Niewiele prac tej cenionej portrecistki zachowało się. Większość spłonęła w Powstaniu Warszawskiem. Znakomity “Pocałunek znajduje się w MN w Warszawie (fot. poniżej). Na współczesnym rynku antykwarycznym dominują chyba jej kwiatowe martwe natury oraz portrety.
Irena Łuczyńska-Szymanowska.Pocałunek. Olej, płótno, 100 x 146 cm. MN w Warszawie
Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego zlikwidowało Departament Restytucji Dóbr Kultury. – Ta decyzja nie licuje z powagą państwa polskiego – komentuje prof. Jerzy Miziołek.
Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego zlikwidowało Departament Restytucji Dóbr Kultury, który zajmował się odzyskiwaniem dzieł sztuki zagrabionych z Polski m.in. przez Niemców podczas II wojny światowej. Funkcje, które pełnił zostały rozparcelowane pomiędzy inne komórki resortu.
Departament Restytucji Dóbr Kultury zlikwidowany. “Ktoś kieruje z tylnego siedzenia”
O decyzji MKiDN kultury Konrad Mędrzecki rozmawiał w Radio Wnet z historykami sztuki prof. Joanną M. Sosnowską i prof. Jerzym Miziołkiem.
Prof. Sosnowska wyraziła zaskoczenie, ponieważ agenda ds. odzyskiwania dzieł sztuki działała w ramach resortu kultury od 30 lat. – Rządy się zmieniały, a ta komórka rosła w siłę, stawała się coraz bardziej operatywna […] i dwa lata temu stała się departamentem – powiedziała naukowiec, dodając, że wielu ludzi jest tą wiadomością wstrząśniętych, a Ministerstwo nie odpowiedziało, dlaczego zapadła taka decyzja.
Prowadzący przekazał, że MKiDN nie skorzystało z zaproszenia do studia celem porozmawiania o sprawie, tłumacząc to natłokiem zajęć i wskazując, że decyzja została podjęta w związku z trwającą restrukturyzacją.
– Przykro mi to mówić, ale Pani Minister Hanna Wróblewska jest osobą niesamodzielną – oceniła prof. Sosnowska, argumentując, że Wróblewska, która jest historykiem sztuki, sama nie podjęłaby takiej decyzji. – Ona jest osobą niepartyjną. Ktoś kieruje tym wszystkim z tylnego siedzenia i była to decyzja typowo polityczna, podjęta po wizycie Minister kultury Niemiec, która wizytowała MKiDN. I po niedługim czasie została podjęta taka decyzja. […] W ogólnym ujęciu ta decyzja wpisuje się w trend cancel culture – likwidacji kulturowego zaplecza, dziedzictwa – powiedziała Sosnowska.
Prof. Miziołek: Decyzja MKiDN nie licuje z powagą państwa polskiego
Prof. Jerzy Miziołek zgodził się, że Departament Restytucji był agendą szczególną. Przywołał w tym kontekście słowa Churchilla, który poproszony w trakcie wojny o ograniczenie wydatków na kulturę, zapytał – czego w takim razie będziemy bronić? – Kultura jest jestestwem polskiego narodu – dodał.
Historyk wyraził zaskoczenie wobec sposobu działania Ministerstwa. – Wszystko się dzieje latem, po cichu, o wizycie niemieckiej minister prawie się nie mówi i nagle dowiadujemy się, że znika departament – zwrócił uwagę. Jak dodał, w sytuacji dokonywania po cichu, bez dyskusji ze środowiskiem, czegoś na tak istotny temat, tak bolesny dla Polaków, to mamy do czynienia przynajmniej z nieuczciwością.
Prof. przypomniał, że Polska została przez Niemców ograbiona na masową skalę i potrzeba rewindykacji nieodzyskanych dzieł sztuki, wciąż pozostaje aktualna. Ocenił zatem decyzję MKiDN jako okropną i obrażającą środowisko badaczy, muzeologów, historyków sztuki, ale i nację polską. Podkreślił, że agenda działała coraz bardziej skutecznie i zamykanie jej nie licuje z powagą dużego państwa, jakim jest Polska.
Naukowiec podkreślił, że jest za dialogiem z Niemcami, ale wszystko musi być załatwiane w wyniku dialogu, a nie traktowania Polski jako podrzędnego kraju bez znaczenia. – Jeśli my poddamy się takiemu dyktatowi, to nie będziemy nawet trzecim kołem u wozu Unii Europejskiej, tylko będziemy krajem, który się nie liczy, bo po prostu nie ma własnego zdania – powiedział prof. Miziołek.
Ja mogę zrozumieć, że rząd Tuska nienawidzi poprzedni rząd do ostatniej swojej komórki mózgowej, i nic mi do tego. Jednak działanie na niekorzyść Polski stało się tak jawne, że nawet w PAC jest już miejsce na politykę krajową.
Trochę nietypowy obraz Kazimierza Pulaskiego. Artysta ten malował prace o podobnej tematyce do swojego kuzyna Wojciecha Kossaka jak też pomagał mu w podmalówkach obrazów. Zaliczany jest ‘monachijczyków’ lecz na tym obrazie z ok 1909 roku artysta odpoczął od tematyki końskiej czy bitewnej i podjął się malowania drobiu na tle podmokłego krajobrazu. Ciekawe byłoby zobaczyć ten obraz w naturalnej kolorystyce – może ocalał?
Malarz i rzeźbiarz, uczeń m.in. Wyspiańskiego, Axentowicza, Fałata, Laszczki. Dłaugo żył i tworzył a jego prac praktycznie nie ma na rynku. “Kobieta z czarą” to obraz z ok. 1922 roku. Warto szukać prac, warto poznać niezwykły życiorys.
Lot 162. Jan LEBENSTEIN 1930-1999. HORIZONTAL, 64. Diptych. Signed and dated on the first panel lower left “Lebenstein 64”, signed on the back and dated with crossed-out title 40 x 160 cm. Provenance : This collection was acquired from the painter, then by inheritance to the current owner. Estimate 5,000 – 6,000. Besch Cannes Auction. 08/15/24. Sold 15,600 euro
Trzy bardzo dobre akwarele Jana Lebensteina oraz jeden znakomity olej na aukcji we Francji. Ten olej z 1964 roku został nazwany przez dom aukcyjny ‘Horizontal‘ bo autor na odwrocie płótna podał taką właśnie wskazówkę zawieszenia tego obrazu. Na usprawiedliwienie, twór wyobraźni Lebensteina rzeczywiście porusza się w pozycji horyzontalnej. Dyptyk miał wielu amatorów bo licytowano go szybko od ok 5,000 euro.
Jan Lebenstein. ANIMAL N°2, 1965
Lot 161. Jan LEBENSTEIN 1930-1999. ANIMAL N°2, 65. Watercolor and ink on paper signed and dated lower left “Lebenstein 65” and countersigned on the back 1965. 37.5 x 72 cm. Provenance : This collection was acquired from the painter, then by inheritance to the current owner. Estimate 2,500 – 3,000 euro. Sold 3,300 euro
Jan Lebenstein. ANIMAL N°1, 1965
Lot 160. Jan LEBENSTEIN 1930-1999. ANIMAL N°1, 65. Watercolor and ink on paper signed and dated lower left “Lebenstein 65” and countersigned on the back 1965. 37.5 x 72 cm. Provenance : This collection was acquired from the painter, then by inheritance to the current owner. Estimate 2,500 – 3,000 euro. Sold 3,300 euro
Jan Lebenstein. FANTASY SCENE, 1977
Lot 159. Jan LEBENSTEIN 1930-1999. FANTASY SCENE, 77. Brown ink and gouache drawing signed and dated lower right “Lebenstein 77”. 67 x 100 cm. Estimate 2,500 – 3,000 euro. Sold 3,600 euro
Bardzo rzadko spotykany na rynku artysta. Większość jego prac zaginęła lub znajduje się w Rosji. Wg opisu zamieszczonego w Słowniku Artystów Polskich, “W 1905 roku, pod wrażeniem burzy rewolucyjnej, namalował syboliczny obraz Wicher, który car Mikołaj II zabronił wystawiać.”