Ignacy Zygmuntowicz vel Czesław Wasilewski

Lousy olej Zygmuntowicza, który wymiarami i ceną można w pewnym kontekście porównać do nastrojowych prac Romana Kochanowskiego obecnych na rynku. Wybór powinien być oczywisty, choć jak widać nie był. Ktoś wyrzucił w błoto 1,000 euro plus opłaty a wcale nie musiał.

Lot 151. Ignaczy Zygmuntowicz (Polen 1875 – 1947 Polen). „Horse-drawn sleigh“, oil on cardboard; framed 13,5 x 18,5 cm, signed on the lower right: Zygmuntowicz. Estimate 1,000 – 2,000 euro. ImKinsky. 03/13/24. Sold 1,000 euro

Marek Ałaszewski (1942 – 2023). Nazwisko artysty?

Zwrócił się do mnie czytelnik, który kupił powyższy satyryczno-surrealistyczny niezły obraz polskiego współczesnego malarza z pytaniem o o identyfikację artysty. Z tym pytaniem zwracam sie do czytelników bo sam nie potrafię odpowiedzieć.

Czytelnik właśnie rozwiązał tę zagadkę. Artystą jest Marek Ałaszewski (1942 – 2023), absolwent ASP, uczeń Jana Cybisa, Stefana Gierowskiego oraz Aleksandra Kobzdeja. Poza tym był wokalistą, gitarzystą w zespołach Pesymiści i Bardowie a także był założycielem zespołu Klan, autorem piosenek. Zaskakujący dla mnie życiorys! Dziękuję czytelnikowi!

Lot 273. An unusual Polish school oil, second half 20th century, the composition crowded with peasants and merchants, with a mildly surrealist tone. Signed to the bottom left (possibly Laszewski), stretcher label affixed to the reverse (Zaklad Stolarski, Lodz). The canvas measures 15″ x 22″, and the frame measures 17 1/2″ x 24 1/2″. Estimate $100 – 200. Circle Auction. 02/10/24. Sold $600

Wyniki rynku sztuki w 2023 roku w artinfo.pl

Rubens z Desy-Unicum (2022) i Rubens z PolswissArt (2023)

Na portalu artinfo.pl ukazało się podsumowanie wyników sztuki w Polsce w 2023 roku. Warto zapoznać się z przedstawioną statystyką i przypomnieć sobie fotografie wysoko sprzedanych prac. https://artinfo.pl/artinformacje/artinfo-pl-oglasza-wyniki-rynku-sztuki-za-2023-rok. Sam lubię analizować wyniki statystyczne i cenię sobie wysiłek autora artykułu. Wybrałem z podsumowania celowo jedno ze zdań na temat Rubensa bo słusznie zauważono, że:

Po raz kolejny w ostatnich kilku latach w czołówce sprzedaży pojawia się obraz kojarzony z pracownią Petera Paula Rubensa.”

Została w tym zdaniu świadomie lub nieświadomie ukryta prawda bo te dwa obrazy mogły kojarzyć się rzeczywiście z pracownią Rubensa lecz jedynie we snach, zarówno we śnie Desie-Unicum w 2022 roku oraz we śnie Polswiss Art w 2023 roku. W rzeczywistości obraz Rubensa z Desy został już opisany w Corpus Rubenianum jako KOPIA, natomiast ten sam los, spodziewam się, czeka obraz z Polswiss Art. Trudno zrozumieć te dwie sprzedaże (jeśli w rzeczywistości do nich doszło) i dlatego może dla wyjaśnienia zacytuję ze źródła zagranicznego dość mocną sugestię:

“Sometimes, the provenance of the funds can be more critical than the provenance of the art.”

Sprzedaż sztuki na aukcjach w Polsce została podliczona przez artifo.pl na 437 milionów złotych, czyli nieco ponad 100 milionów dolarów. Zainteresowanie polskich klientów malarstwem i rzeźbą w ostatnich latach mamy zatem na stabilnym poziomie, co cieszy. Przy okazji warto porównać wynik ten ze światową sprzedażą. Otóż, roczna sprzedaż aukcyjna sztuki na rynkach światowch rośnie bardzo powoli, ok 3% rocznie, i w 2022 roku wynosiłą około 68 miliardów dolarów. Innymi słowy, polski rynek stanowi mniej niż 0.2% rynku światowego.

To co psuje polski rynek antykwaryczny w oczach zachodu to właśnie agresywne, bezrozumne, bardzo zachłanne na pieniądze próby wskoczenia na najwyższą półkę sztuki przy braku jej zrozumienia i braku wiedzy u antykwariuszy. Polska znajduje się na peryferium światowego rynku sztuki i długo jeszcze tam będzie – wiedza o oczywistych przekrętach rozpowszechnia się w tym biznesie z szybkością światła. Oczywiście rozumiem, że rynek aukcyjny na zachodzie ma około 300 lat a w Polsce zaczął rozwijac się 30 lat temu.

Przypuszczam, że te głośne rekordy cenowe na polskim rynku aukcyjnym to głównie wynik współpracy pracowników domów z bardzo, bardzo wąską grupą niezwykle bogatych klientów, inwestorów czy kolekcjonerów (może ta granica czasami się zaciera). Tak się też dzieje oczywiście na zachodzie, gdzie wielkie wyniki są wynikiem relacji pracowników domów z dużym kapitałem, również nielicznych klientów. Jednak, …wedle stawu grobla.

Czy pamiętacie państwo szum sprzed ok dwóch lat w polskim świecie sztuki na tle wprowadzania NFT-ów (non-fungible tokens) oraz entuzjazmu z tym związanego? Obecnie panuje cisza. Ci co zostali podpuszczeni artykułami o nadzwyczajnej nowej formie inwestowania w sztukę zostali z ptaszkiem z dłoni. Jaki będzie przekręt 2024 roku? Czekam z ciekawością.

Brakuje mi w posumowaniu zdania, że polski rynek antywaryczny przez kolejny rok nie przeprowadził żadnych reform. O to apeluje od lat Janusz Miliszkiewicz wołając na puszczy, np. w swoim noworocznym artykule w Parkiecie, reklamowanym również na stronach PAC. Ten brak reform może należałoby uwypuklić oraz nacisnąć na Stowarzyszeni Antykwariuszy i Marszandów Polskich o zwołanie (nadzwyczajnego?) zebrania na poruszane tematy. Te tematy są podane we wspomnianym artykule jak schabowe na talerzach. Może chociaż jeden punkt dałoby się zrealizować w tym roku?

Uwagi na temat podsumowania 2023 roku przez artinfo.pl

Artinfo.pl opublikowało swoje rozważania na temat rynku sztuki w Polsce w roku 2023 pod tytułem „Sytuacja na rynku i podsumowanie sezonu 2023. Czas rekordów i stabilizacji”: https://artinfo.pl/artinformacje/podsumowanie-2022-23. Pozwolę sobie troche zakpić z tego podsumowania.

„Koniec roku to zawsze czas podsumowań. Kolekcjonerzy, domy aukcyjne, galerie i marszandzi zadają sobie pytanie, w jakim stanie jest aktualnie rynek sztuki. W tym celu prezentujemy nasz subiektywny przegląd najciekawszych sprzedaży publikowanych na stronach Artinfo.pl w okresie ostatnich dwóch lat.”

Podsumowanie ma oczywiście zawsze charakter subiektywy ale powinno uwzględniać prawdziwe rekordy bo o nich mówi się i pisze – są one wizytówkami domów aukcyjnych. Niewzględnianie niektórych rekordów może mieć charkter detrymentalny dla danego domu aukcyjnego i może być powodem głębokiego żalu.

“Grudzień w Polswiss Art to zawsze wyjątkowe obiekty elektryzujące kolekcjonerów i obserwatorów. Oferta, w której wybijały się prace Jacka Malczewskiego, Magdaleny Abakanowicz i Wojciecha Fangora.”

W tym fragmencie podsumowania przeczytamy np. o sprzedaży znakomitej pracy Wyczółkowskiego (900,000 zł). O czym redakcja jednak zapomniała pisząc o domu Polswiss Art i dlaczego ta aukcja byla aż tak pamiętna – czy z powodu obrazu Wyczółkowskiego? Redakcja zapomniała oczywiście o wyniku aukcji ‘warsztatu Rubensa’ o czym sama ogłosiła w grudniu zaraz po wydarzeniu w następujący sposób:

„Aukcja rozpoczęła się z przytupem, bo już drugą pozycją w katalogu było XVII-wieczne dzieło z pracowni Petera Paula Rubensa. Wraz z opłatą aukcyjną praca została sprzedana za4 620 000 zł!

Jak można zapomnieć w podsumowaniu roku 2023 o tym najważniejszym wydarzeniu? Sprzedaż tego ‘Rubensa’ miała być kolejnym wprowadzeniem polskiego rynku antykwarycznego na światowy Olimp. Brak wzmianki o tym obrazie może sugerować o braku jego koszerności. Panuje teraz dziwne milczenie na temat tej Świętej Rodziny z “pracowni Rubensa”.

Brakowało w podsumowaniu 2023 refleksji nad tym co nadal ‘gryzie’ ten polski rynek. Takiego podsumowania artinfo. pl nie dokonało by, jak sądzę, nie duplikowac artykułu Janusza Miliszkiewicza z noworocznego Parkietu. Prestiż artinfo.pl mógłby automatycznie wzrosnąć i to nie tylko w moich oczach, gdyby firma odniosła się polemicznie do kilku następujących spraw zawartych w tym artykule:

  • brak instrumentu prawno-logistycznego pozwalającego na sprawdzenie, czy podany do wiadomości publicznej wynik licytacji jest prawdziwy i czy transakcja doszła do skutku
  • wprowadzenie obowiązkowych protokołów spisywanych po aukcjach aby firma płaciła podatki od podanych wyników
  • kreowania wysokich cen jako skutek podawania fikcyjnych cen
  • brak prawnej definicji eksperta, który orzeka o autentyczności dzieł sztuki
  • liberalizacja prawa zezwalającego na stały wywóz z Polski dóbr kultury narodowej, którymi handluje rynek sztuki
  • blokowaniem krajowych mediów przez domy aukcyjne przed publikowaniem rzetelnych informacji o patologiach na rynku sztuki i blokowanie publikacji pismami przedprocesowymi lub pozwami sądowymi

Tyle dało mi sie wyekstrahować z pierwszej części artykułu Janusza Miliszkiewicza. Można dodać więcej jeśli jakaś polemiczna dyskusja się rozwinie. Artino.pl ostrzega, że w przyszłosci:

Możliwa jest korekta, która będzie dotyczyć prac przeszacowanych, których cena nie zawsze była adekwatna do wyjątkowości i jakości artystycznej.”

Ciekawi mnie, które to prace są oceniane przez artinfo.pl za przeszacowane? Proszę o odwagę i podanie nazwisk przekazywanych poczta pantoflową? Więcej detali i przejrzystości dziennikarskiej proszę czyli kawa na ławę!

Sumując, chciałoby się przeczytać nie tylko o osiągniętych najwyższych cenach i o sprzedażach obrazów klasy muzealnej, choć to ważne, lecz również otrzymać rzetelną analizę polskiego rynku w 2023 roku oraz propozycjach leczenia tego rynku w 2024 roku. Czytam w prasie lepsze artykuły o przyczynach wzrostu cen mieszkań w Warszawie i analizach tego rynku na przyszłość.

Załączam pozdrowienia licząc na polemikę.

PS. W ostatnim zdaniu podsumowania autor (autorka?) ubawiła mnie swoją polszczyzną pisząc o potencjalnych nowych klientach vel kolekcjonerach jako o „osobach dopiero nabierających zdolności zakupowych”. Przypominają mi się metki wiszące na żyrandolach za czasów PRL-u z napisem ‘zwis sufitowy’. W jaki sposób można nabrać zdolności zakupowych i co to są zdolności zakupowe? Czy do robienia zakupów trzeba mieć jakieś specjalne zdolności czy też wystarczy gotówka? Czy jest jakaś szkoła ucząca tych zdolności czy też się je w jakiś sposób automatycznie nabywa? (noworodek nabiera zdolności oddechowych otrzymując klapsa w goły tyłek). Proponuję by autor(ka) tego podsumowania ‘nabrał(a) również zdolności językowych’.

2023. Krótkie podsumowanie

Mija kolejny rok działalności Polish Art Corner. Pora na podsumowanie z tradycyjną mapą generowaną automatycznie przez portal-host.

Okazało się, że blog dotarł w 2023 roku już do 176 państw na świecie spośród chyba 195 zajestrowanych (2022 – 168; 2021 – 136). W Europie nie ma już białych plam, w Azji jedynie w Tadżykistanie i Korei Pólnocnej nikt nie przeglądał artykułów PAC. Na innych kontynentach, niedociagnięcia nadal widzę w Nowej Gwinei (Australia i Oceania) natomiast w Amerykach jedynie Haiti oraz trzy dawne Gujany mają w nosie polską sztukę. Cieszy mnie zdecydowanie większe zainteresowanie blogiem w Afryce, porównując do ubiegłego roku. Najwięcej czytelników mam w Polsce a następnie w Niemczech i USA.

Najbardziej czytanym wpisem roku 2023 był artykuł o Rubensie z Polswiss Art (https://polishartcorner.com/2023/11/23/rubens-z-prado-i-rubens-pracownia-artysty-z-polswissart-za-1000000-1500000/). Obiecuję czytelnikom, że wrócimy w 2024 roku do tej sprawy by zrozumieć w jaki sposób przypisano ten olej warsztatowi Rubensa oraz datowano go w tak wąskim przedziale dat. Otrzymałem na ten temat wiele listów od historyków sztuki, dziennikarzy i kolekcjonerów z Polski i zagranicy.

Blog zmienił w 2023 roku nieco profil. Jedynie na początku roku prezentowałem zapowiedzi aukcyjne a później ujawniałem jedynie osiągnięte ceny. Uważni czytelnicy podawali mi czasem tematy na tacy by zająć się krajowymi ekstremalnymi sytuacjami – ta aktywność być może będzie kontynuowana w przyszłym roku. Powstał nawet pomysł powołania działu „RED FLAG” o najbardziej rażących próbach zawłaszczenia cudzym majątkiem; tutaj współpraca czytelników będzie konieczna. Będę obserwował, będę rozważał sygnały czytelników i będę pisał do społu z innymi.

Dziękuję gronu aktywnych czytelników za listy i komentarze, za dzielenie się swoją wiedzą, dziękuję tym którzy mnie poprawiali. Szczególne podziękowania składam Panu K. Z. za wzbogacanie blogu swoimi felietonami. Blog jest otwarty na różne nowe pomysły, nowe działy autorskie. Proszę być odważnym i nie krępować się z nowymi propozycjami.

Dosiego Roku!

Boże Narodzenie 2023

Władysław Skoczylas. Szopka góralska

Czytelnikom Polish Art Corner przesyłam serdeczne życzenia zdrowych, radosnych i pogodnych Świąt Bożego Narodzenia oraz pomyślności w Nowym Roku 2024.

Johann Baptist Matthias Lampi – attr. (1807 – 1857)

Johan Baptist Matthias Lampi (attr.). Portrait of Karolina Hauke née Steinkeller

Polonik na francuskim rynku. Obraz wnuka (atrybucja) ‘naszego’ Jana Chrzciclela Lampiego przedstawiający Karolinę Hauke z domu Steinkeller. Przypisanie nazwiska kobiety sportretowanej jest w oparciu o nalepkę naklejoną na ramie. Obraz jest sygnowany. Spodziewam sie, że więcej informacji o sportretowanej doślą wkrótce czytelnicy.

Nalepka z na ramie

Lot 4438. Johann Baptist III von Lampi (1807-1857), attr. to, Portrait of Karolina Hauke (1803-1874) née Steinkeller, on canvas, signed, 83 x 67 cm. Estimate CHF 1,500 – 2,500. Piquet Hotel. 12/06/23. Sold CHF 5,000

Sygnatura

LAMPI, Austrian family of painters. Matthias Lampi (1698–1780), the son of a Tyrolean farmer, was a minor church and decorative painter. He and his wife, Klara Margarete Lorenzoni, had 14 children, their youngest son being Johann Baptist Lampi I, who was active in Italy, Poland and Russia as well as his native Austria. Of his three sons and four daughters, Johann Baptist Lampi II and Franz Xaver Lampi (1782-1852) were the most important artists. Johann Baptist the younger followed in his father’s footsteps as a portrait painter, and his style is often indistinguishable from the latter’s. Franz Xaver is also noted as a portrait painter. Johann Baptist Matthias Edler von Lampi (1807–1857), the son of Johann Baptist the younger, was a painter working in Vienna.

Polish school a la Alfred Wierusz – Kowalski

Polish school a la Alfred Wierusz – Kowalski. Coach with girls and farmers in landscape

Austriacki dom aukcyjny wyraźnie i uczciwie zaznaczył, że jest to jedynie ‘polska szkoła’. Jednak, znaleźli sie mądrzejsi, potafiący odczytać sygnaturę …. i poniosły ich konie. 7,900 euro to pokaźna suma. Możnaby odbyć podróż dokoła świata (nieco przesadzam) lub kupic i wypić ok 800 butelek słabego wina.

[Czego pan się czepiasz? Przecież obraz wyraźnie jest podpisany A. Wierusz-Kowalski. To była okazja na rynku!]

Sygnatura

Lot 178. Polish School 19th Century, coach with girls and farmers in landscape, described bottom left, unreadable, framed, 75 x 100 cm. Art Antique Gallery & Auctioneers E. P. Deutsch. 11/21/23. Sold 7,900 euro.

Władysław Bończa-Rutkowski (1840 – 1905)

Władysław Bończa-Rutkowski. Polnische Landschaft mit Kirche

Obraz duży wymiarami i pejzaż z architekturą murowanego wiejskiego kościoła jest przyjemny lecz przesłodzony tym lecącym bocianem. Ciekawe, czy kościól malowany był z natury a jeśli tak to z jakich okolic i czy dotrwał do naszych czasów.

Lot 1381. Boncza-Rutkowski, Wladyslaw 1841 Nowy Dwor Mazowiecki – 1905 Starozreby. Polnische Landschaft mit Kirche. Signiert. Öl/Lwd., 87 x 135 cm. Opening 500 euro. Dusseldorfer. 11/04/23. Sold 3,300 euro

Natan (Nathan) Grunsweigh (1880 – 1956)

Natan (Nathan) Grunsweigh. Jeune garçon au piano

Doceniony obraz przedstawiający skupionego chłopca, wpatrzonego w nuty i grającego na pianinie.

Lot 122. Nathan GRUNSWEIGH (Cracovie 1880 – Paris 1956). Jeune garçon au piano. Huile sur toile 58,5 x 72 cm. Signé en bas à gauche peu de façon peu lisible “Grunsweigh”. Estimate 1,000 – 1,500 euro. Millon. 10/24/23. Sold 3,200 euro