Lot 681. Magdalena Abakanowicz 1930 – 2017. Magah, incised with artist’s monogram, title, date 1989 and stamped with the foundry mark H. NOACK BERLIN (on the base), bronze , 63.5 by 21.6 by 19.7 cm. Executed in 1989-90. Provenance: Dorothy Goldeen Gallery, Santa Monica. Acquired from the above in November 1991 by the present owner. Estimate $15,000 – 20,000. Sotheby’s. 10/01/25. Sold $18,000
Magalena Abakanowicz wykonała w latach 80-tych XX w. cykl podobnych prac w brązie (Incarnation Cycle), które były przedmiotem na aukcjach, głównie w największych domach aukcyjnych (np. https://polishartcorner.com/2024/07/31/magdalena-abakanowicz-1930-2017-54/). By poznać osiągnięte ceny i przygotować się do tej aukcji warto zwłaszcza przejrzeć wyniki w Sotheby’s i Christie’s.
Ryszard Piotrowski. Marble statue of two reclining figures, 1998
Lot 4121. Ryszard Piotrowski (1952-). Marble statue of two reclining figures, signed and dated 1998, 48 x 31 cm, 33.40 kilograms. Estimate €400 – 800. Derksen Veilingbedrijf. 09/18/25. Sold €1,100
Ryszard Piotrowski jest rzeźbiarzem tworzącym w marmurze, brązie, terrakocie. Ma chyba obecnie pracownię w Czerwińsku nad Wisłą, malowniczym małym miasteczku slynnym z romańskiej katedry a także istotnego faktu historycznego jakim była niezwykle sprawna przeprawa wojsk Jagiełły w 1410 roku prowadząca po kilku dniach do bitwy z Krzyżakami, jak się okazało pod Grunwaldem. Artysta ma swoją stronę autorską (https://ryszardpiotrowski.art.pl/) przedstawiającą głównie duże wymiarami rzeźby niedawno wykonane. Na polskich aukcjach pojawiło się w ostatnich latach kilka jego prac. Ciekawe jest, że stosuje marnur kararyjski do swoich prac. Jedna z nich pojawiła się właśnie na aukcji w Holandii, skromnie wyceniona porównując do wycen w Polsce (20,000 – 40,000 PLN). Byłą to jedna z lepszych kameralnych jego prac o charakterze sensulanym. Szkoda, że artysta poszedł później drogą artystyczną typu XXX tworząc sporo prac już nie erotycznych lecz z pogranicza pornusów. Rozważałem zakup tej rzeźby na aukcji lecz przeraziłem się jej wagą (34 kg) i stąd pewnie wariackimi kosztami przewozu przez Atlantyk.
Otrzymałem od czytelnika dość długi i ciekawy list na temat rzeźbiarza Franciszka Kucharzyka. Autor wyraził zgodę na jego opublikowanie prosząc o zachowanie anonimowości. Pisałem o Kucharzyku już kilkakrotnie na łamach PAC (np. https://polishartcorner.com/2025/08/20/franciszek-jozef-kucharzyk-1880-1937/) i odnalezieniu daty jego śmierci. Obecnie, korespondent uzupełnia informacje o tym artyście z okresu I wojny światowej oraz z czasów II Rzeczpospolitej. List publikuję w całości bo sporo wnosi nieznanej wiedzy biograficznej o tym artyście. Oby więcej było listów podobnej treści a zaczną na blog zaglądać nie tylko lubownicy (tak kiedyś mawiano) polskiej sztuki, kolekcjonerzy i handlarze lecz może czasami zabłąka się jakiś historyk. Jako ilustrację do wpisu pokazuję fotografię jednej z rzeźb Franciszka Kucharzyka, połączenie brązu z kością słoniową. Rzeźba to pojawiła się na rynku w USA w 2008 roku – sądzę, że jest egzemplarz unikalny.
Powiększenie
List czytelnika za który dziękuję:
Pragnę dodać kilka uwag o Franciszku Kucharzyku a kierowały mną uwagi autora blogu o braku jego prac z okresu II Rzeczpospolitej. Moje poszukiwanie są niezależnym uzupełnieniem opracowania, które wcześniej opublikował Maciej Daniek https://mojrzepiennik.blogspot.com/2024/07/franciszek-jozef-kucharzyk-niedoceniony.html. Dotarłem do nieznanych powszechnie materiałów biograficznych o Franciszku Kucharzyku, które pojawiły się nieoczekiwanie w książkowych opracowaniach na temat wojskowości w okresie II Rzeczpospolitej. Najważniejsze źródło stanowi książka autorstwa Jana Rysia pt. ”Korpus Kadetów nr 1 (1918- 1939). Okres łobzowski (1918-21)”, Kraków 2022. Wyd. Naukowe Akademii Ignatianum w Krakowie. Autor książki opisując historię Korpusu Kadetów nr 1 przedstawił szereg biografii oficerów tam zatrudnionych. Niespodziewanie, jednym z oficerów wojska II Rzeczpospolitej okazał się Franciszek Kucharzyk, znany nam jako wiedeński artysta-rzeźbiarz.
Chciałbym wyrazić podziękowanie autorowi książki za przesłanie mi fotokopii ‘Karty ewidencyjnej’ Franciszka Kucharzyka, zachowanej w Centralnym Archiwum Wojskowym, składającej się z czterech stron formularza bardzo czytelnie ręcznie wypełnionego przez artystę w 1921r. Ten dokument stanowi niekwestionowane źródło informacji o Franciszku Kucharzyku, wówczas kapitanie polskiego wojska.
Informacje zawarte w karcie ewidencyjnej Franciszka Kucharzyka stanowią nieznane do tej pory źródło wiedzy o jego karierze wojskowej i artystycznej jak też doprowadziły do korekty jego daty urodzenia. Arysta podał, że urodził się 19 marca 1881 roku co przesuwa datę do przodu dokładnie o rok w stosunku do podanej w Słowniku Artystów Polskich oraz innych wtórnych źródłach.
Jan Ryś poświęcił karierze wojskowej Franciszka Kucharzyka ponad stronę swojej książki (str. 113 i 114):
„Od powstania Szkoły Podchorążych związany był z nią por. Franciszek Kucharzyk. Urodził sie 19 marca 1881 roku w Rzepienniku w Małopolsce. Był absolwentem szkoły przemysłu drzewnego w Zakopanem (1894 – 1899), gdzie specjalizował się w rzeźbie figuralnej. Jako uzdolniony artystycznie kontynuował naukę w ośmioletniej szkole artystyczno-przemysłowej w Wiedniu, którą ukończył w 5 lat (1899 – 1904) i dalej uczył sie przez 4 lata w tamtejszej akademii sztuk pięknych, w szkole mistrzów. Był laureatem nagrody barona Rotszylda i Nagrody Rzymskiej, co umożliwiło mu podróże naukowe po Szwajcarii, Francji, Anglii, Belgii, Holandii, Niemczech i Włoszech. Do armii austriackiej został wcielony dnia 1 października 1904 roku i rozpoczął naukę w jednorocznej szkole oficerówrezerwy przy 16 pok w Krakowie, po ktorej został przeniesiony do rezerwy. W latach 1911 – 1914 uczył rysunków w szkole przemysłowej w Wiedniu i terenoznawstwa w szkole kadeckiej piechoty w Bernie. Posiadał uprawnienia do nauczania w szkołach rządowych w zakresie rysownictwa, modelowania, malarstwa i architektury. Po wybuchu wojny został zmobilizowany i 17 sierpnia 1914 roku skierowany na front rosyjski, ale już 23 sierpnia zachorował na zapalenie płuc i znalazł się w szpitalu. Po wyjściu (13 XII) skierowany został do dawnej jednostki, a następnie, jako dowódca plutonu, do kompanii wartowniczej w Ołomuńcu i do batalionu zapasowego. Od 30 sierpnia do 26 września 1915 roku przebywał na froncie włoskim jako dowódca kompanii. Tam został ciężko ranny (postrzał w rekę, w pierś i brzuch, strzaskana goleń jednej nogi). Awans na podporucznika otrzymał 1 listopada 1914 roku, a na porucznika 1 lutego 1918 roku. Szpital opuścił 17 czerwca 1918 roku i wrócił do sztabu 16 pok. Odznaczony został kilkoma ważnymi orderami austriackimi, m. in. brązowym medalem Signum Laudis z mieczami. Od 30 września do 1 listopada 1918 roku był nauczycielem w szkole kadeckiej w Bernie, po czym na powrót został przeniesiony do Łobzowa. 3 listopada 1918 roku wstąpił do Wojska Polskiego. Do Szkoły Podchorążych w Łobzowie został faktycznie przydzielony 16 listopada, choć oficjalny rozkaz Polska Komenda Wojskowa w Krakowie wydała 20 listopada. Objął stanowsko dowódcy kompanii i nauczyciela. W dniu 20 sierpnia 1920 roku, już jako kapitan (awans 1 IV 1920), został przydzielony do batalionu wartowniczego na stanowisko oficera ewidencyjnego, pozostając nadal w ewidencji korpusu i pełniąc dotychczasowe funkcje. Przydział ten cofnięto 17 września 1920 roku i do 1926 roku Kucharzyk związany był z korpusem. Poza nauką rysunków wykładał również instrukcje wojskowe i opiekował się biblioteką zakładu. Cieszył się uznaniem jako doby nauczyciel, dzielny oficer, wzorowo pilny, i o dużej wiedzy fachowej.”
Franciszek Kucharzyk bardzo powściągliwie napisał w kwestionariuszu o zranieniu na froncie włoskim („bardzo ciężko ranny”). W szpitalu przebywał prawie przez trzy lata i domyślać się należy, że został inwalidą. W jednej z rubryk kwestionariusza lekarz wojskowy napisał o nim, że nie nadawał się do czynnej służby frontowej.
W 1921 został przeniesiony wraz z Korpusem Kadetów nr 1 z Łobzowa (dzielnica Krakowa) do garnizonu we Lwowie. Był w nim zatrudniony do 1926 roku.
Garść informacji o ciągu dalszym kariery wojskowej Franciszka Kucharzyka znajduje się również w innej książce, autorstwa Henryka Pawłowskiego, „Kadra oficerska i dydaktyczna Korpusu Kadetów w Rawiczu” (2015, ISBN: 978-83-63927-31-8). Wymieniony jest w niej na stronie 110 jako Prof. Ppłk. Franciszek Kucharzyk, wykładowca rysunków w Korpusie Kadetów 3 w latach 1926 – 1929, który osiedlił się w Rawiczu wraz z żoną lekarką. W roku szkolnym 1926/27 w corocznym przeglądzie kadry otrzymał ocenę wybitną za swoją pracę. Po przejściu w stan spoczynku miał wyprowadzić się z tego miasta.
Jak wytłumaczyć przyczynę porzucenia przez Franiciszka Kucharzyka w odrodzonej Polsce kariery artystycznej tak przecież dobrze rozwijającej się w Wiedniu? Wydaje mi sie, że z braku źródeł można jedynie snuć przypuszczenia. Moim zdaniem, był to splot czynników z których najważniejszym mogło być inwalidztwo rzeźbiarza odniesione w czasie wojny. Drugim czynnikiem mogła być ciężka sytuacja gospodarcza w Polsce, czyli bieda powojenna. Trudno bowiem było oczekiwać by artysta a w dodatku inwalida zdołał utrzymać się z tworzenia pracochłonnych rzeźb nie mając pewności ich sprzedaży. Stała praca w wojsku dawała pewną stabizację finansową (żołd), uznanie, i prawdopodobnie satysfakcję z przydatności uczenia kadetów. To są jedynie moje przypuszczenia będące odpowiedzią na uwagi autora blogu o nieobecności Franciszka Kucharzyka w świecie sztuki w okresie II Rzeczpospolitej. W sumie, bez znajomości kariery wojskowej trudno zrozumieć przerwanie pracy artystycznej tego artysty.
Załączam fotokopie czterech stron Karty Ewidencyjnej Franciszka Kucharzyka, które można w przyszłości wykorzystać do uzupełnienia o nim hasła biograficznego. Pozdrawiam, (XY)
Lot 68. Jean LAMBERT-RUCKI. Le Maréchal Ney. Bronze with brown patina. Signed. Early edition casting. Black marble base (small chips). H: 42 cm, width (excluding base: 14 cm). Estimate €600 – 800. Hubert Deloute. 09/07/25
Jedna z bardzo rozpoznawalnych rzeźb Jeana Lambert-Ruckiego. Jej odlewy są tanie bo współcześni Francuzi mocno zerwali z historia napoleońską i nie bardzo cenią ten okres. Jeden z egzemplarzy, z zieloną patyną, został sprzedany w Christies za €1,200.
Lot 1020. FRANCISZEK JOZEF KUCHARZYK (1880 – 1930) – “Altwienerin” – vergulde sculptuur in brons – gesigneerd – H: 24 cm. Estimate €100 – 200. DeWit. 08/24/25
Na stronach bloga pochodzącego z Rzepiennika Strzyrzewskiego, czyli miejsca urodzenia Franciszka Kucharzyka, pojawiła się udokumentowana informacja na temat daty śmierci tego rzeźbiarza. Do tej pory źródła podawały niepewny rok 1930, lecz obecnie mamy notatkę z gazety międzywojennej przesuwającą ten moment na rok 1937 (https://mojrzepiennik.blogspot.com/2024/07/franciszek-jozef-kucharzyk-niedoceniony.html). Sporo rzeźb tego artysty wypłynęło na rynek w ostatnich 15 latach i jedną z nich jest pokazany tutaj pozłacany(?) brąz przedstawiający młodą dziewczynę, określoną na napisie podstawy jako Altwinerin. Przypuszczam, że praca powstała przed wybuchem I wojny światowej. Franciszek Kucharzyk studiował a potem pracował głównie w Wiedniu. Jego nazwisko ulegało tam czasami zniekształceniu przez pracowników odlewni rzeźb – bywało przedstawiane jako ‘Kucharczyk’ innym razem jest to ‘Kucharzik’ a obecnie na rzeźbie mamy napis ‘Kuharzik’. W większości przypadków pisownia nazwiska jest jednak prawidłowa. W sumie, niewiele wiadomo o działalności tego artysty po zakończeniu I wojny światowej i warto pogrzebać bu dociec dlaczego przestał tworzyć po odzyskaniu przez Polskę niepodległości. Ciekawe, że w eseju “A History of Polish Art”, autorstwa Józefa Holewińskiego, wydanym w języku angielskim w 1916 roku w Londynie przez Polish Information Commitee, Franciszek Kucharzyk jest wymieniany (strona 41) jako jeden z ‘most gifted in sculpture‘ (książkę tę można łatwo odnaleźć w sieci i ściągnąć na własny komputer)
Co zatem było powodem (chyba) zupełnego braku akywności artystycznej Franciszka Kucharzyka w dwudziestoleciu międzywojennym?
Lot 11. CYPRIEN GODEBSKI (Poland, 1875- France, 1937). “Genius and brute force, 1888. Patinated bronze. Signed “C. Godebski”. Measurements: 93 x 39 x 39 cm. . Estimate €13,000 – 16,000. Sedtart. 09/17/25
The sculpture referred to was conceived in 1888 and responds to the nineteenth-century tradition of representing abstract ideas and human feelings through allegorical figures. In this particular case, the work reflects with academic sensitivity a synthesis of formal idealism and symbolic content, typical of fin-de-siècle sculptural taste. A life-size marble version is preserved in the permanent collection of the Musée d’Art de Toulon, which underlines both the artistic value and the institutional recognition achieved by the piece. The author of this work, Cyprien Quentin Godebski, also known as Cyprien (de la Frenaye) Godebski, was a leading figure in 19th century European sculpture. Born into a family of intellectuals of Polish origin, he was the son of the writer Franciszek Ksawery Godebski (1801-1869) and Ludwika Dezyderia Rymi?ska, as well as the grandson of the renowned poet Cyprian Godebski (1765-1809). This cultural heritage linked him from a young age to the literary and artistic circles of Europe, influences that would be reflected in his aesthetic sensibility and in the symbolic dimension of his production. Godebski began his artistic training under the tutelage of the sculptor François Jouffroy, one of the great names of 19th century French academic sculpture. He made his debut at the prestigious Paris Salon in 1857, an event that marked the beginning of a sustained and wide-ranging exhibition career. His participation in the Salon remained constant until 1896, evidence of his relevance within the French art scene of his time. During his career, Godebski briefly held teaching posts at the St. Petersburg Academy of Art, thus contributing to the dissemination of French academic canons in the Russian context. His work, distinguished by its technical quality, compositional refinement and allegorical sensibility, is scattered in public and private collections in many countries, including France, England, Russia, Poland, Belgium, Hungary, Ukraine, Monaco and Peru, which attests to his international projection and the appreciation that his sculptures generated beyond the French sphere. On a personal level, Godebski maintained close ties with important figures in the European cultural life of his time. He was friends with influential writers, musicians and artists such as Stéphane Mallarmé, Franz Liszt, Gioacchino Rossini, Gabriel Fauré, Alphonse Daudet and the brothers Edmond and Jules de Goncourt. These relationships reflect the intellectual and artistic environment he frequented, which undoubtedly enriched his work and his vision of art as a transcendent and universal form of expression. Estimate €13,000 – 16,000. Sedtart. 09/17/25
Egzemplarz czy egzemplarze rzeźby Cypriana Godebskiego “Geniusz i siła brutalna” były wielokrotnie obiektem aukcji w Polsce. Na rynkach zachodnich również pojawia się stosunkowo często co może świadczyć o jej popularności i sporej ilości wykonanych kopii. Wysokość tej rzeźby oscyluje od 91 cm do 93 cm co niekoniecznie może świadczyć o niedokładności pomiaru a raczej o odlanych kolejnych partiach tej pracy na skutek jej popularności pod koniec XIX wieku. Oryginał tej pracy o wysokości 2,6 metra wykonał artysta w marmurze, zaś jej nieco póżniejsze zmiejszone odlewy w brązie krążą obecnie po aukcyjnym świecie.
Bolesław Biegas (Biegalski). Zranione życie, (2/8)
Lot 49. Boleslaw Biegas. Zranione życie (Wounded Life), bronze with black patina, incised with the artist’s signature and stamped with the number and foundry mark “Boleslaw Biegas Blanchet Fondeur 2/8” lower edge; 15 x 19 7/8 x 6 1/4 in. (38.1 x 50.5 x 15.9 cm). Conceived in 1907 and cast at a later date, in France, this work is number 2 from an edition of 8. Provenance: Private Collection; Sotheby’s, New York, September 29, 1994, lot 16A; Private Collection (acquired at the above sale); Thence by descent to the present owner. Estimate $8,000 – 12,000. Phillips. 07/02/25. Sold $13,000
Ta rzeźba Bolesława Biegasa opisana jest w albumie Xaviera Deringa pod nazwą Cierpienie (La Vie Blessee), z datą wykonania w 1905 roku. Pokazany jest tam olew w brązie z ciemo-brązowo patyną lecz nie jest podane jaka odlewnia ją wykonanła. Obecna rzeźba o czarnej patynie z domu Phillips pochodzi z kolekcji zmarłych niedawno Alicji i Stanisława Jonasów (część kolekcji malarstwa lictował kilka dni temu Shapiro Auctions). Jest to jeden z ośmiu egzemplarzy i podejrzewam, że może to być produkcja pośmiertna. Początek obecnego lipca jest znakomity dla polskiej rzeźby na zachodnich rynkach.
Lot 50. Henryk Kuna. Tête de femme. bronze with dark brown patina, incised with the artist’s signature and stamped with the foundry mark “A VALSUANI CIRE PERDUE HKUNA” lower edge, 14 1/2 x 12 3/8 x 9 in. (36.8 x 31.4 x 22.9 cm). N.d., executed in France. Provenance: Collection of Helena Rubenstein, New York; Her sale, Parke-Bernet Galleries, New York, April 27, 1966, lot 604; Collection of Geoffrey Beene, New York; His sale, Sotheby’s, New York, September 24, 2005, lot 103; Private Collection; Thence by descent to the present owner. Estimate $5,000 – 7,000. Phillips. 07/02/25. Sold $9,500
Rzeźba Henryka Kuny wykonana we Francji w odlewni Valsuani, prawdopodobnie w jednym egzemplarzu. Proweniencja sięga kolekcji Heleny Rubinstein by po jej śmierci w 1965 roku znaleźć się na aukcji w wówczas największym i słynącym dużą renomą nowojorskim domu Parke-Bernet, wykupionym później przez Sotheby’s. Za kilka dni na aukcji w Sotheby’s będziemy mieli abstrakcyjną rzeźbę Henryka Stażewskiego, (https://polishartcorner.com/2025/06/29/henryk-stazewski-1894-1988-65/) natomiast dzisiaj subtelnie wymodelowaną rzeźbę Henryka Kuny. Nie mam problemu by skłonić się ku obecnej.
Lot 14. Henryk Stażewski 1894 – 1988. Kompozycja przestrzenna, signed and dated 1967 (inside the base), aluminum sculpture and varnished plywood base, 97 x 40 x 24 cm; 38 ¼ x 15 ¾ x 9 ½ in. Executed in 1967. We thank Mr. Andrzej Szczepaniak for the information he kindly provided on this work. Estimate €30,000 – 40,000. Sotheby’s. 07/08/25. Sold €25,400
Unikatowa rzeżba Henryka Stażewskiego z 1967 roku powinna wzbudzić spore zainteresowanie.
Lot 66. MAGDALENA ABAKANOWICZ (1930-2017). Standing Figure, signed with the artist’s monogram and dated ’86’ (on the reverse of the right leg), bronze; 63 x 19 ¼ x 10 7/8in. (160 x 49 x 27.5cm.). Executed in 1986. Provenance: Marlborough Gallery, New York. Private Collection (acquired from the above in 1992). A Life in Art: the Mallin Collection, Sotheby’s London, 15 October 2022, lot 270. Acquired at the above sale by the present owner. Estimate GBP 50,000 – 70,000. Christies. 06/26/25. Sold GBP 40,000