Irena Łuczyńska-Szymanowska (1890 – 1966). Blast from the Past

Ok. 1924 roku

Niewiele prac tej cenionej portrecistki zachowało się. Większość spłonęła w Powstaniu Warszawskiem. Znakomity “Pocałunek znajduje się w MN w Warszawie (fot. poniżej). Na współczesnym rynku antykwarycznym dominują chyba jej kwiatowe martwe natury oraz portrety.

Irena Łuczyńska-Szymanowska. Pocałunek. Olej, płótno, 100 x 146 cm. MN w Warszawie

Departament ds. odzyskiwania zagrabionych dóbr kultury zlikwidowany. “Ktoś kieruje z tylnego siedzenia”

Ważny artykuł w Do Rzeczy z 13 sierpnia: https://dorzeczy.pl/kultura/622556/departament-restytucji-dobr-kultury-zlikwidowany.html. Podaję z opóźnieniem dzieki dziejszemu listowi czytelnika. Nawet patrząc z daleka, trudno jest zrozumieć głupotę rzadu Tuska. Treść artykułu:

Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego zlikwidowało Departament Restytucji Dóbr Kultury. – Ta decyzja nie licuje z powagą państwa polskiego – komentuje prof. Jerzy Miziołek.

Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego zlikwidowało Departament Restytucji Dóbr Kultury, który zajmował się odzyskiwaniem dzieł sztuki zagrabionych z Polski m.in. przez Niemców podczas II wojny światowej. Funkcje, które pełnił zostały rozparcelowane pomiędzy inne komórki resortu.

Departament Restytucji Dóbr Kultury zlikwidowany. “Ktoś kieruje z tylnego siedzenia”

O decyzji MKiDN kultury Konrad Mędrzecki rozmawiał w Radio Wnet z historykami sztuki prof. Joanną M. Sosnowską i prof. Jerzym Miziołkiem.

Prof. Sosnowska wyraziła zaskoczenie, ponieważ agenda ds. odzyskiwania dzieł sztuki działała w ramach resortu kultury od 30 lat. – Rządy się zmieniały, a ta komórka rosła w siłę, stawała się coraz bardziej operatywna […] i dwa lata temu stała się departamentem – powiedziała naukowiec, dodając, że wielu ludzi jest tą wiadomością wstrząśniętych, a Ministerstwo nie odpowiedziało, dlaczego zapadła taka decyzja.

Prowadzący przekazał, że MKiDN nie skorzystało z zaproszenia do studia celem porozmawiania o sprawie, tłumacząc to natłokiem zajęć i wskazując, że decyzja została podjęta w związku z trwającą restrukturyzacją.

– Przykro mi to mówić, ale Pani Minister Hanna Wróblewska jest osobą niesamodzielną – oceniła prof. Sosnowska, argumentując, że Wróblewska, która jest historykiem sztuki, sama nie podjęłaby takiej decyzji. – Ona jest osobą niepartyjną. Ktoś kieruje tym wszystkim z tylnego siedzenia i była to decyzja typowo polityczna, podjęta po wizycie Minister kultury Niemiec, która wizytowała MKiDN. I po niedługim czasie została podjęta taka decyzja. […] W ogólnym ujęciu ta decyzja wpisuje się w trend cancel culture – likwidacji kulturowego zaplecza, dziedzictwa – powiedziała Sosnowska.

Prof. Miziołek: Decyzja MKiDN nie licuje z powagą państwa polskiego

Prof. Jerzy Miziołek zgodził się, że Departament Restytucji był agendą szczególną. Przywołał w tym kontekście słowa Churchilla, który poproszony w trakcie wojny o ograniczenie wydatków na kulturę, zapytał – czego w takim razie będziemy bronić? – Kultura jest jestestwem polskiego narodu – dodał.

Historyk wyraził zaskoczenie wobec sposobu działania Ministerstwa. – Wszystko się dzieje latem, po cichu, o wizycie niemieckiej minister prawie się nie mówi i nagle dowiadujemy się, że znika departament – zwrócił uwagę. Jak dodał, w sytuacji dokonywania po cichu, bez dyskusji ze środowiskiem, czegoś na tak istotny temat, tak bolesny dla Polaków, to mamy do czynienia przynajmniej z nieuczciwością.

Prof. przypomniał, że Polska została przez Niemców ograbiona na masową skalę i potrzeba rewindykacji nieodzyskanych dzieł sztuki, wciąż pozostaje aktualna. Ocenił zatem decyzję MKiDN jako okropną i obrażającą środowisko badaczy, muzeologów, historyków sztuki, ale i nację polską. Podkreślił, że agenda działała coraz bardziej skutecznie i zamykanie jej nie licuje z powagą dużego państwa, jakim jest Polska.

Naukowiec podkreślił, że jest za dialogiem z Niemcami, ale wszystko musi być załatwiane w wyniku dialogu, a nie traktowania Polski jako podrzędnego kraju bez znaczenia. – Jeśli my poddamy się takiemu dyktatowi, to nie będziemy nawet trzecim kołem u wozu Unii Europejskiej, tylko będziemy krajem, który się nie liczy, bo po prostu nie ma własnego zdania – powiedział prof. Miziołek.

Ja mogę zrozumieć, że rząd Tuska nienawidzi poprzedni rząd do ostatniej swojej komórki mózgowej, i nic mi do tego. Jednak działanie na niekorzyść Polski stało się tak jawne, że nawet w PAC jest już miejsce na politykę krajową.

Kazimierz Pułaski (1861 – 1947)

Trochę nietypowy obraz Kazimierza Pulaskiego. Artysta ten malował prace o podobnej tematyce do swojego kuzyna Wojciecha Kossaka jak też pomagał mu w podmalówkach obrazów. Zaliczany jest ‘monachijczyków’ lecz na tym obrazie z ok 1909 roku artysta odpoczął od tematyki końskiej czy bitewnej i podjął się malowania drobiu na tle podmokłego krajobrazu. Ciekawe byłoby zobaczyć ten obraz w naturalnej kolorystyce – może ocalał?

Roman Kochanowski (1857 – 1945). Blast from the Past

Fotografia pracy Romana Kochanowskiego z “wystawy jednobarwnej”, która miała miejsce około 1913 roku. Znanych jest kilkadziesiąt małych formatów tego malarza w technice en grisaille, różnych tonacjach szarości (czerrni). Znane są także także jego prace w różnych tonacjach brązów. Znakomite przykłady prac Romana Kochanowskiego w tej technice z niedawnych aukcji: https://polishartcorner.com/2024/07/20/roman-kochanowski-1857-1945-52/, https://polishartcorner.com/2024/05/04/roman-kochanowski-1857-1945-48/, https://polishartcorner.com/2019/07/22/roman-kochanowski-1857-1945-16/ (dwie prace).

Jan Lebenstein (1930 – 1999)

Jan Lebenstein. Diptych, 1964

Lot 162. Jan LEBENSTEIN 1930-1999. HORIZONTAL, 64. Diptych. Signed and dated on the first panel lower left “Lebenstein 64”, signed on the back and dated with crossed-out title 40 x 160 cm. Provenance : This collection was acquired from the painter, then by inheritance to the current owner. Estimate 5,000 – 6,000. Besch Cannes Auction. 08/15/24. Sold 15,600 euro

Trzy bardzo dobre akwarele Jana Lebensteina oraz jeden znakomity olej na aukcji we Francji. Ten olej z 1964 roku został nazwany przez dom aukcyjny ‘Horizontal‘ bo autor na odwrocie płótna podał taką właśnie wskazówkę zawieszenia tego obrazu. Na usprawiedliwienie, twór wyobraźni Lebensteina rzeczywiście porusza się w pozycji horyzontalnej. Dyptyk miał wielu amatorów bo licytowano go szybko od ok 5,000 euro.


Jan Lebenstein. ANIMAL N°2, 1965

Lot 161. Jan LEBENSTEIN 1930-1999. ANIMAL N°2, 65. Watercolor and ink on paper signed and dated lower left “Lebenstein 65” and countersigned on the back 1965. 37.5 x 72 cm. Provenance : This collection was acquired from the painter, then by inheritance to the current owner. Estimate 2,500 – 3,000 euro. Sold 3,300 euro


Jan Lebenstein. ANIMAL N°1, 1965

Lot 160. Jan LEBENSTEIN 1930-1999. ANIMAL N°1, 65. Watercolor and ink on paper signed and dated lower left “Lebenstein 65” and countersigned on the back 1965. 37.5 x 72 cm. Provenance : This collection was acquired from the painter, then by inheritance to the current owner. Estimate 2,500 – 3,000 euro. Sold 3,300 euro


Jan Lebenstein. FANTASY SCENE, 1977

Lot 159. Jan LEBENSTEIN 1930-1999. FANTASY SCENE, 77. Brown ink and gouache drawing signed and dated lower right “Lebenstein 77”. 67 x 100 cm. Estimate 2,500 – 3,000 euro. Sold 3,600 euro