Obecność tzw. ‘certyfikatu autentyczności’ dołączonego do sprzedawanej pracy malarskiej zawsze zatrzymuje mój wzrok i skłania mnie do uważnego przeczytania. Były już certyfikaty i różnego rodzaju opinie dołączane do prac za grube miliony złotych (np. do pracy tzw. Rubensa sprzedawanego w Polswissart – patrz dział RED FLAG na tym blogu), były fałszowane certyfikaty profesora Feliksa Kopery, podobnie prof. Kazimerza Buczkowskiego. Obecnie pragnę pokazać z nadchodzącej aukcji w nowojorski Antique Arena cenrtyfikaty kilku prac tam sprzedawanych. Jeden z certyfikatów uderza w dobro firmy p. Konopackiego (Art Konsultant), inne podpisuje ktoś z Krakowa podpierając się osobą nieżyjącego już profesora Mieczysława Porębskiego. Zakskującym dla mnie jest dołączenie przez amerykański dom centyfikatów sygnowanych przez wnuczkę Tamary Łempickiej (dość łatwo o wygranie procesu sądowego). Dawniej, eksperci tacy jak Feliks Kopera czy Kazimierz Buczkowski pisali swoje ekspertyzy na zwykłej kartce papieru na maszynie do pisania. Obecnie drukowane są na dekoracyjnych formularzach mającymi piękne ramki bo jak wiadomo in bardziej dekoracyjny taki certyfikat tym bardziej jest wiarygodny. Próbowałem zidentyfikować te nazwiska ekspertów lecz bez powodzenia. Może rzeczywiście istnieją? Pozytywnym elementem tej aukcji są niskie ceny i można sobie kupić rysunek ‘Łempickiej’ za $100 a certyfikat jest darmowy.
Apeluję równocześnie aby polskie domy aukcyjne i galerie przestały dołączać do sprzedawanych obiektów własne certyfikaty poświadczające autentyczność. Są obe zbędne, niewiarygodne, ząśmiecają / zamulają rynek.
Na zakończenie warto sobie przypomnieć nadal auktualny artykuł Wojciecha Szafrańskiego z 2012 roku wktórym jest również mowa o certyfikatach. Poniżej jego PDF.
Max Haneman. Our Lady of Czestochowa and Saint Clement Church in Zakopane, 1932
Lot 97. Maks Haneman (Polish, 1882-1942) – Our Lady of Czestochowa and Saint Clement Church in Zakopane, Oil on Canvas, 1932. Signed and dated. 65x90cm. Estimate $1,500-$3,000. Pasarel. 10/30/25
Widok na kościół św. Klemensa na Pęksowym Brzyzku (tzw. stary kościółek) w Zakopanem. Kościół, pobudowany w połowie XIX wieku, stoi na cmentarzu przeznaczonym dla zasłużonych osób.
Lot 711. Vladimir de TERLIKOWSKI (1873-1951). Venice – 1932. Oil on canvas. Signed and dated lower right. 46 x 61 cm. Estimate €1,800 – 2,500. Cannes Encheres. 10/17/25. Sold €2,800
Przetworzony przez Włodzimierza Terlikowskiego widok na jeden z domów weneckich. Sporo prac tego malarza jest obecnie na rynku i dlatego tutaj ochłodziłbym swój entuzjazm.
4456532. KRYSTYNA SZALEWSKA (POLEN, 1938-2022). Woman among flowers, signed, dated 1976, pastel on paper. Inside passepartout 54 x 49 cm. Frame outer dimensions 72,5 x 52,5 cm. Estimate €136. Crafoord. 11/02/25
Ta praca będąca połączeniem pastelu i tuszu na małej kartce papieru została nazwana przez Krystynę Szalewską “Zakwitanie” z czym w pełni się zgadzam i popieram. Bardzo ciekawa tematycznie praca tej zupełnie nieznanej wcześniej mi artystki. Warto zauważyć staranność Krsytyny Szalewskiej w oddaniu detali, co do kreski. Praca była wystawiona na wystawie w Szwecji w 1976 roku co potwierdza równie obazowa nalepka wystawowa świadcząca o profilu tematycznym tej wystawy.
Zgadzam się z czytelnikami, że na blogu powinno być więcej o Krystynie Szalewskiej o mniej o Mirosławie Bałce.
Maurycy Gottlieb ? Portrait eines jungen Mädchens mit rotem Barett.
Lot 61116. Gottlieb, Maurycy (Drohobytsch 1856 – 1879 Krakau) attr. Gemälde/Studie “Portrait eines jungen Mädchens mit rotem Barett“, Tempera auf dünnem Karton, junges Mädchen im Profil mit in die Stirn gezogenem Barett, nicht signiert, 24 x 18,2 cm, 1870er Jahre, später auf festen Karton doubliert, insgesamt guter Zustand mit Retuschen (ausführlicher Zustandsbericht auf Anfrage), ungerahmt 0158 Die kleine Studie wurde in den 1990er Jahren aus Privatbesitz als “Deutschrömer, Umkreis Feuerbach” erworben und befand sich seither in Privathand, 2024 kam in Israel ein kleines, von Maurycy Gottlieb signiertes und “Roma” bezeichnetes Portrait der gleichen Person in ähnlicher Größe zur Auktion (MatsArt Auctioneers & Appraisers Jerusalem, 30.07.2024, lot 54), die vorliegende, unsignierte Studie zeigt unzweifelhaft das gleiche Motiv in wesentlich feinerer Ausführung und mag als Studie bzw. Vorbeit für das genannte Gemälde gedient haben. Auktionshaus OWL. 11/01/25
Niemiecki OWL zawsze w czołówce sprzedającej swoje scheiße. Uwziął się na polskie malarstwo i od lat ma krajowych (polskich) dostawców, którzy nie mogą poradzić sobie na zapchlonych jarmarkach staroci. Nic nie pomoże dodanie słowa ‘attributed’ do tej pracy bo sądzę, że nie namalował jej Maurycy Gottlieb. Nie pomoże nawet izraelski Matsart ze swoją sprzedażą w ubiegłym roku (fotografia poniżej) podobnego obrazu za $14,500, mającego cetyfikat prof. Malinowskiego (https://www.matsart.net/auction-lot/maurycy-gottlieb-1856-1879-polish-a-portrait-of-a_1be4426abd).
Maurycy Gottlieb. A Portrait of a Young Lady with a Red Beret, olej, płótno, 26 x 19 cm. Żródło: Matsart
Jest również i trzeci niemal identyczny obraz przedstawiający dziewczynkę w berecie, który znajduje się w Tartu Art Muzeum w Estonii:
Rudolf Julius von zur Mühlen. Punases baretis poisi portree, olej, 35 x 27 cm. Tartu Art Museum
Obraz ten jest przypisany niemieckiemu malarzowi o nazwisku Rudolf Julius von zur Mühlen (1845–1913). Mam nadzieję, że muzeum w Tartu posiada proweniencję tej pracy bo obraz wygląda na niesygnowany.
Nic dziwnego, że budzą się wątpliwości odnośnie autorstwa pracy w OWL oraz Matsart. Warto sprawdzić, czy Maurycy Gottlieb wykonał inną pracę na której została namalowana ta dziewczynka w berecie. Założę się, że nie ale gotów jestem przegrać zakład i przyznać się do braku wiedzy. Mam ogromny szacunek dla wiedzy prof. Malinowskiego lecz równocześnie chciałbym zobaczyć ten certyfikat autentyczności z 2002 roku (trust but verify) bo certyfikaty żyją czasami swoim życiem.
Lot 8047. Henryk Musialowicz (1914-2015), Polish painter, ‘Reminiscencje – Memories’, mixed media on hardboard, signed upper right and on the reverse, dated 1976 and titled, framed 76 x 60 cm. Starting €2,400. Historia Auktionshaus. 11/11/25. Passed
W przypadku prac Henryka Musiałowicza należy mieć również fotografie tyłu obrazu. Artysta wielokrotnie zapisywał tam i tytuł pracy, datę, a także czasami pisał dedykację. W późniejszych latach artysta sam tworzył ramy swoich obrazów i te stanowiły ich intergralną część. Ważny współczesny malarz zyskujący coraz większe zainteresowanie u kolekcjonerów.
Lot 30. Alina Szapocznikow 1926 – 1973. Lampe-Bouche, incised Alina, artist’s monogram A.S. and dated 67 on the base, dyed polyester resin, metal, electrical cable, 27,9 x 8 x 9,1 cm; 11 x 3⅛ x 3⅝ in. Executed in 1967. This work is registered in the Archives of the Estate of Alina Szapocznikow / Galerie Loevenbruck, Paris under number AS250201. Provenece: Private Collection, New York (acquired directly from the artist); Private Collection, Europe. Estimate €150,000 – 200,000. Sotheby’s. 10/24/25. Sold €220,000
Lampy Usta w wykonaniu Aliny Szapocznikow były już sprzedawane blisko 400,000 euro. Obecnie należy spodziewać się zainteresowania polskich klientów. Osobiście preferuje rzeźby tej artystki, szczególnie siedzącego Stalina jak też Przyjaźń o którą ocierałem się często choć dawno temu na parterze w Pałacu Kultury i Nauki im. Józefa Stalina. Ta ostatnia, po obcięciu rąk, zajaśniała nowoczesnym nowym blaskiem i była przedmiotem bardzo udanej aukcji w Desie-Unicum.
Lot 16. Eligiusz Waclaw Baranowski (Polish, 1904 – 1997). Troika Scene. Large winter landscape of a horse drawn troika being chased by wolves. Signed lower left. Canvas measures 23 inches H x 31 W, frame measures 27 x 34.5 inches. Starting C$180. Kavanagh Auctions. 10/25/25. Sold C$900
Wiele razy pisałem o rozszyfrowaniu toższamości dwóch malarzy, nie mających żadnych życiorysów twórczych czy osobistych, podpisujących swoje prace malarskie jako Czesław Wasilewski oraz Ignacy (czasami Franciszek) Zygmunowicz. Są to pseudonimy malarskie Wacława Eligiusza Baranowskiego, artysty z krwi i kości. Nie każdy musi się ze mną zgadzać, lecz „It’s OK if you disagree with me. I can’t force you to be right” (na skrzydełku strony bloga). Przedstawiłem w przeszłości identyczne prace tych trzech osób i można je odszukać w łatwy sposób. Trudno oczekiwać aby Czesław Wasilewski kopiował prace Wacława Baranowskiego a Ignacy Zygmuntowicz Czesława Wasilewskiego. W takim przypadku utworzyłoby sie trójosobowe kółko miłośników kopiowania własnych prac. Zarówno prace z sygnaturami Wasilewskiego jak i Zygmuntowicza odnalazły swoje miejsce na polskim rynku, są niezrozumiale dla mnie drogie, a ich ceny ciągle są pchane wzwyż. Dla porówniania, prace Baranowskiego są tanie i praktycznie ich nie ma porównując do tych dwóch fikcyjnych postaci. Nikt oczywiście w Polsce nie będzie o tym pisał bo mogłoby to podważyć ustabilizowaną rynkową pozycję prac Wasilewskiego vel Zygmuntowicza.
Dwa oleje Eligiusza Baranowskiego z rynku kanadyjskiego mają swoje odpowiedniki wśród znanych prac Zygmuntowicza/Wasilewskiego – wystarczy rzucić hasło i znajdą się oleje bardzo do siebie podobne, zarówno te przedstawiające jazdy konne jak też i te z cietrzewiami. Grzechem artysty było powielanie tematów a przyładem niech będzie prawie identyczna kompozycja niedawno sprzedana: https://polishartcorner.com/2024/11/26/eligiusz-waclaw-baranowski-1904-1997/. Zarówno tematyka prac, kolorystyka i replikowanie podobne jak u Jerzego Kossaka bo Wacław Eligiusz Baranowski terminował u niego.
Eligiusz Wacław Baranowski.Grouses on a Pasture
Lot 15. Eligiusz Waclaw Baranowski (Polish, 1904 – 1997). Grouses on a Pasture. Large oil on board landscape painting depicting grouses in a snowy pasture, signed lower left. Board measures 23 inches H x 31 W, frame measures 27 x 34.5 inches. Starting C$180. Kavanagh Auctions. 10/25/25. Sold C$800
Lot 58. ZOFIA STRYJENSKA (POLISH 1891-1976). Wianki/Throwing Garlands of Flowers on a Midsummer Night, tempera on paper, 44 x 36 cm (17 3/8 x 14 1/8 in.), framed dimensions: 56 x 63 cm (22 x 24 3/4 in.), signed lower right. Estimate $10,000 – 15,000. Shapiro Auctions. 10/25/25. Sold $15,000 PROVENANCE: Collection of Stanislaw Jordanowski, New York Lipert Gallery [Zbigniew Legutko], Brooklyn, NY, Auction of Polish Art – Paintings from the Jordanowski Collection, October 10, 1998, Lot 41 The Stanis?aw and Alicja Jonas Collection (acquired at the above sale) thence by descent in the family LITERATURE: Stanislaw Jordanowski, Vademecum malarstwa polskiego w USA, Wroclaw: Towarzystwo Przyjació? Ossolineum, 1996 [original publication date: 1988], page 73 (illustrated, plate 53) Czeslaw Czaplinski, Kolekcje Sztuki Polskiej w Ameryce, Warsaw/New York: Fundacja Dobrej Ksiazki, page 188 (illustrated)
Nowojorski dom aukcyjny Shapiro Auctions po raz już drugi wprowadza na rynek temperę Zofii Stryjeńskiej noszącej tytuł Wianki (poprzednio była na ich aukcji w czerwcu tego roku). Obecnie ten dom aukcyjny wykonał dodatkową pracę odszukując proweniencję Wianków wraz z wcześniej opublikowanymi jej fotografiami. Zabrakło jednak informacji o obecności podobnej kompozycji Zofii Styjeńskiej na polskich pocztówkach. Czy są wykonane tą samą reką artystki to sprawa dla ekspertów jej malarstwa.
Pocztówka wydana w Krakowie ok 1950 roku
Postaram się zająć tą ‘bezdyskusyją’ proweniencją prowadzącą do autentyczności. Wiadomo, że praca pochodzi z kolekcji Stanisława Jordanowskiego. Równiez posiadam Vademecum malarstwa polskiego w USA tego autora, nawet z jego autografem. Nie wiadomo jednak w jaki sposób p. Jordanowski wszedł w posiadanie tej pracy. Tego się chyba już nie dowiemy bo ten zmarł tragicznie w wypadku samochodowym w 1993 roku, chyba w Hiszpanii. Kolejnym etapem proweniencji jest obecnośc tej pracy na aukcji polonijnego domu Lipert Gallery, prowadzonego przez Zbigniewa Legutko. Pan Legutko zasłużył się prowadzeniem przez wiele lat aukcji poloników w dość znanej brooklyńskiej dzielnicy Greenpoint. Byłem kilka razy na tych aukcjach i rzeczywisćie było licytowanych sporo dobrych obrazów, choć te najlepsze chyba rozchodziły się wcześniej wśród najzamożniejszych. Czy wszystkie obrazy były ‘koszerne’? Chyba nie bo p. Legutko nie miał wykształcenia historyka sztuki. To trzymanie w ręku wielu znakomitych prac może prowadzić do dużej pewności i wyostrzyć oczy lecz na pewno również może pozbawić ostrożności oceny. W wielu przypadkach właściciel tej galerii wykupywał estate po zmarłych osobach (nie tylko malarstwo), po czym je licytował na swoich aukcjach. P. Legutko również nie żyje a zatem pozostała sucha domumentacja jego katalogu potwierdzająca proweniencję z kolekcji p. Jordanowskiego. Na aukcji w 1998 roku p. Janasowie kupili ten obraz Stryjeńskiej w Galerii Lipert. Innymi słowy, mamy dobrze udokumentowany ciąg posiadania od p. Jordanowskiego do chwili obecnej lecz nie wiemy nic o zakupie tej pracy przez pierwszego właściciela. Póżniejsza fotografia tego gwaszu Stryjeńskiej w albumie “Kolekcje sztuki polskiej w Ameryce” autorstwa Czesława Czaplińskiego (2007 rok) jest już bez znaczenia bo a) to sprawa wtórna nic nie wnosząca do pochodzenia b) p. Czapliński to znakomity współczesny fotograf a nie historyk sztuki c) jak słyszałem prace zamieszczone w tym albumie nie były weryfikowane przez historyków sztuki.
Shaprio Auctions chce udowodnić, że praca ma proweniecję i wysuwa stąd wniosek, że powinna być prawdziwa. Czy tak jest zawsze? W Lipert Gallery również widziałem prace, które oceniałem jako wątpliwe. Sam w początkach kolekcjonowania kupiłem w zupełnie innym domu falsa. Na tym zakupie wiele się nauczyłem i nabrałem od tego momentu dużej ostrożności. Wydaje mi się, że wielu kolekcjonerów choć raz kupiło wątpliwą pracę.
Obraz sprzedawany w Shapiro Auctions ma lukę w proweniencji. W dodatku istnieją te pocztówki z podobnym obrazem Zofii Styjeńskiej, w 100% jej autorstwa. Sami zainteresowani powinni zadać sobie pytanie, czy to ta sama ręka malowała obie prace. Osobnym pytaniem jest czy Zofia Stryjeńska replikowała fragmenty swoich prac. Nie mam tej wiedzy.
Czy p. Jordanowski mógł sie pomylić? Nie tak dawno obiegła prasę wiadomość (szeptań było sporo od wielu lat), że obraz Jóżefa Pankiewicza wystawiany od 1948 roku z honorami w Muzeum Narodowym w Poznaniu okazał się falsyfikatem (np. https://dzieje.pl/wiadomosci/obraz-przez-lata-wisial-w-mnp-i-uznawany-byl-za-oryginalne-plotno-pankiewicza-okazal-sie). W sumie podoba mi się, że Shapiro Auctions wykonał porządną kwerendę tego obrazu, chwała mu za to. Potencjalnym klentom pozostało podjęcie ryzyka od $5,000 wzwyż bo od tej kwoty rozpocznie się licytacja. Będę obserwował.
Lot 277. MERWART Paul. Painting: drawings (2pcs). -Projet d’affiche Cycles Métropole- signed *MERWART P.* (Paul) (1955, 1902), 18x26cm black frame under glass. Estimate €150 – 250. MonsAntic. 10/19/25. Sold €360
Dwa bardzo ładne projekty plakatów Pawła Merwarta pochodzące chyba z ostatnich lat XIX wieku reklamują francuską firmę rowerową. Chyba nie zostały wykorzystane przez producenta rowerów bo znany jest dość dobrze plakat innego autora, Luciena Baylaca. Reprint plakatu Baylaca można kupić w wielu miejscach, w różnych wymiarach, w różnych cenach. Dwa projekty Merwarta są nieduże, bardzo dekoracyjne i dobrze oddają epokę w której kobiety w powłóczystych sukniach wybierały sie na wycieczki rowerowe nie dbając, że te suknie kiedyś zaplączą się w szprychy kół.