Mieczysław Rakowski. Promeneurs devant le Pavillon des Plantes à Cracovie
Lot 121. Mecislas RAKOWSKY École polonaise (1882-1947). Huile sur toile: Promeneurs devant le Pavillon des Plantes à Cracovie. Par Mecislas Rakowsky. On y le dessin préparatoire. Dim.: 70 x 80 cm. Estimate 1,000 – 1,500 euro. Horta. 04/25/22. Sold 4,100 euro
Sporą niespodzianką dla mnie była licytacja jednej z prac Mieczysława Rakowskiego. Horta wystawiła dwa jego oleje: jeden przedstawiający Planty krakowskie a drugi z okolic Poznania. Ten krakowski obraz, nie był sygnowany, nie był datowany i odbiegał sposobem malowania od znanych mi i przedstawionych na blogu prac tego malarza. Niemniej, kosynierzy krakowscy rzucili się na niego i pobili rekord świata za prace tego artysty bo młotek spadl przy 4,100 euro. Poznaniacy, okazali więcej zimnej krwi i byli mniej zainteresowani spokojnym i leniwym zakolem Warty(?). Sygnowana, datowana praca tego artysty została sprzedana za 1,800 euro.
Mieczysław Rakowski.Le fleuve Poznan, 1939
Lot 122. Mecislas RAKOWSKY École polonaise (1882-1947). Huile sur toile: Le fleuve Poznan. Signé et datée: M. Rakowsky 1939. Dim.: 54 x 65 cm. Estimate 500 – 700 euro. Horta. 04/25/22. Sold 1,800 euro
Lot 117. Zygmunt DOBRZYCKI École polonaise (1896-1970). Huile sur toile: Paysage vallonné. Signée et datée: Dobrzycki 48. (toile à retendre et petits manques de peinture). Dim.: 60 x 73 cm. Voir illustration. Estimate 5,000 – 7,000 euro. Horta. 04/25/22. Sold 4,600 euro.
Z jednodniowym opóźnieniem przedstawiam wyniki aukcji w belgijskiej Horcie. Dwa oleje Zygmunta Dobrzyciego były tam wczoraj licytowane. Jeden, dość nudny w oglądaniu pejzaż przeszedł bez zainteresowania, natomiast drugi, o niebo lepszy, sprzedano za 4,600 euro. Nieliczni, kórzy śledzą mój blog moga przekonać się, że prace tego malarza jeszczekilka lat temu były wyceniane na 200 – 300 euro.
Zygmunt Dobrzycki. Paysage ensoleillé, 1948
Lot 116. Zygmunt DOBRZYCKI École polonaise (1896-1970). Huile sur toile: Paysage ensoleillé. Signée et datée: Z. Dobrzycki 48. Dim.: 60 x 73 cm. Voir illustration. Estimate 6,000 – 8,000 euro. Horta. 04/25/22. Not sold.
‘Niezydentyfikowany artysta’ (wg opisu domu aukcyjnego) malował kolejne repliki tego pół aktu chyba już z pamięci a pamięć wygląda, że miał dobrą. Wystarczy raz znaleźć atrakcyjną modelkę do popularnego i chodliwego tematu, by potem kompozycję powielać i powielać. Chętnych do kupna, okazuje się, że zawsze jest sporo: https://polishartcorner.com/2017/04/30/stanislaw-zurawski-1889-1976-2/. Szwedzki dom aukcyjny wycenił tę pracę na ok 140 euro lecz zainteresowani już się poznali (obecna cena to już 730 euro) i odczytali nazwisko Stanisława Żurawskiego. Tak przykuwający oko temat chyba musi podobać się licznym i stąd ten rwetes licytacyjny.
2197152. OIDENTIFIERAD KONSTNÄR. Oil on Board, Signed, Probably Poland, 20th century. Resting woman. Approx. 50x35cm Signed, Back with label. Estimate 150 euro. Gomér & Andersson Norrköping. 04/28/22. Sold 730 euro
Lot 158. TAMARA DE LEMPICKA (1898–1980). LA POLONAISE. Aquatinte en couleurs sur papier. Signée et numérotée 93/200. Épreuve insolée, quelques rousseurs. Aquatint in colors on paper; signed and numbered 93/200, 34 X 26,5 CM • 13 3/8 X 10 3/8 IN. Estimate 6,000 – 8,000 euro. Tajan. 05/03/22
Przedstawiam państwu dwie ‘odbitki’ prac Tamary Łempickiej. Pierwsza to liryczna akwatinta o tytule ‘Polka‘, wykonana przez artystkę osobiście lub pod jej okiem, za jej życia, w ilości 200 sztuk. Każda z nich jest ręcznie sygnowana przez artystkę oraz każda jest ręcznie numerowana. Powstały one w latach 30-tych XX wieku. Cena estymacyjna we francuskim domu aukcyjnym Tajan powinna zostać pobita, choćby z tego względu, że te oryginalne akwatinty Łempickiej lądują w Polsce i są tam wyceniane chyba powyżej 100,000 PLN. Kolekcjoner powinien uprzedzić handlarza i kupić we Francji bo potem będzie płakał i będzie od niego próbował odkupić w Polsce, niezależnie czy handlarzem jest osoba fizyczna, czy też dom aukcyjny. Po co przepłacać i tworzyć dodatkową inflację? Handlarz też człowiek ale mógłby wziąć się do murowania domów i też by dobrze zarobił. Rzucam hasło: więcej murarzy a mniej handlarzy!
Druga praca Łempickiej jest z rynku polskiego. Wielokrotnie pisałem o podobnych sprawach i raz jeszcze muszę wrócić by wykazać parszywośc tego procederu.
Tamara Łempicka. Andromeda. Kopia na papierze (167/175)
Otóż Sopocki Dom Aukcyjny wystawił na sprzedaż (aukcja 30 kwietnia 2022, lot 24) plakat współczeście wydrukowany, przypuszczam, że w latach 90-tych, przedstawiający kopię atrakcyjnej pracy Tamary Łempickiej ‘Andromeda‘ namalowanej w latach 30-tych. Udział samej artystki w wydruku tej papierowej kopii jest dokładnie zerowy, artystka już nie żyła i nie miała żadnego wpływu na proceder córki, Kizette. Kizette Lempicki postanowiła sobie dorobić na boku zlecając wydrukowanie na drukarce, z użyciem pewnie dobrego atramentu i dobrej jakości papieru, szereg kopii różnych prac matki z lat 30-tych. Te policzyła, ponumerowała, podpisała swoim nazwiskiem, przyłożyła suchą pieczęć ze swoim nazwiskiem i zaczęła je sprzedawać jako certyfikowane przez nią wydruki. Uchodzą te wydruki drukarkowe jako dzieło artystyczne, za które nawet pobierana jest opłata autorska (ca 5% od wartości sprzedaży). Sprawdziłem, że można zlecić druk identycznej jakości kopii i kosztuja one do $500. Też drogo ale jak ktoś ma kaprys to czemu nie.
Kopie te, synowane przez córkę i drukowane wspołcześnie, krążą po rynku i docierają do Polski. Są tam sprzedawane od czasu do czasu najczęściej przez Polswissart, Desę-Unicum a także, jak obecnie, przez Sopocki Dom Aukcyjny. Te bezwartościowe z punktu kolekcjonerskiego wydruki wyceniane są do 70,000 złotych i są nawet sprzedawane bo spotyka się nieustannie jakieś zagubione osoby, oszołomione nazwiskiem artystki oraz zaufaniem do znanego z prasy domu aukcyjnego. Pisałem o tym parszywym procederze polskich domów aukcyjnych już wielokrotnie. Tym razem widzę, że Sopocki Dom Aukcyjny rzucił na rynek jeden z takich wydruków z kolejną bezczelną wyceną 50,000 złotych. Jakby nie patrzeć, przy dzisiejszym kursie jest to ok. $12,000 lub ok 11,000 euro. Każdy ma prawo wyrzucić w błoto własne pieniądze jeśli robi to ze świadomością wyrzucania. Warto przeliczyć, że za 50,000 złotych można kupić np. prawie 6 uncji czystego złota, tj. prawie 200 gramów (obecny kurs 1$=4.28 zł; 1 oz Au = $1,950).
Jak porównać subtelną akwatintę Tamary Łempickiej, wycenioną 6,000 – 8,000 euro do współczenej odbitki je pracy za 11,000 euro, świecącej się od tuszu jak psie klejnoty? Domy aukcyjne milczą i pozostaje mi tylko wyć lub machnąć ręką. To wycie kiedyś zaprocentuje, gdy domu aukcyjne potracą klientów lub ktoś im wytoczy proces o szarlataństwo. Głośno jest od czasu do czasu w polskiej prasie na temat niezwykłych aukcji i bicia cen. Krzyku jest wtedy dużo jeśli jakaś praca pobiła kolejny polski rekord. Dziennikarze walą w klawicze komputerów w amoku, bez pomyślunku – może niektórzy z nich są nawet na pasku domów aukcyjnych. Jakoś, żaden z dziennikarzy nie chce napisać o tych ciemnych stronach działalności, o oszukaństwach, przekrętach i zastraszaniu tych, kótrzy mają inne zdanie.
Kilka razy już pisałem o tych dokładnie odbitkach Kizette Łempickiej. Raz nawet opinię wyraził w tej sprawie p. Maciej Jakubowski, Prezes .Stowarzyszenia Antykwariuszy i Marszandów Polskich. Zacytuje fragment jego listu (moje wytuszczenia): https://polishartcorner.com/2022/03/02/tamara-lempicka-1898-1980-60/ :
„ (…) Reasumując – obecność na rynku i sukcesy sprzedażowe prac takich jak wspomniane odbitki prac Tamary Łempickiej nie wynikają ze spisku czy zmowy rynkowej, a głównie ze słabego wyedukowania sporej części klientów polskiego rynku sztuki. Proponowałbym skupienie się na rzetelnym informowaniu i edukowaniu czytelników o niskiej wartości kolekcjonerskiej tego typu prac oraz o zagrożeniu utratą ich wartości ze względu na sporą podaż z zachodnich rynków. Sama obecność tego typu prac w katalogach aukcyjnych nie jest żadnym wykroczeniem – są tam głównie ze względu na aktualny, spory popyt, który rychło może przeminąć. Tego typu sytuacja będzie już indywidualną, etyczną odpowiedzialnością każdego antykwariusza czy domu aukcyjnego przed klientami którzy dokonali tego typu zakupów.”
Mamy zatem:
Słabe wyedukowanie społeczeństwa
Niską wartość kolekcjonerską
Zagrożenie utraty wartości
Etyczną odpowiedzialność każdego antykwariusza czy domu aukcyjnego przed klientem
Nikt mi chyba nie zarzuci, że nie staram się wyedukować.
Wnoszę, p. Prezes rozumie brak koszerności tego procederu lecz wini za to słabo edukowanych klientów, którzy kupując ten szmelc zostaną oszukani a antykwariusz czy dom aukcyjny będzie nosił w swoim garbie jedynie etyczną odpowiedzialność. Trudno znać się na wszystkim i zazwyczaj polegamy na uczciwości drugiej strony. To tyle. Z utęsknieniem czekam na wynik sprzedaży tego gówna (Andromedy na papierze) za 50,000 złotych w Sopockim Domu Aukcyjnym. Jak sie pojawi nowe to nie omieszkam napisać.
Łucja Bałzukiewiczówna. Femme nourissant les poules et les pigeons
Malarka pochodziła z artystycznej rodziny osiadłej na Litwie. Obraz z aukcji jest stosunkowo często wymieniany w jej twórczości (obok portretu Olgi Boznańskiej) i chyba został namalowany tuż po jej powrocie z Paryża. Przedstawia w oddali kościoły kowieńskie. Niektóre źródła odczytuja datę na tej pracy jako 1910 rok a obecnie dom aukcyjny podaje 1920 rok. Obraz jest spory i przyjemnie jest mi pokazać pracę trochę zapomnianej polskiej artystki, której po wojnie udało się osiedlić w Polsce. Bracia (malarz oraz rzeźbiarz) i rodzina pozostali na cmentarzu na Rossie; artystka odpoczywa na cmentarzu w Lublinie.
Lot 211. Liucija BALZUKIEWICZÓWNA (POLOGNE 1887-1976). Femme nourissant les poules et les pigeons. huile sur toile signée en bas à droite et datée 1920. 100 x 67 cm Ecailles de peinture dans la partie basse. Estimate 1 500 – 2 000 €. Joigny Encheres. 05/01/22
Dość ważny obraz Jana Zamoyskiego (Gitarzysta), członka Bractwa św. Łukasza. Znalazłem przedwojenną fotografię tej pracy. Nie zdziwiłem się wcale zainteresowaniem aukcyjnym i wielokrotnym przebiciem ceny estymacyjnej. Sprzedano za 36,000 GBP (hammer), co na polskie warunki jest chyba jest tanio. Jeden z najlepszych poloników na rynkach zachodnich w tym roku.
Lot 39. Jan Zamoyski (1901 – 1986). A PORTRAIT OF AN MAN PLAYING A GUITAR. Signed l.r. ‘Jan Zamoyski’. Oil on Canvas. Image size: 100 x 67cm. (39½ x 26¼in.). Framed size: 134 x 102cm. (53 x 40in.)
Jan Zamoyski was a born in Poland and was a painter, stage designer and decorator. His style represented the traditionalist trend in art during the 1930s and socialist realist aesthetics in the post-war period. From 1921-1922, he studied under John Kauzik, Wladyslaw Skoczylas and Mieczyslaw Kotarbinski at the Municipal School of Decorative Arts in Warsaw. He continued his study at the School of Fine Arts under the tutelage of Tadeusz Pruszkowski during 1923-1928.
In 1925 he, along with fellow creatives, founded the Brotherhood of St. Luke. The most notable exhibitions by the group were at the Warsaw Society for the Encouragement of Fine Arts (1928, 1929, 1932, 1938.), the Institute of Art Propaganda (1938) and the Palace of Art at Krakow (1930, 1938). Zamoyski exhibited extensively abroad, including the Musée Rath in Geneva (1931), the Brooklyn Museum in New York (1933), Pruessiische Akademie de Künste in Berlin (1935) and the Dutch Association of St. Luke in Amsterdam (1936). Zamoyski also practised interior design; his involvement in the design and painting of the fresco that adorned the lobby of the Military Geographical Institute in Warsaw (1919-1949) depicting Polish history became the highlight of his interior design career.
During the Second World War, Zamoyski was drafted and took part in the September campaign. From 1939-1945, Zamoyski was captured and sent to Oflag II B Arnswalde, a prisoner of war camp, where he taught art classes and gave lectures on art. After the liberation, Zamoyski continued to pursue a successful career in art and interior design. He was later awarded the Gold Cross of Merit (1954), the medal of the 10th anniversary of People’s Republic (1955), Knight’s Cross of the Order of the Rebirth of Poland (1956), Officer’s Cross of the Order of the Rebirth of Poland (1969) and the Cross of Military virtue, the equivalent to the Victoria Cross. By the end of his life, Zamoyski was highly regarded as both an artist and soldier in Poland, exhibiting unwavering patriotism for his country, evident in his art and military career.
Estimate £3,000 – £4,000. Olimpia Auctions. 04/21/22. Sold 36,000 GBP
Obraz o treści patriotycznej może nawet propagandowej, podoby do niektórych malowanych przez Kossaków w okresie międzywojennym. Mógłby służyć jako plakat na uroczystość odzyskania niepodległości. Praca niezwykła i dobra u Bagieńskiego i warta zatrzymania się nad nią. Nie zdziwię, jeśli zostanie sprzedana >10 x ceny wyjściowej.
Lot 850. Bagienski, Stanislaw 1876 Warschau – 1948 Warschau. Polonia. Signiert. Öl/Lwd., 64 x 94 cm. Opening 400 euro. Düsseldorfer Auktionshaus. 05/21/22. Sold 3,300 euro
Lot 34. CZESLAW WASILEWSKI (POLISH, 1875-1947). Oil on canvas laid to board. Country Scene. Signed and dated lower right. From a Brooklyn, NY collection. – Dimensions: 15.5″ high x 22.5″ wide. Estimate $300 – 500. Clarke Auction Gallery. 05/01/22. Sold $1,400
Dwa oleje Ignacego vel Franciszka Zygmuntowicza (na tych dwóch pracach wystepuje jako “F”) vel Czesława Wasilewskiego vel zupełnie innego malarza. Kto kryje się za tymi dwoma nazwiskami to pisałem już jakiś czas temu i można to odszukać by niepotrzebnie nie powtarzać za wykształciuchami z domów aukcyjnych.
Ignacy Zygmuntowicz.Pferdeschlitten
Lot 1017. Zygmuntowicz, Ignacy 1875 Warschau – 1947 Lodz. Pferdeschlitten. Signiert. Öl/Lwd., 50 x 80 cm. Opening 300 euro. Düsseldorfer Auktionshaus. 05/20-21/22. Sold 2,400 euro
Poniżej podobny i powielany w nieskończoność olej Władysława Chmielińskiego. Który wybrać, Piaseckiego czy Chmielińskiego? Chyba żaden a jeśli już dojdzie do przymusu to na pewno Piaseckiego, bo choć równie słaby ale za to chyba nie był aż tak replikowany.
Lot 1342. Piasecki, Leszek 1928 Lemberg – 1990 Lemberg. Troika in voller Fahrt. Signiert. Öl/Holz, 30 x 40 cm. Opening 150 euro. Dusseldorfer Auktionshaus. 05/20-21/22. Sold 460 euro