelure and crazing, in need of restoration, framed, folded, dimensions approx. 81 x 69 cm.

Artist information: also Emil Lindemann, German-Polish painter. Polish painter, church painter, graphic artist, illustrator and restaurateur (1864 Warsaw to ca. 1945 Ozorków near Lodz), attended secondary school in Warsaw, until 1887 pupil of Wojciech Gerson at the Warsaw drawing school, 1887-89 studied at the Krakow Academy under Jan Alojzy Matejko, worked with Matejko on the painting of the Basilica of the Assumption of the Virgin Mary in Krakow, from 1890 in Paris, where he studied at the École nationale supérieure des beaux-arts, later pupil at the Académie Julian under William-Adolphe Bouguereau, finally pupil at the Académie Colarossi under Raphaël Collin, 1893 first prize at the Paris Tygodnik Ilustrowany competition, 1897 study trip through Italy, with stays in Naples and Rome, in Rome further training at the Accademia nazionale di San Luca, then study visit to St. Petersburg, 1897 return to Warsaw. Petersburg, returned to Warsaw in 1897 and worked here as a freelance artist, organised various exhibitions such as the Warsaw Society for the Promotion of Fine Arts, the Aleksande Krywult Salon, the Warsaw Artists’ Salon and the Czesław Garliński Salon, took part in exhibitions in Krakow, Lublin, Lviv, Katowice, Vilnius, Poznan, Częstochowa, Gdynia as well as exhibitions in Germany, the United States and Great Britain, active in Warsaw, from 1939 in Ozorków, source: Saur “Bio-Bibliographisches Künstlerlexikon”, Bénézit, Polnisches Künstlerlexikon and Polish Wikipedia. Starting 180 euro. Mehlis. 11/23/24. Sold 700 euro

Stefan Batory – portret króla

Nieznany malarz. Stefan Batory

Lot 1471. Portraitmaler des 16./17.Jh., “Stephan IV Báthory, König von Polen”, Öl/Kupfer, 18 x 15, R. Opening 300 euro. Von Zengen. 11/22/24. Sold 5,500 euro

NIewielki olej na blasze miedzianej przedstawiający polskiego króla Stefana Batorego był przedmiotem aukcji w Niemczech. Praca może wyglądać iż powstałą w epoce panowania króla i jest bardzo podobna (może nawet lepsza) do znanego portretu wykonanego przez Marcina Kobera ok 1580 r. (poniżej) o nieco mniejszych wymiarach, będącego w muzealnej kolekcji w Wiedniu. Nawet sam Baciarelli namalował bardzo ‘mięsisty’ portret tego króla, wzorując sie pewnie nieco na innych znanych mu obrazach, kierując się jednak w malowaniu własną estetyką i wyobraźnią. Znanych jest również wiele jest innych portretów tego króla. Obraz z domy Von Zengen warty był zainteresowania i został słusznie zauważony.

Marcin Kober. Stefan Batory , olej, karton 16 x 13 cm

Marcello Baciarelli. Stefan Batory. Muzeum Zamku Warszawskiego

Fotografie wizerunków Stefana Batorego wymieniane w komentarzu Adartem:

Zamek Królewski na Wewelu
ok 1583
Portret trumienny
Portret trumienny

Wojciech Fangor (1922 – 2015)

Wojciech Fangor. Su 24, 1971

Z opisu proweniencji wynika, że ten obraz był stosunkowo tani w 1975 skoro jedna osoba podarowała go drugiej. W latach 70-tych XX wieku nie było zainteresowania tego typu pracami, sam Fangor miał kłopoty by cokolwiek sprzedać i pewnie nawet pierwotny zakup z Galerii Chalette był po cenie symbolicznej. Znam jednego z kolekcjonerów w USA skupującego w latach 90-tych obrazy tego malarza bardzo tanio i wieszającego je nawet na suficie (nie przesadzam!). W Polsce po przemianach i otwarciu rynku doszło do przewartościowania prac Fangora – ci co mieli to zarobili, ci co obecnie mają (tzw. inwestorzy) liczą na kolejne zwyżki i tak te prace kręcą się po rynku. Można pisać mądre artykuły na ich tle ale oczy moje i innych widzą co jest namalowane. Ceny podobnych prac oscylują poza Polską w granicach $200,000 i podaż jest tam duża. W Polsce po raz kolejny podbija się te ceny, jakby ‘inwestorzy’ nie widzieli co się dzieje na innych rynkach i nie mieli sprawności intelektualnej by tam bezpośrednio dokonać zakupu. Kiedyś dojdzie do sytuacji, że ‘inwestorzy’ będa w stanie wymieniać się obrazami Fangora tylko między sobą. Doszło bowiem do absurdalnego stanu, że podobny obraz jest obecnie więcej warty od przeciętnego domu jednorodzinnego.

Na wylicytowaną cenę $300,000 miała wpływ obecna proweniecja czy obecność tej pracy w Carnegie Museum of Art. Carnegie Musem otrzymało ten obraz w 1975 roku jako podarunek, czyli nic go nie kosztowało, a darczyńca odpisał sobie wówczas od dochodu $500- 1,000. Z opisu wynika, że muzeum pozbyło się obecnie pracy Fangora “… to Benefit the Acquisition Fund“. Inaczej mówiąc, zainteresowanie Fangorem spadło w Carnegie Museum i sprzedało ten obraz by kupić, w domyśle, lepszą pracę.

SU 24 (tytuł tego obrazu) to również nazwa modelu samolotu bojowego armii sowieckiej z lat 70-tych, nadal będący w uzbrojeniu Rosji.

Lot 106. Wojciech Fangor 1922 – 2015. SU 24, signed, titled and dated 1971 (on the reverse), oil on canvas, 181.9 by 202.6 cm. Executed in 1971. Provenance: Chalette International, New York. Arthur and Madeleine Chalette Lejwa, New York (acquired from the above). Acquired from the above as a gift in 1975 by the present owner. Estimate $200,000 – 300,000. Sotheby’s. 11/21/24. Sold $300,000

Kazimierz Wojniakowski (1771/2 – 1812)

Kazimierz Wojniakowski. Portrait des enfants de la famille Zabiello devant leur mère, 1796

Dużej klasy muzealnej płótno Kazimierza Wojniakowskiego było licytowane we Francji, przedstawiające dzieci Zofię i Konstantego Zabiełłów (Zabiełów) na tle popiersia ich zmarłej matki, Marii Teresy Zabiełło z domu Sobolewskiej. Opis obrazu znajduje się na odwrociu płótna. Obraz nie uszedł uwadze i licytacja rozpoczęła się od 9,000 euro. Suma wylicytowana, 22,000 euro, jest niewspółmiernie niska porównując do wydmuchanych przez polski rynek cen współczesnych obrazów, których wartość historyczna i artystyczna jest i będzie w przyszłości bliska zeru. Obraz Wojniakowskiego wygląda na dobrze zachowany, werniks zółty wymaga zmyciu i po drobnych pracach konserwatorskich praca ta zajaśnieje. Nie jedno z polskich muzeów chętnie by go dodało do swoich zbiorów. Warto przeglądać katalogi by napotkać taki istotny dla polskiej historii i kultury klejnot malarski.

Sygnatura
Opis na odwrociu płótna

Lot 34. Kazimierz WOJNIAKOWSKI (1772-1812), HST “Portrait des enfants de la famille Zabiello devant leur mère“, 170 x 115 cm Leur blason : Topor (la Hache). Les Zabiello habitaient un manoir à Aristava, au nord-ouest du Grand-Duché de Lituanie, autrefois faisant partie du Commonwealth Polono-Litiuanien. Le manoir, construit en mélèze et recouvert d’un haut toit en croupe brisée existe toujours. Mais en 1940, la propriété fut confisquée par les autoritées soviétiques et transformée en kolkhoz. En 1980, le bâtiment à été cédé au Musée folklorique lituanien.

Mention Benezit : “Originaire de Cracovie, 1771-1812. Bien que formé par Bacciarelli, à Varsovie, son penchant pour le réalise le rapproche de l’école de Jean-Pierre Norblin.” Représentant du sentimentalisme, Kazimierz WOJNIAKOWSKI peint principalement des portraits, entre autres : Izabela Czartoryska, Tadeusz Kosciuszko, Stanislaw August Poniatowski, Marie-Thérèse Poniatowska, comtesse Tyszkiewicz. Ses portraits se caractérisent par un grand réalisme dnas la physionomie des modèles. En plus des portraits individuels, il réalise des portraits de groupe, par exemple “Rassemblement dans le parc de Lazienki (1797) et des peintures historiques (dont “La Constitution du 3 mai 1806) qui se trouve au Musée National de Varsovie, ainsi que des peintures allégoriques et des paysages. Ses tableaux se trouvent en Pologne au Musée National de Varsovie, Musée National de Cracovie, Musée Czartoryski, Musée de Poznan et de Pulawy (propriété Potocki).

Estimation : 2 000 € – 4 000 €. Laval Encheres. 11/21/24. Sold 22,000 euro


Fotografia nadesłąna przez czytelnika (płyta nagrobna?):

Zabiełło Teresa zm. 22 czerwca 1795 r, corka Walentego i Kunegundy Sobolewskiej Kasztelanowa Czerskich a matka Zofii i Konstantego; Jerzy Hrabia Zabiełło

Lokalizacja: Czerwony Dwór Raudondvaris Litwa

Kiedy: wg stanu w 2011

autor wpisu źle odczytał datę śmierci z nagrobka i to Wojniakowski miał rację opisując obraz z tyłu – poprawna data śmierci to 29 Czerwca 1795


Fragment obrazu
Kazimierz Wojniakowski. Józefa z Morskich Antoniowa

Antoni Tallmann

Feliks Topolski (1907 – 1989)

Feliks Topolski. Kialing River, China, 1945

Polski artysta osiadły po wojnie w UK, znany głównie z rysunków wyglądających jakby chaotycznie wykonanych, nerwową i szybką kreską. Jego prace dochodzą powoli do Polski lecz są stosunkow mało popularne ze względu, że na rysunkach artysty dominują postacie z brytyjskiego świata politycznego. Oleje prawie nie pojawiają się na rynku a o ten wczesny walczono od 700 GBP.

Lot 1568. FELIKS TOPOLSKI (POLISH, 1907-1989). Kialing River, China signed ‘Feliks Topolski 45’ (lower left) oil on canvas 39 x 51cm ARR Provenance Leicester Galleries, London; Maples Fine Art; Private collection, UK Exhibited London, Leicester Galleries, September 1946, no. 54. Estimate £800 – £1,200. Bellmans. 11/21/24. Sold 3,200 GBP